Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc , radę....

25.02.12, 15:03
Witam mam 29 lat i samotnie wychowuję niespełna 2 letnią córeczkę. W chwili obecnej utrzymuję się z alimentów oraz dorabiam 3 razy w tyg. Niestety dochód nasz przekracza jeśli chodzi o pomoc z ops-u. Jedynie dostaje rodzinne. Dodatek mieszkaniowy też juz się nam nie należy.Córka ma refluks nerki II stopnia. Niestety nie kwalifikuje się do żłobka z powodu częstych infekcji z racji słabej odporności. Mieszkamy w warszawie w mieszkaniu spółdzielczym- niestety zadłużone na prawie 6,5 tyś. Z czego mam komornika. Nie daję rady finansowo jeśli chodzi o opłaty, zakup żywności.
Chciałabym pójść normalnie do pracy niestety nie mam z kim pozostawić malej. Bardzo chętnie przyjełabym żywność, chemie i pieluchy dla malutkiej. To by mnie jakoś odciążyło i mogłabym wpłacać na zadłużenie. Wszelkie dokumenty przedstawie. Może podpowiedzcie gdzie mam się udać....Chętnie wzamian oddam ubranka po mojej córeczce, posiadam nowe sciereczki,ręczniki.
Obserwuj wątek
    • marta1-8 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 15:09
      A dlaczego dodatek mieszkaniowy nie należy się Wam?
      • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 15:14
        Bo przekraczamy powierzchnie normatywna i dochody nie patrza na to ze mam komornika, oplaty a wszystko niestety podrozalo to samo ops .
        • nioma Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 15:30
          A bralas pod uwage zamiane mieszkania na mniejsze?
          Moze to bylby pomysl? W zamian za Twoj wiekszy metraz, dostalabys doplate,moglabys splacic zadluzenie i pewnie cos by zostalo? Nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkasz ale moze warto sie nad tym zastanowic? Przejsc do spoldzielni i zapytac?
          • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 16:09
            Wiesz mi naprawde dawalam ogloszenia- glównie sa mieszkania komunalne na zamiane i gmina nie wyraza zgody bo mam zadluzenie. Poza tym komunalne sa o wiele drozsze od spoldzielczych. Prosilam nawet o rozlozenie na raty niestety bezskutecznie. Wszelkie rozmowy i pisma nic nie daja. Ja naprawde nie wiem co robic.... Nie chce żebrac- nawet wystawiam ogloszenia ze np za ciuszki corki oczekuje np mleka albo pieluch.
            • pitahaya1 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 17:20
              Jeśli to więcej niż jeden pokój to weź pod uwagę podnajęcie pokoju studentce, innej kobiecie, która szuka pracy i liczy się z kosztami.
              • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 17:27
                Mam 2 pokoje. Niestety drugi pokoj jest do remontu- gdyz mieszkanie bylo na jakis czas wynajmowane- jest niestety w nie najlepszym stanie. Planuje podnając tak tylko lekko go wyremontuje i jakies meble mi sie uda załatwic. Moze znacie jakąs samotna mame ktora tez jest chtna pojsc do pracy a nie ma co zrobic z maluszkiem. Chetnie poznam i moze wspolnymi silami jakos by sie udalo....
                • pitahaya1 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 20:32
                  Jest do remontu, czyli konkretnie co? Jakieś tam meble pewnie udałoby się załatwić na "graty z chaty". Ogłoszenie rozwieś na osiedlu lub daj w gazecie, na lokalnym forum.
                  • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 20:58
                    pitahaya1 napisał:

                    > Jest do remontu, czyli konkretnie co? Jakieś tam meble pewnie udałoby się załat
                    > wić na "graty z chaty". Ogłoszenie rozwieś na osiedlu lub daj w gazecie, na lok
                    > alnym forum.
                    >
                    Ja bym najpierw zestabilizował sytuację prawną mieszkania. Podnajem w tej sytuacji może sprawę tylko pogorszyć !!

                    • pitahaya1 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:10
                      Czyli?
                      • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:32
                        pitahaya1 napisał:

                        > Czyli?

                        Trzeba by zorientować się w całości problemu. To nie jest skomplikowana sprawa, ale bez "papierów" trudno coś mądrego powiedzieć.
                        >
            • maltry Re: Proszę o pomoc , radę.... 28.02.12, 00:53
              W moim mieście można zamieniać mieszkania komunalne na spółdzielcze i odwrotnie - jak u Ciebie, dowiadywałaś się? Komunalne są droższe jednak podejrzewam, że komunalna kawalerka będzie tańsza w utrzymaniu niż spółdzielcze 2 pokoje (no chyba że się mylę wink )
              A, zadłużenie... Jestem właśnie w trakcie zamiany mieszkania na większe, zamiast jakiejś dopłaty "za metry" spłacam zadłużenie widniejące na kartotece mieszkania (w moim przypadku akurat obydwa mieszkania - i moje i to zadłużone - są komunalne, ale znajoma zamieniała na tej samej zasadzie komunalne na zadłużone spółdzielcze). Może coś w ten sposób można pomyśleć?
    • madziulec Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 17:45
      Refluks w wieku 2 lat juz dobrze byloby ostrzyknac. Jest to calkowicie finansowane przez NFZ.
      Pod opieka jakiego szpitala / lekarz ajestescie???
      • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 18:00
        Zdiagnozowane zostałyśmy w szpitalu bielanskim jak zabralo nas pogotowie. Tam obecnie jestesmy pod opieką P. Załęskiej w szpitalu bielańskim część diagnostyki w tym scentygrafia była wykonywana w międzylesiu. Oprócz tego jesteśmy pod opieką pulmonologa, laryngologa w przychodni cepelek.
        • madziulec Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 18:52
          Nie chcę wyjść na jakoś super wymądrzająca sie, ale może dobrze by było, gdybys znalazła nefrologa, a nie tylko pediatrę.
          W bielanskim pracuje Piotr Hartmann (ta sama klinika co dr Załęska), myśle, że wie nieco więcej o nerach i problemie refluksu u dzieci. Dlaczego proponuje tam? Bo jesli jestescie pod opieka tamtego szpitala to prawdopodobnie oszczedzi Ci to czekanie pol roku na wizyte u specjalisty.
          Refluks nie przeszkadza w chodzeniu do zlobka. Moje dziecko mialo refluks IV stopnia, ostrzykniety w wieku lat trzech, bo sie nie cofal i spokojnie chodzil do zlobka jeden rok.
          Moja porada oczywiscie - jak najszybciej odpieluchowac (prosisz o pieluchy co przy 2-latku, majacym problemy z ukladem moczowym jest naprawde niewskazane - pieluchy powoduja, ze dziecko moze czesciej chorowac na zakazenia ukaldu moczowego).

          Z pozostalymi sprawami Ci nei pomoge, niz znam sie.
          • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 19:20
            Dr Hartmann nas diagnozowal i byl naszym lekarzem prowadzacym jak bylysmy w szpitalu. Sam skierowal nas do P. Załęskiej. U nas jeszcze jest pulmonolog z racji częstych infekcji gornych dróg oddechchowych od 3mc i czeste sterydy wziewne laryngolog. Teraz mamy wizyte dopiero na kwiecien i zobaczymy moze dostaniemy ostrzykiwanie... Niestety mala nie chce dac sie odpieluchowac choc probujemy- bo nie ukrywam z jednej strony wskazanie z drugiej tez mniejszy wydatek.
            • madziulec Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 23:18
              To pójdź do niego jeszcze raz i powiedz, że ja Cie przysyłam wink I że bardzo mi zależy na przyjęciu Ciebie i już.

              Trzymam kciuki, bo jednak 2-latka powinna już mieć problem z głowy przynajmniej z tym
              • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 23:22
                A on tez przyjmuje w tej przychodni?? Jesli tak to nie wiem czemu nas do niej skierowal.... Malej nawet zrobil prezent bo mimo ze mial wolne przyjechal do szpitala i nas wypuscil na urodzinki.... Sam nam wykonywal cystografie... Ehhhh
    • wrzesniowamama07 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 18:13
      Na samodzielnych mamach czasem pojawiają się takie ogłoszenia, jak TO - świeże
    • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 20:26
      aira82 napisała:

      Mieszkamy w warszawie w mieszkaniu spółdzielczym- niestety zadłużone na
      > prawie 6,5 tyś. Z czego mam komornika.

      Radziłbym Ci uważać. Z dalszej treści Twojego posta wnioskuje, że jest to mieszkanie spółdzielcze lokatorskie.
      Byłbym na Twoim miejscu(!!) bardzo ostrożny. Znam przypadki, gdy za mniejsze zadłużenie pozbawiano człowieka członkostwa w spółdzielni a następnie eksmitowano.
      Sprawa może być bardzo poważna.
      • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 20:59
        Zdaje sobie sprawe dlatego nie zamierzam siedziec bezczynnie- niestety nie wszystko jest takie latwe.... sad
        • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:02
          aira82 napisała:

          > Zdaje sobie sprawe dlatego nie zamierzam siedziec bezczynnie- niestety nie wszy
          > stko jest takie latwe.... sad

          A co zamierzasz ?
          Ne znam się na tym ,ale chętnie posłucham.
          • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:10
            Ja tez nie dokonca wiem. Ale wiem co ja zrobie a z jakim efektem to sie okarze. Zamierzam napisac piso z prosba o raty, w tym celu musze jakos podjac prace. A dwa postaram sie dostac do prezesa i zapytac czy nie poszukuja kogos np do sprzatania albo bym mogla jakos odpracowac . Wynagrodzenie szlo by cale na poczet zadluzenia. No nie wiem....
            • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:26
              aira82 napisała:

              > Ja tez nie dokonca wiem. Ale wiem co ja zrobie a z jakim efektem to sie okarze.
              > Zamierzam napisac piso z prosba o raty, w tym celu musze jakos podjac prace. A
              > dwa postaram sie dostac do prezesa i zapytac czy nie poszukuja kogos np do spr
              > zatania albo bym mogla jakos odpracowac . Wynagrodzenie szlo by cale na poczet
              > zadluzenia. No nie wiem....

              Nie podoba mi się ten plan!!
              Nie rób tego.
              • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:31
                To niby co powinnam zrobic??!! Nie mam takich pieniedzy.....
                • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:37
                  aira82 napisała:

                  > To niby co powinnam zrobic??!! Nie mam takich pieniedzy.....

                  To gó.no nie pieniądze. Ale możesz przez nie stracić mieszkanie. Poszukaj kogoś kto się na tym zna, ale za nic nie mów w spółdzielni, że nie ma Ci kto pomóc. Z dwojga złego to już lepiej blefuj i powiedz, że zlecasz sprawę prawnikowi. A najlepiej nic nie mów, tylko faktycznie poszukaj jakiegoś speca.
      • nioma Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:03
        aira> napisz mi prosze z jakiej dzielnicy jestes, na poczatek moge Ci zalatwic ok. 10 litrow bialej farby do malowania (swieza), z mebli bede miala do oddania regalik z polkami i nadstawka szerokosci 80cm w kolorze jasny buk, wysokosc ok 120cm (IKEA)
        Pomysl z podnajeciem pokoju jest moim zdaniem bardzo dobry.
        • justyna198515 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:07
          A mieszkanie spóldzielcze nawet w części można podnajmować? Żeby jakiś życzliwy sąsiad donosa nie zrobił, bo komunalnego nie wolno( u mnie zabrali jednemu facetowi)
          • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:10
            justyna198515 napisała:

            > A mieszkanie spóldzielcze nawet w części można podnajmować? Żeby jakiś życzliwy
            > sąsiad donosa nie zrobił, bo komunalnego nie wolno( u mnie zabrali jednemu fac
            > etowi)

            To zależy od statutu spółdzielni. Ale, jak znam życie, w żadnej nie wolno podnajmować gdy mieszkanie jest zadłużone. Poza tym to jeszcze bardziej zwiększy jej dochód!
            • justyna198515 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:13
              No właśnie i nawet jeśli się zgodzą to będzie musiała od tego podatek zapłacić. Ja bym nie ryzykowała. Zawsze ktoś uprzejmy może zrobić nam koło piórkasmileA dziewczynie dodatkowe kłopoty są zbędne.
              • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:16
                justyna198515 napisała:

                > No właśnie i nawet jeśli się zgodzą to będzie musiała od tego podatek zapłacić.
                > Ja bym nie ryzykowała. Zawsze ktoś uprzejmy może zrobić nam koło piórkasmileA dzi
                > ewczynie dodatkowe kłopoty są zbędne.

                W każdej spółdzielni jest co najmniej kilku krewnych i znajomych królika, którzy tylko czekają na taką okazję.
        • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:07
          nioma napisała:
          > Pomysl z podnajeciem pokoju jest moim zdaniem bardzo dobry.

          A moim nie smile

        • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:15
          Bardzo chetnie przyjme mebelki nie wazne jaki kolor itp. Mieszkamy na brodnie.Koncówki farb dostalam od sąsiadów jak sie malowali wiec chetnie przyjme nawet otwarte farby by moc zrobic mieszkanie.
          • justyna198515 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:29
            A skoro siedzisz ze swoim brzdącem w domu, może mogłabyś opiekować się innym dzieckiem?
            • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:30
              justyna198515 napisała:

              > A skoro siedzisz ze swoim brzdącem w domu, może mogłabyś opiekować się innym dz
              > ieckiem?

              Na Bródnie ?? Ciężko będzie o taką fuchę.
              • pitahaya1 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:35
                Posumujmy więc:
                -podnajęcie pokoju-nie
                -odpracowanie długu w spółdzielni-nie
                -opieka nad cudzym dzieckiem-nie

                Co pozostaje? Znalezienie sponsora na spłacenie długu? Jakie są inne możliwości wyjścia z sytuacji? Jest jeszcze oddanie dziecka do żłobka (mało realne) i pójście do pracysmile Zakładając, że dziewczyna jest sama, pierwsza choroba dziecka i zwolnienie, potem kolejne, potem...
                • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:40
                  pitahaya1 napisał:


                  > Co pozostaje? Znalezienie sponsora na spłacenie długu? Jakie są inne możliwości
                  > wyjścia z sytuacji?

                  Podsumowanie prawidłowe smile
                  A co ona ma zrobić?? - Szukać kogoś kto jej pomoże. Sama z tego nie wyjdzie.
            • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:34
              Rowniez dalam ogloszenia - niestety cisza.... Naprawde nie wiem co poprostu robic i jak z tego wybrnac.....
              • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:48
                Jednym slowem nic nie moge zrobic..... No cóz myślałam że może jednak nie tylko ja mam pustkę w głowie i uzyskam poradę.... Ale widze ze wszystko zle...
                • nioma Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 21:52
                  Piotrze> a czy niemozliwe jest uzyskanie od spoldzielni zgody na podnajecie jednego pokoju? To formalnie jest z gory niemozliwe? tzn niedozwolone?
                  • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:02
                    nioma napisała:

                    > Piotrze> a czy niemozliwe jest uzyskanie od spoldzielni zgody na podnajecie
                    > jednego pokoju? To formalnie jest z gory niemozliwe? tzn niedozwolone?

                    To nie ważne czy dozwolone czy nie!! Jak wyczują, że jest bezradna , podejmą uchwałę o pozbawieniu członkostwa i sprzedadzą chałupę krewnemu królika, razem z lokatorem, za kilkanaście tysięcy. Ten kto kupi pozbędzie się jej, metodami bardziej lub mniej zgodnymi z prawem. .
                    • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:06
                      no to nie wiem pozostaje mi czekac..... nie wiem na co.... nie mam skad nawet pozyczyc pieniedzy a nie chce wyladowac na ulicy.....
                      • wrzesniowamama07 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:39
                        czekanie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Może jakaś praca, którą mogłabyś wykonywać w domu, nawet nocami? Nie wiem, co umiesz, jakie masz kwalifikacje oczywiście...
                        • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:59
                          Kiedys skladalam dlugopisy.... Niestety na razie nie maja zlecen.... Mam wyksztalcenie srednie.
                  • piotr_57 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:05
                    @
                    • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 25.02.12, 22:20
                      Mimo wszystko dziekuje za odzew.
                      • sawa1983 Re: Proszę o pomoc , radę.... 26.02.12, 10:14
                        Napisałam wiadomość prywatną.
                      • mamatin Re: Proszę o pomoc , radę.... 01.03.12, 23:48
                        ja bym wynajela ten pokoj studentce, albo innej kobiecie. jakby co, to kuzynka sciagnieta z daleka do opieki nad dzieckiem, bo chcesz pojsc do pracy od kwietnia, maja, itd.
            • agattka_84 Re: Proszę o pomoc , radę.... 02.03.12, 14:13
              Czy znacie jakąkolwiek mamę, która zdecydowała się na taką opcję? W wielu wątkach są dawane rady, żeby wziąć pod opiekę inne dziecko, ale prawda jest taka, że jest to mało realne (brak chętnych).
              • aira82 Re: Proszę o pomoc , radę.... 02.03.12, 22:28
                wiesz ja nawet jestem chetna i dawalam ogloszenia ale niestety bez skutecznie sad
    • szpil1 Re: Proszę o pomoc , radę.... 26.02.12, 14:04
      A np. pieczenie ciast na zamówienie? Można to robic w domu. Ciocia mojej koleżanki zaczynała dosyc skromnie, teraz klienci polecają ją sobie i ma sporo zamówień.
    • easyblue Re: Proszę o pomoc , radę.... 02.03.12, 09:01
      A ojciec dziecka? Może byłby w stanie Ci pomóc? Może ktoś z rodziny, nawet dalszej?
      • bellagnos do aira 03.03.12, 11:59
        aira82 napisałam do Ciebie maila na pocztę gazetową.
        • aira82 Re: do aira 10.03.12, 11:44
          Po napisaniu pisma do spoldzielni dostalam informacje ze pojda na ugode i zrezygnuja z odsetek jesli wpace 2800zl (czyli polowa zadluzenia)do konca marca . W przeciwnym razie sprawa trafi do sadu. Jest postep ale niestety ja nie dam rady z taka kwota mam raptem 800zl. Juz nie wiem co robic- zaczelam sprzedawac rzeczy i stad uzbierana kwota.... Pozdrawiam Was cieplo - jesli ktos tu jeszcze zaglada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka