Dodaj do ulubionych

przewrażliwiona

23.07.06, 10:11
Witajcie.
Tesciowa=problem- aa moze ja jestem przewrazliwiona
Do niedawna my slałam, ze moja przyszła teściowa mnie lubi, az tu nagle
dowiaduję się przypadkiem (nie wazne od kogo, ze tesciowa jest bardzo
niezadowolona z tego, jak i gdzie planujemy przyjecie, jak bede ubrana itp.
ale generalnie nic nie mówi - a dla mnie jest miła jak nie wiem co)
ale nie w tym problem
w weekend miała urodziny, więc z narzeczonym , któremu przypomniało sie o tym
włascnie w czoraj, kupiliśmy kwiatki. Niby wszytko ok ale teściowa nie wzieła
tych kwoiatów do domu (za to wzięła winko, które nie było prezentem
urodzinowym ale po prostu przywiozłam tje cony się napić czegoś innego
aniżeli browarkasmile) tylko kazała nam je dac kuzynce mojego narzeczonego,
która miała do nas wpaść i akurat miała tego dnia imieniny.
Mnie to strasznie zabolało i zrobiło mi się przykro, a narzeczony (i moja
mama tez- bo jej o tym opowiedziałam) stwierdzili ze jestem przewrażliwiona i
nie potrzebnie robię igły widły.
Może faktycznie jestes przewrażliwiona..
Obserwuj wątek
    • pantarejka Re: przewrażliwiona 23.07.06, 10:28
      Moim zdaniem, jesteś przewrażliwiona. Co prawda teściowa nie była tutaj zbyt
      taktowna, ale być może po prostu nie pomyślała, że może Cię swoim postępowaniem
      w jakiś sposób zranić. Kwiaty i prezent dałaś, więc wszystko jest ok. A co
      obdarowany robi z otrzymanymi rzeczami, to już jego sprawa.
    • boulinka82 Re: przewrażliwiona 23.07.06, 10:30
      Nie przejmuj sie one - tesciowe tak mają wink))
    • nikusia1986 Re: przewrażliwiona 23.07.06, 11:34
      Głowa do góry big_grin ty i tak masz light smile uwierz mi. moja teściowa też sie
      czepia, że po co takie duże wesele (ale gości nasprawszała), dlaczego suknia
      nie jest biała??Przecież P. nie będzie mógł wtedy kupić sobie ciemnego granatu
      w garniturze i wrzosowej koszuli (???), a najlepsze to było to jak powiedziałą
      mojej mamie, że P. ładnie się WPAKOWAŁ!!! I to dopiero jest czad uncertain też
      myślałam, że mnie lubi, ale pozory lubią mylić sad Ale szczerze mam to gdzieś smile
      nie będę żyć z nią tylko z jej synem, co (chyba!!!) bardzo jej nie pasuje uncertain
      już jedno narzeczeństwo mu zniszczyła (byli ze sobą bardzo długo), ale miałą
      pacha bo trafiła na mnie smile
      Im bliżej ślubu tym ona ma więkasze ALE...
      A najlepsze było jak jej siostra przyjechała ze swoją córką w odwiedziny hehe
      było to parę dni po tym jak powiedziała mojej mamie, że się nieźle wpakował.
      Poszłam tam wtedy po raz pierwsdzy od tego zdarzenia, no i żeby zrobić wrażenie
      na "cioci" to zaczęłam pomagać P., a ona siedziała dupą w fotelu i nawet ręką
      nie machła. No i co mnie najbardziej rozbawiło jak stwierdziłą, żebym się
      uczyła jak się gości przyjmuje. Czyżbym miałą uczyć się z jej przykładu?? Chyba
      raczej nie zabardzo, bo gdybym się zachowywała tak jak ona, czyli zrób, podaj,
      pozamiataj, oczywiście siedząc w fotelu, to zapewne nikt by mniue nie
      odwiedział uncertain
      Aha no i jeszcze jedno, jak stwierdziła, że jestem okropną furiatka : nie wiem
      co chciałą przez to powiedzieć, ale mam to gdzieś big_grin

      Jeszcze tylko 48 dni i uwolnię się od tej czarownic smile

      Głowa do góry zobaczysz wszystko się ułoży tak jak powinno kiss*
      • faustyna80 w obronie tesciowych :D 23.07.06, 12:35
        A ja mojej przyszlej tesciowej nie zamienilabym na zadna inna...jej po prostu
        nie da sie nie lubicbig_grin Zabiera mnie na pokazy mody, przywozi upominki z urlopu,
        powtarza, jaki jej syn jest ze mna szczesliwy, i jak bardzo jest mi za to
        wdzieczna (cala przyjemnosc po mojej stroniebig_grin)...odziedziczylam po niej z 30
        par firmowych wloskich butow, i trzy abonamenty do filharmonii...Mila jest za
        dowje, bo tesc za to (idealnie przeciez nie moze byc)pozostawia wiele do
        zyczenia...
        Oto przyklad: Wczoraj przy kolacji z zaprzyjazniona para (cala czworka po 60.)
        i my dwoje pod trzydziestke (po wyciagnieciu sredniejsmile a moj przyszly tesciu:
        WSZYSTKIE BABY MIEDZY 15 A 35 ROKIEM ZYCIA TO GLUPIE KOZY!!! Na co ja prawie
        sie nie zaksztusilam, wbijam w niego zdumiony wzrok...a on na to:
        A TA ZNOW WSZYSTKO DO SIEBIE BIERZE...
        big_grin
        • minerwamcg Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 12:50
          Trzeba było odpowiedzieć coś równie miłego, np. wszyscy faceci po
          pięćdziesiątce to chutliwe capy smile)))
        • szara82 Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 12:52
          Hihi, dobrze Faustyny teściówka mówi - nie można brać wszystkiego do siebie. Z tym "niezłym wpakowaniem" to może był żart? Z daniem kwiatów kuzynce - takie wyjście z sytuacji, bo o jej imieninach zapomnieliście? Nie przypisjmy innym ludziom (nawet teściowymwink) tylko złych intencji.
          • miaau Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 13:40
            moim zdaniem to tesciowa zachowala sie jak najbardziej w porzadku, w koncu nie
            dosc ze o jej urodzinach nie pamietalisycie to o imieninach innej osoby z
            rodziny tez ona musiala pomyslec..
            swoja droga, to jestescie na tyle krotko ze soba, ze nie znasz daty urodzin i
            imienin rodziny Twojego narzeczonego?? przykre - ale wasze zachowanie..
            • boulinka82 Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 13:52
              Nie wydaje mi sie zeby byl obowiązek pamietania i skladania zyczen calej
              rodzinie narzeczonego z okazji urodzin czy imienin - pomijajac fakt ze
              niektorzy po prostu takich swiat nie obchodzą!!!
              • miaau Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 14:09
                tak?? a fajnie bys sie czula jakby Twoj syn i przyszla synowa zapomnieli o
                Twoich urodzinach? bo ja srednio..
                • wodnik_szuwarek6 Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 20:06
                  Geneneralnie u mojego narzeczonego jest zasada: W naszej rodzinie urodzin nie
                  obchodzimy! a przynajmniej tak na poczatku mojej z nim znajomosci usłyszałam od
                  jego mamy... ale cóż takie zycie....
                  Tym samym chciałabym już zakonczyć ten wątek.
                  Pozdrawiam Forumowiczki

                  Samych sukcesów w kontaktach trowarzyskich z teściowymi życze
                  Wodnik....
              • miaau Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 14:10
                pozatym piszac rodzina mialam na mysli: przszly szwagier, szwahierka, etsciowa,
                rodzina z ktora naprawde sie kontakt ma a skoro kuzynka miala do nich przyjsc
                tzn ze kontakt urzymuja..
            • wodnik_szuwarek6 Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 20:01
              Po pierwsze do wszystkich dziewczyn : dziekuje za zrozumienie.
              Do przedmówczyni

              "moim zdaniem to tesciowa zachowala sie jak najbardziej w porzadku, w koncu nie
              > dosc ze o jej urodzinach nie pamietalisycie to o imieninach innej osoby z
              > rodziny tez ona musiala pomyslec.."

              zanim zaatakujesz kogoś tylko po to by cos powiedziec przeczytaj wypoweidz uważnie

              a tak ogólnie to ani tobie ani nikomu innemu nie życzę aby ktoś oddał ot tak
              poprostu prezent który wlaśnie dostał (nawet jesli sa to tylko kwiaty), a już
              napewno nie w taki sposób
              (a kuzynka miała przygotowany swój prezent od nas)

              Pozdrawiam.
              • mia1986 Re: w obronie tesciowych :D 23.07.06, 22:20
                nie przejmuj się teściowe takie sa i nic na to nie poradziasz, jak nia ie
                mieszkasz to chodx do niej jak najrzadziej, bądź mila i uczynna, tzn zmywaj
                naczynia lu wkłaj do zmywarki po kolacji czy obiedzie, zapyatj sie czy coś nie
                pomóc, ale za często tam nie przebywaj, raz w tygodniu wystarczy , ja tak robie
                i mam spokój. Na począku tez nie miałam wesoło, patrzy na ciebie krzywo, bo coś
                źle zrobiłaś, nie tak jak by chciała to norma, ale teraz jest looz
                • wodnik_szuwarek6 Re: w obronie tesciowych :D 24.07.06, 09:37
                  wielkie dzięki za dobra poradę; unikam wizyt u niej jak ognia, z czego chyba
                  najbardziej niezadowolony jest moj przyszły teść, bo on dla odmiany chyba mnie
                  lubi smile
                  Pozdrawiam
                  pa
    • aniolki21 Re: przewrażliwiona 24.07.06, 12:14
      moim zdaniem mialas racje
      mi tez byloby przykro
      uwazam ze prezentow nie powinno sie oddawac, niewazne czy to sa kwiatki czy cos
      co nam sie nie podoba
      moim zdaniem prawie wszystkie tesciowe takie sa
      z moja niby wszystko ok, objadki, kawki i te sprawy ale mi wydaje sie ze przez
      nia jeszcze bede cierpiec i ze ona mnie nie lubi. Moze poprostu jestem
      przewrazliwiona ale jej jakos tak zle z oczu patrzy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka