Dodaj do ulubionych

Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewolucja

06.02.11, 12:46
Cytat z Onetu - jakas pani zrobiła film o Polkach w Egipcie co mnie po prostu przeraziło

Na urlop do Egiptu zaczęło wyjeżdżać coraz więcej Polaków przede wszystkim dlatego, że wakacje są tanie. Z najniższych cen i największych atrakcji słynie Hurghada. Widziałam w Egipcie prawie wszystko, prócz słynnej, egipskiej riwiery. Pomyślałam, że muszę wejść w ten temat głębiej. Przeniosłam się na sześć miesięcy do miasta, które absolutnie służy rozpuście. Filmowe sceny rozgrywały się na moich oczach co chwilę. Wystarczyło usiąść obok, popatrzeć i posłuchać. Szybko zorientowałam się, że Hurghada to miejsce, do którego najchętniej wracają kobiety. Magnesem, który je przyciąga, zazwyczaj nie jest słońce i plaża, ale lokalni mężczyźni. Nie mogłam pojąć, dlaczego wykształcone, inteligentne, nierzadko z pozycją panie porzucają rodzinę i pracę, by dzielić życie z kelnerem, boyem hotelowym, czyścicielem basenu czy masażystą. To nie były pojedyncze przypadki. Skala tego zjawiska jest naprawdę duża. To był temat, który od początku wywoływał sporo emocji, i który, tak naprawdę, mnie zainspirował.

To naprawdę szok . Więc cieszmy sie panowie , że nasze damy na jakis czas dadzą sobie spokój z Egiptem

Naprawdę szok
Obserwuj wątek
    • kasia_p45 Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 12:50
      Ja pierdziele... serio??
      • deoand Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 13:09
        Tu link do całego artykułu

        film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/wywiady/polski-turysta-potrafi,1,4165880,wiadomosc.html
        Dla mnie też zaskakujące bo ja jeżdże na objazdy a tam najczęściej pary w róznym wieku ale skoro tak pisza to cos w tym musi być !
        • btgm Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 13:14
          Prawdy jest w tym duzo, tylko ze te "kobiety" to sa przewaznie takie pasztety ktorych nikt w kraju by sie nie tknal. ale zawsze dziki moze mowic ze zaliczyl biala kobieta
          • irhana Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 13:33
            Ten biznes nie lubi prózni, raz posmakowały to nie przestaną, może tylko kierunek zmienią, a może jako pierwsze wrócą do Egiptu ;)

            Co do tych pasztetów, to pomijając fakt "zaliczenia Europejki" to tam panuje trochę inne pojęcie pieknej kobiety, np. nie ma takiego nacisku na anorekscję jak u nas, a wręcz przeciwnie, te które mają trochę ciała są w cenie (oczywiście bez przesady) ;)
            • angelfree Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 14:02
              W sumie - niech robią, co chcą. To nie to samo, co tajlandzka seksturystyka płci męskiej.
              Dlaczego Polacy mają się cieszyć, że wybuchla rewolucja?
              Czujesz się zhańbiony ich zachowaniem jako Polak, czy co?
              To jakoś tak po arabsku.
              • luksusfashion Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 14:53
                a Faceci to co ? jacy sa?
                Też paszczury po burdelach chodzą , zaliczają panienki, a żeby zatrzeć wyrzuty sumienia kupują
                żonom samochody itp, a kobiety przymykaja oko na ich eskapady,idlaczego kelner? a moze przystojny , zbudowany, bo fajny zadbany Polak graniczy z cudem.
                • deoand Re: Niech się Polacy cieszą , że wybuchła rewoluc 06.02.11, 15:21
                  Dlaczego Polacy mają się cieszyć, że wybuchla rewolucja?

                  To oczywiste - bo siłą rzeczy mniej Polek wyjedzie do Egiptu co może zapobiegnie jakiemus tam kolejnemu rozwodowi .. może ?

                  Ja nigdy nie czuję sie zhańbiony ani raportem Maku ani zachowaniem Polek -raczej mam o nich swoja opinie której tu akurat w tzw wolnym internecie wyrazic nie mogę .

                  Natomiast generalnie nie jestem za totalna rozwiązłoscią i mieszaniem ras , w końcu trochę godnosci to Polki powinny jednak mieć

                  W Maroku to policja turystyczna pilnuje aby taki Marokańczyk za długo z Europejka nie gadał a jak gada to go za habit i out ,

                  Artykuł czy tam film zrobiła kobieta nie facet więc to spojrzenie kobiety na kobiety !!!!!!
                • be.du.inka Teoria względności 06.02.11, 15:25
                  luksusfashion napisała:

                  > fajny zadbany Polak graniczy z cudem.<

                  Najwidoczniej masz pecha albo jesteś zaniedbana. Spróbuj zmienić otoczenie.
                  I to, że ty nie otarłaś się o fajnego faceta w kraju to nie znaczy, że takich nie
                  ma. Po prostu tacy się tobą nie interesują. Leć do Egiptu lub Tunezji:)
                  • deoand Re: Teoria względności 06.02.11, 15:39
                    Ja natomiast mogę powiedzieć cos z męskiego punktu widzenia -akurat nie o Polakach bo przynajmniej tam gdzie ja byłem w Afryce to Polacy starali sie trzymac jakis tam fason

                    ale hotel Golden Shore - hotel sieci włoskiej - kolacja potem chyba jakaś dyskoteka czy tam wyjazd do Sharmu

                    Kilka kobiet Włoszek sadząc z mowy elegancko ubranych -długie suknie, korale ,szpilki albo KOZAKI itd itp a ich faceci w dziurawych dzinsach,innych brudnych gaciach albo krótkich majtkach czy rozchełstanych koszulach - słowem śmieciuchy

                    Z drugiej strony polska kobieta jakby tak się ubrała to w życiu nie pozwoliłaby iść ze sobą swojemu panu na kolacje w takim stroju

                    ano teoria względności !!!
                    • be.du.inka Re: Teoria względności 06.02.11, 16:23
                      W Polsce głupawa, plastikowa panienka lub po-panienka moze zainteresować sobą
                      tylko swojego lustrzanego odpowiednika rodzaju męskiego. Na normalnego, przystojnego
                      faceta w ciągu dnia nie ma najmniejszych szans. Może w głębi mrocznej nocy.

                      W egipskich kurortach polskie pasztetowe awansują na smukłe kabanosy. Egipcjanie
                      adorują je jak leci. Europejski standard atrakcyjnej kobiety obniża się dramatycznie.
                      Pełza po plaży. Stąd te egipskie "love stories". Egipt przyciąga tak jak magnes:)
                      • vivianna_82 Re: Teoria względności 06.02.11, 18:27
                        dla niedowiarków tej "atrakcyjności" Egiptu dla polskich pań polecam choćby pobieżną lekture forum faceci z Egiptu
                        trafiłam na to forum przypadkiem przed swoim wrześniowym wyjazdem do Egiptu i powaliła mnie naiwność naszych rodaczek....
                      • fatima5 mylisz sie beduinko... 06.02.11, 18:47
                        ile facetów na stanowiskach lata po burdelach to bys sie zdziwila...faceci na ku... gadają, a biorą sobie często takie na żony
                        • karnacja Re: mylisz sie beduinko... 06.02.11, 18:56
                          fatima5 napisała:

                          > faceci na ku... gadają, a biorą sobie często takie na żony<

                          Wykluczone. Nie często. Inteligentni mężczyzni mają podobne żony.
                          Te inne mają durnie:)
                        • btgm Re: mylisz sie beduinko... 06.02.11, 19:29
                          fatima5 napisała:

                          > ile facetów na stanowiskach lata po burdelach to bys sie zdziwila...faceci na k
                          > u... gadają, a biorą sobie często takie na żony
                          faceci raczej k..w za zony nie biora sobie ale ze czasami lataja po burdelach to ich sprawa. facet jesli ma duzo kobiet to maczo, kobieta ktora ma wielu to kazdy wie co, ale kobieta ktora z dzikim to juz ostatnia sz...ta
                    • janan2 Re: Teoria względności 06.02.11, 18:59
                      >a faceci w dziurawych dzinsach,innych brudnychgaciach albo krótkich majtkach czy eozchełstanych koszulach-słowem śmieciuchy.

                      No,bywają też zniewieścieli wysmarowani brylantyną czy tam żelami.Celują w tym Włosi i Huszpanie.Temat jakby zastępczy.No bo jeśli w Tunezji policzyli, że przez rewolucję stracili 50% obłożenia hoteli,no to w Egipcie też inaczej nie będzie.Tak,że wiecej "cnotliwych" się uchowa i u nas.Ale to ich do...a ,więc i ich sprawa.My jako nacja nie odbiegamy od średniej.Sam też ubieram się tak,żeby było wygodnie i całej szafy nie targać.To urlop,więc i sandały ze skarpetkami też ujdą.Estetkami nie ma co się przejmować.Takie zazwyczaj samotne,niedopieszczone.Chciały by ubierać i przebierać swój dodatek,jakim jest mężczyzna jak lalkę.No bo nigdy nie wyrosły z domku Barbie,pism kolorowych,czy tam ciągle pod "ku...tką" jak na pogrzeb cioci.Zwykły facet nie powinien sobie pozwolić na takie eksperymenty,lepiej już być tym paszczurem.No czasami trzeba ustąpić,ale nie zeby to wpadło już w nawyk prowadzący do robienia za kukłe.Zresztą nie odzienie najważniejsze,raczej głowa,ale jak da się zdominować swojej szyi(partnerce) no to widocznie na tę kukłę zasłużył.
                    • b.montana Re: Teoria względności 06.02.11, 21:07
                      deoand napisał:

                      > Ja natomiast mogę powiedzieć cos z męskiego punktu widzenia -akurat nie o Polak
                      > ach bo przynajmniej tam gdzie ja byłem w Afryce to Polacy starali sie trzymac j
                      > akis tam fason
                      >
                      > ale hotel Golden Shore - hotel sieci włoskiej - kolacja potem chyba jakaś dysk
                      > oteka czy tam wyjazd do Sharmu
                      >
                      > Kilka kobiet Włoszek sadząc z mowy elegancko ubranych -długie suknie, korale ,s
                      > zpilki albo KOZAKI itd itp a ich faceci w dziurawych dzinsach,innych brudnych g
                      > aciach albo krótkich majtkach czy rozchełstanych koszulach - słowem śmieciuc
                      > hy
                      >
                      > Z drugiej strony polska kobieta jakby tak się ubrała to w życiu nie pozwoliłaby
                      > iść ze sobą swojemu panu na kolacje w takim stroju
                      >
                      > ano teoria względności !!!

                      no nie wiem, ja byłam w bliźniaczym Aloha, też sieci Shores, i jakoś wszyscy Włosi niezależnie od wieku byli dobrze ubrani. źle ubrani byli albo Polacy, albo Niemcy.
                      • aqua_frigida Re: Teoria względności 06.02.11, 21:24
                        Jasne, nie ubiór świadczy...
                        Mimo wszystko, skarpetki do sandałów, a często i klapek, to już... awangarda.
                        ;-)
                        • janan2 Re: Teoria względności 06.02.11, 21:33
                          Ale jaki krzyk mody!!!Każdy ogląda z uwagą.No i o to chyba chodzi!Warunek, no to muszą być kontrastowe,jakiś pomarańcz,czerwień raczej jednokolorowe .Temat rzeka,ubiory.A już skarpetki do...No to wielokrotnie wałkowany,za i przeciw,różnie bywało.No ale o czym innym tu teraz pogwarzyć?
                          • aqua_frigida Re: Teoria względności 06.02.11, 21:45
                            Jak to o czym?
                            Proszę, wybrałam cytat z rekomendowanego artykułu :

                            "(...)zaczęłam przyglądać się polskim turystom pod piramidami w Gizie. Pamiętam dokładnie, kiedy przestałam patrzeć na starożytne monumenty, bo moją uwagę przykuli... oni. Byli jak nacierająca lawina. To było nieprawdopodobne wrażenie. Stłoczeni w grupach pod czujnym okiem przewodnika. Zawsze w pośpiechu. Zaczęłam się zastanawiać, kto wybiera taki sposób poznawania świata? Kim są ci ludzie? Dlaczego decydują się na wycieczkę, która pozbawia ich indywidualnych doświadczeń? Zetknęłam się z czymś takim po raz pierwszy.(...)"

                            No właśnie : KTO wybiera taki sposób poznawania świata? Zorganizowany przez biura zamiast "samopas"?
                            Oto jest pytanie...
                            :-)
                            • deoand Re: Teoria względności 06.02.11, 22:06
                              No przecie nie mówię , że tak sie działo z tym ubiorem codziennie - to tylko taka scenka rodzajowa .

                              Od Alohy do Shore to troche trzeba iśc i można się przebrać ze 100 razy .
                              • renle Re: Teoria względności 06.02.11, 22:17
                                Egipcjanie zaczepiają nas na ulicach non stop. Ale czy wszystkim się to podoba? Oni nie pytają, czy chcesz z nimi gadać, czy nie. Obserwują "ofiarę" już z daleka, po czym "atakują". Taki ich styl. Są kobiety, które potrafią przejść koło takiego typa obojętnie i takie (zwłaszcza młodziutkie, niedoświadczone, będące pierwszy raz w Egiptowie czy Tunezji), które z grzeczności odpowiadają na pytania, oglądają towar w sklepie itp. Ale czy one tego chcą? Otóż nie, one chciałyby spokojnie pójść na plażę, do sklepu itp., ale tam się po prostu nie da. Doświadczyłam na własnej skórze, nie podoba mi się mentalność tych nachalnych ludzi, ale człowiek chce być grzeczny, nie ignoruje tubylców, bo nie wypada, a im o to właśnie chodzi. Wymieniasz grzecznościowe HOW ARE YOU a Egiptol jest już święcie przekonany, że na niego lecisz. Ot, co kraj, to obyczaj.
                                • oczkoproroka7 Re: Teoria względności 06.02.11, 23:31
                                  renle bardzo trafnie określone ale dziki to dziki
                                  • renle Re: Teoria względności 07.02.11, 08:33
                                    Ano racja. Jednak w Tunezji czy Turcji nacja podobna mentalnie, ale tam dzicy nie są AŻ TAK natarczywi. I łapy po bakszysz bezczelnie nie wyciągają. A w Egiptowie wolałam czasami zostać na basenie przy hotelu niż wychodzić na plażę, bo perspektywa przejścia ulicą powalała z nóg.
                            • aqua_frigida Re: Teoria względności 07.02.11, 19:03
                              Nie rozumiem... Nikt z Państwa nie chce podyskutować na powyższy temat?
                              "Kim są ci ludzie ? - pyta Autorka.
                              "Dlaczego decydują się na wycieczkę, która pozbawia ich indywidualnych doświadczeń ?"
                              i dalej " Zetknęłam się z czymś takim po raz pierwszy."

                              Myślę, że ( może poza Irhaną i Ulą) każdemu z nas, przynajmniej RAZ się zdarzyło zwiedzić jakieś miejsce w Egipcie w zorganizowanej grupie. Czyż nie?
                              Rejs po Nilu, to też zorganizowane zwiedzanie.

                              Zresztą, czy tylko Egipt zwiedza się w zorganizowanych grupach? A Maroko, a Turcja, a Grecja, a..., a..., a...

                              Nie bardzo też wierzę, że Autorka zawsze i wszystko zwiedza indywidualnie.

                              To tak na marginesie, rewelacji nt. stosunków damsko/męskich pokazanych przez Autorkę.



                              Nie musimy niszczyć przeszłości. Już minęła. (John Cage)
                              • irhana Re: Teoria względności 07.02.11, 19:18
                                aqua_frigida napisała:
                                > Myślę, że ( może poza Irhaną i Ulą) każdemu z nas, przynajmniej RAZ się zdar
                                > zyło zwiedzić jakieś miejsce w Egipcie w zorganizowanej grupie. Czyż nie?
                                > Rejs po Nilu, to też zorganizowane zwiedzanie.

                                Ja niestety, albo stety (jak kto woli) też wiele razy zwiedzałam w sposób zorganizowany (nie tylko Egipt). A czemu, na początku, bo głupio wierzyłam, że samodzielne wycieczki po Egipcie są niebezpieczne, te ilości policji, te informacje, że lepiej tego nie robić skutecznie odstraszały, z czasem i kolejnymi wizytami w Egipcie coraz częściej i dalej "urywałam się z hotelu samopas", aż wreszcie zdecydowałam się na dłuższą włóczegę. Myśle, że ludzie z róznych powodów zwiedzają w sposób zorganizowany, ze strachu, z niewiedzy o panujących warunkach, z lenistwa, ale też dlatego, że poza językiem rodzimym nie znają innego (co akurat nie zawsze jest przeszkodą, ale jednak istotnym czynnikiem).
                                " Zetknęłam się z czymś takim po raz pierwszy." - ja z taką wypowiedzą, że ktoś zetknął się po raz pierwszy, też zetkęłam się pierwszy raz i też trudno mi uwierzyć, że są tacy ludzie, którzy choćby nie słyszeli o takiej formie podróżowania.


                                • aqua_frigida Re: Teoria względności 07.02.11, 19:44
                                  Dziękuję Irhano za podjęcie wątku.
                                  Ja niestety nie zdążyłam tak zupełnie samodzielnie podróżować po Egipcie. Zatrzymałam się na "coraz częstszym i dalszym urywaniu się z hoteli". W planie miałam samodzielny Kair i Aleksandrię, ale stało się, jak się stało. Cóż, jestem przekonana, że moje plany się urzeczywistnią. :) Najbardziej mnie pociąga właśnie pustynia "pod opieką B.", o której w innym wątku jest sporo. :)

                                  Wracając do tematu... Wybrałam fragment z artykułu na Onecie, bo moim zdaniem, ten fragment wypowiedzi Autorki bardzo wiele o Niej mówi. I tylko tyle, a może aż tyle...

                                  pozdrawiam
                                  • ula_25 Re: Teoria względności 07.02.11, 22:32
                                    Aqua_frigido, uwierz mi, zdarzyło mi się popełnić wycieczki zorganizowane, może nie do Egiptu ale w Europie :) Takie z pracy. W Pradze było nawet znośnie, ale zeszłoroczna do Wiednia, to był koszmar, zwłaszcza, że chciałam sobie po fotografować a okazało się, że to był jakiś wyścig F1. Powiedziałam, nigdy więcej. całe szczęście, że Wiedeń wcześniej zwiedziłam również na własną rękę :) No, może skusiłabym się na jakiś zorganizowany Paryż lub Francję, z powodu onieśmielenia j.francuskim, którego ni w ząb nie znam :) Ale córę za to rozpuściłam do indywidualnego zwiedzania, choć też ją przegoniono ostatnio z babcią po Lwowie :)

                                    Z całego serca życzę Ci zrealizowania swoich Egipskich planów. Warto spróbować, choć jak będzie z bezpieczeństwem po rewolucji, zobaczymy. Natomiast co do filmu i artykułu, przez Hurgadę jedynie przejechał nasz autobus, a widzę, że jest na swój sposób "zjawiskowa" ;)

                                    Pozdrawiam serdecznie :)
                                    • miriam_73 Re: Teoria względności 08.02.11, 17:46
                                      Ula, niech Cię reka boska broni jechac do Paryżewa z grupą :)))

                                      Znajomość francuskiego nie jest żadnym problemem, jak się jest miłym i uśmiechniętym w tutystycznych miejsach Paryżanie sobie szybko przypominają, że chociaż troszkę mówią po angielsku. Akurat na tyle, żeby coś kupić, gdzieś się dostać, czy zamówić kolację ;-) Z dobrym planem zwiedzania, atrakcyjnych cenach samolotów (AF ma często promocje) i kartą muzealną bez problemu można sobie hulać po Paryżu do oporu.
                                      • miriam_73 Re: Teoria względności 08.02.11, 17:48
                                        PS. Na dokładke wszystko tzn. carte museenne czy bilet na Eiffela można kupić przez internet. Przyślą do domu w ciągu 3-4 dni (karta), albo dostaniesz w mailu pdf do wydrukowania (bilet na Wieżę).

                                        Jeśli masz pytania - pisz, akurat Paryż pilotowała parę lat i znam na wylot (i nie znam francuskiego ;-)
                              • miriam_73 Re: Teoria względności 08.02.11, 17:43
                                Mam niejakie wrażenie, że Pani Dziennikarka jeszcze niewiele w zyciu widziała i dziwi się rzeczom oczywistym, dla zrozumienia których wystarczy odrobina wyobraźni.

                                Po pierwsze za zorganizowanymi wyjazdami stoi wygoda. Podadzą na tacy - zawiozą, przywiozą, nakarmią, pokażą. Poza tym w wiele miejsc, specyficznie w Egipcie (ale to dotyczy także innych kurortów) jeździ się bo "wypada". Bo, jak to sie mówi, być w Rzymie i papieża nie widzieć to... Więc nawet jak komuś antyczne zabytki wisza kalafiorem to wypada mieć fotkę pod Piramidami czy pod Sfinksem. Wprawdzie wygląda to tak, jak zaobserwowała Redaktorka, czy potem słyszy się, że co jest ciekawego w tej kupie kamieni (autentyk), no ale bytność odfajkowana....

                                Ponadto ludzie się zwyczajnie boją, wielu pierwszy raz jedzie tak daleko, nie zna żadnego obcego języka, jest "nieobyta" w podróżowaniu na własną rękę. Niektórzy lubią poza tym czuć się "zaopiekowani", pomimo uciązliwości i długości niektórych podróży. Nie mówię tutaj o klinicznych przypadkach "sierotek" (bo i tacy w zasadzie w każdej grupie się zdarzają, niestety, i dla pilota - a mowię to z doświadczenia - jest to zawsze strasznie uciążliwe), ale o zwykłych turystach, którym to zwyczajnie podnosi ogólny komfort psychiczny. Po prostu.

                                Sama czasme jeżdżę w sposób zorganizowany w tym sensie, że wykupuję wycieczkę, ale w granicach dostepnego czasu chodzę samopas (ustalam z pilotem gdzie i o której się spotyka grupa i podstawia się autokar i out własnymi ścieżkami). Najbliższy taki gryplan mam w czerwcu po dziurach w Toskanii z Itaką - dlatego, że nie prowadzę samochodu a do szeregu małych miasteczek nie dotarłabym np. pociagiem. Właśnie ze względu na wygodę, bo nie musze martwić się o logistykę, a kupić się na zwiedzaniu i fotografowaniu (nie znoszę "zwiedzania stadnego", lubię odkrywac detale, przy których w grupie nie miałabym szansy się zatrzymać, lub które po prostu nikogo nie interesują).
                          • irhana Re: Teoria względności 07.02.11, 12:24
                            janan2 napisał:

                            > Ale jaki krzyk mody!!!Każdy ogląda z uwagą.No i o to chyba chodzi!Warunek, no t
                            > o muszą być kontrastowe,jakiś pomarańcz,czerwień raczej jednokolorowe .Temat rz
                            > eka,ubiory.A już skarpetki do...No to wielokrotnie wałkowany,za i przeciw,różni
                            > e bywało.No ale o czym innym tu teraz pogwarzyć?

                            Najlepiej o Egipcie i Egipcjanach pogwarzyć :)))) Przecież Egipt to nie tylko Hurgada i rewolucja w Kairze.
                            Hmmm swoją drogą ciekawe ilu Egipcjan nosi skarpetki do sandałów ?
                            • janan2 Re: Teoria względności 07.02.11, 13:00
                              Słyszałem,że to krzyk mody ostatnio w Paryżu.Rewolucja w Kairze coś jakby przycichła ostatnio.Więc dylematy powoli zaczynją się kończyć.Jechać,nie jechać,wracać czy czekać.Nie wiem jak Egipcjanie mają z tymi sandałami i skarpetkami.Jakoś nie zwracałem uwagi,bo średnio mnie to interesuje.Sam chodzę jak mi wygodnie.Ale i skarpetki zakładam jak moja jejmośc przymulona i ospała.Moment dostaje nadzwyczajnego wigoru.Więc czasami taka konieczność po prostu jest,więc i dyżurne skarpetki z sandałami też.
                            • aqua_frigida Re: Teoria względności 07.02.11, 20:17
                              hmmm... Widziałam Egipcjan w galabijach i klapkach, takich zwykłych plastikach, nie mieli skarpetek :/.

                              Może jeszcze TA awangarda do nich nie doszła?? ;-)
                              • deoand Re:Coć sie szybko ta rewolucja skończyła 07.02.11, 22:16
                                Coś się szybko ta rewolucja skończyła i znowu Polki poleca do Egiptu szukac habisiów a Polacy ich męzowie będa cięzko pracowali w naszym szarym kraju aby żonce zapewnic ciepełko zimowa pora
                                Ano biedaki zapewnią ciepełko tylko , zeby jeszcze wiedzieli jakie ..

                                na szczęście janan żony do Egiptu nie puścił a mąż Kasi wysłał ja chyba na Majorke czy gdzieś tam na Kanary , Pc / który jakos szybciej uciekł w las od Mubaraka jak wysyłam zone sama do Egiptu to dodał jej plecak z zawartoscia sześciomiesięcznej córki aby nie miała zbytniej swobody ruchu , wojtek to nie wiem ale tez jest raczej bezpieczny bo w głebinach to raczej mozna spotkac szarka niźli habisia

                                Ja tam żony samej do Egiptu nie wysyłam - bo licho nie spi niezależnie czy jest rewolucja czy nie !!

                                • janan2 Re:Coć sie szybko ta rewolucja skończyła 08.02.11, 15:34
                                  > Coś się szybko ta rewolucja skończyła i znowu Polki polecą do Egiptu szukać habisiów...

                                  A niech sobie lecą.Nie moje stringi,więc i nie moje zmartwienie.Czasami tylko wstyd.A swojej trzeba wierzyć.Ale i przypilnować też wypada,no bo wypadki chodzą po ludziach.

                                  Istotny system zwiedzania.Kiedyś już dawno odkryłem sposób autorski na łączone zwiedzanie.No bo też uczestniczyłem w gonitwach i to nie raz.Ostatnio do Izraela.Ale to było wkalkulowane.Zazwyczaj wybieram opcję z biurem na miejsce,jakiś mało wypasiony hotel w którym i tak nie pobywam,miejscowość w pobliżu interesującego mnie rejonu czy obiektów i samopas wybywam.Ale ważne,że wiem w które miejsce wrócić,które na mnie czeka.Nieważne barki i żarła, no bo i tak nie konsumuje,czy nie śpię,lub sporadycznie,ale jakieś poczucie bezpieczeństwa jest jakby coś nie wyszło.No i w sumie taniej niż rejsowym.Nie żeby taka sknera ze mnie,ale kasę to ma ten co oszczędza ,a nie tylko zarabia.I tak już od lat.Raz tylko trafiło mi się całkowicie pod wpływem emocji w Egipcie samopas zwiedzać Kair bez uprzedniego planu po ucieczce z rejsu po Nilu.Ale to była siła wyższa.Coś nas pocięły jakieś żyjątka,że cali byliśmy w różowe kropki.A tak to zazwyczaj jest jakiś plan,gdzie i kiedy.Te gonitwy to też jak się wycwani,to można zobaczyć co się chce.Tylko pytać o czas i miejsce zbiórki i niekoniecznie z całą grupą.Warunek trzeba wiedzieć co i gdzie.To do wypowiedzi Twojej poprzedniczki i systemu zwiedzania.

                                  Szkoda,że pc_maniak wybył.Nic takiego się nie stało czego już nie przerabiał,więc nie widzę powody tego wybycia.Gorsze bo i Kasia nam się przeraziła przy okazji.Nie dość że uciekła z rejsu pancernikiem,no to też wybyła.Teraz pomstuje że musiała dopłacić tauzena i nie na Majorkę,tylko na czarne plaże Canarinios.Ale oszczędziła na skarpetkach.Tam piasek czarny,więc jak się wytapla w wodzie,no to na mokro po przylepieniu będą nie tylko skarpetki ale i cały strój jaki sobie życzy.Ona jeszcze pewno to wiedziała przed rewolucją w Kairze.Chciałem jej podesłać swoje skarpetki.Mam takie wieloletnie,dyżurne,stoją w kącie cały rok czekają na wypad.Wystarczyło podcerować nieco paluchy, bo się lekkie dziury zrobiły,no i pięty troszkę przetarte.Ale zdecydowanie odmówiła.Wolała zamienić żółto-pomarańczowe piaski i plaże na czarne,niż stosować się do moich porad,ekstrawagancji i stosownej mody jakże słusznej i na czasie.Mało kto wykazuję zrozumienie do tych skarpetek z sandałami,na czele z moją starą.Ta akurat najwięcej ma przeciw,ale to może ze względu na zapach.A tu teraz nawet nie podzięlę się z nikim tak wdzięcznym tematem,no bo zaraz naskoczą na mnie jak na pc_maniaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka