monia-114
22.01.13, 20:34
Witam serdecznie
Znalazłam się z rodziną w bardzo trudnej sytuacji dlatego proszę o pomoc. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszkamy na stancji. Do tej pory utrzymywalismy się z męża pracy jednak z miesiąca na miesiąc jego pracodawca miał coraz większe problemy z wypłatą wynagrodzenia i w grudniu wypłacił dopiero przed swiętami jedynie 400 zł i to za prawie dwa miesiące pracy w delegacji. Po swiętach mąż już nie wrócił do tej pracy bo oprócz tego że nie płacił to ciagle zwlekał z umową o prace. Mielismy nadzieje że mąz znajdzie cos innego ale pomimo wielu prób nie udaje się to.Niestety trudny jest teraz okres dla budowlanców. Ja nie pracuje bo zajmuję się 3 letnim synkiem który bardzo ucierpiał w wypadku komunikacyjnym rok temu. Ma podwichnięty kręgosłup szyjny i mimo że pół roku nosił gorset to kręgi nie wróciły na swoje miejsce i teraz trzeba na niego bardzo uważać Poza tym ma niedosłuch od urodzenia który znacznie się pogorszył po tym wypadku i teraz jezdzimy 3,4 razy w tygodniu ponad 40 km do osrodka rehabilitacji słuchu i mowy.
W grudniu poza tym co mąż zarobił dostałam też zapomogę w kwocie 420 i 240 i oczywiscie zasiłek rodzinny z dodatkami. W tym miesiącu poza rodzinnym z dodatkami nie mamy nic. Byłam w MOPsIE ale pani kazała przyjsc dopiero w lutym bo nie mają jeszcze pieniędzy. Po pomoc byłam tez w caritasie w Koszalinie. Dostałam od nich troche artykułów żywnosciowych ale kazali mi isc do swojej parafii a u nas jeszcze nic nie ma. Dlatego chciałabym prosić was o jakąs pomoc. Potrzebujemy jakiejkolwiek żywnosci. Poza tym bardzo potrzebne są buty dla córki , roz 37 , Będę bardzo wdzięczna jesli ktos pomoże.
Przepraszam za błędy ale nie mogę wpisac niektórych polskich znaków.