Dodaj do ulubionych

Szukam pracy.

03.05.13, 15:54
Witam serdecznie!
Mam na imię Anka, mieszkam w Częstochowie i jestem osobą niepełnosprawną w znacznym stopniu. Od dłuższego czasu szukam pracy, ale niestety w Częstochowie jest to bardzo trudne. Mój mąż też jest bardzo chory i pomimo tego, że mamy dwie niskie renty i zasiłki pielęgnacyjne jest nam bardzo ciężko. Mam 17-letnią córkę, która za rok będzie zdawać maturę.
Mam średnie wykształcenie i moim ostatnim miejscem pracy było stanowisko Referenta w Urzędzie Miasta. Niestety zostałam zwolniona ze względu na dosyć częste zwolnienia lekarskie. Na chwilę obecną jestem po kilku operacjach i mój stan zdrowia na tyle się unormował, że mogłabym podjąć pracę siedzącą. Niestety mam kłopoty z obsługą komputera i jestem na etapie powtarzania sobie wszystkiego. Mam dość duże kłopoty z narządem ruchu i dlatego szukam pracy siedzącej. Jest nam bardzo ciężko i dlatego znalezienie pracy byłoby dla mnie ogromnym wybawieniem z kłopotów. Korzystam z Pomocy Społecznej, z Caritasu, ale to nie jest wyjście z sytuacji. Koleżanka pomogła mi założyć wydarzenie na Facebooku, ale propozycje, które przysyłają mi znajomi są, albo nieaktualne, albo ja nie posiadam wymogów do wykonywania danej pracy. Dlatego napisałam tutaj, może tu znajdę pomoc i ktoś mi doradzi, gdzie szukać. Jestem bardzo wdzięczna Wszystkim osobom na FB, którzy mi pomagają. Wysłałam już wiele aplikacji do pracodawców, bardzo często jestem w Urzędzie Pracy, niestety - cały czas cisza.
Dziękuję, że mogłam tutaj napisać.
ajka.
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Szukam pracy. 03.05.13, 16:05
      Na fb podpowiedziałam Ci, żebyś też ustosunkowała się do wątku na szpilce. Słusznym będzie to uczynić, bo tu nie kierujemy się tym, co robi społeczność fbsmile
    • bj32 Mam dokumenty: 10.05.13, 22:16
      Orzeczenia o niepełnosprawności nie kwalifikujące Anny i jej męża do pracy do niemal końca 2014 r., renty niskie, dożywianie z BŻ, jakiś - dla mnie enigmatyczny - dodatek do czynszu, też mała kwotka.
      Nie ma nic zupełnie o świadczeniach z MOPS.

      Anno, szukasz pracy siedzącej...:
      www.opiekaseniora.pl/opiekunka/anna-s-50-91
      Rozumiem, że chwytasz się wszystkiego, ale powyższa oferta jest trochę nie bardzo przy Twoim stanie zdrowia i tego rodzaju praca może Ci raczej zaszkodzić, niż pomóc.
      • bj32 Re: Mam dokumenty: 10.05.13, 22:32
        A, i Anny pielęgnacyjny, ale z UM, nie z MOPS...
        • 2ajka69 Re: Mam dokumenty: 10.05.13, 23:38
          Zasiłek pielęgnacyjny mam z MOPS-u, a nie z Urzędu Miasta.
          • bj32 Re: Mam dokumenty: 11.05.13, 00:30
            Pieczątkę widziałam UM, ale może macie w kupie wszystko. Nie będę się spierać.
            I w tym samym miejscu, gdzie składałaś o pielęgnacyjny - powinnaś złożyć o rodzinny.
      • aga.drobna Re: Mam dokumenty: 10.05.13, 22:42
        Anno dołącz wszystko z MOPS, blisko masz i zaświadczenia dają chętnie jak trza, wiem, bo biegałam już tak z jedną znajomą za papierologią.

        Z mojej strony mogę pomóc jak dotychczas, oraz planując zakupy, radzić co gdzie i najtaniej kupić, oraz pomóc ew. w dowiezieniu rzeczy z Makro lub marketów.


    • missmiriam1 Re: Szukam pracy. 11.05.13, 00:43
      Każda nowa osoba na forum proszona jest o odpowiedź na pytania z tego linku forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
    • bruy-ere Re: Szukam pracy. 11.05.13, 11:02
      Tak sobie myślę, czy w Twoim przypadku nie byłaby dobra praca przez Internet - nie musiałabyś wychodzić z domu (skoro masz problemy z narządem ruchu), pracowałabyś przez Internet. Wówczas szukając pracy nie ograniczasz się do Częstochowy, w grę wchodzi cała Polska i nie tylko. Praca z komputerem to kwestia wprawy, dasz radę.
      • 2ajka69 Re: Szukam pracy. 11.05.13, 16:41
        Witam serdecznie!
        Myślałam o tym, żeby pracować przy komputerze w domu, tylko ja mam trochę problemy z obsługiwaniem komputera. Teraz zaczęłam takie douczanie. To byłoby bardzo dobre rozwiązanie. Bardzo dziękuję za pomoc. Gdyby trafiła się jakoś mało skomplikowana oferta mogłabym spróbować od razu.
        Pozdrawiam
        ajka.
        • bj32 Ajka 12.05.13, 13:23
          Ustosunkuj się do pytań na szpilce. Wapor mamy taki.
          • 2ajka69 Re: Ajka 12.05.13, 14:58
            Witam!
            Ustosunkowałam się do pytań na szpilce, tak mi się przynajmniej wydaje, nie wiem co to znaczy wapor. Czy coś jest nie w porządku, bo trochę się pogubiłam.
            ajka.
            • bj32 Re: Ajka 12.05.13, 16:01
              Wapory to humorki i kaprysy.
              Tu:
              forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
              są te pytania. Powtórzę Ci je:

              Czy maja dodatek mieszkaniowy, jakas pomoc MOPS, lub kiedy zlozyly, zloza??
              Jak wyglada sprawa innych zasilkow dla bezrobotnych, jakis innych szkoleniowych?
              Czy matka ma np. zasilek wychowawczy?-czy moglabys wrocic do pracy??
              Czy macie dozywianie??
              Czy korzystasz z pomocy caritas??
              Masz dodatkowa pomoc np z jakiegos forum??
              Skad jestes??
              Czego oczekujesz??
              Co robicie aby wyjsc z dolka??
              W jakim wieku sa dzieci i jaki nosza rozmiar?
              Jakiej pracy szukacie dla siebie??
              Czy udaje wam sie dorobic??
              Czy szukacie pracy w jakim regionie?
              Czy ktorej z was wyjechaloby gdzie do pracy, np do innego miasta, zagranice??
              Czy szkolne dzieci maja stypendium?
              Czy oczekujecie-jestescie w kolejce po mieszkanie socjalne, komunalne?- i ile lat czekacie??

              Na część odpowiedziałaś. Ale nie na wszystkie.
    • seren.dipity No, widzisz :) 18.05.13, 21:30
      napisałaś prośbę, wysłałaś dokumenty, wyzewnętrzniłaś się, na pewno z ogromnym trudem, odpisałaś na pytania i przystanęłaś na 'waporach'; napisz teraz, czy uzyskałaś oczekiwaną pomoc od 'pomocnych emam'? Przepraszam, że wykorzystałam Twój wątek, ale chcę, po raz kolejny, skrytykować 'pomoc' 'pomocnych emam'.
      • bruy-ere Re: No, widzisz :) 18.05.13, 21:44
        Zwróć uwagę, ze autorka wątku nie prosiła ani przez chwile o pomoc materialną, a jednie o poradę w sprawie szukania pracy.
      • bj32 Re: No, widzisz :) 18.05.13, 21:46
        "odpisałaś na pytania"
        Tak?
        Seren, nie umartwiaj się tu. Wiemy, że nas nie lubisz.
        • seren.dipity Re: No, widzisz :) 18.05.13, 21:57
          Każdy ma pewną granicę odp. na swój temat. A liczy na pomoc.
          Niekoniecznie nie podoba. Czasem lepiej nie lubić i się miło rozczarować.
          • bj32 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 16:38
            "Miło rozczarować"? Rozumiem, że aktualnie jesteś niemiło oczarowana...
            Taaa... Każdy ma. A niektórzy w dodatku mają elastyczne te niewielkie informacje.
            Widzisz, kupa informacji krąży poza forum. Ale na forum niektórych trzeba udzielić. Nikt nie wymaga pisania o gwałtach, ćpaniu, albo czymś równie wytwornym. Pytania nie są jakieś drażliwe. I system jest wypracowywany już od 5 lat. Nie jest idealny, ale działa na tyle dobrze, żeby zarówno zapewniał pomoc potrzebującym, jak i chronił w miarę możliwości pomagających. Pomoc zaś nie powinna i wręcz nie może [w większości przypadków] polegać wyłącznie na słaniu dóbr. Oraz nie może być odzewem na żądanie. Potrzebujący ma zakichany obowiązek wykazać się inicjatywą większą, niż wrzucenie listy potrzeb i podziękowania za prezenty.
      • ewencja Re: No, widzisz :) 18.05.13, 21:50
        Napisz na: forum@gazeta.pl - jak Ci sie forum nie podoba, i jego specyfika.
        A juz calkiem jak Ci sie nie podoba, to po co tu zagladasz?Czytasz?Piszesz?

        seren.dipity napisała:

        > napisałaś prośbę, wysłałaś dokumenty, wyzewnętrzniłaś się, na pewno z ogromnym
        > trudem, odpisałaś na pytania i przystanęłaś na 'waporach'; napisz teraz, czy u
        > zyskałaś oczekiwaną pomoc od 'pomocnych emam'? Przepraszam, że wykorzystałam Tw
        > ój wątek, ale chcę, po raz kolejny, skrytykować 'pomoc' 'pomocnych emam'.
        • hugo43 Re: No, widzisz :) 18.05.13, 21:58
          przeciez to forum nie jest biurem posrednictwa pracy.moze cos sie trafic,ale nie musi.
          • bj32 Re: No, widzisz :) 18.05.13, 22:03
            I wyjaśniłam to Annie gruntownie najpierw na fb, później na mailu. Ale dziwne rzeczy się dzieją, jeno na fb właśnie, toteż tu ich przywlekać nie będę linkiem oficjalnym.
            • justyna198515 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 09:58
              I po fbsmile
              • bj32 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 16:41
                I po. I jedyne, co mnie zaskakuje, to że wczoraj, a nie dzień czy dwa wcześniej.
                Są screeny. Ale nie sądzę, żeby miały się przydać.
              • 2ajka69 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 20:43
                Cieszę się, że kończę zabawę z tym forum, nie wiem co mnie podkusiło, żeby tutaj szukać pracy. Paranoja jakaś. Tutaj człowieka traktuje się jak upodlonego i bezbronnego. I jeszcze bardziej się upadla, żeby czuł się jak ktoś gorszego gatunku. To traktowanie, wyśmiewanie się, język jaki używa osoba "niby pomagająca" Ale dziękować Bogu jest ktoś wyżej, kto czuwa nad tym forum. Na pewno z radością zobaczy tę pomoc, którą udziela się ludziom, którym akurat nie powiodło się w życiu. Pozdrawiam i życzę powodzenia Tym Wszystkim, którym się nie poszczęściło i są zmuszeni korzystać z tego rodzaju pomocy. Smutne sad
                • hugo43 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 20:51
                  to,ze akurat nie znalazlas pracy przy pomocy forum ,to nie powod by na nim psy wieszacsmileprzykro mi sie takie opinie czyta,bo od czasu do czasu wydaje wlasne pln na pomoc potrzebujacym,a wychodzi na to,ze lepiej bym sobie piwko za to kupila i miala innych gdzies.
                  • 2ajka69 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:03
                    Mnie nie jest przykro, że tutaj nie znalazłam pracy, bo znalazłam ją sobie sama. Napisałam wyraźnie: przykre jest to, że traktuje się tutaj ludzi jak kogoś gorszego. I na dodatek język jakim się operuje nie odbiega od języka spod budki z piwem sad, to się teraz nazywa pomoc potrzebującym, bardzo ciekawe. Niejedna Fundacja byłaby pod wrażeniem języka jakim operują Ci niosący pomoc.
                    • aga.drobna Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:08
                      Anno to, że zaproszono Cię na rozmowę kwalifikacyjną i na dodatek ktoś dzwonił w sobotę do Ciebie w tej sprawie w godzinach popołudniowych wcale nie oznacza, że pracę masz. Zejdź na ziemię.

                      Nikt Ciebie tutaj źle nie potraktował, to Ty potraktowałaś ludzi chcących Ci pomóc jak śmieci.

                      I otrzymałaś pomoc bj32, pytanie czy z niej skorzystałaś.
                    • bj32 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:11
                      Ajka, a Ciebie trzeba traktować jak kogoś lepszego, bo...?
                      Nie siej fermentu. Tu się nikt Twoimi jojczeniami nie przejmie. Sama sobie strzeliłaś w stopę od kilku lat zakładając - i kasując - wydarzenia z prośbami o fanty i kasę. Tym razem też dobre rady Ci nie były potrzebne.
                    • missmiriam1 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:24
                      Nie widzę związku między jakąkolwiek fundacją a forum złożonym z prywatnych osób. I jakież to obraźliwe słowa ''spod budki z piwem'' w tym watku padły? A że ograniczone jest rozdawnictwo dóbr wszelakich i sprawdzana jest wiarygodność proszących o pomoc to chyba nic złego?
                • missmiriam1 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:01
                  2ajka69, nie mąć i tutaj.
                • bj32 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:06
                  ROTFL
                  Administracja nie czuwa nad pomocą. Nad pomocą czuwają dziewczyny i ja.
                  Smutne jest to, że zjechałaś mnie jak łysą kobyłę na fb za to, że chciałam Ci pomóc i stwierdziłam, że załatwianie rodzinnego zajmie Ci 6 tygodni, bo tyle zajmuje.
                  Przykre jest to, że piszesz, ze masz raka a to piersi, a to kości. Przykre jest, że Twoje starania o poprawę sytuacji ograniczają się do podziękowań za prezenty. Przykre jest, że wieszasz psy na ludziach, którzy chcieli Ci pomóc.
                  Ty nie szukasz pracy. Ty szukasz jeleni, którzy Ci dadzą forsę i dobra rozmaite.

                  O moim języku tu już od dawna wszyscy wiedzą, o wrażliwa. Ale jakoś nie widzę, żebym Ci tu gdzieś ubliżyła. Albo w mailu.
                  Prezentujesz zachowania typowe dla leserów. Nir Ty pierwsza i nie ostatnia.

                  No, ale jeśli mail na forum@gazeta.pl ze skargą na mnie ma poprawić Twoje samopoczucie - bo nie sytuację przecież - to miłego pisania.
                  Czuwaj!
                  • 2ajka69 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:37
                    Oj Blanka, smutna jest ta Twoja wybujała fantazja, Bogu dziękuję, że nie mam i nie miałam żadnego raka. Masz jakiegoś kłamliwego informatora. Owszem, jestem chora, bo znacznego stopnia nie dają zdrowym ludziom. Ale Ty i osoby, które tak mnie potraktowały ubzdurały sobie, że ja czekam na jakieś dary i kasę. Wdzięczna jestem, że swoimi rękoma znalazłam pracę. Pomyśl, czasami tylko, czy ja jestem człowiekiem, czy kimś kogo można zmieszać z błotem i tak upokorzyć jak Ty to zrobiłaś. Bardzo mnie ucieszyło, że od wczoraj dostałam 17 wiadomości prywatnych na fb. I to nawet od ludzi, którzy wzięli udział w tym bagnie, które mi zgotowałyście.
                    Przepraszali mnie, że w ogóle wzięli w tym udział smile to było radosne. I ja nie mam sobie nic do zarzucenia smile, nikogo nie oszukałam i nikomu nie zrobiłam krzywdy, a zebrałam za to, że za wolno zbieram dokumentację. Chciałam Ci przysłać moją dokumentację medyczną, to odrzekłaś, że na grzmot Ci potrzebna. Wiedziałabyś, że nigdy nie miałam żadnego raka i nikomu nic takiego nie mogłam nigdy powiedzieć.
                    Żegnam ze smutkiem sad
                    • bj32 Re: No, widzisz :) 19.05.13, 21:46
                      W rzeczy samej:
                      scr.hu/0u4e/gi4es
                      Jesteś chora. To nie ulega wątpliwości.
                      Po co mo Twoja dokumentacja medyczna? Symbolika mi wystarcza.
                      Pytanie: oszukujesz ich, mnie czy... siebie?
                      • 2ajka69 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 00:53
                        hahahahahahahaha smile Wiesz Blanka, uśmiałam się z tego linku, wygrzebanej rozmowy z 2011 r
                        Cały czas miałam zarzucane, że nie czytam ze zrozumieniem. Magda Jakubowska jest lekarzem, ale tak na serio to jest perfidne śmiać się z kogoś chorego. 6 guzków od 2 lat, co chwila mammografia i tomograf, ale śmieszne prawda??? Poza tyn tam jest wyraźnie napisane:
                        "Madziu, c h y b a mam raka piersi". Ostatnie kolejne badania odebrałam 2 tygodnie temu, ale śmieszne no nie??? pisałam o tym na wydarzeniu???, poczytaj sobie skany, bo ja sobie nie przypominam. Ja nie wiem sama po co ja tu jeszcze piszę, chyba szukam jednego słowa za te wszystkie upodlenia jakie mnie spotkały, ale nie liczę za bardzo, bo to śmieszne i wesołe, że jestem chora, prawda??? Ubaw na całego smile
                        • hugo43 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 07:45
                          przeczytalam caly twoj watek i mozesz mi wskazac,w ktorym miejscu i kto cie upodlil?
                        • justyna198515 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 09:14
                          Śledziłam wydarzenie od początku. I jak to bywa z początku wszyscy chętnie rzucili się do pomagania bez pytań. Ich prawo. Blanka tłumaczyła ci cierpliwie, jak założyć wątek, jakie dokumenty przysłać i na jakie pytania należy odpowiedzieć.Wsparła Cię również dobrą radą-czyli reasumując-dzięki niej otrzymasz zasiłek rodzinny( nomen omen jestem zdziwiona,że tyle lat go nie posiadałaś).Później wrzuciłaś posta o tym,że podejmiesz naukę w szkole policealnej, kierunku nie pamiętam, ale coś z administracją) no i Blanka i inni użytkownicy wypowiedzieli się,że bez doświadczenia żadne wykształcenie nie pomoże, ale wspierają.I TY osoba, która jak sama twierdzi, czyta ze zrozumieniem, przypiliłaś,że Blanka Cię wyśmiewa.Czyli Tobie było wolno manipulowac faktami.I posypały się pytania i odpowiedzi: nie macie empatii i współczucia,oskarżacie mnie, jaka jestem biedna, niszczycie mnie psychicznie, ja nic nie chciałam itp itd. Wpadasz tutaj i też zaczynasz siać ferment. Jak dla mnie to skargę możesz do Pana Boga nawet wysłać. Chcesz pomocy-to wiedz żeby ją utrzymać trzeba nie tylko być potrzebującym tylko zajebiście uczciwym i przede wszystkim pokornym. Bo To nie darujące nie mają co do gara włożyć tylko potrzebujące.

                          I daruj sobie wylewanie żali-tu niejedna taka osoba już była więc i pomocne są uodpornione.
                          • bj32 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 09:24
                            Też bym głowy nie dała za ten rodzinny. Bo różne osoby znające Annę znają różne wersje jej sytuacji i rozmaite legendy. I ani trochę nie jest wykluczone, że oprócz tego, co Anna pokazała mi - są i inne dochody, które powodują faktycznie niemożność otrzymania rodzinnego. Szczególnie, ze tłumaczenia Anny na temat, dlaczego wcześniej zasiłku nie brała, są paranoiczne.
                            Wszystkie tu wiemy, że potrzebujący, jeśli już trafi do MOPS - błyskawicznie opanowuje kwestie świadczeń i progów dochodowych. Anna jest kuta na cztery kopyta: wie, jak trafić do prezydenta miasta czy innego tam wojewody po pomoc. Nagle w MOPS się robi niezorientowana i zagubiona.
                            Nocnik, jaki na mnie wylała w ciągu kilku dni na fb był niemiły, ale trafiały mi się gorsze.
                            Jedyne, co mnie pociesza, to to, że coraz bardziej kurczy się grono frajerów, których Anna będzie robić w konia, byle tylko dostać a to żarcia i chemii za dwa klocki - muszę spytać koleżankę, bo ponoć "paczuszka nie dotarła" i miała kuriera sprawdzić - a to pieniądze, a to inne dobra...
                        • bj32 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 09:15
                          Anna, ośmieszasz się. Wiarygodność już straciłaś. Pokasowałaś wcześniejsze wydarzenia, ale zbierałaś kasę - tak, kasę - na leczenie tego raka, na rehabilitację, na przeprowadzkę... Możesz sobie podważać wszystko dowolnie. Ale dla mnie jest oczywiste, że perfidnie wyciągasz z ludzi forsę i ani Ci w głowie pracować, zagnać do pracy męża czy cokolwiek.
                          Teraz wydarzenie również skasowałaś, a wcześniej kasowałaś wątki, które były Ci niewygodne. To trwa już kilka lat. Coraz więcej osób o tym wie i dlatego szukasz nowych znajomych wśród wegeterrorystów, fanatyków religijnych i innych sierot, które Ci na razie wierzą i chcą Cię wspierać, póki się nie przewiozą i do nich nie dotrze, że robią źle.
                          Najgorsze jest to, że swoją postawą i działaniami zniechęcasz masę dobrych ludzi do pomagania i szkodzisz faktycznym potrzebującym.
                          Masz ładny telewizor smile
                          • aga.drobna Re: No, widzisz :) 20.05.13, 10:13
                            Blanka zostawmy jej ten TV, na ~32 calach dobrze jej ten Cyfrowy Polsat odbierał smile
                            A w TV mądre rzeczy są...
                            • bj32 Re: No, widzisz :) 20.05.13, 10:22
                              No. "M jak mdłości" i rozmaici spryciarze, od których można się nauczyć kombinatorstwa i żebractwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka