justynaa87 05.08.07, 11:05 Mam prośbę do par które miały zaręczyny w "starym" stylu prosze opiszcie mi jak one wyglądały. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
memphis90 Re: Zaręczyny 05.08.07, 19:06 Hmm, pewnie z kwiatami, padaniem na kolana przed wybranką, kwiatami dla przyszłej teściowej i pytaniem przyszłego teścia o pozwolenie Ja mogę służyć doswiadczeniem w kwestii padania na kolana, ale pozostałe...Hmm. U mnie było tak, ze zareczyliśmy się tylko we dwoje, po czym ogłosilismy nowinę podczas imprezy rodzinnej, wtedy też były kwiatki dla mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
morrighan80 Re: Zaręczyny 07.08.07, 12:16 Aha. No to moj mnie wywiozl po pasterce w zeszlym roku na najwyzszy punkt miasta (kompletna dzicz - prawie granice miejskie), zeby sobie popatrzec jak co roku na swiatelka w dole (w kazdym razie tak myslalam). Sniegu co prawda nie bylo, ale zimno i wiatr ze dygotalam jak osika. Postawil mnie w miejscu widokowym, zabronil sie ogladac i poszedl do samochodu. Stoje i wrzeszcze z pytaniem czy ma polar czy koc ale uslyszalam szelest foliowy, odwracam sie i patrze jak chlop wyciaga z bagaznika bukiet roz. Kilka mysli typu 'imieniny, urodziny, o czym zapomnialam?' przelecialo mi przez glowe zanim TA WLASCIWA dotarla. Ta, ze ja, wolny ptak chyba zaraz bede zlapana na jakies lasso i gudbaj wolnosci. Spodziewalam sie co prawda ze takie cos MOZE sie zdarzyc w tym roku (chlop siedzial w USA od sierpnia), ale raczej na Sylwestra niz TERAZ. No i stad przerazenie w oczach i glupi wyraz twarzy 'heee?'. Na pytanie "czy zostaniesz moja zona" zdolalam wykrztusic jedynie mhmm co zostalo wziete zgode (przytulilam sie wiec chyba prawidlowo) i co jest mi wypominane do dzis dnia (paskudnik). Pierscionka mi nawet nie pokazal, powiedzial ze jak sie rodzice zgodza to dostane (i tak bylam w szoku wiec pewnie bym zgubila po drodze). Propozycja byla nie do odrzucenia, bo samochod jego, komunikacja miejska o 1-2 w nocy juz nie kursuje (w Swieta zwlaszcza) i jak nie to wracaj babo na piechote w mrozie Otrzasniecie sie zajelo cale Boze Narodzenie. Pod koniec dnia zadzwonilam z zaproszeniem na obiad, na ktorym mial czekac moj tato z dubeltowka, ze mu corcie z domu chca zabrac. Chlop przyszedl, zostal wyreczony litosciwie z przemowy przez przyszlego tescia, dal pierscionek mi, kwiaty mamie, wino tacie i atmosfera sie rozluznila. Zjadl, posiedzial i poszedl. Slub zaplanowalismy po 1,5r od daty szoku - wychodzi ze 21 czerwiec 2008 Juz sie nawet bac przestalam Odpowiedz Link Zgłoś
morrighan80 Re: Zaręczyny 07.08.07, 12:27 A-zapomnialam, ze pierscionek byl wybierany przez moja przyszla szwagierke i przyjaciolke z liceum (obie w Kraku, ja w Wawie), ktore chodzily po jubilerach, robily zdjecia i wysylaly do chlopa w Stanach mailem do akceptacji. Malpy za moimi plecami podjudzily wspollokatorke, zeby pomierzyla moje pierscionki i 3 knujace zdradzieckie bestie dokonaly zakupu wspolnymi silami (prawie trafily w rozmiar-jestem pelna podziwu). I jeszcze udawaly ze sie dziwia jak im oznajmilam o fakcie zareczyn (zwlaszcza moja wspollokatorka-przyjaciolka nie wytrzymala i spytala drugi raz w ciagu 2 dni co u nas slychac wiec sie domyslilam ze cos chyba maczala w tym palce). Skandal ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mike2005 Re: Zaręczyny 05.08.07, 22:46 justynaa87 napisała: > Mam prośbę do par które miały zaręczyny w "starym" stylu prosze opiszcie mi > jak one wyglądały. A co, chcesz sobie pofantazjować, bo nikt nie chce ci się oświadczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
butterfly80 Re: Zaręczyny 06.08.07, 16:38 My tak: najpierw Mój Ukochany złożył mi ofertę (niedoodrzucenia), był bardzo przejety. Potem wróciliśmy z wypadu juz zaręczeni i poprosił moją mamę o rękę. Zrobiliśmy to w miarę ładnie: ubraliśmy się odświetnie(po wyprawie w góry było to wyczynem strategicznym, by mama się nie domysliła) i Ukochany kupił kwiaty dla mamy. Była w szoku A, jeszcze mielismy jakies dobre wino, a mama akurat na nasz powrót upiekła pizzę (Pizza Mojej MaMY zawsze jest bardzo "odswiętna", jesli mogę tak powiedzieć) następnego dnia poinformowaliśmy resztę zainteresowanych Odpowiedz Link Zgłoś
szpeja Re: Zaręczyny 06.08.07, 18:01 Najpierw mój T oświadczył mi sie w standardowo dla niego niekonwencjinalny sposób. Co najlepsze po jakimś miesiącu zadzwonilismy do rdziców i powiedzielismy ze na swięta chcemy żeby sie odbyły zaręczyny (czyli do tej pory nikt poza nami nie wiedział o tym fakcie). I w grudniu T zjawił sie razem ze swoimi rodzicami u mnie na uroczystej kolacji ot tyle Odpowiedz Link Zgłoś