Dodaj do ulubionych

Potrzebuję wsparcia.

    • marla87 Alimenty 22.09.15, 20:39
      Cześć wszystkim,
      długo nie pisałam (jak na mnie), bo jakoś doba to dla mnie za mało. A teraz jak się robi szybko ciemno, Agatka już o 20 zazwyczaj mi śpi to i mi chce się spać.
      Ogólnie obie jesteśmy przeziębione. Wczoraj byłam rano z Agatą w przychodni bo miała taki kaszel rano, że bałam się, ze może jej coś już na oskrzela poszło. Ale na szczęście osłuchowo jest czysta, gardło zaczerwienione, zaflegmiona i zostawiłysmy w aptece 102zł. Ale już widzę po niej dziś poprawę. Teoretycznie powinna cały tydzień siedzieć w domu ale dziś musiałam ją posłać do przedszkola bo obie z mamą miałyśmy na rano. Jutro mam nockę to już zostanie ze mną w domu, ale dziś nie miałam ją z kim zostawić w domu.

      Wczoraj była sprawa o podwyższenie alimentów. Dziś już ochłonęłam i mogę wam opowiedzieć. Tata Agatki był w sądzie. Przyszedł ze swoją partnerką (jest w ciąży, to już ich drugie dziecko będzie), ale ona nie mogła wejść do środka.
      I tak: on wniesie, albo już wniósł sprawę oobniżenie alimentow (bo mu się sytuacja rodzinna zmienia, a nie zrozumiałam go dokładnie), a sąd:
      - ja muszę przedstawić moje dokładne zarobki bo eks zarzucił mi, że celowo się zwolniłam z pracy i teraz pracuję na umowę zlecenie
      - zbierać fv i udowodnić że wydaję na Agatkę 1000zł bo żądam 500zł alimentów od niego
      Dziś już wiem, że dam radę. Bo przecież do kosztów utrzymania Agatki mogę też wliczyć 1/4 czynszu, prądu, węgla, gazu. Przedszkole, bilety miesięczne, środki czystości, ubrania, buty, lekarstwa, żywność.
      Może nie wydaję na nią 1000zł bo to bardzo dużo, ale przecież jej tata w żaden sposób nie pomaga mi w opiece nad nią. Oczywiście powiedział w sądzie, że on chce opieki naprzemiennej i zupełnie anulować alimenty, ale sędzina powiedziała mu że sprawa dotyczy alimentów a nie sprawowania opieki nad dzieckiem.
      Takich rzeczy dowiedziałam sie na mój temat, że mogłabym ze dwie książki napisać. Że ja z jego alimentów utrzymuję siebie, że powinnam mu pokazywać rachunki na wszystko.
      No i oczywiście dostało mi się za komornika, że jak ja mam czelność go nasyłać jemu. On sobie nie życzy. Ale już złożyłam wniosek w funduszu alimentacyjnym i czekam na decyzje. Przynajmniej będę miała pewne pieniądze co miesiąc.
      A tak poza tym to chyba bez zmian. Nie mogę się doczekać pracy w Tesco. Zawsze to jakaś zmiana.

      Pozdrawiamy z Agatką. I dziękuję wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki.
    • marla87 Potrzebuję wsprcia. 25.09.15, 09:19
      Nie daje sobie rady z Agatą. W lutym będzie miała 5 lat. Ogólnie jest bystra, wszystko szybko łapie. Ale nie chce się słuchać ani mnie, ani pani w przedszkolu. Nie chce się bawić z dziećmi, dokucza im, zabiera jedzenie z talerza (a przecież w domu ma co jeść), coraz częściej je palcami np ziemniaki w przedszkolu. No i mnie też przestaje się słuchać. Tłumaczę jej codziennie, że tak się nie robi, że nie wolno. Za karę nie pozwalam jej oglądać bajki na komputerze ale to pomaga na chwilę- bo przy mnie staje sie grzeczna a ja znikam i na nowo. Już nie wiem co mam z nią robić. Pani z przedszkola wysyła nas do psychologa dziecięcego. Czekamy na termin na nfz.
      Też macie taki problem z dziećmi?
      Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wy wiecie więcej niż pani w przedszkolu bo w domu przy mnie Agatka jest w miarę grzeczna, nie mogłam wcześniej narzekać, ale od pewnego czasu mogę jej poświęcać coraz mnie czasu.
      U nas bez zmian. Obie chore, wizytę mamy dopiero w pn, może kaszel Agacie przejdzie. Mi pęka głowa, czuję się jakby walec po mnie przejechał. Ale będziemy się wygrzewać cały dzień i może mi się polepszy. Mi musi bo mam jutro dniówkę.
      Trzymajcie się.
      • miedzymorze Re: Potrzebuję wsprcia. 27.09.15, 22:56
        Ahem, raczej miałam problem z przedszkolankami, które najchętniej widziałyby dzieci przy stoliczkach, a jak już nie przy stoliczkach to w kółeczku na podłodze ;P Wg mnie karanie brakiem bajki za zachowanie w przedszkolu jest bez sensu, młoda w żaden sposób nie skuma nie mając pięciu lat, że to jedno wynika z drugiego wink Zresztą czy brak bajki nie jest bardziej karą dla Ciebie ? wink U nas przedszkolu (państwowym) była dochodząca pani psycholog, jeśli taką macie to może ją poproś o obserwację dziecka w grupie, może to próba zwrócenia na siebie uwagi jest ? Ogólnie uważam, że problemy w przedszkolu powinny ogarniać na bieząco przedszkolanki wink
        Jak siedzicie w domu to zróbcie sobie Dzień Jedzenia Paluszkami wink z ugotowanych ziemniaków bardzo fajnie lepi się kulki wink

        Dużo zdrowia,
        pozdr,
        mi
        • maskot_1 Re: Potrzebuję wsprcia. 28.09.15, 10:17
          Marla, ja u Agatki spróbowałabym raczej z motywowaniem niż karaniem.
          Odbierasz z przedszkola, rozmawiasz z paniami i jeśli było ok - mała "nagroda" np. naklejka. Wklejacie do zeszytu/na kartkę specjalnie na ten cel zrobioną lub tp. Jak uzbiera się określona liczba - np. 5 naklejek, jakaś ekstra nagroda (dodatkowa dłuższa bajka, słodycz, jakiś drobiazg, pieczenie ciasteczek - co tam uznasz i co Agatce sprawi frajdę).
          To jest jeszcze małe dziecko, więc nagroda lub jej brak muszą być od razu, i nie może zbierać dłużej niż kilka dni (bo zapomni, straci motywację itd.) I rozmawiaj, rozmawiaj, rozmawiaj... smile
          Cała sytuacja domowo-rodzinna nie pozostaje bez wpływu na dzieci, ale z Twoich postów wynika, że jesteś fajną, mądrą mamą, więc powinno być dobrze smile)

          Jak podasz mi na priv adres, to wyślę Ci naklejki i poszukam jakiś drobiazgów na "nagrody" (np. figurki z kinderek, jakieś koraliki itp.)
          • marla87 Re: Potrzebuję wsprcia. 28.09.15, 10:50
            Dziś byłyśmy znów u lekarza i Agata ma trzy dni antybiotyk plus Pulmeo. I oczywiście absolutny zakaz chodzenia do przedszkola. A dziś ma pasowanie na przedszkolaka. Ale trudno. W pt mamy kontrol.
            Spędziłyśmy wczoraj całą niedzielę razem i Agatka znów była grzeczna. W sensie, że nie mogę jej nic zarzucić bo zachowywała się jak normalne dziecko w jej wieku.
            Dużo myślałam nad tym wszystkim, wizyta u psychologa nam nie zaszkodzi. Inna sprawa że przecież Agata ciągle jest w przedszkolu, w domu nie ma rodzeństwa, mieszka prawie na dwa domy. Nie chce jej usprawiedliwiać, ale staram się ją też zrozumieć.
            Wiem, że panie w przedszkolu najchętniej chciały by mieć nie tyle grzeczne dzieci co posłuszne. A Agata jest żywym dzieckiem, no i potrafi się z czymś nie zgodzić.
            Wcześniej bałam się, że jej tata będzie chciał na prawdę pojawić się w jej życiu- ale chyba tylko tak chciał się pokazać przed sądem. Bo nigdy sam z siebie nie nawiązał z nią kontaktu. Ja w ogóle z Agatą dużo rozmawiam, ale same wiecie że ostatnio coraz mniej się z nią widzę. Ale większość pracujących rodziców tak chyba ma- bo przecież też posyłacie dzieci do przedszkola. Po przedszkolu w domu jesteśmy około 17-18 a o 20 Agata chodzi zazwyczaj spać bo wstaje rano a już nie śpi w ciągu dnia.
            W tym tygodniu zaczynam pracę w Tesco, mam nadzieję, że będzie to dla mnie korzystna zmiana. W ogóle z tych stresów i nerwów to już trzeci dzień brzuch mnie boli.
            Dziękuję wam za te wszystkie porady. Bo już czasem wątpię w siebie czy dobra ze mnie matka.
            • magdmaz Re: Potrzebuję wsprcia. 29.09.15, 07:10
              Chwal ją dużo. Nawet jak dziecko jest "niegrzeczne", to może być równocześnie samodzielne, zaradne, kreatywne, empatycze itd, itp. Może warto zwracać uwagę na każde drobne, pozytywne zachowanie, typu: "Bardzo mi się podobało, że oddałaś lalkę koleżance, że tak wspaniale myjesz zęby, że tak ładnie ustawiłaś buty". Czasem złe zachowanie maskuje zarówno potrzebę zwrócenia uwagi, jak i zaniżone poczucie wartości.
              • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.09.15, 10:50
                Marlo!
                długo się nie odzywałam ale podczytuje forum... w najbliższych dniach naszykuje jakąś paczuszkę dla was. Trzymaj się dzielnie i napisz mi na priva o tym Tesco bo umknęło mi co z tą nową pracą...
                pozdr penelopa
    • korag100 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.10.15, 21:10
      Marla jak tam w pracy?
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 09.10.15, 12:31
      Cześć wszystkim,
      ostatnio was bardzo zaniedbałam ale wszystko mi się tak nawarstwia że zazwyczaj zamykam oczy szybciej niż Agatka. A że teraz pracuję na nocki to próbuję odsypiać w dzień, albo jeżdze do miasta porządkować różne sprawy.
      Chyba mam sporo dobrych wieści. Ale nie chcę zapeszać.
      Po pierwsze praca w Tesco na kasie, nawet przez agencję pracy jest dla mnie lepsza niż Impel. Teraz pracuje głównie na nocki, ale sama tak sobie ustaliłam. Mam na czysto 6zł na godzinę.
      Dziś byłam w OHP i pani zapisała mnie na bezpłatne szkolenie z inwentaryzacji, które trwa dwa dni ale po 2-3 godziny, a zawsze będę miała jakieś kolejne zaświadczenie do tego mojego skromnego cv. No i dała mi namiar na kobietę, która zajmuję się rekrutacją do Tesco na magazyny pod Gliwice. Transport organizuje Tesco ale coś tam odciągaja z pensji. I umówiłam sie na rozmowę w czwartek między 9 a 15 w Gliwicach. Proponują umowe zlecenie ale pełnoskładkową. Wprawdzie nie mam kursu na wózki widłowe, ale może sie uda. Mama podcina mi skrzydła mówiąc że za dużo srok chce ciągnąć za ogon- no ale same wiecie że za 6zł na godzinę cieżko wyżyć nie robią co najmniej 200 godzin.
      Zapisałam się też do żaka na dwuletnią bezpłatną rachunkowość. Mama obiecała zająć się Agatką przez ten czas co będę na zajęciach. Zwłaszcza, że są one na prawdę elastyczne bo teraz mam je jutro i następne dopiero 7 listopada. A dwa lata na pewno szybko miną. Przynajmniej tak się pocieszam, mam nadzieję że to mi jakoś pomoże znaleźć lepszą pracę.
      Na tatę Agatki nie mam co liczyć. On tylko mówi, narzeka, straszy. Ale tak na prawdę nic nie robi. Ciagle czekam na alimenty, wpłacił mi 50zl tytułem alimentów żeby nie było że nie płaci ale ja wniosek już złożyłam więc już nic mu to nie daje. Ciągle czekam na decyzję.
      Dostałam wczoraj polecony z naklejkami i róznymi drobiazgami dla Agatki- powiesiłyśmy kartkę na lodówce i za 10 ładnych (grzecznych) naklejek Agatka dostanie prezent niespodziankę. Powiem wam, że po tej chorobie jak tak siedziała ze mną głównie w domu stała się spokojniejsza i już tak nie rozrabia w przedszkolu. Może faktycznie chciała swoim zachowaniem zwrócić na siebie uwagę? Mam nadzieję, że wszystko będzie zmierzać w jak najlepszym kierunku.
      W przedszkolu też zmiany- wprowadzili nam dyskietki do odbijania i teraz będę płaciła tylko za te godziny w których Agatka faktycznie przebywa w przedszkolu. Dziś np odbiorę ją o 13 to zaoszczędziemy 4zł na samych godzinach. A wcześniej musiałam płacić bez względu na to czy była czy nie.
      Pozdrawiam Was serdecznie i trzymajcie za nas kciuki, postaram się dziś odpisać na prywatne wiadomości.
    • marla87 Aktualizacja 24.10.15, 21:05
      Cześć Wszystkim! smile
      Padam ze zmęczenia, ale wypadało by się czasem tu do was odezwać.
      Mam dobre wieści. Ale nie chce zapeszać, bo wiecie jak to czasem bywa. Człowiek napali się na coś a tu nic z tego nie wychodzi.

      Dostałam jeszcze jedną pracę. Poza pracą w tesco na kasie, jeżdzę również na inwentaryzację. Płaca na rękę 8,30zł na godzinę. Na razie byłam w czw całą noc w Bytomiu, jutro jadę do Wrocławia. Jak wyjeżdzam poza województwo to za każdą godzinę w autobusie (oni dają transport) płacą 5zł i dodatkowo jeszcze 23 zł. Praca cięższa niż na kasie, ale czas mi tak szybko płynie że nawet nie wiem kiedy jest poranek.Grafik dostaje się na 2 tyg i tam zaznacza się swoja dyspozycyjność. Nie ma odgórnego nacisku, że trzeba tam być i już. Dobrze, że mama chce mi pomóc przy Agatce. Bo samej nie dałabym rady. A Agatka tęskni za mną, ale niestety jeszcze musimy to jakoś wytrzymać.
      W ogóle Agatka jest bardzo mądrą dziewczynką. Ostatnio tłumaczyłam jej, że muszę iść do pracy, żebyśmy miały pieniążki na jedzenie to mi odpowiedziała zupełnie poważnie, że mam się nie martwić bo ona będzie jadła w przedszkolu smile A swoją drogą, odkąd zmienili menu w przedszkolu to Agatka jak wraca do domu to pierwsze co woła to jeść. Rośnie mi dziewczyna, już waży 18kg i mierzy 108cm.

      Z mniej fajnych rzeczy- Agatka znów przyniosła wszy do domu. I miałam cały dzień prania- pościel, ręczniki, czapki, szczotki do włosów.

      Chciałam też podziękować mamie Leny i Lilianki za paczkę dla Agatki z nowym kombinezonem z kurtką na zimę, kompletem czapka szalik i rękawiczki, książkę i lalkę Barbie. Agatka przeszczęśliwa.
      Dziękuję też nowy-717 za zakupy z tesco.
      Na 20 miałam wypłatę i pochwalę się Wam, że pierwszy raz od nie pamiętam kiedy wyszłam z rachunkami na czysto i miałam jeszcze w portfelu 20zł. Ale to zasługa tych zakupów- bo gotowałam z tego co mam w domu, żeby jak najmniej kupować.

      Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Wiem, że we mnie wierzycie i dlatego nie poddaje się.
      A gdyby ktoś szukał pracy to chętnie podam namiar na tą inwentaryzację- są w całej Polsce. No i 8,30 na godzinę to już przyzwoita stawka.

      Ja lecę spać, bo już oczy mi się same zamykają.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • wolnaola26 Re: Aktualizacja 26.10.15, 07:09
        Cześć Marla!
        Podziwiam Cię za wszystko, to co robisz w swoim życiu, że zmieniasz je na lepsze. Jestem Twoją ukrytą fanką smile
        Mam propozycję dorywczej pracy, ale to napisz mi na priv. Jeśli nie do Ciebie, to może dla Twojej znajomej. Jestem z okolic Twojej miejscowości.
        • antoszkowa Re: Aktualizacja 26.10.15, 22:05
          Dobrze powiedziane: ja też jestem fanką marli! Super sobie dziewczyna radzi! A te okresowe raporty i aktualizacje marli bardzo fajnie czytać... Nawet jeśli jest tak sobie, to ona jakoś mało narzeka i jest mistrzynią świata w tzw. "braniu się w garść". No a jak się czyta, że jest coraz fajnie, tak jak ostatnio, to już w ogóle serce rośnie...
          Marla, coraz zimniej się robi... Napisz jak stoisz z węglem.
          • marla87 Re: Aktualizacja 27.10.15, 09:11
            Ukryte fanki smile
            Jeśli chodzi o węgiel to spokojnie jeszcze na miesiąc mam, zwłaszcza, że teraz jest ciut cieplej i nie muszę aż tak dużo palić.
            Dziewczyny- a co mi da narzekanie? Chyba każdy chciałby stać równo na swoich nogach, a teraz to nawet nie macie pojęcia jak bardzo mi się marzy praca w godzinach dziennych, na normalny etat.
            Wczoraj wróciłam z inwentaryzacji z Wrocławia. Jak pojechałam 16.45 w nd tak byłam z powrotem o 11 rano. Mam nawet zakwasy w rękach, nogach. Na wczorajszą nocną nie dałam już rady iść.
            Za mało snu. Ale dziś idę na nockę- znów liczyć. Ale powiem wam, że kasa w tesco a to to bajeczka. Po inwentaryzacji rąk nie czuję, Zobaczę jak mnie podliczą na 15 listopada. Na razie ciągne równocześnie i tesco i to.
            Kosztem Agatki, ale na razie nie widzę innej perspektywy. Musimy radzić w ten sposób.
            Tata Agatki znowu robi cyrk. Naczytał się jakiś wskazówek dla pseudoojców i kombinuje. A ja mu nie zabraniam żadnych kontaktów, to on nigdy nie ma czasu.
            Zresztą powiedzcie same- jaki jest sens w tym, że pojawił się teraz w życiu Agatki i po jednym czy dwóch spotkaniach zniknął. On myśli, że ona nie ma uczuć? że to zabawka?
            Lecę ogarniać mieszkanie, dziś Agatce zrobiłam wolne- zrobimy pranie, obiad, pobawimy się razem i po 18 zawiozę ją do mamy bo inwentaryzację mam na 20.30. Dzisiaj Gliwice a jutro Kraków.
            Pozdrawiam was wszystkie smile i trzymajcie dalej za nas kciuki
            • wolnaola26 Re: Aktualizacja 28.10.15, 08:00
              Spokojnie, to żaden avon czy inny szwindel. O ile mnie pamięć nie myli, robiłaś jako salowa w szpitalu, tak? Dobrze kojarzę? Bo to odnośnie takiej podobnej pracy. I, to raczej w godzinach porannych.
              Napisz, jeśli jesteś zainteresowana na olkas19@op.pl- ja Ci wszystko wytłumaczę, jeśli nie Ty, to może byś poleciła kogoś znajomego.
              • marla87 Re: Aktualizacja 01.11.15, 07:49
                Olu- ja pracą jestem zainteresowana i już ci wysyłam maila. Tylko jeśli chodzi o listopad to wolne dni mam tylko dziś, 2.11- rano, 4.11 cały dzień, 6.11 cały dzień (ale w tych dniach nie wiem o której godzinie wrócę z inwentaryzacji np z Wrocławia byłam o 11 dopiero a już z Gliwic o 8.) 12.11 cały dzień i kolejny grafik będe miała od 16.11. Wiec w listopadzie z moją dyspozycyjnościa tak nie bardzo.
                Ale może udałoby się od grudnia?
                Piszę maila.
        • marla87 Re: Aktualizacja 27.10.15, 09:01
          zaraz napiszę smile tylko już tu publicznie zaznaczę- żeby później nie było, nie interesują mnie avony, oriflemy i inne akwizycje. Ale każde inne propozycję chętnie przyjmę.
          I dzięki za miłe słowa.
    • nicktosia Re: Potrzebuję wsparcia. 28.10.15, 23:09
      Witaj Marla,
      jakie są Twoje obecne potrzeby materialne?
      Przy okazji zapytam tu o link do tabeli potrzeb. Kiedy na niego klikam, to moim oczom ukazuje się informacja, że żądana strona nie istnieje.. Czy u innych też tak jest?
      pozdrowienia dla wszystkich
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.10.15, 08:49
        Tabela potrzeb nie istnieje u mnie też.Mysle,że na to forum mało kto zagląda i wcale go nie ogarnia.
        • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.10.15, 10:09
          Skoro tabelka nie działa, to może Marla tutaj pisałaby co od kogo dostała i czego potrzebuje,Jasnośc by była i bez niedomówień.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.11.15, 07:13
            Ja jestem jak najbardziej za- zresztą wydaje mi się, że i tak na bieżąco dziękuję tutaj za wszystko. Też lubię jak coś jest uporządkowane.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.11.15, 07:42
        Będę z Wami uczciwa i napiszę co i jak. 20 miałam wypłatę i muszę radzić sobie do 15 do alimentów, (może będą w całości jak ostatnio, albo w części- z funduszu na razie nie dostanę bo tata Agatki nauczył się omijać prawo). Wczoraj kupiłam gaz (miałam go bardzo długo- wymieniałam butle w wakacje) i przypuszczam, że do świąt mi wystarczy o ile nie dłużej. Zapłaciłam za prąd 140zł za listopad, doładowałam bilety miesięczne dla mnie (96zł) i dla Agatki (45zł), odłożyłam też na przedszkole 250zł. Jak dostanę alimenty to zapłacę za mieszkanie, a nawet jak one nie wpłyną to około 200-250zł powinnam dostać z tej inwentaryzacji. Na razie muszę być ostrożna z zakupami jeśli chodzi o jedzenie, środki czystości też jeszcze mam. Więc powinno być ok. W sumie zostały 2 tygodnie jeszcze do alimentów.
        Najważniejsze, że mam węgiel i nie muszę się o to martwić.
        Trzymajcie kciuki, żeby nie było jakiś nieprzewidzianych wydatków smile
        Jeśli chodzi o to czy coś potrzebujemy z ciuchów to dla Agatki mam wszystko i nic na razie nie potrzebujemy jeśli chodzi o ciuchy na jesień/zimę. Jedynie buty zimowe, ale to też już jedna mama pisała mi, że mam się o to nie martwić.
        Ja czekam też na paczkę od tary i tam będą dla mnie spodnie i kurtka więc też raczej mam wszystko.
        W okresie przedświątecznym pracy powinno być dużo jeśli chodzi o kasjerów czy inwentaryzację. Listopad będę miała pracowity. Martwię sie tym, że obie umowy zlecenie mam do końca grudnia i tak na prawdę nie wiadomo co będzie dalej, bo już wtedy ponoć ma nie być umów śmieciowych.
        W grudniu będę więcej razy na kasie w tesco bo inwentaryzacji jest mniej. Mam nadzieję, że dam radę bo mimo moich dobrych chęci nie potrafię odsypiać nocek. Po kilku dniach jest już ze mną kiepsko i muszę mieć przerwę. Ale powiem wam, że jak już wpadnę w tzw trans to jakoś to leci, tylko dni mi się zlewają.

        Dziękuję nicktosi za zapytanie o moje potrzeby materialne- pisząc do was, sama widzę, że przecież wcale nie mam źle. A jeszcze w połowie listopada będzie żywność w pck, może nie jest tego tam dużo ale na nas dwie i tak wychodzi sporo (ma być mleko 2l, olej 2l, makaron, konserwa mięsna, ryż- pisało że po 7kg na osobę łącznie taka paczka- czyli dostanę 14 kg żywnosci ogółem). Sporo osób narzeka, ale przecież to duże ułatwienie bo już coś jest i można z tego zrobić obiad. Ja ostatnio dużo zużyłam ryzu bo Agatka chciała ryż na mleku, pomidorową z ryżem.
        O właśnie- gdyby któraś z Was miała na zbyciu termos taki dobrze trzymający to byłabym wdzięczna. Bo jak jeżdzę na inwentaryzację to wlewam do mojego (ale mam taki już kilkuletni z Pepco i słabo trzyma- rano już wszystko jest zimne), a wlewam tam zupę gorącą i rano jak kończymy to mam się czym rozgrzać.

        Pozdrawiamy Was razem z Agatka serdecznie. Dziś pójdziemy do parku bo nie mamy nikogo tu na cmentarzu. Rano jest zimno, ale w okolicach południa robi się na prawdę bardzo ciepło. A mojej mamie damy odpocząć, zwłaszcza że ostatnio coś często boli ją brzuch, ma zaparcia- wysyłam ja do lekarza ale wiecie jak to jest. Dziś takie czasy że człowiek boi się iść do lekarza. W ogóle zmieniła nastawienie i chętniej mi pomaga, chyba po tym jak jej kiedyś powiedziałam, że wy- tak na prawdę obce osoby, pomagacie mi a ona szukała pretekstów żeby tylko zdołować. Wiem, że nie ma obowiązku mi pomagać ale w końcu to moja mama. Nie stać mnie na opiekunkę. A w nocy Agatka śpi i lepiej jak jest z babcią niż gdyby miała ją pilnować obca kobieta.
        Mnie boli ząb, ale w poniedziałek pójdę do dentysty bo nie mam na co czekać.
        Trzymajcie się smile no i za mnie kciuki.
        • kannama Re: Potrzebuję wsparcia. 01.11.15, 11:04
          Marla, znajdź sobie na Allegro termos jaki by Ci odpowiadał, podaj mi linka i adres do Ciebie na kannama@vp.pl . Tylko jakiś porządny wybierz, patrz na jakość, nie na cenę.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.11.15, 18:35
            Potwierdzam, że termos już jest w drodze do mnie, za co serdecznie dziękuję. smile Nie wiem czym sobie zasłużyłam na tyle szczęścia i wsparcia, ale lepiej nie będę zapeszać.
        • nicktosia Re: Potrzebuję wsparcia. 01.11.15, 20:18
          Marla, a może podesłałabyś tu, lub do mnie na priv listę innych produktów spożywczych, które by się Wam z Agatką przydały? Może lubicie takie rzeczy jak budyń, kisiel, galaretka? A może owocowe herbaty na jesienno-zimowe wieczory? A może Agatka lubi kakao, owoce suszone? Jak już będziesz pisała, to koniecznie wskaż konkretne smaki, bo nie ma co Was uszczęśliwiać czymś, czego nie lubicie.
          Celowo nie wymieniam rzeczy uznawanych za te pierwszej potrzeby (np ryż, olej), tylko coś z półki z napisem "zachcianki" smile bo czytam o Twoich wysiłkach i trudzie utrzymania Waszej małej rodziny i jestem zdania, że należy Ci się odrobina przyjemności po ciężko przepracowanych dniach.
          A może chciałabyś coś dla siebie do czytania? Książki? Czasopisma? Mogłabym Ci zamówić jakąś prenumeratę, to miałabyś z dostawą do skrzynki pocztowej.
          Jeśli postanowisz odpisać tu na forum, to i tak poproszę o wiadomość prywatną, bo nie mam Twojego adresu.
          pozdrowienia serdeczne
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.11.15, 18:42
            smile powtórzę się jeszcze raz- strasznie mnie motywujecie, aż się boje cokolwiek pisać żeby nie zapeszyć. Bardzo Ci dziękuję za propozycję, ale... no właśnie- nie chce przesadzać. Dziś dostałam przelew od Łucji na buty zimowe dla Agatki- za co też serdecznie dziękuję. I tak mi już głupio prosić o cokolwiek więcej. Nie można aż tak przesadzać.
            Bardzo często zakupy robi mi Małgosia z Warszawy i ona zawsze pamięta o Agatce. Ja głównie dla Agatki kupuję owoce. Czasem jakieś małe chipsy. Często gotujemy budyń- Agatka uwielbia waniliowy.
            Obie uwielbiamy czytać- tzn. Agatka słuchać. Ale chodzimy do biblioteki i tam mamy mnóstwo książek do przeczytania.
            Ja się boję przedobrzyć, zwłaszcza że umowy mam do końca grudnia i nie wiadomo co będzie dalej.
            Ale bardzo mi miło i jeszcze raz bardzo dziękuję Tobie i wszystkim za pomoc. smile
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.11.15, 18:48
              Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość- od listopada na inwentaryzacjach mam 9,20zł na rękę! smile
              Właśnie dostałam wiadomość.
              Chyba rozumiecie moje szczęście.
            • nicktosia Re: Potrzebuję wsparcia. 20.11.15, 23:19
              Rozumiem. Nie chciałam się narzucać.
              W razie czego napisz do mnie na gazetowego maila. Postaram się zaglądać na niego częściej niż dotychczas.
              Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci wszelkiej pomyślności.
        • tara13 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.11.15, 20:46
          Potwierdzam. Jutro wysyłam paczkę z kurtką i dzinsami dla Marly.
          Także nowe skarpety dla obu dziewczyn.
          Do paczki jak zawsze dorzucam kakao, sosy w proszku, kisiele i budynie.


          ---

          www.EMILand.pl
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.11.15, 18:33
            Dziękuję ci bardzo smile Jak dojdzie to od razu tu potwierdzę.
            • elapapiernik Re: Potrzebuję wsparcia. 03.11.15, 16:16
              Marla, przez przypadek trafiłam na to forum , pobieżnie przeczytałam twoje posty.
              Z zamiłowania zajmuje się aktywizacją zawodową osób niepełnosprawnych. Realizuję we Wrocławiu projekty unijne dla osób bezrobotnych , mam dla Ciebie kilka fajnych pomysłów ale nie chcę o nich pisać bo to za długo.Podaję mojego emaila skontaktuj się ze mną podaj telefon ja zadzwonię i sobie porozmawiamy. ela@certus-org.pl
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.11.15, 13:16
                Bardzo Ci dziękuję, takie porady i wskazówki są mi jak najbardziej potrzebne.
                Zaraz piszę maila.
    • marla87 Aktualizacja 10.11.15, 14:35
      Cześć wszystkim.
      przepraszam, że się nie odzywałam ale dopiero co się wyspałam. Dziś idę na nockę, ale tylko do 6 rano bo wtedy zamykają tesco i mam nadzieję odespać cały tydzień. Zwłaszcza, że się przeziębiłam. Zbiłam już gorączkę i już mi tylko katar został, nawet krople nie dają rady.

      W weekend miałam zajęcia z rachunkowości od 8- do 17.30, ale akurat zajęcia dla mnie są ciekawe tylko za długo trwają. Jak wracałam to zabierałam Agatę od mamy i w sumie w domu od razu szłyśmy spać.

      Agata jeszcze ma anginę, ale czuję się coraz lepiej. Mam nadzieję, ze od przyszłego tygodnia wróci do przedszkola.

      Dziękuję Sylwii za paczkę: dostałam 2 pary spodni, kurtkę, torebkę, czapkę i komin na teraz dla Agaty, plastelinę,takie gadżety do tej plasteliny, gazetkę z Lego, bluzę dla Agaty, budynie, kisle, szampon, pomadkę dla Agaty, było tego bardzo sporo i za wszystko bardzo z Agatką dziękujemy.
    • marla87 Podziękowania :) 12.11.15, 16:31
      Tak mi się dni zlewają, że ostatnio nie napisałam wszystkiego tego, co chciałam.
      A mam za co dziękować.
      Ewa z Krakowa napisała mi ostatnio wiadomość o konkursie organizowanym przez naszą lokalną gazetę. Nagrodą były dwa bilety do teatru na przedstawienie- no i z Agatką wygrałyśmy. Moja mama poszła z Agatką na to przedstawienie (Agatka jeszcze była chora no ale szkoda mi było tego biletu i nie wiadomo kiedy mogłaby iść kolejnym razem) bo ja wtedy byłam na zajęciach z rachunkowości.

      Dziękuję też Małgosi za zakupy z tesco. Dotarły do nas 10. Wszystko było świeże. Zakupy były za ponad 150zł: kasza kuskus x2, dżemy x 3, mleko x 12, wędlina, ziemniaki, pomidory, marchew, pietruszka, seler, por, kostki rosołowe x 2, szpinak, brokuł, mieszanka królewska warzyw, cebula, szczoteczka i pasta do zębów dla Agaty, słomki ptysiowe, margaryny do chleba, płatki owsiane. Chyba wymieniłam wszystko, jeśli coś pominęłam to przepraszam. Ale wydaje mi się że wszystko.

      Dziewczyny otrzymałam też wcześniej pomoc finansową od dwóch mam, łącznie było tego 120zł i nie wspomniałam o tym wcześniej a ciąży mi to w głowie. 20zł zapłaciłam Agacie paczkę na Mikołaja w przedszkolu a 100zł na węgiel.

      Agatka już czuję się coraz lepiej. Za to ja nie daje rady z tym katarem. Mam krople a i tak ledwo żyje. Nie wiem co mi jest. Biorę jeszcze flegaminę w tabletkach to chociaż mnie nie dusi. Palenie w piecu to już mi bokiem wychodzi. Dziś jak szykowałam sobie drzewo to nie wiele brakowałoby a bym sobie palec ucięła. Ja do rozpałki sobie siekierą rąbie takie małe drewienka i jakoś mi to omskło się. Ale na krwi się skończyło. I strachu. Dobrze ze w lewą rękę bo ja praworęczna jestem.

      Mam też problem. Jeszcze na starym mieszkaniu zalegałam za prąd. Miałam wtedy duży rachunek na prawie 390zł i nie bardzo jak i z czego na zapłatę. Wtedy przepisałam prąd na mamę a zaległy rachunek zapłaciłam po 4 miesiącach dopiero. Przed zapłatą dzwoniłam do Biura Obsługi Klienta i pani mi powiedziała ze z odsetkami mam do zapłaty 398zł. Przelałam 401zł. A teraz dostałam pismo od komornika o zajeciu konta i żąda ode mnie zapłaty za ten prąd plus koszta sądowe itd. Wysłałam trzy pisma odnośnie tego: do prawnika reprezentującego Tauron, do komornika i złożyłam skargę na czynność komornika (plus wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych). Dołączyłam kopię przelewu gdzie w tytule napisane było że to opłatą za tą fv plus odsetki, ale z sądu mi przyszło że muszę uzupełnić skargę o mój pesel (uzupełniłam), ten prawnik z Tauronu nic mi nie odpisał a komornik przesłał mi poleconym, że oddala mój wniosek w całośći a w uzasadnieniu dodał że wstrzyma się z egzekucją jeśli złożę nie budzący wątpliwości dowód na piśmie, że obowiązku swego dopełniłam, albo że wierzyciel udzielił mi zwłoki (cytowałam), i co ta opłacona fv to za mało?Jak mam w inny sposób udowodnić, że opłaciłam zaległą fv?
      Nie moge sobie pozwolić przy moich umowach zlecenie na jakąkolwiek egzekucję komorniczą, zawsze staram się wszystko spłacać- a tu rachunek mam opłacony.
      • marla87 Re: Podziękowania :) 12.11.15, 16:42
        za wcześnie się wysłało.
        I nie wiem co dalej zrobić. Spotkałyście się już z czymś takim? Dodam, że komornik jest z Wodzisławia Śl czyli z innego miasta.
        • juli52 Re: Podziękowania :) 12.11.15, 19:44
          Witam. Nie udzielam się za często ale bardzo Pani kibicuję.
          Żeby był komornik, musiała być sprawa w sądzie i postanowienie z tej sprawy.
          Czy przyszło wezwanie do zapłaty albo na sprawę (mogło być w postaci listu poleconego z e-sądu z Lublina). Jeśli przyszło to na jaki adres, adres zameldowania? Kto je odebrał? Firma sama z siebie nie może dać do komornika, musi mieć nakaz zapłaty wydany przez Sąd, mało tego - musi mieć klauzulę wykonalności. Jeśli nie było korespondencji z Sądu trzeba natychmiast pisać o przywrócenie terminu (dać do wiadomości komornikowi z żądaniem wstrzymania egzekucji - jeśli człowiek normalny , tak się właśnie stanie) terminu a następnie wnieść sprzeciw. W tym celu trzeba wziąć od komornika na jakiej podstawie zajęcia dokonuje (postanowienie z tytułem wykonawczym/nr sprawy i jaki Sąd).
          Czy jest Pani w 100% pewna że wszystkie rachunki wcześniej były zapłacone i że posiada Pani potwierdzenia tych wpłat? Jeśli tak, zrobiłabym jak na wstępie a następnie poinformowała Tauron że daję sprawę do Sądu z żądaniem stosownego odszkodowania - to jest nic innego jak próba wyłudzenia, karalna w tym kraju.
          • juli52 Re: Podziękowania :) 12.11.15, 19:57
            Za szybko przeczytałam i nie doczytałam że już sporo Pani zrobiła.
            Kolejność jednak jest taka, że składa się o przywrócenie terminu, potem sprzeciw - to powinni wiedzieć w każdym sądzie i takiej informacji udzielić. Jeśli jest postanowienie z klauzulą nie sądzę żeby odpuścili, Tauron ma bajzel i niestety nie Pani pierwsza. Współczuję. Jeśli będę mogła jakoś pomóc, chętnie to zrobię. Niestety mogę zaoferować jedynie wiedzę z własnych przejść wink
            Co do komornika, jeśli by już doszło do zajęcia trzeba mu złożyć na piśmie że wynagrodzenie jakie Pani otrzymuje jest jedynym źródłem dochodu i nie ważne że zlecenie, wtedy nie może zająć całości a do 50%.
        • maciejkowa.panna Re: Podziękowania :) 13.11.15, 16:41
          Pani Marlo, najlepiej udać się bezpośrednio do Tauronu i poprosić o zaświadczenie, że nie ma pani zaległości w opłatach za prąd, jak się da to żeby napisali, że opłaciła Pani fakturę numer... z dnia...
          To będzie ten "niebudzący wątpliwości dowód".
          Pozdrawiam.
          • marla87 Tauron 14.11.15, 07:36
            Dziękuje za wszystkie porady.
            Byłam w Tauronie i tam mi nie bardzo wiedzieli jak pomóc. Zadzwoniłam na infolinię i dział windykacji krok po kroku mi wyjaśnił co mam zrobić. Ale na zasadzie że muszę im przesłać skan opłaconego rachunku a oni będą szukać dlaczego tego sobie nie odhaczyli.
            Komornik dopóki ma wyrok sądowy nie zakończy egzekucji, będę dziś pisać ten wniosek o przywrócenie terminu (cała korespondencja szła na stary adres, gdzie kiedyś mieszkałam), rachunek mam opłacony tylko teraz nie wiem jak zakończy się sprawa z kosztami sądowymi i komorniczymi.
            Wczoraj miałam pierwszy przelew za inwentaryzację w październiku (223zł) ale w pażdzierniku byłam tylko trzy razy. Jak się przeliczy na godziny, które faktycznie byłam poza domem to nie wychodzi tak dużo ale dla mnie i tak sporo. Ale skoro zrobili przelew wczoraj a mam płatnośc do 15 tzn, że są uczciwi w wypłacaniu na czas. A to dla mnie bardzo ważne.
            Tak się złożyło, że mam weekend wolny i cieszę się bo Agata musi zrobić ozdoby świąteczne na kiermasz do przedszkola więc razem coś porobimy.
            Miłego weekendu smile
    • juli52 Re: Potrzebuję wsparcia. 14.11.15, 14:06
      Witam. Pozwoliłam sobie napisać do Pani na e-mail. Może coś się przyda wink Pozdrawiam
    • marla87 Tauron 16.11.15, 16:54
      Dzięki za porady- nie wiem jak mogłam być taka bezmyślna i np wtedy rok temu jak płaciłam zaległy rachunek nie wysłać potwierdzenie zapłaty mailem i czekać na wiadomość zwrotną. Przez weekend napisałam skargę na orzeczenie referendarza (bo u mnie w nakazie zapłaty widnieje ten referendarz)- w ogóle dobrze że udało mi się aktywować profil na e-sądzie i mogłam sobie pobrać te wszystkie dokumenty. Sprzeciw od nakazu zapłaty, dwa razy wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych i pismo do Tauronu. Jeszcze dziś muszę napisać do komornika.

      Na szczęście w banku mam kwotę wolna od zajęcia i mogłam wybrać pieniądze, ale obawiam się co będzie jak komornik dowie się że pracuję na umowę zlecenie.

      Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się szybko wyjasniło.
      Pozdrawiamy razem z Agatką smile
      • miedzymorze Re: Tauron 16.11.15, 20:31
        Nie ma co się obwiniać - nikt nie jest przez cały czas czujny jak fretka na wszystkich frontach i tak naprawdę coś jest nie halo z systemem, który nie jest w stanie namierzyć i przyszpilić faktycznych oszustów, a szybko i bezmyślnie przyklepuje takie przypadki. Mam nadzieję, że wszystko uda się odkręcić.
        Planuję w tym tygodniu wysłać zaległą paczkę z kolorowankami i książeczką, tak na wszelki wypadek pytam - adres bez zmian ?
        pozdr,
        mi
        • marla87 Re: Tauron 17.11.15, 06:58
          Adres bez zmian,
          w tym Tauronie to chyba wszystko działa mechanicznie- pewnie nie spodziewają się, że ktoś zaległy rachunek opłaci i od razu kierują sprawy do sądu bo po trzech latach takie zadłużenie się przedawnia. Masz rację - nie ma co się teraz obwiniać. Dobrze, że nie wyrzuciłam tego wezwania do zapłaty- to mam chociaż dowód, że miałam to wpłacić na takie i takie konto.
          Mam też o tyle dobrze, że w sumie żadnych długów nie mam i wiedziałam, że komornik nie powinien ode mnie żądać żadnej spłaty- ale jak ktoś ma sporo długów, unika rozmowy z komornikiem to nie wiadomo ile razy tak na prawdę zapłacił ten sam dług.
          Ten e-sąd też jest dobry pod tym względem, że można założyć tam konto i sprawdzać, czy nie toczą się wobec nas jakieś postępowania i w odpowiednim czasie reagować.

          Zapomniałam się wam wcześniej pochwalić, że Agatka śpiewająco mówi "Kto Ty jesteś, Polak mały". No i w przedszkolu pojawił się pan katecheta. Agata zachwycona nim, pewnie dlatego, że to mężczyzna. Zresztą teraz 3/4 dzieciaków w przedszkolu w Agaty grupie pochodzi z rozbitych rodzin. Ale pan katecheta robi wrażenie na dzieciach. A ja się cieszę, że Agata chodzi chętniej do przedszkola.
    • marla87 Aktualizacja. 19.11.15, 19:53
      Cześć wam,
      dziś ponadrabiam wiadomości i wszystkim odpiszę.
      Z Tauronu nadal nie dostałam żadnej odpowiedzi, w punkcie (takim stacjonarnym) Panie nie bardzo wiedzą jak to zrobić, a telefonicznie każda mówi coś zupełnie innego.
      Dziś robiłam badania z tarczycy i jutro odbieram wyniki, oby okazało się że nie muszę już mieć większej dawki Euthyroxa.
      Agatka chodzi znów zadowolona do przedszkola, na szczęście zdrowa. I z dnia na dzień coraz mądrzejsza i widać, że rośnie mi dziewczyna.
      We wt idę na tzw. warsztaty kulinarne, właśnie z tej unijnej pomocy zywnościowej. Nie wiem czego się tam spodziewać, ale dzwoniła do mnie Pani z mopsu (bo z pck korzystam) i jakoś nie fajnie nie iść, a zawsze może coś z tego wyjść.
      Już ponad rok jak się "ujawniłam" tu na forum. Jeszcze za nie długo mam sprawę w sądzie wobec byłego pracodawcy, zostałam wezwana na świadka ale to tak zupełnie publicznie nie będę o tym pisać. Ale stresuję się bo jestem między młotem a kowadłem.
      Do tego jeszcze podwyższenie alimentów, grudzień będzie ciężki. Weekend też mam ciekawy- w sb mam szkołę i idę też na nockę, ale to na szczęście u nas będzie ta inwentaryzacja.
      A tak poza tym to bez zmian, dni tak szybko mi mijają, że nawet nie wiem kiedy dziś się zrobił czwartek.
      Trzymajcie się ciepło,
      Pozdrawiamy razem z Agatką.
      • penelopa40 Re: Aktualizacja. 25.11.15, 13:26
        Marlo,
        codziennie patrze czy są wieści w twoim wątku i kibicuję twoim staraniom o lepsze jutro,
        mam kilka rzeczy poodkładanych dla was ale ciągle nie mam czasu i sił żeby zebrać je w paczkę, i coś dołożyć... może Mikołajki lub BN mnie zmobilizują.
        Bardzo serdecznie cię pozdrawiam i Agatkę
        Penelopa
    • marla87 co u nas. 27.11.15, 14:38
      Moje drogie, nawet nie wiem kiedy skończył się ten tydzień. Czas mi tak szybko mija, że sama nie wiem już czasem co za dzień mamy. Ostatnio wcale nie mogę się zalogować na pocztę, tak powoli chodzi mi internet. Jak tylko przyśpieszy to poodpisuję wszystkim.

      Co u nas? Na szczęście pracuję- a mówię na szczęście, bo dziś bez kasy to nic nie można. Brutalne, ale prawdziwe. Ale już ledwo daję radę- te nocki powoli są nie do zniesienia. Nie wiem ile jeszcze dam radę tak cały czas. Nie umiem odespać, ciągle boli mnie głowa, w ogóle jestem jakaś nie do życia. Teraz w weekend mam szkołę, i w końcu się wyśpię w nocy. Ale nie mogę wybrzydzać z pracą bo bez niej zupełnie nie damy sobie z Agatą rady.

      Jesteśmy prawie zdrowe, odpukać- mamy jakiś tam mały katar, rano Agata narzekała że gardło ją boli ale ciepła herbata załatwiła sprawę. Psikam jej też Tantum Verde i chyba będzie ok.
      W przedszkolu znowu mamy kryzys, Agata dokucza innym dzieciom, już nie wiem jak do niej mówić żeby zrozumiała. Ona ma takie fazy- raz jest grzeczna, póżniej znów rozrabia.

      Byłam na tych warsztatach kulinarnych z mopsu i powiem wam uczciwie, że nic ciekawe tam się nie działo. Podzielili nas na grupy, każda dostała pusty plakat i mieliśmy wypisać jak wykorzystujemy np marchewkę z groszkiem co jest w darach z tej żywności z pck. I nic więcej. A ja myślałam, że tam bedą jakieś porady, że może dowiem się czegoś nowego. A tu nic. Bo już po pierwszej przerwie zostało nas tylko kilka osób i pani zakończyła warsztaty.
      Robiłam sobie badania na tarczycę i nadal mam niedoczynność. I to całkiem sporą.
      Mówię wam jaka ja jestem zmęczona. Zrobiłam pierogi ruskie, naszykowałam sobie drzewa na rozpałkę na cały tydzień, powiesiłam pranie na strychu i jeszcze czeka mnie sterta prasowania.

      Ale mi się marzy inna praca, widziałam ostatnio że był w urzędzie pracy staż w biurze rachunkowym, ale ja przecież nie mogę się zarejestrować w urzędzie pracy i korzystać z takich staży. A szkoda bo może by mi się udało.
      Grudzień (a właściwie to styczeń-bo to czego nie zarobię w grudniu, nie będę miała na wypłacie w styczniu) będzie kiepskim miesiącem jeśli chodzi o pracę. Nie ma w ogóle inwentaryzacji, a na kasę jestem wpisana dopiero od 13 grudnia do 24 grudnia, do Wigilii.
      Rozesłałam juz swoje zgłoszenia po innych agencjach pracy ale większość własnie potrzebuje w tych dniach. Jeszcze słyszałam o czymś takim jak prace inwentaryzacyjne i podobno to się organizuje przez mops i jest 8zł na godzinę np do zieleni miejskiej i muszę w poniedziałek iść poprosić o to tak, żebym na początku grudnia była kilka razy pracy. Bo co zrobię później.
      Jeszcze sprawy w sądzie mnie czekają.
      Trzymajcie kciuki, żebym dała ze wszystkim radę.
      Pozdrawiamy z Agatką serdecznie.

      • miedzymorze Re: co u nas. 30.11.15, 16:16
        Marla,
        przyznam się szczerze że jestem pod wrażeniem, że przy tym wszystkim co się u Ciebie dzieje masz jeszcze czas i siły na częste i dokładne sprawozdania na forum wink
        Wysłałam dzisiaj rano paczkę priorytetem, powinna być u Ciebie jutro, tam sa różne gazetki i kolorowanki i jakieś 3 ciuszki na krzyż jako wypełniasz wolnego miejsca wink Na Mikołajki (niezależnie od różnych akcji, to moja prywatna inicjatywa) dołożyłam dla Ciebie i Agatki książke z opowiadaniami o Piaskowym Wilku - moje dzieci je uwielbiają, może I Wam się spodoba.
        Jak jesteś zmęczona to odpuść prasowanie i wszystko to, co nie jest absolutnie konieczne, tarczyca potrafi dać w kość ;/ a Agatce bardziej jest potrzebna mama na chodzie niż wyprasowane ciuszki wink
        fazy w zachowaniu dzieciu są wg mnie zupełnie normalnie, może teraz po prostu brakuje jej ruchu, przedszkola niestety mają tendencje do usadzania dzieci przy stoliczkach, zamiast dac im się wyszaleć...

        Trzymamy kciuki wink
        pozdr,
        mi
        • marla87 Re: co u nas. 02.12.15, 07:22
          A komu mam się wygadać jak nie wam. Dla mnie te posty tutaj to też i motywacja. Wiem że nie jestem sama i jakoś mi tak lżej z tą świadomością. Dziś mam wolny dzień Ale u Agatki jest dzień otwarty w przedszkolu i mamy zajęcia razem z dziećmi.
          Mam problem z poczta i chyba wiem już jaki. Jak się loguje to widzę wiadomości do 14.10 A wtedy była zmiana poczty i nie wiem co robię źle Ze nie chce mi się poprawnie zalogować.
          Jeszcze nic do nas nie dotarło Ale może dziś dojdzie. Ja tutaj w akcji gwiazdka nie będę brać udziału bo mam dla Agatki pod choinkę już prezent. Odkladalam z tych rzeczy które nam przysylalyscie. I mam dla niej książeczkę z naklejkami o ksiezniczkach i zestaw do ciastoliny. A Mikołaja ma w przedszkolu. Pod choinkę zrobie jej jeszcze domek dla kucykow bo wiem że bardzo by chciała A mam inspirację od Penelopy i myślę że z takiego zrobionego przeze mnie będzie się bardzo cieszyć. mamy też fajny kalendarz adwentowy. Taki się wiesza na drzwiach. Tam są kieszonki i w każdej jakieś świąteczne zadanie np dziś będziemy malować gwiazdę betlejemska i za to nagrodę Agatka dostanie 2 element układanki (mapa gdzie będą ukryte prezenty świąteczne. Pod choinką ale Agatka tego jeszcze aż tak nie rozumie ) i przepis na pyszny budyń który zrobimy razem na kolację. Agata az tak nie szaleje za słodyczami więc czekoladka to dla niej takie pojscie na łatwiznę.ona woli jak coś robimy razem.
          Miłego dnia wszystkim.
          • renata.36 Re: co u nas. 02.12.15, 08:51
            Lubię Cię Marlasmile
          • ni.tka Re: co u nas. 03.12.15, 09:49
            Marla czytam Twój watek od początku i bardzo Ci kibicuje, jesteś bardzo dzielną i zaradną kobieta, nie mogę Cię wesprzeć finansowo ale chce ci chociaż przesłać słowa otuchy i wsparcia. Jak wiele osób tutaj myślę że sobie świetnie radzisz i bardzo Cię podziwiam. Przesyłam zimową porą moc słonecznych uśmiechów dla Ciebie i Agatki smile
          • tara13 Re: co u nas. 04.12.15, 10:47
            Przy logowaniu wpisz calego maila, łącznie z @gazeta.pl

    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 07:07
      Dziękuję za te wszystkie miłe słowa. Ja już się z wami zakolegowalam i lubię tu pisać.
      Dostałam opinie dotycząca Agatki z przedszkola. Dla Pani psycholog. I się zalamalam. Plus jest taki ze opinia była na moje życzenie bo skoro Agata sprawiała i nadal sprawia problemy w przedszkolu to może akurat rozmowa z psychologiem da jakieś wskazówki. I tak na prawdę wolę żeby okazało się ze to skutek mojego wychowania A nie tak jak przypuszcza Pani w przedszkolu autyzm albo zespół Aspargera. Agata nie radzi sobie w kontaktach z innymi dziećmi. Nie szuka z nimi większego kontaktu. Bardzo często biega i chodzi w kółko mówiąc przy tym sama do siebie. Chodzi na palcach. Mam w tej opinii sporo przykładów.
      No i martwię się. Bo wiecie że ja w domu nie zauważyłam tego. Bo jak już jesteśmy razem to robimy wszystko razem. I na prawdę chce żeby wyszło ze Agata jest po prostu niegrzeczna. Bo przecież zdrowe dziecko to zdrowe dziecko. Ja też się zapisałam od razu do psychologa. Zwłaszcza ze jeszcze mam w sądzie nie dokończone sprawy z tatą Agatki
      Bardzo dziękujemy z Agatka za dwie paczki. Przyszły obiekt we wtorek. Kochane jesteście.
      Od Hani czyli miedzymorze zagadki czu czu. Książka na Mikołaja (chodzimy często do biblioteki ale te opowiadania nigdy nie trafiły nam w ręce A uwielbiamy czytać. Zresztą Agatka poza zachowaniem to przedzkolu umiem już dodawać, odejmować. Mówi pełnymi zdaniami. Zna bardzo dużo słów itp. ). Atlas świata dla dzieci. Puzzle x2. Gazetki i książeczki do uzupełniania. Krem do rak. Balsam do ust. Za wszystko bardzo dziękujemy. Będziemy miały co robić popołudniami.
      Druga paczka była niespodzianka od Nowy 717. Też książeczka dla Agaty. Wiersze Brzechwy. Misio duży i mały. Małego już jej dałam bo ona właśnie lubi nosić ze sobą takie małe zabawki. I gra taka do tworzenia różnych wzorów. Chowalam na szybko żeby Agata nie widziała to dokładnie nie pamiętam jak się nazywa. Dla mnie były 2 kubki. Tusz do rzęs. Krem do twarzy. Żel do mycia. Balsamy do ust. Chyba o niczym nie zapomniałam.
      Bardzo dziękujemy z Agatka.
      Jutro mam szkołę. Ostatni raz przed świętami i kolejne zajęcia dopiero w styczniu. W sumie od 11 idę dopiero do Tesco a w inwentaryzacjach mam przestój bo teraz był wyjazd do Rumunii ja na niego nie pojechałam bo to na 10 dni a nie mogę na tyle zostawić Agaty u mamy bo mama też pracuje. Ale we wtorek mam sprawę w sądzie. Dziś na 10 spotkanie odnośnie kursu z mopsu. Sobota szkoła. A 9 i 10 mam szkolenie odnośnie rachunkowości. To nudzić się na pewno nie będę.
      Trzymajcie za nas kciuki. Dziś założę sobie nowego maila bo z tamtym nadal mam to samo.
      • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 08:08
        Witaj, Marla, nie przejmuj się aż tak tymi zachowaniami Agatki. Dzieci są różne, mają potrzebę ruchu. Mają w przedszkolu za mało zajęć i zabaw ruchowych. Wymyślaj Jej jakieś zabawy ruchowe, np gdy Ty prasujesz to niech przed Tobą naśladuje jakies zwierzę a Ty zgadnij. Może tżz np pokazywać jakaś postać z bajki, filmu. Bawię się w szkole w takie zabawy i naprawdę jest wesoło. Dużo dzieci gada do siebie, mam w rodzinie dziecko, które do tej pory chodzi na palcach. Podejrzewam, że to nawyk z korzystania z chodzika. U nas w pierwszej klasie 90 procent dzieci jest nadpobudliwych, nie chcą stać po dzwonku w parach,. przepychają się, tańczą, rzucaja butelkami, slkaczą po sobie itp. Może jakies bajki nieodpowiednie ogląda w domu, te japońskie albo przeżywa te bajki, które Jej czytasz. Może w jakieś gry nieodpowiednie gra? Jest w kompie tyle fajnych piosenek dla dzieci z tańcem, włącz Jej niech naśladuje po swojemu. Sama byłam bardzo ruchliwym dzieckiem, wszędzie było mnie pełno ale wtedy nie robili badańsmile Pozdrawiam.
        • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 08:20
          Dla Agatkismile
          www.youtube.com/watch?v=3_8LGRRTKT8
          www.youtube.com/watch?v=Ha8f5amqPxA
          www.youtube.com/watch?v=qmdcyRl8Pes
          smile
      • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 09:35
        Marla, nie myśl o swojej córce jako 'niegrzecznej' dziewczynce. Dzieci potrzebują ruchu do prawidłowego rozwoju, a niestety pokutuje stereotyp, że dziecko grzeczne to dziecko nieruchawe i bierne, zwłaszcza w stosunku do dziewczynek które powinny sie bawić cichutko lalkami w kąciku sad Autyzm i ZA to całe spekturm zachowań a nie pojedyncze zdarzenia i diagnoza to nie jest takie hop-siup. Mam nadzieję, że pani psycholog mądrze Was pokieruje. Spróbuję się skontaktować ze znajomą która ma dwóch autystycznych chłopaków (z których starszy właśnie poszedł do szkoły) i podrzucić tutaj jakieś sensowne linki do poczytania dla Ciebie. Zdaje się też, że jest gazetowe forum mam autystycznych dzieci.

        Z mailem to zobacz czy nie masz gdzieś w poczcie informacji o migracji konta, trzeba tam było coś poklikac wg instrukcji wink

        Powodzenia na wszystkich frontach wink
        pozdr,
        mi
        • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 11:05
          Ja mam syna z autyzmem.Wysoko funkcjonujący fajny gośćsmile Ma 9 lat.Służę pomoca jesli będzie trzeba.
          • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.12.15, 16:59
            z tego co pisała Marla o Agatce to nie wygląda na dziecko autystyczne, już prędzej ADHD...
            odnoszę wrażenie, ze teraz co drugiemu dziecku chcą wmawiać autyzm i że panie w przedszkolu sobie nie radzą z dzieckiem, które odbiega od "normy"
    • lilalena Re: Potrzebuję wsparcia. 08.12.15, 10:43
      Hej napisz mi na pocztę o Zosi i spółce smile
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 15:48
        dopiero doczytałam- Paula pisałam dziś do Ciebie, nie wiem jak ja wcześniej czytałam że nie doczytałam tego wpisu. Przepraszam najmocniej.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 08.12.15, 17:25
      Miałam dziś sprawę w sądzie odnośnie alimentów. Dostałam 400 zl. Ale dawno nie zostałam taj upodlona. Nie wiem co ja miałam kiedyś w głowie ze zwiazalam się z takim człowiekiem. W nocy na spokojnie wam wszystko napiszę.
      Dostałam wczoraj paczkę od Tary z butami dla mnie takimi s olidnymi na zimę. Do tego dla Agatki getry i bluzkę z długim rękawem. Rękawiczki na zimę. Klocki lego. Syrop na kaszel,cholinex, gripeks, budynie,kisle, galaretki. Bardzo bardzo dziękujemy.
      W nocy jeszcze napiszę.
      • mawitka Re: Potrzebuję wsparcia. 10.12.15, 09:36
        hej Marla,
        Mam przygotowaną paczkę dla Ciebie. Wiem, że kilka miesięcy temu wysyłałaś mi swój adres na gazetowego. Niestety jestem już praktycznie nieobecna na PE i gazeta zablokowała mi konto. Prześlij mi proszę adres na paura1@poczta.interia.pl
        Czy ubrania w rozmiarze 44-46 będą dobre na Ciebie?
        • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.12.15, 10:46
          "Ja noszę teraz 46/48- a rozmiar buta 39"

          tu z poprzednich wpisöw autorki
          • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 06:43
            Witam, dzięki, Prochottka, za informację. Może uda mi się coś załatwić w takim rozmiarze. Czytam ten wątek, pozdrawiam.
            • mawitka Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 16:35
              Marla wyskakuje błąd bo moje konto jest na gazeta.pl jest nieaktywne.
              Prześlij adres na paura1@poczta.interia.pl bo chciałabym paczkę wysłać jeszcze jutro.
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 17:43
                Właśnie próbowałam na to nowe i nie chce się wysłać. Nie ma tam w nazwie błędu?
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 18:25
                Już napisałam.
                • korag100 Re: Potrzebuję wsparcia. 14.12.15, 22:17
                  Aja napisałam trzy maile i na żadnego nie odpowiedziałaś
                  • marla87 maile 15.12.15, 11:27
                    Cześć,
                    pisałam tu w wątku, że mam problem z pocztą na gazeta.pl. Ostatnią wiadomością jaką od Ciebie odczytałam i odpisałam to była ta dotycząca skarpet czy potrzebuję dla siebie czy dla Agaty- to wtedy odpisałam że dla siebie.
                    Wszystkie paczki otrzymane zgłaszam na bieżąco i ta od ciebie jeszcze do nas nie dotarła. Mam nadzieję, że nie czujesz się obrażona ani urażona że nie miałyśmy kontaktu. Ja nie chce się po prostu narzucać i nie pisałam, żebyś nie odebrała tego jako upominanie się o paczkę. Zwłaszcza, że sama jestem z tych osób które w domu są rzadko i wiem że samo przygotowanie paczki trwa (i kosztuje), później jeszcze wysłanie.
                    Mam nadzieję, że wytłumaczyłam się w miarę jasno.
                    Pozdrawiam.
                    • korag100 Re: maile 15.12.15, 17:55
                      A możesz napisać maila? Cokolwiek. To napiszę do Ciebie jeszcze raz.
                      • marla87 Re: maile 15.12.15, 20:51
                        Napisałam już dzisiaj chwilę po tym jak pisałam tutaj. Sprawdź swoją pocztę. Pisałam na korag100@gazeta.pl a ja mam pocztę z wp.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 15:46
          mawitko nie mogę do Ciebie napisać maila bo wyskakuje mi jakiś błąd. Podaje mojego nowego marla87-87@wp.pl
      • nowy-717 Re: Potrzebuję wsparcia. 12.12.15, 23:21
        Proszę odezwij się do mnie na maila, którego Ci podałam.
        Prawdopodobnie moje wiadomości do Ciebie nie docierają.
        Pozdrawiam.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 15:47
          napisałam już maila smile
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.12.15, 16:01
      Cześć wszystkim,
      u nas dziś zimno, deszczowo i pochmurnie.
      Ogólnie kiepsko się trzymam ale może to też dlatego, że zaziębiłam się. Co chwilę zbijam gorączkę, jest mi strasznie zimno a palę w piecu od rana. Wszystkie kości mnie bolą, nos mam zatkany, mówić praktycznie nie potrafię. Agatka na szczęście tylko katar (już zielony) i kaszel ale jeszcze taki lekki.
      Zapomniałam wam w piątek napisać (bo późno dostałam ) że mam odpowiedź z e-sądu odnośnie Tauronu. Sąd przyjął moją skargę i zażalenie i komornik nie może mi nic zabrać. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Rybniku. Teraz tylko muszę czekać na datę i jakoś się przygotować. Zapiszę się jutro na bezpłatną poradę do prawnika bo nie wiem czego się spodziewać w sądzie a ja jestem przecież taka prosta dziewucha itd. No i wiem, że przecież mogłam ten rachunek zapłacić wcześniej ale na prawdę nie miałam z czego. Wtedy akurat zamiast na urlop to chodziłam do pracy i to co dostałam za urlop to zapłaciłam rachunek i kupiłam węgiel rok temu.
      A przejmuję się tym bo nie chce zostać bez grosza, mam nadzieję, że sąd jeśli koszty sadowe spadną na mnie to sąd je umorzy bo nie wiem jak sobie poradzę z tym. A Tauron napisała mi że mam pokryć koszty sądowe i komornicze bo oni owszem mają wpłatę ale sprawa została skierowana i tak do sądu.
      Byłam w czw po żywność z pck i dostałam ser żółty (1,6 kg) 2 litry mleka, 8 koncentratów w puszce, 4 puszki pulpetów, 2 opakowania płatków kukurydzianych, 4 opakowania po 400g kaszy jęczmiennej i 2 kg cukru. I bardzo mnie to cieszy bo ten miesiąc i kolejne będą bardzo ciężkie.
      Trzymajcie się ciepło,
      Pozdrawiamy was razem z Agatką.
      • mawitka Re: Potrzebuję wsparcia. 15.12.15, 19:30
        Hej, w pon wysłałam paczkę z ubraniami dla Ciebie i kosmetykami. Daj znać jak dojdzie
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.12.15, 21:11
          Mawitko- potwierdzam dziś dotarła do nas paczka od Ciebie. Bardzo ci dziękuję. Dostałam 2x spodni, 3 bluzki, spódnicę, krótkie spodnie- wszystko na mnie dobre. Bardzo ci dziękuję za ciuchy, niby nic mi nie brakuje ale fajnie jest założyć coś nowego. Zwłaszcza że ostatnio chodziłam jakaś zdołowana. Do tego 2 czekolady, 2 antyprespiranty, 2 mydła, szampon, pasta do zębów.
          Bardzo bardzo dziękuję.
          Ja dziś zaczynam zmianę od 22 w Tesco, zaraz będę wychodzić bo to blisko domu (ale i tak jadę autobusem bo ciemno a mam bilet miesięczny, ale to tylko 2 przystanki).
          Agatka jest przeziębiona ale strasznie jej ropieją oczy. Pierwszy raz mi się tak zdarzyło. Do przychodni się na dziś nie załapałyśmy ale jutro idziemy na 12.30. Na razie przemywam jej oczy mocną herbatą. Tak mi doradziła pani w recepcji z przychodni. Odkąd oczy jej ropieją ma mniejszy katar. Gorzej ze mną, ale Gripex biorę, do tego rutinoscorbin i jakoś daję radę.
          Trzymajcie kciuki za moją dzisiejszą nockę.
          Spokojnej nocy!
          • usia432 Re: Potrzebuję wsparcia. 17.12.15, 12:33
            Witaj Marla.
            Jest coś czego potrzebujecie?
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.12.15, 14:07
              Cześć- odpisałam ci też na maila.
              Bardzo mi miło, że o nas pomyślałaś.
              Będę z wami uczciwa i powiem jak wygląda moja sytuacja na dzień dzisiejszy. Większość z was już wie, że ja się niczego tak nie boję jak życia z dnia na dzień. A od teraz tak będzie.
              Dziś dostałam wypłatę i tak na prawdę to nie wiem co zrobić z pieniędzmi. Czy opłacić rachunki (jeśli tak, to które), czy zostawić na życie.
              W grudniu mało pracuję. Nie wiem do końca ile dostanę wypłaty w styczniu. Nie wiem na jakiej zasadzie będę pracować w styczniu bo ma już nie być umów zlecenie. Nie wiem czy tata Agatki w końcu wpłaci całość alimentów, czy więcej niż połowę (i ja już nie dostanę zaświadczenia o niealimentacji) czy w ogóle nie zapłaci. I dla mnie to jest najgorsze.
              Wiem, że w pn dostanę zakupy od Gosi z Tesco, ale nie wiem do końca co w nich będzie. Na pewno mleko. Jak nie będę musiała kupić jedzenia to wtedy będę mogła zapłacić większość rachunków. Na razie póki co nie mam żadnych zaległych- tylko same bieżące. Ale nie chce żeby mi się pojawiły jakieś zaległości bo wiem, że nie dam rady sobie z tym później.
              W dodatku muszę też kupić takie bieżące rzeczy jak chusteczki, papier toaletowy, podpaski itd.
              Apteczka też nam się kurczy w zastraszającym tempie, ostatnio znowu wydałam 110zł a taki jeden syrop Agata ma na 6 dni.

              Święta robię razem z mamą. Będziemy tylko we trzy. I to mama przyjedzie do nas. Będzie i tak tylko chwilę bo idzie na noc do pracy (sprząta w szpitalu), Sama upiekę ciasto, zrobię galaretki. Będziemy też miały moczkę, kwasik (taka zupa) i sałatkę jarzynową. Ale jak na nas trzy to będzie dość. No i karpia.
              Agatka jest mała jeszcze i dla niej najfajniejsze będzie to, że będziemy razem. A stół nie musi być wypchany po brzegi bo i tak byśmy tego nie zjadły. Dziś dopiero ubierzemy choinkę.

              Trzymajcie się ciepło smile


              • usia432 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.12.15, 14:20
                Chciałabym opłacić Ci Twoje rachunki z tego miesiąca.
    • dom-za Re: Potrzebuję wsparcia. 21.12.15, 11:10
      Marlo, przeczytałam cały Twoj wątek. Gorąco kibicuję Tobie i Agatce! Jesteś dzielną osobą! Jaki rozmiar nosi teraz Agatka i Ty plus rozmiar obuwia. Mogłabym cyklicznie zbierać ubranka i jakieś zabawki córki i wysyłać, jeśli byś chciała
      Nie są to cuda, ale wszystko czyste i niezniszczone. Na teraz mam solidne butki na zimę rozm. Bodajże 29-30. Pozdrawiam przedświątecznie!
      • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.12.15, 15:42
        Marlo,
        wysłałam właśnie paczkę do was. Jest coś do zabawy i czytania dla Agatki, dla ciebie trochę ubrań - mam nadzieję że będą dobre rozmiarem i drobiazg prezentowy na chłodne dni...
        mam nadzieję że dojdzie przed wigilią, wysłałam priorytetem
        spokojnych i rodzinnych świąt dla ciebie, Agatki i twojej mamy
        penelopa
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.01.16, 16:24
        Cześć, próbowałam do Ciebie napisać ale nie da się na pocztę gazetową. A Agatce noga urosła i ma już śniegowce przymałe. Gdybyś jeszcze miała buty zimowe na oddanie to bardzo chętnie bym przyjęła.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.12.15, 21:18
      Razem z Agatką chcemy życzyć wam wszystkim i waszym najbliższym spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.
      Te Święta będą dla nas bardzo szczęśliwe i bardzo bogate. Nie wiem czym sobie zasłużyłam na taką pomoc z waszej strony ale każdemu bardzo dziękuję.

      Dziś doszły do nas zakupy z Tesco od Gosi. Były tam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy odnośnie świąt i w ogóle (mleko, warzywa na sałatkę jarzynową, majonez, wędlina, jajka, papier toaletowy, podpaski, ciastka, mandarynki, ketchup). Bardzo za nie dziękuje- już mamy na prawdę wszystko co nam potrzeba na święta i będą one na prawdę bogate.

      Ula zapłaciła też nam całe rachunki grudniowe tj. prąd, gaz, mój i Agaty bilet miesięczny, dopłata do mieszkania, przedszkole. Było to dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem i dziękuję Uli bardzo mocno. To co miałam przeznaczyć na część rachunków w grudniu przeznaczam od razu na styczeń.

      W piątek dostałyśmy przesyłkę z allegro z misiem Gosią z tvnu. Długo nie mogłam się dowiedzieć od kogo on był ale już wiem że od Sylwii/Tary i bardzo jej dziękuję. Agatka nie zauważyła go i na pewno się ucieszy jak go zobaczy pod choinką.

      Tak sobie dziś pomyślałam, ze ostatnie pół roku było dla mnie bardzo ciężkie. Tak na prawdę to dzięki wam jestem w tym miejscu gdzie jestem. Bo bez waszej motywacji, wsparcia nie wiem czy miałabym w sobie na tyle siły, żeby np. chodzić na inwentaryzację i na kasę do Tesco. Nie wiem co bym zrobiła z nie zapłaconymi rachunkami. Takie zaległości (nawet jednomiesięczne) to już spory problem czasem nie do przejścia dla osoby o tak niskim dochodzie jak u mnie. W dodatku pojawiły się problemy z Agatką w przedszkolu, moja tarczyca zaczęła jeszcze bardziej dokuczać. Ale jakoś udało się to przetrwać.
      Wiem, że bez waszej pomocy nie dałabym rady.
      I dziękuję wam za to bardzo serdecznie. Czasem zwykła rozmowa stawiała mnie na nogi. Wiedziałam że np nie mogę się dać ojcu Agatki, albo z tym komornikiem- wszystkie wskazówki pomogły mi skutecznie wywalczyć uchylenie nakazu zapłat.
      I przede wszystkim bardzo dużo daje mi sama świadomość że mam was, że mogę się wam wyżalić, że w razie czego spojrzycie na moje problemy trzeźwym okiem i zauważycie coś czego ja nie widzę a może być ważne.
      Ale się rozpisałam. Ale mam dziś wolną nockę. Idę jutro i w środę. Wigilię mam wolną bo jestem po nocce. Agatka już czuje się lepiej, za to ja co chwilę trace głos ale juz i tak jest poprawa.
      Trzymajcie się ciepło smile
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.12.15, 10:12
        Najlepsze świateczne życzenia dla Wassmile Niech Nowy Rok bedzie lepszy.Wierzę,że dasz radę.Pozdrawiamsmile
      • evakrakow Re: Potrzebuję wsparcia. 22.12.15, 15:31
        Wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Dużo zdrowia, sił i optymizmu. Serdecznie pozdrawiam.
      • jadzia509 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.12.15, 22:36
        Życzę Wam wszelkiej pomyślności. Tobie Marleno dużo siły i wiary w to, że osiągniesz to czego pragniesz. Jesteś mądrą i silną kobietą. A przede wszystkim skromną. Kibicuję ci strasznie i wiem, że wkrótce napiszesz nam że spełniły się twoje marzenia i masz stałą pracę na umowę o pracę, albo że pracujesz za godziwe pieniądze. Pamiętaj w trudnych chwilach, że masz nas- pomocne. A tu zawsze możesz liczyć na nas. Od zwykłej rozmowy, porady po jakąś konkretniejszą pomoc.
        No i ja to się już zżyłam z Tobą i śledzę wasze losy na bieżąco.
        A i dbaj o siebie bo z tego co widzę to Ty ciągle chodzisz nie doleczona.
        Wesołych Świąt!
        • penelopa40 Re: paczka 30.12.15, 12:40
          Marla! żyjesz? chciałam się tylko zapytać jak tam po świętach i czy paczka dotarła ???
          wszystkiego najlepszego na Nowy Rok 2016, zdrowia, lepszej pracy, lepszego samopoczucia...
          penelopa
          • penelopa40 Re: ma ktoś tel Marli??? 08.01.16, 11:03
            ma ktoś nr komórki Marli? od 21 grudnia się nie odzywa, mam nadzieję, ze się nic złego nie stało, bo zawsze była z forum w kontakcie...
            • antoszkowa Re: ma ktoś tel Marli??? 08.01.16, 12:24
              penelopa40, wysłałam Ci nr tel. na gazetowego. Masz rację, że to milczenie marli niepokojące jest....
              • korag100 Re: ma ktoś tel Marli??? 08.01.16, 16:28
                Penelopa dowiedziałaś się czegoś?
                • jadzia509 Re: ma ktoś tel Marli??? 09.01.16, 14:33
                  ja mam nr Marli i aż zadzwoniłam do niej. Prawidłowy to ten co ma końcówkę 509.
                  Dziś na pewno się odezwie bo do końca roku chodziła na kasę do Tesco, a w międzyczasie córka jej pogięła wejście usb z modemu z internetu i była odcięta od świata. Ma już nowy modem, ale ciągle coś się działo i nie miała jak napisać. No i ogólnie kiepsko się trzyma. Chociaż ucieszyła się, jak usłyszała że się tu o nią martwimy.
                  Jakby co mogę podać jej nr bo dostałam zgodę.
                  • korag100 Re: ma ktoś tel Marli??? 09.01.16, 14:51
                    Bardzo proszę wyślij mi na gazetowego
            • marla87 Przepraszam, że nie napisałam nic. 09.01.16, 15:43
              Dziękuje wam za troskę. Przepraszam, że się nie odezwałam ale ciągle coś stawało mi na przeszkodzie. Ten nowy rok nie zaczął się dla mnie najlepiej.

              Penelopo- przepraszam, że nie dałam znać że paczka doszła. Była u nas dzień przed Wigilią. Agata ucieszyła się z prezentów. Ona jest taka ciekawska i ta encyklopedia to dla niej idealna lektura. A mi jest bardzo ciepło w kapciach. Bardzo ci za nią dziękujemy.

              Nie wiem od czego zacząć. W święta miałam być w domu ale ostatecznie byłam u mamy bo od niej jest bliżej do centrum a chciałam pokazać Agacie szopkę, stajenkę itd. Mama też ma bliżej do pracy od siebie. A w święta wiadomo jak kursują autobusy.
              Święta spędziłyśmy naprawdę bardzo miło. Nie pamiętam kiedy było aż tak dobrze. I miałam dwa dni tylko dla Agaty. Dobrze nam to zrobiło obu. Jeszcze mamy choinkę bo nie daje mi jej rozebrać i rozbiorę ją dopiero w pn jak będzie w przedszkolu.

              W wigilię byłam w pracy w Tesco i miałam nadzieję, ze jak w wigilię to przez cały rok. Ale niestety nie dostałam nowej umowy w Tesco. Pracowałam tam tylko do Sylwestra. Zostały mi na razie tylko inwentaryzacje. Czekam na umowę- a same inwentaryzację mają ruszyć dopiero od 18 stycznia. Podnieśli mi stawkę na 13,50zł to na rękę powinnam dostać około 9,50zł.

              Agata mi pogięła do końca wejście z modemu- a ja mam Internet z play i dopiero w pn dostałam od koleżanki taki sam modem i mam Internet od pn ale tak się wszystko nawarstwiało że nie miałam kiedy włączyć komputera.

              Jak były mrozy- te takie ogromne- to musiałam nawet w nocy podkładać do pieca bo momentalnie było zimno w mieszkaniu. A pod nami są tylko piwnice. W sylwestra jeszcze byłam z Agatą u lekarza bo miała zapalenie spojówek. Dostała krople do oczu, maść taką do oczu i okazało się że gardło już ma czerwone i od razu na gardło nam przepisała takie do psikania. Kupiłam też neosine forte i faktycznie- przy tym szybciej Agata dochodzi do siebie.

              W dodatku przed wczoraj w nocy włączył mi się czujnik czadu. Okazało się, że z tyłu pieca wypięła mi się trochę rura i była nieszczelna. Czujnik pokazał 150 mp i wietrzyłam całe mieszkanie. Rano zgłosiłam to do mieszkaniówki i przysłali mi straż do kontroli i już mam wszystko ok. Ale teraz co chwilę sprawdzam piec czy z tyłu wszystko ok. I dobrze że mam ten czujnik czadu bo przecież bez tego to nie wiem ile by tego czadu było. A ja mam taki niski piec (do pasa).

              Tata Agaty tak jak obiecał złożył apelację. Okazuje się, że na Agatę nie może tyle płacić bo płaci już alimenty na inne dziecko 500zł. A dobrze wiem, że mieszkają razem i te alimenty to pewnie tylko po to by na Agatę nie musiał za dużo płacić. Szkoda mi już nerwów na niego, chociaż nie potrafię się jakoś uspokoić. Chodzę nerwowa, rozczarowana że nic mi nie wychodzi. Wiecie, że prawdopodobnie rozwiążą moją grupę z rachunkowości bo zostaje nas za mało osób (można dojeżdżać ewentualnie do Gliwic, ale ja na pewno nie dam rady).
              Nie wiem co robić. Z pracą kiepsko, ogólnie wczoraj miałam cały dzień biegunkę a w nocy nie spałam bo co chwilę sprawdzałam czy czujnik czadu oby na pewno działa. Dziś jeszcze nic nie zjadłam ale jakoś nie umiem. Najchętniej bym się położyła i spała ale jestem przecież z Agatką. Ugotowałam pomidorówkę, poukładałam z nią puzzle. W ogóle powiem wam, że Agatka mnie zaskakuje. Powoli zaczyna czytać- już potrafi przeczytać takie jedno i dwu sylabowe wyrazy, np. Ala ma kota itp. I to przyszło tak samo z siebie po świętach. Dodaje, odejmuje. Tylko pisać nie chce, szybko się zniechęca i denerwuje. Mamy już ustalony termin do poradni na 21 stycznia. 29 stycznia ma balik w przedszkolu. Jeszcze nie mamy stroju ale coś wymyślimy. Na szczęście Agata nie ma jakiś ogromnych wymagań i nie marzy o Elzie z Krainy Lodu tylko chciałaby wyglądać pięknie (tak mi opowiada). W lutym będzie miała już 5 lat. Nie wiem kiedy to zleciało.

              Przepraszam, że się nie odzywałam. Obiecuję że nadrobię wszystkie zaległości. Zwłaszcza że ciężko mi samej. Tak naprawdę nawet nie mam z kim pogadać. Dziękuję Jadzi za telefon- akurat byłam w piwnicy i walczyłam z drzewem. Niech ta zima się już kończy bo ja już powoli nie daję rady z drzewem, węglem jeszcze teraz ten piec.
              Trzymajcie się ciepło,
              Dziś jeszcze na pewno się odezwę. Tylko Agata pójdzie spać.
              • penelopa40 Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 10.01.16, 12:21
                Marlo,
                napisz mi szybko jakie wymiary ma Agatka i w co chciałaby byc przebrana, jakaś wróżka? księżniczka? postac z bajki? muchomorek? pszczółka? motyl? zrobię jej przebranie i wysle do was! kupie coż w ciucholandzie, reszte uszyje lub zrobie z kartonu... pisz szybko! w czasach przedszkolnych córki robiłam przebranie muchomorka i kostium psa Scooby doo - uszyłam własnoręcznie...
                możesz pisać na mojego maila, tego z nazwiskiem najlepiej...
                i trzymaj sie, jakoś będzie, jak bede wysyłąć kositum karnawałowy wyśle neosine
                penelopa
              • asiek_k Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 12.01.16, 11:54
                Marla, jak się miewasz?
                Wspominałaś o problemach z tarczyca. Czy przyjmujesz wit D3? Jeśli nie i nie masz zakazu od lekarza, chętnie prześle Ci pudełko bo mam akurat nadprogramowe w domu.
                Warto suplementowac wit d, ma ogromny wpływ na odporność, tarczyce, psychikę. Mi pediatra i gin zalecali stosować u siebie i dzieci ( u dzieci mniej) .
              • tirse Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 17.01.16, 16:04
                Hej, pisałem do Ciebie na maila ale cisza, w przyszłym tyg będę w Twoich okolicach i może uda mi się coś podrzucić - jeśli oczywiście chcesz smile . Napisz co jest Wam najbardziej potrzebne smile
                • korag100 Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 17.01.16, 21:42
                  Ja też pisałam na maila parę razy. Prosiłam też Jadzię 509 o numer telefonu do Marli ale też nie otrzymałam. Byłam dziś w Rybniku, mam dla niej paczkę. Będę jeszcze we środę ale nie mam jak się skontaktować
                  • marla87 Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 18.01.16, 16:20
                    Właśnie przed chwilą wysłałam ci na maila korag100@gazeta pl mój numer tel. Ostatnio pisałam do Ciebie 15 grudnia i nie dostałam żadnego maila. Sprawdź czy mój mail doszedł.
                • marla87 Re: Przepraszam, że nie napisałam nic. 18.01.16, 16:25
                  Odpisałam przed chwilą.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.01.16, 16:56
      Co u nas?
      Nie najlepiej. Od zeszłego pn walczyłam z bólem zęba. Ułamała mi się 7 na dole po lewej stronie. Pn przeżyłam na tabletkach, we wt szukałam dentysty na nfz ale nie znalazłam żadnego, który miałby podpisany już kontrakt. Wszystko prywatnie. Dopiero w śr przyjęła mnie taka kobieta. Jednak nie zdecydowała się na usunięcie zeba bez rentgena więc dała mi skierowanie na rentgen (płatne) i zatruła zęba.
      I to była chyba moja najgorsza noc w życiu. Z bólu chodziłam prawie po ścianie. Nie wiedziałam co z sobą zrobić. Tak bardzo mnie bolał ten ząb, że ból rozchodził się na całą szczękę, kuło mnie ucho i bolała głowa. Myślałam że zwariuje. W czw poszłam do innego dentysty i na nowo mi zatruł zęba. W takich sytuacjach na prawdę widać co mogą pieniądze. Miałam znieczulenie na nfz ale wszystko czułam. Rozumiecie to? Ale zatruł mi zęba i przepisał antybiotyk bo mam stan zapalny. Dziś byłam zrobić rentgen (płaciłam 15zł) a szukałam na nfz i nigdzie nie mogą mnie przyjąć a na jutro mam już usuwanie zęba. Nie stać mnie na kanałowe leczenie więc muszę zęba usunąć.
      Dopiero dziś podpisałam umowę na inwentaryzację. Zgłosiłam dyspozycyjność do 31 stycznia i już jutro idę na inwentaryzację- na szczęście bo w przeciwnym razie kiepsko widzę kolejne miesiące. Nie wiem czemu ale ostatnio mam wszystko pod górkę. Ciagle chodzę przygnębiona, zdołowana, płaczliwa.
      Jeszcze jutro pójdę sprawdzić tarczycę.
      Z takich bardziej pozytywnych rzeczy to jedna z mam właśnie stąd zaproponowała mi pracę jako opiekunka w Niemczech. Od 1 lutego. Na 6 tyg. I na czysto mam wyjść około 6 tyś. Jeśli moja mama się zgodzi zostać z Agatą to pojadę bo nie widzę nic lepszego, gdzie mogłabym pracować. Ciężko mi będzie bez Agaty ale co mam zrobić. Same wiecie, że teraz żyjemy z dnia na dzień. Że w funduszu alimentacyjnym ciągle jest nie tak bo tata Agatki wie jak ma płacić żebym nie mogła dostać z funduszu. Złożyłam też na nowo wniosek o rodzinne bo od stycznia maja wyrównywać jak się przekroczyło dochód. ale czy dostanę rodzinne i kiedy to się dopiero okaże.
      Przez te mrozy znów muszę palić w nocy w piecu. Bo jak nie napalę to mamy tak 13-14 stopni.
      A od podłogi przez te piwnice tak nam ciągnie że masakra.
      Agatka na szczęście zdrowa, jutro ma w przedszkolu dzień babci. Czeka na swój balik.
      Korag100 do mnie dzwoniła i jesteśmy umówione na przyszły poniedziałek.
      Trzymajcie za nas kciuki, żeby wszystko poszło jakoś do przodu.
      Pozdrawiamy razem z Agatką.
      • asiek_k Re: Potrzebuję wsparcia. 18.01.16, 23:11
        Cześć Marla, fajnie , że się odezwałaś.
        Współczuję problemów z zębem, ból zęba to chyba jeden z najgorszych .
        Jak się miewa Agatka? Pisałas, że macie niedługo wizytę w poradni.
        Na pewno ciężko Ci zostawiać ją z mamą na tak długo, ale skoro ten wyjazd ma podreperować twoją sytuację na jakiś czas, to może warto. Mam nadzieję, że po twoim powrocie sobie odbijecie rozłąkę.
        Jak Twoja mama poradzi sobie z pracą i małą? Pogodzi grafik z przedszkolem? Agatka dobrze czuje się u babci?
        Napisz czego będziesz potrzebowała w związku z wyjazdem dla siebie i w co musisz zaopatrzyć córkę na te 6 tygodni. Chętnie Cię wesprę.
        Zapytaj endo o wit Dsmile

        Trzymam kciuki dzielna dziewczyno smile
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 19.01.16, 08:44
          Dzięki za te miłe słowa. Poradnie mamy w czwartek. Ale dziś Pani rano powiedziała mi ze wczoraj grupa nagrodziła Agatke brawami Bo na próbie z okazji dnia babci wszystko zrobiła tak jak należy A zawsze miała problem z koncentracją.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.01.16, 08:09
      Dziś idę z Agatka do poradni na 12.30. A mróz jest straszny Ale mamy super ciepły kombinezon od lilalena więc damy radę. Szkoda tylko że od przystanku musimy sporo dojść. A od wczoraj sypie śnieg. Ale damy radę.
      Mój wyjazd do Niemczech jest już nieaktualny. Przykro mi o tym pisać ale Aneta okazała się osoba nieuczciwą i utrzymywała ze mną kontakt tylko do momentu gdy miałam wpłacić 320 zl na busa. Gdy ja chciałam dla potwierdzenia znac wszystkie szczegóły dotyczące pracy, jej warunków,znac adres,telefon do agencji pracy to kontakt się urwał. A ja w ciemno bym tyle pieniędzy nie wysłała. Zwłaszcza ze Penelopa znalazła mi tańsze busy A o tej agencji pracy o której pisała Aneta nic nie znalazła.
      Ale!
      Mam bardzo dobre wieści.
      Dostałam normalną pracę na cały etat. Wczoraj byłam na tzw dniu próbnym i dziś idę do medycyny pracy na badania. A od jutra mam umowę.
      Jest to sklep spożywczy. Będę tam kasjer sprzedawca. Praca na dwie zmiany od 6 do 22 ale to już najmniejszy problem. Mama powiedziała że zajmie się Agatka.
      Ta praca to mi z nieba chyba spadła bo już byłam tak zdolowana ze szkodą pisać. Trzymajcie za nas kciuki. Jutro od razu wyśle Penelopie moja umowę. No i oczywiście nadal będę tu pisać. Bo w realnym świecie nie bardzo mam z kim szczerze porozmawiać.
      Dziękuję wam za wszystko co dla nas robilyscie. A i nie zamierzam rezygnować z rachunkowości. I z tego projektu z opsu też nie.
      Trzymajcie za nas kciuki ?
      • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 21.01.16, 08:51
        Super wink
        Trzymamy kciuki z całych sił wink
        pozdr,
        mi

        • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.01.16, 09:56
          super! super! trzymam kciuki bardzo mocno (nareszcie mam pretekst żeby nie pracować, no bo z zaciśniętymi kciukami nie da rady na komputerze pisać...). Marla to wielce dzielna kobieta!!!
      • asiek_k Re: Potrzebuję wsparcia. 21.01.16, 13:07
        Gratulacje Marla. Jesteś moją idolka ?
        Super Penelopo ze wsparłas Marle w kwestii Niemiec, ja o tym nie pomyślałam ??.
        A swoją drogą to wstrętne , że nawet tutaj są oszuści, którzy pod pozorem pomocy naciągaja osoby, które i tak mają niewiele.

        Marla, nadal podtrzymuje propozycje wysłania witamin i przy okazji czegoś jeszcze. Tylko nie wiem co w tej chwili jest Ci potrzebne. Masz węgiel? Jeśli nie chcesz tu pisać, to mam aktywna pocztę gazetowa.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.01.16, 08:39
        Znowu mam dobre wieści. Ale liczę na wasze wskazówki.
        Wczoraj byłyśmy w poradni. I całe badanie trwało prawie 3 godziny. Z Agata wszystko jest w porządku. Okazuje się ze to ja mam problem A nie ona.
        Agatka rozwój intelektualny ma na poziomie 6.8 lat a za miesiąc ma dopiero 5 lat. Poza tym śpi ze mną i ja otaczamy jak zbyt duża opieka i stąd takue jej zachowania w przedszkolu. Pani psycholog mi powiedziała że ja muszę jej dawać kary za to jak jest niegrzeczna. Ze mam ja też w ramach kary ignorować w domu. Tak żeby poczuła co to rozczarowanie itp inne uczucia. Ze Agata jest świetna manipulantka. I od marca mam chodzić ja na takie bezpłatne zajęcia dla rodziców. No i że rozwiązaniem dla Agaty byłoby rodzeństwo.
        Mówiłam że my jesteśmy tylko we dwie itd Ale Pani powiedziała mi ze dzieci zdolne się trudniej wychowuje. Zwłaszcza samemu.
        Kolejny raz okazało się ze mialyscie rację bo przecież te wszystkie wskazówki usłyszałam od was.
        Kamień z serca ze jest zdrowa.
        Dziś mam pierwszy dzień pracy. Od 10 do 18. Tak żebym widziała co robi i jedna i drugą zmiana.
        Miłego dnia wszystkim.
        • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.01.16, 08:47
          Pisałam Ci , Marla, żeby się nie przejmować takimi zachowaniami, cieszę się, że moje przypuszczenia się potwierdziły. Napisz mi na maila dokładnie Twoje wymiary, mogłabym popytać w pracy dziewczyn, moze bym jakieś ubrania dla Ciebie załatwiła, o ile potrzebujesz. Chodzi mi o szerokość spodni w pasie, szerokośc tunik w klatce piersiowej itp. Był tu podawany Twój rozmiar ale wolalabym od Ciebie znać szczegóły, bo różne są wymiarówki. Sama to wiem po sobie, jak kupuję ubrania, muszę przymierzyć. Pozdrawiam Was serdeczniesmile
        • antoszkowa Re: Potrzebuję wsparcia. 22.01.16, 15:03
          Marla, ale radośnie Cię czytać! Gratulacje z powodu otrzymania pracy. Chociaż z tym wyjazdem do Niemiec to naprawdę smutna sprawa, to w sumie wszystko się dobrze złożyło. Wykazałaś się, Marla, dużą czujnością i rozsądkiem w tej sprawie!
          Zajmujesz się Agatką jak możesz najlepiej, nieba chcesz jej przychylić, wiadomo... Rady pani psycholog sensowne, choć z tym karaniem to chyba bez przesadysmile Asiek_K pytała Cię, czy masz węgiel. Ja ponawiam pytanie, zima trzyma, palić musisz, żebyście się z Agatą nie pochorowały. Daj znać.
          I podziękowania dla Penelopy, że trzymała rękę na pulsie niedoszłego wyjazdu.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 23.01.16, 07:08
            Wczoraj dostałam od korag100 10 worków węgla po 25kg. Za co bardzo jej dziękuję. Powiem wam że jest bardzo dobry bo taki tłusty i długo trzyma ciepło.
            Dziś i jutro mam wolne bo mam szkołę A od pn do pt chodzę na 2 zmianę.
            Dziś jak wrócę to więcej napiszę.
            Dostałam wczoraj umowę na okres próbny 3 miesiące. Do 30.04.
            Miłego dnia ?
            • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.01.16, 12:52
              witam,
              niedawno wysłałam paczką24 strój dla Agatki na zabawę karnawałową w przedszkolu, hand made, miała być jakaś pani zima w nowoczesnej wersji dla małych dziewczynek - jest suknia, korona z welonem, czarodziejska różdżka i biały szal .... paczka powinna być jutro przed południem.
              ciekawa jestem jak to będzie leżało, bo szyć/przerabiać coś na dziecko, którego się na oczy nie widziało (do tego od =/- 10 lat nie mając styczności z małymi dziećmi) jest niezmiernie ciężko...
              trzymajcie kciuki dziewczyny żeby pasowało!
              • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.01.16, 13:11
                Trzymamy choc pewnie niepotrzebnie, bo bedzie super smile
            • claudel6 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.01.16, 23:08
              super z ta pracą! trzymam kciuki!
            • amilos Re: Potrzebuję wsparcia. 30.01.16, 01:33
              napisałam na pocztę, sprawdź maila proszę
              • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 11.02.16, 12:21
                Marla, masz spory fanklub, który się martwi takim długim milczeniem wink
                • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 11.02.16, 21:10
                  Już się poprawiam.
                  Agatka jest chora. Od pn nie chodzi do przedszkola. Najpierw miała 3 dni goraczke A dziś doszło jeszcze gardło byłam z nią u lekarza i ma zapalenie gardła i kaszel tchawiczny. Ma antybiotyk na 3 dni bo wcześniej leczylam ja syropami. Dobrze ze mama może się w pracy zamieniać bo ja mam najczęściej 2 zmianę.
                  Zdałam wszystkie trzy egzaminy z rachunkowości. Mam dwie 4 i 5. Ale kolejny semestr stoi pod znakiem zapytania.
                  Umowę o pracę wysłałam Penelopie. Odkąd chodzę do pracy to dni mi się zalewają i ledwo daje radę. A teraz jak Agatka jeszcze jest chora to już w ogole.
                  Wczoraj dostałam wypłatę za styczeń i powiem wam że nie ma nic fajnuejszego niż własne pieniądze. Jeszcze mamy ciężko bo tu Agata chora,węgiel się kończy Ale czekam na pity i jak będę miała swoją całą wypłatę i dostanę zwrot z pitów to wtedy już staniemy na nogi.
                  A ja się nie mogę już doczekać kiedy będę mogła iść do sklepu i kupić Agatce buty i po prostu nie będę musiała martwić się o jedzenie.
                  A tak poza tym to nic ciekawego u nas. Muszę koniecznie kupić inhalator bo Agata ma tak często kaszel ze to będzie najlepsze rozwiązanie.
                  Powiem wam że padam z nóg. W pn ide zrobić badania tsh i kończy mi się dodatek mieszkaniowy.
                  Trzymajcie za nas kciuki i pozdrawiamy z Agatka.
                  • paa.t Re: Potrzebuję wsparcia. 11.02.16, 21:15
                    Ja w prawdzie sama jestem w bardzo trudnej sytuacji, ale mam inhalator który używałam jak moje dzieci bez przerwy chorowały, w tej chwili już go nie używamy, dzieci dalej co jakis czas chorują- jak ostatnie 2 tyg ale juz nie tak mocno.
                    Mogę go pożyczyć dopóki będzie potrzebny.
                    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 15:31
                      Dziękuję ci bardzo za propozycję, ale pożyczam na razie od sąsiadki z góry a jak tylko dostanę pieniądze z pitów to kupię nowy.
                      Jeszcze raz wielkie dzięki.
                  • kannama Re: Potrzebuję wsparcia. 13.02.16, 15:06
                    Dlaczego: kolejny semestr stoi pod znakiem zapytania. ?
                    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 15:29
                      W Żaku żeby otworzyli drugi semestr powinno być co najmniej 14 osób. Nas na pewno jest 9. Dlatego nie wiem czy będzie kolejny semestr czy nie. Ale mam nadzieję że tak.
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 15:30
                odpisałam- znalazłam w wiadomość dopiero teraz tu na profilu.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 15:43
      Aktualizacja.
      Agatka nadal jest chora. Ma anginę. Od zeszłego poniedziałku nie ma dnia żeby nie miała gorączki. Byłam z nią u lakarza w pn, w czw i w sb na pogotowiu. Najpierw miała same syropy, póżniej Summamed forte i teraz drugi antybiotyk Bactrim. Ma strasznie zaczerwienione gardło, ale nie narzeka żeby ją bolało. Dziś mi znowu zwymiotowała po antybiotyku. Nie chce w ogóle jeść, dziobie jak jakiś ptaszek. Dziś rozpłakała mi się bez powodu, jak ją pytałam dlaczego to okazało się, że chciała żebym ją głaskała po główce. Szkoda mi jej strasznie i nie wiem co robić. Lekarz mówi że jak jest gorączka to mam po prostu zbijać i już. Ale żeby aż tak długo?
      Poza tym pogoda jakaś nie ciekawa, niby nie ma mrozu ale mam taką wilgoć w mieszkaniu (tzn żadna pleść nie wychodzi) że muszę cały czas palić w piecu bo od razu robi się zimno.
      Agatka znów rośnie, teraz nogi- żebyście widziały jakie ma już długie. Moje samopoczucie się poprawiło- chyba dzięki tej wit. D ale tak się martwię o Agatkę że nie wiem co robić.
      Teraz podaję jej Bactrim 2 razy dziennie, Pulneo 3 x 10ml, Neosine 3x 7,5 ml i Polifergan 7,5 ml gdy ma ostry kaszel ale nie częściej niż co 4 godziny. No i robię inhalacje z soli fizjologicznej.
      Czekam jeszcze na pity bo nie dostałam wszystkich. Nie wiecie może czy w tym roku również można sobie odliczyć składki zdrowotne i społeczne jak w zeszłym?
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • 0ldjoanna Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 16:55
        Może to mononukleoza, jeśli antybiotyki nie działają i gorączka się utrzymuje? Przeciwciała we krwi pojawiają się w drugim tygodniu choroby, może zrób badanie (jeśli było wykonywane nawet w sobotę, to mogło być jeszcze za wcześnie).
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 17:42
          Dzięki wielkie, jak przeczytałam te wszystkie objawy to w większości pasują. Zwłaszcza, że Agatę ciągle brzuch boli a ja myślałam że to z głodu bo mało je. Jutro pójdę z nią jeszcze raz do przychodni.
          • 0ldjoanna Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 18:07
            Idźcie, pewnie. Mój syn przechodził to świństwo kilka miesięcy temu i też strasznie go wymęczyło sad
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 18:38
        Marla, nie chcęsie bawic w lekarza ale na moje dziecko Pulneo działa okropnie zaflegmiająco.Tzn działało, bo nie podaje od dłuższego czasu,Wymiotował po nim też.Poza tym był arytkuł o Pulneo,ze jest szkodliwy.Szybko został zablokowany.A dawka 3 x dziennie po wielkiej łyżce jest też zastanawiająca.Stara matka jestem, troche z doświadczenia wiem.Pozdrowienia dla Was.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 18:52
          Pulneo zalecił nam lekarz na pogotowiu. Pytałam go wtedy czy mam jeszcze podawać flegaminę bo mam w kroplach ale powiedział właśnie, że to Pulneo działa jak flegamina. Wcześniej też kilka razy miałam to przepisane. Ale w takim razie od jutra zamienię Pulneo na flegaminę bo Agata już i tak jest strasznie wymęczona tym wszystkim.
          Najbardziej nie może znieść tego, że nie może pić mleka bo od razu chwilę później wszystko zwraca.
          • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 20:01
            Pisałaś,że jutro do lekarza idziecie.To chyba najlepsza decyzja, bo cos długo to wszystko trwa.Szkoda dzieckasad
          • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 15.02.16, 20:32
            Dużo zdrowia dla Agatki i dużo cierpliwości dla Ciebie.
            Trzymajcie się ciepło
            pozdr,
            mi
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.02.16, 22:07
              Cześć wszystkim,
              dziś dopiero czwartek a ja czuje się jakby to była już co najmniej niedziela.

              Byłam z Agatką u lekarza i na szczęście już jest coraz lepiej. Gorączka znikła, katar też już końcówka i kaszel od czasu do czasu. Miejmy nadzieję, że szybko wyzdrowieje. Odstawiłam jej Pulneo i flegma znikła. Renia twoje rady były nieocenione. Ja mam tylko jedno dziecko i wiadomo- nie mam jeszcze takiego doświadczenia jeśli chodzi o syropy, antybiotyki itd.
              Ja swoje wyniki odbieram jutro. Chociaż zmęczenie też robi swoje, dni mi tak szybko mijają ze nie mam się kiedy w tyłek podrapać.

              Wyobraźcie sobie, ze tata Agatki- pomimo tego, że niby w większości był bezrobotny- to odliczył sobie ulgę na Agatkę, łaskawie mnie o tym poinformował, żebym przypadkiem ja sobie nie odliczyła. Oczywiście odliczę sobie bo przecież ulga przysługuje temu rodzicowi, który z dzieckiem mieszka. Nie wiem skąd w nim tyle bezczelności. Żeby chociaż alimenty płacił na czas, żeby jeszcze całe. A on sprytnie, tylko tyle, żebym ja nie mogła dostać z funduszu. Umowy też ma jakieś dziwne, niby bezrobotny a na ulgę jakoś tego podatku nazbierał. Ale tacy ojcowie są bezkarni. Na prawdę. W sądzie będzie udawał strasznie przejętego losem dziecka a gdy przyjdzie co do czego to zabrał by dziecku ostatni grosz.

              Odebrałam dziś opnie od Pani psycholog o Agatce i jestem bardzo zawiedziona. Bo opinia jest bardzo krótka, i taka wg mnie niezbyt dokładna. Pani psycholog uważa, że Agata jest manipulantką. Że mną steruję (a ja tak nie myślę, zresztą ciężko mi oceniać Agatkę z mojej perspektywy- nie da się uniknąć tego, że chce być dla niej i mamą i tatą, że nie mam dla niej tyle czasu ile bym chciała.). W zaleceniach mam napisane, że ja powinnam wziąć udział w "treningu skutecznych umiejętności wychowawczych" cokolwiek by to miało oznaczać. I dla Agatki badanie SI. Zapisałam ją na to badanie, ale czekamy na ustalenie daty. Martwię się o tą moją Agatkę strasznie.

              Dziś akurat miło spędziłyśmy czas. Układałyśmy puzzle (Agata uwielbia puzzle i potrafi już ułożyć sama 80 elementów, zajmuje jej to prawie godzinę), rozwiązywałyśmy jedną gazetkę z Peppą, z naklejkami, malowałyśmy, wycinałyśmy i Agatka nadal nie miała dość. Jeszcze na dobranoc musiałam przeczytać ponad 50 stron a nadal boli mnie gardło i teraz to już w ogóle nie potrafię mówić.

              Jutro mam wolne, ale mam wizytę u psychologa. Ja- pierwszą. Nie mogę się dłużej oszukiwać, że wszystko jest w porządku jak nie jest. Wydaje mi się, że sobie nie radzę z Agatką, w ogóle że nie jestem zaradna bo przecież tyle czasu byłam bez stałej pracy. Ogólnie samej jest mi ciężko. A wiecie jak to wygląda w rzeczywistości. Nikt nie chce słuchać o cudzych problemach. Może mi to coś pomoże. Oby!

              Moja mama też się buntuje i nie chce mi pilnować Agatki, ale na szczęście koleżanka z poprzedniej pracy jest już na przedwczesnej emeryturze i powiedziała że zajmie się Agatką gdy będzie chora, przypilnuje mi jej a że ma auto to będzie jej lżej. Będę jej płacić w zależności od tego ile razy będzie mi z Agatką. Mam jeszcze drugą opcję- sąsiadkę, która ma 5 dzieci- ale to już na prawdę w skrajnych sytuacjach bo tam to już te dzieci robią co chcą. No i na chwilę to Agatka może się z nimi bawić ale tak na dłużej to wolałabym tego uniknąć. Z jednej strony rozumiem moją mamę a z drugiej jest mi przykro, że woli żeby ktoś obcy pilnował mi Agaty. Wiecie jak to jest z obcym.

              W pracy za to jest normalnie. Czuje się tam dobrze. Nie mogę narzekać. Roboty jest tak dużo, że nawet nie wiem kiedy się kończy moja zmiana. Boje się tylko tego manka na kasie. Bo jest odpowiedzialność. Jeszcze na szczęście nic mi nie brakowało ale różnie może być.

              Agata po tej chorobie w ogóle nie ma apetytu. Muszę ją zachęcać do jedzenia, żeby nie chodziła głodna. Jak nawet kopytek nie chce to już na prawdę musi być z nią kiepsko. Albo smaków nie czuje.

              Trzymajcie się ciepło. Czekam na wiosnę, bo to palenie w piecu to mi już bokiem wychodzi.
              • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 19.02.16, 10:18
                Marla, nie martw sie tak bardzo kobito.Dobrze będzie.Jeśli Agatka dostanie zalecenia na zajęcia z SI to nie załamuj rąk, bo to akurat jej może bardzo pomóc.Moje dziecko od kilku lat ma Si.Co prawda ma tez autyzm ale to akurat nie ma znaczenia.Dzieci z różnymi problemami maja takie zajęcia.Powiem Ci jeszcze,że ja bym nawet na Twoim miejscu starała sie o takie.Dobry terapeuta potrafi cuda z dzieckiem zdziałąć.Emocje, humory, stany lękowe itp.Wszystko da się ułozyc przy odpowiednum prowadzeniu.No i Ty jesteś matka mądrą i bardzo zaangażowaną.To sie liczy.We współpracy z terapeutą możecie pomoc Agatce ale tez możesz pomóc sobie.
                A Agatce może podawaj co rano probiotyk, tak na dłużej.Pomaga.Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymam kciuki smile
                • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 19.02.16, 16:56
                  Marla, trzymaj się dzielna kobieto!
                  opinia psychologa to tylko jedna opinia jednego psychologa, mnie też psycholog mawiał, ze córka mną manipuluje ... inny mi wmawiał, ze problemem jest to, ze pracowałam a córka miała nianię jak była malutka (wg tej pani najlepiej byłoby żebym przestała pracować tylko zajmowała się dzieckiem w domu a żyłybyśmy pewnie powietrzem mieszkając pod mostem...),
                  bardzo fajnie, że znalazłaś sobie ewentualną opiekę nad Agatką, babcia niekoniecznie musi się zajmować wnukami full time, nie może, nie chce, nieważne, no, nie musi, nie ma nic złego w tym, ze ktoś "obcy" zajmuje się twoim dzieckiem!
                  dobrze też ze poszłaś do psychologa, trzymam kciuki ! za wszystko zresztą, postaram się napisać maila po weekendzie, no i ... czekam na fotkę Agatki w tej sukni panny zimy! penelopa
                  • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 19.02.16, 18:07
                    marla
                    idź do innego psychologa, jego opinia nie jest miarodajna widziała dziecko przez "chwile"
                    zawsze lepiej miec dwie opinie

                    mi pediatra wmawiał ze dzieci dwujęzyczne rozwijają się wolniej i żeby möwic
                    do dziecka tylko po niemiecku, bo po co dziecku mieszać w głowie DDDD
                    i w dwóch językach hahha

                    od mamy nie oczekuj opieki nad dzieckiem ona nie musi, możne nie chcieć, nie mieć ochoty
                    babcia nie ma obowiązku zajmować się wnukami, itd
                    nie oczekuj pomocy a nie będziesz rozczarowana

                    możne ustal stałe dni tygodnia, kiedy dziecko będzie u babci i się tego planu trzymajcie
                    powodzenia

                    a tatusia bym zgłosiła do urzędu skarbowego i firmę ,w której pracuje także smile
                    żeby jakaś kontrole zrobili i oczywiście komornik
              • nini6 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.02.16, 13:18
                marla87 napisała:
                Wyobraźcie sobie, ze tata Agatki- pomimo tego, że niby w większości był bezrobotny- to odliczył sobie ulgę na Agatkę, łaskawie mnie o tym poinformował, żebym przypadkiem ja sobie nie odliczyła. Oczywiście odliczę sobie bo przecież ulga przysługuje temu rodzicowi, który z dzieckiem mieszka.

                A to fjud .
                Podkabluj go do skarbówki,
                • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.02.16, 14:09
                  Byłam w urzędzie skarbowym i w okienku nie wiele się dowiedziałam. Prawdopodobnie oboje dostaniemy całą ulgę na Agatkę i dopiero później urząd skarbowy poinformuje go że musi się rozliczyć no nowo bez tej ulgi i zwrócić ją.
                  Czytałam różne interpretacji tej ustawy i wg. mnie ulga przysługuje temu kto z dzieckiem mieszka, ale spotkałam się też z opinią, że skoro płaci alimenty - nawet minimalne to może odliczyć ulgę na dziecko. Muszę poczekać na to co zrobi urząd skarbowy.
                  Ja odliczyłam ulgę na Agatkę bo wyszło mi 1481zł a to mnóstwo pieniędzy i nawet jeśli będą w czerwcu dopiero to akurat będę miała na węgiel czy na zimowe ciuchy dla Agaty.
                  Bo na to 500zł na dziecko też się nie zakwalifikuję bo teraz mam minimalną krajową na umowie plus alimenty a jak dodadzą do tego jeszcze dodatek mieszkaniowy to już w ogóle. 1600zł przekroczymy.
                  Ale wolę mieć pracę na cały etat niż np na pół i te 500zł.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.02.16, 10:24
      Zdarzyło wam się kiedyś zaspać?
      Bo nam z Agatką dziś. Ja mam wolne i miałam tyle planów, że teraz nie wiem co zrobię. W dodatku jest mokro i tak jakoś sennie.

      Odliczam już dni do 10. Bo te dwa tygodnie będą dla mnie mega wyczynem finansowym. Wszystko się kończy- najgorzej z węglem bo nie wiem ile jeszcze zima będzie trwać, ale na szczęście Agata już zdrowa i mi też poza katarem nic nie jest.

      Byłam u tej pani psycholog. Kolejną wizytę mam na 1 marca. Oczywiście musiałam wspomnieć o Agacie, i omówiłam z tą panią psycholog opinię Agaty z przedszkola i z poradni. Może ktoś sobie pomyśleć że wyolbrzymiam ten problem, że szukam dziury w całym- ale ja się po prostu martwię.
      Jeśli coś jest nie tak, to wolę to wiedzieć już teraz i jakoś działać niż później pluć sobie w brodę. Zwłaszcza, że wszędzie na jakiekolwiek wizyty na nfz się czeka.

      Jeśli chodzi o mnie to pani psycholog porozmawiała ze mną, dodała tak jakby otuchy- bo jak się domyślacie ciężko mi tak samej z tym wszystkim na głowie.

      A z takich na prawdę dobrych wiadomości to wiem, że rusza drugi semestr rachunkowości.
      Nie pamiętam czy wam pisałam wcześniej, że sprawa z Tauronem została przez ten e-sąd skierowana do sądu rejonowego. Komornik musiał odstąpić od egzekucji.

      Trzymajcie się ciepło. My będziemy dziś tworzyć kartki wielkanocne smile możecie za miesiąc sprawdzać skrzynki pocztowe.
      • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.02.16, 12:52
        na jaki email można teraz do Ciebie pisać?
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.02.16, 13:59
          najlepiej na wp marla87-87@wp.pl
          • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 25.02.16, 11:49
            napisałam smile
            • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 05.03.16, 00:48
              Zajrzyj na pocztę.
              • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.03.16, 18:28
                Listonosz wink
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 20.04.16, 14:00
      Nie mam bardzo ochoty na rozpisywanie, ale nie mam tak na prawdę nikogo bliskiego komu mogłabym się wygadać więc muszę wam. W pn Agata w poradni psychiatrycznej dostała diagnozę- ma Zespół Aspergera. Fakt, sama już tak przypuszczałam- ale no właśnie. Co innego wiedzieć, a co innego przypuszczać.

      Na szczęście Renata.36 kieruje mnie krok po kroku co gdzie i jak bo masa biurokracji (często jedna wykluczająca druga) jest na prawdę ogromna. Będzie miała orzeczenie o kształceniu specjalnym. O ile ja akceptuje swoje dziecko w zupełności takie jakie jest o tyle innym jest już trudno. Np w przedszkolu już mi zasugerowano, że powinna chodzić do przedszkola specjalnego.
      W ogóle miałam nadzieję, że wszystko nam się poukłada, a tu tak- umowa kończy mi się ostatniego, nie wiem co dalej. I nawet jak pytam to słyszę że jeszcze się okaże. W każdy pn chodzę na zajęcia do poradni (trening skutecznych metod wychowawczych), w ogóle teraz mam napięty kalendarz.
      Trzymajcie za nas kciuki. Zwłaszcza za Agatkę. Wczoraj jak mi opowiadała, ze dzieci nie chcą się z nią bawić bo jej nie lubią to myślałam, że mi pęknie serce. A ona to wszystko przeżywa. W ogóle zastanawiam się czy mogłam to wcześniej zauważyć i zdiagnozować.
      Cieszę się, że dzięki Aśce (też z tego forum) nie odpuściłam po tej pozytywnej opinii z poradni (że Agata manipuluje a tak to jest z nią wszystko ok) i poszłam do psychiatry. Bo wiedząc co jej dolega już wiem że trzeba pracować z nią, w ogóle wszystko nabiera innej perspektywy.

      Z tatusiem bez zmian, szkoda słów na niego.
      Pozdrawiamy was z Agatką serdecznie.
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 20.04.16, 16:55
        Do zadnego przedszkola specjalnego.Jak bedziesz miala orzeczenie z poradni, to przedszkole bedzie sie musialo dostosowac.Z reguly jest im to nie na reke.Nie daj sie splawic.
      • ni.tka Re: Potrzebuję wsparcia. 12.06.16, 10:06
        Czy ktoś wie co się dzieje u Marli? Nie mogę jej zaoferować żadnej pomocy poza słowami otuchy, ale zawsze byłam pełna podziwu jak sobie radzi i mocno trzymam za nią kciuki. Marla mam nadzieję że u Ciebie wraz z nadejściem lata też jest choć ciut słoneczniej w życiu, mocno trzymam kciuki i przesyłam moc uścisków dla Ciebie i Agatki, pozdrawiam.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.06.16, 11:46
          Już się melduję.
          Nic nie pisałam bo najzwyczajniej w świecie brakuje mi czasu.
          Nie wiem od czego zacząć. Ale łatwiej będzie jak chyba wszystko wypunktuje.
          Ogólnie to jakoś leci. Sama nie wiem kiedy zleciało i już jest koniec czerwca.

          Agatka.
          - mam już orzeczenie o niepełnosprawności. Wprawdzie moja mama uważa, że Agata jest w pełni zdrowa a Zespół Aspergera wymyśliłam sobie sama. I nie przemawia do niej fakt, że mam dwie niezależne diagnozy (od psychiatry dziecięcego i neurologa), że przecież kształcenia specjalnego nie dostaje się na ładne oczy a już tym bardziej orzeczenia o niepełnosprawności. Ale do niej to nie dociera. Ja za to nie mogę sobie wydarować że nic wcześniej nie zauważyłam.
          Z racji tego orzeczenia należy nam się 153zł i jeszcze dodatkowo 100zł do zasiłku rodzinnego (już złożyłam oba wnioski- na rodzinne już też będziemy sie raczej łapać tak normalnie bo nam próg wzrósł).
          Nie dostałam punktu 7, tego który uprawnia do zasiłku w kwocie 1300zł. Złożyłam odwołanie i do czasu rozpatrzenia będę miała wstrzymane te 153 zł i to do rodzinnego. Ja teraz i tak pracuję, więc nie mogłabym pobierać tego świadczenia, ale nie ukrywam, że sporo by mi to ułatwiło. Najbliższe dwa lata dla Agaty (nim zacznie szkołę) jest bardzo ważne. Chciałabym żeby te wszystkie terapie przyniosły jej poprawę i mogła iść do ogólnej szkoły. Wiem, że nie jest to choroba na którą się umiera, ale trzeba umieć z tym żyć. Od września na pewno będzie miała integrację sensoryczną (ma napięcie mięsniowe, nadwrażliwość słuchową, dotykową, smakową), wczesne wspomaganie rozwoju (ale dopiero się dowiem szczegółów w sierpniu bo wtedy zbiera się komisja) i w przedszkolu kształcenie specjalne.
          Najbardziej boję się przedszkola. Wczoraj jak odbierałam Agatę i pani ją wołała to inne dziecko powiedziało "no nareszcie Agata idzie". A Agata to później w domu przeżywa. Sama mówi o sobie że wszystkie dzieci są grzeczne tylko ona jest niegrzeczna. Że nie chcą się z nią bawić, że jej nie lubią.
          Miałyśmy już wyniki od alergologa i na szczęście Agata nie ma żadnego uczulenia. Na nic. Usg brzucha (na zyczenie neurologa) też wyszło dobrze. Chociaż Agata była rozczarowana bo pan doktor w brzuszku zobaczył tylko obiad a ona liczyła na dzidziusia. Szkoda, że nie mogłyście zobaczyć jej rozczarowanej miny. Agata ma teraz straszną fascynację małymi dziećmi. Zaczepia każdą kobietę idącą z głebokim wózkiem. Ostatnio mama takiego Frania pozwoliła jej prowadzić wózek- jaka była szczęśliwa i dumna. Obiecałam Agacie, ze kupię jej taki głęboki wózek (bo na rodzeństwo nie ma co liczyć) ale jest z tym spory problem bo Agata ma już 117cm i ciężko znaleźć taki wysoki. W domu ma taką parasolkę ale już sporo za małą. I jak tylko się odkujemy to poszukam dla niej tego wózka.
          Agata ma też koślawość pięt i kolan. Mamy skierowanie na rehabilitację ale termin dopiero na 17 kwietnia. 1 lipca idziemy na taki płatny instruktaż (45zł) jak mamy ćwiczyć w domu. Znalazłam w internecie kilka plików pdf z ćwiczeniami i wezmę ze sobą żeby wiedzieć co mam stosować do Agaty i jak z nią ćwiczyć w domu.
          W lipcu mamy też okulistę i tu już wiem na pewno, że Agata będzie nosić okulary. I na koniec lipca eeg głowy. Neurolog chce wszystko sprawdzić i wykluczyć padaczkę. Agata wprawdzie nigdy nie miała żadnego ataku (dwa razy miała drgawki ale było to podczas przeziębień), ale jej zachowanie budzi wątpliwości.
          Do tego oczywiście urosła. 117cm i 22 kg. Mówię wam, tyłeczek już większy ledwo wchodzi w majtki, a stopa to już masakra. No i włosy już też ma długie. Takie do połowy pleców, ale nie chce dać sobie obciąć. W ogóle nie lubi myć włosów.
          I ostatnio jej ulubiona zabawka to folia bąbelkowa. Potrafi tak siedzieć i przebijać palcami godzinami. Dla niej to relaks.

          Teraz dużo czasu spędzamy na dworze. Na placu zabaw, zwłaszcza na huśtawce i w piaskownicy.

          A u mnie.
          - żyję w ciągłym stresie, ale jak mam się nie denerwować jak zawsze coś. Nie da się.
          - od 1 lipca zmieniam pracę. Nie chce zapeszać, nie wiem czy to dobra decyzja, ale wybór miałam nie wielki. Będzie to staż unijny, w biurze, związany z krawiectwem. Największy plus to to, że praca tylko na pierwszą zmianę i wszystkie weekendy wolne. Za 1000zł ale dzięki temu załapie się na 500 plus bo z orzeczeniem mamy większy próg. Na razie na 6 miesięcy.
          - w połowie lipca mam też dwa zaległe egzaminy z rachunkowości bo nie zdażyłam zdać w pierwszym terminie. Musiałam być w pracy i nie było żadnej mozliwości żeby się z kimś zamienić.
          - tata Agaty milczy, ale na pewno się odezwie bo złożyłam o podwyższenie alimentów.

          A i dostałam już pismo z sądu odnośnie tego prądu z Tauronu. Sprawę mam w sierpniu. Ogólnie muszę dopłacić dokładnie 4,53zł odsetek i ubiegam się o zwolnienie z kosztów sądowych i zastępstwa procesowego.
          No i mam w domu nieproszonych gości- karaluchy. Potraktowałam je boraxem ale mam sąsiada który znosi śmieci do piwnicy i na strych i nie wiem na ile będzie to skuteczne.
          Pozdrawiamy was z Agatką serdecznie. Trzymajcie za nas kciuki.
          • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.06.16, 19:10
            Pamiętamy i kciuki trzymamy!
            • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.06.16, 11:26
              Marla,
              właśnie ostatnio myślałam o was! trzymam nieustannie kciuki, jeśli chcesz odezwij sie na priva - pozdrawiam bardzo serdecznie - penelopa
              • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.06.16, 11:36
                Marla, sprawdż taki numer aukcji allegro!!!
                WÓZEK DLA LALEK (6281166579)
                Allegro Dla Dzieci Zabawki Lalki i akcesoria Wózki dla lalek
                4 dni do końca (niedziela 3 lipca, 20:26:24)
                cena kup teraz 28,00 zł lokalizacja: Warszawa

                • ni.tka Re: Potrzebuję wsparcia. 01.07.16, 00:28
                  Marla, chce Ci pomóc w zakupie wózka dla Agatki w kwocie 30 zl. Jeśli ci się podoba ten z postu Penelopy albo jakiś inny do tej kwoty to podaj mi swojego mejla. Mam nadzieję, że to osłodzi trochę Agatce życie i trochę słońca i uśmiechu do Was zawita. Za Ciebie trzymam nadal kciuki i mocno ściskam.
                  • sandrasj Re: Potrzebuję wsparcia. 22.07.16, 11:34
                    Autorka od miesiąca nie dała tutaj znaki życia, czy któraś z Was wie co się dzieje?
                    • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.07.16, 18:24
                      Wiem.Sytuacja sie ustabilizowała.Tzn.zmiana pracy na mniej płatna ale więcej wolnego.Staż właściwie. Marli nadal nie jest lekko, niestety sad Więcej nie napisze, bo chyba nie mogę.
                      • ni.tka Re: Potrzebuję wsparcia. 23.07.16, 22:14
                        Renata a czy możesz napisać do Marli aby podała mi swój mejl albo skontaktowała się ze mną? Ja nadal podtrzymuje chęć pomocy w zakupie wózka dla Agatki w kwocie 30 zł ale nie mam kontaktu do Marli. Poproszę o kontakt na adres mejlowy: m.k.78@interia.pl Dziękuje i pozdrawiam
                        • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.16, 08:49
                          Ok, napisze do Marli. Pozdrawiamsmile
                          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.16, 11:33
                            Ale mi miło ze o mnie pamietacie.
                            Przepraszam ze milcze ale ciągle jestem poza domem.
                            Mam teraz inna pracę- staż, ale w godzinach porannych, wolne weekendy. Wprawdzie za 1000zl Ale może uda mi się po stażu tam.zostać. mam więcej czasu dla Agaty. Zwłaszcza weekendy. Mogę ja sama odbierać z przedszkola.
                            Agata będzie nosić okulary. Ma astygmatyzm ale dopiero w sierpniu będziemy dobierać okulary.
                            Korzystamy z pogody i cały dzień jesteśmy poza domem. Głównie na placu zabaw.
                            Agata rośnie jak na drożdżach. Już nosi ubrania na 122. A stopy jakie ma długie. Teraz jest na etapie biżuterii. Uwielbia bransoletki, pierścionki, spinki itd. A włosy też jej urosły.
                            Poza tym strasznie pyskuje. Ma milion wymówek, kłóci się ze mną ale i tak jest kochana.
                            Jak się uda to wieczorem napiszę więcej.
                            Pozdrawiamy was serdecznie.
                            • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 25.07.16, 15:00
                              Witaj, Marla, potrzebujesz ubranek i butów dla córki? Pozdrawiam
                              • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.07.16, 10:37
                                Może ja odpowiem. Potrzebuje.Nawet obiecałam jej,że popytam siostre i znajomych, bo sama nie posiadam.Jesli masz to pewno sie ucieszy smile
                                • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.07.16, 14:08
                                  Witam, dzięki, Renatko. Na tę chwile nie mam ale popytam znajomych, pozdrawiam.
                                  Jaki rozmiar ma Agatka?
                                  • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.07.16, 16:00
                                    Agatka nosi ciuszki na 122/128 i rozm.bucików 29.
                                    • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.07.16, 12:43
                                      Dzięki, Renatko, pozdrawiam.
                                    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.07.16, 10:08
                                      Bo Renata to taki mój dobry duch. Nie macie pojecia jak bardzo dodała mi otuchy ( i mnóstwa wskazowek) odnośnie Agaty i Aspergera. Jestem pewna że gdyby nie ona to Agata jeszcze do teraz by nie miała kształcenia specjalnego i ipetu w przedszkolu. Bo ja dopiero zaglebialam temat a nikt w przedszkolu ani w poradni wskazówek żadnych mi nie udzielił.
                                      W ogóle nie chce zapeszac bo boję się żeby nic się nie popsulo ale widzę u Agaty poprawę. Nie wiem czy to suplementy, czy to dieta (zero słodyczy dużo warzyw i owocow)czy po prostu czas spędzony ze mną. Albo w ogóle poukladany plan dnia. Bo teraz mamy każdego dnia praktycznie to samo. I ja ją odbieram z przedszkola i ja widzę codziennie uśmiechnięta Agatę. Żadna babcia czy ciocia nie zastąpi mamy.
                                      Ja dla siebie nie potrzebuje na chwilę obecną nic. Jedynie Agata rośnie jak szalona ale np już kupiłam jej majtki i skarpety. Więc tego nie potrzebujemy.
                                      A i teraz w przedszkolu Agata ma koleżankę. Taka już chyba prawdziwą bo dużo mi o niej opowiada o co najważniejsze ta koleżanka akceptuję Agatke taka jaka jest i się dogaduja. To nasz duży sukces bo żadna terapia nie da Agatce tyle co kontakt z rówieśnikami.
                                      Pozdrawiamy.
                                    • mari40 Re: Potrzebuję wsparcia. 31.07.16, 20:40
                                      renata.36 napisała:

                                      > Agatka nosi ciuszki na 122/128 i rozm.bucików 29.

                                      Poprosze na gazetową
                                      - adres
                                      ubranka bedę miała,Gorzej z bucikami bo mamy ten sam numer,ale poproszę dł. stopy może czymś się podzielę,bo nie które nam za wąskie
                                      Jaki ty nosisz nr buta, mooże cos znajdę
                            • claudel6 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.07.16, 12:31
                              a potrzebujesz ubrań dla siebie? jaki nosisz rozmiar?
                            • claudel6 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.07.16, 12:32
                              ogóle to dzięki, że napisałaś to wszystko i trymam kciuki, żeby było dobrze!
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.08.16, 08:51
      PODZIEKOWANIA:
      ostatnio szczęście bardzo nam dopisuje.
      Agatka dostała śliczny fioletowy wózek od Moniki. Udało się nam to wyhaczyc na olx. Byłyśmy wcześniej w komisie ale wszystkie były za niskie. Agata jest bardzo zadowolona. Mało tego wczoraj w skrzynce czekał na nią list od Penelopy (serdecznie dziękujemy) A w nim mnóstwo małych figurek. Agata spała z tymi figurami taka zadowolona.
      I chciałabym podziękować też Uli za niespodziewane jednakże jak najbardziej w odpowiednim momencie zakupy z Tesco.
      Nie wiem czy macie jakiś rentgen czy mi tak dopisuje szczęście ze w momencie gdy pojawia się u mnie kryzys to znajduje w was wsparcie.
      Bo ostatnio pomimo tego ze jest lepiej i np nie brakuje na chleb to mimo wszystko jak pojawia się kumulacja wydatków (węgiel, dopłata do prądu, odzież, obuwie, środki czystości, apteczka) to muszę na prawdę kombinować.
      W dodatku Agata jest w takim wieku ze na wszystko co jest z krainy lodu reaguje ogromnym lal. W zeszłym roku dostała od jednej z mam piórnik i kredki krainy lodu i inne akcesoria i teraz ciągle to nosi przy sobie. Jak czasem mówi sama do siebie to słyszę jak mówi zasłyszane w przedszkolu słowa zachwytu nad lalkami z krainy lodu. Na szczęście Agata mi bardzo ufa i wydrukowalam jej kilka kartek do kolorowania z postaciami z krainy lodu, spielam ładnie wstążka i cieszy się ze też dostała coś z krainy lodu. Inna sprawa ze na prawdę dziwię się rodzicom, którzy dają do przedszkola takie drogie zabawki.
      Ostatnio miałam też spiecie pod moim domem. Powiem wam szczerze ze z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Coraz więcej pijanstwa i awantur. Pisałam wam wcześniej ze z Agatka zrobiliśmy sobie ogródek pod oknem. Mamy tam cukinię, ogórki, marchewkę itd. Agata bardzo o to dbała, podlewala itd i ktoś nam to zniszczył. Już mniejsza o to, ze ktoś ukradł tę cukinie Ale wszystko nam rozgrzebal. Widać było ze ktoś to zrobił po złości. Najbardziej bylo mi szkoda Agaty bo tak sie poplakala ze nie moglam jej uspokoic. Zwlaszcza ze czesto z okna sprawdzala czy rosnie cukinia. To byl taki nasz rytual ze wieczorem szla podlewac wszystko. Ja tu się z nikim nie integruje a jak mam wolny czas to idę z Agatą na plac zabaw a nie siedzę tu pod oknami. W mojej okolicy dzieci w większości sa zaniedbane. A w wakacje robią co chcą. I nikt sie tym nie interesuje.
      Trochę się wam pozalilam. Dziś z Agatą sprzatamy cale mieszkanie bo mamy napięte najblizsze 3 tygodnie a pogoda kiepska od rana to ogarniemy mieszkanie.
      Pozdrawiam was wszystkie serdecznie. Gdybyście chciały zobaczyć moja modelke z wózkiem to dajcie znać to wyśle zdjęcie na maila.
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.08.16, 10:10
        Chcemy zobaczyc , jak najbardziej smile
        Marla, ja tak jak obiecałam wysle Ci oprawki na okulary.Mojemu dziecku właśnie zrobiłam nowe.Optyk powiedział,że te moga jeszcze posłuzyc tylko trzeba je odpowiednio wyregulowac.

        I dziekuje Ci za miłe słowa, chociaz przeceniasz moja role.Sama dałas radę to ogarnąc z moimi podpowiedZiami tylko.
        • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.08.16, 12:49
          Chętnie poznam Agatkę wink
          Pozdrawiam!
          • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.08.16, 16:48
            Witaj, Marla, wyślij mi na maila zdjęcie Agatki, pozdrawiam Was serdecznie.
      • ni.tka Re: Potrzebuję wsparcia. 08.08.16, 01:57
        Jesli możesz to podeślij mi też zdjęcie Agaty z wózkiem na mejla,pozdrawiam,Monika
      • antoszkowa Re: Potrzebuję wsparcia. 18.08.16, 20:19
        Marla, czy potrzebujesz jakichś ubrań dla Ciebie? Mam bardzo ładny jasny płaszczyk - taki wiosenno-wczesnojesienny, rozmiar z metki to bodaj 46, ale wydaje się on zawyżony. Nie mogę odnaleźć Twojego dawnego posta, gdzie podawałaś swoje rozmiary, ale coś mi się kołacze po głowie, że było to chyba jakieś 42? Na taki rozmiar ten płaszcz też się nadasmile
        Daj znać tu albo napisz na agathajur@o2.pl

        Pozdrawiam Cię serdecznie.
        • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.08.16, 22:01
          Znalazłam:

          "Ja noszę teraz 46/48- a rozmiar buta 39"
      • egerth Re: Potrzebuję wsparcia. 20.08.16, 15:27
        Witam,
        przede wszystkim gratulacje dla autorki wątku za hart ducha i wytrwałość...
        Znalazłabym kilka ubranek dla dziewczynki na 128. Czy mogę prosić o adres wysyłki na pocztę gazetową?
        • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 22.08.16, 08:11
          Witaj, Marla, czy potrzebujesz ubran dla siebie? Mam do wydania dwie długie spódnice, 3 letnie tuniki i sweterek. Mogłabym jeszcze coś przygotować, mam sporo sweterków, więc mogłabym się z Tobą podzielić. Napisz, czego najbardziej potrzebujesz z ubrań. Pozdrawiam serdecznie.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.08.16, 07:06
            Dziękuję Ci bardzo za pamięć o mnie.
            Ja to raczej nic nie potrzebuje. Etap niszczenia ciuchów już dawno za mną. A swego czasu dziewczyny stąd obdarowaly mnie ciuchami i na prawdę mam z czego wybierać.
            Ale jeszcze raz bardzo Ci dziękuję.
            • palacz67 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.08.16, 07:27
              Witaj, Marla, dzięki za odpowiedź, w takim razie wydam je innej potrzebującej osobie. Pozdrawiam Was serdeczniesmile
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.08.16, 07:11
          Zaraz napiszę.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 26.08.16, 08:03
        Aktualizacja.
        Odebrałam wyniki eeg głowy Agaty. Byliśmy na wizycie na NFZ i najlepszej lekarki (ponoć ) w mieście. Badanie zostało przeprowadzone poprawnie Ale wynik jest nieprawidłowy. Przy czym wykluczyła padaczke i mamy kontrolne eeg za rok. Nic więcej się nie dowiedziałam poza kolejną lista dodatkowych suplementów. No i zalecila mi leczenie psychiatryczne. Bo Agata bardzo mocno zaciska nogi i wtedy dochodzi i niej do onanizmu dziecięcego. Wykluczyła przyczyny neurologiczne i przypuszcza ze jest to.sposób wyladowywania emocji przez Agate. Wizytę u psychiatry mamy pod koniec września.
        Wczoraj dobralismy już szkła i okulisty. Refundacji mamy 50 zl. Wczoraj byłam u dwóch optykow i ceny mnie zabijaly (około 390 zl ) a przy Agacie zastanawiam się czy nie brać oferty z ubezpieczeniem okularów bo w przedszkolu roznie może być. No i nie wiem czy Agata ich np nie rozwali. Agata już pogodzila się z okularami. Dostaliśmy oprawki od Renaty i Agacie bardzo się podobają. Zostają nam tylko szkła. I kontrole mamy za 3 miesiące a później znów za 3 miesiące. Całe szczęście ze Pani okulista jest bardzo cierpliwa bo Agata tak średnio współpracuje przy badaniu.
        Ja za to w pn ukończyłam kurs kadry i płace z elementami księgowości. Z funduszy unijnych.
        Poza tym chciałam bardzo podziękować Monice za przesyłkę dla Agaty z naklejakami, zeszytami,notesem,olowkami, linijkami i dlugopisami- oczywiście z krainy lodu. Agata jest w 7 niebie. Dziękuję również Oli za lalki z całym pakietem (naklejki, torebka, notes, worek na kapcie, portfel, zegarek) też z krainy lodu. Mama od Oli kupiła też getry.
        I powiem wam.ze o ile rok temu byłabym zła że Agata ma takie parcie na krainę lodu to teraz cieszę się bo to znak ze rozwija się podobnie jak rowniesnicy. Mało tego Agata zalicza kolejne swoje sukcesy. Strasznie się bała fryzjera ale pozwoliła mi ostatnio podciac sobie końcówki. Nie dużo ale zawsze coś. W ogóle wydaje mi się ze jest u niej poprawa Ale wole nie zapeszac.
        Chociaż np. Ostatnio w przedszkolu zwymiotowala jak widziała jak ktoś je kozy z nosa. Tak samo stała się pedantyczna i musimy mieć w domu wszystko na swoim miejscu (akurat to mnie cieszy). Bo bałagan jej przeszkadza.
        Pozdrawiam was serdecznie. Wygadalam się i już mi lepiej.
        • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.08.16, 14:45
          Marla a jakie szkła ma Agatka zapisane? Bo w szoku jestem co do ceny.NFZ dopłaca 50 zł.do jednego szkla.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.08.16, 20:37
            Wysłałam Ci zdjecia tego co dostalam od optyka. Z jednej strony mam wpisane co to mają być za szkła A z drugiej już refundacje. I mam tam.wpisane 100 % i jest to 50 zl.
            Jeszcze jutro pojadę na Radlin. Może tam będzie taniej.
            • gonia1881 Re: Potrzebuję wsparcia. 08.09.16, 13:55
              marla87 napisz co u Ciebie? czy potrzebujesz jakiś konkretnych produktów na ten moment?
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.09.16, 20:04
                Aktualizacja:
                Jutro mamy z Agatą ważny dzień. Jedziemy na komisję do Katowic. Nie wiem czego się spodziewać. Trzymajcie kciuki.
                U nas w miarę dobrze. W przedszkolu mam wszystko opłacone, jedzenie mamy. Z opłatami też jestem na bieżąco. Pogoda też dopisuje więc jeszcze na węgiel mam czas.
                Przydałoby się uzupełnić apteczke Ale póki co Agata nie ma nawet kataru. Ale codzIennie pije tran
                Magnez i revitalnerw. A i witaminy takie normalne.
                Chodzi już na terapie i jak na razie bardzo chętnie. Okulary Agacie też się spodobały i cały czas nosi.
                Pozdrawiamy serdecznie i trzymajcie kciuki.
                • gonia1881 Re: Potrzebuję wsparcia. 14.09.16, 09:53
                  Marla mogę na ten moment podzielić się kosmetykami: szampon, żel, pasta itp. Jeżeli to Ci w czymś pomoże daj znać, chętnie Ci to wyśle. Pozdrawiam
                  • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.09.16, 08:13
                    Na pewno się przyda. Zwłaszcza ze sezon grzewczy już w pełni.
                    • gonia1881 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.09.16, 14:45
                      Marla aktywowałam swoje konto jak możesz napisz do mnie gonia1881@gazeta.pl napisz swój adres paczkę wyślę w pt lub pn. Trzymaj się smile
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.09.16, 08:34
      Aktualizacja.

      Na początku bardzo dziękuję (ale nie wiem komu bo nie było nadawcy)za ciepłe getry i koszulkę. Agata zachwycona ale jak widać rozmiar rozmiarowi nie równy bo ma to jeszcze za duże. Ale jesień i zima dopiero nadchodzą więc na pewno się przyda. Serdecznie dziękuję.

      U nas tak średnio. Zależy z której strony popatrzeć. byłam na tej komisji i Pani psycholog miała do mnie same pretensje że nie diagnozuje się u dziecka piecioletniego zespołu Aspergera. Ze to wymysł. Brak mi na to słów. Bo czułam się tak jakbym wmawiala dziecku chorobę.
      A terapie mamy już 5 razy w tygodniu. 2 razy w poradni (gdZie jedziemy 2 autobusami) a 3 dni w przedszkolu. Do tego muszę z Agatą dużo rzeczy robić w domu.
      Poza tym stała się strasznie pyskata. Na wszystko na odpowiedź. Zazwyczaj nie. I to tak wykrzyczane. Znowu mi tak jakby ucieka. Ze jak wracamy z przedszkola to zamiast mówić ze mną to woli mówić sama do siebie. I jeszcze mi powie ze mam nie słuchać tego co mówi.
      Byłam z nią i psychiatry w pn bo Agata jeszcze bardzo mocno zaciska nogi (onanizm dziecięcy )ale robiła to na prawdę bardzo często bez wzgledu na miejsce i okolicznosci. I neurolog mi na wizycie mówiła żeby to jeszcze skonsultować z psychiatra A psychiatra powiedziała ze nic poza tym co już robię więcej się nie da. W dodatku powiedziała mi ze jeszcze bardziej widać wszystkie objawy u Agaty. Opowiadała mi że swojego doświadczenia przykłady i mimo tego ze rokowania są dobre to boję się ze sobie nie poradzę. Ciężko mi z tym wszystkim samej. Boję się ze Agata sobie nie poradzi w przyszłości. Ze będzie.odrzucona w szkole. Ze nie będzie miała nikogo poza mną. Na razie w przedszkolu jest dobrze ale to dopiero pierwszy miesiąc.
      Poza tym sezon grzewczy już u nas ruszyl. ja już chodzę zakatarzona Ale Agata się trzyma. I.oby tak dalej. Trzymajcie się. Musiałam się wygadać.
      A i wczoraj mi przyszło z tej komisji ze podtrzymują orzeczenie tak jak było.
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.09.16, 09:38
        Odwołaj sie do sądu.Myślę,że Blanka Ci pomoże, jak sie z nia skontaktujesz.Wez wszystkie papiery i potwierdzenie gdzie masz i jaka masz terapie.Nowe zaświadczenie od psychiatry z opisem dokładnym objawów,zachowań.
      • hugo43 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.09.16, 13:53
        Znam dziecko zdiagnozowane w wieku 2 lat.od tamtej pory non-stop ma różne zajecia terapeutyczne.teraz jest już w czwartej klasie i radzi sobie całkiem dobrze,choc społecznie coraz bardziej widoczne problemy.mimo to,ma wąskie grono znajomych i jakoś to się kręci.
      • madziulec Re: Potrzebuję wsparcia. 29.09.16, 20:25
        Własnie u 5-latka diagnozuje sie. Bo wczesniej jest bardzo trudno zdiagnozować ZA.
        Problem że np. u dziewczynki w ogóle trudniej. No ale to inna sprawa.
        • kannama Re: Potrzebuję wsparcia. 30.09.16, 22:43
          A tak z ciekawości- dlaczego trudniej u dziewczynek?
          • madziulec Re: Potrzebuję wsparcia. 06.10.16, 01:55
            savant.org.pl/literatura/207-za-u-dziewczynek
            niegrzecznedzieci.org.pl/asperger/specjalnie-dla-rodzicow-i-opiekunow/najczesciej-zadawane-pytania/
            tu chyba jest to najlepiej wyjasnione
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.10.16, 09:19
              Tak ogólnie to bardzo dobrze mi tu na forum.
              U mnie np moja mama w ogóle nie przyjmuje do wiadomości ze Agata ma zespół Aspergera. A na prawdę widać to. Zwłaszcza gdy jest w grupie. Coraz częściej też ucieka mi w swój wymyślony świat. Ale odkąd mam diagnozę to udało mi uporządkować wszystko to co nas otacza i trzymam się tych schematów. Bo jeśli cokolwiek się zmieni niespodziewanie to Agata ucieka w swój świat. Ogólnie to bardzo ciężko jest mi pogodzic prace i terapie bo wprawdzie dajemy radę (bo musimy) ale nie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek lenistwo. Bo później się nie wyrobie.
              I w domu muszę dużo ćwiczyć z Agata. A doba ma tylko 24 godziny.
      • claudel6 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.10.16, 22:34
        pani psycholog ma swoją wizję, która niekoniecznie jest prawdą. jak się nie diagnozuje teraz, to kiedy, jak dziecko bedzie nastolatkiem i na wszystko bedzie za późno? dziecko 5-letnie ma już bardzo rozwiniete kompetencje społeczne, jest jakas norma, która mozna okreslić.
        tak z innej beczki - jaki teraz Agatka nosi rozmiar?
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.10.16, 20:27
          128. Idzie jak burza. Najlepsze ze rośnie nie proporcjonalnie. Nogi takie mega długie a rączki krótkie.
          • mari40 Re: Potrzebuję wsparcia. 07.10.16, 10:23
            napisz proszę czy paczka doszła i czy coś sie przyda ?
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.10.16, 09:11
              Cześć.
              Paczkę dostałam dopiero wczoraj bo w czwartek sasiadka ja odebrała ale nie miała mi jak jej dac. To i tak dobrze ze pan z paczek zostawił obok bo była przecież ciężka.
              Bardzo z Agatka dziękujemy. Bo ciuchy są śliczne, w dodatku wszystko tak ładnie pachniało.To była bardzo miła niespodzianka. Agacie spodobała się torebka i już dziś ja wzięła do przedszkola. Wszystko się przyda. Jedynie co to za małe okazały się te spodnie dzinsowe i dresowe. Jednak rozmiar rozmiarowi nie równy. A już nie bardzo mam nawet komu oddać bo nie mam już sąsiadów nad sobą. Taka przykra historia bo tej mamie z góry właśnie w poniedziałek tydzień temu odebrano dzieci. Więcej mogę napisać na priv bo to w sumie jej życie prywatne. A w sieci jak wiadomo nic nie ginie i ja to jestem daleka od oceniania innych.
              Tak poza tym to Agata też już ma katar i kaszel ale robię jej inhalacje i jakoś dajemy radę.
              Najgorsze to palenie w piecu. Bo juz musze kazdego dnia a rano i tak mamy zimno bo te piece nie trzymaja tak ciepla.
              W tym miesiącu odbieralam już żywność z pck i powiem wam ze sama potrzebne rzeczy. Było mleko,cukier, makaron, marchewka z groszkiem, fasola biała i koncentrat pomidorowy. Łącznie po 10 kg na osobę.
              Pozdrawiamy.
              • salix.s Re: Potrzebuję wsparcia. 09.11.16, 09:29
                Cześć, Marla napisałam do Ciebie na adres marla87-87@wp.pl. Proszę, przeczytaj smile
                • salix.s Re: Potrzebuję wsparcia. 12.11.16, 20:36
                  Mam prośbę do dziewczyn mających telefon do Marli. Czy któraś z Was mogłaby dać jej znać, żeby sprawdziła pocztę na wp?
              • ophelia78 Re: Potrzebuję wsparcia. 13.11.16, 11:46
                Marlo, własnie od początku przeczytałam cały Twój wątek - jesteś niezwykle dzielną kobietą.
                Podaj mi na pocztę gazetową (ophelia78@gazeta.pl) nr konta i adres do wysyłki, bardzo chciałabym Was wspomóc.
          • jakasik0 Re: Potrzebuję wsparcia. 16.11.16, 08:36
            Miała bym rzeczy w tym rozmiarze dla Agatki. Napisz czy jesteś zainteresowana i co potrzeba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka