Dodaj do ulubionych

Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:((((((

30.04.06, 20:32
Od kilku dni sie głowie i głowie
Pomyslałam ze sie wygadam bo chyba mnie krew zaleje-sad(
Dziewczyny niestety ide pod nóz i do tego musze płacic
Potrzebuje zebrac kase i rodzina juz wie zreszta nie byłam sama.
Na konsultacje sie wybieram 10 maja i dokładnie mam sie dowiedziec w jakiej
ma byc to cenie
Ale jednak od 4-6 tysi jest duza suma
Majac poł roku zebrałabym je a tak w ciagu niecałych 3 tyg czuje sie nie
najlepiej
Mysl o operacji tez nie poprawia mi humoru szczegolnie ze miałam w zyciu 3
zapascie
No i zbierajac wszystko do kupy szlak mnie trafia
Chce zyc tak jakbym nic nie słyszała,jakby nic sie nie działo

Echh nie zycze tego nawet wrogowi-sad((((
Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 20:51
      a mnie jest w związku z tym bardzo, ale to bardzo przykro
      życie różnie się układa, lecz poniżej pasa jest fakt, iż świat zbudowany jest
      na kasie, kasa tu kasa tam....a czas leci

      i takiej bezradności nienawidzę
      czy możesz liczyć choć na możliwość wplacenia kwoty w dwóch trzech ratach?
      • l.e.a Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 20:54
        Sywlii a na co taka kwota ??? wybacz,ze pytam ale jestem w szoku, można mozna
        temu zaradzić ?
        • sylwii32 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 21:03
          rozmawiałam z lekarzem który jest na konsultacjach i decyduje
          On zaznaczył ze w tych graniacach no i ze powinam sie cieszyc bo prywatnie
          bedzie wiecej no i ze musze miec juz na konsultacji

          Mnie szlak trafia
          SZCZERZE MOWIAC CZUJE SIE TAK ZE JAK ZAPŁACE TO JAKBYM STRACIŁA TE PIENIAZKI-:
          ((((
          A to tak duzo kasy-sad(((((
    • ewaaa06 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 21:05
      przykro mi, że nie jestem w stanie Ci pomóc finansowo sad ...ale może znajdzie
      się ktoś kto to uczyni...
      Chciałam Ci powiedzieć żebyś była dobrej myśli mimo wszystko..i nie myślała
      negatywnie...wszystko będzie dobrze..uwierz
      • sylwii32 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 21:42
        szczerze mowiac jakos niewierze w to ze uda mi sie zdobyc takie pieniazki-:
        (((((((
        A od nich znów wszystko zalezy i dlatego jestem tak smutna jak i wsciekła
        Do tego jak pomysle ze potrzebuje tyle a inni nie maja co jesc to nie czuje sie
        wcale lepiej
        Nigdy nie myslałam ze znajde sie w takiej sytuacji-sad((((((((((

        • ewaaa06 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 21:46
          moze pan doktor bedzie miał dobre serduszko i wezmie mniej
          • mircea a za co te pieniądze?? 30.04.06, 22:05
            Nie bardzo rozumiem, kto i za co chce taką kwotę?

            Jeśli nie jest to leczenie prywatne (a tak wywnioskowałam), to przecież
            operacje/zabiegi są bezpłatne.
            A jeśli leczysz sie prywatnie, to polecam jednak zabiegi w ramach NFZ -
            szczególnie onkologiczne (bo o takich tu chyba mówimy?). Wystarczy tylko
            podzwonić po szpitalach, albo iść na prywatną wizyte do lekarza, który i tak
            operuje za darmo w szpitalu.

            Ja chodziłam na prywatne konsultacje, ale wszystkie operacje miałam wykonywane
            przez mojego onkologa w szpitalu w ramach ubezpieczenia.
          • l.e.a Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 22:06
            Sylwii - ja nadal nie rozumiem na co ida te pieniądze ?? Idziesz na zabieg,
            który ma być przeprowadzony prywatnie czy jak ? Bo z tego co wiem, to w Polsce
            za operację się nie płaci
            • sylwii32 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 23:55
              Dziewczyny taka cała pule szczegółó dowiem sie sie kilka dni bo 10 maja
              Teraz wiem ze

              Jestem juz po jednej operacji,miałam gronkowca,martwice i wszystkie szwy mui
              pekły wiec potrzebuje chirurgii plastycznej
              A ze wpierw z guzami trafiłam na onkologie to tak włąsnie wyglada
              Ponoc za to co maja robic prywatnie płaci sie 10000 tysiecy wiec nie powinnam
              marudzic
              A potrzebuje tej drugiej operacji ze wzgledu na kregosłup bo majac duze piersi
              uszkodzone mam jakies kregi ponoc co ma na dniach wyjsc na rendgenie na który
              dostałam skierowanie

              Szczerze mowiac boli mnie od tego wszystkiego głowa
              Od nastu tygodni tylko biopsje,lekarze i jeszcze to
              Zbieram kase rozpusciłam wici bo niewiem co moge zrobic wiecej

              Ale niechce by sie okazało ze cos przeocze i zamkne oczy
              A człowiek który kocvha moje dzieci straci je bo da sad je byłemu
              Chciaz on majac kuratora i kilka innych rzeczy by ich nie dostał co konsekencja
              jest albo tersciowa co kijem i marchewka.Albo dom dziecka
              Sama tam byłam i Bog mi miły to najgorsze miejsce na ziemi
              Co zatem zostaje?
              W łODZI TERAZ JESZCZE ZNOW STRAJKI,nie lecza ludzi bo kasy nie maja
              Ludzie w Koperniku odchodza dowiadujac sie ze skonczyli 60 lat i sa zastarzy na
              leczenie
              Szlak mnie trafia bo brali przeciez całe zycie od nich składki a teraz wypina
              panstwo dupe.-sad((

              Sorry za słownik ale czy mozna sie nie denerwowac???
              • mircea dalej nie rozumiem... 01.05.06, 00:21
                Kto chce w końcu kasę za tę operację? Państwowa służba zdrowia??
                Czy też prywatnie to robisz?

                I o co tak naprawdę chodzi: o chirurgię palstyczną czy o onkologię? Bo już się
                pogubiłam...
    • aqua696 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 23:36
      Pieniadze na operacje a wystawi rachunek czy chce do kieszeni jak do kieszeni
      to chyba nalezy nagrac powiadomic urzad skarbowy

      sama czekam na zabieg i niewyobrazam sobie aby lekarz onkolog powiedzial mi ze
      jak dam kase to juz?? nie dzis kiedy otwarcie mowi sie o takich wymuszeniach??
      ja na operacje pluc czekalam od ostatniej wizyty z kompletem nowych badan 2,5
      tygodnia-
      operacje onko sa nadal na pierwszym miejscu moze w innym szpitalu jest
      mniejsza kolejka??
    • aqua696 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 30.04.06, 23:37
      a pozatym jesli to ma byc prywatnie nieboisz sie??
      jaka grawancja ze wydasz kase a bedzie ok??
    • dulska7 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 01.05.06, 15:24
      E, dziewczyna ewidentnie kreci....
      Typowy post majacy wywolac lawine przelewow na jej konto.
      Niestety nie wierze w ani jedno slowo.
      Ten sam post, tylko z innym tytulem
      wyslala na emame.
      Rzekomo tylko po to, zeby sie wygadac.
      Tu tez chcila sie tylko wygadac??
      Odpowiedz Sylwio, co to za operacja i KOMU za nia chcesz zaplacic?
      Bo jak narazie to tylko zamotalas i dalej nic nie wiadomo.
      Pozdrawiam
      D.
      • babcia_marysia Re...Dulska7 01.05.06, 16:04
        Nie oceniaj pochopnie bo nie znasz dziewczyny.....Sylwia nie jest z tych co
        wyłudzają pieniądze....ona wielu osobom pomogła na tym forum,pomimo ze sama nie
        jest bogaczką.....twoja wypowiedz bardzo może ją skrzywdzić
        • agunek1 Re: Re...Dulska7 01.05.06, 16:54
          babciu Marysiu, ale jedna z mam prosiła o wyjaśnienie za co ma ona zapłacić i
          komu, niestety odpowiedź jaką napisała autorka tego postu wcale nic nie
          wyjaśnia. Czy tak trudno napisać że np. kase musze dać lekarzowi za
          przyspieszenie zabiegu (wiem co to czekać na miejsce w szpitalu - myśmy czekali
          7 m-cy na operację w ramach NFZ).
          • gabi683 Re: Re...Dulska7 02.05.06, 20:43
            I Ja nie wieze w to co autorka postu pisze sadMało tego jesli lekarz chce w lape
            powinno go sie opisac w gazecie ze zdziera kase z pacjętów .A swoja droga ten
            co daje lpówkę i ten co ja zagarnia jest tak samo winien i tak samo odpowiada!
            Wydaje mi sie ze jest to zabieg prywatny a tam niestety trzeba placic i do tego
            słono !
            • gabi683 Re: Re...Dulska7 02.05.06, 20:49
              Jeli operacja jest 100%ze w zgladu an Twoj kręgosłup to nie p[owinnas za nia
              płacic Zadzwoń i sie dowiesz w NFZ czy maja prawo od Ciebie barac tyle kasy Ja
              uwazam ze to jest wyciaganie kasy od pacjetów i jedyne co by ten lekarz
              odemnie dostał to z liscia-przepraszam ale mnie poniosłko!
              • sylwii32 Owszem tylko wygadac 03.05.06, 00:37
                Nie pisałąm ze chce by ktos wpłacał mi kase
                Ani od nikogo na tym forum jej nie brałam!!!!!!!!
                Zreszta na zadnym
                Tego dnia gdy napisałam te posty miałam doła,zadna z Was go nie ma?
                Od szeregu tygodni biegam po badaniach onkologach i dosłownie sram w gacie
                Ale pewnie sa i takie coby tak nie robiły (srały) bo moze sa gruboskurne ja nie

                Jestem w domu dziecka i nikt gdybym umarła nie wezmie dzieci
                Chyba ze dla kasy moja tesciowa co juz nie raz probowała je przywłąszczyc
                No i teraz kiedy wreszcie ja jestem szczesliwa,dzieci tez okazuje sie ze nie
                moge przestac chodzic po lekarzach-sad((
                Pisałam juz ze konsultacje dokładnie co i jak na 100% dowiem sie 10 maja
                Ale jak sie zapisywałam lekarz mi powiedził ze bede płacic bo kasa chorych mi
                nie zasponsoruje takiej operacji
                Podał tez ze taka kosztuje od 4-6 tysiecy i dodam ze w Łodzi
                nie jest to zadna łapówka bynajmniej nic na to nie wskazuje
                Nie jest to tez opłata za miejsce
                Poprostu powiedził mi ze koszt operacji

                Co do pieniedzy to tutaj na forum nie prosiłabym nawet o nie
                Nie znam Was az tak i czułabym sie głupio
                A szczerze mowiac łatwiej mi cos dac niz przyjac

                Czy to jest grzechem az takim ze napisze to nad czym sie głowie?
                chce uniknac sytuachji zeby mnie wykastrowano bo obciecie obu piersi tym
                własnie jest-sad((
                Chyba ze dla Was kobiet to pestka
                Jestem juz po jednej operacji 8 lat temu i straciłam przez nia meza
                Nie odszedł odrazu ale fakt ze miałam miesiacami gnijace blizny ropienie
                (gronkowiec słocisty)saczki i pecherze nie wpłynał na moj urok osobisty
                Całosci dopełniła martwica i smrod gnijacego ciała

                Dzis moje piersi sa pokaleczone,brzydkie całe w bliznach i z powazna roznica
                wielkosci a rzucaja sie w oczy bo sa duze
                Chciałabym wygladac jak Wy ale poki co Bog jakos nie ma ochoty mi w tym pomoc
                Teraz jesz\cze do tego w prawej mam guzy
                Liczyłam ze moga ciac co chca byle cos zostało i by moze wreszcie miały wyglad
                jakis
                Ale mioze to sie liczy tylko dla mnie
                Nie chce by teraz znow zostac samej
                Nie jestem sama chociaz nie mam meza
                Ale ze sie boje to naprawde zasługuje to na takie potepienie?
                Zrobie co bede mogła by nie płacic za to,ale zbieram pieniadze bo marze by moj
                koszmar sie skonczył
                Która z Was zrobiłaby inaczej?
                Jak ma ktos sie nie brzydzic jesli człowiek samej sie brzydzi?


                hahahaha a tutaj odrazu zostałam wyłudzaczka
                dzieki wielkie!!!!!!!!!!!!
                • sylwii32 Re: Owszem tylko wygadac 03.05.06, 00:40
                  Do tego jeszcze moj kregosłup
                  cobym wogole za jakis czas nie przestała chodzic-sad(((
                  Sa dni ze wzywam pogotowie by dali mi zastrzyk bo sie schyliłam i nie ma
                  sposobu by sie wyprostowac

                  • l.e.a Sylwii32 - kochana, 03.05.06, 09:05

                    • l.e.a Re: Sylwii32 - kochana, 03.05.06, 09:15
                      przepraszam, nacisnęłam nie odpowiedni klawisz....

                      słonko - nikt nie nazwał Ciebie wyłudzaczką NIKT. Ja wierzę, że ludzie tu Ci
                      współczują - wiem co to jest mieć probblemy z piersiami, które są całe w
                      bliznach i są POTWORNIE duże, mnie ale z tego powodu mąż nie opuścił, nie kocha
                      się dla biustu....
                      Mam koleżankę, która jest po mastektomii i jest jedną z osób, z której emanuje
                      piękno... jest cudowna - Sylwii 32 nikt nie życzy CI tego, nikt ale każdy z nas
                      chce zrozumieć co to za operacja, za którą lekarz każe Ci zapłacić ? Bo tego do
                      tej pory nie napisałaś.

                      Za operację onkologiczną się nie płaci, więc jeżeli chodzi o operację
                      plastyczną, a tak chyba można wnioskować z tego co piszesz, to niestety takie
                      operację naprawdę są płatne.

                      Gdyby ludzie wiedzieli co to za operacja, wierzę, że chcieliby Ci pomóc tak
                      samo jak ja. Miałam i mam do czynienia z przypadkami, kiedy potrzebna jest
                      OGROMNA kwota na leczenie onkologiczne, kiedyś zbieraliśmy pieniądze na nóż do
                      operacji neuroblastomii, bo się popsuł w klinice, w którym leczyła się dzielna
                      maleńka Michasia ... ludzie mają ogromne serca i jeżeli wiedzą na co ma iść
                      kwota, garną się z pomoca Sylwuś...

                      życzę Ci wszystkiego dobrego
                      lea
    • aqua696 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 03.05.06, 11:10
      Sylwia
      Moze warto jeszcze sprobowac w innej klinice
      ja na konsultacje swoja pojechalam do wawki
      moze podjedzi do bydgoszczy??
      Pozatym kochana na oknologi i po niej operacje plastyczne sa za darmo-fakt
      czeka sie
      rekonstrukcja piersi jest operacja plastyczna nie onkologiczna-ale konsekwencja
      onkologi
      wiec niedaj sobie wkrecic
      samam dalam sie wkrecic onkologowi-wyoszystal strach jakim jest samo posiadanie
      guza a bylo to 2 miesiace po smierci koleznki na raka-wiec dalam i do dzis
      ponosze konsekwencje tej operacji-ogromny bol tak jak ty wyzywanie karetki bo
      niemoge sie ruszyc wizyty i zastrzyki co kilka dni w paliatywnej
      a teraz kolejan operacja-jedno dobre ze prawdopodobnie ochydna stara blizne mi
      wytna przy okazji.
      trzymaj sie naprawde warto nieraz pojechac i porozmawiac z innym onko. dwa
      pomysl juz teraz o psychoonkologu moze jest u was u nas kochana kobieta nie
      tylko wyslucha ale przytuli .....
    • gabi683 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 03.05.06, 16:28
      Mam kolezanke ktora po cizkij chorobie wygrała z rakim ma troje dzieci jest po
      Chemi i amputacji jednej piersi,czeka teraz na rekastrkje piersi.Wiem jak jej
      ciązko bylo i wim ile to kosztuje nerwów i stresu i ile bólu sadNigdy w zyciu
      nie osmielilbym sie,komu kolwk zyczyc czegos nie miłego w obliczu tak strasznej
      chorobysadWiem ze za to lecznie i opraje i traz za rękastrukcje nie bedzie
      placić nic ,musi jedynie czkac w kolejce to jest ten minus.Zycze Ci szybkiego
      powrotu do zdrowia .
      Gabi
      • agunek1 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 03.05.06, 19:02
        To nie chodzi o Ciebie, tylko o to że niektórzy lekarze potrafią żerować na
        nieszczęściu innych, np. jeden z lekarzy z Prokocimia życzy sobie za operacje,
        które są zakontraktowane przez NFZ dość sporo kasy, czym dziecko jest bardziej
        chore tym większych kwot się domaga. Natomiast lekarze np. z Warszawy nie biorą
        nic - oczywiście za ten sam zabieg.
        Może warto spróbować gdzie indziej.

        aga
      • mircea Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 03.05.06, 19:08
        Sylwia, opanuj trochę emocje.

        Po pierwsze: nie pisz o "kastrowaniu" kobiet, bo niejedna pewnie kobieta na tym
        forum może się poczuć takim zwrotem dotknięta i to dość boleśnie. Ja kilka
        operacji biustu już przeszłam (onkologicznych) i nie wyobrażam sobie, aby
        estetykę przedkładać nad swoje życie i zdrowie, i pewnie wiele kobiet po
        mastektomii myśli podobnie.

        Jeśli masz problemy z biustem (za duży, niekształtny, z bliznami etc.), to
        postaraj się - tak jak pisała Aqua - o konsultacje u dobrego onkologa. Tego typu
        operacje (zwłaszcza, że zbyt duże piersi mają zły wpływ także na Twój kregosłup)
        finansuje NFZ. Potrzeba do tego konsekwencji i samozaparcia w chodzeniu po
        lekarzach i stukaniu do wielu gabinetów, ale zawsze to parę tysięcy w kieszeni.

        Postaram się dowiedzieć czegoś więcej na temat takich operacji i dam Ci znać.

        Na drugi raz napisz wyraźnie w czym problem - postaramy Ci się pomóc w miarę
        możliwości (nie Ty jedna borykasz się z tego typu problemami zdrowotnymi), tylko
        pisz dokładnie w czym rzecz, bo takie dramatyczne apele tylko powodują
        niepotrzebne zamieszanie i niezrozumienie.

        Poszukaj pomocy u innych lekarzy - wierzę, że uda Ci się sfinansować tę
        operacje w ramach ubezpieczenia.
        Pozdrawiam ciepło.
        • escribir Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 03.05.06, 19:55
          Sylwio, to nie "kastracja", to ratowanie ci zycia, bo masz dla kogo żyć. Tym
          kobiety różnią się od większości mężczyzn, że poto aby żyć (zwłaszcza dla
          dzieci)dadzą sie pokroić w talarki, jeśli to ma zwiększyć ich szanse.
          Zdrówka dużo życzymy i przede wszystkim pozytywnych mysli.
          • sylwii32 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 04.05.06, 01:20
            Broń boże nie uważam ze to jakies ochydne usuniecie piersi
            Ale dla mnie takia operacja niestety ale z tym sie kojarzy
            To jednak jest tylko moje spojrzenie i na mnie sama
            trzese sie na myśl ze moge byc tak okaleczona i wiem bardzo dobrze ze kazda
            kobieta której to dotyczy przezywa podobie
            Tego nie da sie nie przezywac-sad((


            10 maja juz za pasem
            Chce pojsc z moim pyskatym facetem
            Ciekawe co wtedy nam powiedza
            Miałam kłopoty z narkozami itp wiec zdaje sobie sprawe z tego jak moze sie to
            skonczyc
            Nie zapisuje nikomu moich ulubionych kolczyków
            Ale z prawnikiem i kuratorem rodzinnym zrobiłam zapis
            jesli chodzi o dzieci
            Wiem ze z Michałem(niemąż)beda tak bezpieczne jak i bardzo szczesliwe
            Ale zakładam ze jeszcze uda mi sie z nimi byc długo i poznac moje wnuki-smile)
            Poprostu chce zabespieczyc tych których kocham najbardziej

            SZCZERZE MOWIAC TEGO DNIA CO NAPISAŁAM PIERWSZY POST SIEDZIAŁAM I PIŁAM TROCHE.
            Zadko bardzo to robie,uwazam na uzaleznienie itp ale tamtego dnia cos mnie
            ciagło
            Dzis zrobilismy wspolnego grila
            Michała tata z zona,Michała brat z zona i dziecmi
            I spedziłam czas cudownie-smile)
            Mojej rodziny z moim zyciu nigdy nie ma-sad(((
            tak dogłebnie całosc tutaj dziewczyny jest ciezko pisac
            To co napisałam tamtego dnia to to co bolało najbardziej
            Kiedys mysl ze umre mnie cieszyła wrecz pragnełam jej
            Dzis mysl ze moge zostawic dzieci,Michała i odejsc mnie paraliżuje o leku nie
            wspominajac

            Jutro odbieram wyniki kolejnych badan
            W piatek lekarz i zapadaja decyzje co do onkologii
            i wiecie co?
            serce zamiera mi na sama mysl!!!!!!
    • aqua696 Re: Sądze ze mnie nikt pomóc nie moze-:(((((( 04.05.06, 02:13
      Sylwia ja mam wyrok 9 maja-jutro nawet niejade odebrac wynikow rezonansu bo i
      po co aby do wtorku dac sie zwariowac i zagrysc nerwom, niema sensu
      a dodatkowo od 8 pruja mi lazienke przymusowo i liste zakupow do tego dostane,
      wiec mysle ze czekanie w tym momencie do onko kiedy w domu jazda bedzie jakos
      znosniejsza, jak ja tego nienawidze tych rozmow w poczekalni..... i Ro bawiacy
      sie i sluchajacy tego obok mnie........crying((( zal mi jego najbardziej w tym
      wszystkim bo juz jest zabardzo swiadom jak to sie nieraz konczy
      I Sylwia rozumiem CIe ja na ostatnia operacje jak szlam to spisalam Ro tacie
      wszystkie poradnie terminy nazwiska specjalistow kto moze mu pomoc to przejsc z
      moich kolezanek....
      i jak obudzilam sie na OIMI i zobaczylam Ro-Siostry go wpuscily i siedzial u
      mnie z 3 godziny z czego ja pamietam tylko przeblyski jakos niewierzylam ze
      jestem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka