l.e.a
14.02.06, 15:01
Na forum jestem bodajże ( o ile sie nie mylę ) od 2001 r. od tej pory wiele
się pozmieniało, zmieniło się forum, i ludzie.. to normalne - bo nasze życie
się zmienia...
Jakie było forum kiedyś ? oddawało się i przyjmowało rzeczy nie ważne od kogo
i po co, nie miało znaczenia czy to była osoba majętna czy nie... na forum
prosiły o buciki dziewczyny, których pensja wynosił kilka tysiecy
albo te, które były bezrobotne i samotne.
Nikt nie zadawał pytań, było bardzo sympatycznie, nawiązały się przyjaźnie,
które trwają do dziś. Potem pojawiła się pewna oszustka, prze którą forum
całkowicie się zmieniło, ludzi zaczęłi byc podejrzliwi aż do bólu.
Pojawiły się ostre słowa, które raniły czasem niewinne osoby. Zaczęłam
unikać tego forum ze względu na własny stan zdrowia. Od pewnego czasu choruje
powaznie na nerwicę, wymagam terapii, biorę leki, doszły problemy dotyczące
serca...
Doświadczyłam czegos w życiu i nie raz było ciężko i dlatego jestem w stanie
zrozumieć pewne cechy zachowania osób potrzebujących. osoba mająca jakiś
dochód, jakikolwiek nigdy nie zrozumie dlaczego osoba buiedna NIEUSTANNIE o
cos prosi - po co ? dlaczego ? zadajecie sobie pytanie - czego ona znowu się
spodziewa ? przeciez wysłałam paczkę jedną, drugą, moje koleżanki też ... i
zaczyna się śledztwo, włażenie z butami w zycie rodzinne, zaczynają się
telefony, sprawdzanie w MOPSIE, wśród sąsiadów. Pojawiają sie pewne
nieścisłości... i... i ztakiego czlowieka robi sie oszusta, złodzieja...
- bo ma zapasy zywnosci
- bo sprzedaje na allegro
- bo kupuje na allegro, a skoro kupuje to stać go na żywność
- bo ma kompa i komórkę, a skoro ma niech sprzeda ! a jak !
Czy bieda, trudny okres życiowy lub nieporadnośc pozwala nam osądzać ?
szpiegować ? Wywyższać się ? Skoro pomagam to mam prawo wiedzieć ???
Dlaczego nie robimy czegoś z serca, po cichu, z wiarą,ze ta osoba potrzebuje
pomocy ? Po co wszem i wobec mówić - TO JA JESTEM DOBRA ! JA JEJ POMOGŁAM,
winna jest mi wiecznych podziękowań, pisania i informowania o tym co dzieje
się w zyciu jej rodziny....
Takie cos poniża, nie pozwala spać, kiedy sa organizowane składki, osoba
potrzebująca boi się czy aby wszystkim przekazała skan faktury, czy aby się
rozliczyła z kazdego grosza, nie śpi po nocach bo BOI się, co pomysli o mnie
ko.leżanka z forum ?
Często mają swoje domy, chore dzieci, zmartwienia, czasem problemy z mężem.
Są przerazonbe zyciem, zastraszane .. robioą zapasy 10 oliwek bambino a
przyjmuja kolejne bo nie wiadomo co bedzie za 2-3 miesiące ? ktos kto pomaga
moze nie zrozumiec i nazwyzywa od oszustek.... Osoba biedna nie chce byc
biedna- chce zyć normalnie, chce móc kupic sobie nba allegro krem, czy
dezodorant dla męża, marzy o odrboie luxusu ... i ma do tego prawo
niezaleznie czy otrzymuje opmoc lub nie !
Dostaja kopa w tyłek od zycia,a potem pojawiaja sie ludzie, którzy myslą,że
maja prawo wiedziec wszystko, bo są tak dobre, bo pomogły, wsyłały pieniądze,
paczkę,a potem drązą i drążą doprowadzając nie raz człowieka do depresji,
nerwicy , zaszczucia....
Osoba zastraszona zaczyna kłamać, bo potrzebuje nadal pomocy, często przez
własna winę, bo mąż pił, bo długi ... ale jak jawnie się o tym przyznać,że
kasa nie poszła na pieluchy tylko długi ? kto zechce pomóc rodzinie z takim
problemem ? Ludzie kłamią bo sie boją....
mam kontakt z osobami, które były zaszczute własnie przez kłamstwa, poniżano
je bo są dyslektykami, nasmiewano się z ich prostoty - zamiast własnie im
pomóc i spróbować zrozumieć....
Pmoc polega na zrozumieniu kochani - nie śledztwie ...
pomagam bo chcę, bo wierzę,że warto pmagać, że ktoś czeka na dobre słowo,
bochenek chleba, na zrozumienie... chcę aby osoba, której pomagam nie musiała
sie mnie bać. Aby mogła robić zakupy jeżeli zechce aby rzeczy po moim synku
wystawiła na allegro jezeli to jej pomoże, aby kupiła sobie zegarek wart
100zł bo jest wolnym cżłowiekiem tego kraju. Ja mam sumienie czyste i to jest
najważniejsze.........