servitori
24.11.13, 15:27
Witajcie.
Jestem Servitori, znajomą rodziny Amelki, 7 letniej dziewczynki chorej na Alergiczną Astmę Oskrzelową z Wadą Serduszka (która powinna być w dalszej diagnozie, ale nie jest gdyż mama Amelki nie ma pieniędzy na specjalistycznych lekarzy, nadal nie wiemy jak potoczy się diagnoza Amelki, moze skutkować również operacją na serduszku). Nie wiemy też czy wada ta jest dziedziczna. Jeśli tak - diagnostyka obejmie całą 3 osobową rodzinę i w zależnosći od dalszej diagnozy będzie potrzebne wsparcie a sytuacja bedzie ulegać zmianie na lepsze lub gorsze.
Amelka wraz z swoja mama i braciszkiem mieszkają na śląsku w pobliżu Katowic. Bardzo chronią obecne miejsce pobytu ze względu na nieprzyjemności jakie spotkały ich w tym roku.
Ojciec Oliwierka pod wpływem alkoholu próbował włamać sie do mieszkania (od dłuższego czasu matka dzieci nie mieszka z żadnymz ojców dzieci), stosował wielorakie szantaże, po czym skopiował bez wiedzy właścicielki skrzynki e-mail bardzo perwersyjne treści ściągnięte z maila matki dzieci i rozesłał je do wszystkich znajomych na fb oraz szefostwa w jej pracy (matka Amelki była kierownikiem raczkującego hostelu(tworzyła go ze swoim szefem od podstaw, zarządzała personelem w tej placówce), po tych mailach została zdegradowana do pozycji recepcjonistki a tym samym jej pensja drastycznie spadła do połowy średniej krajowej). Konsekwencje wynikły bardzo ostre.
15 sierpnia 2013r, Przeprowadzka z małopolski na śląsk - w rodzinne strony mamy dzieci - dzięki człowiekowi o bardzo dobrym sercu i duszy na ramieniu który pomimo wszelakich przykrości ze strony ojca Oliwierka jakie i jego dotknęły w czasie pomocy mamie Amelki udzielił całej trójce nieodpłatnego schronienia pod swoim dachem, gdzie pozostają do dnia dzisiejszego." Mam u niego ogromny dług wdzięczności" - mówiła. Przeprowadzka była natychmiastowa, Mama Amelki zabrała najpotrzebniejsze rzeczy dzieci, kilka rzeczy do domu i najważniejsze sprzęty jakie byłby w mieszkaniu (lodówka, kuchenka gazowa) całą resztę zostawiła jak była (pełną zastawę stołową, sprzęty kuchenne : lopatki chochelki noże etc.). W tym samym dniu rozwiązała umowę z właścicielką mieszkania i czym prędzej wyjechała z tamtego miejsca. (Tak mieszkanie było przez nia wynajmowane i przez nia opłacane a jednak się nie poddała).Między czasie odebralą kilkanaście kolejnych wiadomości z szantażem, odwiedziła komisariat policji małopolskiej, zdążyła sie nasłuchać wielu przykrości co bardzo mocno ugodziło w jej wrażliwą duszę..
Wiadomo mi, że korzystają z strony Darczyńcy.pl (na chwilę obecną nie przynosi ona żadnych rezultatów) oraz z zasiłków przyznawanych przez MOPS i alimentów przyznanych na Amelkę w kwocie 500zł.
Na nieszczęście procedury w dzisiejszym czasie są na tyle zawiłe a sytuacja rodzinna wcale nie jest perfekcyjna,że MOPS wstrzymuje sie z przyznaniem wszystkich decyzji dotyczących
zasiłków dla tej rodziny. Owszem Wnioski o dodatkowe zapomogi zostały również złożone - dotychczasowo pozostają bez odpowiedzi.
Mama Amelki jest samotna, przebywa obecnie na urlopie wychowawczym i opiekuje się dwójką dzieci. Amelką (7 lat) wspomnianą wyżej oraz synkiem Oliwierem (2 latka). Dlaczego sytuacja nie jest ciekawa ?
W najbliższym czasie odbędzie sie rozprawa dotycząca przyznania alimentów na Oliwierka, do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy MOPS wstrzymuje sie z wydaniem decyzji dotyczącej przyznania zasiłku wychowawczego obowiązującego w czasie płatnego urlopu wychowawczego (mamie Amelki zostały do wypłacenia 2 miesiące urlopu) oraz dodatków do zasiłku przysługującego na synka. W sumie to nie jest mała kwota (ok 500zł/miesiąc - które do czasu rozwiazania sprawy sądowej pozwoliłyby na zorganizowanie świąt, zakup chociaż jednego z leków dla Amelki poprawiającego jej ogólny stan zdrowia, i przeżycie kolejnego miesiąca).
W obecnej sytuacji Mama Amelki stanęła pod murem bez konkretnego wyjścia.
Chociaż było jej ciężko poprosić kogokolwiek o pomoc zwróciłą się do jednego z użytkowników darczyńców.pl. Pomoc w formie jaką tam oferują trwa bardzo długo i na chwilę obecną nie wiemy jak to sie dalej potoczy.
Mama Amelki będzie mogła wrócić do pracy lecz tylko musi jej synek dostać się do przedszkola (co w okoliy wcale nie jest takie proste - funkcjonuje tylko 1 publiczne przedszkole ( na 1 miejsce przypada ok. 25 dzieci) i kilka prywatnych placówek o wygórowanych kosztach) lub wynająć opiekunkę dla dzieci na co ją obecnie nie stać. Rodzina jej nie pomoże gdyż ma swoje zobowiązania i wszyscy pracują bardzo długo lub mają swoje zajęcia z których nie chcą lub nie mogą zrezygnować. Od tych ludzi może tylko liczyć na wsparcie duchowe.
Czego potrzebuje ta rodzina?
Pomocy w organizacji świąt, zakupu leków, żywności, ubrań dla dzieci ( dla Amelki:134cm i w górę, buty:31 i większe, Oliwier: od 92cm w górę, buty:23 i większe, dla mamy: ubrania rozm M (38-40) buty 38), pościeli antyalergicznej (2 komplety : kołdra+ poduszka), nawilżacza powietrza, odkurzacza z filtrem HEPA - może być też mop parowy, może ktoś zna jakiegoś dobrego lekarza który będzie w stanie poprowadzić Amelkę przez cały proces medycznych zawiłości i potrafiłby zdiagnozować jej chorobę itd..
"Aby dorobić czasem udaje się sprzedać parę drobiazgów już nie potrzebnych w domu takich jak sprzęt małego agd za parę groszy czy też inne, ale te możliwości się już kończą. Lecz gdy ktoś zwraca się do mnie z prośbą o pomoc typu "jeśli możesz podarować mi ubranka po swoim synku", lub "potrzebuję zabawek dla swoich dzieci" - gdy mogę pomagam "- powiedziała mi ze smutkiem w głosie.
"Servitori potrzebuję chronić swoje dzieci lecz sama nie dam rady, nie chcę wchodzić w kolejny związek patrząc jak moje dzieciaki ponownie cierpią, chcę wziąść sprawy w swoje ręce i znaleść prace najlepiej w jakimś biurze, lub prace biurowe, tak zębym mogła zajmować sie dzieciakami i mogła przy tym zarobić. Wiesz jak uwielbiałam nowości na rynku mozę praca jako tajemniczy klient albo coś w tym rodzaju. Może mogłabym jeszcze zrobić jakieś kursy księgowej ? tylko szkoda że nie mam możliwośći z kim maluchów zostawić.." - ciągnęła dalej w naszej rozmowie zanim zaczęłam do was pisać.
Szkolne stypendium nie zostało przyznane Amelce. Powodów konkretnych nie znam.
Wyjazd poza granice kraju odpada ze względu na skomplikowaną sytuację prawną dzieci. Inne miasto jako miejsce pracy jak najbardziej mogłoby być, pomimo tego iż matka dzieci nie jest osobą zmotoryzowaną - nie posiada ani prawa jazdy ani samochodu.
Obecnie papiery w urzędzie miasta nie zostały złożone i rodzina ta nie oczekuje na mieszkanie socjalne/ komunalne etc.
Fanpage Amelki został założony aby jej pomagać i powiadamiać na bieżąco o wszystkich postępach w leczeniu, stanie obecnego zdrowia itd.
www.facebook.com/amelcek
na fanpage`u znajdziecie również nr powiązany z darczyńcy.pl tam można wpłacać pieniążki na konto bezpośrednie Amelki. Zainteresowanych pomocą doraźną wszelakiego typu pozostałego (żywność, ubrania, świąteczne prezenty, chemia gospodarcza, etc) prosze kierować bezpośrednio na e-mail: lerysa@o2.pl lub przez Fanpage w wiadomosciach prywatnych podamy tam dokładny adres dostarczenia wszystkich paczek.
Wszystkim pomagającym bardzo serdecznie dziękujemy.