Dodaj do ulubionych

do bardzo potrzebujących......

11.12.11, 23:19
Przeglądam różne wpisy od dłuższego czasu i na suwa mi się jedno pytanie do bardzo potrzebujących.
Skąd bierzecie na internet????
Mieszkam w duży mieście gdzie jest wiele firm oferujących internet i nikt z moich znajomych nie płaci mniej niż 50 zł miesięcznie....owszem wiem że można mieć np z kablówką taniej ale to też koszty i to wyższe ..... czy mając to 300-czy 400 zł a czasami i mniej nie szkoda wam na internet?? za 50 zł jeśli się pochodzi można spokojnie zrobić zakupy na kilka dni(podstawowe).Pewnie niektórzy mają wymówkę że wiąże ich umowa, ale sama wiem z doświadczenia że można napisać prośbę o rozwiązanie umowy bez kosztów obciążających przedstawiając sytuacje swoja.
Obserwuj wątek
    • lorek08 Re: do bardzo potrzebujących...... 11.12.11, 23:26
      dla wielu to rzekomo możliwość szukania pracy,luksus dla dzieci.
      Mnie też to zastanawia.Szczególnie jak zobaczyłam laptopa jednej z potrzebujących...
      • aqua696 Re: do bardzo potrzebujących...... 11.12.11, 23:53
        I chyba ja moge sie podpisac bo mi np. szkoda kasy...mam za free ale to zadkosc...
        te kilka zlotych wole na inny cel przeznaczyc niz na net...
        wole wadliwe, z utrudnieniem ale za free
        choc mobilne byloby rozwiazaniem.
        • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:43
          Znaczy ściągasz neta nielegalnie od sąsiada?
      • ciekawska_6 Re: do bardzo potrzebujących...... 11.12.11, 23:55
        Znam rodzinę której się noga pod wineła w życiu.Mają małe dzieci,on pracuje jednak z wypłaty jego zostaje niewiele(200-300).Ona żeby było im lepiej biega z dzieciakami po ciucholandach kupuje ubranka, zabawki itp potem to dalej sprzedaje.Potrafili dzieciom kupić prezenty od mikołaja po 100 zł ... nie pisze tego złośliwie tylko jeśli się na prawdę chce to można wiele tylko trzeba chcieć.... może to nie na dłuższą metę rozwiązanie ale myślą o założeniu firmy skoro takie zajęcie przynosi korzyść.

        To taki przykład niestety jeden z niewielu że posiadając internet można zrobić coś aby było łatwiej a nie tylko prosić na forum i czekać aż ktoś da.

        Lorek no ważne jest że porządny laptop jestwink reszta mało ważna skoro ludzie dadzą..

        • szary_ludz Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:10
          Moim zdaniem przesadza Pani z tym internetem. W tych czasach to nie jest luksus lecz standard posiadanie choćby byle jakiego komputera i choćby najwolniejszego łącza.
          Wystarczy posiadać dzieci w wieku szkolnym i zapewniam Panią że dostęp do internetu staje się koniecznością.
          Nie odbierajmy ubogim godności takimi wpisami. Pomożemy komuś czy nie to nasza prywatna sprawa ale nie wytykajmy.
          Nie chcemy ofiarować choć dobrego słowa to zamilczmy.
        • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:25
          Moja mama za net płaci 25,- miesięcznie. Oczywiście wiem, że mogłaby tą kwotą zażegnać głód w Etiopii, zaś u nas naprawdę ubodzy mieszkają w ziemiankach, a telewizor widzieli wyłącznie przez okno zaglądając do sąsiada. A z rozrywek przecież zawsze mogą się poświęcić oglądaniu gry w warcaby w parku.

          Pytanie, które zadałaś, było wałkowane mnóstwo razy. Przed zadaniem kolejnego - skorzystaj z wyszukiwarki.
          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:45
            Powiedz jaka to firma za 25 zł miesięcznie?
            I czy wymagają tylko umowy na ów internet za 25 zł (bez żadnych opłat dodatkowych) czy jeszcze kolejnych 50 na telewizję kablową lub abonament telefoniczny?
            • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 15:39
              Nie. Sam jeden goły net.
              • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:03
                Co to za firma? Na pewno wiele osób liczących się z groszem chętnie skorzysta z tej oferty.
                • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:09
                  Tepsa, wyobraź sobie.
                  • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:13
                    Znam tę firmę i coś mi się widzi, że zaraz wymyślą jakiś haczyk aby było drożej, spokojna Twoja głowa.
                    • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:17
                      A znasz jakąkolwiek firmę, która nie wymyśla haczyków? Na tym przecież polega biznes.
                      • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:26
                        To ciesz się tym netem za 25 zł póki tyle kosztuje.
                        • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:33
                          Mi to w sumie bez różnicy, czy moja mama płaci za net 25,- czy 250,-... Przynajmniej w zakresie ewentualnego cieszenia się.
      • zebra12 Re: do bardzo potrzebujących...... 18.12.11, 19:08
        U nas w szkole we wrześniu były rozdawane laptopy dla potrzebujących. Mają też dofinansowanie do internetu. Wszystko to dzięki unijnemu programowi przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu mieszkańców wsi i małych miasteczek. Obecnie nie ma u nas ucznia, który nie miałby komputera i dostępu do internetu.
    • lorek08 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:30
      Tak,zgadzam się,że internet jest potrzebny dziecku które chodzi do szkoły. Tutaj chodzi o fakt,że pojawia się ktoś na forum mówiąc ,że ma pustą lodówkę.Gdybym ja była w takiej sytuacji wolałabym przeznaczyć 50 zł na jedzenie dla dzieci niż na neta.
      Do tego dochodzi opłata za prąd.
      Ja nie mam nic przeciwko temu żeby biedniejsi ludzie mieli komputer czy internet. Ale jeżeli ktoś mi mówi,że nie ma co jeść i ma anemię a ja oglądam tej osoby laptopa na oko o wartości 1500-2000zł to sorki ale szlak mnie trafia.
      • aqua696 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:38

        Lorek czepiasz sie przeciez ona zygala krwia...
        i stracila laptka tuz przed slubem...a nawet konto na nk
        • szary_ludz Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:40
          Złośnica wink
      • szary_ludz Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:38
        Oczywiście lorek08 masz rację, taki przykład jak podałaś jest trudny do zaakceptowania ale ja odebrałem założenie tego wątku jak zarzut do wszystkich ubogich że mają czelność coś posiadać.
    • tygrysiatko1 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 00:46
      myślałam, że to ja jestem wredna i się przypieprzam do byle nieścisłości... ale to już mega przegięcie... jak się ma dzieci dostęp do internetu to niemal konieczność i już dano nie luksus a standard...
      • aqua696 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:03

      • lorek08 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:08
        To ja jestem jakaś inna bo dla mnie standard to chleb+masło a nie internet. I jeżeli nie miałabym na chleb to zrezygnowałabym z internetu.
        Ja swojego zdania nie zmienię.
        Dla mnie standardem jest np telefon komórkowy.Nie mam kasy-nie doładowuję konta.
        Ale internetu w rodzinach,w których nie ma na chleb nie zrozumiem.

        Od Ciebie się dowiedziałam ,że nasza ,,przyjaciółeczka,,usunęła konto na nk wink zniknęła mi ze znajomych wink Mam kolegę w jej miejscowości,który zna jej kuzyna czy kogoś tam. Rzadko się z nim widuję ale podpytam big_grin
      • madziulec Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:21
        Ale to prawda. Z jednej strony standard, ale jednak standard za ktory sporo nadal placisz. I to miesiac w miesiac.
        WIec podsumowujac wychodza naprawde spore kwoty.

        Ja patrze np. u siebie, ze jest mozliwosc skorzystania z komputera stojacego w bibliotece (sa bodajze 3), dzieciaki przychodza i jakos wybacz, ale nigdy nei widze, by korzystaly do czegos zwiazanego z nauka. Zawsze odchodzi giercenie. Moze w domu korzystaja do nauki? Nie wiem.

        Dodatkowo nauczmy dzieci korzystac z innych zrodel niz internet, bo pewnego dnia przyjda do szkoly, a tam wszystkie 30 dzieci w klasie beda mialy takie samo wypracowanie przepisane z internetu.
        • tygrysiatko1 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:29
          ja płacę raptem 35 zł miesięcznie za stałe szybkie złącze...
          Internet to nie tylko przepisywanie wypracowań (któremu mówimy NIE), ale róznego rodzaju bazy danych, opracowania etc...
          nie demonizowałabym i nie odbierałabym prawa do. nawet rozrywki, biednym ludziom...
        • adota Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 09:03
          madziulec napisała:

          > Dodatkowo nauczmy dzieci korzystac z innych zrodel niz internet, bo pewnego dni
          > a przyjda do szkoly, a tam wszystkie 30 dzieci w klasie beda mialy takie samo w
          > ypracowanie przepisane z internetu.

          Dzieci powinny mieć możliwość korzystania z wielu źródeł wiedzy. Powinny mieć encyklopedie, atlasy, książki, filmy edukacyjne, słowniki, jeździć na wycieczki, chodzić do muzeum, spotykać się z ciekawymi ludźmi. Rozwijać sie wszechstronnie i nie być zdanymi tylko na wikipedię i zasoby sieci. Ale to sieć jest najtańsza... Dziecko może w sieci obejrzeć filmy BBC, korzystać ze słowników, z kursu jezykowego on line, obejrzeć dzieła sztuki, posłuchać muzyki różnych gatunków, zobaczyć miejsca, do których nie może pojechać, odwiedzić muzea, grać w gry, które rozwijają wyobraźnie i kreatywność polegające na przykład na konstruowaniu maszyn, może obejrzeć w sieci eksperymenty i wykłady dotyczące trudniejszych zagadnień na przykład z matematyki. Może zmniejszyć dystans jaki dzieli je od bogatszych rówiesników. Może zobaczyć, ze jest jakis inny świat za biednym podwórkiem i starać się do niego zbliżyć.
          Pewnie, moze również całymi dniami grać w ogłupiające gry, a wypracowania przepisywać. Ale tak samo można ze wszystkim. Korzystać mądrze albo nie.
          Pomagając dziecku korzystac z sieci mądrze, zwiększa się jego szanse na rozbudzenie w nim ciekawości świata i zobaczenie sensu nauki, na lepsze wyniki w szkole, na lepszą następną szkołę, na lepszy los niż rodziców. A przecież o to chodzi, zeby dzieci z biednych rodzin miały szanse nie powielić biedy rodziców.

          I całkiem praktyczna strona zagadnienia. W wielu szkołach prace domowe wymagają wykorzystania zasobów sieci lub użycia komputera jako narzędzia. Optymalnie byłoby gdyby nauczyciel, przed zadaniem takiej pracy, zapytał rodziców czy dzieci będą miały mozliwość ją odrobić. Ale nie sądzę, żeby zawsze to robił.

          Pozdrawiam,
          adota
          • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 09:18
            Dokladnie tak adoto.
            Dostep do internetu to juz jest koniecznosc a nie zbytek czy luksus, zbytkiem moga byc perfumy Chanel ale nie korzystanie z internetu.
            Rownie dobrze mozna sie dziwic, ze ktos, kto jest biedny korzysta z pradu albo biezacej wody, bo przeciez moze ciagnac wode ze studni.
    • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:30
      bez neta to ja bym chyba nic nie zrobiła ,potrzebny do dodatkowych fuch ,do szukania zleceń ,do nauki dziecka i w końcu do słuchania muzyki bez której nie umiem żyć.
      Nawet jak dziś nie miałabym na chleb ,nie zrezygnowałabym ,wiesz czemu ? bo za tydzień dwa zapłace jak za zboże zakładając ponownie ,a mając na uwadze swoją branżę internet jest mi niezbędny.
    • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:33
      prawo do rozrywki ?? a to dobre ,biedak nie ma takiego prawa , mnie niegdyś odmówiono pośrednio prawa do make -upu i eleganckiego stroju ,-a bo biedna jestem !
      CZyli że mam chodzić bez butów i w ceroiwanym od x lat swetrze ,tylko ciekawe kto by mnie z takim image zechciał zatrudnić i nie uznał za psychiczną.
      • tygrysiatko1 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 01:38
        myślisz, że jestem zbyt liberalna?? wink
        • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 02:04
          Tygrysiątko ,myślę że liberalizm w zdrowej dawce jest niezbędny smile się zasiedziałam na internecie no ! dobranoc.
          • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 08:28
            kretynski zarzut.
            dostep do internetu moze jzu byc od 20zł.
            poszukajcie sobie najpierw a potem szczekajcie.
            internet to: rozrywka, wiedza, pomoc. Zauwazcie, ze dzieki temu mozna miec wiedze o swiecie, kulturze itp. Gazety, ksiazki - to kosztuje bardzo duzo. Internet pozwala te pieniadze zaoszczedzic. Google: nie trzeba dzwonic do informacji telefonicznej, mozna znalezc adres i numer. Skype, GG - pozwalaja zminimalizowac koszty telefonu itp.
            Rownie dobrze mozna napisac, ze rachunki za prad sa wysokie a jak nie ma na chleb to przeciez mozna zyc bez pradu, tyle tysiecy lat czlowiek obchodzil sie bez pradu i gatunek ludzki nie zginal.
            Zamiast lodowki torebka za okno, swieczka albo lampa naftowa.
            A jeszcze jak biedna rodzina ma pralke? Jakby w misce nei mogli prac. Co za zbytek i luksus.
            Przeciez jak biedny to powinien w lachmanach chodzic, dziurawych butach, spac na sienniku i caly czas walic głową w podloge, dziekujac dobrej pani za łaske okazaną.
            • ciekawska_6 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 09:32
              Mnie chodziło tylko i wyłącznie o przypadki gdzie to piszą że na chleb nie mają, a nie o wszystkich ludzi biednych.Wiem że jest multum ludzi którzy skromnie żyją i posiadają byle jaki komp i internet.Pomoc można uzyskać dobrze tylko często na tym kończą uzyskać pomoc i dalej nic nie robić w kierunku żeby było lepiej.


              Internet to rozrywka-rozumiem rozrywka rozrywką ale czy dziecko naje się od tej rozrywki??? A moim zdaniem za te pieniądze jak się pomyśli można mieć i obiad na kilka dni.
              • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 09:52
                ciekawska> rozumiem, ze pomagalas rodzinom, gdzie okazalo sie, ze pieniadze sa wydatkowane w niewlasciwy sposob?

                Ja nadal obstaje za swoim stanowiskiem, ze 20-25zł (najtanszy internet) rodziny przed glodem nie uchroni a dzieciom i rodzicom da dostep do wiadomosci/rozrywki/kultury/potrzebnych wiadomosci.
                Piszesz, ze dziecko sie nie naje rozrywka - jasne, tak samo sie nie naje prezentem pod choinke, po cholere wiec akcja Gwiazdka? lepiej by bylo kupic kartofle i kawalek kielbasy, bardziej praktyczne. Oczywiscie, tylko, ze nie sama praktycznoscia czlowiek zyje. Bo takze w czasach kryzysu i biedy potrzebna jest strawa dla ducha.
                Troche radosci, rozrywki wlasnie.
                Kilka chwil, kiedy czlowiek odrywa sie od szarej rzeczywistosci, grajac na komputerze, gadajac przez GG czy czytajac ploteczki na portalu internetowym.
                • dlakacperka Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 10:08
                  Ja jestem biedna, czasami nie mam na leki czy nawet podstawowe zakupy i mam internet.
                  Niestety dla mnie to jest źródło wiedzy, potrzebnych informacji bo na wsi nie mam innych możliwości. Bez netu nie wiedziałabym ułamka tego co wiem czy to o chorobie, leczeniu swoim czy dziecka... Nie mogłabym szukać wszelkich możliwości by pomóc dziecku.
                  Ja nawet kolorowanki dla małego zaczęłam ściągać i drukowałam bo taniej niż kupić w sklepie, a po drugie miałam możliwośc wyboru tego co go interesuje.
                  Każdego miesiąca opłata za net daje mi swego rodzaju okno na świat i pozwala znaleźć pomoc, wsparcie choćby wirtualne, ale jak bardzo potrzebne.
                  • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 10:16
                    Dokladnie tak.
                    • penelopa40 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 10:22
                      już nie mówiąc o tym, ze umowy o internet są często zawierane na 2 lata i nie ma jak zrezygnować bo za rezygnację przed terminem są kary...
                      zresztą temat wałkowany milion razy i watek do wywałki...
      • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:49
        Ciekawe jak wyglądasz bez makijażu skoro musisz go nakładać aby nie straszyć swoim wyglądem pracodawców smile
        W wielu zawodach nie liczy się tapeta na ryju tylko to co ma się w głowie, widocznie akurat te zawody nie są dla Ciebie dostępne skoro musisz chodzić z tapetą na rozmowy o pracę smile
        • penelopa40 Re: do gazety...... 16.12.11, 13:50
          kobieto, opanuj się, odpowiadasz pod moim postem o pracach domowych w internecie o jakimś makijażu i rozmowach o pracę
          ja pracę mam, nie szukam nowej, nie maluję się i nigdy nie używałam makijażu, ryja też nie mam, nie jestem świnią ani dzikiem, zato twoja kultura jest porażająca!
          • gazeta_mi_placi Re: do gazety...... 16.12.11, 17:16
            To było do Puchatki która "musi" chodzić na rozmowę o pracę z tapetą na ryju.
        • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 15:38
          Nie idzie o "tapetę na ryju" tylko o estetyczny i zadbany wygląd. Fakt, do kopalni na przodek nie jest to niezbędne,ale do biura kopalni już raczej tak. W worze pokutnym i łapciach z łyka nawet do Biedronki Cię nie przyjmą. Nie wierzysz? Spróbuj. Tam, gdzie się pracuje z ludźmi, to zwyczajnie konieczność.
          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:20
            Pracowałam z ludźmi i jakoś ani ja ani inne osoby nie miały tapety na ryju, wprost przeciwnie, myślę że byłoby to raczej niemile widziane niż dobrze. Nie każdy (nawet z ludźmi) pracuje w charakterze malowanej lali.
            Panie na kasie w tych sklepach co robię zakupy też nie mają tapety, zwłaszcza te koło 40-stki a pracują już w danym miejscu kilka lat bo znamy się z widzenia.
            Młodsze w hipermarketach też nie mają, a przynajmniej nie zawsze. Choć jedną kojarzyłam po oczojebnym błękicie na powiekach,.
            A z tego co widzę, najwięcej tapety mają Panie przy szosie, he he...
            Tutaj jestem skłonna nawet uznać, że to wymóg big_grin
            • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 20:23
              gazeta ... Ty rozróżniasz tapete od delikatnego maku upu ? i zdziwiłbyś się /zdziwiłabyś jak wiele mam w głowie jak na biedaka.Jesteś niepoważnym człowiekiem sądzac że kobieta ma być wybitnie zapuszczona by mogła nosić "miano" biednej.
              i nikt tu nie pisze o kupowaniu kosmetyków loreala a o normalnym makijażu , cześto robionym kosmetykami ze sklepu "po 2,50" .
              Stuknij się i wyluzuj ,święta ida .
              • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 20:26
                Po makijażu za 2.5 zł syfy wyłażą i alergie, następnie idziesz do dermatologa i dajesz mu 100zł za poradę i tyle masz z makijażu za 2.5 zł.
                Myślisz, że w innych firmach niż modeling/agencja towarzyska ktoś zwraca uwagę czy masz makijaż czy nie?
                • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 21:04
                  widzisz, po raz kolejny gazeto glupoty piszesz.
                  moze kiedys slyszalas o kosmetykach naturalnych? wiesz, ze domowym sposobem z produktow spozywczych, mozna zrobic szereg kosmetykow? przy okazji zakupow na obiad/kolacje/sniadanie mozna przygotowac sobie swietny zestaw kosmetykow pielegnacyjnych i kolorowych. mozna sie tego dowiedziec min z internetu.
                  myslisz sie kolejny raz myslac, ze tylko w agencji towarzyskiej ktos zwraca uwage na makijaz.
                  w wielu firmach oprocz dress codu jest tez scisle opisany makijaz/fryzura/lakier do paznokci.
                  rozumiem, ze mozesz nie znac zasad panujacych w korporacjach/bankach itp ale to Cie nie upowaznia, do pisania bzdur.
                  akurat przy szukaniu pracy w modelingu makijaz jest ZAKAZANY. modelka szukajaca pracy (casting, agencja) ma byc saute, po to, aby dokladnie widac bylo jej twarz i mozliwosci.
                  • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 21:29
                    >w wielu firmach oprocz dress codu jest tez scisle opisany makijaz/fryzura/lakier do paznokci.

                    Nie wiem od kiedy matka mająca kwalifikacje do pracy w korporacji gdzie obowiązuje ów dress code prosi o pieluchy dla dziecka na forum Pomocnych.
                    Pokaż mi jedną (może być była) beneficjentkę pomocnych która faktycznie pracuje w garsonce w korporacji, czekam.
                    Z tego co czytam Panie najczęściej nie pracują, pracują sezonowo przy zbiórce owoców bądź przy pracach typu sprzątanie ( z całym szacunkiem osób wykonujących te prace(.
                    No pokaż mi choćby i byłą beneficjentkę pomocnych E-mam pracującą na stanowisku gdzie wymagana jest garsonka i dress code.
                    Czekam.
                    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 21:36
                      Najczęściej jednak widzę Panie które nie zawsze dobrze posługują się komputerem (choćby reakcja na prośbę o przesłanie skanu, nie wiedzą jak to zrobić), ich ortografia i składnia też pozostawia czasem wiele do życzenie, ale każda jak jeden mąż to absolwentka SGH, która nie mając na pieluchy i zabawkę dla dziecka szuka pracy w korporacji, dobre...
                      Weź nie pij już tyle.
                      • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:10
                        brawo, nie ma to jak zdolnosc do konfabulacji.
                        czy ja napisalam cokolwiek z tego co mi imputujesz? nie.
                        napisalas, ze makijaz wazny jest tylko w modelingu i agencjach towarzyskich, a ja ci odpowiedzialam, uzasadniajac dlaczego nie masz racji. nie podpierajac sie nikim z naszego forum.
                        tylko tyle.
                        za bardzo galopujesz w swoich zlosliwosciach i nawet nie potrafisz jednego postu przeczytac ze zrozumieniem.... wstyd gazetko.
                      • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:44
                        widzisz gazeto ,ja mam kontakt z klientem i to bynajmniej nie w sferze seksualnej . Jak Ci się wydaje czy moja szefowa oprócz umiejętności nie patrzy na prezencje ? Owszem patrzy i to baardzo uważnie,nie mam dress code , nie noszę garsonek ,ale muszę mieć nienaganny manicure i świeżą twarz . Nie mam 20 lat by wstać rano i od kopa wyglądać jak bogini.
                        I nie miałam kiedyś na chleb i prosiłam na emamach ,wiem wiem mogłam wtedy wystawić na allegro swoją używaną pomadkę do ust i kredkę do oczu ,a nuż jakiś fetyszysta by zakupił ? big_grin
                        Jak świat światem nie ma opcji by osoba zaniedbana dostała prace ,pomijając sprzątanie ,ale ..i tu liczy się pierwsze wrażenie ( bo widzisz dodatkowo sprzątam ,jajo co nie?)
                        A w ogóle to uczepiłeś się tego makijażu jakby to był jakiś niebotyczny wydatek.
                        Poza tym przeczytaj mój pierwszy post ze zrozumieniem ,a jeśli masz z tym problemy to Ci wyjaśnie :
                        Odmówiono mi pośrednio prawa do make -up - czyt : Ktoś stwierdził że nie potrzebuję pomocy bo byłam umalowana. i zapewniam Cię że nie był to makijąż rodem z burdelu , malować się trzeba umieć ,wtedy żadne drogie pudry nie są potrzebne .
                        • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:52
                          puchatko> ale z kim tu dyskutowac? gazeta pisze bzdury dla samego jatrzenia, nudzi sie, to klepie w ta klawiature z uporem godnym lepszej sprawy. postawila sobie chyba za cel, zeby zaistniec na kazdym mozliwym forum i to w roli tej innej/kontrowersyjnej/oryginalnej. Na kolejejnych forach dostaje bany to wlazi na inne itd itp.
                          Nie ma sensu jak widac wdawac sie z nia w dyskusje, bo czyta wg swojej wlasnej interpretacji, bez sensu i zrozumienia wypowiedzi innych osob, przeinacza fakty i nagina pod siebie.
                          • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:02
                            właściwie masz racje smile idę poczytać książkę - mimo żem biedna stracę ciut prądu by lampkę uruchomić . Bo i zapisałam się do biblioteki ,całe 3 zł wpisowego ( karta) TRZY ZŁOTE POLSKIE - bochenek chleba !
                            A na marginesie - jedna z emam przysłała mi kiedyś kilka fajnych ubrań które służą mi do dziś głupia co nie ? po czorta biednemu ładne ubrania....
                            • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:04
                              popatrz, to sie beda dziwowac teraz, ze biedne czytac potrafia....
                              A na powaznie: milego czytania, ja jestem w trakcie biografii Keitha Richardsa.
                            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:16
                              >po czorta biednemu ładne ubrania...

                              Jak chcesz mogę wysłać Ci brzydkie big_grin
                              • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:31
                                gazeto> daruj sobie.
                      • aniulka8503 Re: do bardzo potrzebujących...... 08.01.12, 23:03
                        No widzisz...chociażby ja...a byłam urzędnikiem państwowym i nawet jeśli było to strasznie niewygodne (makijażu wręcz nienawidzę), to musiałam wyglądać jak to się teraz mówi "na kobietę z klasą"
                        I nie każdy biedny szuka pracy bądź pracuje przy zbieraniu owoców bądź przy sprzątaniu...jak widzisz, urzędnikom też nie zawsze się powodzi...
                    • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:07
                      gazeto> nie jestem koncert zyczen. jak cos chcesz to sobie zrob, lepiej jednak, zebys zajela sie czyms bardziej pozytycznym niz tylko jatrzeniem na forach. rozumiem, ze twoj sposob na zycie ti byc kontrowersyjna i w opzycji ale to juz sie stalo nudne. nie zauwazylas? powielasz sie w watkach, zwyczajnie i bez sensu.
                • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:11
                  Może Tobie wychodzą, bo zbyt sterylnie żyjesz? Ja nigdy nie miałam takich problemów.
                  Poza tym na Pomocnych nie proszą panie pracujące, tylko szukające pracy. A to, ze szukają jakiejkolwiek, a przy okazji nie chcą się pokazywać pracodawcy, jakby je ktoś właśnie granatem od pralki oderwał, to tylko chwała im za to. Szczególnie, jeśli nie cierpią na tak straszliwe alergie, jak Ty...
    • papryczka.chili Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 12:56
      dlaczego ?
      A dlaczego mam nie miec?NIe mam samochodu nie mam wakacji, nie kupuje ubrań drogich butów,kosmetyków czy wypasionego żarcia.
      to dlaczego ma jeszcze internetu nie mieć no przeciez to nie kosztuje połowe pensji.
      Mam kablówkę z internetem W UPC mąz rozsądnie planuje jaki chce mieć analizuje koszty pokrywamy rachunki na spóle z moim ojcem bo też ma 2 telewizor i korzysta u siebie w pokoju.

      Internet to nie tylko płace rachunki ale mam dostep do wiadomosci czy nawet rozmowy z kimś kto mieszka daleko bo na telefon by mnie nie bylo stac gadać 2 godziny....

      dlatego by nie czuć się jeszcze gorszą.

      Na chleb dla dziecka i mandarynki mi wystarcza;D
      • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 13:09
        no wlasnie wydaje mi sie, ze autorka watku nie zwrocila uwagi na to, ze majac internet oszczedza sie na innych rzeczach:
        - telefon
        - gazety
        - infolinie
        - bank (przelewy internetowe sa czesto bezplatne a nawet jak odplatne to o wiele tansze )
        - czesto tansze zakupy przez internet (ostatnio kupowalam kombinezon dla maluszka, zaplaciclam 9zł + 6 za list polecony, kombinezon sliczny, jak nowy)
        - dostep do wielu informacji (takze przepisy, porady prawne itp)
        - rozrywka (brak pieniedzy na kino, teatr, park rozrywki)
        • xxxtabxxx Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 22:56
          Ja bym nawet powiedziała, że posiadanie dostępu do Internetu to często spora oszczędność. najtańszy Internet nie kosztuje wiele, a naprawdę pozwala sporo zaoszczędzić. Ja do potrzebujących nie należę, ale nie lubię żyć rozrzutnie. Dziecku kupuję często używane ubrania na popularnym portalu aukcyjnym i jeśli się nie zniszczą sprzedaję je później w tym samym miejscu. Tym sposobem zdarzy się czasem, że kupię ciuch za 5zł, a sprzedam za 6. W ogólnym rozrachunku wychodzi prawie na to, że na ubrania dla dziecka wydałam pieniądze raz, a teraz dokupuję większe ciuchy za to co odzyskam ze sprzedaży za małych, no może jakieś grosze dopłacam. Poza tym nie wyobrażam sobie płacenia rachunków w oddziale banku, czy na poczcie - w Internecie można mieć darmowe konto, konta z obsługą w oddziale kosztują, opłaty za rachunki też nie są z reguły najniższe (a tam gdzie są niziutkie zdarza się, że pieniądze idą do odbiorcy przelewu z tydzień i potem przychodzi człowiekowi płacić odsetki za zwłokę). Jeszcze jeden przykład: apteka - oszczędzam sporo, bo zamawiam taniej przez Internet i odbieram potem zamówienie w aptece stacjonarnej. Jeśli miałabym podsumować to wszystko to wyjdzie, że zdecydowanie więcej oszczędzam w różnych dziedzinach życia posiadając Internet, niż wydaję na miesięczną opłatę za abonament. Rozrywka jest tu tylko miłym skutkiem ubocznym smile
          • penelopa40 Re: do bardzo potrzebujących...... 13.12.11, 09:25
            no i mając dzieci w szkole, nawet podstawowej, nie da się praktycznie odrobić lekcji bez netu!
            • madziulec Re: do bardzo potrzebujących...... 13.12.11, 18:31
              Zaczynam sie zastanawiac i to bardzo powaznie jak to jest, ze nie dosc, ze skonczylam i podstawowke, to jeszcze i liceum, studia i studia podyplomowe.

              Ale pewnie mialam net i oszukuje. Jak to pewnie zwykle ja.
              Bo niektorzy pooplacaja pobieraczek, chomiki i jest kokodżambo i do przodu wink
              • adota Re: do bardzo potrzebujących...... 15.12.11, 13:44
                madziulec napisała:

                > Zaczynam sie zastanawiac i to bardzo powaznie jak to jest, ze nie dosc, ze skon
                > czylam i podstawowke, to jeszcze i liceum, studia i studia podyplomowe.

                Ja też skończyłam studia nie posiadając internetu, ale jaki to ma związek z tym, że nauczyciele mojego dziecka (dzieci, które są teraz w wieku szkolnym) wymagają prac domowych związanych z użyciem internetu?

                adota
                • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:43
                  W szkole Twojego dziecka nie ma dostępu do internetu?
                  • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 15:41
                    W szkole mojego dziecka jest jakieś 20 komputerów. I coś chyba ponad 1000 uczniów. Jak widzisz korzystanie z tego internetu przez wszystkich?
                    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:06
                      Myślę, że zdecydowana większość ma jednak w domu komputery więc nie będą zajmować tych szkolnych.
                      • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:12
                        Nie wiem, co *myślisz*, ale pytam o te, co nie mają. W czasie zajęć lekcyjnych nie mają jak korzystać, bo albo same mają zajęcia, albo komputery są zajęte. Po lekcjach? No to mamy problem, bo wchodzi druga tura. Nocą? W weekendy? Te dojeżdżające z daleka również?
                        • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:14
                          Nie miałam komputera, a szkoły jakoś pokończyłam. Cuda po prostu...
                          • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:21
                            Mieszko 1 też nie miał komputera, a nawet królem został. I co z tego wynika? Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Bez komputera. August, a po nim Tyberiusz bez problemów radzili sobie z Cesarstwem Rzymskim. Tylko powiedz, co to ma do rzeczy?
                            Nie wiem, ile masz lat, ale jak ja chodziłam do podstawówki, to nawet telefon stacjonarny nie był normą. GPSy też. I kaski na rowery. Tylko to dalej nic nie znaczy, skoro nauczyciel pisze "wyszukaj w internecie...".
                            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:27
                              To pretensje do nauczyciela.
                              • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:34
                                A może do standardów, jakie panują?
                            • lorek08 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:57
                              bj32 napisała:

                              > Mieszko 1 też nie miał komputera, a nawet królem został.

                              tak ? smile
                              • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:17
                                O jejku. No to Popiel. To nie forum historyczne, a w gruncie rzeczy co za różnica, skoro i tak nie miał komputerabig_grin Jak dla mnie to nawet Ferdynand Aragoński mógł byćtongue_out
                                • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:27
                                  Jak jesteś niedouczona z podstaw historii własnego państwa nie garnij się do polityki, dobra ma rada.
                                  • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:32
                                    Może tylko nieuważna? A poza tym co ma jedno z drugim wspólnego? Polityka zazwyczaj dotyczy stanu aktualnego i przyszłego, a nie czasów sprzed kilkuset lat.
                                    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 19:17
                                      Ale wynika także z czasu przeszłego smile
                                      • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 19:24
                                        I dlatego nie mogę publicznie napisać głupoty? Że coś wynika z czegoś, co miało miejsce kilkaset lat temu? To chyba jak z tym netem, którego kiedyś nie miałaś, a teraz jednak trafiasz wtyczką do gniazdka... Zbliżona zależność.
                            • malgoska182 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:10
                              Usmialam siesmile Komputer masz? W szkolach uczyli,ze Mieszko I nie byl krolem.
                              pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_I_Chrobry
                              Pomoc naukowa masz,tak niezbedna do zycia,nie wiesz za bardzo jak z niej korzystac?
                              • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:23
                                Ha ha, 10/10 big_grin
                  • adota Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:16
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > W szkole Twojego dziecka nie ma dostępu do internetu?

                    Jest. Nie ma też problemu z ilością komputerów. Zawsze po lekcjach są w szkole nauczyciele, do 16 - 17 na wypadek gdyby któreś dziecko potrzebowało pomocy, dostępu do komputera, musiało poczekać na zajęcia dodatkowe itd. Ale nie sądzę, żeby w wielu szkołach tak było.

                    Brak internetu u mnie w domu nie byłby dla dziecka przeszkodą w odrobieniu większości prac, dlatego że:
                    - dziecko ma do dyspozycji wiele innych źródeł wiedzy w domu i poza domem
                    - wraca samo ze szkoły, więc może zostawać dłużej jeśli tego potrzebuje
                    - szkoła jest bardzo dobrze wyposażona.

                    Natomiast nie sądzę, żeby to było takie proste dla dzieci, u których w domu jest biednie, książek nie ma, rodzice nie zawsze potrafią pomóc, mieszkających w małych miejscowościach, mających daleko do źle wyposażonej szkoły, daleko do biblioteki itp.

                    adota
    • slonko1335 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 13:08
      Stypendium szkolne nie może pokrywać abonamentu? bo coś m się obiło? ze stypendium z kolei na masło i chleb nie dadzą...i możemy w sumie dalej pytać, po co potrzebującemu pralka w końcu można w ręku prać, po co ciepłą woda, można zagrza, po co wanna, wystarczy miska, itd...wreszcie po diabła mieszkanie w końcu do nocelgowni zawsze można iść...
      • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 13:12
        mowienie, ze dostep do internetu to luksus czy zbytek, jest błedne z zalozenia.
    • domza2 Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 13:12
      Zgadzam się z Szary Ludz. Biedak ma być biedny, bez butów, bez TV, bez Internetu - o ile łatwiej się wtedy pomaga! Tymczasem ktoś potrzebujący napisał kiedyś tutaj : czy ma sprzedać komputer dziecka, który otrzymało na Pierwszą Komunię?
      Internet to także okno na świat. Bieda nie oznacza, że trzeba zabić to okno dechami. Dzięki dostępowi do netu ja mogę znaleźć rodziny, którym przyda się coś ode mnie - one mogą znaleźć mnie, czy nie jest to jasna, obopólna korzyść (bo przecież dla mnie radość i satysfakcja)
      • easyblue Re: do bardzo potrzebujących...... 12.12.11, 23:17
        I nie daj boże w ciucholandzie kupi sobie co fajnego - wtedy na bank obgadany, bo jak to, prawie zebrak a takie ciuchy nosi! I jeszcze to auto, którym się syn rozbija! I co, ze to maluch, no ale na benzynę ich stać!
        Taki tekst słyszałam od znajomej z pracy, która sama ma róznie, ale teraz nawet... buduje dom mając na utrzymaniu trójkę dziecibig_grin Jedno dorosłe, niepracującesmile)) Żeby nie było - jej dziecię się audi rozbijasmile Wprawdzie żadna rewelka, no ale malucha sąsiadce zazdrości.
        Ot, taka smutna Polska rzeczywistość...
        • tygrysiatko1 Re: do bardzo potrzebujących...... 13.12.11, 03:05
          Moja przyjaciółka ubiera się wyłącznie w ciucholandach, a własciwie w jednym kokretnym, gdzie mają odzież od D&G, Armaniego, Versace etc... i chodzi w takich super markowych kieckach za powiedzmy 15pln wink
          wyobraźcie sobie, jak jej za plecami gadali na studiach, bo brała stypendium socjalne... a przecież przy takich ciuchach to na pewno jej się nie należy wink
          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:11
            Podaj namiar na ten cudowny ciucholand którego to właściciel jest nie umiejącym liczyć i patrzyć imbecylem i zamiast sprzedać z 10-krotną przebitką ciuch z Versace choćby na Allegro sprzedaje na wagę po 10 zł kg.
            Chodzę od lat po różnych krakowskich ciucholandach, a także komisach gdzie odzież jest minimalnie droższa i nieco lepsza i jakoś przez te wszystkie lata nie natknęłam się na żadną z wymienionych marek, niechby nawet kosztowała te 50 zł, a nie 15 zł.
            Moje koleżanki też tam kupują i chodzą i jakoś nie mają szczęścia do Diorów i Versace, pewnie ślepe.
            A Twoja znajoma ciągle coś tam znajduje z Diora, Versace czy Armaniego.
            Cud, prawie jak u Tuska, z jej szczęściem niech zagra jutro w Lotto.
            • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:49
              skoro o ciucholandach mowa ,jutro ul św filipa ,wyprzedaż dziecko 0,50 ,dorosły 1 zł . Versace nie ma ,ale jest od groma ubrań w naprawdę dobrym stanie .Polecam osobom z Krakowa , czynne od 9 do 14.
    • szmyta877 Re: do bardzo potrzebujących...... 13.12.11, 16:08
      mamy za darmo bo maz w jednej lokalnej firmie pracowal i podlanczal internet.Do tego w kazdym miejscu mieszkania mamy kable doprowadzajace internet do calego bloku, czyli z firmy internetowej nie musza nam placic za te walajace sie kable w zamian mamy internet.
      • ata-07 Re: do bardzo potrzebujących...... 15.12.11, 11:50
        Dlaczego nie zapytasz o telewizor ???
        • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:35
          Telewizor też nie jest niezbędny do życia.
          • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 15:45
            Majtki również nie są niezbędne. Ani mieszkanie - mało to jaskiń w Polsce? Zresztą co Nioma tu mówi o ziemniakach i kiełbasie!? Niejeden pustelnik lata całe przetrwał o wodzie i korzonkach.
            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:02
              Można przeżyć w zdrowiu bez telewizora, bez odzieży i suchego schronienia już nie bardzo.
              Ja spokojnie żyłam swego czasu bez telewizora, za pokrzywdzoną się nie uważałam.
              Co zabawne byłam obiektem współczucia pewnych znajomych mimo, że dla mnie akurat wtedy telewizor naprawdę nie był żadnym problemem (a raczej jego brak) czy powodem do wstydu tongue_out
              Ale widać biedne matki dzieciom nie mogą przeżyć bez tego wynalazku.
              • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:08
                Brednie.
                Ja też nie oglądam TV mimo posiadanego odbiornika. I co z tego wynika? Że mam go sprzedać i nabyć w zamian krakowską suchą?
                Nie mówię o życiu bez *odzieży*, tylko bez *majtek*. Majtki nie są niezbędne. I kto powiedział o wyszukiwaniu wilgotnych jaskiń? Suche też są. Można je dodatkowo wyścielić igliwiem, wrzosem i rozpalić ognisko, to będzie w dodatku ciepło. Kiedyś ludzie tak żyli i przetrwaliśmy jako gatunek, czyż nie? Więc... Po co nam korzystanie ze zdobyczy cywilizacji?
                • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:12
                  Dalej powtarzam: telewizor nie jest sprzętem niezbędnym w sytuacji gdy nie stać na pieluchy i mleko dla malucha albo opłaty w spółdzielni.
                  • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:24
                    Zgadza się. I majtki w takiej sytuacji - powtarzam - też nie są niezbędne. Ba! Nawet pieluchy nie są ani podpaski, bo można używać rękawów od mężowskiej koszuli, tylko trzeba prać regularnie.
                    Tylko powiedz, na jak długo i w jakim stopniu taki, powiedzmy, 8letni telewizor rozwiąże problemy finansowe?
                    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:25
                      A jak problemy finansowe nawet niektórych tutejszych forumowiczek rozwiąże choćby super wypasiona paczka żywnościowa na Święta? A jakoś nie zabraniasz takiej pomocy, a nawet zachęcasz do niej.
                      To się nazywa hipokryzja.
                      • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:39
                        Nie, to się nie nazywa hipokryzja. Staramy się, oczywiście, unikać pomocy wybitnie długofalowej, ale najpierw podpowiadamy, do jakich instytucji się udać, później pomagamy względnie doraźnie. Wyobraź sobie, że dzięki ludzkiej życzliwości część osób się usamodzielnia. Z pewnością ogołocenie mieszkania z wszelkich możliwych do sprzedania rzeczy znakomicie by im wpłynęła na samopoczucie... Mieszkanie bez dywanu, telewizora, komputera... Książki można spieniężyć, ciuchy sąsiadka pomoże sprzedać na allegro... No, cudownie! Frajda i znakomity pomysł. Masz jeszcze jakieś równie dobre?
                        • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:19
                          Ja mam mieszkanie bez dywanów, zrobisz dla mnie forumową ściepę? A telewizora w ogóle nie oglądam więc też właściwie jakby go nie było.
                          • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:34
                            Dlaczego miałabym robić dla Ciebie ściepę? Nie jestem Złotą Rybką. Forum jest ukierunkowane na pomoc głównie dzieciom, których, o ile wiem, nie posiadasz. W każdym razie głodnych.
                            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 20:24
                              Bo jesteś pomocna, a ja głodna sad I dywanów nie mam sad
                              • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:16
                                Jak jesteś głodna, to sobie zrób kanapkę. Dywanem się nie najesz. Znaczy... Może i najesz, ale mało to pożywne i z pogryzieniem możesz mieć problem. Chyba, że masz zęby jak rekin.
    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:33
      Też się dziwię, najtańszy internet to miesięcznie 50zł, taniej nie ma chyba, że w pakiecie z telewizją kablową czy telefonem stacjonarnym.
      Do tego dochodzi sprzęt- żeby działał jako tako o wartości minimum 200-300zł (jeśli używany i kilkuletni), do tego oprogramowanie (legalne kosztuje sporo, a chyba matki są uczciwymi osobami).
      Robi się z tego już konkretna kwota.
      Ja jak byłam biedna nie miałam nawet telewizora, nie mówiąc o komputerze i internecie.
      • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 12:54
        glupoty gadasz gazeto.
        komputer jest w domu czesto sprzed lat, kiedy sytuacja byla lepsza.
        99% komputerow kupuje sie z wgranym systemem i podstawowym oprogramowaniem. w warunkach domowych nic wiecej nie jest potrzebne, zamiast MSOffice sciagasz legalny i bezplatny Star Office.
        Jakie Twoim zdaniem jest jeszcze potrzebne oprogramowanie?
        Podlaczajac sie do netu dostajesz za darmo urzadzenie: live box w neostradzie, router w UPC itd
        Nie wydajesz NIC. Nie wiem co jest u Ciebie, ale ja zainstalowalam neostrade z liveboxem, mamy kilka GB w domu, wifi oczywiscie i wszystko smiga jak przeciag. Za calosc place miesiecznie kilkadziesiat PLN, urzadzenie nic mnie nie kosztowalo, po roku wymienili mi jeszcze na nowsze.
        Nie piernicz wiec gazeto o konkretnych kwotach bo od rzeczy gadasz. Jak zwykle zreszta.
        Swietnei, ze jak bylas biedna to nie mialas telewizora, ale czego to dowodzi? Ze wczesniej sie nie dorobilas czy, ze sprzedalas na bulki?
        • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 13:59
          >komputer jest w domu czesto sprzed lat, kiedy sytuacja byla lepsza.

          Nawet taki można sprzedać za 200-300zł.
          Ja totalnie zepsuty kilkuletni klamot bez ładowarki i części klawiatury sprzedałam za 50 złotych osobie z internetu (uprzedzając wcześniej o stanie), to było z 8 lat temu.
          Teraz zapewne używane, ale sprawne, z pełną klawiaturą i z ładowarką kosztują jeszcze więcej.
          A jak potem (już po kupnie telewizora) nie miałabym na rzeczone bułki, to owszem. I telewizor bym sprzedała. Jestem osobą inteligentną i nie nudzę się bez telewizora.
          • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 14:01
            nie, nie mozna, taki sprzet jest wlasnoscia operatora.
          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 14:03
            Zerknęłam nawet z ciekawości na Allegro, najtańszy używany laptop kosztuje 400zł, a zdecydowana większość około 800zł.
            Całkiem spory pieniądz jak dla osoby ubogiej, nie mającej na czynsz czy na pieluchy dla dziecka.
            • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 14:10
              gazeto: idac tym tokiem rozumowania: niech sprzeda pralke, dywan itp.
              dostanie 20zł, 200zł przeje i go... bedzie miala.
              przestan juz klepac takie bzdury
              • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 14:37
                Jak nie ma na jedzenie i pieluchy dla dziecka to lepiej żeby sprzedała dywan niż żeby dziecko było głodne i zasikane.
                Ja zresztą i wielu moich znajomych (mniej, ale i całkiem zamożnych, zwłaszcza ci co posiadają zwierzęta lub alergików w domu) nie mamy dywanów, a żyjemy i mamy się całkiem dobrze.
                I jakoś żyjemy bez tych dywanów już piąty rok smile, ja w sumie ósmy bo na poprzednim mieszkaniu też nie miałam dywanu.
                • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 14:55
                  gazeto, nie udawaj glupszej niz jestes. dywan byl przykladem z sufitu wiec sie go nie czepiaj. poza tym to co masz w domu nie bardzo mnie interesuje. i nic nie wnosi do watku.
                  • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 16:59
                    To nie dawaj przykładów " z sufitu" tylko realne, a zresztą w domu rodzinnym akurat też się zdarzyło, że matka wstawiła dywan do miejscowego komisu więc nie mów, że znowu ów dywan to taki wymyślony przykład. Co kilka dni sprawdzała czy "poszedł", w końcu ktoś go kupił. Pamiętam do tej pory nawet jak wyglądał smile
                    Lepiej wynieść dywan w komis niż zalegać z czynszem i w efekcie wylądować na bruku.
                    Nie wiele chyba wiesz o prawdziwej biedzie skoro uważasz, że sprzedawanie dywanów by choćby nie mieć długów w spółdzielni to przykład z Marsa albo rzeczonej niżej Etiopii.
                    EOT.
          • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 15:51
            "I telewizor bym sprzedała."
            ...i zażegnała tym głód w Etiopii...
            "Jestem osobą inteligentną"
            Czasami - nie zaprzeczę. Ale tutaj bredzisz.
            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 16:55
              No, jakbym nie miała na jedzenie to i telewizor bym sprzedała, co w tym jest dziwnego bo nie rozumiem? Ty byś wolała umrzeć z głodu wpatrując się w odcinki "M jak miłość" do samego końca?
              • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:03
                Nie oglądam ani "M jak mdłości", ani "Zdziwionej". Natomiast gdybym miała ciężką sytuację, to raczej bym poszukała innych rozwiązań, niż pozbycie się wszelkich posiadanych dóbr po to, żeby uzyskane za nie grosze przejeść w kilka dni.
                Ciekawe, czy sprzedałabyś również skarpetki w dobrym stanie i chusteczki higieniczne mało używane? Albo zaczęła suszyć papier toaletowy. W celu oszczędności, naturalnie.
                Takie "rady" są totalnie abstrakcyjne. I raczej potwierdzają, że nigdy nie byłaś na pozycji osoby naprawdę ubogiej i potrzebującej.
                • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:05
                  A gdyby na daną chwilę nie było innych rozwiązań a pieniądze by były potrzebne tu i teraz?
                  Poza tym akurat telewizor naprawdę nie jest niezbędnym sprzętem.
                  • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:16
                    To sprzedałabym majtki. Też nie są niezbędne.
                    Zawsze jest kilka rozwiązań. Jednym z nich jest na przykład... Poproszenie o wsparcie na forum. Bez komputera i netu awykonalne. Albo szalenie kosztowne, gdyby ktoś chciał skorzystać telefonicznie.

                    A poważnie uważasz, że da się teraz w komis wrzucić dywan, który pokryje równowartość *jakiegokolwiek* czynszu, choćby miesięcznego za kawalerkę? To chyba taki "pers" z włosiem po kolana... Rzadko się takie widuje u potrzebujących.
                    • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:24
                      >> To sprzedałabym majtki.

                      A ktoś inny telewizor, zabronisz mu?

                      Część czynszu tak, nie każdy mieszka w nowym budownictwie w centrum dużego miasta.
                      Obecnie czynsze plasują się od 150 do 800zł , zatem masz szeroką rozpiętość w zależności od standardu i miejsca. Są też lokale bezczynszowe.
                      • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 17:44
                        Ty serio nie rozpoznałabyś ironii, nawet gdybym Cię związała i zaczęła okładać nią po tyłku? Nie rozmawiamy tu o zakazie sprzedawania telewizora, tylko o małej skuteczności walki z własną trudną sytuacją przez pozbycie się komputera i netu. Różnica jest zasadnicza.
                        W nowym... No, nie każdy. Wiesz, jakie są czynsze w starym budownictwie?
                        Owszem, są lokale bezczynszowe. Na przykład można zamieszkać w jaskini. Albo w Wozie Drzymały i wtedy nawet Niemcy mogą nam naskoczyć.
                        Dyskusja zaczyna gonić własny ogon, bo wymyślasz bzdurne argumenty na konieczność.... Czego właściwie? Nieposiadania telewizora i majtek? Czy pozbycia się netu, który jest właściwie standardem i raczej jest przydatny niż zbędny.
                        • agulka20246 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:19
                          Tak sobie czytam i czytam...i myślę sobie...ok-zrezygnuję z internetu,sprzedam komputer,telewizor,pralkę,lodówkę...w końcu nawet majtki...a co gdy już nie będę miała co sprzedac?Pożyczyc od sąsiada sznur czy z worem pokutnym udac się pod kościół?Aaa prawda...jeszcze mogę spieniężyc zabawki i inne "zbytki" moich dzieci...Na marginesie:bj-jestes WIELKA!
                          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:21
                            W międzyczasie sytuacja może się odmienić, można znaleźć pracę (nową lub lepiej płatną), ściągnąć w końcu od ojca alimenty na dziecko.
                            Lepiej startować bez długów i bez telewizora, niż z długami, telewizorem, laptopem i wieżą.
                          • malgoska182 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:26
                            agulka20246 obys nie musiala sprzedawac.Wiesz co to jest ciezka choroba dziecka?Poszukaj apeli Rodzicow o pomoc. Im napewno nie jest do smiechu.
                            Wtedy i ta WIELKA zapewne na wiele sie nie zda.
                            • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:42
                              Poważnie aż tak Cię boli, że ktoś wyraża dla mnie sympatię? Tak z ciekawości pytam... Bo o Twojej awersji do mnie wiedzą wszyscy, więc spoko. Dzięki temu mam dla kogo żyć.
                          • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 18:37
                            No jak to? Bez majtek będziesz łatwiej dostępna i nawet podatku nie będziesz musiała płacić. Czytałam i takie "dobre rady", że "jak nie masz na chleb dla dzieci to idź zarabiać tyłkiem". Tylko co wtedy zrobić w kwestii pończoch i makijażu? Z jednej strony zbędny luksus, z drugiej pomoc przy zarobkowaniu.
                            Dyskusja zaczyna osiągać poziom absurdu...
                            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 20:22
                              Nie wymydli się.
                              Tyłek nie mydło.
                              • agulka20246 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:28
                                Zawsze możesz wymydlic swój,bo ja swój szanuję.Pewnie dlatego nie mam kasy i muszę ten telewizor sprzedac...albo i nie...Wszystko zależy od punktu widzenia.Wchodząc na to forum odniosłam wrażenie,ze mam do czynienia z inteligentnymi osobami-i zdania swego nie zmieniam-w końcu wyjątek czyni regułę.A w ogóle życzę ciepłych,rodzinnych i spokojnych świąt i oby się nie wymydliło....
            • sylwiam_m Re: do bardzo potrzebujących...... 19.12.11, 12:47
              A ja zgadzam się z gazetą. I to nie pierwszy raz.Pisze w sposób może zbyt dosłowny ale prawdę. Sama mam 2 dzieci, córka wiek późnogimnazjalny i internet w domu mamy od 2 miesięcy. Dzieci kończą rok szkolny zawsze z czerwonymi paskami. Mieliśmy 4- 5 lat temu internet +tel.stacjonarny i kiedy było źle finansowo to na naszą prośbę tepsa odłączyła 3 -m-ce przed końcem umowy.Wtedy to było 300 złotych, a tona węgla kosztowała coś koło 600.Sprzedaliśmy też 2-gi samochód za 300 złotych.Nie musieliśmy płacić ubezp. i było na drugą połowę tony.Rachunek był prosty.Od 3 lat oboje pracujemy, zarabiamy bez fajerwerków, dzieci jeżdżą na kolonie i wycieczki ale internetu i plazmy nie posiadaliśmy. Teraz pojawiła się oferta na tani internet, a dzieci faktycznie naukowo b. potrzebują i założyliśmy. Gdyby nas nie było stać nadal mogłyby korzystać w bibliotece lub w szkole. Może nie mam prawa tu pisać, bo nie jestem pomocną e-mamą.Żeby nie było -robicie kawał dobrej roboty ale ja po swoich doświadczeniach raczej nie pomogłabym osobie przez internet. Znam kilka rodzin gdzie jest średnio finansowo ale dzieci mają zaspokojone potrzeby bytowe, zajęcia pozalekcyjne itp.Nikt nie prosi o pomoc, ogląda się każdą złotówkę a z internetu korzysta się w bibliotece. Bo prawda jest taka że internet w domu to okno na świat, wygoda itp. ale nie konieczność. Ale się rozpisałam....
      • szmyta877 hmm 17.12.11, 15:17
        zastanawia mnie fakt czemu jeszcze nie wyproszono z forum "gazeta_mi_placi"
        Ta osoba ani nie potrzebuje pomocy, ani nie pomaga tylko obraza.

        Chyba ze sie myle,od niedawna odwiedzam Pomocne emamy
    • anngam8388 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:21
      Gazeto ja rok temu prosiłam o pomoc, w tym roku moje dzieci wzięły udział w Akcji Gwiazdka. a wykształcenie mam średnie, mam zdana maturę, a po szkole byłam 7 miesięcy na stażu w Sadzie Pracy jako protokolantka.Wymagana była właśnie garsonka i delikatny makijaż. chciałaś przykładu proszę bardzo.A teraz dobranoc
      • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 22:33
        Jak to załatwiłaś? Po znajomości?
        • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:20
          Gazeta, odpuść sobie prowokacje, co? Co sobie załatwiła po znajomości? Garsonkę? Czy to, że rok temu poprosiła o pomoc? Chodzisz i szukasz, od kogo by tu w ucho dostać. Myślisz, ze ja się i bez Twoich pomysłów jakoś bardzo nudzę?
          • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:27
            Ale lepiej żeby forum było na górze niż na dole nie?
          • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:32
            Bj> a nie wydaje Ci sie, ze to jej sposob na zycie? chyba nudne, jesli tak musi sobie je uatrakcyjniac...
            • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 16.12.11, 23:47
              Owszem nudne, cóż zrobić, taki life...
            • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 17.12.11, 15:36
              Nie wiem... Może to rodzaj psychozy? I uaktywnia się co jakiś czas.

              Gazeta: a jaka to dla mnie różnica, czy na górze?
              • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 17.12.11, 15:59
                Więcej potencjalnych darczyńców może to forum znaleźć/zainteresować, tak samo osoby potrzebujące szybciej zauważą.
                • agulka20246 Re: do bardzo potrzebujących...... 17.12.11, 22:52
                  I tym sposobem osiągnęliśmy szczyty szczytów...sami wiecie jakich...A jeśli chodzi o komputer i internet czy PANI SZANOWNA GAZETA orientuje się w w:fakt nr 1-do każdego podręcznika załączona jest płyta na której są cwiczenia,doświadczenia,testy,prace domowe
                  fakt nr 2 istnieje fenomen typu platforma LIBRUS i nie ja ,biedaczka to wymyśliłam mimo,że swego czasu maturę zdałam bez internetu i na studia się dostałam....a tak na marginesie...to,że Mieszka nie koronowali to wcale nie umniejsza jego dokonań-nie jeden władca w koronie mniej osiągną-myślę,że nie o koronę,a o ten skromny fakt bj chodziło....korona jako atrybut zasług nie umniejsza....
                • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 17.12.11, 23:09
                  A czyli Ty z dobroci serca,w celu pomocy i pozycjonowania trollujesz i wszystkich wnerwiasz? I w celu ściągnięcia tu większej ilości potrzebujących, bo inaczej sobie nie poradzą, jak tylko poszukując pisanych przez Ciebie głupot? Hm. Ciekawy pomysł. I równie trzymający się kupy jak zamiana majtek na bułki.
                  • gazeta_mi_placi Re: do bardzo potrzebujących...... 18.12.11, 14:51
                    Za używane majtki można kupić nie tylko bułki:

                    allegro.pl/ShowItem2.php?item=1993463237
                    • bj32 Re: do bardzo potrzebujących...... 19.12.11, 00:38
                      Przestań trollować, bo zaczynasz mnie męczyć, a to źle wróży kolejnym wpisanym przez Ciebie bredniom.
                      • nioma Re: do bardzo potrzebujących...... 19.12.11, 08:34
                        Słusznie prawisz
                    • puchatka29 Re: do bardzo potrzebujących...... 19.12.11, 23:56
                      z krzesła spadłam . Przecież to jakaś nowatorska forma kurestwa.
                      Niesmaczne ;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka