Dodaj do ulubionych

dziewczyny wiem że to nie tu ale....

03.07.06, 10:39
dziś bank zablokował moją wypłate bo wynosiła mniej jak debet i teraz na
koncie widnieje taki o to napis -220 zł jak za taka kwote wyżyć do 7 .....
potrzebuje wyrownania ale skąd wźiąś taką kwote na jeden dzień bo jutro już
mogłabym wyciągnąć spowrotem pieniadze i oddać a także zrobić zakupy ...
mama czeka na kase do czwartku nie ma takiej kwoty wiec może któraś z was
jest w stanie zaufać ......
ewasad
Obserwuj wątek
    • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 10:50
      gdyby jednak ktoś był w stanie zufac prosze o kontak na 668558020 bo już dziś
      tu nie wróce a jak wiadomo sprawa dość pilna
      mocno pozdrawiam ewasad
      spujżcie łaskawszym wzrokiem moje kochane ......
    • pablisia Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 10:57
      Witajsmile O ile rozumiem potrzebujesz do jutra 220 zł, czy tak? I dlaczego akurat
      do jutra? jak spłacisz do końca debet, będziesz mogła zrobić go od nowa? Nie
      rozumiem natomiast zablokowania wypłaty przez bank. Ile było tego debetu? W moim
      banku można wziąć najwyżej 300 zł, to znaczy ja w ogóle nie mogę wziąć , bo mam
      pożyczkę na koncie w wysokości powiedzmy x tysięcy i do tej kwoty minus x mogę
      korzystać z debetu. I tak już mam od kilku lat, że wciąż jestem na minusie, ale
      bank mi nie blokuje wypłaty, po prostu spłacamy odsetki od pożyczki i raz do
      roku prowizję od niespłaconego kredytu. I będzie się to ciągnęło i ciągnęło gdyż
      bank lekką ręką udzielił nam pożyczki, a dochody mojego męża wynoszą dokładnie
      1/4 kwoty kredytu, więc w żaden sposób nie widzę możliwości spłacenia tego.
      A wracając do Twojego problemu, popytaj wśród rodziny, bliskich, może uda się
      zebrać chociaż małe kwoty po 10 czy 20 zł. No chyba, że są na tym forum osoby,
      które znają Cię na tyle żeby zaufać. Ale 220 zł to jednak dużo pieniędzy.
      • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:02
        mam debet wysokosci 300 zł wypłty przyszło w pirewszej racie 80 zł kiedy
        wyrównam to do 300 bede mogła wyciagnąć te pieniadze bo na koncie bedzie
        widniało + 300 zł a wyrównanie potrwa jeden dzień
        • pablisia Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:11
          No tak, wypłata na raty, tego nie przewidziałamsad(To znaczy, że termin spłaty
          debetu już minął? Bo w zasadzie, jeśli nie masz pieniędzy na życie, to chyba
          łatwiej skądś pożyczyć i zrobić zakupy niż zbierać pieniądze na spłatę tego
          nieszczęsnego debetu. Bo nawet jak go spłacisz i weźmiesz nowy, to po oddaniu
          długów zostanie Ci 80 zł. A łatwiej pożyczyć skądś powiedzmy 30 zł na bieżące
          potrzeby niż całą kwotę 220 zł. To moje zdanie, ale mogę się mylić.
          • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:13
            wsumie masz racjie ale wolałabym nie robić nowych długów bo obawiam sie że
            kiedy już przyjdzie mężowska pęsjia znowu nam nie styknie do końca miesiąca...crying
          • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:23
            a spłata debetu mija comiesiąc 1 jezeli niema nic na koncie to debetu
            niepobierają ale jeżeli jest np 10 zł to juz za chwile jest - 290 z dniem 1
            kolejnego miesiaca i niestety w tym miesiacu wpłyneły 3 lipca a debet jest
            odnawialny i kolejnego dnia po wpłaceniu kwota sie wyrównuje i bank spowrotem
            oddaje to 300 zł troche to potwierdzone ale żeczywiste a znajomi wyjechali na
            wakacjie a musze przyznać że w tej dziuże nie znam ich wielu, a pozatym wypłaty
            wpływają 7 kazdego miesiąca prawie u wiekrzości sad((((((((((((
            • denay Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:33
              Poczytuję sobie ostatnio to forum
              i
              mam mieszane uczucia.
              Ja rozumiem, że czasami najbardziej nieprawdopodobna historia jest prawdą
              a przeciętne i banalne są oszustwami.

              Droga MamoKrzysia!!
              Czy myślisz, że ktoś jest na tyle naiwny, że wyciągnie kasę z konta i wpłaci
              osobie, której nigdy na oczy nie widział???
              a poza tym...
              Czy można odwiedzić Jolę w szpitalu???
              • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:41
                oczywiscie że można odwiedzić jole w szpitalu ja nie pisze i nie myśle ze są
                wśród was naiwne osoby porostu mam doła czy i ja nie moge sie wyżalić wśród
                przychylnych ludzi a kasa... pewnie coś wymyśle przecież musze coś dac dziecku
                do jedzenia sad
              • zonkakrzysia1 a skąd jesteś denay 03.07.06, 11:41
                • denay Re: a skąd jesteś denay 03.07.06, 11:42
                  z okolic
                  • zonkakrzysia1 Re: a skąd jesteś denay 03.07.06, 11:44
                    fajnie to ją odwiedź jak jesteś taki tajemniczy i niechcesz napisać skąd
                    jesteś zapraszam do szpitala
    • kolunia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:50
      Z tego co wiem,mój brat kiedyś mial podobną sytuację,ma debet w wysokości
      pensji i bank zabral mu pensję na splatę debetu,wiem,że wlaśnie byla tylko taka
      możlwość by wplacić kolejny raz równowartość debetu, w jego przypadku bylo to
      wtedy 1200 zl i pozyczal od nas wlaśnie na jeden dzień,i dokladnie tak bylo,że
      wplacil te pieniądze i zaraz mógl wycofać pieniądze>
      • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 11:52
        z powodu braku kasy mam od wczoraj wielką depreche i rośnie ona do wielkich
        rozmiarów teraz musze iść i coś wymyśleć aby kaska była i dzieki za wysłuchanie
    • zonkakrzysia1 do denay 03.07.06, 11:54
      jak chcesz moemy sie umówić i razem do niej iść do szpitala bo my nic nie
      ukrywamy a ty nawet nie chcesz napisać skąd jesteś
      • anetakor Re: do denay 03.07.06, 11:59
        Denay mieszka blisko mnie i może uda nam się kiedyś wyskoczyć odwiedzić Jolę smile
        • zonkakrzysia1 Re: do denay 03.07.06, 12:00
          jasne to możemy sie spotakać razem na kawce zapraszam do siebie również
          ewa
          • anetakor Re: do denay 03.07.06, 12:01
            ale to po wakacjach chyba teraz to już szykują się wyjazdy
            • zonkakrzysia1 ok ale jak coś to i tak zapraszam 03.07.06, 12:02
    • swinka-morska Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 15:12
      W jakim banku tak działa debet?
      • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 15:17
        pko.sa
        • saba76 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 06.07.06, 08:53
          mam też debet w pko sa. i jakoś niemiałam takowych przerw, a mam debet większy,
          normalnie pieniądze wpływają, nieważnie czy pokrywaja debet czy nie i tego
          samego dnia moge zrobić debet,do ustalonej kwoty i tak w kólko
      • zonkakrzysia1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 15:18
        ale jeżeli chodzi o bank niepolecam
    • vaniliaa1 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 03.07.06, 22:03
      wiem jak to jest sad( milam identyczna sytuacje pare miesiecy temu i nawet
      chcialam pozyczyc te kase, tylko nie pisalam ogolnie na forum... po kilku
      dniach udalo mi sie pozyczyc, ale latwo nie bylo..... ale ten bank akurat
      polecamsmile)) chetnie bym pomogla, ale sama caly czas na debecie jestemsad((
      • anetakor jeszcze jedno pytanie odnośnie bliźniaków 05.07.06, 12:17
        co z nimi czy już się urodziły?
        właśnie czytam Twoje pierwsze posty, a w nich jest wiadomość, że poród przełom
        września/października:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43589801&a=43589801
        nie ukrywam, że jestem poddenerwowana
        • tweens Re: jeszcze jedno pytanie odnośnie bliźniaków 05.07.06, 12:25
          Tu miało być rozwiązanie 28.06.-tak wynika z postu.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43886118&a=44265961
          Jak na ciąze i rozwiązanie to duża rozbieżność.
          Przepraszam,że wtracam,ale ja tez rodziłam bliźniaki i tez miały niedowagę.Ale
          żeby taka spora róznica w terminie rozwiązania?Wychodzi,że 3 miesiące.
          • anetakor proszę o wyjaśnienia 05.07.06, 15:20
            wynika z tego, że dziecki są z poczatku 7 miesiąca
            • zonkakrzysia1 do wszystkich którzy mają podejrzenia 06.07.06, 10:54
              popierwsze tak zrobłam błąd pisząc o moich problemach finansowych ale miałam
              takiego doła....
              ale to już moja sprawa załatwiona od nikogo niechciałam na własnosc tych
              pieniedzy TYLKO POZYCZYĆ na jeden dzień niechce do tego wracać bo już sobie
              poradziłam w inny sposób a debet jak widnieje tak widnieje i dziekuje osobom
              które chciały pomóc . a osoby które nie chciały nie wiem w jakim celu sie
              wypowiadają na ten temat ...
              po drugie wracając do joli oczywiście mozna ją odwiedzić taka osoba istnieje
              leży na oddziale patologii ciąży w szpitalu wojewódzkim w siedlcach ul
              poniatowskiego sala nr3 .pisałam tylko żeby osoba która sie do niej wybierze
              była delikatna i głośno nie mówiła że jest w sprawie pomocy może dziewczyna sie
              wstydzi a czy cały szpital mósi wiedzieć że jest w takiej sytuacji ? a co do
              odwiedzin w domu ona wymaga narazie odpoczynku bedzie sama mósiała wszystko
              robić przy dzieciach . czy kogoś dziwi fakt że chciała by odpocząc po operacji?

              i odwiedziny w domu są możliwe ale czy muszą być zaraz po wyjściu ze szpitala?
              chyba nie przynajmnie takie jest moje zdanie na ten temat przecież jak ta
              dziewczyna mieszka tam gdzie mieszkała to sie nie przeprowadzi z dnia nadzień z
              4 dzieci


              wiem że wynikneły zbieżne informacjie co do rozwiązania ale ja takie na
              początku info otrzymałam też byłam zdziwiona tym faktem moge podać telefon
              kontaktowy do dziennikarki która robiła o niej reportaż w jednej z lokalnych
              gazet pogadacie sobie z nią wypytacie sie o wszystko ...

              co do paczek zapraszam serdecznie kogoś wszystkie paczki leżą u mnie w domu
              tylko pierwsza paczka ktorą aneta wysłała zaniosłam do joli do domu reszta
              czeka jeżeli ktoś ma wątpliwości zapraszam obejrzy sobie wszystko czekają aż
              jola wyjdzie ze szpitala mam nadzieje że niedługo to nastapi

              co do pisania mojego co15 min jak miałam sie nie pojawić .
              korzystam z komputera w urzedzie pracy jest dostepny od 8do 16 i moge korzystać
              wtedy jak mam czas pracuje w telekomunikacji jako przedstawiciel handlowy i
              moge pracować kiedy chce wiec jak mam czas to zagladam do urzedu co 15 min a
              jak nie mam tego czasu to wcale nie przychodze nie tłumacze sie nikomu gdzie
              ide i po co . dla tego pisze że nie przyjde ale jak mam czas to wracam nie
              wiedziałam ze nie moge bo kogoś bedzie to drażnić

              ja widze tą sprawe w taki sposób acha i jeszcze co do pomocy serdecznie
              dziekuje osobom które nam pomogły to one same zadeklarowały sie co wyślą czy
              kupią te rzeczy czy może bedą to ubranka po swoich pociechach zauważcie że ja
              nikogo do niczego niezmuszałam

              i powtarzam to poraz niewiem który zapraszm do obejrzenia paczek które czekają
              na jole (czyli tego co żeście przysłały) i delikatnych odwiedzin u tej
              dziewczyny .....
              • pablisia Re: do wszystkich którzy mają podejrzenia 06.07.06, 11:31
                Nadal mam sporo wątpliwości, ale Ewo masz rację, nie chciałam Ci pomóc, bo po
                prostu nie mam zwyczaju spłacać cudzych długów, więc nie będę się wypowiadać,
                mam tylko nadzieję, że rozliczysz się z dziewczynami, które wpłaciły pieniądze
                dla bliźniaków na Twoje zablokowane z powodu debetu konto.
                • babcia_marysia Re: do wszystkich którzy mają podejrzenia 06.07.06, 11:53
                  ta sprawa od początku jest dziwna i zagmatwana....
                  dlaczego trzeba cichytko rozmawiać z Jola o pomocy dla niej...
                  a czego tu sie wstydzić--nie mam ,więc prosze o pomoc--
                  przecież ona tego nie kradnie i to nie jest przestępstwo,że otrzymuje
                  się pomoc,dziwne jest też to ,że paczek nie wolno przesyłać bezpośrednio
                  na adres Joli...czego ona się obawia??,gdzie w tym czasie są pozostałe dzieci,
                  bo Jola już ponad 10 dni jest w szpitalu....dlaczego nie zaniesiesz tych paczek
                  do domu Joli,przecież te wszystkie rzeczy powinny być już przyszykowane i czekać
                  na jej powrót z dziećmi do domu.....Co do odwiedzin u Joli w domu--bzdury
                  piszesz--dziewczyna bedzie się cieszyć ,że ktoś ją odwiedził ,przyniósł cos dla
                  dzieci,będzie szczęśliwa ,że ktoś o niej pamieta i o jej dzieciach,że nie jest
                  sama ze swoimi kłopotami...
                  ktoś kto mieszka najbliżej Joli,proszony jest o odwiedzenie Joli i
                  podpytanie,czy Ewa kupiła wózek,czy przekazała wysłane pieniądze i ile...
                  osoby które wysłały paczki i pieniądze powinny napisać ile paczek wysłały,
                  ile pieniędzy przekazały,żeby osoba,która odwiedzi Jole powiedziała Joli o
                  wszystkich paczkach i pieniądzach i wtedy Jola będzie wiedziała ile paczek jest
                  dla niej,takie ukrywanie adresu osoby ,która ma otrzymać pomoc jest śmieszne...
                  A poza tym Ewa nikt cie nie zna ,zaufali ci,przesłali na ciebie paczki i
                  pieniadze...a ty nawet nie raczysz podać stanu zdrowia Joli i dzieciaczków....
                  zagmatwałaś sie dziewczyno,teraz musisz z tego wybrnąc
                  • zonkakrzysia1 Re: do wszystkich którzy mają podejrzenia 06.07.06, 13:11
                    przecież cały czas pisze co sie dzieje z dziecmi i z jolą pieniażki sa w domu u
                    mnie 65 zł nawet jak na chleb nie miałam nie ruszyłam
                    nie zaniose tego do niej do domu bo nie mam kluczy .
                    co do odwiedzin tak bedzie sie cieszyć z wizyty napewno tylko niechce żeby
                    głośno ją wypytywać co ma a czego nie gdzie sie stara o pomoc a gdzie nie czy
                    wy tego nie możecie zrozumieć że chodzi jedynie o dyskrecjie
                    i prosze mnie nie podejrzewać o coś czego nie zrobiłam
                • zonkakrzysia1 Re: do wszystkich którzy mają podejrzenia 06.07.06, 13:16
                  pieniadze wypłciłam wcześniej zanim powstał ten nieszczesny debet leżą w jednej
                  z paczek pisałam co mam zrobić z pieniążkami jeszcze nie zrobiłam zakupów czy
                  też nie przekazałam jej tej kwoty bo pomyślałmam że zaczekam do rozwiązania
                  jeżeli osoby które wpłaciły wyrażż cheć odzyskania kasy prześle ją pod wskazany
                  adres lub podane konto jeżeli mam coś kupić przedstawie paragon moge nawet
                  przesłać do domu danej osoby bo niemam skanera i prosze mnie nie osądzać za coś
                  czego nie zrobiłam
    • pablisia Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 06.07.06, 10:05
      Chciałam napisać to dużo wcześniej, ale zostałabym pewnie oskarżona o to, że
      robię nagonkę na dziewczynę, a czytałam wątki z jakim zaangażowaniem organizuje
      pomoc dla bliźniaków, postanowiłam więc odpuścić, ale teraz to napiszę. Ewa
      pisałam w wątku, że potrzebuje 220 zł na spłatę debetu żeby mogła wziąc nowy, a
      kiedy jej napisałam żeby lepiej pożyczyła parę złotych na bieżące potrzeby, bo
      mniejszą kwotę uda się pożyczyć szybciej, to napisała, że nie chce się
      zapożyczać, bo jak odda to znów jej nie starczy do kolejnej wypłaty. Wyszło więc
      chyba na to, że te 220 zł chciała dostać.

      A wracając do sprawy bliźniaków, to coś tu chyba zaczyna brzydko pachnieć. Czy
      ktoś poza Ewą zainteresował się Panią Jolą. Bo po poście żeby jej masowo nie
      odwiedzać i broń Boże nie wspominać o pomocy dla niej, to ja zaczynam wątpić, że
      ta kobieta otrzyma w ogóle jakąkolwiek pomoc. Jeśli w ogóle taka osoba istnieje.
      Została sporządzona lista rzeczy potrzebnych pani Joli, bardzo przekraczająca
      potrzeby niemowlaków. Sporo osób pomogło, przekazując nie tylko rzeczy używane,
      ale kupując przedmioty nowe i zaczynam się trochę niepokoić. Może nie powinnam
      zabierać głosu, bo w tej sprawie akurat nie pomogłam w ogóle, ale zauważcie, że
      w postach żonkikrzysia jest sporo nieścisłości. Pisze na przyklad, żeby dzwonić
      na komorkę, bo już się dzisiaj nie pojawi, a później co piętnaście minut
      odpisuje na swoje posty.
      Ewo, jeśli moje podejrzenia są niesłuszne, to oczywiście Cię przeproszę
      publicznie na tym forum, ale sama przyznaj, że na pytanie o stan bliźniaków, nie
      ma odpowiedzi do dzisiaj, a jesteś chyba naprawdę jedyną osobą, która wie o nich
      cokolwiek.
      • malgog może znajdzie się ktoś z Siedlec ? 06.07.06, 10:13
        ja również mam sporo uwag
        ale przemilczę je...

        ale uważam, że dobrym rozwiązaniem w przedmiotowej sprawie byłoby znalezienie
        osoby z Siedlec, która potwierdzi fakty opisywane przez Ewę
        przecież sama autorka wątku stwierdza, że można iśc do szpitala, odwiedzić p.
        Jolę
        więc.....

        czy jest na forum ktoś z Siedlec, to przecież spore miasto i z pewnością ktoś
        nas czyta
        • anetakor może jeszcze trochę sobie wyjaśnijmy 06.07.06, 11:40
          piszesz Ewo, żeby nie wspominać Joli, że w sprawie pomocy (jeśli dojdzie do
          odwiedzin), ale ja tego nie rozumiem - przecież podobnież był o niej artykuł w
          gazecie - więc już dawno przestała być anonimowa, a o pomoc prosiła nas sama.
          A jak ma się w tej chwili pomoc przez tą regionalną gazetę - nie wierzę, że nie
          było żadnego oddzewu.
          I tutaj mam jeszcze takie pytanie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43886118&a=43939779
          jak matka dzieci nie wie jakie noszą rozmiary, a raczej to zdanie, że ona nigdy
          im ubrań nie kupowała?
          Ten termin porodu, wiek dzieci i w końcu gubienie się w wypowiedziach stawiają
          Cię Ewo niestety w niezbyt przyjemnej atmosferze
          • anetakor i na koniec 06.07.06, 12:11
            Ewa to nie jest nagonka - nawet nie wiesz ile jeszcze mam chce pomóc, ale się
            wstrzymuje, bo jest ta sprawa tak poplątana, że przestały Ci poprostu ufać i
            same nie wiedzą co o tym myśleć - postaw się na naszym miejscu - co byś
            pomyślała???
          • zonkakrzysia1 Re: może jeszcze trochę sobie wyjaśnijmy 06.07.06, 12:58
            napisałm że nie kupowała im butów może powinnam napisać ostatnio nie kupowała
            byłoby dla was bardziej czytelne czy to takie dziwne jak nie miała na to
            pieniedzy i nie wiedziała jaki rozmiar noszą dokładnie na dzień dzisiejszy
            pomoc z gazety jest nastepująca 2 łózeczka troche ubranek z ostatniego tygodnia
            wanienka, jedno łózeczko z materacem ,pani do pomocy przy dzieciach sie jakaś
            zgłosiła podobno położna , i ktoś zabrał chłopców na wakacjie kto nie wiem .
            nie pytałam na dzień dzisiejszy pomoc wygląda nastepująco . w sumie jakieś 3lub
            44 osoby
            w sprawie odwiedzin napisałam jedynie żeby przy wszystkich na sali nie mówić że
            w sprawie pomocy bo niechce żeby wszyscy wiedzieli w szpitalu a w artykule nie
            bbyły zmienione dane jak to zwylke bywa w takich artkułach
            co do pozostałych wątpliwości z twojego postu już wyjaśniałam i za to jedynie
            chciałam przeprosić mam nadzieje że wiecej nie znajdziesz żadnych uwag do
            moich wypowiedzi
      • zonkakrzysia1 pablisia 06.07.06, 12:34
        nie wiem dlaczego snujesz podejrzenia że chciałabym coś dostać bo ja wyraźnie
        napisałam pożyczyć i chodziło jedynie o wyrównanie tej kwoty nie znasz mnie
        natyle dobrze żeby móc mnie oskarżać o cokolwiek.myślałm że jak wpłce całość
        jeden raz to wypłce na drugi dzień reszte i bede miła i na bierzące wydatki i
        na oddanie długów. nie chciałm pożyczać mniejszych kwot bo to by nic nie dało a
        mósiałabym oddac wszystko co bym miała na koncie nie wiem czy mnie rozumiesz
        chyba raczej nie, tylko w dalszym ciągu nie widze w swoim poście zdania gdzie
        byłoby napisane dostać(wyłudzić)wiec nie wiem dlaczego mnie oskarżasz o co
        kolwiek
        czy ty możesz spokojnie przejść obok dzieci potrzebujących które nic nie są
        winne tego ze matka nie może im dać tego co najleprze nie licząc miłości. a jak
        wiadomo miłością dziecka nie ogrzejesz i nie ubierzesz a tym bardziej nie
        nakarmisz. dlatego postanowiłam pomóc w minimalny sposób tym maluchom pisząc
        post o pomoc nie mósiałś pomagać i myśle że zbyteczne są twoje uwagi w stylu
        "wątpie że ta kobieta otrzyma jaką kolwiek pomoc .jeśli wogóle taka osoba
        istnieje"
        jeżeli masz jakie kolwiek wątpliwości zadzwoń do szpitala w siedlcach zapytaj
        sie o jollante Hanne KOWALCZYK bedziesz wtedy wiedziała i dopuki sie nie
        sprawdzi nie masz podstaw i prawa mnie oskarżac o co kolwiek bo takiego prawa
        nikt ci nie dał
        a jeżeli ty mi wytykasz to może ja też ci coś powiem i przeprosze jak usłysze
        przeprosiny od ciebie
        ty chyba nie jesteś matką bo nie masz serca zeby kobiete która jest w szpitalu
        zadreczac rozmowami w stylu czy pani stara sie o pomoc dla dzieci i pytać sie o
        to przy wszystkich na sali obecnych czy ma dochodu tyle i tyle co już kupiła
        dla dzieci co jedzą co dostała a co jeszcze jej potrzeba . nie widziałaś jej
        nie wiesz w jakim jest stanie psychicznym i pewnie też nie wiesz że jeżeli
        zacznie sie denerwować to może stać sie coś złego dzieciom . dlatego napisałm
        żeby być delikatnym i ostrożnym czy ciebie to dziwi? a może sie wstydzi tego że
        facet ją zostawił że nie ma na bieżące wydatki i chyba nie mósi tego opowiadać
        w szpitalu wszystkim dookoła
        co do wyprawki dla dzieci zaóważ że wiekszość zeczy mamy same sie zadeklarowały
        co kupią a co nie co przyślą po swoich pociechachja do niczego nikogo nie
        zmuszałam dałam tylko małą sugestie kto chciał mógł nie pomagać . co do
        korzystania z internetu ,korzystam wtedy jak mi sie podoba mam do tego pełne
        prawo i moge to robić choćby co 15 min niewiedziałm że cibie to drażni,
        mam nadzieje że zaspokoiłam twoją ciekawość chociaż w minimalnym stopniu.

        jeżeli ktoś szarga moje dobre imie i podejrzewa o coś co nie zrobiłam to musze
        sie bronić
        acha żebyś sie czasami nie przyczepiła do błędów śpieszę sie do pracy żeby móc
        wrócić do was za kilka godzin
        acha wracając jeszcze do telefonu do szpitala niewiem które imie jola podała w
        szpitalu posługuje sie obydwoma w domu mówią na nią jola w dokumentach ma dwa
        tylko nie wiem które ma pierwsze i o stan dzieci również możesz sie zapytać
        lekarza
        • monika.janicka Zapytam... 06.07.06, 12:58
          No zapytam ..Biorac pod uwage ze na forum akcja byla dosc rozwinieta to jaki
          odzew byl w Siedlcach?..I sadze ze Twoje oburzzenie jest co najmniej nie
          grzeczne.Tym bardziej ze jest to swego rodzaju"kasanie dloni ktora karmi" No
          ale tak to juz jestem na tym forum..kazdy kto pyta jest atakowany bo fajnie sie
          przyjmuje bierze nawet jesli nie dla siebie ale Jesli juz ma byc ktos
          rozliczany to o wiele gorzej z tym..No i co z finansami nie mozna przelac
          pieniazkow na konto JOKli vel hanki?..
          • zonkakrzysia1 Re: Zapytam... 06.07.06, 13:01
            pewnie można przelać gdyby takowe konto istniało ale zapytam sie jej czy może
            być takie rozwiązanie a co rozliczenia moge sie rozliczyć ze wszystkiego co mam
            za oburzenie przepraszam ale chyba nikt z was nie lubi jak sie go podejrzewa o
            coś co nie zrobił
        • pablisia Re: pablisia 06.07.06, 13:17
          Ewo ja Cię jeszcze o nic nie oskarżyłam. Nie mam zamiaru wytykać ani Tobie ani
          nikomu błędów ortograficznych, bo różne są powody ich robienia i bynajmniej nie
          jest to niedouczenie.
          Po prostu czytając Twoje posty znajduję w nich dużo niejasności i wyłapuję
          błędy. Są to błędy typu "pożyczę", a następny post "nie chcę pożyczać".
          Co do rozmiaru obuwia, rozmiar jest na niemal każdym buciku, więc nie widzę
          problemu, ale tego akurat nie ja się czepiałam.
          Sprawa stanu zdrowia fizycznego i psychicznego Joli. Jestem ostatnią osobą,
          która by ją nękała swoimi odwiedzinami w szpitalu i w domu, gdyż sama cenię
          sobie swoją prywatność i nie lubię gdy mi ktoś przegląda konty i za dużo
          wypytuje, chociaż nie mam nic do ukrycia. Po prostu taki już mam charakter. A
          to, że jest tyle chętnych do pomocy, to raczej powinno panią Jolę uspokajać niż
          denerwować. I myślę, że to nie jest żaden wstyd, jeśli się otrzyma pomoc będąc w
          potrzebie. Na pewno nie wszystkie leżące z nią na sali mamy są dobrze sytuowane
          i mają super wyprawki dla swoich maluchów.
          A co do posiadania dzieci, mam dwójkę, w tym jedno niepełnosprawne i naoglądałam
          się krzywdy dzieci i nie jestem na nią obojętna. Wiele razy byłam w różnego typu
          ośrodkach i szpitalach. Widziałam walkę rodziców o swoje dzieci, niejednokrotnie
          ich bezsilność. Nie pozostaję obojętna wobec takich problemów i pomagam jak
          mogę, ale rzadko finansowo, bo sama mam niewiele.
          Jestem pełna podziwu, że przejęłaś się losem Joli i jej dzieci i praktycznie
          zajmujesz się sama całą zbiórką. Ale uważaj na to co piszesz, nie zabraniam Ci
          siadać do komputera co 15 minut, ale bądź konsekwentna w tym co mówisz, bo jak
          widzisz, nie jestem jedyną osobą, która zaczęła mieć jakieś podejrzenia względem
          Ciebie.
          Oszustw i nagonek słusznych bądź mniej słusznych było na tym forum juz sporo, a
          nie o to chodzi żeby ludziom odebrać chęć do niesienia pomocy, tym bardziej, że
          wciąż jest sporo osób chcących pomagać bezinteresowanie i ja wciąż wierzę, że
          jesteś jedną z nich.
          • zonkakrzysia1 Re: pablisia 06.07.06, 13:23
            myśle że twoją ciekawość uspokoi fakt żebyś sama zadzwoniła do szpitala w
            siedlcach i tam uzyskasz wszelkich informacji a ona poprostu sie tego wstydzi
            bo ludzie są różni i to powinnyście uszanować
          • zonkakrzysia1 Re: pablisia 06.07.06, 13:24
            a co do rozmiaru bucików takiego rozmiaru na tych starych nie było i dlatego
            wyszły te nieścisłości
            • monika.janicka DZiwny i troche bez sensu .. 06.07.06, 15:14
              Jest Ten Twoj nacisk na to by Bron boze nie wspominac przy niej o datowiznach
              i nie poruszac tematu ..jej sytuacji..To traktowanie badz co badz dobrych(no bo
              jak nazwac ofiarodawcow)ludzi , jako pozbawionych taktu ..Sorry ale jesli
              zaczna odwiedzac ja calkowicie obce osoby czy to juz nie bedzie dla niej
              dziwne??..no bo ja bylabym w szoku gdy po porodzie zaczely do mnei przychodzic
              by obcy ludzie..Nie mowiac mi totalnie slowa skad o mnie wiedza ani co i jak..
              No i czy nie przesadzasz z tym okresleniem ze dzieciom moze sie cos stac gdyby
              JOLA vel HAnka sie zdenerowala.. (bo tak pisalas..).No i co oddaliscie obcym
              ludziom dwojke dzieci na "wakacje" A jak to jacys degeneraci?..zboczency..??
              Rozumiem dramat klopoty ale ot tak ...pozwolic na wyjazd z "kims"

              Nawet gdyby sytuacja byla jasna i prosta to Ty swoja nadgorliwoscia ja
              zamotalas.. Sorry ale takiemam uczucia..zrezsta jak wiadac nie tylko ja..
              Sytuacja dotychczas prosta jasna i klarowna..ktos ma klopoty , ktos pomaga wiec
              ma prawo wiedziec co u wspomaganych sie dzieje czy dary dotarly jaksie czuje
              itd...

              Ewa odpusc troszke bo spalisz ta pomoc..
    • ewaaa06 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 06.07.06, 18:10
    • ewaaa06 Re: dziewczyny wiem że to nie tu ale.... 06.07.06, 18:16
      to wszystko jakos dziwnie wyglada..na jakis przekretsad a moze ty tymi rzeczami
      podarowanymi prze e-mamy po prostu handlujesz? znalazlas pretekst by pod szyldem
      tej kobiety i jej sytuacji skorzystac? - a Ona po prostu nic nie wie na ten
      temat, ze ludzie jej pomagaja bo nic do Niej nie trafilo/ nie trafi/ i dlatego
      sugerujesz by odwiedzajac Ja nic na ten temat nie wspominac?

      Mam nadzieje, ze jednak jestes uczciwasmile

      ps. takie mysli sie nasuwaja, gdy czyta sie Twoje wyjasnienia - bardzo zawile.
    • mircea Zasadnicze pytanie: 07.07.06, 08:59
      czy ktoś widział się i rozmmawiał z kocietą, której pomaga zonakrzysia1 i może
      potwierdzić jej sytuację i to, że pomoc do niej dociera?
      Jeśli tak - to pilnie poproszę o kontakt na priv.
      • mircea Re: Zasadnicze pytanie: 07.07.06, 08:59
        KOBIETĄ - rzecz jasna - sorry za literówkę
        • zonkakrzysia1 Re: Zasadnicze pytanie: 07.07.06, 10:56
          jestem po rozmowie z p.bielak z ośrodka pomocy społecznej w siedlcach ma
          przygotować pismo które bedzie stwierdzało że pani hanna kowalczyk jest pod ich
          opieką i jest w trudnej sytuacji i takie pomocy potrzebuje takie pismo
          prawdopodobnie zdobede w poniedziałek nie mam możliwości zeskanowania niestety
          co mam wtedy zrobić
          ewa czy takie potwierdzenie wam wystarczy moje drogie
          (tak a propo tak handluje tymi żeczami dla niemowlaków mam stragan na stadjonie
          ale sie ubawiałam tym postem )
          dla was niesienie pomocy bezinteresownej drugiemu człowiekowi podsuwa odrazu
          czarne sceny typu morderca zboczeniec i handlaż
          ewa
          • tweens Re: Zasadnicze pytanie:Do zonki krzysia 07.07.06, 11:21
            Jeśli tak bardzo jesteś zła na dziewczyny,że mają wątpliwości i tak bezczelnie
            im odpowiadasz to dlaczego nie zorganizujesz pomocy na miejscu?Skoro taka
            wygadana jesteś,co?
            Zamiast się cieszyć,że odzew spory ty jeszcze na nie najeżdżasz.
            Kobieto, może wystarczy,co?

            A skoro ta osoba jest pod opieką opieki społecznej to chyba tez od nich coś
            dostaje,prawda?

            Widać stale masz czegoś mało.
            Ale tak to jest,że jak dają palec to ty chcesz cała rękę.

            Przepraszam,ale musiałam to napisać mimo,że nie jestem w stanie tej osobie pomóc.
            • zonkakrzysia1 Re: Zasadnicze pytanie:Do zonki krzysia 07.07.06, 15:47
              wiesz nie znasz mnie na tyle dobrze aby wniskować takie a nie inne
              przypuszczenia a że jestem wygadana , nie wiem jak ty moja droga bys sie
              zachowała na moim miejscu słysząc posty w stylu ciekawe czy czegoś nie zabrała
              a może jednak coś wźieła może mydło a może jeden podkład może butelke
              dziewczyny to staje sie nie do zniesienia przyjedźcie zobaczcie i bedziecie
              miały jasny obraz tego co ja pisałam
              acha chciałam jeszcze raz podziekować wszystkim którzy nam pomogli zorganizować
              pomoc dla dzieci bo przecież to o nie chodzi i to one są najważniejsze bardzo
              wam dziekuje za wszystko w imieniu tych maluchów i ich mamy ona jest na
              bierząco informowana co dostała proponowałam jej rozwiazanie żeby przygotować
              jej wszystko w domu przed ich przyjazdem ze szpitala ale powiedziała że woli
              sama to zrobic proponowałam jej również żeby przynieść reczniczki dla dzieci
              czy kosmetyki ale powiedziała że woli zostawić je do domu bo w szpitaltu dają
              prosiła mnie jedynie żeby jak dzieci sie urodzą zanieśc jej takie duże podpaski
              dla dzieci przysłała to jedna z mam w tej chwili nie pamiętam która, i pieluchy
              flanelowe od anetykor bedą jako kocyki bo przy tych upałach bedzie im zagoraco
              w rożkach powiedziała że gdyby czegoś potrzebowała wcześniej da mi znać i ja
              jej to zaniose
              przyjedzcie zobaczycie i wasza ciekawosć bedzie zaspokojona
              przepraszam wszystkich których uraźiłam w pewnych sprawach byłam źle
              poinformowana ale sprostowanie napisałam wcześniej
              mam nadzieje że wkońcu ta sprawa bedzie zakończona bo mam już dosyć
              chciałam pomóc dzieciom a wyszło na to ze jestem złodziejką i że chce reke
              zamiast palca
          • malgog Re: Zasadnicze pytanie: 07.07.06, 11:30
            Ewo
            z lektury postów wywnioskowałam, że wątpliwości forumowych "pomagaczek" w tym
            także moje wynikają nie z faktu istnienia Joli Kowalczyk z Siedlec i Jej
            trudnej sytuacji rodzinnej i materialnej (co potwierdzi pismo z MOPSu)
            ale z faktu czy pomoc, która jest kierowana dla Joli na Twój adres w całości do
            Niej trafi
            a okolicznością budzącą najwięcej emocji jest Twoja prośbą o unikanie tematu
            pomocy w rozmowie (?!) z Jolą

            dziewczyna jest znana w Siedlcach z artykułu w gazecie i wie, że na jakąś pomoc
            od siedlczan może liczyć a forumowym mamom nie wolno się ujawnić ????

            wybacz dla mnie to absolutnie niezrozumiałe

            a ciekawe jak nagle wytłumaczyłabyś Joli , kiedy wróci do domu z maluchami
            prezenty w postaci łóżeczek, wanienki, wyprawki dla maluchów ?
            bo, że to od obcych przecież ludzi - niewolno powiedzieć

            ja nie rozumiem, albo dzisiaj jest zbyt gorąco
            • zonkakrzysia1 Re: Zasadnicze pytanie: 07.07.06, 15:24
              po pierwsze chodzi o to że żeby nietyle co unikać rozmowy na temat pomoc w
              rozmowie z jolą ale nie mówić tego głośno przy wszystkich na sali zgromadzonych
              bo przecież mozna wyjsć na poczekalnie lub korytaż i ten o to temat prubuje wam
              moje drogie od początku wytłumaczyć ona sie wstydzi tego ze nie ma za co dzieci
              nakarmić i kupić im np butów . oczywiście że bedzie jej miło jezeli którąś z
              was zobaczy na własne oczy bo mówiłam jej i o dagmarze anecie o tym co
              zrobiły . prosiłam jedynie żeby osoba która ją odwiedzi była spokojna w
              rozmowie z jolą i ja zbytnie nie meczyła ona cały czas żyje w zdenerwowaniu
              lekarze już raz odwoływali poród bo bule ustały .ONA WIE CO NA NIĄ CZEKA ja
              niczego nie ukrywam i ponawiam swoją propozycjie odwiedzin u joli w szpitalu i
              oczywiście u mnie w domu niech osoba ta sprawdzi czy NICZEGO NIE ZAGARNEŁAM DLA
              SIEBIE a liste otrzymanych żeczy moge napisać sama żeby osoba odwiedzajaca
              wiedziała o co pytać .
              po drugie co do mojej bezczelności to fakt może nie powinam tak zareagować ale
              dla mnie pozostaje niezrozumiały fakt że cheć pomocy oznacza odrazu kradzież a
              nie dobra wole
              powtażam ze w artykule była zmieniona tozsamość joli a jola wie o waszym
              istnieniu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka