Dodaj do ulubionych

moze uda nam się zorganizować im pomoc...

19.10.05, 10:15
witam
wiem ze temat ten był już tu poruszany ale wczoraj zaczęłam "drążyć" go u
siebie jeszcze bardziej. Wiem jak niektórzy potrafia pomagać bo i ja
uzyskałam taką pomoc. Ale teraz nie prosze dla siebie a dla Mateuszka, jego
brata i rodziców.
Jestem po rozmowie wczoraj z panią Lucyną i wiem jak tym ludziom naprawdę
trzeba pomóc. Pomyślcie jak to musi być ciężko i serce sie ściska jak Was
dziecko o coś prosi i nie mozecie mu czegoś dać...
Rozmawiając z Panią Lucyna powiedziałam jej otwarcie ze nie jestem w stanei
pomóc finansowo ale moze uda mi się rzeczowo. Wczoraj z mężem uzgodniliśmy ze
większe ciuszki jakie znajdziemy to damy Mateuszkowi ( ma 2 lata, waży 10
kg,jest op wszczepieniu implantu ślimakowego), że pojedziemy do dyskontu i
kupimy dzieciom soczki, słodycze, może jakeiś artykuły spożywcze.
Wiem ze mogę liczyć na zorganizowanie tej pomocy z innymi ludźmi. Swój post
umieściłam na stronie www.wirtualnezory.pl pod tytułem pomózmy Mateuszkowi.
Skoro oni mieszkają naprawde w trudnych warunkach a wiadomo im gorzej tym
większy stres itp...
Dajmy im odrobinę ciepła. Może przyłączycie się ?? Dajmy im odrobinę siebie...
pozdrawiam
Ania i Kubuś
Żory
Obserwuj wątek
    • foretka Re: moze uda nam się zorganizować im pomoc... 19.10.05, 10:23
      Zapewne bede mogla za jakis czas wyslac ciuszki, tylko napisz dokladnie
      rozmiar - czy 86 bedzie ok? Czy bylas u nich w domu?
      I pewnie jakies maskotki... chcociaz nie wiem czy dla chlopca to dobry pomysl...

      Napisz do mnie na priva.

      Pozdrawiam cieplo
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
      • arwena_11 Re: moze uda nam się zorganizować im pomoc... 19.10.05, 18:28
        Foretka, osobiście zbna ich karinka21, bo to jej znajomi. Napisz do mnie na
        priv to podam ci nr gg do Karinki
    • raczek47 Re: moze uda nam się zorganizować im pomoc... 19.10.05, 19:25
      napiszcie dokłądniej na priv , czego potrzebują
      • karinka21 Re: moze uda nam się zorganizować im pomoc... 19.10.05, 19:33
        wiecie co, ja pomyślałam, żeby napisać gdzieś, np. do Uwagi lub do jakiegoś
        innego programu, wysłać im ksera wypisów ze szpitala, no bo naprawdę, oni
        mieszkają na 23 metrach, Lucynka nie ma gdzie wieszać prania nawet, myślę, że
        dla dobra dzieci powinni mieć chyba nieco więcej, zadłużone mieszkanie, nie ma
        na jedzeniesad, ja będę tam w piątek u Lucynki, więc napiszemy razem treść
        listów do różnych fundacji lub programów, i przekażę, czego im najbardziej
        brak, poza tym Lucynka potrzebuje wsparcia w MOPSie i Urzędzie Miasta, opiszę
        wszystko dokładnie, jak od nich wrócę.
      • karinka21 raczku napisałam na priv, 19.10.05, 19:41
        lucynka pomierzy dzieci i będę miała ich wymiary dokładniej, pozdrawiam
        serdecznie
        • destina Karinka popieram 19.10.05, 19:47
          !!
          • karinka21 wymiary chłopców:) 19.10.05, 20:09
            Mateuszek wzrost 89cm, stopa rozmiar 21, od pasa w dół 47 cm, naprawdę
            szczuplutki jest bo po Oliwce ubranka dobresmile, a pieluszki, jeśli można 8-18
            kg, i Kacperek starszy- wzrost 110cm, rozmiar butka 27, od pasa w dół 60cm,
            dziękuję Wam wszystkim w ich imieniu, a może destina , jeśli jesteś tam gdzieś
            blisko, spotkalibyśmy się razem u nich?, oni jeszcze w piątek rano jadą do
            katowic do lekarza, właśnie tym starym gratemsad, normalnie nie wiem jak dadzą
            radę, podziwiam ich za odwagę, bo to auto jest na wykończeniu, nie pytam już o
            przegląd, bo się boję.
            • karinka21 przepraszam mati ma 98cm. 19.10.05, 20:36

              • destina Re: przepraszam mati ma 98cm. 19.10.05, 21:46
                karinka pogadam z mezem, moze on by zalatwil jakies autko na piatek i ich
                zawiozł. w sumie to zalezy tylko od tescia czy pozyczyl by czy bedzie gdzies
                jechal
                • karinka21 Re: przepraszam mati ma 98cm. 20.10.05, 21:34
                  ok, tylko musisz wszystko konsultować z lucynką, ja mam z nią kontakt smsowy,
                  więc nie wszystko da się dograć, a w dodatku nie mogę ich jutro odwiedzić, bo
                  córeczka mi się troszkę pochorowałasad, może któraś z Was, która ma blisko dowie
                  się jak sprawy wyglądają i co trzeba by było zrobić, ja swoimi siłami poszukam
                  gdzie by tu można napisać, w ich sprawie, pozdrawiam serdecznie
                  • karinka21 Nie mają za co jechać jutro do lekarza!!!!!!!!!! 20.10.05, 21:37
                    Muszą być jutro w Katowicach, a Lucynka napisała, że nie mają jak, bo nie mają
                    pieniążków, proszę o pomoc kogoś, kto ma auto!!!!!, ale wizyta bodajże na 9 lub
                    10, więc chyba będzie kłopotsad
                    • karinka21 proszę Was o pomoc dla nich:(((( 24.10.05, 19:21
                      jest bardzo ciężko, nie mają co do garnka włożyć, ich sytuacja jest do
                      sprawdzenia, wystarczy, podjechać, jak któraś z mam mieszka bliżej, ja mam
                      anginę, w dodatku u mnie z kasą kruchutko, nawet na przejazd byłoby ciężko,
                      dlatego proszę Was, bardzo o pomoc dla tej rodziny, wysłałam Wam zdjęcia
                      Mateuszka na priv i wogóle wszystkim odpisałam na priv, czy doszło
                      cokolwiek??????????
                      • karinka21 Re: proszę Was o pomoc dla nich:(((( 08.11.05, 15:59
                        byłam u nich dzisiaj jak wracałam z kliniki z Katowic, bardzo proszę Was o
                        pomoc, Mateusz jest cały czas na antybiotykach, Lucynka nie ma nawet na
                        pieluszki, zaniedługo biorą go na onkologię do Katowic na badanie szpiku
                        kostnego, podejrzewają, sami wiecie, boję się nawet tego napisać, mają małe
                        mieszkanko, jeden pokoik przedzielony meblościanką na pół, naprawdę proszę Was
                        o pomoc, żeby chociaż w przerwach między życiem w szpitalu Mateuszek poczuł, że
                        mama nie jest u kresu wytrzymałości, proszę Was nie o pomoc finansową, ale
                        jedzeniową, lub chemię, bardzo mi jest przykro, że wszędzie staram się prosić o
                        pomoc nie dla siebie, ale dla nich, rozumiem, że jest mnóstwo naciągaczy, ale
                        są przecież mamy z Żor, i wszystko można sprawdzić, można im pomóc choćby w
                        walce z Urzędem Miasta i MOPS-em, ja nie mam czasu, bo mam chore dziecko, z
                        którym średnio raz w tygodniu będę musiała być w Katowicach Ligocie, w klinice,
                        drugie dziecko, pracę i brak męża narazie niestetysad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka