Nie wiem za bardzo jak zacząć, glupio mi trochę bo nigdy nie musialam nikogo
o nic prosić, ale moja obecna sytuacja mnie przerosła. 2 miesiące temu
urodzilam śliczną i zdrową córeczkę - Natalkę(4kg

. Było to dwa tygodnie po
moich 18 urodzinach. Mój ojciec niestety nie zaakceptował nieślubnej wnuczki,
pomimo iż z tatą Natalki jestem już 3 lata i planujemy być nadal razem. Nie
popatrzył nawet na dziecko i zapytal kiedy się wyprowadzam (w końcu jestem
pełnoletnia i on nie ma obowiązku utrzymywania mnie). Na szczęscie mój
chłopak pracuje więc wynajęliśmy sobie mieszkanko. Jest to jednak praca na
czarno,niezbyt dobrze i nieregularnie opłacana, a ja nie mam szans
znalezienia pracy. Póki co chcialabym skończyć szkołę (matura dopiero za rok:-
() Łóżeczko, wanienkę itp. kupiliśmy za pożyczone pieniądze, ale nadal nie
oddaliśmy, nie możemy więcej pożyczać... Mialam trochę ubranek z różnych
źródeł, ale niestety większość z nich była na moją kluskę za mała już po
tygodniu, z kolejnych systematycznie wyrasta (teraz, po 2 miesiącach ma już
7,5 kilo), a źródla się wyczerpały
Nam ledwo starcza na życie, ale podstawy mamy i żyje się nam mimo wszystko
szczęśliwie. Natalka jest wspaniała i kochamy ją szalenie.
Wiem że na pewno czytacie ten post podejrzliwie po tym co ostatnio działo się
na forum, ale nie wiem jak mogłabym Wam pokazać, że nie jestem oszustką?
Chciałam bardzo prosić o pożyczenie mi jakichś ubranek. Mogę jedynie obiecać
że oddam, wiem że to trudno tak komuś zaufać...
Ostatnio często spotykam się z różnymi opiniami, że jestem taka czy taka, że
powinnam zrobić to czy tamto. Ale, zrozumcie, życie różnie się układa, a ja
naprawdę nie chcę oddawać dziecka do adopcji (jak zasugerowały moje
przyjaciółki). Na pewno nie jedna młoda mama dobrze wychowała swoje
Maleństwo, pomimo miliona kłopotów, nie tylko finansowych.
Kosmetyki dostaję od jednej koleżanki która ma w tej kwestii znajomości,
tylko te ubranka... Bardzo byłabym wdzięczna za pożyczenie czegoś.
Z góry dziękuję, pozdrawiam wszystkie forumowiczki,
mama natalki+natalka
ps. z chęcią oddam ubranka z których wyrosła natalka. nie są oryginalne, ale
w dosc dobrym stanie. a rodzenstwa poki co nie planujemy