irena-maria0
28.08.13, 13:03
Pozdrawiam wszystkie mamusie i te co maja sie dobrze ,jak rowniez te ,ktore jak ja borykaja sie z klopotami i dziecmi.
Pisze ,poniewaz nie wiem gdzie sie udac,co robic ...
Potrzebuje pomocy i to bardzo duzej.Mam 5 dzieciakow ktore ida do szkoły/klasy rozne/,nie mam podrecznikow ,brakuje mi przyborow szkolnych 2 plecakow odziezy dla dzieci.Zasilek rodzinny 700zl alimenty 410 zl zasilek z mops nie pobieram po prostu daje pisemne zlecenie aby przelany został do Zakl.Energ. na rachunki.Pracowałam w Tesco -niestety juz nie pracuje jak wiele osob,umowy ;smieciowe;wygasły a ja nie jestem w stanie utrzymac rodziny.Nie mam za co kupic podrecznikow,pisałam do Caritasu-bez odzewu byłam w kosciele siostra z org.charytatywnej kupila mi pare zeszytow i przyborow i podrecznikow lecz wszystko to kropla w morzu potrzeb.Ha ha zeby bylo ironicznie napisalam nawet do burmistrza ale tez bez odzewu poki co.I tak mysle sobie -grozi mi odciecie doplywu energii gdyz mops niewiele przelewa i to co drugi miesiac wyrownanie do rachunku spore ,w P.C.K nie ma ani odziezy ani zywnosci nic,dzieci placza bo nie chca pojsc do szkoly bez ksiazek ja szukam pracy bezskutecznie-stoje nad przepascia nie umiem sie cofnac.Glupie mysli chodza mi po glowie ze jak popelnie samobojstwo to moze ktos wreszcie dostrzeze przez co ja przechodze? nie uzalam sie nad soba bo majac dzieci i to zdolne i jak czytam rozne fora to praktycznie nie mam takich klopotow jak niektore mamusie- to ciesze sie z tej gromadki co mam.Bieda w ktorej przyszlo nam zyc obecnie nie pozwala jednak myslec logicznie wrecz odwroynie.Stad moje pisanie moze KTOS NAM POMOC? NIE CHCEMY PIENIEDZY!! prosze tylko o zakup podrecznikow dla dzieci troche przyborow ,odziezy uzywanej dla dzieciakow butow itp . Jezeli zabrzmi to jakos wyniosle to bardzo przepraszam ,nie chce nikogo razic wrecz przeciwnie po prostu błagam o pomoc.Nie chce rowniez nikogo naciagnac dlatego prosze o zakup .Drogie mamy tatusiowie kochani rodzice jezeli mozecie okazac troche serca dla mojej rodziny to błagam o to,wiem ze czasy sa jakie sa i wielu z was jest trudno,lecz moze znajda sie jakies anioły ktore w jakikolwiek sposob beda mogly pomoc.Nie chce sie uzalac wiecej nad soba dlaczego tak jest ze jedni maja wiele drudzy nic,wiem ze dopoki sie pracuje jest sie kims ,w momencie utrary pracy nawet dorywczej jestem marginesem przykre ale prawdziwe.Wybaczcie jezeli urazilam kogos nie taki byl moj zamysł...zycze milego dnia i raz jeszcze pozdrawiam