Co w butelce Młodych? Spory problem...

04.04.07, 08:54
Mam pytanie odnośnie toastów. Ja osobiście jestem osobą wogóle nie pijącą i
jeden kieliszek wódki rozłożył by mnie na dobre. Mój N rozkłada się po 2
kieliszkach. Czy któreś z Was praktykowały lub będą praktykować wodę w
butelce po wódce na swoim stoliku? A co jeśli przy podejściu do stolika gości
Oni naleją wódki zeby się z nami napic?
    • huczne-wesele Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:00
      po prostu należy grzecznie odmówić i powiedzieć jak działa na was alkohol i aby
      nie zrobiło się mu przykro nalać sobie do kieliszka napój ważne,że go nie
      zlekceważycie.
      adriana kowalska
      www.hucznewesele.pl
    • kotabma Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:01
      My w naszej butelce bedziemy mieli wode. pewnie jakos specjalnie trzeba bedzie
      ja oznaczyc, zeby sie nie pomylila z tymi wlasciwymi butelkami wink
      u mojego kuzyna tak bylo i zdalo to egzamin.
      a jak goscie beda chcieli zebyscie sie z nimi napili przy stoliku to i tak
      musicie isc po wlasne kieliszki, w ktorych bedzie juz czekala woda, bo ktos o
      to bedzie dbal (np swiadek)
      • kasiaaaa24 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:05
        Najgorsze jest to ze ojciec mojego N uważa ze "każdy chłop ma pić wódke" i nie
        chciałabym się denerwować ze bedzie mu nalewał, a wtedy to nie wiem czy wypada
        odmówic, bo bedzie wypominał przy każdym spotkaniu, a ja wiem, ze żadne z nas
        nie może sobie pozwolić na picie i tym samym zepsucie sobie wesela.
      • szczesliwaanka77 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:02
        Witam my z mężem jesteśmy już po tego typy uroczystościach smile
        Mój mąż nie pije żadnego alkoholu więc nie cudowaliśmy z wodą w butelkchsmile
        zresztą goście i rodzina o tym wiedzą więc nikt go nie namawiał na wypicie "za
        zdrowie" do toastów używał normalnego soku i było ok smile
    • lubna Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:06
      Ależ to zupełnie zwyczajne smile Tylko a jedym weselu spotkałam się z tym,
      że młodzi faktycznie urżnęli się wódką, pozostali sączyli wodę i nie
      było to żadną tajemnicą smile
      • madnessa Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:07
        dokładnie tak jak napisała Lubna.
        My także będziemy mięli wodę w butelce od wódki...
        • dagps Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:12
          u nas nie ma wodki, ale i wina nie bedziemy oczywiscie pili. to dla gosci w
          mojej rodzinie jest jasne jak slonce, ze mlodzi pija tylko jeden toast.
    • sisigma Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:17
      A to Polska właśnie. NIKT nie musi pić wódki. Nie trzeba się z tego wcale nikomu
      tłumaczyć. Każdy argument na NIE wywołuje 10 na TAK. Po prostu DZIĘKUJĘ,
      poprosze sok. I koniec! Zeby wujo nie poczuł się zlekceważony trzeba z nim
      chwilkę posiedzieć, pożartować ale nie pozwalać sobie nalewać.
      Dla mnie to jest właśnie męskie, że mężczyzna potrafi odmówić wypicia wódki,
      nawet jeśli całe wesele z teściem na czele uważa, "że mężczyzna pić musi".
      Mężczyzna to osoba, która sama wie co słuszne i robi to, niezaleznie od poglądów
      całej rodziny i wioski.
      DZiewczyny na tym forum z pazurkami walczą o niezależność od teśców ale kiliszka
      wódki nie umieją odmówić.
      • marta.pio Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:50
        świetnie powiedziane sisigmasmile
        moim zdaniem nie ma co szopek robić z zamienianiem butelek, dolewaniem wody etc.
        Jesteście dorośli, macie swoje zdanie. Nie chcecie pić - nie pijecie. A każdy
        normalny rodzic i gość chyba rozumie, że na własnym weselu po prostu wypada być
        trzeźwym i stanąć na wysokości a nie zasnąć z gębą w sałatce tuż po podaniu
        pierwszego dania...
        • marta.pio Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:51
          stanąć na wysokości zadania miało być...
      • talula19 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:53
        My też nie pijemy alkoholu, więc niech sobie ta wódka stoi i tak jej nie bedziemy mieć w kieliszkach, pewnie bedziemy używać kieliszkow do szampana lub wina z sokiem w środku, jedyny problem, to jak uniknąć toastu powitalnego? a raczej picia alkoholu wtedy? macie jakieś pomysły? Bo to chyba jest tak, że państwo młodzi są witani już przygotowanym w kieliszkach szampanem, obawiam się trochę, że nawet jeśli powiemy obsłudze, że w naszych kieliszkach ma być sok, to nie mam pewności, że tak będzie. Jak się wtedy zachować? Dodam, że żaden alkohol nie wchodzi w grę.
        • marta.pio Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:57
          może sok jabłkowy z wodą gazowaną - będzie wyglądał jak szampansmile
          to Wasz dzień i od Was zależy jak będzie wyglądał. Jeżeli powiecie obsłudze, że
          ma być tak a nie inaczej to MUSI tak być i już.
          • nionczka Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:04
            Albo Sprite?
        • marta.pio Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:58
          w końcu za to im płacicie i to ich obowiązek aby dostosowali się do Waszych
          życzeń. Zażądaj aby kategorycznie nie podawać Wam alkoholu i tyle. Samowolka w
          tej kwestii jest niewskazana.
        • nionczka Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 09:58
          Zawsze mozna wzniesc toast i nie wypic. Chodzi o gest a nie o procenty. Moj
          narzeczony nie pije zadnego alkoholu ja tylko wino i likiery ale toasty wznosimy
          owszem.
          • talula19 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:16
            No tak, istotą toastu są życzenia a nie samo picie alkoholu, dzięki za radywink
        • madnessa Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:29
          A może szampan bezalkoholowy na toast.
          My tak planujemy zrobić, ponieważ prawie nikt u nas nie lubi szampana (wina
          musującego). A te bezalkoholowe mają różne fajne kolory - my wybierzemy czerwony
          i kieliszki będą ustawione w kształcie serca + czerwony szampan w nich.
          • talula19 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 06.04.07, 09:37
            świetny pomysł, dziękiwink
    • bystra_26 żaden problem - zachowujcie się jak dorosli 04.04.07, 09:50
      Bierzecie slub, co zakłada pewną dojrzałość i branie swego życia w swoje ręce
      oraz asertwne bronienie siebie w przypadkach ingerowania w nie osób trzeciehc,
      ZWŁASZCZA RODZICÓW.

      Nie chcecie pić i KONIEC. Przychodzą goście, to wy bez skrępowania z dzbanka z
      wodą z cytryna nalewacie sobie do kielszków na wino WODĘ, stukacie się z
      kielszkiem delikwenta i po sprawie. Jak delikwent robi problemy, próbuje sie
      obrazać, to JEGO PROBLEM. Wy obstajecie przy swoim, bo to tradycja jest dla
      ludzi, a nie ludzie dla tradycji.
    • monalisa.pl w butelce woda dla nas oczywiscie napijemy sie po 04.04.07, 10:08
      kieliszku na własnym wesleu nie widze przeszkód ale pozniejsze toasty juz
      wypijemy albo winko albo wode. i raczej nas nie beda ludzie namawiac do wypicia
      z nimi bo kazdy rozumie ze mlodzi na weselu nie piją...przyjamniej nasi znajomi
      i rodzina ta rozumieją wiec nie sadze zeby nas namawiano specjalnie i
      mowino: "no co ty stary ze mna sie nie napijesz " etc.
      jakos ten temat wódki nas nie martwi
      po wesleu bedzie pewnie nie jeden grill (poprawiny)ze znajomymi wiec sie
      zdazymy napic wink
      • kasiaaaa24 Już mi lepiej :) 04.04.07, 10:19
        To mnie podniosłyście na duchu ze jest ogólnie przyjęte podmienianie wódki na
        wode smile I świetny patent jak zamienić szampana na wejsciu. Dziękuję smile
    • inkageo Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:19
      Też się trochę obawiam alkoholu.. Wystarczy, że narzeczony wypije 3 kieliszki i
      już mnie denerwuje.. Mamy umowę, że alkoholu na własnym weselu nie pijemy,
      tylko symbolicznie. Ale boję się, że to będzie bardzo trudne.. Koledzy ze
      studiów nie przepuszczą mojemu M.. A ja nie chcę chodzić za nim jak żandarm i
      liczyć wypite kolejki.. Ajajaj.. Już widzę czarny scenariusz..sprzeczamy się na
      własnym weseluwink
      • kasiaaaa24 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:26
        Nie tylko Ty masz taką wizję smile
        • inkageo Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:32
          Na studiach w akademiku picie stanowiło dla nich główną rozrywkę, więc trudno
          mi sobie wyobrazić, że siedzą, konwersują i popijają wodę mineralnąwink Wizja
          stania i pilnowania też mi się nie podobawink A jak już wmuszą w niego z 6
          kieliszków to zupełnie wymknie się spod mojej "kontroli"wink A ja też pewnie
          wypiję trochę wina, nie należę do abstynentów, a po tych kilku kieliszkach
          najmniejszy drobiazg urasta u mnie do rangi dramatu i katastrofa z rękoczynami
          i szlochami gotowawinkwinkwink
    • veevaa Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:28
      My pilismy wino i zaden z gosci nie robil problemowwink toasty wzosilismy winem,
      do stolikow podchodzilismy z kieliszkami z winem...
    • agnrek Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:35
      To nie jest żaden problem - my rozwiązaliśmy to inaczej. Nie lubimy piętnastu
      toastów co 5 minut, bo ani nam ani gościom nie chciałoby się co chwila wstawać,
      śpiewać "sto lat", więc poprosiliśmy zespół, żeby był jeden czy dwa toasty w
      trakcie całego wesela. Ja wypiłam chyba 2 kieliszki wódki, nie więcej, bo przy
      toaście piłam po łyczku.
      • marta.pio Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 10:39
        i to jest dobry pomysł - jak się ustali z orkiestrą rzadkie toasty to może nikt
        się nie będzie z tym wyrywałsmile
        • dagps Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 11:24
          oj, moga sie wyrywac, moga, ale tu znow od nas obojga zalezy czy sie
          usmiechniemy i wychylimy szklaneczke soku, czy sie zesloscimy a pan mlody nam
          padnie pod stol
    • ginny22 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 11:27
      Też cię pocieszę, że woda w butelce po wódce u państwa młodych to norma. Nawet
      kiedy młodzi witani są chlebem, solą i kieliszkiem (idiotyczny zwyczaj swoją
      drogą, jaki ma sens takie witanie młodych przez rodziców na progu sali
      weselnej???), to w kieliszkach bywa woda. I nikt się nie dziwi ani nie narzuca -
      chyba że jest chamem, no ale chamów na własne wesele nie zapraszamy smile
      • kasiaaaa24 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:02
        Zdecydowanie musi to wszystko przeczytać mój N smile Swoja drogą nie rozumiem jak
        można popsuć sobie ten jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy dzień upijając się. A
        najbardziej denewrwuje mnie tłumaczenie, ze bratu, ojcu czy świadkowi nie można
        odmówić. Wrrrr...
      • aska90 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:22
        W jedym kileiszku owszem jest woda, i powinna, a w drugim wódka, i tez powinna.

        Idiotyczny? Chyba tylko dla nieznającego zwyczajów.
        • ginny22 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:25
          1. Znam wesela, na których w obu była woda, bo młodzi nie chcieli nadużywać
          alkoholu.
          2. To mi powiedz, jak ma sens witanie tak młodych na sali weselnej? Nie w domu,
          gdzie mają zacząć nowe życie? Wtedy ten symbol miał sens, owszem, podobnie jak
          przenoszenie panny młodej przez próg.
          • aska90 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:29
            A jaki sens ma błogosławieństwo od rodziców, jaki sens ma biała suknia, jesli
            panna nie jest dziewicą, jaki sens mają oczepiny, jaki sens ma prowadzenie
            młodej do ołtarza przez ojca, jaki sens ma wesele, jaki sens mają jekiekolwiek
            zwyczaje, łacznie z siadaniem do stołu wigilijnego?
            • ginny22 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:51
              To nie jest odpowiedź na moje pytanie, tylko sofizmat. Uważam, że młodych wita
              się chlebem i solą w miejscu zamieszkania, raczej nie zamieszkaja na sali
              weselenej. I tyle.
              A prowadzenie młodej do ołtarza przez ojca sensu nie ma żadnego i jest dośc
              obce naszej kulturze.
              • aska90 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 12:58
                To źle uważasz. Witanie chlebem i solą wyraża gościnność gospodarzy, którymi na
                weselu są rownież rodzice (mimo że często padają słowa, aby chleba i soli
                młodym nigdy nie zabrakło) i z miejscem zamieszkania ma niewiele wspolnego.
                • k.mat Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 05.04.07, 00:10
                  chlebem i solą wita się w ramach gościnności np na lotnisku (a tam nikt nie
                  zamieszkuje) smile
              • magdusia47 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 21:49
                A prowadzenie młodej do ołtarza przez ojca sensu nie ma żadnego i jest dość
                > obce naszej kulturze.
                i tu się mylisz. To bardzo stary zwyczaj, dawniej obecny również w Polsce.
                Później zapomniany, a teraz powrócił wraz z amerykanizacją kultury.

                • ginny22 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 04.04.07, 21:58
                  Jak juz wiele osób wiele razy pisało na tym forum: w dawnej Polsce tradycyjny
                  był orszak ślubny (panna młoda z ojcem, pan młody z matką, pozostała para
                  rodziców, świadkowie), a nie prowadzenie panny młodej przez ojca do ołtarza.
      • talula19 Re: Co w butelce Młodych? Spory problem... 05.04.07, 08:38
        Ginny, powinno być tak jak piszesz, ale byłam raz na weselu, gdzie mimo wcześniejszych próśb młodych, powitano ich wódką a nie wodą, sprawa była tym gorsza, że panna młoda była w ciąży, ale niewiele osób o tym wiedziało; wiem, że młodzi prosili mamy, by tego dopilnowały i nie wiem dlaczego tak się nie stało, tak sobie myślę, że mamie młodej głupio było się tłumaczyć, że młoda nie pije, bo jest w ciąży...jakby tylko ciąża była przyczyną abstynencji..
    • kamelia04.08.2007 młodzi udają, że pija wódkę, goście udają, że 05.04.07, 09:37
      w to wierzą.
      Byłam na jednym weselu, panna młoda była w ciąży, a kapela co jakiś
      czas "państwo młodzi pija za zdrowie gości", państwo młodzi pili wodę za
      zdrowie gości. Wszyscy do siebie mrugali okiem, młodzi do gości, goście do
      młodych.
      Jak nie chcecie pic wódki to nie pijcie, nie jesteście dziećmi, chyba umiecie
      odmówić grzecznie tym bardziej nachalnym osobnikom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja