16.10.14, 18:33
Dzien dobry moge prosic o pomoc sama wychowuje corke jestem na utrzymaniu rodzicow utrzymuje sie z zasilku rodzinnego walcze o alimenty ale tatus corki robi mi pod gorke potrzebne ciuszki dla rocznego dziecka dziewczynki i butki jestem bezrobotna
Obserwuj wątek
    • tosiaczek06 Re: pomoc 16.10.14, 18:58
      w szpilce są zasady forum. Przeczytaj je najpierw.
      Jeśli chodzi o alimenty mogę Ci podpowiedzieć kilka rzeczy. Czy masz przyznane zabezpieczenie?
      • gosia260184 Re: pomoc 16.10.14, 20:30
        Jeszcze nie bo tatus ma zaplacic za badania ale sie nie spieszy do tego
        • tosiaczek06 Re: pomoc 16.10.14, 20:58
          Piszesz, że córka ma rok. To przez rok nie została rozstrzygnięta sprawa o ustalenie ojcostwa i alimenty? Sędzia zapewne wyznaczył termin na wpłacenie opłaty za badania. Na kiedy go wyznaczył?
          • gosia260184 Re: pomoc 16.10.14, 21:38
            Tatus nie odbieral pism z sadu a mial tydzien na wplacenie za badania a na dzien dzisiejszy nie wplacil na badania a rozprawa 1 grudnia robi specjalnie
            • tosiaczek06 Re: pomoc 16.10.14, 22:36
              Czy mogłabyś to napisać jakoś porządniej? Jakoś osadzić w czasie? Jak to robi sprawę specjalnie? Przez rok nie odbierał pism? A wiesz, że pismo z sądu nieodebrane jest uznawane, za skutecznie doręczone? Czy ktoś Ci w tych prawnych sprawach w ogóle pomaga?

              Czy czytałaś zasady z forum? Czy odpowiesz na pytania i prześlesz dokumenty?
              • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 08:40
                Sam chcial zeby badania zrobic mial wplacic na badania i nie wplacil a dzwonilam do niego i mowil ze niemam pouczac niemam zadnego adwokata nawet pismo do sadu pisalam zeby dostac z urzedu to dostalam odpowiedz ze mi nie potrzebny adwokat do sprawy
                • tosiaczek06 Re: pomoc 17.10.14, 09:02
                  Czy czytalas zasady forum? Czy przyslesz dokumenty?
                  • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 10:07
                    Tak wysle jak bede miec chwile bo corcia mi nie da nic zrobic wiec jak zasnie to postaram sie powysylac papiery
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 10:30
                      I odpowiedz na pytania ze szpilki
    • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 11:55
      wysłałam wszystko i odpowiedziałam na pytania
      • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 12:17
        Gdzie odpowiedziałaś? Mi się coś nie wyświetla?
        • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 12:25
          Na emaila
          • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 12:29
            Zasada jest taka że odpowiadasz na forum, a osoby dla których jest coś nie jasne pytaja. Tak np. ja bym miała rzeczy do wysłania Ci, ale nadal nic o Tobie nie wiem, więc siłą rzeczy nic Ci nie wyślę. I zapewne inne pomocne też. wink
            • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 12:40
              Ja myslam ze na emaila sie odpowiada
              • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 12:44
                Na e mail dokumenty, a odpowiedzi na pytania na forum
                • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 12:46
                  Dobrze to zrobie to a emailu wyslalam dokumenty
                  • pitahaya1 Re: pomoc 17.10.14, 12:57
                    Na jaki adres wysłałaś te dokumenty?

                    Adres jest taki: pomocne_dokumenty@gazeta.pl
                    • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 13:10
                      tak na ten adres moj email gosia23michalska@poczta.pl
            • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 13:10
              1. Moja sytuacja jest trudna trwa od kiedy czerwca 2013 jestem bez pracy oczekuje pomocy dla córki. 2. Bydgoszcz kujawsko-pomorski. 3. Sprzedawca. a) zawodowe bez pracy, obojętnie jakiej zasiłek rodzinny. b) sama wychowuje córkę, narazie wychowuje córkę. c) jestem samotna mamą walcze w sądzie o alimenty. d)szukam ale ciężko. e) nie. f) obojetnie. g) rodzina trochę pomaga jak może. 4. Szukam pracy i walcze o alimenty. 5. Z forum gazeta.pl. 6. Prawnej. 7. Mój dochód 247 zasiłek rodzinny mamy emerytura 1233.13 taty emerytura 1881.60. Czynsz 650 ogrzewanie 91 zł prąd 260 gaz 65 inne rachunki 900 zł ją dysponuje kwotą 247 zł. 8. Mieszkam u rodziców. 9. Jedno dziecko 22 października kończy roczek. a) odzież 80-86 buty 20. b) nie. c) nie
              • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 13:18
                wysłałam jeszcze raz
              • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 13:39
                Korzystasz z pomocy MOPSu? Masz dodatek mieszkaniowy?

                A tak poza konkursem, jak dla mnie wypowiedź jest nie czytelna.
                • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 14:06
                  Nie korzystam bo jestem na utrzymaniu rodzicow jak bede mogla jeszcze raz napisze
                  • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 14:08
                    A maja emerytury i nie przysluguje sie a rodzice maja duzo do splat raty kredyty
              • alin9 Re: pomoc 17.10.14, 16:11
                Dlaczego nie Podejmiesz pracy w innym mieście.Mieszkasz z rodzicami.Nie maja oni obowiązku utrzymywać Was.Maja swoje życie.Podejrzewam,że bardzo by Ci pomogli,pilnując córki.Piszesz ,że masz 247.Wypłata jest zawsze wyższa.Co znaczy na razie wychowuję córkę.Masz szansę na odebranie praw rodzicielskich?No i kolejna niespójność.Jedno dziecko ma roczek.A jest ich?
                • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 16:27
                  Mam jedno dziecko dziecko jest bardzo przywiazane do mnie i jak mnie nie ma zeby cos zalatwic rodzice nie daja rady z nia a rodzice po zawalach sa i widze ze nie dadza rady
                  • alin9 Re: pomoc 17.10.14, 16:43
                    Raczej każde dziecko związane jest z rodzicem.Może niech cała Polska zrezygnuje z pracy,bo dziecko jest przywiązane( do kaloryfera?)Nie masz pieniędzy na nic i takie usprawiedliwienie?Mieszkacie u rodziców.Mają Was 24 na dobę.Nie boisz się kolejnych zawałów?.Przepraszam te nieprecyzyjności też z racji ruchliwej córki czy jakiś inny powód?
                  • tosiaczek06 Re: pomoc 17.10.14, 18:21
                    a nie myślałaś o żłobku? Jako samotna matka masz preferencyjne warunki przyjęcia do tej placówki
                    • pitahaya1 Re: pomoc 17.10.14, 18:27
                      Racja. Rodzicom, nawet dość schorowanym, łatwiej byłoby pomóc w opiece nad córką po południu niż w ciągu całego dnia. Może dałoby się to jakoś poskładać do kupy.
                • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 16:30
                  Niemam zabranych praw rodzicielskich zle napisalm poprostu przy dziecku zbyt ruchliwym czasem sie czlowiek pomyli
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 19:25
                    Proponuję abyś opisała wszystko, bardzo dokładnie i od początku. Żeby nie było niedomówień.
                    • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 19:58
                      jestem samotna mama rocznej coreczki tatus niechciał dziecka chciał zebym usuneła ale tego nie zrobiłam rodzice pomagaja jak moga mam sprawe o alimenty tatus nie odbierał listow sadu tłumaczyl ze byl na chorobowym ale w domu go nie było utrzymuje sie z rodzinne na dzien dzisiejszy niemam pracy ani w dorywczej z mopsu mowili ze rodzice maja mi pomagac bo z nimi mieszkam choc to dla mnie chore ale coz czasem na forum nie raz panie wysyłaja ciuszki bo daje ogłoszenia ale od dłuszego czasu nikt nie odp jedna z mam ktora nie raz wysyła ciuszki mowiła ze mam tu napisac moja sytuacje powiem ze cieszko opisywac ale robie to dla coreczki najbardziej to potrzeba ubran botow na roczek 80-86 i butow bo z rodzinnego idzie na mleko i na pampersy czasem dostaje od babci to odkładam i dla coreczki tatus corci miał wacic na badania ale mija 3 tyg i nie wacił i sprawa bedzie sie ciagnac miałam isc do pracy opiekowac starsza osoba ale niestety ta osoba zmarła
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 17.10.14, 20:57
                        Złóż wniosek do MOPSu a rodzice niech określą jaką kwotą miesięcznie mogą Cię wspomagac. Rachunki się dzieli na 4, bo tyle osób u was mieszka i jak nie przekroczysz progu dochodowego (a nie przekroczysz) to MOPS ma obowiązek Ci pomóc. Ale wszystko załatwiaj na piśmie.
    • pitahaya1 Dokumenty. 17.10.14, 13:49
      Dostałam dokumenty:
      - zasiłek rodzinny na dziecko,
      - zasiłek z tytułu samotnego wychowywania dziecka,
      - kartę z UP z wpisem o urlopie macierzyńskim przedłużonym,
      - potwierdzenie emerytury mamy gosi260184.

      • renata.36 Re: Dokumenty. 17.10.14, 20:15
        Do gosia 260184- zadbaj o interpunkcję, bo to jest nie do przejscia.
      • annakate Re: Dokumenty. 17.10.14, 20:23
        Ale sprawę masz o alimenty czy o ustalenie ojcostwa i alimenty? Dziecko jest uznane, czy nie? Zwracałas się o adwokata z urzędu i ci odmówiono? Jeśli tak, poszukaj w inny sposób bezpłatnej pomocy prawnej - albo skorzystaj z internetu, albo idź do Okręgowej Rady Adwokackiej i zapytaj o taką mozliwość, organizowane są akcje bezpłatnych porad albo niektóre kancelarie zgadzają się udzielać porad "pro publico bono" czyli za darmo.
        choćby tu:
        express.bydgoski.pl/304232,Kazdy-raz-w-miesiacu-moze-skorzystac-z-bezplatnych-porad-prawnych.html
        • gosia260184 Re: Dokumenty. 17.10.14, 20:33
          dziecko nie jest uznane bo on twierdzi ze to nie jego sam zaproponował ze chce badania bo chce byc pewny pisałam pismo o przyznanie z urzedu i napisali ze mi nie potrzebny adwokat musze poszukac i isc
          • annakate Re: Dokumenty. 17.10.14, 20:49
            Czyli sprawa jest o ustalenie ojcostwa i alimenty.
            Sąd będzie rozstrzygał następujące kwestie:
            Czy dziecko jest dzieckiem pozwanego
            jakie nazwisko ma nosic dziecko (jesli nie osiagniecie porozumienia będzie mieć podwójne)
            jak ma wyglądac wykonywanie władzy rodzicielskiej (czy będziecie ją mieć oboje, czy tylko Ty)
            alimenty
            ewentualnie tzw wyprawka czyli koszty związane z ciązą i porodem (dodatkowe leki, wózek, łóżeczko itp).

            Pamiętaj, że to twoją rolą jest przekonanie sądu, że masz rację i tyle a tyle na dziecko potrzeba. Czyli Ty powinnaś złozyć tzw wnioski dowodowe, wskazać świadków, złożyć dokumenty o dochodach. Złóż wniosek o zabezpieczenie alimentów (czyli o zasądzenie alimentów na czas trwania postępowania), wylicz szczegółowo koszty utrzymania dziecka (wyzywienie, ubranie, środki czystości, leki) i złóż dokumenty potwierdzające jakie koszty ponosisz.
            Możesz też Ty złozyć wniosek o badania DNA - jesteś ustawowo zwolniona od kosztów, więc po prostu powinny byc wyznaczone, a koszty sąd rozliczy w orzeczeniu końcowym.
            • gosia260184 Re: Dokumenty. 17.10.14, 21:56
              Mam swiadkow i koszty utrzymania i wyprawki juz dalam teraz czekam az tatus wplaci na.badania kaucje sedzina powiedziala zelezy jakie beda wyniki czy beda potrzebni swiadkowie czy nie i corcia niezna i nie widziala wogole swojego ojca
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Dokumenty. 17.10.14, 20:58
        A dokumenty z sądu?
        • pomocne_dokumenty Re: Dokumenty. 19.10.14, 18:51
          Dostałam tylko te wymienione.
    • margotka28 Re: pomoc 17.10.14, 21:35
      koleżanka szuka do pracy w bydgoszczy osoby do baru z hamburgerami. Poza tym - nie wierzę, że w sądzie w bydg sprawa toczy się od roku. Podeślij do moderatorki skany pozwu o alimenty i ustalenie ojcostwa.
      • gosia260184 Re: pomoc 18.10.14, 09:37
        Wyslalam pismo z sadu
    • gosia260184 Re: pomoc 17.10.14, 22:10
      Jutro wysle byla teraz 3 sprawa dopiero a corcie niemam z kim zostawic a rodzice nie daja rady z nia a do zlobka mnie niestac niestety
      • juli52 Re: pomoc 18.10.14, 09:43
        I koło się zamyka. Tak to Pani nigdy pracy nie znajdzie i sytuacji nie polepszy. W szkole lekcje się za wcześnie skończą i też nie będzie miał kto zostać. Takich problemów ma sporo rodziców, ale kto nie próbuje ten nie ma. Trzeba iść na rozmowę o pracę, a jak przyjmą to iść wybłagać dyrektorkę żłobka żeby dziecko przyjęła (jako samotna matka ma Pani ogromne szanse), skoro rodzice zająć się nie mogą. Moim zdaniem Pani nawet dziecka do żłobka nie zapisała bo i po co. Rozumiem na dłużej ale 2-3 dni no max tydzień do załatwienia sprawy chyba mogli by zostać?!
        Pani moim zdaniem nie ma najmniejszej ochoty polepszać swojej sytuacji, czekając na paczki z forum i alimenty od niesfornego tatusia co za badania zapłacić nie chce. Proszę jednak pamiętać że utrzymanie córki w połowie należy do Pani, nie tylko do ojca dziecka.
        Z postawą "się nie da" wiele Pani nie zdziała a bieda będzie się tylko pogłębiać, moi zdaniem albo nie jest tak źle jak Pani wypisuje albo trzeba usiąść i dobrze przemyśleć swoje podejście do życia.
        • myfmyf Re: pomoc 18.10.14, 11:21
          Gosiu w Bydgoszczy trwa rekrutacja do sklepu Ikea , masz wykształcenie sprzedawcy, może spróbujesz?Słyszałam ze ta firma idzie mamom na rękę , mozna dogadać grafik pracy. Z zasiłku i alimentów będzie Wam bardzo cieżko żyć, musisz wziąć sprawę w swoje ręce , bo potrzeby córeczki bedą coraz większe . Mała nie jest już niemowlaczkiem, dacie radę smile
    • majkita Re: pomoc 18.10.14, 11:05
      Gosia,tak z ciekawosci spojrzałam na strone złobków w Bydgoszczy.Godzina opieki kosztuje 1,90.Masz zniżkę ze wzgledu na pobieranie swiadczeń rodzinnych czyli za godzine opieki zapłacisz około 0,50.Mops moze płacić za posiłki,wystarczy wystąpić z wnioskiem.I teraz najważniejsze-z informacji na stronie wynika,że są miejsca w złobkach w Bydgoszczy.Gosia,tu masz link www.zlobkibydgoskie.lo.pl/. Gosiu,zacznij działać ! Tym bardziej,ze masz rodziców i mogą Ci pomóc .Powodzenia,trzymam kciuki !
    • majkita Re: pomoc 24.10.14, 13:57
      Gosia,bede upierdliwa.Byłaś w żłobku ?
      • gosia260184 Re: pomoc 26.10.14, 20:35
        Niestety nie niemam czasu dziecko mam chore rozchorowalo sie bo mnie niestac zeby kupic butow i kurtki widocznie tu mamy mnie nie rozumia nik nie jest na moim miejscu i nie rozumia i tylko umia krytykowac p
        • mawitka Re: pomoc 26.10.14, 20:55
          Tu mamy dobrze 'rozumią' tylko mają inne priorytety. Najpierw zapisują dzieci do żłobka / przedszkola, żeby móc pracować i zarabiać na buty, kurtki i rękawiczki.
          • gosia260184 Re: pomoc 26.10.14, 21:03
            Jesli dziecko chore tylko chce zebym ja byla jak ide do sklepu to dziecko placze jak by cos sie stalo wiec niemam serca jej zostawic
            • jak-nie-ja-to-kto Re: pomoc 27.10.14, 08:38
              Nie masz serca zostawić? To patrz ja dziecko Ci płacze bo w zimę w domu posiedzi jak nie masz czasu iść zarobić na kurtkę.
              Dziewczyno ogarnij się!
              Jak dziecko będzie miało 4 lata i będzie płakać że nie chce iść do przedszkola to Ty nadal do pracy nie pójdziesz?
              A jak będzie miało 6 lat i będzie płakać że nie chce do szkoły to co zrobisz? Pozwolisz zostać w domu czy jednak poślesz do szkoły bo MUSI realizować obowiązek?
              Myślisz że nam dzieci nie płaczą???
              Ale są rzeczy ważniejsze niż zaspokajanie widzimisię dziecka. To OBOWIĄZKI. Mamy je jako dorośli. Więc rada dla Ciebie DOROŚNIJ.
        • annakate Re: pomoc 26.10.14, 21:08
          No rzeczywiście nie rozumiem - nie jesteś w stanie znaleźć 2 godzin w ciągu dnia, żeby załatwić żłobek? Dziecko do tej pory bez butów i kurtki chodzi i dlatego chore?
          Pozwól, że Ci coś wyjaśnię - jeśli spodziwałaś się, że natychmiast po napisaniu pierwszego postu ruszy do Ciebie fala paczek z ciuszkami i butami dla dziecka, to żle myślałaś. I to nie jest też tak, że nie rozumiemy Twojej sytuacji - owszem, masz trudności, ale nie jest beznadziejnie - jestes młoda, zdrowa, masz wszelkie szanse na żłobek, powinnaś szukać pracy (mieszkasz w dużym mieście, więc na pewno jest łatwiej niż na wsi, albo w małym miasteczku), masz szanse na alimenty (o ile będzie ustalone ojcostwo), masz jednak pomoc i wsparcie bliskich. Rzeczywiście nie rozumiem, jak można w Twojej sytuacji nie robić nic, żeby polepszyć życie swoje i dziecka, tylko siedzieć, labidzić i wołać "daj".
          • alin9 Re: pomoc 27.10.14, 12:17
            Ja odnoszę negatywne wrażenie,czytając wypowiedzi założycielki wątku.Jest młoda,zdrowa i ma oczekiwania z kosmosu.Patrzy tylko na siebie.Mając dziecko bądź odpowiedzialna.W Twojej sytuacji każda praca to rewelacja.Potem można wybrzydzać.Teraz nie masz nic,więc łap cokolwiek.Choćby dla tego biednego dziecka,które płaci za dziecinność matki.WYDOROŚLEJ!
        • renata.36 Re: pomoc 27.10.14, 16:03
          Gosia, brak mi słów... To,że twoje dziecko nie ma kurtki i butów jest twoją winą.W szmateksach można ciucha za grosze kupic.I nie pisz,że nie masz, bo tu nie o 100zł.To,że nie zadbałaś o ciepłe rzeczy dla swojego dziecka jest dla mnie karygodne.
          • majkita Re: pomoc 27.10.14, 17:50
            Gosia
            Lęk separacyjny(bo domyslam się,ze ma miejsce u Twojej córki ) jest normalym zachowaniem.Przyzwyczajaj Małą do tego,ze zajmują się nią też inne osoby.I pomyśl nad pracą,masz rodziców więc na pewno Ci pomogą w opiece nad dzieckiem.
        • anka7961 Re: pomoc 30.10.14, 21:42
          gosia, wybacz, ale nie pisz że nikt Cię nie rozumie. Ja codziennie zostawiam w żłobku płaczące dziecko, bo MUSZĘ iść do pracy. Ogarnij się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka