Dodaj do ulubionych

Mieszkanie

22.05.15, 21:42
Dobry Wieczór.
Poprosze o porade, pocieszenie cokolwiek. Jestem nowa na forum. Ale juz nie wiem gdzie sie zwrocic. Po smierci rodzicow moge mieszkac w ich mieszkaniu, ktore nabyli za czasow komuny. Niestety stracili czlonkostwo w latach 90. W tej chwili poniewaz jestem zameldowana tu od urodzenia moge mieszkac ale pod pewnymi warunkami: podwyzszono mi czynsz (do 700 zl miesiecznie plus oczywiscie zwykle oplaty) do tego do zaplacenia kaucja 1920 zl do konca wrzesnia. Wedle administracji (mieszkanie spoldzielcze) nie nalezy mi sie nic (wklad mieszkaniowy - podowbno sie przedawnil (i w ogole robia mi przysluge ze mnie tu zostawiaja).
I teraz co mam zrobic? rezygnowac? pozyczyc nie mam skad (poniewaz musialam pochowac Rodzicow wzielam kredyt, którego nie moglam splacac, wszedl komornik - zabiera mi polowe pensji) czyli zostaje mi 600 zl misiecznie. Czy gdzies moge sie zglosic? cos zrobic? walczyc?
Na utrzymaniu w teorii mam siebie. Dziecko jest dorosle, uczy sie, w tej sytuacji mieszka z ojcem bo nie jestem w stanie jej utrzymac? Ktos ma jakies rady? Co robic?
pozdrawiam ciepło
Obserwuj wątek
    • pani.mysz Re: Mieszkanie 23.05.15, 00:09
      Spróbuj iść do prawnika.
      Chodzi mi o ten wkład mieszkaniowy, co się niby przedawnił.
      Gdy zmarł mój ojciec nie było sprawy spadkowej, bo wydawało się, że on nic nie miał.
      Mieszkał ze swoją kolejną żoną i dzieckiem w mieszkaniu spółdzielczym niewykupionym, w którym kiedyś mieszkała jego teściowa, potem jego przyszła żona, potem on z tą żoną.
      I kilka miesięcy po śmierci ojca, jak się spółdzielnia dowiedziała, że nie żyje to kazała pokazać papiery spadkowe, trzeba było iść do sądu, bo ten wkład był dziedziczony - należał się żonie, ich synowi i mi.
      Nie był wypłacany, ale ja i brat przyrodni zrzekaliśmy się na rzecz żony ojca.
      Ale mogła zażądać by mnie spłaciła.
      Ja nigdy nie mieszkałam w tym mieszkaniu, nigdy tam nie byłam meldowana.
      Dlatego wydaje mi się, że coś jest nie tak z tym przedawnieniem wkładu, ale głowy nie dam.
      Spróbuj iść do bezpłatnego prawnika przy MOPSie, czasem są przy Caritasie lub innych organizacjach, powinien Cię pokierować.
      • sprzatam Re: Mieszkanie 23.05.15, 04:40
        Dzieki od tego zaczne, z samym czynszem bede sobie musiala radzic. Zabija mnie wplata tej kaucji.
        • arwena_11 Re: Mieszkanie 23.05.15, 10:24
          jeżeli to jest mieszkanie spółdzielcze własnościowe, to mieszkanie podlega dziedziczeniu. Jeżeli jest mieszkanie spółdzielcze lokatorskie to prawo do niego nie jest dziedziczne, ale wkład mieszkaniowy jak najbardziej.
          Poza tym, czy złożyłaś deklarację członkowską? masz uchwałę o wygaśnięciu prawa spółdzielczego do lokalu rodziców? Spółdzielnia powinna taką podjąć po ich śmierci. Wtedy ty możesz wystąpić o przyjęcie w poczet członków.

          Spółdzielnie są złodziejskie i robią co chcą. Ale warto zawalczyć. Jak nie masz pieniędzy to może jakiś prawnik dający darmowe porady? Często przy Kościołach, organizacjach kobiecych czy urzędach tacy przyjmują.
          • sprzatam Re: Mieszkanie 23.05.15, 14:22
            Witam
            Jezeli rodzice zostali pozbawieni członkostwa w latach 90 (potem staralismy sie o przywrocenie dla nich - nie udalo sie) to ja nie moge po ich smierci zostac czlonkiem spoldzielni, bo Oni tymi czlonkami nie byli. Do prawnika tak czy tak sie zglosze. Dzieki
            • pieli7781 Re: Mieszkanie 25.05.15, 21:59
              Przede wszystkim musisz przeprowadzić sprawę spadkową (Sąd) lub dział spadku (notariusz). Na podstawie tego spółdzielnia będzie widziała że masz prawo do wkładu mieszkaniowego. Nie rozumiem tłumaczenia że się przedawnił, nie ma czegoś takiego jak przedawnienie wkładu. Możliwe jednak, że z wkładu spółdzielnia pobrała pieniądze do spłaty zadłużenia lokalu. Jaki w ogóle ma on status skoro jakąś kaucję każą ci płacić?
              Jeśli jest to mieszkanie spółdzielcze lokatorskie to możesz je oddać do spółdzielni. Spółdzielnia powinna wystawić je na przetarg, sprzedać a pieniądze uzyskane ze sprzedaży po rozliczeniu wszystkich kosztów włącznie z ewentualnymi długami rodziców oddać spadkobiercom.
              Tak czy inaczej idź do prawnika.
              • sprzatam Re: Mieszkanie 31.05.15, 09:09
                Witam
                bylam u prawnika. Co mi powiedzial. (Darmowy prawnik nie od spoldzielni), ze podpisujac umowe najmu zgodzilam sie na takie a nie inne warunki. Czyli musze zaplacic kaucje i podwyzszony czynsz. Statusu to mieszkanie jako takiego nie ma. Tyle, ze jestem zameldowana od urodzenia to po smierci rodzicow moge mieszkac. Dlugow na mieszkaniu nie ma. Bylo w latach 90-tych, wtedy rodzice stracili czlonkostwo. Ale zostalo to splacone juz dawno. Nic wiecej nie byl w stanie prawnik mi powiedziec. (Oprocz tego, zebym zaszla w ciaze, to bedzie mi sie nalezalo mieszkanie zastepcze - paranoja)
                Dzieki za porady.. W tej chwili potrzebuje pracy jakiejkolwiek, opieka, sprzatanie... zebym mogla splacic to co musze. pozdrawiam
                • pani.mysz Re: Mieszkanie 31.05.15, 15:46
                  Mieszkanie musi mieć jakiś status. Chodzi o to czyje jest prawnie.
                  A co ze sprawą spadkową?
                  Jeśli mieszkanie nie było własnością rodziców to należy Ci się wkład, jeśli jedynym spadkobiercą to cały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka