Dodaj do ulubionych

Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR wHurga

12.01.04, 18:40
hej!
A oto krotka relacja z naszego pobytu w Hurgadzie 2-9.01.2004 r.

Celem naszego pobytu w Hurgadzie bylo plywanie na deskach windsurfingowych,
wybralismy hotel Alladin, bo najkorzystniejsze polozenie wzgledem wody i
jest blisko bazy windsurfigowej Tommy Friedla, w ktorej zamierzalismy 3mac
przywieziony sprzet windsurfingowy.

Do Hurgady przylecielismy z piatku na sobote ok.2 giej w nocy. No i zaczelo
sie ....
Doczlapalismy sie z 200 kg bagazem do busa podstawionego przez Oasis Tour i
pan kierowca oswiadczyl,ze nie zabierze nas z takim dlugim (3 m paczka) i
ciezkim bagazem. Stwierdzilismy, ze w sumie nie ma sie co facetowi dziwic i
postanowilismy wziasc taxi, ale zeby za bardzo z nas nie zdarto poszlam do
pani rezydentki, ktora skierowywala podroznych do busow,zeby powiedziala mi
ile mam zaplacic i co powiedziec kierowcy zebysmy wyladowali z tym calym
majdanem w Alladinie. Jakie bylo moje zdziwienie gdy Pani powiedzial ,ze nie
jedziemy do zadnego Alladina ,bo nie ma miejsc, tylko do Desert Rose.
Powiedzaila, ze mam isc do autobusu i zaraz pan Jan nam wszystko wytlumaczy.
No wiec jak doszlam do busa Pan Jan K juz tlumaczyl reszcie naszej ekipy ,
ze jedzie do DR, bo to taki super hotel,itp. i ze to nie ma znaczenia, ze my
przyjechalismy tu plywac na deskach, bedziemy sobie dojezdzac busikiem 4
minutki. Po ostrej wymianie slow, pan JK powiedzial,ze moze jutro ok.10tej
bedzie cos wiedzial czy mozemy sie przeniesc do Alladina, a teraz jest noc i
nic nie moze zrobic.
Oczywiscie sie nie zgodzilismy, bo napewno nie zmieniliby nam tego hotelu na
2gi dzien. Usiedlismy na naszych bagazach i powiedzielismy ze do innego
hotelu niz Alladin nie jedziemy. Pan JK zaczal szukac wsparcia wsrod osob,
ktore zniecierpliwione 45 min siedzeniem w busie zaczely sie dopytywac czemu
nie jada do hotelu skoro juz wszyscy sa, na to pan JK powiedzial,ze to przez
nas, bo nie zgadzamy sie na zmiane hotelu.
Po czym stanal na schodach busa i powiedzial:
"To jedziecie czy nie?"- mega drwina upewnila go, ze jednak nie bedzie
uleglosci z naszej strony.

Pan JK stwierdzil, ze nie ma czasu sie z nami uzerac, bo gdzies jeszcze
musi, jechac a i tak juz jest spozniony i sie zmyl.

A my siedzac na bagazach czekalismy na dalszy bieg wydarzen.
Gdy autobus zaczal odjezdzac, podszedl do nas Arabski rezydent OT i
powiedzial, ze mamy pakowac sie do taxi i jedziemy do Alladina.

Informacja, ze w Alladinie nie ma miejsc byla totalnym klamstwem, bo jak nie
ma miejsc to raczej nie ma mozliwosci wyboru lokalizacji pokoi. A my
moglismy sobie wybrac pokoje blisko plazy.

Rezydenta OT nie zobaczylismy az do momentu pojawienia sie na lotnisku w
drodze powrotnej do Polski.

Jak sie pozniej okazalo, ze powszechnym procederem wsrod rezydentow jest
branie lapowek od hoteli za sciaganie do nich turystow, metody nie sa wazne.

I na koniec o dyskusji z Panem Janem Kajdanowskim.

Relacja z naszego wyjazdu znajdzie sie w gazecie, ktora czyta ok. 20tys
ludzi. Kolega usilowal uzyc nastepujacego argumentu:
Czy dla prezesa Oasis Tour liczy sie to,ze 20 tys czytelnikow dowie sie co
wyrabiacie z turystami?
Pan Jan Kajdanowski : NIE
A to ze artykul bedzie nosil tytul: "Porazka w Egipcie z Panem Janem
Kajdanowskim?"
Pan Jan Kajdanowski : NIE

Pozdrufka
Magda

sciski dla Ani i Saida , ktorzy pokazali nam Hurgade od kuchni.



Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.01.04, 09:23
      zgadzam sie ze informowanie o zmianie hotelu bez wzgledu na to czy jest on
      lepszy czy gorszy od pierwotnie wykupionego jest karygodne, gdyz kupujemy
      konkretny hotel dlatego aby w nim mieszkac a nie go zmieniac. natomiast dalsza
      czesc relacji wystawia raczej nie najlepsze swiadectwo piszacemu. z tekstu
      wynika ze nie jestescie zbyt doswiadczonymi turystami (oczywiscie w odpowiedzi
      napiszecie ze zwiedziliscie juz caly swiat), zdziwienie ze kierowca nie chce
      zabrac desek, jest to normalne (mam nadzieje ze surferzy potwierdza),
      przeswiadczenie ze rezydent zmienia sobie klientow w hotelach jak mu wygodnie
      (wrecz zlosliwie zeby dostac lapowke) doprawdy zalosne, rezydent ma taki wplyw
      na zmiany hoteli jak sprzedawca w miesnym na cene schabu w danym dniu, jego
      praca polega na niestety na tym zeby o tym poinformowac turystów ale
      oczywiscie wygodniej jest powiedziec kilka przykrych słow sprzedawcy
      (rezydentowi) bo to on jest na pierwszej lini i na koniec straszenie
      artykulem, w sadzac bo nakladzie, lokalnej gazecie jakie to typowe "ja mam
      wladze" "ja pana zniszcze" "ja pana z pracy zwolnie" itd. W mojej opini
      piszcie sobie ten artykul jak ktos glupi to moze pomysli ze to prawda a pan
      jan bedzie mial wspaniala podstawe zeby was podac do sadu o oszczerstwo i
      szarganie imienia i nazwiska. na koniec raz jeszcze zeby byla jasnosc, nie
      chodzi mi o to ze wam zmienili hotel ale o to iz uwazacie ze zrobil to
      personalnie i za lapowke pan jan. jesli zas chodzi o to ze wymusiliscie pobyt
      w zaplanowanym hotelu to zapewniam was ze na nastepnym przylocie przeniesli
      kogos innego...
      • Gość: Aldek Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 15:52
        Co za farmazony piszecie o dawaniu lapowek!!! Zupelnie nie macie pojecia o tym
        o czym chcielibyscie napisac. Na marginesie bardzo chetnie przeczytam ten
        artykul :) Zmiana hotelu nie jest na pewno niczym milym ale takie rzeczy sie
        zdarzaja. Jadac na wakacje nie mozna wszedzie szukac problemow a czym niestety
        wiekszosc naszych "kochanych" turystow zapomina. Powiecie ze dla Was Aladdin
        byl wazny (surfing). Sprzet mozna zostawic w przechowalni i tak pewnbie
        zrobilisci a z Desert Rose do Alladina akurat nie jest daleko - mozna by zrobic
        sobie nawet spacerek. Busikow jest mnostwo - dla leniwych - mozna pojechac. Czy
        25 piastrow/os. to tak wiele?

        PS. Kiedy piszac na jakis temat, uzywamy nazwiska osoby trzeciej trzeba byc w
        100% pewnym tego co sie pisze. Poniewaz wiem jakie sa realia w Hurghadzie i na
        czym polega praca rezydenta (co moze, a czego na pewno nie zalatwi) uwazam ze
        naleza sie przeprosiny dla p. Janka!!!!

        Pozdrawiam
        • pc_maniac Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 01.02.04, 01:29
          Do Aldka

          Cóż, muszę potwierdzić to co założyciel wątku napisał o rezdyentów numerach ze
          zmianami hoteli.
          Psioczymy na Arabów, że próbują na nas turystach robić lewe interesy. Ani nie
          wyznajemy ich wiary, ani nie jesteśmy ich narodowości. Więc nie ma się im co
          dziwić. Pojedźcie do Zakopanego, czy jeszcze lepiej do Warszawy i spróbujcie
          znaleźć tam uczciwego taksówkarza, który Was nie oszuka.

          Ale w sytuacji gdy Polak, pracownik BP i jakby nie było przedstwiciel biura
          podróży, w którym wykupilo się poyt zachowuje się jak hiena i próbuje nas
          zrobić w bambuko z hotelem, że niby nie ma w nim miejsc, to już świadczy jakim
          jesteśmy dwulicowym narodem.
          Chłopaki lecieli do Egiptu po sezonie, w okresie, gdzie praktycznie wszystkie
          hotele świecą pustkami, a tu jak widzicie "pomocna dłoń rezydenta" pomogła ...
          tyle, że za łapówkę zawieźć ich do innego hotelu, do łapówkodawcy.

          Mam nadzieję, że Hibiskus i jego koledzy zrobią coś z tym, bo jak widać
          rezydenci (na szczeście niektórzy) już się tak rozbestwili, że i Arabów swoją
          pazernością i nieuczciwością mogliby zadziwić.

          O tych rezydenckich praktykach nasłuchałem się od Polaków mieszkających w
          Hurghadzie, ale również od samych Egipcjan. A to już znaczy, że jest to
          jedynie tajemnica poliszynela i jedynie Polacy w kraju jeszcze tego nie wiedzą
          co ich może czekać po przyjeździe do Egiptu.

          A co do tekstu Aldka.
          Nawet nie wiem czy wypada takie durnoty komentować.
          Primo 25 piastrów placą Egicjanie za busiki, a nie turyści. Już widzę jak
          każdy busik zabiera Aldka z 3 metrową deską surfingową za 25 piastrów.

          I najciekawsze jest jego podsumowanie:
          "Ponieważ wiem jakie są realia w Hurghadzie i na czym polega praca
          rezydenta..." odnoszę nieodparte wrażenie, że Aldkowi odpowiada ten proceder
          łapówkarstwa, bo pewnie również czerpie z niego profity.

          Jeśli złapie się na gorącym uczynku oszusta kolego Aldku, to inny mądry oszust
          albo siedzi cicho, albo drze gębę jaki to jest oburzony.
          Jedynie durny oszust stanie w obronie swego kolegi po fachu!!!
          Do której grupy Ciebie zaliczyć?!

          Niech każdy forumowicz sam sobie odpowie na to pytanie.
          (No coments)
          • Gość: Aldek Najlepsze lekarstwo na STONEKE: J& B ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 14:26
            Zaznacze na wstepie, ze moja absencja na forum przez tak dlugi czas spowodowana
            byla faktem iz uznalem ze watek ten umarl smiercia naturalna.... ale jak widac,
            mylilem sie! Juz spiesze zeby odpowiedziec na zarzuty pc_maniaca....


            > Cóż, muszę potwierdzić to co założyciel wątku napisał o rezdyentów numerach
            ze
            > zmianami hoteli.
            > O tych rezydenckich praktykach nasłuchałem się od Polaków mieszkających w
            > Hurghadzie, ale również od samych Egipcjan.

            Drogi pc... nie masz racji. Nie wiem z kim i oczym dokladnie rozmawiales, ale
            rezydenci nie maja wplywu na to komu zmienia hotel, czy zmienia hotel i na jaki
            hotel... :) Mnie na prawde smieszy to co piszesz, a jednoczesnie oburza fakt
            wprowadzania w blad innych turystow! Sama zmiana hotelu (slynny "over booking")
            jest rzecza o ktorej rezydent nie chce ZADNEGO turysty informowac!!!

            > I najciekawsze jest jego podsumowanie:
            > "Ponieważ wiem jakie są realia w Hurghadzie i na czym polega praca
            > rezydenta..." odnoszę nieodparte wrażenie, że Aldkowi odpowiada ten proceder
            > łapówkarstwa, bo pewnie również czerpie z niego profity.

            Ja odnosze nieodparte wrazenie ze probujesz robic z siebie guru tego forum....
            Czeste wyjazdy do Egiptu nie upowazniaja Cie do wypowiadania sie na kazdy temat
            z pozycji znawcy. Musze Cie niestety zawiesc.... nie czerpalem i nie czerpie
            profitow zwiazanych z tym procederem, ani zaden inny rezydent ktorego znam.
            Piszac o "realiach".... mialem na mysli dlugotrwala prace wlasnie jako rezydent!

            > A co do tekstu Aldka.
            > Nawet nie wiem czy wypada takie durnoty komentować.
            > Primo 25 piastrów placą Egicjanie za busiki, a nie turyści. Już widzę jak
            > każdy busik zabiera Aldka z 3 metrową deską surfingową za 25 piastrów.

            Jak sie pewnie mozna latwo domyslic jezdzilem busikami wg. stawek egispkich -
            tak to nazwijmy.... Pc-maniak jako staly bywalec HRG powinien wiedziec jaka
            jest odleglosc pomiedzy w/w hotelami Aladdin i Desert Rose oraz mozliwosci
            targowania sie w tym kraju. Reszte pozostawie bez komentarza... Ach, prosi sie
            jeszcze dodanie informacji nt. desek :))) No nie badz smieszny.... Przeciez
            pisalem wczesniej ze w centrum sportow wodnych znajduje sie przechowalnia w
            ktorej z ktorej to zakladam "nasi" turysci skorzystali.... Tak z reszta robia
            wszyscy fani sportow wodnych! Nikt codziennie nie nosi na ramieniu ze soba
            deski!

            PS. Czekam z utesknieniem na kolejna porcje "bezcennych" informacji dotyczacych
            pracy, a raczej powinienem powiedziec pazernego lapowkarstwa w gronie
            rezydentow!

            Pozdrawiam
            • pc_maniac Re: Najlepsze lekarstwo na STONEKE: J& B ;) 04.02.04, 15:02
              Guru nigdy nie zamierzałem być, ale jesli mogę odpowiedzieć na czyjeś pytania,
              to chętnei to robię.

              Co do TWojej argumentacji, to jakoś nie da się jej dostosować do tej opisanej
              sytuacji.
              Czemu? Bo głównym Twoim argumentem jest założenie, że rezydent=uczciwy
              człowiek.
              A przecież nawet w policji trafiają się czarne owce.

              Jeśli założyciel tego wątku jednoznacznie napisał, iż rezydent poinformował
              go, że w zarezerwowanym hotelu nie ma miejsc... jeśli turysta ten pojechał
              jednak do pierwotnej lokalizacji i tam okazało się, że jednak nie tylko są
              miejsca, ale nawet czeka pod tą rezerwacją pokój właśnie dla tego turysty...

              To zacznij barachu odpowiadać konkretami, a nie bajdurzyć, że WSZYSCY
              REZYDENCI SĄ UCZCIWI i jak diabeł święconej wodny nienawidzą słowa "zmiana
              hotelu" - bo FAKTY temu przeczą.

              A jeśli chodzi o takie praktyki, cóż, widać to tak jak w małżeństwie - o
              zdradzie współmałżonek dowiaduje się ostatni. Nie jesteś jedynym Polakiem,
              który w Egipcie mieszka, a jest jeszcze sporo Egipcjan, którzy Twojego zdania
              o rezydentach nie potwierdzają. Tyle, że Egipcjanie sami są przyczyną takiego
              stanu rzeczy, więc jeśli szef hotelu skarży się, że miał umowę z BP na pokoje
              i gdy BP ma mniej turystów niż planowało wkracza rezydent i (mam Ci opisywać
              jak to się odbywa? Chyba nie muszę, bo oznaczałoby, że Twój iloraz
              inteligencji nijak się nie ma do ilorazu uczciwości jaki tu starasz się
              zaprezentować.

              Do tego nie potrzeba być (jak to Ty ująłeś) guru.

              Wydaje mi się, że już wszystko w tym temacie zostało powiedziane, więc kończę
              mój udzial w tej dyskusji, życząc wszystkim jedynie uczciwych i miłych
              rezydentów.
              • Gość: Aldek Re: Najlepsze lekarstwo na STONEKE: J& B ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 17:10
                > Co do TWojej argumentacji, to jakoś nie da się jej dostosować do tej opisanej
                > sytuacji.
                > Czemu? Bo głównym Twoim argumentem jest założenie, że rezydent=uczciwy
                > człowiek.

                Zalozenie z gory prawidlowe, bo sytuacja opisywana jest na przykladzie Janka,
                ktorego dobrze znam - to primo. Secundo - rezydent nie bierze zadnych profitow
                zwazanych z sytuacja zmiany hoteli. Ja sie nie upieram, ja to wiem ;)

                jeśli szef hotelu skarży się, że miał umowę z BP na pokoje
                > i gdy BP ma mniej turystów niż planowało wkracza rezydent i (mam Ci opisywać
                > jak to się odbywa? Chyba nie muszę, bo oznaczałoby, że Twój iloraz
                > inteligencji nijak się nie ma do ilorazu uczciwości jaki tu starasz się
                > zaprezentować.

                Prosilbym bardzo o dokonczenie rozpoczetego watku i nie zaslanianie sie
                wysokoscia mojego ilorazu iteligencji :)

                Na zakonczenie dodam, ze zajmuje stanowisko w calym tym watku, tylko z jednego
                prostego powodu. Znam Janka bardzo dobrze i wiem co jest w stanie zrobic, a
                czego nie jest...... Nie mam zamiaru bronic tu wszystkich rezydentow
                pracujacych na calym bozym Swiecie. Rezedent jaka kazdy pracownik, na kazdym
                stanowisku jest tylko czlowiekie, a ludzie sa rozni i pracuja z roznych powodow!
                • imonate Ja jednak czegoś nie rozumiem 04.02.04, 17:55
                  Aldek, może mi jednak wytłumaczysz jeszcze raz; tak prosto, jak krowie na
                  granicy, jak to jest możliwe?!?!
                  1. Przybywa turysta do Egiptu, sciska papier w ręku, na którym jest napisane:
                  HOTEL XXX Biuro Podróży YYYY.
                  2.Rezydent radośnie informuje, że w HOTELU XXX nie ma miejsc i zmienia HOTEL n
                  ZZZZ.
                  3.następnie turysta z paierem w ręku przybywa na swoją odpowiedzialność do
                  HOTELU XXX, gdzie okazuje się, że hotel świeci pustkami i bez przeszkód
                  zakwaterowuję turystę.
                  4. Recepcjonista widzi z jakiego ów turysta jest biura i z jakiego kraju.

                  Przecież jeśli dla danego BP hotel nie ma miejsc to turysta mógłby tylko
                  pomarzyć o spędzeniu w nim swoich wakacji.

                  Sorki, ale dla mnie jest to zwykłe oszukiwanie turysty a biura podrózy
                  nadużywają zapisu warunków umowy, że w pewnych sytuacjach można zmienić hotel.

                  • Gość: Aldek Re: Ja jednak czegoś nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 19:27
                    Nie bede tlumaczyl dlaczego....... pozostawie bez komentarza! Nie ta kwestia
                    byla dla mnie najwaznieszja w tym watku!

                    Chcialbym tylko zwrocic uwage nie na XXX czy YYY ale na konkrety. Zostal
                    zamieniony hotel Aladdin na Desert Rose! Kto byl, kto zna niech sie wypowie
                    kogo biuro podrozy probuje oszukac.... Pomijam kwestie umowy ktora sie
                    podpisuje nie czytajac, gdzie wszystko jest wyraznie czarno na bialym napisane
                    (nt. zmiany hotelu). Chodzi mi o to czy klient zostal nabity w butelke? Czy
                    probowana mu wcisnac gorszy hotel... nie mowie tylko o gwiazdkach! Hotele o tej
                    samej kat. (gwiazdki) baaaaardzo sie w Egipcie roznia miedzy soba!
                    Zasada jest taka..... trzeba sie od razu klocic, doszukiwac podtekstow, prob
                    oszukania. Nikt nie przyjmuje zadnych wytlumaczen i nie rozezna sie najpierw w
                    sytuacji. Jest od razu nastawiony na NIE i nic wiecej go nie obchodzi! Nikt go
                    przeciez nie bedzie oszukiwal.... :)
                    • imonate Re: Ja jednak czegoś nie rozumiem 05.02.04, 20:08
                      Widzisz, dla mnie treść wątku nie tyczy się, który hotel jest lepszy czy
                      gorszy, lecz co kierowało rezydentem by skierować turystów do innego hotelu
                      niż sobie wybrali i za który zapłacili. Z treści wątku wynika również, że nie
                      biuro zmieniło hotel (na lotnisku dostali skierowanie do wybranego przez
                      siebie obiektu) lecz zmienił go rezydent. Tym bardziej, że w wybranym przez
                      turystów hotelu czekano na nich z rezerwacją.

                      Sorki Aldek, ale jeśli Ty uszczęśliwiasz ludzi na siłę, bo najlepiej wiesz co
                      jest dla nich najlepsze, to szkoda mi Ciebie człowieku. Ja w każdym razie nie
                      życzyłabym sobie by ktoś wydawał moje pieniądze wg swojego uznania nie licząc
                      się z moim zdaniem.
                      • Gość: Aldek Re: Ja jednak czegoś nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 21:41
                        Pradwe mowiac temat ten jest juz nudny.... ale niech tam - napisze! :)

                        > Widzisz, dla mnie treść wątku nie tyczy się, który hotel jest lepszy czy
                        > gorszy, lecz co kierowało rezydentem by skierować turystów do innego hotelu
                        > niż sobie wybrali i za który zapłacili.

                        Ach.... jak sobie pomyslalem ile musze pisac...... Jutro to zrobie! bo mi sil
                        zabraklo :)
    • Gość: xy Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.ath01.dsl.hol.gr 13.01.04, 16:14
      Czytajac wasza krotka relacje od razu widac, ze byliscie chyba po raz pierwszy
      na wczasach czarterowych,i przez swoja wlasna niewiedze a jak i widac
      zlosliwosc wyzywacie sie na rezydencie - wymieniajac nawet nazwisko Pana Jana
      Kajdanowskiego - gdy relacja nabiera takiego tonu powinni i Panstwo podpisac
      sie nazwiskiem zeby Pan Jan wiedzial kto go probuje znieslawic.
      Bedac w roznych miejscach na swiecie i uczestniczac w roznych imprezach
      turystycznych moglam obserwowac takie przypadki zachowania jaki
      reprezentujecie: tanie protesty, straszenie prasa a w tym przypadku takze widac
      chamstwo i przede wszystkim brak wiedzy na temat co przysluguje uczestnikom
      wycieczki a co nie.

      Tak wiec drodzy Panstwo...po co " doczlapywac sie do autokaru z takim sprzetem"
      i byc rozczarowanym, gdy kierowca nie chce go zabrac. Przeciez kazdy dobrze wie
      ze trzeba juz w biurze przy rezerwacji wczasow zaznaczyc ze beda Panstwo mieli
      taki sprzet oraz za to zaplacic ( juz w biurze podrozy).
      Gdy okazuje sie ze turysta robi taka wlasnie niespodzianke swoim mega bagazem
      trudno dziwic sie kierowca nie chcial zabrac desek surfingowych....

      Ponadto opisane sytuacje z brakiem miejsc w hotelu zdarzaja sie niestety. Wtedy
      hotel ( bo dzieje sie to najczesciej z jego winy) musi zaproponowac
      zakwaterowanie w hotelu o takim samym lub lepszym standardzie.
      To niestety rezydent musi poinformowac o tym turystow i dlatego tez cala wine
      tacy wlasnie rozwscieczeni turysci zrzucaja na przedstawicieli biura na miejscu.


      Wspolczuje tylko ze zamiast odpoczywac na wakacjach i miec pozytywne
      nastawienie robiliscie takie sceny.






      • Gość: Siwy Aż się miło czyta takie rzeczy IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 13.01.04, 16:50
        Cytat: gdy relacja nabiera takiego tonu powinni i Panstwo podpisac sie
        nazwiskiem zeby Pan Jan wiedzial kto go probuje znieslawic" mnie rozbroil. W
        koncu ktos sie znalazl, kto uczciwie stawia sprawę. Pewnie
        użytkowniczka "hibiscus" nigdy już sie tu nie pojawi bo najłatwiej jest
        namieszać i zwiać, pewnie slowa "przepraszam" nigdy nie usłyszymy (a Pan Jan
        na 100%). Tak to jest jak ktoś "w butach pcha się do łóżka", zero
        przygotowania merytorycznego, zero znajomości przepisów i zapisów w umowie
        ale - i tu uwaga - mam power'a w postaci gazetki ściennej wydawanej w jakiejś
        20-tysięcznej pipidówce. Żałosny hibiscus i rispect dla xx Aldka i xy.

        P.S. Może by tak PC_maniac wrzucił na sój serwis jakieś "podstawowe" zasady
        wyjazdu do Egiptu? Może tytuł - "Zanim zdecydujesz się na wyjazd do Egiptu"

        PZDR
      • alinaw1 Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 13.01.04, 16:53
        Podpisuję się pod opiniami przedmówców. Zmiana hotelu to rzecz wkurzająca ale
        możecie dochodzic swych praw w inny sposób. Nic nie piszecie o tym drugim
        hotelu (pewnie nie był zły). A czy w ogóle pływaliście, czy tylko wykłócaliście
        się?
      • hibiskus Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 14.01.04, 14:05

        witam!
        Gość portalu: xy napisał(a):

        > Czytajac wasza krotka relacje od razu widac, ze byliscie chyba po raz
        pierwszy
        > na wczasach czarterowych,i przez swoja wlasna niewiedze a jak i widac
        > zlosliwosc wyzywacie sie na rezydencie - wymieniajac nawet nazwisko Pana
        Jana
        > Kajdanowskiego - gdy relacja nabiera takiego tonu powinni i Panstwo podpisac
        > sie nazwiskiem zeby Pan Jan wiedzial kto go probuje znieslawic.


        Drogi anonimie xy, w odroznieniu od Ciebie,
        nietrudno ustalic moje personalia,(ale 3ba uwaznie czytac) chyba,ze pan JK ma
        takie akcje na lotnisku z windsurferami 3 razy dziennie przez 7 dni w tyg....

        > Bedac w roznych miejscach na swiecie i uczestniczac w roznych imprezach
        > turystycznych moglam obserwowac takie przypadki zachowania jaki
        > reprezentujecie: tanie protesty, straszenie prasa a w tym przypadku takze
        widac
        >
        > chamstwo i przede wszystkim brak wiedzy na temat co przysluguje uczestnikom
        > wycieczki a co nie.

        pewnie, bo najlepiej w milczeniu ze schylona glowa dac sie wywiesc za swoje
        pieniadze,tam gdzie sie biurze turystycznemy podoba,a nie koniecznie tam gdzie
        my chcielismy jechac chocby na urlop.Potem w ramach szarpaninu reklamacyjnej
        otrzymac 5 % znizki na nastepny wyjazd...




        >
        > Tak wiec drodzy Panstwo...po co " doczlapywac sie do autokaru z takim
        sprzetem"
        >
        > i byc rozczarowanym, gdy kierowca nie chce go zabrac. Przeciez kazdy dobrze
        wie
        >
        > ze trzeba juz w biurze przy rezerwacji wczasow zaznaczyc ze beda Panstwo
        mieli
        >
        > taki sprzet oraz za to zaplacic ( juz w biurze podrozy).


        Tu powolam sie na Pana niewiedze,jakbysmy nie zglosili tego w biurze podrozy
        przed wyjazdem, nie zabrano by sprzetu na poklad samolotu.


        > Gdy okazuje sie ze turysta robi taka wlasnie niespodzianke swoim mega
        bagazem
        > trudno dziwic sie kierowca nie chcial zabrac desek surfingowych....

        jakby Pan czytal uwaznie to, by Pan zrozumial,ze nikt nie mial pretensji do
        pana kierowcy, ze nie chce zabrac dodatkowego bagazu...

        >
        > Ponadto opisane sytuacje z brakiem miejsc w hotelu zdarzaja sie niestety.
        Wtedy
        >
        > hotel ( bo dzieje sie to najczesciej z jego winy) musi zaproponowac
        > zakwaterowanie w hotelu o takim samym lub lepszym standardzie.

        Ludzie czytajcie!!!!!!!
        Tam byly miejsca i nie 2 ani 6!!!!


        > To niestety rezydent musi poinformowac o tym turystow i dlatego tez cala
        wine
        > tacy wlasnie rozwscieczeni turysci zrzucaja na przedstawicieli biura na
        miejscu
        > .
        >
        To ciekawe,ze w dobie Internetu, tel.komorkowej nikt nie poinformowal nas o
        tym przed przylotem do Hurgady
        ,byl piatek dzien pracujacy.

        > Wspolczuje tylko ze zamiast odpoczywac na wakacjach i miec pozytywne
        > nastawienie robiliscie takie sceny.
        >
        Mielismy bardzo dobre nastawienie i musze Pana zmartwic, ze brak
        profesjonalizmu zarowo OT jak i rezydenta nie
        popsul nam wyjazdu.
        Pierwszy raz od 18 grudnia powial wiatr i moglismy windsurfingowac.
        • Gość: corrina_f1 Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.maqs.com 14.01.04, 16:02
          >>To ciekawe,ze w dobie Internetu, tel.komorkowej nikt nie poinformowal nas o
          >>tym przed przylotem do Hurgady
          >>,byl piatek dzien pracujacy.

          Mylisz się Magdo, w krajach muzułmańskich to właśnie piątek jest dniem wolnym
          od pracy.

          pzdr
          Kasia
          • hibiskus Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 14.01.04, 18:21
            Gość portalu: corrina_f1 napisał(a):

            >
            > Mylisz się Magdo, w krajach muzułmańskich to właśnie piątek jest dniem
            wolnym
            > od pracy.
            >
            > pzdr
            > Kasia

            ale w Polsce jest dniem roboczym
        • Gość: Michał Szanowna Pani Magdo IP: 62.233.205.* 14.01.04, 17:30
          Jako, że czytam i czytam ten wątek i nigdzie nie znajduję jednak Pani
          personaliów proszę o podanie ich do publicznej wiadomości. Jestem bardzo
          ciekawy kto obrzuca błotem konkretną osobę Nie interesuje mnie ustalanie
          personaliów - Pani mogła podać nazwisko rezydenta więc powinna się Pani poczuć
          do tego by podać swoje dane. Stać na to Panią?

          P.S. W odpowiedzi dla xy skupiła się Pani na nieistotnych szczegółach
      • Gość: contfrol Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:45
        A koleżanka pisze z Grecji i pewnie jest jedną z naszych wspaniałych
        rezydentek. Ja wiem, że ta turystyczna swołocz jest upierdliwa, nie rozumie
        ofiarnej pracy rezydentów, nie ma doświadczenia i obycia w wielkim świecie.
        Doszło do tego, że chamy psioczą, gdy im rezydent zmienia hotel. Tragedia
    • Gość: ROB Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.crowley.pl 13.01.04, 17:13
      Bylem w tym samym teminie co wy w hurghadzie lecielismy tym samym samolotem
      cala sytuacje z zamianami hoteli widzialem z bliska nas Oasis tez zrobił
      wykupilismy wycieczke z Katowic i trzy dni przed wylotem (sory jest problem z
      miedzyladowaniem autokar do warszawy i lecicie z Okecia autokar jedzie 4,5g
      Ale oczywiscie lot powotny bedzie do Katowic przeciez bilet jest od Katowic
      itp.
      Na Okeciu ladne bilety z nadrukiem Warszawa-Hurghada i Hurghada -Katowice !!!
      I dwa dni przed wylotem do Katowic SORY lecicie do Warszawy i autokarem do
      Katowic 4,5godziny .Rezydent powiedzial nic niewiem problemy w centrali i tyle
      go widzieli.
      Nara
      Robert
    • Gość: alina Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 08:42
      Jeszcze jedno a propos łapówek (ciekawe, kto to wymyślił?). Przecież LOGICZNIE
      myśląca istota odrzuci taki niedorzeczny argument, bo:
      -skoro rezydent dostaje łapówkę od hotelu za przeniesienie tam gości, to
      oznaczałoby że goście owi muszą zapłacić za ten drugi hotel (i z tej kwoty
      hotel odpali rezydentowi część), a jak wiecie tak nie jest
      -Wszelkie płatności dokonują się na linii: polskie biuro- kontrahent egipski
      (hotele, transport, przewodnicy itd). Jeśli więc okazuje się, że z różnych
      przyczyn hotel nie może przyjąć klientów to agent(kontrahent) wyznacza inny
      zamienny hotel i rezydent nie ma w tym żadnego udziału.
      Konia (właściwie OSŁA) z rzędem temu, kto wytłumaczyłby sens tej opowieści o
      korzyściach finansowych rezydenta z powodu zmiany hotelu!
      • Gość: anmanika Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 09:12
        Kompletnie nic z tego nie rozumiem. Lecialam z Oasis, mieszkalam w Alladinie,
        lecieli ze mna ludzie z deskami ktorzy tez mieszkali w Alladinie i nie bylo
        zadnego problemu z transportem ich sprzetu, mimo, ze do hotelu jechalismy
        maluskim busikiem.
      • pc_maniac Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 01.02.04, 01:39
        Alino, niestety mylisz się.
        To jednak prawda, że rezydenci zalatwiają lewe hotele. Dyrekcji jest to dość
        obojętne, który hotel turyści dostaną na miejscu, ponieważ to właśnie
        rezydenci są osobami, które załatwiają dla biura polskiego rezerwacje.

        Zresztą nawet biorąc na chłopski rozum, Ty uważasz, że Pan X z Warszawy dzwoni
        po wszystkich hotelach w Hurghadzie i łamaną angielszczyzną negocjuje ilości,
        kwoty i terminy, mając w danym mieście swoich przedstawicieli?!
        Nie żartuj.
        • Gość: Voy Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.teleartom.com.pl 12.02.04, 16:48
          Przykro mi ze po raz chyba perwszy (na forum)w tej kwestii musze sie z Toba nie
          zgodzic. Z tego co pamietam podczas naszej wczesniejszej dyskusji nie jestes
          czlowiekiem z branzy turystycznej, wiec please sprobuj przyjac z dobrej wierze
          cos, co ma do powiedzenia ktos znajacy sie na turystyce.

          Rezydent NIE ma wplywu na rezerwacje (chyba ze jest DMem, ale subtelne roznice
          w pozycji ludzi w turystyce wrzucanych do jednego worka jako "rezydenci"
          poruszalem w innym watku).

          Widze (a dotyczy to wiekszosci wypowiedzi tutaj) ze przyslowie polskie ma nowe
          znaczenie: kazdy Polak lekarzem i prawnikiem. No i hotelarzem jak widac...:)
      • imonate Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w 04.02.04, 18:09
        Gość portalu: alina napisał(a):

        > Jeszcze jedno a propos łapówek (ciekawe, kto to wymyślił?). Przecież
        LOGICZNIE
        > myśląca istota odrzuci taki niedorzeczny argument, bo:
        > -skoro rezydent dostaje łapówkę od hotelu za przeniesienie tam gości, to
        > oznaczałoby że goście owi muszą zapłacić za ten drugi hotel (i z tej kwoty
        > hotel odpali rezydentowi część), a jak wiecie tak nie jest
        > -Wszelkie płatności dokonują się na linii: polskie biuro- kontrahent egipski
        > (hotele, transport, przewodnicy itd). Jeśli więc okazuje się, że z różnych
        > przyczyn hotel nie może przyjąć klientów to agent(kontrahent) wyznacza inny
        > zamienny hotel i rezydent nie ma w tym żadnego udziału.
        > Konia (właściwie OSŁA) z rzędem temu, kto wytłumaczyłby sens tej opowieści o
        > korzyściach finansowych rezydenta z powodu zmiany hotelu!

        Może to wyglądać tak:
        Baza hotelowa w Egipcie nigdy nie jest w 100% wykorzystywana, no może z małymi
        wyjątkami: w sierpniu i grudniu (okres świąteczno-noworoczny), czyli nie ma
        konieczności rezerwowania przez BP miejsc bo właściwie prawie zawsze takowe są.
        Zatem nie płaci się hotelom z góry tylko po faktycznym wykorzystaniu miejsca
        (po wykonaniu usługi). Ty owszem, płacisz w Polsce za hotel X ale pieniądze w
        Egipcie trafiają do hotelu Y, w którym mieszkałaś.

        Doprawdy, nie zdziwiłabym się na wiadomość, że egipskie hotele (patrz - ich
        pracownicy) są gotowe ściągać turystów w ten sposób.
    • Gość: control Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 15:03
      No i widzisz, Magda, masz siedzieć cicho i dac sie robić w konia. Otóż nie.
      Magda podpisując umowę z biurem podróży i płacąc kasę (tyle ile biuro chciało)
      ma prawo wymagać od biura wywiązania się z umowy. Tak samo każdy z was kupując
      np. telewizor chce w domu wyjąć z pudła sprzęt takiej marki, za jaką zapłacił,
      a nie zupełnie inny telewizor albo wrecz radio. Przecież biuro podroży
      sprzedało Magdzie konkretny hotel. Z jej postu wynika, że biuro nie
      powiedzialo, że wybrany hotel załatwi ewentualnie, warunkowo czy jeżeli się
      uda. Biuro sprzedało pobyt w konkretnym hotelu i wzięło pieniądze. Czy w tym
      hotelu był jakiś kataklizm? trzęsienie ziemi itp? Nie. Sprawa krytykowania
      rezydenta. A kogo turysta ma krytykować, do kogo zwracać się z problemami?
      Przecież rezydent nie jest jakimś wolontariuszem, lecz opłacanym przez
      biuro "pełnoprawnym" przedstawicielem tego biura wobec klienta. I tu nie może
      być żadnych wątpliwości. Rezydent odpowiada na miejscu za wszystkie
      niedociągnięcia i jest zobowiązany realizować taki program, za jaki klient
      zapłacil. Ja też nie lubię upierdliwych turystów, który szukają dziury w całym.
      Ale Magda się nie czepia o jakieś duperele. Nie spełniono jednego z
      podstawowych dla niej warunków umowy z biurem. Gdyby jej nie zależalo na
      konkretnym hotelu, to pewnie by się nie kłociła, ale z postu wynika, że
      pojechala do hurghady ze wzgledu na hotel. A tu jej ktoś mówi, że powinna dać
      sobie spokój i dojeżdżać busem nad morze. Fantastyczna rada. Uważam, że nie
      można się zgadzać na drastyczne zmiany warunków. Jeżeli będziemy się na to
      zgadzać, to biura podróży będą z nas nadal robily idiotow. Jak widać z kilku
      powyższych postów juz niektórym zrobiono wodę z mózgu - zaczynają wierzyć, że
      to turysta jest dla biura i rezydenta a nie odwrotnie. I proszę mi nie mówić,
      że wyjazdy są tanie i dlatego nie zawsze wszystko gra. Elementarna rzetelność
      nie ma nic wspolnego z pieniedzmi. Niektóre biura i niektorzy rezydenci nie są
      po prostu w stanie zorganizować wyjazdu bez wpadki, prób naciągania, olewania
      itp.
      • Gość: Pitt Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 16:25
        Witam
        Pirwsza sensowna odpowiedz w tym wątku. Jadę do Sharm w lutym. Siedzimy od
        jakiegoś czasu z rodziną (5 osób) i oglądamy fotki i opisy hoteli żeby wybrać
        hotel który nam odpowiada. Jeżeli jakiś rezydent będzie próbował nas oszukać i
        umieścić w innym hotelu to mnie szlag trafi. Niekturzy piszą co rezydent
        może... a co mam roz
        • Gość: control Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:38
          No to uważaj, bo zaraz jakiś koleś ci tu powie, że biuro podróży może cię
          wsadzić do innego hotelu niż resztę rodziny i nawet nie będziesz mógl
          powiedzieć, co o nich myslisz. Nie przejmuj się, nie jest tak źle.
          Przypuszczam, że większość wypowiadającyhc sie tutaj gosci to krewni i znajomi
          rezydentów.
          • Gość: Pitt Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 09:47
            Witam ponownie
            Przyjżałem się dokładniej - i faktycznie trafiłem w dyskusję koła wzajemnej
            adoracji rezydentów i znajomych. Nadal nie rozumię jak można dać klientowi nie
            to za co zapłacił. Idę do sklepu i proszę kilogram jabłek a oni mi do koszyka
            myk - hulajnogę :-( Mam nadzieję że padnie jeszcze kilka biur podróży i zostaną
            te które dają klientom to za co zapłacili.
            Pozdrawiam
            Pitt
      • Gość: Siedź cicho Najpierw przeczytaj umowę,a później się wypowiadaj IP: 62.233.205.* 14.01.04, 17:26
        Bredzisz!

        BT zabezpieczają się właśnie przed takimi przypadkami i w umowach zastrzegają
        sobie możliwość zmiany hotelu, z której to możliwości biuro podróży skorzystało
        ( i w tym momencie możesz pocałować ich w (_;_) ). Magda się wydziera na kogoś
        żeby czytał co ona pisze - ja proponuje żeby ona przeczytała - choć raz w
        życiu - to co podpisuje Nie będzie niespodzianek. Co do robienia idiotów z
        klientów - większość klientów sama z siebie robi idiotów właśnie przez brak
        znajomości umów albo niedoinformowanie (w Twoim przypadku np - wątek o Ecco)

        Bijcie pianę dalej
        • hibiskus Re: Najpierw przeczytaj umowę,a później się wypow 14.01.04, 18:41
          Gość portalu: Siedź cicho napisał(a):

          > Bredzisz!

          > BT zabezpieczają się właśnie przed takimi przypadkami i w umowach
          zastrzegają
          > sobie możliwość zmiany hotelu, z której to możliwości biuro podróży
          skorzystało
          >
          > ( i w tym momencie możesz pocałować ich w (_;_) ).
          no wlasnie mozesz i pocalowac zawsze i wszedzie, bo jak dajesz sie traktowac
          jak bydlo to cie tak traktuja. Jezeli dany proceder zaczyna byc akceptowany to
          zaczyna stawac sie norma i Polaki takie wyszczekane sa, ale jak przychodzi co
          do czego to cisza i glowka schylona.
          Nie zaslaniaj sie umowami,bo wiekszosc z nich nie daje prawie zadnych praw
          jezeli biuro nie dotrzyma warunkow umowy.
          Po za tym co to za umowa Ty wykladasz i ryzykujesz swoja kasa, bezcennym
          urlopem, a 2ga strona......

          Magda się wydziera na kogoś
          > żeby czytał co ona pisze - ja proponuje żeby ona przeczytała - choć raz w
          > życiu - to co podpisuje

          wiem co podpisalam i wiem co zastalam jak tam przyjechalam.
          Rezydent wciska mi kit o tym, ze w hotelu w ktorym wykupilismy pobyt NIE MA
          miejsc, a prawda okazuje sie inna i powiedz mi kto tu bredzi i nie czyta....
        • Gość: control Re: Najpierw przeczytaj umowę,a później się wypow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:32
          No to sam sobie przeczytaj. I przestań bredzić. Ja takich umow, o której
          mowisz, nie podpisuję. Mam przed nosem swoją umowę i jest w niej napisane, że
          organizator owszem ma prawo zmienic m.in. hotel, ale musi mnie poinformować o
          tym na min. 2 doby przed wyjazdem, a ja mogę wówczas odstapic od umowy.
          Jeżeli chodzi o mój wątek o ecco to też bredzisz, bo to nie ja mam się
          dowiadycwać, jakie niespodzianki szykuje mi organizator, lecz organizator -
          jeżeli chce wyrwać ode mnie dodatkowe pieniądze - powinien mnie o tym
          uprzedzić. Znam kilka osób, które mógłbym całować nawet w dupę, ale żadne biuro
          podróży do takich obiektów nie należy. Z twojej wypowiedzi wynika, że zgadzasz
          się na takie całowanie. Ja nie.
        • pc_maniac Re: Najpierw przeczytaj umowę,a później się wypow 01.02.04, 01:46
          Gość portalu: Siedź cicho napisał(a):

          > Bredzisz!
          >
          > BT zabezpieczają się właśnie przed takimi przypadkami i w umowach
          zastrzegają
          > sobie możliwość zmiany hotelu, z której to możliwości biuro podróży
          skorzystało
          >
          > ( i w tym momencie możesz pocałować ich w (_;_) ).

          I tu nasuwa się jedna rzecz.
          Idę sobie do sklepu, a tam podsuwają mi umowę, ze sprzedawca zastrzega sobie w
          umowie, że w pudle w którym otrzymuję telewizor Sony może znajdować się
          telewizor innej marki!!!

          A my jak pajace musimy zgadzać się z sytuacją, gdzie już na początku naszych
          zakupów dowiadujemy się, ze mamy do czynienia z szatażystami, którzy zawsze
          wyjdą na swoje.
          Istny paragraf 22 (zna ktoś z Was tą książkę?).
          Dla niewtajemniczonych podam inny przykład:
          Pkt.1 Biuro podróży ma zawsze rację.
          Pkt.2 Jeśli Biuro Podróży nie ma racji - patrz Pkt.1
          • scorpio1956 Re: Najpierw przeczytaj umowę,a później się wypow 01.02.04, 02:07
            Coś widzę w nocy wzięło na B.P i rezydentów ,ale po swoich przejściach masz do
            tego prawo.I patrz również pozytywnie tak jak w książce Hellera "paragraf
            22"(Catch 22),bo na nią chyba się powołujesz ,było nie tylko dużo absurdu i
            cwaniactwa ale też i normalne zachowania ludzi.Ja jak na razie(odpukać)miałem
            TYLKO dobre dobre doświadczenia ,zarówno z B.P jak i rezydentami.Może po
            prostu miałem dużo szczęścia!!! i myślę,że... będę je miał dalej.Ale i tak
            uroku Egiptu zepsuć nic nie może o ile tam dolecę bez przeszkód.
      • Gość: I Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.aster.pl 01.02.04, 00:32
        Wreszcie coś sensownego. Control poruszył całą kwintesencję problematyki
        klient - sprzedawca i całej otoczki z tym związanej. Zgadzam się co do joty!
      • Gość: rany Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: 62.139.254.* 01.02.04, 14:21
        no no niezle glupoty.rezydent zmienia hotel,dogaduje z innym hotelem powiem
        tyle BUHAHA.macie zal do biura ze jak jest zmiana hotelu to biuro nie
        wywiazuje sie z umowy.qrwa czemu wy jej nie czytacie przeciez tam jest
        wyraznie napisane ze zmiany hoteli sa mozliwe,no ale jak ktos nie czytal jej a
        sklada podpis to pozniej sa "niespodzianki" .czytajcie umowy to nie bedziecie
        wiecej zdziweni jak wam zmienia hotel.to hotele odwoluja rezerwacje,a biuro na
        miejscu zalatwia inny hotel ,wiec rola rezydenta sprowadza sie jedynie do
        powiadomienia was o tej zmianie.dla rezydentow jest to najgorsza czesc
        pracy.mi tez nie podobaja sie takie "praktyki" ale takie sa realia w egipcie i
        chyba dlatego kazde polskie biuro ma w umiowie paragraf dotyczacy zmian
        hoteli.to hotele robia rezerwacje miejc na 110% ,poniewazs nioe moga sobie
        pozwolic na wolne pokoje i jak hotel jet ful to potem odwoluja rezerwacjwe
        paru biurom, a zawsze sie zdarza na kazdym przylocie ze jakis pokoj nie
        przyjedzie i jak hotel robil by rezerwacje na swoje mozliwosci "pokojowe" to
        przykladowo w tygodniu moglby miec wolnych z 15 pokoi a na to zaden myslacy
        menadzer nie pozwoli.aha zmiany hoteli DOTYCZA WSZYSTKICH narodowosci a nie
        tylko wiecznie pokrzywdzonych turystow z polski( niedoinformowaqnych :) ).mam
        nadziej ze troszeczke wam wyjasnilem sytuacje ze zmianami hoteli i ze nie
        bedziecie zaskoczeni nastepnym razem jak gdzies pojedziecie.jeswcze dopisze
        cos apropo tych telewizorow ze ktos go kupuje ,w domu rozpakowuje a patrzy ze
        dostal inny model,pozniej ma pretensje.ale przed kupnem "telewizora" podpisal
        umowe gdzie jest napisane ze moze dostac inny model,wiec qrwa o co
        chodzi.przeczytaj jeden z drugim umowe przed podpisaniem.na koniec zycze
        wszystkim turystom i rezydentom jak najmniej zmian hoteli.pozdro z egiptu.
        p.s. teraz tu jest taka pogoda jak u nas w lato,niezle co a mamy luty:)
        • Gość: Minius Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 01.02.04, 14:34
          Kolego "rany", to chyba Ty nie przeczytałeś pierwszego posta.
          Jak sam założyciel napisał, rezydent poinformował go o zmianie hotelu, bo w
          tym docelowym nie ma miejsc.

          Ale gdy pojechał do pierwotnego hotelu na własną rękę, dowiedział się, że nie
          tylko BYŁO TAM W CHOLERĘ MIEJSC (co już się kłóciło z wersją podaną przez
          rezydenta), ale jeszcze okazało się, że pokój był zarezerwowany właśnie dla
          turysty z tego właśnie biura!!!

          Więc w świetle tej historii wygląda, że pomimo iż pokoje w starym miejscu
          czekały na turystów TO MIMO TO ZOSTALI DECYZJĄ REZYDENTA (a nie biura)
          zawiezieni w nowe miejsce.

          Co Ty na to geniuszu?
          • Gość: Pitt Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 17:40
            ... durnowaty trochę i narwany ten "rany" ale cóż ...
            Pozdrawiam
            Pitt
    • Gość: Bartek Nowicki Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 10:03
      Droga Pani Magdo
      Jest to list skierowany tylko i wylacznie do Pani, natomiast jesli inni go
      przeczytaja to mysle, ze nic sie nie stanie.
      Prosze, aby przeczytala Pani warunki umowy z biurem podrozy, zanim zacznie
      stawiac sady!
      Pkt 9. W przypadku, gdy w wyniku zmiany rezerwacji hotelu Uczestnik zostanie
      zakwaterowany w hotelu tej samej kategorii lub wyższej obowiązującej w danym
      kraju nie przysługują mu roszczenia do OASIS TOURS.
      lub prosze sprawdzic www.oasistours.com.pl/
      Jesli podpisala Pani lub ktos z Panstwa grupy umowe, a mniemam, ze tak,
      poniewaz w przeciwnym razie zgodnie z warunkami uczestnictwa umowa jest uznana
      za niewazna, nie ma Pani prawnych podstaw do roszczen wobec biura podrozy, w
      tym przypaku Oasis. Mysle, ze to jest jasne.
      Sprawa dotyczaca Pana Jana Kajdanowskiego z mojego punktu widzenia jest Pani
      wielka pomylka. Rezydent polskojezyczny jest osoba, ktora przekazuje
      informacje, ktore bardzo czesto nie sa jego decyzja. Jesli Egipcjanin, jak to
      Pani napisala, skierowal Panstwa do hotelu ktory wykupiliscie, to znaczy, ze
      miejsca w hotelu widocznie byly, natomiast niekoniecznie musialy byc to
      miejsca dla Oasis.
      Czy zdaje sobie Pani sprawe, ze w kazdej chwili moze Pani otrzymac pozew do
      sadu o znieslawienie??
      Prosze aby Pani przemyslala co zrobila, nigdy nie jest za pozno, zeby
      przeprosic...
      Bartek Nowicki
      • Gość: control Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 11:20
        Magda, ja Ci będę wysyłał paczki :)))
        • Gość: Michał Rura ci zmiękła, co? ;) IP: 62.233.205.* 15.01.04, 11:42
          • Gość: control Re: Rura ci zmiękła, co? ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 12:12
            Nie sądzę, by mi zmiękła. jest cały czas twarda. Ponieważ jesteś mało domyślny,
            to informuję, że z tymi paczkami to był żart, bo jak inaczej można odpowiedzieć
            na brednie typu: uważaj, bo cię podamy do sądu za to, że opisałaś nieporadne
            działania jakiegoś rezydenta. Wiem, że w Polsce rożne rzeczy są mozliwe, ale na
            razie za krytkę nieudacznictwa i braku profesjonalizmu nikogo się nie skazuje
            • Gość: Michał Natomiast za pomówienia - owszem IP: 62.233.205.* 15.01.04, 12:40
              Tylko, że w tym kraju jest wielu takich, którzy do błędu nie mają odwagi się
              przyznać a słowa "przepraszam" nie ma w ich codziennym słowniku. Propozycja dla
              takich jak Ty i Magda: jedźcie do Emiratów Arabskich lub gdziekolwiek w ten
              region - propnuję hotel 5 * lub jedyny w swoim rodzaju 6 * - wtedy Wam go nie
              zmienią.

              Może rzeczywiście pc_maniac powinien dla wielu w tym kraju zrobić "egipskie
              abecadło"...
              Wolałbym żebyś się nie wypowiadał na temat mojej domyślności bo za przykładem
              Magdy zaczynasz mnie oceniać - a ja Cie do tego nie upoważniłem.
              Żegnam
      • Gość: Camillo Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: 62.29.129.* 19.01.04, 21:38
        Drogi Janku!Trzymaj sie dzielnie!!!nie przejmuj, wszyscy jestesmy z Toba!!!
        Pozdrawiam goraco z zasniezonej Bolandy!
    • Gość: Przemysław Bogacz Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: 213.17.149.* 15.01.04, 13:37
      Pan Jan Kajdanowski to bardzo dobry człowiek i sądzę że pisanie na jego temat
      posługując się jego imnieniem i nazwiskiem wymaga również od WAS podpisania sie
      a nie uzywania pseudonimów.
      Gratuluję odwagi Panie Bartku. Szkoda że tylko Wszyscy potrafią robić komuś
      koło tyłka! Pan Jan Kajdanowski jest bardzo dobrym rezydentem!
      • Gość: control Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 14:16
        No i po raz kolejny poruszony został stary temat podawania nazwisk. Był on na
        wielu forach przewałkowany i raczej wychodziło na to, że podawanie nazwisk nie
        ma sensu, bo:

        - i tak nie ma żadnej możliwości zweryfikowania ich prawdziwości, a zatem
        nazwisko staje się de facto nickiem
        - znaczna część postów na forach dyskusyjnych dotyczy konkretnych osób, firm
        itp. Sa podawane nazwy (np. biur podróży), nazwiska luib inne dane
        umozliwiajace identyfikację osoby (np. przy postach o przewodniczce Soni z
        Hurghady jakoś się nie oburzaliście, a przeciez to też konkretna łatwa do
        identyfikacji osoba). Gdyby przyjąć zasadę, że można krytycznie pisać tylko z
        podaniem nazwiska, to w zasadzie niepotrzebne byłyby na forum nicki.
        - właśnie nicki są tutaj naszymi "nazwiskami".

        Może to troche nie na temat turystyki i egiptu, ale warto o tym pomysleć.
      • Gość: olusia Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.astra.com 15.01.04, 14:33
        Zgadzam się w 100%. Miałam okazję poznać Pana Janka i mogę powiedzieć, że jest
        bardzo miłym człowiekiem i kompetentnym rezydentem...tak jak cała ekipa Oasisa
        w Hurghadzie, którą serdecznie pozdrawiam!!!
        • Gość: ewcik Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.gizycko.mm.pl 16.01.04, 22:53
          więc napisze bo mnie skręci!!!
          desert rose jest o 1000 nieb lepszy niż alladin i jest oddalony od niego o 15
          min drogi pieszo. upierając się straciliście. A mam nadzieję że za użycie
          Nazwiska P. Jana i inne byc może prawdziwe lub nie informacje przeprosicie
          również na forum bo nie jest to fair. Jak byście się czuli czytając o "parze
          osłówk którzy poblokowali odjazd do hotelu kilkudziesięciu innym osobom bo
          nikt im nie chciał dac łapówki za to, że zmieniono im hotel" i obok wasze
          nazwiska lub szczegółowe dane??; bez względu prawda czy nie!!
          nie jest to fair to foróm nazywa się dyskusyjne i jest publiczne a wy
          opublikowaliście bez zgody czyjeś dane osobowe.
          Cytat - "Pierwszy raz od 18 grudnia powial wiatr i moglismy windsurfingowac." -
          BZDURA!!!! ja tam byłam 18 -27 grudnia z czego trzy dni wiało 26 szczególnie
          mocno!!!
          • Gość: deo Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.smrw.lodz.pl 01.02.04, 15:15
            Nie znam pana Jana Kajdanowskiego i Oasis Tour/ czy aby juz nie padlo ??/
            i nie wiem czy jest dobrym rezydentem czy złym.
            Ale pan Jan Kajdanowski , Jan Kowalski , Jan Nowak czy ktokolwiek inny
            firmuja swoja twarzą i swoim nazwiskiem działania firmy , która reprezentują
            - tu akurat Oasis .
            W zwiazku z czym na wejściu muszą sie liczyć z tym ,że część turystów będzie
            ich wychwalała pod niebiosa a część mieszała z błotem .
            Pan Jan Kajdanowski przedstawia się turystom ...Jan Kajdanowski rezydent
            firmy OASIS a nie np. 001 oas .t czy jakoś tam inaczej .
            W związku z czym Ci co mają do niego pretensje artykuują je do konkretnej osoby
            i konkretnego biura .
            Co wiecej uważam , że to nawet swoisty obowiązek turystów pisać właśnie na
            forum o swoich zastrzeżeniach do konkretnuch ludzi bedących przedstawicielami
            instytucji z którymi zawarlismy umowę na określone usługi .
            Inna sprawa- czy zarzuty są prawdziwe czy nie ?
            Na ten temat to mogą się wypowiedzieć inni forumowicze .
            A że w/w może byc przykro to juz inna sprawa .
            Taki zawód - rezydent
            Tylko sędziowie w tym kraju korzystaja z całkowitej bezkarności i mogą
            wyczyniac co chcą ukrywając się pod psudonimem .... Sąd i W imieniu
            Rzeczypospolitej itd. ale akurat rezydenci takiego prawa nie mają.
            • Gość: Lili Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 10:23
              stonka, stoneczka ;))))) gorace pozdrowienia dla Janka;))
      • Gość: Voy Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 15:07
        Brawo dla paru myslacych na tym forum osob!

        Znam rowniez Jasia, to dobry, ceniony na polskim rynku rezydent.
        Ot-co, krzyjacze sa wszedzie.

    • Gość: kolo Re: Jan Kajdanowski rezydent porazka OASIS TOUR w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 15:42
      Luzdie ja was nie rozumie sprawa jest prosta i szkoda pradu na tak długie bicie
      piany (jak to powiedział jeden z poprzedników)
      Magda wykupiła odpowiadajacy jej Hotel po uprzednim przeczytaniu umowy >>>to
      jest fakt
      w Hotelu owym czekano na grupe turystów z polski, miedzy innymi Magde >>>to też
      jest fakt
      To oc tu qrwa chodzi:
      byli turyści był hotel to dlaczego do jasnej cholery nie mogli jak ludzie tam
      pojechać??????????????????????/
      ja rozumię że BP ma prawo zamienić hotel na taki sam lub lepszy ale jak ten
      docelowy jest zajety (swoja drogą czegoś tu nie rozumię jezeli hotel przyjmuje
      zamówienie od BP to chyba jakis grafik maja czy są w danym okresie zdolni
      zapewnić tyle miejsc. Przecież nie robi się tego w ciemno. To co mam rozumieć
      że jest tak że hotel ma na przykładowo na 13 lutego full a mimo to właściciel
      przyjmuje zamówienie aby potem ulokować gości gdzie indziej - przecież to jawne
      walenie w h...)a przecież był wolny to w czym problem
      Kotos tu kręci albo biuro albo rezydent pan K
      a płytkie sa wypowiedzi poprzedników iż ten drugi hotel był lepszy. Magda ze
      znajomymi wynajęła ten i już bo jej prawdopodobnie odpowiadał i choćby były tam
      szczury to chciała ten hotel a nie inny tak czy nie ????????
      myślę że zdarzają się upierdliwi turyści bo mówią że na plaże jest 6 min drogi
      a nie 4,5 min ja było w planach ale Magdę potraktowano jak śmiecia bo miejsca w
      upragnionym hotelu były Tylko
      z niewiadomych przyczyn Polak Polaka miał w D....
      Pozdrowienia!!!!
      dla wszystkich którzy mają odwagę mówić o swoich złych doswiadczeniach i nie
      dają sobie w kasze ....
      p.s. ma nadzieję że ja będe mieszkał w Ali Babie gdyż tam wykupiłem swój urlop
      Amen
      • Gość: Photon hipoteza, rozwiazania i ich efekty IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 23:42
        zaproszony przez PC_Maniaca przeczytalem post...
        zastanawia mnie jedna sprawa, dlaczego nie analizuje sie całej drogi?

        1/na poczatek idziemy do biura podrózy ktorego pracownicy zazwyczaj wiedza
        niewiele wiecej niz my czytajac katalog tour-operatora. W katalogu pokazuje sie
        nam hotele ktorymi dysponuje biuro, czytamy zastanawiamy sie i wybieramy
        hotel... pracownik BP podpisuje z nami umowe wpisujac nazwe hotelu ktory tak
        naprawde zarezerwowany zostanie krotko przed naszym przyjazdem /bo chyba kazdy
        wie ze kultura arabska to inaczej mowiac aby do jutra/ tak wiec my cieszymy sie
        ze dostaniemy hotel a to jeszcze nic pewnego. Osobiscie trafilem na natyle
        zorientowanego pracownika BP ze poinformowal mnie iz to co wpisuje to jest
        tylko i wylacznie ŻYCZENIE / PROŚBA turysty a nie wiaząca umowa. Pozatym w
        umowie nie uswiadczylem rubryczki nazwa hotelu a jedynie szczególne zyczenia.

        2/ uwazam ze jesli w umowie jest rubryczka w ktora wpisujemy nazwe hotelu to w
        intencji tour-operatora jest codzienne pojawianie sie w hotelu ktory wybralismy
        i zapewnianie ze przyjedziemy i bedziemy w nim mieszkac. Jesli nie ma takiej
        pewnosci apeluje do BP aby umowy nie posidaly rubryczki hotel a jedynie
        ZYCZENIA TURYSTY ktore jak kazdy sobie zdaje sprawe moga byc spelnione lub nie.
        W kazdym razie jesli Magda miala wpisane na umowie ze jedzie do Alladyna to ma
        sie w nim znalezc i koniec nawet jesli to czyjs blad ze obiecal taki hotel choc
        nie bylo pewnosci ze go otrzyma to wlasnie na ta osobe powinien spadac ciezar
        poniesienia wszystkich kosztów.

        3/ zmiana hotelu... jesli zdarzy sie sytualcja ze z danego biura obslugi
        wyjezdza 40 osob do jednego z hoteli a owy hotel ma w nosie zasady rezerwacji i
        mowi ze u nich mozna zarezerwowac ale na 2dni przed przyjazdem turystow a
        niesczesliwie sie trafi ze inne BP dajmy na to z innego kraju zarezerwuje na
        1godzine wczesniej tyle pokoji ze jednak nie strczy dla wszystkich miejsca i
        bedzie tylko 30 wolnych zamiast 40 miejsc.

        Czy w takim wypadku stwierdzenie "W alladynie nie ma miejsc" jest prawda czy
        klamstwem?
        mysle ze po czesci jednym i droogim...
        analizujac dalej ...
        jezeli rezydent wejdzie do autobusu i powie w aladynie jest tylko 30 miejsc
        wiec 30scioro z panstwa jedzie do alladyna a reszta do innego to co osiągnie?
        dobrze wiecie co... nie 2 zbuntowane osoby a 40 ! bo ludzie nie potrafia sie
        podzielic i spojrzec obiektywnie czy tak naprawde zalezy im na tym hotelu czy
        moze jednak byc inny.
        inna sytuacja....
        Jesli rezydent powiedzialby Magdzie ze miejsca sa i moga tam jechac, Magda
        moglaby hipotetycznie wejsc do autobusu i glosmo oznajmic ze rezydent sklamal i
        ze miejsca sa... efekt: 40 zbuntowanych przeciw rezydentowi osob ktore dla
        zasady chca jechac do Alladyna choc i tak wszyscy w nim sie nie zmieszczą
        jescze inna sytuacja...
        poprosic magde zeby poczekala na drogiego rezydenta i nie narazajac wiedzy
        pozostalych ktorzy hipotetycznie mogli by byc 38osobowo grupa znajomych
        chcacych mieszkac razem w jadnym hotelu ..odwiezc do innego hotelu gdzie jest
        odpowiednia ilosc miejsc....

        tak wiec widzimy ze byc moze bylo to najlepsze rozwiazanie w danej sytuacji...
        rezydent nigdy niewie na kogo trafil i czy jesli powie na ucho pani Mgdzie
        ze "skoro jest pani ze sprzetem to sprubujemy cos zalatwic tylko prosze nie
        mowic nic pozostalym uczestnikom bo wszytkich tam nie zmieszcze".

        4/ mowienie ze rezydent pobral korzysci finansowe w zwiazku ze zmiana hoteli i
        wskazywanie na konkretna osobe i konkretny czas jest bez niezbitych dowodow
        nielogiczne i glupie, mowienie ze sie slyszalo ze rezydenci tak robia niema
        zadnej wartosci dowodowej w sadzie w przeciwienstwie do tego ze na forum jest
        czarno na bialym napisane ze pan XY pobral lapówke i to jest dowów przeciwko
        oszczercy. jesli oczywiscie owy oszczerca przyzna sie przed sadem ze faktycznie
        to jest jego wypowiedz. powiem krootko... jesli nie masz niezbitych dowodow ze
        tak bylo to rezydent ma sprawe wygraną !!! i nie bedzie dowodem ze muchamed na
        ulicy powiedzial ze XY pobral lapowke. nie badzmy dziećmi niemozna nikogo
        oskarzac na podstawie plotek.

        5/ moi drodzy, sam jestem turysta, nigdy nie bylem rezydentem ale potrafie
        logicznie myslec i nigdy nie wyzywam sie na rezydentach jesli nie mam
        niezbitych dowodów ich niedopełnienia obowiazkow sluzbowych. Jesli podpisujemy
        umowe w ktorej zawarty jest artykol iz w kazdym przypadku mozna nam zmienic
        hotel to w jakim celu nastawiamy sie na owy hotel ? A moze warto zapytac w BP
        czy dla uzyskania 100% pewnosci nie trzeba doplacic np 10% ceny wycieczki.
        Jesli nam to nie pasuje to idziemy do innego BP albo lecimy na wlasna
        odpowiedzialnosc. Jest mnustwo niuansów prawnych jakie moga sie pojawic w
        takich sytuacjach.
        reasumujac ... albo oddajemy sie pod opieke i kulturalnie zapewniamy sobie
        mozliwosc negocjacji w pewnym zakresie albo zachowujemy sie jak nastolatki w
        wieku dojrzewania...

        pozdrawiam wszystkich
        mam nadzieje ze nie zanudzilem
        i ze zmusilem do myslenia o wszytkich mozliwych rozwiazaniach
        Krzysztof Gula
        Toruń

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka