Dodaj do ulubionych

WYLECZONA:):)

08.11.09, 00:01
Drogie Dziewczyny,
Rok temu o tej porze planowałam mój trzeci wyjazd do Egiptu - trzeci
jednego roku...Byłam zakochana i UZALEŻNIONA od mojego egipskiego
chłopaka.
Starsze koleżanki pewnie jakoś kojarzą mój wątek:)
Dziś jestem uleczona z egipskiej MIłości - i słowo uleczona jest
najwłaściwsze - bo przypominało to jakieś opętanie. Nie byłam na
forum od wielu miesięcy, co też pomogło mi zapomnieć o tym.
Mam to szczeście, że niezostałam oszukana, i teraz, z perspektywy
czasu nadal uważam że to jest fajny facet:)(przedwczoraj sobie nawet
o mnie przypomniał i puszczał sygnał w środku nocy)
To ja skończyłam nasz związek i to bardzo świadomie - ileż można
sobie wmawiać, że coś co nie ma szans wyjdzie?...
Obecnie On zakłada swój biznes, ja też się rozwijam, a w przyszłym
tygodniu mam wizytę kogoś wyjątkowego:DD, Polak;P

NAPRAWDĘ można się od tego uwolnić. Bo prawdziwa Miłość chyba rodzi
się ze spokojem w sercu, a nie wieczną szarpaniną, podejrzeniami,
kombinowanie czy kto tam jeszcze co chce...Prawda?

Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • gosia0409 Re: WYLECZONA:):) 08.11.09, 12:52
      to fajnie ze sa jeszcze madre kobiety,ja mysle podobnie jak ty u mnie to nie
      jest polak ,ale niemiec i jest super normalnie,szkoda tylko ze wiele dziewczyn
      pcha sie w to wszystko a potem rozpacza
      • rades29 Re: WYLECZONA:):) 08.11.09, 17:44
        gosia0409 napisała:

        > to fajnie ze sa jeszcze madre kobiety,ja mysle podobnie jak ty u mnie to nie
        > jest polak ,ale niemiec i jest super normalnie,szkoda tylko ze wiele dziewczyn
        > pcha sie w to wszystko a potem rozpacza
        Gosiu wiesz co to sa Eurosieroty. Polecam ci abys obejrzala material Ebi ma wrócić do Holandii. Do ojca.:
        chomikuj.pl/Joela5/TVN/Rozmowy+w+toku
        • gosia0409 Re: WYLECZONA:):) 09.11.09, 14:21
          nie niewiem co to sa eurosieroty,ale domyslam sie,tylko nierozumiem jak to sie
          ma do mnie,to znaczy ze ja jestem eurosierota czy jak? mam juz swoje lata ,pape
          i mame mam,czyli nie bardzo rozumiem,ten watek dotyczy wyleczonej hmm ...a to ze
          mam niemca to co? mieszkam w niemczech,pracuje i jest to tez moj kraj ,pozd
    • queenfarida Re: WYLECZONA:):) 09.11.09, 17:15
      "NAPRAWDĘ można się od tego uwolnić. Bo prawdziwa Miłość chyba rodzi
      > się ze spokojem w sercu, a nie wieczną szarpaniną, podejrzeniami,
      > kombinowanie czy kto tam jeszcze co chce...Prawda?"

      Gratuluję z całego serca :-) Dokładnie - miłość rodzi się tylko ze spokojem w
      sercu , a podejrzenia i wieczne zastanawianie się czy wszystko w porządku i ,czy
      Pan nie wywija jakiegoś numeru jest bardzo męcząca i destruktywna ! Miłość
      powinna uskrzydlać , prawda ? Cieszę się , że Ci się układa..Pamiętam Twoje
      wątki sprzed długiego czasu i choć nie włączałam się do Waszych dyskusji ,
      zawsze miło czytało mi się to, co piszesz..No plus jeszcze kilka innych
      dziewczyn , w tym shakira :-)
      Życzę Ci wszystkiego naj , naj , naj , najlepszego . Trzymaj się ciepło .
      queenfarida
    • emira1201 Re: WYLECZONA:):) 10.11.09, 21:37
      Cieszę się i gratuluję. Ale z Arabskimi Panami to nie do końca tak jest... Też
      kiedyś dawno temu gdy byłam po raz pierwszy w Egipcie kogoś poznałam,
      zauroczyłam się, do niczego między nami nigdy nie doszło, utrzymywaliśmy jakiś
      czas kontakt. Ale zakończyłam tą znajomość, bo coś takiego na odległość
      przestało mnie bawić. A po jakimś czasie poznałam kogoś tu na miejscu w Polsce.
      Byłam strasznie szczęśliwa i zakochana, z wzajemnością jak mi się wydawało, i
      pewnie przez jakiś czas pewnie tak było. Ale rozstaliśmy się po kilku latach
      wspólnego bycia ze sobą. To była jego decyzja
      :( Powód? Przestraszył się odpowiedzialności.Ja chciałam stabilizacji, wspólnego
      życia, dzieci, ślubu, a on... nagle stwierdził, że chce jeszcze pożyć sam,
      wyszaleć się.Bolało i boli do dziś.Od tego czasu minął rok. Ale do czego
      zmierzał? Że taki pobyt w krajach arabskich jest fajny, trochę zbawienny, czasem
      pomaga się dowartościować i wcale nie trzeba z nikim na randkę się umawiać by
      tak się poczuć. A Ci Panowie... no cóż... mając coś w sobie... Nie tylko to, że
      są przystojni, ale przede wszystkim tak inni od naszych mężczyzn.Hmmmm nie umiem
      tego nazwać, ale mają coś w sobie. I choć chyba nie potrafiłabym z kimś być
      przede wszystkim z innej religii (choć znam wiele udanych zwiazków
      polsko-arabskich) to stwierdzam to za każdym razem wracając z arabskiego kraju,
      m.in. Egiptu, że naprawdę oni są fajni mmmm...:) To tak, chyba miałam ochotę sie
      uzewnętrznić troszeczkę:)
      A Tobie Beato życzę szczęścia takiego z happy endem.
      • ann232a Re: WYLECZONA:):) 10.11.09, 22:17
        Emira1201 napisala
        Ale do czego zmierzał? Że taki pobyt w krajach arabskich jest fajny, trochę
        zbawienny, czasem pomaga się dowartościować i wcale nie trzeba z nikim na randkę
        się umawiać by tak się poczuć. A Ci Panowie... no cóż... mając coś w sobie...
        Nie tylko to, że
        są przystojni, ale przede wszystkim tak inni od naszych mężczyzn.Hmmmm nie umiem
        tego nazwać, ale mają coś w sobie. I choć chyba nie potrafiłabym z kimś być
        przede wszystkim z innej religii (choć znam wiele udanych zwiazków
        polsko-arabskich) to stwierdzam to za każdym razem wracając z arabskiego kraju,
        m.in. Egiptu, że naprawdę oni są fajni mmmm...smile To tak, chyba miałam ochotę
        sie uzewnętrznić troszeczkęs mile

        Zgadzam sie z toba, czasem taki wyjazd po przejsciach potrafi podbudowac czlowieka.
        • whitechick Re: WYLECZONA:):) 20.11.09, 18:11
          ja też się zgadzam z Emirą1201 i nawet mam chęć na taką przelotną
          przygodę bo w życiu mi się sypie i to z tego samego powodu co u
          koleżanki. jakby się chciało aby ktoś choć przez chwilę popatrzył
          czule w oczy i powiedział coś miłego, to jest bezcenne.
    • latika101 Re: WYLECZONA:):) 17.11.09, 13:50
      Gratuluje , przeżyłam coś podbnego ale szczęśliwie mam to za sobą ,
      moja refleksja jest taka im cześciej tam bywam w Egipcie Tym mniej
      rozumiem albo nie byłam wstanie sie dostoswa c. Pozdrawiam ;_)
      • soni-a121 Re: WYLECZONA:):) 20.11.09, 09:59
        ....... " szczęśliwie mam to za sobą"
        zazdroszczę ja mam jeszcze powikłania po chorobowe ........... :(
        • latika101 Re: WYLECZONA:):) 21.11.09, 22:07
          > ....... " szczęśliwie mam to za sobą"
          > zazdroszczę ja mam jeszcze powikłania po chorobowe ........... :(

          Soni mnie , naprawde minie ale musisz z tym walczyć , z
          wspomnieniami , a któregoś dna obudzisz sie i już nic nie bdzie
          bolało.Uwierz mi na słowo po okresie amorów jest proza zycia z
          habisiem która nie ma nic wsólnego z naszą prozą życia. powodzenia


          p.s zrób się na laske idz na imprezkę , poflirtuj to poprawia
          humor , ale cokolwiek robisz myśl o sobie , ucz się kolejnego
          języka , ucz się generalnie i inwestuj w siebie , bo to najlepsze co
          możesz sobie dać i nikt Ci tego nie zabierze a dodatkowe zajęcia nie
          pozwolą Ci wpominać i wpadaj do nas na forum bo tu są fajni ludzie.
          • happy.end Re: WYLECZONA:):) 21.11.09, 22:17
            latika101 napisała:

            > ucz się kolejnego
            > języka , ucz się generalnie i inwestuj w siebie , bo to najlepsze co
            > możesz sobie dać i nikt Ci tego nie zabierze

            Pan Alzheimer zabierze.
            • latika101 Re: WYLECZONA:):) 21.11.09, 22:24
              Pan Alzheimer zabierze...... cóż happy.end , bardzo mi przykro,że
              Cię to dotkneło....ale czy to aby nie zawcześnie po zazwyczaj
              atakuje po 65 roku życia :-)
              • happy.end Re: WYLECZONA:):) 21.11.09, 22:39
                co mnie dotknęło?
                • lusia-2 Re: WYLECZONA:):) 21.11.09, 22:56
                  demencja starcza.
          • soni-a121 Re: WYLECZONA:):) 23.11.09, 09:48
            dzięki za wsparcie, czytałam Twoje posty więc wiem że w temacie
            siedziałaś po uszy. Ogólnie jestem zapracowaną osobą, jak pisałaś,
            uczę się języka, ćwiczę, pracuję spotykam się ze znajomymi ALE gdzie
            się nie ruszę tam jest Egipt
            -sprawdzam pogodę na meteo - cały ekran z mapą Sharm
            -robie zakupy- jedna pani do drugiej opowiada że jej fryzjerka
            pojechała na wakacje do Egiptu
            -skaczę po kanałach, chce włączyć 1 program wskakuje mi inny a tam
            film o młodej Arabce, przełączam na 1 a tam śpiewa Arash ...
            -otwieram email - reklama wycieczek, oczywiście pierwsza reklama
            Egipt
            -siedzę ze znajomymi w kinie, toczy się dyskusja a kończy się tak :
            to dobijemy interesu jak w Egipcie, ile chcesz wielbłądów?
            -siedzę wieczorkiem w domu mówię sobie, dziś nie wchodzę na forum
            (Bo też już się uzależniłam) będę oglądała tv, patrzę jest premiera
            na HBO Pt. "Marzenia Loli" czytam opis a tam:" Młoda Amerykanka
            rusza w podróż za swoim Egipskim kochankiem do Kairu .........
            -idę na imprezę a tam grają Egipskie kawałki
            Boże i weź tu się uwolnij od tego Egipskiego ducha, nie da nie ..no
            nie da …

            PS. Nie muszę się robić na laskę ,bo jestem laska He he i do tego
            skromna :-)

            • misiek82.1 Re: WYLECZONA:):) 23.11.09, 10:05
              Sonia 121 najlepszym lekarstwem aby sie wyleczyc z egipskiej
              miłosci to zakochac sie w jakims cudownym polaku ,ja tak mam . A
              teraz nawet muuzyka arabska mi sie przestała podobac ,chociaz
              wczesniej słuchałam cały czas.pozdrawiam
              • happy.end Re: 23.11.09, 12:42
                misiek82.1 napisał:
                > najlepszym lekarstwem aby sie wyleczyc z egipskiej
                > miłosci to zakochac sie w jakims cudownym polaku

                Osobiście nie chciałbym takiej dziewczyny. Nie jestem rasistą ale miłość do
                Araba mówi o pewnych preferencjach dziewczyny.

                Polak może piszmy z dużej litery!
                • soni-a121 Re: 23.11.09, 13:24
                  happy.end napisał:

                  >
                  > Osobiście nie chciałbym takiej dziewczyny. Nie jestem rasistą ale
                  miłość do
                  > Araba mówi o pewnych preferencjach dziewczyny.
                  >
                  >Nie zgodzę się z Tobą,zauroczenie Arabem wcale nie mówi o
                  preferencjach dziewczyny. Nie możesz tak nisko ocenić kobiety która
                  zakochała się w Arabie, jak wiadomo od wieków serce nie sługa ....i
                  wcale nie degraduje Nas- kobiet do "drugiego sortu" czy kogoś
                  gorszego.
                  • happy.end Pwokłania 23.11.09, 13:44
                    Nigdzie nie napisałem o degradacji do drugiego sorta!

                    > ja mam jeszcze powikłania po chorobowe ........... :(

                    Chorych odwiedzam, przynoszę im słowa otuchy, kwiaty i pomarańcze.
                    • soni-a121 Re: Pwokłania 23.11.09, 14:02
                      happy.end napisał:

                      > Nigdzie nie napisałem o degradacji do drugiego sorta!


                      Wiem że tak nie napisałeś ale ja tak to odczytałam, najwidoczniej
                      zła interpretacja treści.
                    • jasneniebo Re: Pwokłania 23.11.09, 14:06
                      ........................................"czy też na dnie popiołu gwiaździsty
                      diament,wiekuistego zwycięstwa zaranie".
                      • lusia-2 Re: Pwokłania 23.11.09, 14:22
                        tu rzeczywiście sie popisalaś.
                        • happy.end Re: Pwokłania 24.11.09, 08:29
                          lusia-2 napisała:
                          > tu rzeczywiście sie popisalaś.

                          Faktycznie jasneniebo zgubiła rym i rytm i to już nie był Norwid :(
                          A wiersz można znaleźć w necie.

                          Czy popiół tylko zostanie i zamęt
                          Co idzie w przepaść z burzą.
                          Czy zostanie
                          Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
                          Wiekuistego zwycięstwa zaranie?
                          • jasneniebo Re: Pwokłania 24.11.09, 09:41
                            happy.end napisał:

                            > lusia-2 napisała:
                            > > tu rzeczywiście sie popisalaś.
                            >
                            > Faktycznie jasneniebo zgubiła rym i rytm i to już nie był Norwid :(
                            > A wiersz można znaleźć w necie.
                            >
                            > Czy popiół tylko zostanie i zamęt
                            > Co idzie w przepaść z burzą.
                            > Czy zostanie
                            > Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
                            > Wiekuistego zwycięstwa zaranie?
                            >
                            >
                            Fakt, zgubiłam ale pisałam z głowy - reakcja była emocjonalna, dyjament celowo
                            zastąpiłam diamentem unikając staropolszczyzny, mój błąd przepraszam. Na
                            usprawiedliwienie dodam,że lubię wiersze niestety polegam na własnej pamięci..błąd.
                            Pozdrawiam
                      • happy.end Dyjament 23.11.09, 14:37
                        A ten dyjament to wspomnienie o egipskim kochanku?
                        Reszta to pył rzucony w wiatru oczy. :)
                        • jasneniebo Re: Dyjament 23.11.09, 15:27
                          happy.end napisał:

                          > A ten dyjament to wspomnienie o egipskim kochanku?
                          > Reszta to pył rzucony w wiatru oczy. :)
                          >
                          Zaranie zwycięstwa rozsądku,nauka którą się wynosi z doświadczeń życiowych. Czy
                          egipski kochanek to szczyt marzeń( dyjament)? Nie sądzę.
                • damaris-damaris Re:Do happy.end 23.11.09, 16:16
                  O jakich to preferencjach mówisz?Dlaczego kobieta,która pokochała Araba nie mogłaby zostać twoją dziewczyną?Bo...
                  • happy.end Re:Do happy.end 24.11.09, 08:47
                    damaris-damaris napisała:

                    > O jakich to preferencjach mówisz?Dlaczego kobieta,która pokochała Araba nie mog
                    > łaby zostać twoją dziewczyną?Bo...

                    Taka dziewczyna potrzebuje zaledwie bardzo powierzchownych kontaktów, bo o czym ona rozmawiała z niewykształconym cwaniaczkiem z Hurghady?
                    O poezji Szekspira?
                    Tak płaskie relacje mi nie wystarczą. Tzn. te polsko-egipskie kontakty może były głębokie ale w innym znaczeniu ;)
                    I tu sprawa dla mnie oczywista. Habis na pewno miał przed nią dziesiątki innych turystek i ona o tym wiedziała przecież. Więc jak nazwać taką dziewczynę?
                    • damaris-damaris Re:Do happy.end 24.11.09, 11:40
                      A co by się stało,gdybyś pewnego dnia,poznał piękną dziewczynę,która jednocześnie okazałaby się być bardzo inteligentną,po prostu twój ideał;)i nagle powiedziałaby Ci,że miała jakąś historię wakacyjną z habisiem,oczywiscie przyznałaby ,że to była pomyłka itd. no ale jednak doszło do takiej historii,co byś wtedy zrobił?Przekreślił ją,bo straciła głowę dla habisia?
                    • rubio.3 Re:Do happy.end 24.11.09, 12:57
                      happy.end napisał:
                      > Taka dziewczyna potrzebuje zaledwie bardzo powierzchownych kontaktów, bo o czym
                      > ona rozmawiała z niewykształconym cwaniaczkiem z Hurghady?
                      > O poezji Szekspira?
                      > Tak płaskie relacje mi nie wystarczą.
                      Nie zgodzę się z Tobą , bo " taka dziewczyna" wcale nie potrzebuje tylko
                      powierzchownych kontaktów, oczekuje miłości , lojalności , zrozumienia tego
                      samego co w stosunku do Polaka. To o czym ewentualnie rozmawiają , to jest
                      drugorzędna sprawa i uzależniona także od tego jaki obydwoje reprezentują
                      poziom. Jeśli dziewczyna ma szerokie horyzonty i oczekuje tego samego od habibka
                      to się rozczaruje i na pewno nie będzie zaniżać swoich lotów. Ale być może
                      ważniejsze dla niej będzie to , że chłopak jest opiekuńczy , zaradny , może
                      potrzebuje żeby za nią decyzję podejmować itp a o szekspirze sobie pogada z kim
                      innym. Na pewno masz typ kobiety , która Ci imponuje, potrafi Cię zainteresować,
                      ale ja ze swoim polskim facetem na co dzień raczej poruszam tematy dość
                      przyziemne , dotyczące życia bieżącego co nie oznacza , że brak nam inteligencji
                      i nie potrafimy porozmawiać o kulturze, polityce, sporcie itp. Ale normalne
                      życie opiera się na schemacie : rano kawa-dziecko do
                      szkoły-praca-obiad-pranie-zakupy-lekcje-sprzątanie-w międzyczasie relacja z
                      dnia, ustalanie planów na następny-kolacja- i do łóżka. I gdzie tu czas na w
                      tygodniu na Szekspira.
                      Habis na pewno miał przed nią dziesiątki innych
                      > turystek i ona o tym wiedziała przecież. Więc jak nazwać taką dziewczynę?
                      Mój facet Polak przede mną miał też kilka innych dziewczyn i ja o tym wiem i jak
                      mnie nazwać? Pozdrawiam
                    • soni-a121 Re:Do happy.end 24.11.09, 12:58
                      Więc jak nazwać taką dziewczynę?

                      Zdobywcą !!! :) Ciekawą świta, chcącą poznawać nowe kultury,
                      zagłębiać się w inne- obce obyczaje, jednym słowem ambitną.
                      Punk widzenia zależy od punktu siedzenia. :)

                • misiek82.1 Re: 23.11.09, 19:28
                  happy.end napisał:


                  >
                  > Osobiście nie chciałbym takiej dziewczyny.
                  >


                  happy end masz prawo miec swoje zdanie ,tak jak ja mam prawo zyc
                  jak chce .--nie chciałbys ???? preferencje ???? a moze ty poprostu
                  boisz sie porównan bo blado bys wypadł bo poprostu jestes cienki
                  bolek .
                  • happy.end Re: 24.11.09, 08:52
                    misiek82.1 napisał:
                    > moze ty poprostu
                    > boisz sie porównan bo blado bys wypadł

                    Na pewno blado, bo karnacje mam jasną jak typowy środkowoeuropejski białas.
            • latika101 Re: WYLECZONA:):) 25.11.09, 02:29
              Czujesz się osaczona " Egiptem " ??? jesteś wyczulona na sygnały ,
              bo tesknisz jeszcze do tego co było. Obiecuję Ci jednak , że
              wspomnienia będą coraz bledsze i nie bedą już wywyoływać dreszczy
              emocji. Muszę przyznać ,że z głębokim smutkiem czytam posty takie
              jak Twoje, bo czuję to rozczarowanie w nich ukryte. Zawsze myślę
              sobie wtedy ,że kolejna pewnie madrą i ładna dziewczyna wplątała się
              w tą emocjonalną egipską gierkę. Niestety na tym forum jest ich
              wiele , za duzo, pewnie dla tego ,że miłość jest jak narkotyk i
              trzeba sie z tego uzaleznienia wyleczyc.Oni nie są tego warci.
              Musiałam dostać ,od życia lekcję ,że by to zrozumieć , spedzić tam
              sporo czasu . Soni , uda Ci się , ale uciekaj od egipskich klimatów.
              Wiesz jak ja się teraz czuje ? wolna , wolna od czekania na
              telefon , maila , sms, od pytań , od pretensji i od bólu czy ktoś
              znowu napisze o nim na forum. Fajne uczucie. całuje Latika
              • soni-a121 do latika 25.11.09, 10:39
                wysłałam Ci priv.
    • co.tam.panie Re: WYLECZONA:):) 20.11.09, 13:33
      beata7.0 napisała
      > Byłam zakochana i UZALEŻNIONA od mojego egipskiego
      > chłopaka.
      > ...słowo uleczona jest
      > najwłaściwsze - bo przypominało to jakieś opętanie

      To normalne, że zakochany zachowuje się jakby cierpiał na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.
      Podobno są farmakologiczne sposoby leczenie miłości.
      • koko.lx Re: WYLECZONA:):) 23.11.09, 16:46
        beata7.0 zazdroszczę Ci tego, że udało Ci sie wyleczyc z tej
        zabójczej miłośći....to naprawde jest uzależnienie, ja po wielu
        próbach zakończenia tego " toksycznego związku" nie
        potrafię...poprostu nie potrafię!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka