Dodaj do ulubionych

Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków :)

05.06.13, 21:23
Nie wiem jak zacząć,trudno mi pisać o swoich problemach,bo każdy z nas je ma. Mam 28 lat ,trójkę cudownych dzieci,7-letnia Angelika,5 letni Kamili i Justysia która 2.04.2013 skończyła roczek,wspaniałego męża,choć już troszkę zmęczonego-zmęczonego bo choć ciężko pracuje nie starcza nam na wszystko a mimo to gdy zasypiamy wieczorem często powtarzamy sobie "NA ZAWSZE ZRAZEM" smile .Maż dzięki pomocy z urzędu pracy załapał się na dofinansowanie i pomoc w założeniu firmy.Ciężką pracą i wytrwałości męża udało się.Zajmuje się usługami typu oczyszczanie dróg z porastających krzewów,drzew itp.sprzedażą opału-drzewa różnego rodzaju.Fajnie to wszystko wygląda ale perspektyw na dogodne życie na razie nie ma.Opłaty Zus,podatki, wszystko nas przerosło,mąż nie może zatrudnić się w żadnej innej pracy i dorobić,skoro założył własną firmę,Jest nam ciężko mamy kredyt do spłacenia,opłaty związane z domem,wiem,że każdy ma opłaty ja tylko piszę jak to u nas jest.Teraz mamy ciężko,jak każdemu zima 2013 roku dała popalić.A męża samego do lasu puścić nie mogę zbyt niebezpiecznie a mamy tylko jego,czasem wybieramy się razem w piątkę.Ja pomagam mężowi znosić drzewo na sterty,układać a dzieci bawią się na kocyku,blisko nas,byśmy mieli ich na oku.Mój mąż to dobry człowiek,ale jak każdy ma chwile zwątpienia w własne siły,a i nawet zauważyłam,że ze zdrowiem,też nie jest dobrze ale on nie przyzna się,że coś go boli. Jeszcze parę dni temu byliśmy razem w lesie z dziećmi,ale niestety mąż jezdzi teraz sam,jest ogromny nawał w lesie meszek i owadów dzieci nie są w stanie poradzić sobie z nimi a nie możemy pozwolić by nam na coś zachorowały. Codziennie czekam w nerwach na powrót męża z lasu,samemu jest zbyt nie bezpieczne,praca ze sprzętem(piły,siekiery)jest bardzo ciężka,w razie jakiegoś wypadku on jest tam sam.Bogu dziękuje,że wraca cały smile smilesmile smile smile Mieszkamy na 25m2,malutki pokoik,mała kuchnia gdzie mamy postawiony mały piecyk i maleńki przed pokój,nie mamy łazienki,dzieci nasze kąpiemy w małej wanience plastikowej,potrzeby fizjologiczne załatwiamy w toalecie na dworze,może to wydać się przerażające ale idzie tak żyć.Najważniejsze,że dzieci mamy zdrowe,pełne radości ,one dają nam siłę i chęci by zaczynać kolejny dzień i starać się o lepsze jutro.Jesteśmy młodzi i mamy czas by maleńkimi kroczkami dorobić się większego domu i żyć godnie. Dlaczego do Państwa piszę,szukam dobrych serc smile dajemy rade i żyjemy,mamy dla dzieci na jedzenie,oboje z mężem nie palimy i nie pijemy ,każdy grosz który uda nam się zarobić przeznaczamy na to by przetrwać. Niestety brakuje mi by kupić dzieciom odzież,obuwie,bieliznę,zauważyłam nawet,że maja już zmechacona pościel nadająca się do wymiany,łatam ile się da ale materiał się rwie,ciuszki mają już wyblaknięte,przymałe,bardzo mi wstyd sad sad sad sobie nic z mężem nie kupujemy by czasem kupić coś dzieciom w sklepie z odzieżą używaną . Proszę państwa,może ma ktoś jakieś rzeczy po starszych dzieciach,pościel zalegająca w szafkach,ja nie chce pieniędzy czy nowych ubrań. Dzieci i my ucieszymy się z każdej podarowanej paczki.Nasze dzieci uczymy,że nic łatwo nie przychodzi,ze nie są gorsze od innych dzieci,że kocham i lubimy ich za to jacy są i będą a nie za to jak wyglądają,że tabliczką czekolady można zadowolić całą rodzinę,jest podzielna i tak samo smakuje a nawet lepiej,bo dzielić się to coś wspaniałego. Proszę o pomoc ludzi z dobrym sercem,nam potrzebne jest tylko to,reszta niech będzie dla bardziej potrzebujących. Córka wzrost 125-130cm Angelika,Syn 120-125cm,malutka Justysia 90-100cm Jesteśmy z Wielkopolski,do Poznania mamy 55km. Jeśli ktoś chce nam pomóc,meil-(mimi.ok@interia.pl) lub tel.500-509-241 Z góry bardzo dziękuję smile smile
Obserwuj wątek
    • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 21:35
      forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,131712213,Niezbedne_dokumenty_.html?wv.x=2
      Czy korzystacie z pomocy innego forum?
      • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 21:58
        Próbuję sad ale bez skutecznie,pisałam na innym forum,ale jest nie ciekawie sad sad,myślą ludzie,że skoro mąż ma firmę to musimy dawać rade i naciągamy ludzi.
        Korzystam z pomocy opieki społecznej,najstarsza córka ma obiady w szkole a zima dostałam jedno razową pomoc na odzież zimową typu kurtki i obuwie,400 zł na troje dzieci,dostaję też rodzinne to jakieś 360zł,ale z tego spłacam raty,musieliśmy zakupić drugą piłę spalinową,mąż musi mieć co najmniej 2 dobre sprzęty,w razie jak jeden na wali.
        Korzystam z pomocy caritas,odbieram żywność co drugi miesiąc.
        sad ja dużo nie potrzebuję,szczerze smile
        • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:11
          Wkleiłam link do listy dokumentów, które mogą potwierdzić Waszą sytuację finansową. Czy możesz przesłać skany do moderatora forum?
          • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:11
            I odpowiedzieć na pytania z zalinkowanego postu?
            • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:57
              Już wiem o co chodzi,przeczytałam posty.
              Po co ma na forum odpowiadać publicznie co i jak ,gdzie,na zadane pytania skoro wcześniej opisałam swoje życie i warunki.I czemu mam szykować dokumenty typu dowód i akty urodzenia prosząc o tak delikatną pomoc dobrych ludzi,
              Trochę się pogubiłam, pierwszy raz się spotkałam z tym,że muszę prosić o pomoc ale nie jestem żadną głupią idiotką która się na niczym nie zna.
              Proszę o maleńką pomoc,nic nie wyłudzam sad((((((((
              • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:05
                miroslawa28 napisał(a):

                > Już wiem o co chodzi,przeczytałam posty.
                > Po co ma na forum odpowiadać publicznie co i jak ,gdzie,na zadane pytania skoro
                > wcześniej opisałam swoje życie i warunki.I czemu mam szykować dokumenty typu d
                > owód i akty urodzenia prosząc o tak delikatną pomoc dobrych ludzi,
                > Trochę się pogubiłam, pierwszy raz się spotkałam z tym,że muszę prosić o pomoc
                > ale nie jestem żadną głupią idiotką która się na niczym nie zna.
                > Proszę o maleńką pomoc,nic nie wyłudzam sad((((((((

                Dowód i akt urodzenia to dokumenty zbędne, czyli takie,których moderatorowi się nie przysyła. Wyżej są wypisane te dokumenty, które mogą potwierdzić opisywana w poście sytuację, wymagającą ewentualnej pomocy. Na pytania odpowiada się po to, aby się uwiarygodnić - po to między innymi jest pytanie o inne fora, na których prosiło się o pomoc. Oczywiście ani odpowiadanie na pytania ani wysłanie skanów dokumentów obowiązkowe nie jest. Ale ja na przykład nie pomogę osobie niezweryfikowanej przez którąś z moderatorek.
                • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:13
                  Może i ja Panią zle zrozumiałamsad
                  Przepraszam smile
                  Ale ja już opisałam swoja sytuację a do wysyłania skanów dokumentów,Pani chce sprawdzić czy ja nie jestem oszustką sad,niestety nie posiadam drukarki i to jest nie możliwe sad,nie mam takiego sprzętu.
                  • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:20
                    Mirosława, nie na wszystkie pytania jest odpowiedź w Twoim poście. Na jakich forach prosiłaś o pomoc? Zdjęcia albo skany dokumentów możesz wysłać w mailu, najlepiej będzie, jeśli zapytasz o to moderatorkę forum, jej adres mailowy to bj32@gazeta.pl. Bez potwierdzenia sytuacji nie każdy zechce pomóc.
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:27
                      smile
                      zalogowałam się też na szlachetnej paczce ale zero odzewu i dałam swój komentarz o sobie
                      -rodzin wielodzietnych,
                      -bieda,nie krzyczy

                      Korzystam z waszego forum które znalazłam w komentarzach na szlachetnej paczce.
                      nigdzie indziejsmile
                      Nie bardzo wiem,co i jak.
                      Czy mogę prosić o adres bym mogła przesłać pocztą ksero dokumentów.
          • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:44
            Nie bardzo wiem o co chodzi :0???????????Jakie skany ??do jakiego maderatora forum?
            na jakie pytania mam odpowiadać ?
            • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:51
              Każda nowa osoba prosząca na tym forum o pomoc jest proszona o uwiarygodnienie opisanej przez siebie sytuacji. Tu forum.gazeta.pl/forum/w,615,144964618,144964868,Re_Potrzebuje_odrobine_pomocy_dla_moich_aniolko.html?wv.x=2 podałam linki do pytań, na które przydałoby się odpowiedzieć oraz do listy dokumentów, które opisywana sytuację potwierdzają.
        • hugo43 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:11
          a maz nie placi tego preferencyjnego zusu?ja przez pierwsze dwa lata placilam ok 250pln,teraz juz 1100plnsadwiem ,jak trudne sa poczatki wlasnej firmy.moj maz,bo to on zajmowal sie glownie fizyczna praca w naszej dzialalnosci,na poczatku pracowal nonstop,pierwszy wolny dzien mial chyba po 3 miesiacach.
          • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:23
            Posciela moge sie podzilic, tylko nie wiem czy rozmiarowo bedzie pasowalo.
            • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:41
              Co mam Pani napisać,lubię szyć,czasem coś się utnie,czasem coś do szyje,dobrze jest jak umiemy sobie radzić,jak ma Pani za dużo ja z chęcią przyjmę,a maluszki mają podstawowe rozmiary dużych kołderek 160 na 200cm,dziękuję smile
          • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:35
            teraz ten tańszy ZUS to bez kilku złotówek to prawie 400zł,nic n ie można odliczyć od podatku itt.niby lepiej ale po kilku miesiącach okazuje się masakrą,trzeba dużo harować.
            A męża mam puznym wieczorem styranego i zmęczonego,dzieci śpią jak mąż wraca,teraz są dłuższe dni więc pracuje dłużej,do puznego wieczora puki widno.sad
    • agus-ka Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 22:58
      dlaczego Pani nie może wrócic do pracy?
      • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:04
        Słonko,mieszkam na wsi-brak żłobka ,przedszkoli,na płatne dla synka nas nie stać,a nawet na chwilkę nie mam możliwości zostawienia dzieci samych,nie mam z kim ich zostawić,a opiekunka nie wchodzi w grę,bo nikt mi nie da takiej wypłaty,żeby zapłacić za opiekę nad trójką dzieci i żeby jeszcze starczyło na życie sad
        • bergamotka77 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:36
          To moze jeszcze kolejna trojke splodzicie do tego pokoiku bez lazienki? Jedzcie lepiej do UK - tam wam przynajmniej mieszkanie z lazienka dadza. Nie rozumiem takiego podejscia - decydujecie sie na tyle dzieci majac tak fatalne warunki mieszkaniowe i finansowe, jezdzisz z mezem i trojka malych dzieci do lasu gdy maz wykonuje niebezpieczna prace? A jak im sie cos stanie? A z tymi dokumentami to cos sciemniasz...
          • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 07:24
            Najlepiej ocenić,po krótkim opisie sad(((((((((((
            Czy to coś złego,że mamy trójkę dzieci,warunki fatalne??ale nikt nie spyta dlaczego tak jest?tylko oceniać potrafią i przekreślić z góry?
            Ponoć dzieci jak są przy rodzicach to dobrze smile,nasze jeżdżą z nami do lasu ale są bezpieczne,my wyrabiamy drzewo z mężem te co leśnicy pospuszczali,a maluszki mamy na tyle wychowane i nauczone,ze umieją się zachować,wiedzą co i jak,gdzie,nie który starszy nie wie co w danym czasie robić i jak się zachować.sad
    • mamatin Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 05.06.13, 23:31
      Mirosława,raczej nic z forum nie dostaniesz, jesli nie udokumentujesz sytuacji u Moderatora.
      Czemu się tak wzbraniasz?
    • madziulec Aż łza sie w oku kręci ;) 05.06.13, 23:55
      Cudna historia wink

      Szczególnie ujęło mnie to, jak to sie wieczorem za rączki trzymają i szepcza "na zawsze razem".
      Może lepiej rzeczywiści esie za rączki potrzymac, a nie kolejne dzieci???
      • miroslawa28 Re: Aż łza sie w oku kręci ;) 06.06.13, 07:33
        proszę dokładnie czytać!!!!!!!!!!!Czy to ,że ma się problemy to zle,że nadal zalezy nam na sobie i mamy w sobie oparcie,w trudnych chwilach,widzę,ze nawet słowo Kocham cie dla nie których tez był by powodem do wyśmiania.Piszecie jak by nie wiadomo o jak wielka pomoc prosiłasad
        • miroslawa28 Re: Aż łza sie w oku kręci ;) 06.06.13, 07:34
          Oceniacie i wysmiewacie
        • justyna198515 Re: Aż łza sie w oku kręci ;) 06.06.13, 08:26
          A co Ty myślisz ,że nam za darmo dają??????Musimy ciężko orać, aby stać nas było na luksus pomagania.Skoro nie wyślesz dokumentów to nie masz co liczyć na pomoc.
          • miroslawa28 Re: Aż łza sie w oku kręci ;) 06.06.13, 09:30
            ale ja nic nie pisałam,o tym,ze macie łatwo smilerozumiem,ze potrzeba w tym duzo duzo pracy,chęci smile)))))))) byście mogli pomagać,tacy ludzie to dobre duszki
            rozumiem smile
            • justyna198515 Re: Aż łza sie w oku kręci ;) 06.06.13, 11:46
              No tak rozumiesz to dostosuj się a nie wypisuj dyrdymałów,że jak tak mało potrzebuję- bo ubrania to może i dla Ciebie malo, ale ktoś z anie wcześniej musiał zapłacić a najpierw zarobić i wszystkie pomagające chcemy ,aby nasze rzeczy nie trafiały do naciągaczek.Taka postawa Ci nie pomożesmile
    • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 07:21
      Twój post jest długi jak opera mydlana i podobny w treści. Zastosuj się do zasad forum inaczej marne szanse na paczki, o których piszesz.
      • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 07:27
        podobny do czego?
        dajcie jakąś podpowiedz,odpowiem na pytania ale co dokladnie mam zrobić,bo juz mi piszą,że sciemniam,ja teraz na tym forym mam odpowiedzieć,bo juz sama nie wiem
        • mamba30 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 07:51
          Ile razy jeszcze Ci trzeba napisać, żebyć zrozumiała? Pisała Ci missmiriam, podawała linki. Odpowiedz na pytanie i prześlij skany dokumentów. Jeśli nie masz możliwości zeskanowania, zrób zdjęcia. Z doświadczenia Ci tylko napiszę, że osoby z takim podejściem jak obecnie Twoje, na ogół okazywały się mało wiarygodne, bądź nie wzbudzały niczyjej sympatii i zainteresowania.
          Dostosuj sie do zasad forum, a być może otrzymasz pomoc. I zweryfikuj wzrost najmłodszego dziecka. Nie chce mi się za bardzo wierzyć, żeby roczne dziecko potrzebowało ubrań na wzrost 100 cm. Sama mam 2,5 rocznego syna i nosi obecnie 86/92. Zakładając, że byłby większy, niech by to było nawet 98, ale jest duzo starszy od Twojej córki.
          • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 08:03
            odpowiedziałam na te pytania ale nie wiem czy dobrze ???sad
            mam troszke rzeczy dla najmniejszej córki najbardziej chodzi mi o starsza a pisłam tyle cm,by nie były za małe,maj kruszyna ma jakieś 96cm,duża jest jak na 14m-cy.
            a o jakie zdjęcia chodzie dokumentów ?nawet nie mam takiego tel czy aparatu a na forum pisze ze starego,styranego laptopa.
            nie chciałam byc nie wiarygodna sad((((((((
        • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 07:58
          Nie mamy żadnego dodatku mieszkaniowego,mieszkam na tym samym podwórku co moja mama i brat z zona,tyle,ze ja mieszkam w domku gospodarczym
          -nie dostaje,zadnych zasilkow dla bezrobotnych
          -dostaje rodzinne 360 zł,do pracy poszła by od zaraz ale nie mam z kim dzieci zostawić
          -nie mamy dożywiania,corka chodzi w szkole na obiadu dzięki opiece społecznej
          -raz w miesiącu odbieram żywność z caritas,czasem co drugi jest
          -nie otrzymyje pomocy z innego forum
          -mieszkamy na wsi,do ponania mamy 55km
          -chciałam tylko ciuszkow po innych dzieciach dla moich brzdąców,nic więcej,nie prosze o pieniądze czy nowe rzeczy
          -Starsza córka 7 lat,szczuplutka,130-140cm
          syn ma 5 lat,szczypły,125-135cm
          i najmniejsza córcia ma 14 m-cy,wzrost 95-103cm
          -Mąż ma firmę ,wyrabia drzewo w lesie,to co pozostawiają drwale w lesie,po scince duzych drzew
          -non stop pracujemy
          -jak by to było mozliwe i realne wyjechali byśmy oboje biorąc dzieci ze sobą,
          -u nas w gminie nie ma mieszkań socjalnych ,pisłam juz tyle pism ale niestey na daremno


          Tak mamy trójke dzieci,i trudne warunki,ale nie oceniajcie z góry,nikt nie spyta dlaczego?co sie stało?tylko przekreśla lub zażuca dzieciorubstwo i głupote sad((((((((
          kocham nasze skarby,miało być inaczej a nie jest,nie którzy pisza,jakbym nie wiadomo o co prosiła
          • brysia0 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 08:42
            Mirko, niepotrzebnie się unosisz i denerwujesz. Pozytaj też wątki od innych potrzebujących, to zobaczysz jak działa to forum i na jakich zasadach pomagamy.
            Pamiętaj też o jednym: wysłanie nawet używanych rzeczy to jest realny koszt dla wysyłającej. Wysłanie paczki to koszt ok 20 złotych. Nie mówiąc już o czasie i energii na pakowanie, szukanie kartonu, czasem zaniesienie na pocztę lub oczekiwanie na kuriera. Dlatego każda potrzebująca powinna przejśc weryfikację u moderatorki. I tylko ona ma dostęp i wiedzę o dokumentach, które jej prześleszesz. Można zrobic ksero ( szkoła, poczta, urząd), włożyc do koperty i wysła na adres, który poda Ci moderatorka Bj. Skoro inne potrzebujące sobie z tym poradziły, to i Ty dasz radę. Pozdrawiam
            • nioma Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 09:37
              miroslawo> to forum składa się zosób prywatnych, które pomagaja na bazie własnych pieniędzy/rzeczy/środków
              Sa ustalone zasady, nie ma takiej możliwości, żebyś bez weryfikacji wiarygodności dostała pomoc. Nie i koniec.
              Zbierz dokumenty, podjedź do szkoły/urzędu/poczty - zrób kserokopie lub skany - w szkole na pewno jest skaner.
              Jeśli tego nie zrobisz - nie prześlesz dokumentów - nikt Ci na słowo nie uwierzy.
              • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 09:43
                dzięki,bo dopiero teraz wiem,ze można choćby w taki sposób przesłać dokumenty smile
                czy jakiś list od siebie też i pisemnie odpowiedzieć na pytania smile
                • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:04
                  Mirosławo, tu forum.gazeta.pl/forum/w,615,144964618,144967487,Re_Potrzebuje_odrobine_pomocy_dla_moich_aniolko.html?wv.x=1 radziłam Ci napisanie do moderatorki forum, która najlepiej poradziłaby Ci jak wysłać kopie dokumentów. W którym miejscu Cie oceniałam? I nadal nie doczekałam się odpowiedzi, na jakich forach prosiłaś już o pomoc, a to akurat jest ważne.
                  • julka-4 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:17
                    www.szlachetnapaczka.pl/panel-uzytkownika/action,externalprofile,id,53090.html
                    zapytaj.onet.pl/Category/027,004/2,24151184,Czy_dobrzy_ludzie_jeszcze_istnieja.html
                    zapytaj.onet.pl/Category/008,001/2,24101343,Czy_to_wstyd_poprosic_o_pomoc_obcych_ludzi_Gdy_najblisi_nie_pomagaja.html
                    www.facebook.com/permalink.php?id=342645465837560&story_fbid=350567735045333
                    www.szlachetnapaczka.pl/artykuly/action,get,id,4706,t,trudno-wejsc-w-swiat-biedy.html#comments
                    www.promyczek.4umer.pl/viewtopic.php?f=5&t=79
                    • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:34
                      Julka, dlatego pytałam. Ale Mirosława zgrabnie unikała odpowiedzi sad Szkoda. I na Szlachetnej, i na Promyczku, i na Onet Zapytaj jest identyczny post. Kopiuj/wklej. A adres poda Ci moderatorka, jeśli do niej napiszesz na maila bj32@gazeta.pl, który już Ci zresztą dwa razy podawałam.
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:24
                      Tak ,zgadza się,tez tam się logowałam,to było jakiś czas temu.
                      Ale zero było odzewu,nikt nie pisałam co i jak ,dopiero tu na forum ktoś,coś odpisał.Nie wiedziałam,co i jak i sama się zakręciłam,nie wyłudzam nic,chciałam troszkę pomocy,ale daje sobie z tym spokójsad
                      Myślałam,ze to nie ma znaczenia,bo ja nic nie brałam od innych,bo nikt się nie odzywał.Szukałam po różnych stronach,zalogowałam się ,patrzyłam na meile ale cisza,nawet nie wiem jakie mam loginy,namieszałam,sama sobie.
                      Nie bardzo wiem co i jak,na innych forach nikt nawet nie napisał słowasad
                      Przyznam,ze pomogła mi jedna pani,Pani Monika z łodzi(dziękujęsmile),przysłała paczkę dla dzieci,sam się odezwała,pewnie ja wysłałam jej meila ze swoim opisem.na każdym forum jest ten sam prawie opis,troszkę teraz jest zmieniony bo wtedy była zima i było nam naprawę ciężko,przepraszam ludzi którzy naprawdę pomagają.
                      Nie znam się za dobrze na necie,nie mam do kogo iść o pomoc,przepraszam...
                      Po co miałam zmieniać swoje komentarze jak takie jest życie tu u mniesadprzyjedzcie nie mam co ukrywać.
                      Przepraszam raz jeszcze.
                      • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:35
                        Mirosława, na tym forum są dziewczyny, pomagające z własnych, zarobionych ciężką praca środków. Niejednokrotnie odmawiające sobie czegoś, żeby pomóc innym. I tyle razy się już przejechały na pomaganiu, że w tej chwili nie wystarczy im napisać ''pomóżcie'' - chcą minimum chociaż weryfikacji i minimum szacunku... Chociażby wtedy, kiedy o coś pytają. Albo kiedy chcą, żeby ktoś zwyczajnie był z nimi szczery. Jeśli Ty, zamiast odpowiedzieć na pytania, najpierw się oburzyłaś, bo po co dokumenty, bo to, co chciałaś to napisałaś a niewygodne pytania zgrabnie pominęłaś, to nie dziw się, że zaufania nie mają.
                  • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:33
                    Dużo ludzi mnie przekreśla i zle ocenia.Może akurat nie Pani,ale to jest przykre dla mnie,chowam wstyd i proszę o pomoc dla moich dzieci.Czy to zle?????sad
            • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 09:40
              Dziękujesmile
              Chociaż ,ktoś nie ocenia od razu smile
              O tym forum dowiedziałam się z internetu,przez przypadek,(spróbuje,może pomogą )pomyślałam...jestem blada w tym temacie sad
              Ja wiem,ze to dużo pracy,koszty sadale dobre z was duszki,ze chcecie potrzebującym pomagać.
              "Nie Bóg ma Was w opiece..."
              Chciałam dobrze dla dzieci,a tu mnie przekreślają i oceniają zle bo mam trójkę dzieci.
              Kocham je nad zycie ale to nie powód by mi pisać,bym zajeła się czym innym anie robieniem dzieci.To rodzina moja najbliższa mnie tak załatwiła z mieszkaniem,miało być inaczej.

              Ok .dzięki,ze można pocztą przesłać dokumenty smile)))))))))))))))
          • julka-4 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 09:36
            Nie potrafię ściepieć tekstu "ja nie proszę o pieniądze".Przecież te ubrania na drzewie nie urosły,pieniądze na wysyłkę nie leżą na ulicy.Wiele z pomagających ma równie złą sytuację jak potrzebujące i równie dobrze mogłyby te ciuszki sprzedaż na alegro,tablicy czy innym portalu za realne pieniądze o które nie prosisz.Wszystko teraz kosztuje,wszytsko jest za pieniądze.Piszesz że wszyscy oceniają a nie pytają-więc ja spytam dlaczego nie mając warunków ,kasy i mieszkając w budynku gospodarczym zdecydowałaś się na trójkę dzieci?Fajnie że się kochacie ,ale miłośc to nie wszystko,nią dzieci nie wykarmisz i w nią dzieci nie ubierzesz.
            • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:12
              Dlaczego czepiacie się krótkich zdań,uraża mnie to czy tamto....?
              Nie chciałam żadnej innej pomocy,potrzebuje odzieży dla moich dzieci.
              Wiem,ze są ludzie bardziej potrzebujący niż ja,dlatego napisałam "odrobinę pomocy.."
              Na to by choć trochę mogliście nam pomóc,musicie wykazać się ciężką pracą i choć coś odebrać sobie by dać innym"Niech Bóg ma Was w swojej opiece.."Ja rozumiem,że to dla Was ciężka praca.

              Tekst "ja nie proszę o pieniądze"może zabrzmiał głupio,przepraszamsmile
              ale nie o to mi chodziło byście mnie zle oceniali.
              moje dzieci nigdy nie były głodne,na to mamy pieniążki i robimy wszystko by było lepiej,tylko czasem tak zle się dzieje,ze sie nie udajesad((((czy to ma być powodem do złej oceny i przekreślania nas.
              Warunki mieszkaniowe,mamy trudne,miało być inaczej gdy się wprowadziłam na podwórko mojej mamy,mieliśmy się rozbudować ale ....mam trudną rodzinę,co okazała się po paru latach.
              • hugo43 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:31
                miroslawo,a co robisz,oprocz zamieszczania prosb w necie,by polepszyc wasz los?
                • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:35
                  hugo43 napisała:

                  > miroslawo,a co robisz,oprocz zamieszczania prosb w necie,by polepszyc wasz los?

                  dzieli się miłością
                • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:38
                  Dziś akurat jestem w domu,bo mąż jechał kosić taki duży trawnik za pieniądze,łapie się wszystkiego ale jak pogoda pozwala jestem z mężem w lesie.We dwóch jest szybciej odnośnie układania drzewa na kupki,potem je wykupujemy,zwozimy do domu i możemy sprzedać,jest to ciężka praca,dzieci są z nami"BEZPIECZNE"I KRZYWDA IM SIĘ NIE DZIEJE"
                  Dziś nadrabiam robotę w domu,jutro znowu do lasu.
                  z chęcią poszła by do pracy smile
              • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:34
                No już nie mogę zdzierżyć tych aniołków, pieniążków i błogosławieństw.
                Powstrzymaj się jeśli możesz.
                Rozbudowa domu, gdy nie ma się nawet na ubrania z lumpeksu ????
                Nikt Cie nie ocenił póki co, a jedynie dziewczyny piszą co masz zrobić. I po jakim "jednym zdaniu"? Przecież napisałaś esej !
                Dorośnij, bo piszesz jakbyś nie rozumiała życia.
                A Twój mąż nie może sam do lasu, bo piły i siekiery? za to Ty z 3 dzieci na kocyku zwiększacie BHP?
                • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:46
                  Czasem się dziwie takim odpowiedzią!!!!!!!

                  Jak byś rozumiała,to byś nie przesadzała.
                  Jak się mężowi coś stanie w lesie to kto wezwie pomoc,to na tym działa,taki jest przepis w nadleśnictwie-dowiedz się?a się nie czepiaj,muszą być co najmniej dwie osoby
                  Co bym nie napisała na forum to żle-czego sie czepiasz?
                  gdy mąż robi w lesie piłą lub siekierą, dzieci są dobre 100m od niego na kocyku z zabawkami,bawią się,a są przy nas jak znosimy drzewo ,jeszcze coś jest do nie zrozumienia,lepiej jak bym w domu siedziała nic nie robiła:"(
                  • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:51
                    miroslawa28 napisał(a):

                    > Czasem się dziwie takim odpowiedzią!!!!!!!
                    >
                    > Jak byś rozumiała,to byś nie przesadzała.
                    > Jak się mężowi coś stanie w lesie to kto wezwie pomoc,to na tym działa,taki jes
                    > t przepis w nadleśnictwie-dowiedz się?a się nie czepiaj,muszą być co najmniej d
                    > wie osoby
                    > Co bym nie napisała na forum to żle-czego sie czepiasz?
                    > gdy mąż robi w lesie piłą lub siekierą, dzieci są dobre 100m od niego na kocyku
                    > z zabawkami,bawią się,a są przy nas jak znosimy drzewo ,jeszcze coś jest do ni
                    > e zrozumienia,lepiej jak bym w domu siedziała nic nie robiła:"(

                    weź się nie drzyj na mnie kobieto...
                    mogę się dowiedzieć jeśli chcesz, czy w tych przepisach nadleśnictwa jest też coś o dzieciach. Mąż do lasu może wziąć drugiego mężczyznę, dwóch facetów jeszcze więcej zrobi.
                    Zresztą, ja kończę dyskusje z Tobą.
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:55
                      pomyśl !!!!!
                      A my z mężem robimy na siebie nie dla innych,a żeby zatrudnić drugiego mężczyzne trzeba mu zapłacić a jak bym na to miała,nie pisała bym na forum o pomoc -żegnam
                      • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:58
                        miroslawa28 napisał(a):

                        > pomyśl !!!!!

                        muszę?


                    • anetchen2306 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 07.06.13, 08:43
                      Bzdury na kolkach Mirka wypisuje: dzieci w lesie podczas wycinki to prawdziwe zmartwienie i zagrozenie (dla nich samych i dla pracujacych: odciagaja uwage).
                      Moze byloby trzeba zainwestowac nie tylko w pily ale takze w osprzet zabezpieczajacy: specjalne spodnie, buty, rekawice, helm, okulary ... Wiem doskonale, o czym pisze, bo w naszym nadlesnictwie TRZEBA miec Taki sprzet, by w ogole na wycinke do lasu sie udac. Bez odziezy ochronnej czeka kolesia spory mandacik. I nie ma absolutnie mowy, by podczas wycinki towarzyszyly rodzicom/rodzicowi w lesie dzieci! Bo sprawa trafilaby pewnie do prokuratury ...
                      Maz od lat chodzi do lasu SAM. I jeszcze nikt nigdy muz nadlesnictwa nie zasugerowal, zeby zabieral kogos ze soba "w razie czego". Nie ma takowego przepisu. Lesnicy poinformowali go, gdzie znajduje sie w lesie najblizszy punkt okreslajacy zasady wzywania pomocy medycznej (tak, takie "cus" istnieje) w/do wypadku "w lesie". Posiadajac odziez ochronna nie ma praktycznie mozliwosci, by cos sobie pila "zrobic" (pila nie przechodzi ani przez buty, ani przez specjalny material rekawic, spodni). Gdy pila lub siekiera odskoczy jednak z rak, wtedy szczesliwiej, by nie bylo w okolicy dzieci. Bo jej wlascicielowi raczej nic nie grozi. Za to stojacym w poblizu tak. Widzialam kiedys osobiscie, jak siekiera poszybowala w przestworzach 20 metrow dalej ...
                      • madziulec Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 07.06.13, 09:32
                        Kurcze. Ty nic a nic nie rozumiesz wink

                        Oni "na zawsze" musza byc razem, więc taki epikniki połączone z wyrębem drzew mają. Nie iwem, może legalne nawet???? Czyli pozwolenie na wycięcie drzewa jest...
                        • anetchen2306 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 07.06.13, 11:01
                          Nu, moze faktycznie sie nie znam ...
                          Bo ludziska to rozne hobby sobie kurcze znajduja.
                          wink
                          Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w naszym nadlesnictwie samemu nie mozna robic wycinki. Robi to tylko nadlesnictwo, ewentualnie zleca (pod ichniejszym nadzorem) przetargiem wycinke jakiejs firmie. I tylko wyciete (powalone) klody mozna sobie samemu prywatnie dalej obrabiac (czyli polezc z ta pila, ekwipunkiem - u nas nadlesnictwo jezdzi i sprawdza wyposazenie "pilarzy", ewentualnie cala piknikowa rodzina do lasu i sobie tam to drewno ciac, od ranka do wieczora, ulozyc, przypilnowac coby w tym czasie inni sprytniejsi blizni nam nie ukradli "pinkow", odwiezc wlasnym transportem do chaty).
                          Nu ale ludziska rozne hobby wlasnie miewaja.
                          Moze zarzadca lasu tez jakowes hobby uprawia, np. wydajac rozne ustawy, coby w pojedynke do lasu po drwa nie lazic ...
                • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:09
                  No już nie mogę zdzierżyć tych aniołków, pieniążków i błogosławieństw.
                  Powstrzymaj się jeśli możesz.
                  Rozbudowa domu, gdy nie ma się nawet na ubrania z lumpeksu ????
                  Nikt Cie nie ocenił póki co, a jedynie dziewczyny piszą co masz zrobić. I po jakim "jednym zdaniu"? Przecież napisałaś esej !
                  Dorośnij, bo piszesz jakbyś nie rozumiała życia.
                  A Twój mąż nie może sam do lasu, bo piły i siekiery? za to Ty z 3 dzieci na kocyku zwiększacie BHP?



                  Bo napisałam esej-a co miałam napisać jedno zdanie,czemu to ci przeszkadza?
                  Moje dzieci nazywam jak chce,we wiarę też wierze a Ty się czepiasz....
                  Jak byśmy mieli możliwość rozbudowania się tak ja było wcześniej nam obiecane,to byśmy dali rade z mężem

                  A o pomoc proszę teraz,bo mam troszkę pod górkę,ale nie proszę o pomoc przez kilka lat,tak wyszło,ze muszę teraz jakoś sobie poradzić ale będzie na pewno lepiej i nie będę musiała czytać odp.od takich osób jak Ty.
              • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:38
                Miroslawa28 mysle ze bez sensu sa twoje proby odrzucania zarzutow wzgledem twojej osoby. Przeczytaj kilka watkow a sama zrozumisz dlaczego. Dostosuj sie do warunkow panujacych na forum(czyli przeslanie dokumentow) i czekajna propozycje forumowiczek.
                Swoja droga Panie, ktore wyznaja zasade DZIECI NIE DLA BIEDNYCH RODZIN,jak wyobrazaja sobie swoja emeryture?Ponad 60% pol rodzin nie powinno miec dzieci, wedlug tego zalozenia.
                Nie chcecie nie wysylajcie nic tej rodzinie, ale nie skaczcie od razu proszacej do gardla.
                • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:51
                  Już wiem co i jak ,dowiedziałam się że mogę poczta wysłać dokumenty bo nie mam nawet drukarki.Na pytania już odpowiedziałam,ale jest dużo ludzi którzy mnie skreślili lub porządnie zdołowali złą oceną,czemu to tak jest?
                  Myślałam,ze tu mi może coś pomogą a oni najeżdżają sad((((((((((na mnie,masakra
                  Oczywiście nie wszyscysmile
                  • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:53
                    miroslawa28 napisał(a):

                    > Już wiem co i jak ,dowiedziałam się że mogę poczta wysłać dokumenty bo nie mam
                    > nawet drukarki.Na pytania już odpowiedziałam,ale jest dużo ludzi którzy mnie sk
                    > reślili lub porządnie zdołowali złą oceną,czemu to tak jest?
                    > Myślałam,ze tu mi może coś pomogą a oni najeżdżają sad((((((((((na mnie,masakra
                    > Oczywiście nie wszyscysmile

                    jesteś rozchwiana emocjonalnie
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:57
                      Bo tacy jak ty dołują !
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 10:59
                      może i jestem rozchwiana sad ale staram się
                      Wierze ze się uda i będzie lepiejsmile))))))))
                  • julka-4 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:01
                    To Ty pomyśl!Myślałaś że napiszesz łzawą historyjkę na temat tego jak Wam ciężko ,ale mimo to baaaaardzo się kochacie i każdy uwierzy na słowo i zacznie wysyłać paczki?Każdy może wejść na forum i sklepać taką historię,każdemu pomagające mają wierzyć na słowo i słać paczki?
                    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:13
                      nie łzawa historia ale lepiej coś napisać9opisać swoje życie) i nie ja jedna tak pisze,czy to coś złego,ja po prostu nie wiedziałam,ze potrzebne są jeszcze dokumenty itp.teraz wiem,i dostosuje się do tego.
                    • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:19
                      Dobra wystarczy juzwink Miroslawa 28 pierwszy raz tu napisala, nie znala zasad tego forum. Wie juz co trzeba zrobic i zadeklarowala sie wyslac dokumenty moderatorce. Ja po po pierwszym wpisie na PE chcialam doniesc moderatorce na moderatorke(jak sie potem okazalowink)Zauwazcie ze wiekszosc nowych wpisow przyjmuje podobna forme.Proszacy probuje opisac swoja sytuacje a forumowiczki, lapac za slowka, pisac ile to dzieci niepowinny lub powinny miec osoby proszace, itd.Przeciez nie tak to powinno wygladac. Poczekajmy cierpliwie na wpis bj o otrzymanych dokumentach badz tez o ich braku.
                      Pozdrawiam wszystkie emamywink
                      • payuta Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:24
                        A ja sie nie zgadzam na aniolki!!!!
                        Mnie zawsze uczyli ze aniolki sa w niebie!!
                        Serio,mam traume po samym tytule.
                        Zabronic na forum uzywania zwrotu "aniolek,aniolki"!!!!!!!
                        • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:45
                          Mi osobiscie jest bardzo przykro ze miroslawa28 zostala tak potraktowana. Poprosze autorke watku o wiadomosc na mojego maial gazetowego.
                          • atena12345 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:49
                            zenobia.live napisała:

                            > Mi osobiscie jest bardzo przykro ze miroslawa28 zostala tak potraktowana. Popro
                            > sze autorke watku o wiadomosc na mojego maial gazetowego.


                            Ale jak????
                            Przeczytaj pierwsze odpowiedzi na jej posta gdzie m.in. missmiriam1 tłumaczy jej zasady forum. I jak jest odpowiedź? "ale czemu..? przecież nie proszę o wiele..?"
                            potem to już był bełkot.
                          • justyna198515 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:00
                            Payuta ja też mam takie skojarzeniasmile

                            Dziewczyny pokrótce zgodzę się z Zenobią- dajmy już spokój. Mirka zatrybiła, wyśle dokumenty bądź nie i zobaczymy co będziesmileNie każdy jest oblatany w dokumentacji, elokwentny i stabilny emocjonalniesmile
                            A dzieci- no cóż- też nie popieram mnożenia w biedzie, ale nic na to nie poradzimysmile

                          • missmiriam1 Zenobia.live 06.06.13, 12:14
                            Zenobia, widzisz, ja jestem na forum już kilka lat, znają mnie niektóre forumki, nawet osobiście. I uwierz, jak pytam o coś, to zazwyczaj mam powody. Mirosławie od pierwszego postu tłumaczyłam, gdzie napisać, na jakie pytania odpowiedzieć, żeby się zwyczajnie uwiarygodnić. I uwierz, jeśli ktoś pisze prośby na kilku forach, to nie ma w tym nic złego, ale jeśli to ukrywa, to już nie jest miło. Widzisz, pytania w wątku ze szpilki są właśnie po to, żeby podać informacje, które potrzebne są pomagającym do oceny sytuacji. A wątków, gdzie ktoś się oburzał, że musi odpowiadać na pytania, że ma wysłać jakieś papiery na potwierdzenie sytuacji i gdzie na koniec spektakularnie i ostentacyjnie się obrażał, to ja już czytałam mnóstwo. I przykro mi czasami, że niektórym potrzebującym nie chce się nawet poświęcić chwili, żeby napisać, tak - napisać a nie skopiować i wkleić post.
                            • miroslawa28 Re: Zenobia.live 06.06.13, 12:28
                              Tak ,zgadza się,tez tam się logowałam,to było jakiś czas temu.
                              Ale zero było odzewu,nikt nie pisałam co i jak ,dopiero tu na forum ktoś,coś odpisał.Nie wiedziałam,co i jak i sama się zakręciłam,nie wyłudzam nic,chciałam troszkę pomocy,ale daje sobie z tym spokójsad
                              Myślałam,ze to nie ma znaczenia,bo ja nic nie brałam od innych,bo nikt się nie odzywał.Szukałam po różnych stronach,zalogowałam się ,patrzyłam na meile ale cisza,nawet nie wiem jakie mam loginy,namieszałam,sama sobie.
                              Nie bardzo wiem co i jak,na innych forach nikt nawet nie napisał słowasad
                              Przyznam,ze pomogła mi jedna pani,Pani Monika z łodzi(dziękujęsmile),przysłała paczkę dla dzieci,sam się odezwała,pewnie ja wysłałam jej meila ze swoim opisem.na każdym forum jest ten sam prawie opis,troszkę teraz jest zmieniony bo wtedy była zima i było nam naprawę ciężko,przepraszam ludzi którzy naprawdę pomagają.
                              Nie znam się za dobrze na necie,nie mam do kogo iść o pomoc,przepraszam...
                              Po co miałam zmieniać swoje komentarze jak takie jest życie tu u mniesadprzyjedzcie nie mam co ukrywać.
                              Przepraszam raz jeszcze.
                        • mamatin Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 23:20
                          popieram, mnie tez te aniolki zle siekojarza
                          • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 23:46
                            Missmiriam piszac o "niegrzecznych" odpowiedziach, nie mialam na mysli CiebiewinkSwoja droga zazdroszcze cierpliwosciwink
                            Zdaje sobie sprawe ze ja patrze na to wszystko bardziej naiwnym "okiem", nie mniej jednak zrobilo mi sie nie przyjemnie jak czytalam niektore wypowiedzi.
                            Watek skonczyl sie jak sie skonczyl, mam jednak nadzieje i zycze Miroslawie28 zeby jej los i jej rodziny sie poprawil.
                            Oby jutrzejszy dzien byl lepszy od tego konczacego siewink




                          • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 23:47
                            Missmiriam piszac o "niegrzecznych" odpowiedziach, nie mialam na mysli CiebiewinkSwoja droga zazdroszcze cierpliwosciwink
                            Zdaje sobie sprawe ze ja patrze na to wszystko bardziej naiwnym "okiem", nie mniej jednak zrobilo mi sie nie przyjemnie jak czytalam niektore wypowiedzi.
                            Watek skonczyl sie jak sie skonczyl, mam jednak nadzieje i zycze Miroslawie28 zeby jej los i jej rodziny sie poprawil.
                            Oby jutrzejszy dzien byl lepszy od obecnegowink




                            • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 07.06.13, 00:31
                              A mi robi się coraz bardziej nieprzyjemnie, kiedy ktoś wpada na forum jak do magazynu. Nie przeczyta postu na szpilce ani regulaminu forum, nie napisze tylko wkleja ten sam post co na innych forach i nie jest szczery w stosunku do osób, od których oczekuje pomocy.
                              • gumis173 To są równi i równiejsi ? 07.06.13, 07:42
                                missmiriam1 napisała:

                                > A mi robi się coraz bardziej nieprzyjemnie, kiedy ktoś wpada na forum jak do ma
                                > gazynu. Nie przeczyta postu na szpilce ani regulaminu forum, nie napisze tylko
                                > wkleja ten sam post co na innych forach i nie jest szczery w stosunku do osób,
                                > od których oczekuje pomocy.
                                Dziewczyna weszła pierwszy raz na Forum i została oblana całkowicie szambem.A tu ktos wchodzi co chwilę i jest OK ?
                                forum.gazeta.pl/forum/w,615,144960497,144960497,Prosba_o_pomoc_dla_mamy_przebywajacej_w_PoIK.html?utm_source=powiadomienia&utm_medium=AutopromoPow&utm_content=Forum_Forum--nowy-post-w-watku-dla-userow&utm_campaign=Forum_pow
                                forum.gazeta.pl/forum/w,615,142331413,142331413,Prosba_o_pomoc_w_wyposazeniu_mieszkanka.html
                                I jaka to różnica ?
                                • missmiriam1 Re: To są równi i równiejsi ? 07.06.13, 08:03
                                  Gumis, a Ty pomocna czy potrzebująca? Czy troll złośliwy? Moja sprawa, komu i dlaczego pomogę. Wyjmij nochal z mojego portfela i nie wcinaj się w sprawy, które Cie chyba nie dotyczą.
    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 11:37
      Ja dziękuje za pomoc wszystkim ale rezygnujesad((((((
      Niech pomoc będzie dla bardziej potrzebujących,wejście na forum i zalogowanie się to była głupota z mojej strony.
      mam dośćsad
      nie tak to sobie wyobrażałamsad
      Moje dzieci to wszystko co mam i zawsze będą dla mnie najważniejsze,mogę mówić jak chce na nie,ludzie pomyślcie nim coś napiszecie
      mam dość sad(((((((((
      jeśli są osoby które pomagają to super smileja już pomocy nie chce poradzę sobie,bo już mi się nie chce czytać głupot jakie wypisują inne osoby,nie które osoby traktuję te forum jak rozrywkę do plotek.

      Nie tyczy się to do osób o dobrym sercu i chęci pomagania innym smile)))))))
      dziękuję za czas poświęcony mojej osobie smile
      • aniulka8503 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:15
        Mi się "Aniołki" skojarzyły....z dziećmi zmarłymi...tak się pisze o dzieciach zmarłych, poronionych czy też abortowanych...wybaczcie...
        • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:18
          Aniulka, ''aniołki'' to najczęściej na forach Szlachetnej Paczki były. Dopóki pytać nie zaczęły...
          • aniulka8503 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:32
            Nie byłam nigdy na Szlachetnej paczce...czytałam na innych forach i z reguły widuję takie podpisy np. : "mama Aniołka [*]" itp....wiesz co znaczy ta gwiazdka? właśnie, że ten Aniołek nie żyje i jest w niebie...zresztą, nie będę się z Tobą wykłócać, bo to nie o to tu chodzi...napisałam co myślę, co czytam...i bałam się wejść przeczytać Twój post po tytule "Aniołki"....myślałam, że chodziło o śmierć...
            • aniulka8503 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:33
              aaaa mismiriam, zajarzyłam....no to teraz będą "Diabełki"...cóż, i tak bywa wink
              • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:41
                aniulka8503 napisała:

                > aaaa mismiriam, zajarzyłam....no to teraz będą "Diabełki"...cóż, i tak bywa wink

                A nie, tam jak zaczęły zadawać pytania, to stały się ''krowami, co ryczą, a nie pomagają''.
                Aniulka, wiele osób bardzo chce pomagać, ale i one chcą czegoś w zamian - chociażby szczerości. A jeśli mają się wysilić, żeby oddać lub kupić rzeczy, ogarnąć pakowanie i dotaszczenie paczki na pocztę i wydać kasę na przesyłkę, to chciałyby czasem, żeby i je potraktować poważnie, a nie oburzać się i obrażać. I żeby potrzebujący też odrobinę się wysilił, i na przykład napisał na forum, a nie skopiował i po raz kolejny wkleił.
              • aniulka8503 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:44
                A tak sobie myślę...tam gdzie mieszkasz nie ma żadnych starszych sąsiadek, które zajęłyby ci się dziećmi na czas jak będziesz w pracy? Mieszkasz na podwórku z mamą, bratem...i oni widzą, że dzieci chodzą w przykrótkich ubrankach i nic? mhmhm...mimo wszystko ciesz się, że masz zdrowe dzieci...bo pieniądze czy ubranka to nie wszystko...myślę, że wystarczy się trochę zorganizować i właściwie twoja sytuacja jest do rozwiązania...sama mam dwóch małych synków, w tym jednego chorego dlatego narazie nie podjęłam pracy, bo średnio 3-4 razy w tygodniu mamy różne badania...mój mąż musiał wyjechać za granicę, przez co dzieci widują ojca raz na dwa miesiące przez tydzień...i wiesz, też mówimy sobie "na zawsze razem", ale życie, hipoteka - no cóż, trzeba na nią zarobić...może mama ci pożyczy pieniądze do czasu aż wam się sytuacja ustabilizuje...? nie wiem, ja też schowałam dumę, gdy dziecko nie miało na mleko...ale wiem, że bliscy pomogą...może zamiast pisać warto przejść się do mamy i porozmawiać? Dziś naprawdę każdemu brakuje...a tutaj są ludzie...ludzie, którym też brakuje...przecież to są tacy sami ludzie jak Ty czy ja...oni też muszą iść do pracy i zarobbić na wszystko...a Twój post brzmi tak jakoś pretensjonalnie...ehhh
                • aniulka8503 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 06.06.13, 12:51
                  Missmiriam, ja Cię doskonale rozumiem...sama nie mam wiele, sama wiele potrzebuję i też zdarza się, że proszę, bo dla dzieci zrobię wszystko...nie oddaję tutaj, bo mam komu oddawać realnie, znając te osoby...i najcudowniejszy jest ten uśmiech, gdy możesz komuś pomóc....wiem, ile trudu sobie zadajecie, ale to słowo: "Dziękuję", ten uśmiech jest bezcenny...podziwiam Was, bo naprawdę nieraz jak tu czytam niektóre posty to sama nie wiem, czy śmiać się czy płakać...
      • penelopa40 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 16:07
        "nie tak to sobie wyobrażałam" - a jak sobie pani wyobrażała??? że rzuci się conanjmniej kilka kobiet i wyśle paczki z ubraniami? zabawkami? w ciemno? dla aniołków? a skoro się dopytują i chcą czegoś to sie pani obraża, najłatwiej się obrazić...

        "Moje dzieci to wszystko co mam i zawsze będą dla mnie najważniejsze,mogę mówić jak chce na nie,ludzie pomyślcie nim coś napiszecie"
        to samo odnosi się do pani, trzeba było zastanowić się nad formą swojej prośby a nie tkać łzawe historie o dzieciach gryzionych przez komary w lesie i ojcu, któremu musi towarzyszyć żona i 3 dziatek bo w lesie niebezpiecznie...
        skoro umiała pani napisać na forum to umiałaby pani też poczytać inne wątki i nagłówek o korzystaniu z pomocy, i doszłaby pani do zbawiennego wniosku ze trzeba napisać jasno, klarownie i konkretnie,
        sorry, ale jak czytam po raz setny, tysięczny ...bo dzieci są dla mnie najważniejsze... dla każdej matki są! a dla nas nie są? i owszem może pani mówić na nie jak chce ale takie infantylne i ckliwe określenia nie zjednują sympatii...
        aha, mąż mający działalność gospodarczą może z powodzeniem pracować dla innego podmiotu gospodarczego! nawet kilku czy kilkuset firm, wystawia rachunki za swoją działalność, więc proszę nie pisać ze mąż nie może podjąć innej pracy (chyba ze źle zrozumiałam).
        forum nie jest rozrywką do plotek! skąd takie przeświadczenie? czasami trochę ktoś zażartuje ale ogólnie to bardzo poważne forum...
        • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 16:29
          Kurcze Pani MIroslawa napisla, ze rezygnuje z dalszego kierowania prosby na tym forum. Moze ja to zle odbieram, ale czy dla znaczej czesci forumowiczek w tym watku sie wypowiadajacych, nie jest "swego rodzaju przyjemnoscia" drazyc i wyciagac z postow P MIroslawy zdania, czy tez wyrazy i "jechac". NIkogo przeciez nie obrazila, moze pozniej zajarzyla ze potrezbne sa dokumenty. Odpowiedziala na pytania dotyczace prosb na innych forach, rodzajach otrzymywanej pomocy etc. A ze aniolki, diabelki...kazdy nazywa jak chce-wazne ze robi wszystko zeby byc najlepsza mama dla swoich dzieci(tak jak pewnie kazda z nas). Moze dopiac jeszcze w pinezce jakich nazw,sformuowan proszace nie powinny w swoich postach umieszczac.
          ...ale to moze tylko dlatego ze mam zly dzien i z pewnoscia naiwna naturewink
          • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 16:36
            Zenobia, akurat kilka osób tu się wypowiadających to dziewczyny udzielające pomocy w sprawdzonych sytuacjach. I to nie może być tak, że ktoś się pojawi, poprosi o pomoc, oburzy na pytania, obrazi i zniknie. Czyli co, jedyne pytania, jakie można zadać, to o adres do wysyłki? A na pytania o prośby na innych forach to Mirosława odpowiedziała dopiero jak Aniulka wstawiła pierwsze linki.
            • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 17:18
              ale prawie zawsze nowo piszace osoby najpierw umieszczaja swoj post, potem ktoras z Pan wklei linki i dotkowo wchodza inne posty wyjasniajace zasady forum.W tym przypadku bylo podobnie.Miroslawa28 odpowiedziala na nie, jak juz sie dowiedziala ze dokumenty mozna tez poczta wyslac, napisala ze wysle i mimo to byly dalej wpisy w "niegrzecznym" tonie. Nie umniejszam niczego forumowiczkom, bo sa na tym forum raczej z "dobry pobodek", ale to juz kolejna osoba ktora sie wycofala. Odnosze wrazenie ze pomaganie przybiera tu niemalze forme "przywileju". Ja nie moge pomoc tej Pani, choc mialam szczera chec to zrobic. Jak tak przezcytalam raz jeszcze caly ten watek, to pierwsze moje skojarzenie bylo wlasnie z komaramiwinkO ktorych liczbie miroslawa28 pisala w jednej ze swoich wypowiedzi. Jej post zostal niejkao "zjedzony" przez "komary". Chyle czola przed mamami ktore sa ta starsze stazem i zrobily duzo dobrego, ale po raz kolejny prosze o troche mniej cynizmu i o ton grzeczniejesze uwagi.
              Zamiarem moim nie jest tutaj nikogo urazicwink

              • justyna198515 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 17:37
                Zenobia zlituj się. Postaw się w sytuacji pomagających i już doprawdy tu nie chodzi o jakieś aniołki, które źle się kojarzą.
                • zenobia.live Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 17:45
                  Cale szczescie tylko w sytuacji pomagajacych sie stawiam...,czyli przesadzam?wink
                • wolnaola26 Dziewczyny!! 06.06.13, 19:56
                  Jeśli Pani Zenobia.live chce pomóc Pani mirosława28 to niech pomaga!
                  Przecież pomocne emamy jej zabronić nie mogą- tak jak my mamy pełne prawo nie chcieć jej nie pomagać.
                  ( Serio, dzisiaj się tak zastanawiam, jak czytam co niektóre proszące- czy ogólnie warto pomagać, ale myślę w swojej naiwności, że jednak TAK big_grin )
                  Prawda?! No, to dziewczyny róbmy swoje!
                  P.s
                  Kiedy startuje akcja tornister2013 /czy jak to się tam nazywa- dotyczy wyprawki szkolnej/ i do kiedy ona trwa.
                  Z góry dziękuję lub i nie big_grin za okazaną informację.
                  Pozdrawiamsmile
              • missmiriam1 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 19:31
                Zenobia... to przeczytaj wątek jeszcze raz, od początku. I przeczytaj reakcję Mirosławy na przypomnienie o konieczności odpowiedzi na pytania i wysłania dokumentów. I policz, ile razy bez odzewu pytałam, na jakich jeszcze forach prosiła o pomoc.
                I gdzie u mnie widziałaś ten niegrzeczny ton? Nawet nie wiesz, jak oględnie i spokojnie staram się pisać. I nie o rzekomy ''przywilej'' pomagania tu chodzi, tylko o zwyczajny ludzki przesyt osobami, które na forum wpadną, napiszą, co im potrzebne, obrażą się na zadawanie pytań i znikną - najczęściej pod pretekstem urażonej dumy. A nawet nie wiesz, jaka czasami jest przyczyna takiego zamilknięcia.
          • mycha_marycha Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 06.06.13, 18:10
            Czytam i czytam i.. no cóż wniosek sam się nasuwa.
            Skoro Pani Mirosława zrezygnowała z proszenia o pomoc na tym forum, to :
            Albo tak naprawdę nie potrzebuje tej pomocy, albo tą pomoc już otrzymała od kogoś innego.
            Jest jeszcze jeden mój domysł, że nie ma wymaganych dokumentów, a sytuacja jest co najmniej dobra.
            I nie uwierzą, że z racji zranionej dumy ktoś zrezygnował z proszenia o pomocwink
            • justyna198515 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołków 07.06.13, 08:45
              no bo dla aniołków zrobi wszystkosmile
    • miroslawa28 Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 17.06.13, 22:43
      Witajcie pomocne mamy smile
      Z góry Was bardzo przepraszam,namieszałam i tak zle wyszło,nie chciałam.
      Przepraszam wszystkichsmile smile smile
      Mam pytanie?
      Czy mam jeszcze szanse o pomoc u Was?
      Pozbieram wszystkie dokumenty jakie mam,odpowiem na pytania,tylko,czy pozwolicie spróbować jeszcze raz sad,nie wiedziałam wcześniej co i jak,jak głupia...myślałam,ze jest ok.teraz poczytałam trochę postów,już lepiej jestem z orientowana.
      Czy pozwolicie?
      Opisze swoja sytuacje jeszcze raz na nowo by nikogo nie obrazić.
      Pozdrawiam-Mirka
      • stacie_o Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 16.07.13, 14:16
        Jeśli moderator potwierdzi sytuacje mogłabym wspomóc ciuchami, zabawkami i akcesoriami dla pięciolatka.
        • bruy-ere Re: Potrzebuję odrobinę pomocy dla moich aniołkó 16.07.13, 14:40
          Właśnie Mirosława miała potwierdzić sytuację, w innym wątku pisała, że jednak chce pomocy i potwierdzi, ale nie odzywa się już od dłuższego czasu.
          • miroslawa28 Odpowiedziałam na pytania 16.07.13, 20:03
            Odpowiedziałam na pytania w poście "Wybaczcie mi,czy pomożecie?
            • miroslawa28 Re: Odpowiedziałam na pytania 16.07.13, 20:05
              tytuł poprawiam-"Proszę wybaczciesmile Czy pomożecie?"
              • miroslawa28 Dokumenty wysłane :) 17.07.13, 11:41
                Skany dokumentów ma Pani "justyna198515"
                bardzo dziękuje za pomoc i możliwość rozpatrzenia mojej prozby o pomoc smile
                • atena12345 zdecyduj się na jeden wątek/nt 17.07.13, 11:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka