bj32
18.03.12, 05:13
Powiedzmy od października... I już wiem,co mnie ostatnio uderza. Takie nowe zjawisko. Czy nawet kilka zjawisk.
1. Pojawiło się ileś rodzin wielodzietnych "z wyboru", zazwyczaj owa wielodzietność oscyluje w okolicach "4, a piąte w drodze", rodziny owe mieszkają w warunkach dramatycznych, ale mają co jeść, natomiast *żądają* pomocy w postaci ciuchów. I po 3, 5, 17 poście nagle dochodzą do wniosku, że Pomocne są podłe, bo się domagają dokumentów, uzasadnień, przemyśleń i odpowiedzi, zamiast pomagać. Dołują, kopią leżącego, biją słabszych i Murzynów. Zamiast spakować i wysłać. W części przypadków po prześwietleniu historii w necie okazuje się, że szałas, w którym żyją, to wypasiona willa, brak czasu na pracę owocuje dziesiątkami ogłoszeń z serii "zatrudnię się jako niania", "wyjadę na grzybobranie do Korei" itp., itd...
2. Pojawiło się ileś samotnych, ubogich matek, które również po iluś postach okazują się bądź to umiarkowanie samotne, bądź diabli wiedzą, czy samotne, czy też nie, dokumentacji odmawiają, albo przysyłają taką, że można na jej podstawie stwierdzić, że istnieją i mają dzieci - oraz też dochodzą do wniosku, że Pomocne są podłe, bo zaczynają od pytań i próśb o dokumenty, zamiast spakować i wysłać. Te zwykle owocują dziką awanturą i wyzwiskami.
3. Pojawiło się trochę nowych nicków, które "od dawna nas czytają, wcześniej się nie wypowiadały, ale tym razem już nie zdzierżą" i piszą, że... Pomocne są podłe, bo zaczynają od pytań i próśb o dokumenty, zamiast spakować i wysłać.
4. Pojawia się coraz więcej wpisów podobnym stylem, z charakterystycznymi błędami ["jestem w trudnej *sytuaci"], albo bez interpunkcji, za to zgodnie z ortografią... chyba, że sobie przypomną o zrobieniu błędu, albo z tyloma bykami, że na trzeźwo się tego nie da zrozumieć.
5. Pojawiło się kilka "pomagających", ale tylko na gębę, bo jak przyszło co do czego - znikały jak sen jakiś złoty.
6. Coraz częściej są ataki na potrzebujących [trollerskie wątki na kafe, trollerskie wątki przywleczone do nas skądinąd, obelżywe maile i listy, głuche telefony].
I tak się coraz bardziej zastanawiam - nie ja jedna zresztą - kto i w jakim celu zorganizował ten idiotyzm? Bo że przynajmniej część tego jest zorganizowana przez 3 - 4 osoby - jestem pewna. Celem ma być przypuszczalnie rozwalenie forum i udowodnienie, że... Pomocne są podłe, bo zaczynają od pytań i próśb o dokumenty, zamiast spakować i wysłać. Bo przecież są pomocne i mają pomagać. A "ofiarom" się należy, bo tak mówią, bo poprosiły, bo twierdzą, a jak wrzucał, to kucał. A efektem jest coraz wnikliwsze trzepanie potrzebujących, rozważania nad potrzebą sprawdzania pomagających, ataki rozpaczy na widok kolejnego wątku "mieszkam w stodole i jestem w czterdziestej ciąży, a mam już 23 lata" i ogólna degrengolada.
Oczywiście mam kilka pomysłów, którymi się nie podzielę publicznie,bo to tylko pomysły, ale ciekawa jestem, czy tylko ja mam to wrażenie, czy więcej osób?