01.03.12, 08:39
Prosiłabym o rzeczowe porady, a nie złośliwe komentarze.
Mam zasadzone dość wysokie alimenty (800 zł). Jak wystąpić o zmniejszenie tej kwoty?
Obserwuj wątek
    • agus-ka Re: Alimenty 01.03.12, 10:11
      Zeby cokolwiek Ci powiedziec potrzebne są informacje:
      - na kogo te alimenty, na ex czy na dziecko
      - czy choruje
      - ile drugi rodzic faktycznie wydaje na dziecko
      - jakie sa Twoje zdolnosci zarokowe
      - dlaczego chcesz obniżyć
      - czy od zasadzenia tej kwoty zmieniła się Twoja sytuacja materialna lub dziecka

      • 2bella2 Re: Alimenty 01.03.12, 11:00
        Na dziecko. Dziecko jest zdrowe, nie choruje, w tym roku kończy 8 lat, alimenty zostały zasądzone 3 lata temu. Ex nie zarabia mało, więc on nie ma problemów finansowych. Do niedawna płacenie tych pieniędzy nie było problemem, ale od jakiegoś czasu jest to bardziej uciążliwe, skomplikowała się sytuacja w firmie, przez co znacznie mniej zarabiam.
        • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 11:22
          skladasz do sadu wniosek o obnizenie alimentow z uzasadnieniem, wyliczasz ile zarabialas wtedy a ile teraz, jakie sa Twoje wydatki miesieczne i ile Ci zostaje na zycie.
          mozesz tez poprosic druga strone o zestawienie kosztow miesiecznych na dziecko. teoretycznie rodzice powinni lozyc na dziecko po polowie, znaczyloby to, ze dziecko potrzebuej miesiecznie 1600zł.
          oczywiscie sa odstepstwa (m.in takie, ze dziecko ma prawo do takiego poziomu zycia jak poziom lepiej sytuowanego rodzica)
          • 2bella2 Re: Alimenty 01.03.12, 11:29
            Obawiam się tylko, że sąd może tego nie uznać. Obniżenie alimentów jest trudne, i rzadko się zdarza. Boję się odmowy.
            Dogadanie się z eksem na prywatnym froncie nawet nie wchodzi w grę.
            • penelopa40 Re: Alimenty 01.03.12, 11:31
              ale jak nie spróbujesz to się nie przekonasz...
          • piotr_57 Re: Alimenty 01.03.12, 11:35
            nioma napisała:

            (m.in takie, ze dziecko ma prawo do takiego poziomu zy
            > cia jak poziom lepiej sytuowanego rodzica)

            ??? Taaak?
            To ja poproszę o taki przepis prawa, lub chociaż o takie orzecznictwo smile
            • 2bella2 Re: Alimenty 01.03.12, 11:48
              Sąd w ogóle krzywo patrzy na kobiety, które muszą płacić alimenty.
              • agus-ka Re: Alimenty 01.03.12, 13:06
                to, że Ty teraz mniej zarabiasz to żaden powód do obniżenia alimentów, bo nie liczą się zarobki tylko zdolności zarobkowe. One w ciągu 3 lat nie sądzę, zeby się zmieniły, no chyba że jakaś specyfika zawodu.
                Druga sprawa to kontakty z dzieckiem, jezeli widujesz dziecko powiedzmy raz na miesiąc to znaczy, ze ciężar obowiązków związanych z wychowaniem praktycznie w całosci spada na ojca, a to znaczy, ze Ty powinnaś być zobowiazana ponosić większe koszty (licząc w pieniądzach) niż ojciec
                A tak na marginesie 800 zł to nie jest niewiadomo jak dużo, przejdź się po sklepach i popatrz ile kosztują buty, kurtki. Ja wiem, ze tu na forum jest mase osób dla których taka kwota to majątek, ale jak się popatrzy, ze FA wypłaca do 500 zł, a ma to być kwota zapewniajaca min socjalne, to 800 zł to nie eldorado.
                • black_halo Re: Alimenty 04.04.12, 18:34
                  Ale jak rodzice sa razem i jedno traci prace to poziom zycia sie naturalnie obniza dla wszystkich. Dlaczego w przypadku amimentow ma byc inaczej?
            • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 13:09
              Piotrze> mam na mysli madrosc zyciowa i doswiadczenie sedziego. Znam przypadki, kiedy sedzia ustalajac wysokosc alimentow, wlasnie tym argumentowal ich wysokosc: dziecko, porozwodzie nie moze byc poszkodowane, ma prawo do zywnosci wyoskiej jakosci, rozrywek itp. I zasadzil tatusiowi kilka tysiecy.
              • lestrange_e [...] 01.03.12, 13:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 13:23
                  No bez przesady. To zabrzmialo tak, jakby kazdy kto nie wypial sie na dziecko i placil alimenty, zaslugiwalby automatycznie na podziw i laurke.
                  Psim obowiazkiem rodzica jest partycypowanie w kosztach utrzymania.
                  • lestrange_e [...] 01.03.12, 13:27
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 13:32
                      a co ma piernik do wiatraka?
                      • lestrange_e [...] 01.03.12, 13:35
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • agus-ka Re: Alimenty 01.03.12, 14:32
                          praw rodzicielskich nie zabiera sie za nic. To nie rodzic decyduje o odebraniu praw, ale sąd
                        • asia_i_p Re: Alimenty 01.03.12, 17:29
                          Dokładnie tak. Bo można zabrać prawa rodzicielskie, ale nie obowiązki.
              • piotr_57 Re: Alimenty 01.03.12, 13:58
                nioma napisała:

                > Piotrze> mam na mysli madrosc zyciowa i doswiadczenie sedziego. Znam przypa
                > dki, kiedy sedzia ustalajac wysokosc alimentow, wlasnie tym argumentowal ich wy
                > sokosc: dziecko, porozwodzie nie moze byc poszkodowane, ma prawo do zywnosci wy
                > oskiej jakosci, rozrywek itp. I zasadzil tatusiowi kilka tysiecy.

                To co napisałaś nie ma nic wspólnego z tym, że dziecko ma prawo do życia na poziomie bogatszego rodzica. Kilka tysięcy alimentów to jeszcze nie równy poziom z ojcem, który zarabia kilka milionów rocznie. A takich procesów odbyło już się w Polsce kilkadziesiąt.
                Generalnie sądy wychodzą z założenia, że to rodzic określa na jakim poziomie żyje jego dziecko. Załóżmy, że rodzina jest pełna. Ojciec wychowuje dziecko w warunkach "spartańskich" bo takie jest jego przekonanie a sam jest stoikiem. Gdy dziecko ma 15 lat rodzice rozchodzą się. Jakie jest prawo sądu do określania na jakim poziomie ma żyć dziecko?
                Mimo, że rodzice są po rozwodzie, sąd nie nabywa prawa do określania jakie warunki ojciec ma stwarzać dziecku. Generalnie bierze się pod uwagę dwie rzeczy.
                1. Dziecko musi mieć zaspokojone podstawowe potrzeby, po uwzględnieniu wymogów środowiska, w którym się wychowuje.
                2. Dziecko nie powinno być "pokrzywdzone" rozwodem. Czyli po rozwodzie rodziców poziom życia dziecka nie powinien drastycznie spaść!!

                To są dwie rzeczy brane pod uwagę przez sąd, przy rozwodzie ludzi zamożnych.
                Z własnego podwórka mogę Ci powiedzieć, że mojemu przyjacielowi (którego majątek został wyceniony na 9milionów$), sąd nakazał wypłacać alimenty na dwie córki w wysokości 5500zl.
                Zawsze skromnie mieszkał w bloku, jeździł samochodem wartym 5otys., córki chodziły na piechotę do publicznej szkoły.
                Była zona zatrudniła dwóch niezłych adwokatów, którzy nieźle ją wydoili, a i tak nic nie zdziałała.
                Jeśli chcesz to wkleję Ci z lexa bogate orzecznictwo w tej sprawie. smile
                • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 14:13
                  Kazda sprawa jest inna.
                  Moja kolezanka na sprawie argumentowala, ze przez rozwod, dziecko gorzej je, ma mniej rozrywek itp bo ona malo zarabia. Dlatego wystapila o wysokie alimenty. Domagala sie pieniedzy w kwocie, ktora zaspokoi potrzeby dziecka.
                  W tych potrzebach bylo wymienione m.in sushi (dziecko nie lubi innych rzeczy do jedzenia), masaze w prywatnym gabinecie (to relaksuje dziecko po szkolnym stresie) itp itd. I mimo absurdalnosci niektorych postulatow, sad przychylil sie do jej wniosku. M.in dlatego, ze tata dziecka regularnie korzystal z w/w "luksusow".
                  Alimenty byly rzedu 5 czy 6 tysiecy. Wystarczyly w kazdym razie na to, zeby kolezanka szybko zrezygnowala z pracy.
                  Pozniej bylo jeszcze straszniej, bo znalazla sobie bezrobotnego narzeczonego i oni wszyscy zyli na koszt biednego exa....
                  Jest roznie.
                  Co sprawa to inny wyrok, co sedzia to inny poglad.... a przynajmniej tak to wyglada na moim podworku, kiedy powronujemy sobie nasze sprawy.
                  • piotr_57 Re: Alimenty 01.03.12, 15:03
                    nioma napisała:


                    > Pozniej bylo jeszcze straszniej, bo znalazla sobie bezrobotnego narzeczonego i
                    > oni wszyscy zyli na koszt biednego exa....
                    >
                    Ludzie nie potrafią dbać o swoje sprawy. Powinien jej odebrać dziecko.
                    I nie mów mi, że na twoim podwórku sąd nie odbiera dziecka matce.
                    W takiej sytuacji odbiera, bez żadnych problemów.
                    • nioma Re: Alimenty 01.03.12, 15:18
                      Ale ja jestem jak najbardziej zdania, ze w takiej sytuacji ona sie dzieckiem zajmowac nie powinna. Zrobila z dzieciaka zrodlo dochodow dla siebie i swojego faceta a tak byc nie powinno.
                      natomiast trudno mi powiedziec czy ex walczyl w ogole o prawo do wychowywania dziecka czy nie....
                      • 2bella2 Re: Alimenty 01.03.12, 19:03
                        Łatwo powiedzieć - nie płacić.
                        Ale potem nie chce być ścigana za niepłacenie alimentów.
                        • aniabasior Re: Alimenty 04.04.12, 10:03
                          tu jest ,poczytaj;
                          www.infomonitor.pl/prawo_alimentacyjne
    • zebra12 Re: Alimenty 05.04.12, 18:57
      Nie chcę zaczynać nowego wątku o alimentach, powiedzcie mi jednak czy mam szansę na podwyższenie alimentów z kwoty 300 zł/dziecko, gdy nigdy od rozwodu czyli od 2008 roku ich nie podwyższałam. Córki mam nastoletnie i coraz trudniej łączyć koniec z końcem, bo wydatki są ogromne. A ja pracuję na etacie, ale jedna pensja nauczycielska to dość mało na 3 dzieci, zwłaszcza, że muszę robić wciąż kolejne kursy, by mieć pracę. Taki kurs kosztuje 1700 zł. Nikt nie pyta skąd wezmę.
      Problem w tym, że ex nie pracuje i nigdy nie był nigdzie zatrudniony. Ostatnio mi oficjalnie zakomunikował, że do pracy iść nie zamierza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka