gaga18
22.01.06, 00:32
przyjme ubranka od rozmiaru 86-92 i wieksze dla chlopca.wszystkich ludzi
dobrej woli prosze o pomoc.maz od listopada jest bez pracy...poszukiwaia nie
odnasza skutku....juz nie wiem co robic.zostalismy z ogromnymi dlugami po
nieudanym interesie.jestesmy z jeleniej góry , a tu pracy jak na
lekarstwo.mamy 2 dzieci...do tej pory to my pomagalismy ludziom.prowadzilismy
sklep spozywczy na peryferiach miasta.jak tylko ktos z naszych klientow
potrzebowal zakupy na kartke,albo pozyczyc kaske to wiedzieli ze moga na nas
liczyc...a tym czasem zostalismy bez srodkow do zycia.co mi po tamtej
dobroci.tyle pieniazkow naszych mamy u ludzi...juz chyba nie do
odzyskania...tamci sie teraz smieja a my prawie nie mamy co do garnka
wlozyc.wiec jezeli jest ktos ,kto rozumie moja sytuacje choc troszke bardzo
prosze o pomoc.nie mam w tej chwili pieniedzy na kupno ciuszkow...wiec jak ma
ktos dobra wole oddac...to ja przyjme...nie tak to mialo
byc...planowane ,oczekiwane 2 dziecko...nie przelewalo nam sie,ale mozna bylo
normalnie zyc...i udalo sie...zaszlam w upragniona ciaze.a tu jak zaklete
wszystko zaczelo sie walic.cale nasze zycie diametralnie sie pozmienialo.boje
sie ze lada moment maz mi zfiksuje.wszedzie szukamy pracy i nic.zalamka.nigdy
w zyciu nie przypuszczalam ze bede prosic o pomoc-taki ten los
przewrotny.pozdrawiam.kardiamu@op.pl