Dodaj do ulubionych

A kto chce jechać mimo wszystko?

22.08.13, 17:15
Ja tak
Obserwuj wątek
    • mateo.1977 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 17:44
      Ja osobiście wraz z narzeczoną również chcemy lecieć. Oczywiście wolałbym wiedzieć już dziś czy wczasy dojdą do skutku gdyż wylot mam 12.09.
      Jeżeli zaś biuro zrobi mnie w trąbę i odwoła wycieczkę dzień przed wylotem a stanowisko MSZ się nie zmieni rozpatrzę założenie sprawy.
      • j_kaczynski Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 19:29
        To jeszcze przed wyjazdem nie zapomnij podpisać oświadczenia, że zrzekasz się wszelkiej pomocy konsularnej, prawnej, medycznej, etc.
        Nie mam ochoty aby moje podatki szły na finansowanie głupoty i ratowanie dup takim jak ty.
        • mateo.1977 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 19:31
          j_kaczynski napisał:

          > To jeszcze przed wyjazdem nie zapomnij podpisać oświadczenia, że zrzekasz się w
          > szelkiej pomocy konsularnej, prawnej, medycznej, etc.
          > Nie mam ochoty aby moje podatki szły na finansowanie głupoty i ratowanie dup ta
          > kim jak ty.
          Ty podatki płacisz :)
          • j_kaczynski Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:21
            Niestety.
            Podejrzewam, że więcej niż ty zarabiasz.
            I szlag mnie trafia gdy widzę, że są wydawane na to by takie matoły mogły się zabawić za cudze.
        • werkaem Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 19:38
          j_kaczynski napisał:

          > To jeszcze przed wyjazdem nie zapomnij podpisać oświadczenia, że zrzekasz się w
          > szelkiej pomocy konsularnej, prawnej, medycznej, etc.
          > Nie mam ochoty aby moje podatki szły na finansowanie głupoty i ratowanie dup ta
          > kim jak ty.

          Masz jakąś obsesję z tymi podatkami, tylko ty jedyny je płacisz??? Ja też płacę i to spore i Ci co wyjeżdżają do Egiptu też, poza tym dlaczego zakładasz, że w ogóle trzeba będzie kogokolwiek ratować??? Nie ma i nie było żadnego przypadku zagrożenia turysty i jest duże prawdopodobieństwo, ze tak zostanie.
        • cairo7 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 00:03
          A jakie ty placisz podatki,ze siedzisz na forum??Bogacze mają to w du.pie.Po drugie -oczym pierdo...lisz...jesli ktos leci z biura ma bilet w dwie strony...więc przelot jest zapłacony.Po trzecie jest kasa z ubezpieczalni...jeśli cuś.Po czwarte..wrócilem dzis i juz zaluje...trzeba bylo poleciec z Scharm do Hurgady i przezimowac.
    • mirima Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 18:31
      ja również :D
      • gladi3 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 19:33
        ja tez nie chce placic z podatkow by sprowadzac ludzi bez wyobrazini ale lepiej niech zostana porwani na drodze z lotniska to bedzie bolalo.powinno byc oswiadczenie lece na wlasne ryzyko!!
      • antyegipska Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:03
        Ja Wam powiem ,kto chce jechać:
        polski,ubogi,przeniesiony z Rewala,czy Dziwnowa turysta.Na porządny 5* hotel w Europie trzeba wyłożyć,nie ukrywajmy,o wiele więcej,niż na takiej samej klasy hotel w Egipcie.Tak,że polski turysta jest skazany na Egipt i nie może pogodzić się z najnowszymi,nie najlepszymi informacjami.Normalnemu człowiekowi wystarczy raz przeczytać oświadczenie MSZ oraz dostosować się do decyzji BP (począwszy od najrozsądniejszego TUI,na beztroskim Alfa Star(bo chyba w końcu dołączy)skończywszy).
        Nie,do naszych ,pożal się Boże rodaków( czyt.egitomaniaków)można pisać dużymi literami,i tak nic ich nie przekona.Kasa ponad wszystko...
        Gdyby wszakże na świecie istniało tylko Egiptowo...Jest tyle cudnych miejsc w Europie,które można zwiedzać w nieskończoność.Grecja(kontynentalna,czy też wyspiarska-życia nie wystarczy,by odwiedzić wszystkie wyspy),Hiszpania,Wyspy Kanaryjskie,Włochy,Bułgaria,a także Turcja( w tym również część azjatycka )
        Mało?!?
        Wymieniłam zaledwie cząstkę możliwości.
        Szczerze mówiąc w Egipcie byliśmy raz i ...0 zachwytów,ochów i achów.Widzieliśmy wiele piękniejszych miejsc.Prócz snurkowania i ciepłego morza nic nie rzuca tam na kolana.I tu wracamy do ceny...żałosne.
        Gdyby teraz uwięziono nas w hotelu,to już nie wczasy,a kara.Ileż można siedzieć na dupie z drinkiem z parasolką,podanym przez fałszywie uśmiechającego się Araba.Wystarczy przeczytać wypowiedź zastępcy ambasadora Egiptu w Polsce,aby zrozumieć,żeby nie usiłować zrozumieć muzułmanina.To dla nas Europejczyków zamknięty ,szczelny świat.Niestety większość Polaków "wierzy"w te uśmiechnięte,czekające na każdym kroku na bakszysz ,gęby.
        No tak ,ale wracając do tematu,sami miłośnicy Egiptu piszą,broniąc swych niemądrych i nieuzasadnionych niczym ,racji,że w tym sezonie nastawiają się tylko na snurkowanie i leżakowanie(no tak ,ile razy można oglądać piramidy ,czy Luksor...).
        Sami napędzają wodę na młyn i pijąc tego drinka,mając za plecami płonące domy,czołgi na ulicach ,zabijanych ludzi,nazywają to nadal WYPOCZYNKIEM ,sami wystawiają sobie świadectwo.Trzeba być naprawdę wyzutym z uczuć,by bawić się ,gdy dookoła śmierć...,zwłaszcza bezbronnych dzieci i stworzeń.
        Nie użyję wyświechtanego zwrotu,że to zezwierzęcenie,gdyż im bardziej poznaję ludzi ,tym bardziej kocham zwierzęta;)

        • doral2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:08
          jesteś sfrustrowaną histeryczką.
          • j_kaczynski Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:24
            Właśnie nie.
            Jeżeli taki mateo.1977 ma nadzieję, że jednak wyjedzie we wrześniu to oznacza, że wyjeżdża z jakimś Sun&Fun, Alfa Starem, czy innym Net Holidays.
            Bo tylko takie dziadostwa nie odwołały definitywnie wyjazdów.
            A to już świadczy o nim - CENA, CENA, CENA.
            Wszystko w temacie.
            • jolanta6373 [...] 22.08.13, 20:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tuarg Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:36
              A niby w czym bogaty snobie jesteś lepszy od innych. Leć wreszcie na te wakacje na antypody, a nie siedzisz na tym forum jak ja, mały biedny przedsiębiorca z dziećmi na karku i czwórką psów.
        • jolanta6373 [...] 22.08.13, 20:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pietnacha40 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:29
            Ale rafy są nie tylko w Egipcie
            • jolanta6373 [...] 22.08.13, 20:39
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wiel.blondynka Jolko, Jolko... 22.08.13, 23:36

                Gdy widze wysilek jaki wkladasz w krzyczenie wielkimi LITERAMI to wiem, ze
                pisze zalosny nieobyty internetowo matolek. Czy ty tego nie widzisz? Masz kompa
                od wczoraj, pustaku?
                • cairo7 Re: Jolko, Jolko... 23.08.13, 00:12
                  Wiel.blond....a może wlasnie to swiadczy dobrze o czlowieku...nie jest z żadnej bandy,na pisaniu na forum sie nie zna...pisze i juz -to ty jestes.....:)
                • jolanta6373 Re: Jolko, Jolko... 24.08.13, 20:05
                  No widzisz może jestem nieobyta w komputerze ,i krzyczę wielkimi literami ,ale wiem że Ty pisze się z duzej litery.Pozdrawiam.
                  • janan2 Re: Jolko, Jolko... 24.08.13, 20:16
                    A to też po uważaniu z tym TY.Niekoniecznie z dużej.Tylko wtedy jak się ma do rozmówcy szacunek.Jeśli nie to daje się temu wyraz właśnie z małej.Ale to stara kindersztuba,według mnie jak najbardziej prawidłowa.
                    • jolanta6373 Re: Jolko, Jolko... 24.08.13, 20:27
                      Dzięki .
        • sheeri Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:42
          antyegipska napisała:

          > Ja Wam powiem ,kto chce jechać:
          > polski,ubogi,przeniesiony z Rewala,czy Dziwnowa turysta.Na porządny 5* hotel w
          > Europie trzeba wyłożyć,nie ukrywajmy,o wiele więcej,niż na takiej samej klasy h
          > otel w Egipcie.

          Nie jestem egipotomaniaczką, w Egipcie bnyłam 3 razy, w innych krajach bywam o wiele częściej, ale nie widzę nic złego w tym, że ktoś płaci mnie za wyższy standard, raczej świadczy to o rozsądku, a jeżeli jeszcze ktoś lubi Egipt i dobrze się tam czuje to dlaczego ma płacić więcej za Hiszpanię czy Bułgarię (którą ja osobiście uważam za dużo mniej ciekawą od Egiptu). Właśnie podawali w TV, że w tej chwili w Egipcie jest 300 000 turystów z Europy w tym ok 11 tys. Polaków, więc raczej nie wszyscy zostali przeniesieni z Rewala czy Dziwnowa.

          To że Tobie nie podobało się w Egipcie nie upoważnia Cię do tego, żeby wypowiadać się z pogardą o ludziach, którzy kochają spędzać wakacje w Egipcie
        • amelka_11 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 20:59
          Zgadzam się w Twoją wypowiedzią w 100%.
          • amelka_11 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 21:00
            amelka_11 napisała:

            > Zgadzam się w Twoją wypowiedzią w 100%.
            to się tyczy wypowiedzi antyegipskiej n


            • gladi3 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 21:38
              nie jestem z rewala lecz warszawa!!bywalem w egipcie 8razy i wiem ze w tej sytuacji bym nigdzie tam nie lecial.pchaja sie desperaci teraz
              • krolis11 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 22:14
                Moi Drodzy
                jeżdżę do Egiptu tylko po to żeby właśnie plażować i oglądać ryby, wybieram hotele z rafą, snurkuję, snurkuję, snurkuję, alkohol mnie nie interesuje.
                Koniec basta, oczywiście mam obawy przed wylotem, ale lecę bo nie chcę stracić pieniędzy( chociaż niektórzy napiszą, że tylko to się u mnie liczy). Ale niestety pracuję po to żeby móc wypocząć i nie mam dodatkowych prowizji z łapówek, które muszę upłynnić w wyjazdach.
                Byłam w krajach europejskich i chociaż są piękne, nie ma tam raf i ryb, dlatego kocham Egipt i już.
                Czy w związku z tym jestem nienormalna? Nie po prostu każdy ma coś co lubi, a w Polsce nie ma tolerancji i tyle.
                Jeżeli biuro odwoła wyjazd będzie ok, a jeżeli nie to polecę wrócę i będzie ok.
              • xxlxx63 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 22:15
                mateo.1977 opamiętaj się gdzie cię niesie
        • miriam_73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 22:26
          A są nieporządne 5*? ;-)

          Och, mój Boże, jestem strasznym dziadem, stać mnie na najbliższym wypadzie weekendowym tylko na 4* :((( (ok, przyznaję, uznałam, że Kempinski, znajdujący po sąsiedzku wybranego przeze mnie, był troszeczkę za drogi; dziadostwo z mojej strony, wiem...). I na dodatek nie mam dylematu czy jechać do znajomych do Dziwnowa (a fe, dziady, mają własny dom) czy za granicę. Które to Dziwnowo i okolice zresztą naprawdę lubię; w ogóle Wolin i Uznam są fajne).

          To, że tobie nie podoba się Egipt nie znaczy, że komuś innemu podobać się nie może, a twoje gusta "wyjazdowe", na szczęście, nie są jedynie słusznymi (prywatnie ci powiem, że, oj, oj, Grecji, z wyjątkiem Naxos, Eginy i Santorynu organicznie nie znoszę, i nie widzę w tym problemu. Póki co mi wolno. Cóż, wolę fałszywie uśmiechniętego Araba, niż sfochowanego i obrażonego na cały świat Greka - ciekawe, swoją drogą, że fałszywie uśmiechnięty turecki muzułmanin jest dla ciebie OK i Turcja jest dobra, choć muzułmańska) i na całe szczęście, wbrew poglądom twoim i tobie podobnych, mniej ograniczeni wiedzą, że najczęściej dla wyjeżdżających za granicę, np. do Egiptu, takie wyjazdy to nie jest wyłączny kierunek.

          Można uwielbiać wyjazdy do Egiptu a jednocześnie wyjeżdżać w inne rejony świata. W odległości 4-5 godzin lotu z PL dla osób nurkujących dla Morza Czerwonego NIE MA sensownej ALTERNATYWY jeśli chodzi o rafy; w "okolicy" Sudan i Oman są trudno dostępne, a w Izraelu i Jordanii "trochę mniej" mają wybrzeża i raf do wyboru . Choć zapewne ciężko ci to sobie wyobrazić, tak to najczęściej działa, że jeździ się do Egiptu ORAZ w inne miejsca. Ale tylko ktoś, kto patrzy przez pryzmat własnych "możliwości" będzie wszem i wobec zaklinał rzeczywistość, wmawiając innym, że jeżdżą do Egiptu (i tylko do Egiptu) "bo tanio". Otóż nie.

          Ad rem: ja mam nadzieję na powrót do EG jesienią, oby jednak ten konflikt zakończył się w miarę pokojowo, bo przede wszystkim szkoda zwykłych ludzi.

          Aha, niestety nie piję. No ew, piwo pół na pół ze sprite raz na miarę dni.

          Bieda-turystka świeżo po powrocie z Egiptu, w przelocie w domu między kolejnymi dwoma bieda-wyjazdami (ups, nie do Egiptu) - Mir
          • miriam_73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 22:29
            Errata, oczywiście Dziwnów (i Dziwnówek i Międzywodzie).
          • krolis11 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 22.08.13, 22:31
            Bravo mirian_!
            • antyegipska Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 06:38
              Bravo dla Miriam za każdorazową wypowiedź ,ociekającą jadem;)))
              Jesteś bieda-turystką,chwała ci za samokrytykę.
              Widać od razu ,że o Turcji nie masz zielonego pojęcia.
              Te na żywo "zerżnięte" z neta wywody, dot.pewnych krajów na nikim tu wrażenia nie zrobią...
              Jesteś sfrustrowaną egiptomaniaczką,czekałam tylko na ataki ze strony ,takich rozgarniętych ,jak kupka siana ,istot.
              Krzykiem usiłujecie zagłuszyć swój wewnętrzny strach i resztki sumienia,o ile je ktokolwiek z was (egiptomaniaków)miał...
              To jest super wypoczynek(wybacz Hanzel,pozwolę sobie skopiować dla przypomienia lub nowych użytkowników):
              twitter.com/mzeld/status/367989946616791040/photo/1
              • antyegipska Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 06:42
                Nieważne,że z tyłu w pożarach i pod czołgami giną niewinne dzieci-
                -ważne ,że moje sobie lepi babeczki z piasku,a ja mam drina ,olejek 15 SF ,nowy strój kąpielowy i wolny leżak...
                • zetka73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 07:22
                  ja za to byłam tylko w Turcji i Egipcie wiec mogę porównać i powiem ci Antyegipska, że nie ma czego porównać - Turcja jest piękna zwiedziłam troszkę , hotele miałam też tylko 4 i 5* ( mogę podać nazwy i miejsca) ale w porównaniu do egipskich to jest niebo a ziemia. Turcja się niestety umywa
                • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:32
                  Byłaś kiedyś na typowej plaży dla Egipcjan? Taka właśnie jest pokazana w podlinkowanym przez Ciebie zdjęciu. Na takiej plaży próżno szukać drineczków, leżaczków, nowych strojów kąpielowych i olejka 15 SF ;-) Ja akurat na takiej plaży nad Morzem Śródziemnym byłam i wiem jak wygląda, zamiast leżaczków kelner donosi stoliczki i krzesełka plastikowe, do tego obowiązkowy parasol. Alkoholu nie ma w ofercie sprzedaży i nikt nawet nie myśli o jego piciu, kobiety zamiast strojów kąpielowych mają na sobie burkini zakrywające całe ciało i nie wymagające olejku 15 SF ;-)
                  Dzieci, które bawią się na tej plaży, to egipskie dzieci egipskich rodziców, a skoro wielu Egipcjan ma w nosie kairskie zamieszki, chcą spokojnie żyć i wypoczywać, to czemu mają tego nie robić? Ich kraj, ich rewolucja, ich decyzje. Jak widać im nie przeszkadza, to że za ich plecami coś się dzieje, a może przeszkadza ale mimo wszystko starają się normalnie żyć i czasem wypoczywać nie dając się zwariować i ponieść rewolucji?
                  Wstawianie linków do takich zdjęć i pisanie o wypoczywaniu europejczyków jest takim samym zakłamywaniem rzeczywistości jakim często karmią nas media. Nie rozumiem tylko poco to robisz, żeby udowodnić swoje racje Miriam? Żeby nastraszyć kolejnych turystów? W Egipcie teraz jest nieprzyjemnie ale ludziom, którzy tam jadą albo rozważają wyjazd potrzebna jest raczej rzetelna informacja i suche fakty, a nie takie coś co między innymi Ty uprawiasz.
                  • miriam_73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 10:29
                    Irhano, dokładnie! Bo przecież "antyegipska" nie ma pojęcia o tym, że w EGipcie są nie tylko kurorty dla cudzoziemców nad Morzem Czerwonym, ale tez pokaźny kawałek wybrzeża śródziemnomorskiego, gdzie masowo latem wypoczywają Egipcjanie (inkrymionowane zdjęcie zrobione jest w Marsa Matruh, na zachód od Aleksandrii). Tam "białego człowieka" nie uświadczysz. ALe po co w ogóle zawracac sobie głowe takimi szczegółami? Lepiej się nakręcać.

                    Btw. z miesiąc temu podobnie wyglądała plaża w izraelskim Ejlacie, tzn. na obrzeża spadła rakieta z terytorium Synaju (na szczęście bez szkód), trochę się podymiło. Ciekawe, że wtedy ty i tobie podobni szat nie rozdzierali.

                    A poza tym, twoj pościk, Antyegipska, to klasyk - brak jakichkolwiek argumentów rzeczowych więc sruuu, ad personam.
              • miriam_73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 10:44
                Dziecko, Turcję zjechałam na własną rękę, a nie pasąc się drinkami w "olinluzywie" na skomercjalizowanym wybrzeżu i "zaliczajac" np. jednodniowy Stambuł. Po Europie jedżę od matury, czyli już ponad 20 lat, parę lat jako pilot wycieczek, więc krótko mówiąc, nie ucz przysłowiowych dzieci robić, bo Europę mam w małym palcu i raz po raz gdzieś albo wracam, albo znajduję sobie jakieś nowe fajne miejsca (z ostatnich "odkryć" polecam Łotwę, chociaż jest droga).

                Aha, i tak jak napisała Irhana, "mój" Egipt nie kończy się piramidach i Luksorze. Na szczęście, ma do zaoferowania niepomiernie więcej. Oby tylko Bóg pozwolił się tym cieszyć. Frustracja to aż bije od ciebie. Ja nie mam żadnego ciśnienia - wróciłam z Marsa 2 tyg. temu, więc nic mi nie przepada, ani nie mam presji by jechać "bo stracę".
    • zetka73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 07:24
      Antyegipska - ty chyba nie chcesz polecieć mimo wszystko więc poco wpisujesz sie w temat :) ?
      • antyegipska Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:38
        Forum jest dla wszystkich użytkowników.
        Mam prawo wyrazić swą opinię.
        Dałam odpowiedź,kto chce jechać mimo wszystko.
        Kolejna zdesperowana krzyczy .Na razie z twych wypowiedzi wnioskować można ,że jeździsz...tylko palcem po mapie.Najwięcej za to wykrzykujesz;)
        Jestem Europejską dziewczyną i będę nadal popierała (mimo wysokich cen) Grecję,Włochy,Hiszpanię,Turcję-tam zwiedzanie nie skończy się na piramidach,Dolinie Królów,czy tańczącym derwiszu.
        Dla egiptoamniaków wypoczynek ,jak widać,to tylko snurkowanie i kiwanie się na leżaku.
        I jeszcze podziwianie panoramy palących się z tyłu budynków i (nie daj Boże) pisku biednych,pokaleczonych,pozbawionych domów bezbronnych istot.
        Miłego spędzenia czasu w tak przepięknym miejscu więc życzę.
        Udanego ,kolejny raz, łażenia po Hurghadzie ,czy Sharm.(znacie te miejsca już na pamięć ,skoro oglądacie je rok w rok-żal.pl.)
        Nie ma się ,co dziwić ,egiptomaniacy nie są żądni wiedzy i nowych wrażeń-wystarczy maska z rurką i naprzód na podbój tego upadającego kraju.
        Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących i chcących poznawać świat;)
        Ps.W tym roku zimą planujemy Wyspy Karaibskie(rejs z Kanady)może ktoś, kto był założy wątek i podpowie ,co i jak;)Z góry dzięki;)
        • zetka73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:48
          pozostawię bez komentarza bo szkoda słów - piszesz w dalszym ciągu nie na temat ( nie byłaś w Egipcie nigdy i dlatego od razu widać że nie wiesz o czym piszesz :)
        • garwena Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:51
          antyegipska napisała:

          > Forum jest dla wszystkich użytkowników.
          > Mam prawo wyrazić swą opinię.

          Zgoda, każdy może wyrażać swoje opinie, ale widzę, że dla ciebie jest to równoznaczne z chamskim obrażaniem ludzi, którzy mają inne zdanie niż Twoje.
        • tuarg Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 08:53
          Pytanie było skierowane do tych co chcą lecieć, nie chce mi się przebijać ciągle przez wypowiedzi anty...Jak u nas nad morzem był pożar, wcale plaże się nie wyludniły:)
        • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 09:08
          antyegipska napisała:
          > Jestem Europejską dziewczyną i będę nadal popierała (mimo wysokich cen) Grecję,
          > Włochy,Hiszpanię,Turcję-tam zwiedzanie nie skończy się na piramidach,Dolinie K
          > rólów,czy tańczącym derwiszu.
          > Dla egiptoamniaków wypoczynek ,jak widać,to tylko snurkowanie i kiwanie się na
          > leżaku.

          "Mój" Egipt nie kończy się na piramidach i Luksorze. Egipt, to cała masa przepięknych zabytków z różnych okresów, Egipt to piękne miejsca nie tylko pod wodą. Egipt przejechałam wzdłuż i w szerz, a mimo to nigdy nie byłam w Hurgadzie i jej okolicach.

          PS
          W tym roku kolejny raz planuję poznawanie z plecakiem Dalekiej Azji, bo nie interesuje mnie leżenie na leżaku i chlanie taniej wódy czy to w Hurgadzie czy na rejsie po Karaibach.
          • 1europejczyk11 Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 09:40
            Kobietko,daj sobie spokój.Czy widziałaś psychicznie chorego wypuszczonego z psychiatryka?Perły przed wieprze.Tych pseudoturystów nic nie przekona,oni zapłacili,oni muszą,przecież to wczasy,sąsiedzi i wszyscy znajomi już wiedzą ,że on,ona jedzie do Egiptu,jak teraz będzie wyglądać w ich oczach???Na pokaz zrobią wszystko,łącznie z ryzykiem zagrożenia zdrowia lub życia,często również swoich dzieci,sic!. Zgadzam się z opiniami ,że takim powinno odbierać się prawa rodzicielskie oraz z tym,żeby z naszych podatków nie sprowadzać ich z tamtych rejonów,wszak na własne życzenie tam wylądowali.BP wycofują po kolei oferty,czyli ryzyko jest,no ale tak:"jest ryzyko ,jest zabawa",jak to powiedziała słynna już blondi,jak mniemam idolka wszystkich tych oburzonych.Ja także wyrażam swoją opinię,za co za chwilę będę też zlinczowany,he,he.Masz wielką rację co do Europy,mamy tyle wspaniałych miejsc,że faktycznie kilka razy do roku wyjeżdżając ,nie sposób wszystkiego ogarnąć i zobaczyć.
            Co do Karaibów,pomimo mojego zamiłowania do Starego Kontynentu,byłem i polecam,tam dopiero można poczuć smak prawdziwego nurkowania,wraki galeonów,nie wspominając o rybach ,jakich w Egipcie nie uświadczysz,same rafy przebijają go na głowę.Jeśli macie ochotę wykupcie sobie opcję safari nurkowe.Ale więcej i fotki podrzucę Ci na privat.Pozdrawiam z europejskim uśmiechem]
            • zetka73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 09:50
              To, że masz inne upodobanie nie znaczy, że jesteś lepszy :)
            • tuarg Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 10:21
              A co z takim jak ja, stać mnie na wczasy 1 raz w roku lub co drugi, chcę się wyleżeć na gorącej plaży i w ciepłym basenie pograć w piłkę z ludźmi nieznającymi mojej mowy, napić do woli (bo tu są sami abstynenci i wielcy podróżnicy) , posnurkować przy plaży i nurkować na pełnym ciepłym kolorowym morzu, przypomnieć sobie ich smaki, zapachy, smród i muzykę, wyspać się bez kołdry po uszy. W tydzień nie da się tego wszystkiego zrobić, a nawet 2 to za mało. I nie umieram ze strachu na każdą wyolbrzymioną, przekręconą z przed tygodni wiadomość ze świata, która nie dotyczy miejsca, w które chcę pojechać.
              • anula415 Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 12:37
                Do tuarg :
                mam na dziś mieszane uczucia, ale jeśli sytuacja nie pogorszy się do końca przyszłego tygodnia to polecę.
                Pomyśl co nas czeka: ciepłe morze, gorące słońce, piękne rafy , plaże...
                bez hałasu, bez wrzawy, w kameralnym gronie.
                Może być naprawdę ok.
                • mirima Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 12:54
                  sytuacja moze byc zla tylko w piatki ;) tylko wtedy maja czas na protesty.zamkneli glownych dowodcow bractwa ktorzy dawali im pieniadze za udzial w protestach.teraz gdy nikt im nie placi musza w tygodniu pracowac aby miec z czego zyc
                • mirima Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 12:54
                  sytuacja moze byc zla tylko w piatki ;) tylko wtedy maja czas na protesty.zamkneli glownych dowodcow bractwa ktorzy dawali im pieniadze za udzial w protestach.teraz gdy nikt im nie placi musza w tygodniu pracowac aby miec z czego zyc
              • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko?Do Antyegip. 23.08.13, 16:47
                tuarg napisał(a):
                > A co z takim jak ja...

                Najlepiej jedź, baw się dobrze i mniej w nosie, to co inni o tym myślą. Jeśli masz ochotę smażyć się od rana do nocy, to rób to, jeśli chcesz chodzić od rana narąbany, to pij do upadłego, jesli chcesz nurkować, to nurkuj. To Twoje wakacjie i nic nikomu do tego jak je spędzasz, a już na pewno nie powinna Cię oceniać jakaś tam znawczyni od chlania na równie tanich jak Egipt Karaibach. Ja tam nie neguję takiego stylu spędzania wakacji, jeśli ktoś tak lubi i chce, to niech tak wypoczywa, ja tylko już nie mogę czytać, że do Egiptu jeżdżą tylko biedaturyści nie potrafiący używać mózgu, a w zamian za to zachlewający mordy tanimi drinkami od rana do wieczora, zresztą co to kogo obchodzi ile kto ma kasy i ile na ten Egipt wydaje i czy jest biedny czy bogaty.
          • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 14:07
            @Irhana!
            Czego się podniecasz!?Nie widzisz,że prowokatorka!?A jaka czuła na los Egipcjan!Ja pierdzielę.No i walić takie farmazony typu Ty nic nie widziałaś,nigdzie nie byłaś "znafca" jest jeden,no i z jakim moralnym kręgosłupem!Ale Ci się zerwało he he.To,to nie ma pojęcia o czym pisze.Nie tylko BP służą do podróżowania.Po co było Ci się szlajać po jakichś pustyniach egipskich czy tunezyjskich za wielbłądzim ogonem prowokować tsunami w Indonezji,Malezji czy jakieś Kambodże,reszta ,nie wymieniam za długo by było,no i dlaczego masz lecieć lub nie lecieć.Tu jest podróżniczka ze świętym gniewem i umoralnianiem,co kto i jak ma się zachowywać.Więc już przestań!Takich "fachfców" to się słucha i stosuje do ich zaleceń o!!!A Ciebie ciągle gdzieś nosi(kupiłaś już ten Wietnam!?).Nawet podatkowcy się odezwali.Grosza nie dołożą nawet jak by doszło do ewakuacji,ale swoje to oni wiedzą.Nawet Ci wykład zrobiłem z tego zakresu prawie jak to hula.Musiałaś się pewno wqrwić,bo to z pewnością wiesz,ale napisało mi się,no to już nie wycofam jak to z tym wszystkim biega,co najwyżej mogą sobie poczytać ci zmartwieni podatkami.Przestaną pyszczyć jak oczywiście rozumią drukowane.Nawet z nurków alkoholików robią. lub usiłują.Tylko się uśmiać nad bezdenną głupotą.Nurki i alkohol to przeciwieństwa.Wyklucza jedno drugie,więc trzeba wybrać,to albo to.No ale na miejscu Miriam to bym się zeżlił.Chciał bym widzieć i być tam gdzie ona.Troszkę trudu i popatrzeć na jej fotki.No i zamknąć dziób,bo można dostać faktycznie cofki z przejęcia.Mnie też pewno się oberwie,no bo to prowokatorzy.Fotek to u mnie za wiele nie ma likwiduję zawsze po pół roku.Nie byłem też wszędzie w Egipcie,choć chciałbym.Ale tu i ówdzie bywałem.Zresztą ja zawsze pierwszy raz.No bo środki transportu różne.Raz Kasia przykładowo pożyczy miotły to lecę.Ale sknara ostatnio,nie chce użyczyć.Całą Turcję wzdłuż i wszerz no to na dywanie latałem,ale już go mole zżarły,więc Izrael no to już namawiałem bociany,żeby mnie zabrały,no i wyszło kilka razy.Tunezji czy tam Maroka to nie wspomnę,ale chyba kobyła jakaś była,no i na oklep jakoś się dowlokłem przez całą Europę.Na Giblartarze przykładowo małpy mi podprowadziły plecak,więc od tej pory żle też wspminam Hiszpanię,bo paszport wsiąkł także.A za ocean latałem balonem.Tu tylko prawidłowo było ,bo służył potem jako płaszcz przeciwdeszczowy nad Niagarą.Kiedyś wszystko było na foto nawet z Krymem,Kaukazem czy centralną Rosja.O Kaspiju już nie wspominam.Tam też miałem dylemat jak ta prowokatorka wszystkowiedząca,bo trzeba było wiać przez Azerbejdżan i Turcję jak się w Czeczenii rozpaliło.I nikt mnie nie ewakuował.To tak uprzedzająco,no bo przyznaję.Należę do oszczędnych,hotele mnie nie rajcują,ani drinki,choć czasami mniejsze wiaderko może być jak przyjdzie natchnienie.

            Więc nie polecam Ci przepychanek ze "znafcami"Ale Ty przekorna to i tak nie posłuchasz.Niech sobie taki "znafca" pierdyknie baranka o futrynę to może przejaśni mu się pod beretem,zanim zacznie oceniać kogokolwiek z poczuciem misji rodem z Torunia.No i nie narzuca swoich zapatrywań o przemyśleń innym,bo nie dorasta doi pięt niektóry.Lepiej już nie polemizuj z takimi.Po prostu jest to poniżające dla Ciebie,bo prowokator już niżej nie będzie.To dno i metr mułu.
            • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 16:37
              A co Ty mnie tak ciągle opierdzielasz Jananie drogi ? :-) Nudzę się, to sobie polemizuję ze znafcami nieustannie się przy tym uśmiechając, to tak dla sportu, rozrywki i Egiptu, bo niektórych bredni już nie mogę czytać :-)
              Bilety już kupione więc po dziesiątym listopada na pewno będę sprawdzała jak smakują sajgonki w Sajgonie :-) Wcześniej muszę się z poprzednią relacją wyrobić.

              Wracając do głównego wątku i pytania postawionego przez autora. Osobiście nie mam nic przeciwko wyjazdowi teraz do Egiptu i gdybym była w sytuacji takiej, że wczasy mam kupione, to na 100% bym poleciała. Gdyby mi biuro te wczasy chciało odwołać, to byłabym zła! Natomiast nie mając kupionych wczasów raczej odczekałabym trochę śledząc sytuację, nie wykluczając zakupu wczasów jesienią. No właśnie ja pisze o sobie, a ja jestem raczej przezorna i nie ruszam się za granicę bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego, które w nagłych wypadkach pozwoli mi wrócić do domu nie oglądając się na BP i MSZ.
              • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 17:31
                >A co Ty mnie tak ciągle opierdzielasz Jananie drogi? :-)

                Pewno z przekory!Poza tym do nierogacizny się raczej nie zaliczam,wiec czasami wychylasz się niepotrzebnie,no i wtedy ujawniają się u mnie te polemiczne rogi.Ale jak dla wesołości,no to może być.Faktycznie można się pośmiać jak "znafca"taki jak ja po pierwszym i jednym razie dyskutuje z Toba lub Miriam o problemie jak pięt nie sięga.Zawsze wygląda to tak jakby do słupa gadał czy pisał.Działa tylko w jedną stronę,więc wnerwia.Ale nie będę się już wtrącał jak dla humoru czy z nudów.

                Zasięgnąłem języka.7 kafli tam gdzie Ty już byłaś 14,a 7,5 tam gdzie się wybierasz 12.Ale to oferta BP,no bo ja zawsze muszę mieć bazę,żeby mieć gdzie uciec jakby co,taki ze mnie cykor.Taki też przechył z podróży po głębokiej Rosji mi pozostał i trwa,choć wcale tej bazy widzieć nie muszę,ale sam fakt jej istnienia działa na spokojność.

                Po cichu liczę,że może się wybiorę jeszcze oczywiście pierwszy raz do Egiptu.No jak Kasia powiedzmy pożyczy mi tej swojej miotły do przelotu,no i jakby jeszcze lektyki użyczyła byłby cycuś na bykowisko.Póki co wyczekuję na rozwój sytuacji.Mam sęki tylko ze ślubną,ale może jej przejdzie jak pismaki,telewizornia i nawiedzeni przycichną ze straszeniem,A to wqrza.
                • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 18:09
                  Ja to nawet nie po cichu liczę na Egipt, bo przecież cały czas na mnie Glif Kebir czeka. Na szczęście tam będę mogła jechać niezależnie od tego czy rządzić będą brodaci, wojsko czy jacyś liberałowie. W bikini latać tam nie będę, pić raczej też nie, to nawet islamiści nie będą mieli nic przeciwko takiemu turyście jak ja, byle się tylko sytuacja uspokoiła i ustabilizowała.
                  Zastanawialiśmy się też ostatnio czy do Luksoru lub Asuanu na tydzień nie wskoczyć, hotel nad Nilem, to coś co lubię o wiele bardziej niż hotel nad Morzem Czerwonym. Nie nurkuję, nie snurkuję ale uwielbiam godzinami pływać feluką a wieczorem palić sziszę i pić herbatę nad brzegiem Nilu.

                  Języka dobrego zasięgnąłeś :-) mimo że nie wiem nawet ile wydam ale jakoś podobnie, bo ja zwykły turysta a nie backpacker, który wybiera najtańsze opcje. Ja tam potrzebuję klimę w hotelu, swoją łazienkę i od czasu do czasu kawałek "luksusu" w postaci samolotów czy taxi, no chyba że jestem na Saharze, to nie potrzebuję niczego poza śpiworem, mokrymi chusteczkami do mycia, zupą gotowaną nad ogniskiem i milionem gwiazd nade mną :-)
                • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 19:43
                  janan2 napisał:

                  > Po cichu liczę,że może się wybiorę jeszcze oczywiście pierwszy raz do Egiptu.No
                  > jak Kasia powiedzmy pożyczy mi tej swojej miotły do przelotu,no i jakby jeszcz
                  > e lektyki użyczyła byłby cycuś na bykowisko.Póki co wyczekuję na rozwój sytuacj
                  > i.Mam sęki tylko ze ślubną,ale może jej przejdzie jak pismaki,telewizornia i na
                  > wiedzeni przycichną ze straszeniem,A to wqrza.

                  Nie ma problemu Janan .. masz to jak w banku :) Miotła wprawdzie troszkę z fatygowana już ale da się nią jeszcze polatać :D. Lektykę też możesz zabrać bo ja na razie nie będę korzystać :P..
                  Teraz przymierzam się do Maroka na przyszły rok... ale to jeszcze odległy czas więc nie wiadomo jak to wyjdzie :PP.. Najwyżej od ciebie ten dywan pożyczę cos po Turcji latał..
                  • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 20:04
                    Kiepski wybór.Jak dla mnie za zimno,ciągnie wiatr i przeciągi od Atlantyku,no i góry ze śniegiem w pobliżu.Ale co się nie robi aby poznać coś nowego.

                    Nie ma sprawy ze sprzętem.Z lektyki zrezygnuję,za duży kłopot,a ja znowu taki wygodny nie jestem.Ale miotła owszem.Jak nic nie będzie latać,no to tylko taki sprzęt pozostał.Obym tylko sandałów nie pogubił,o skarpetkach nie wspomnę,no bo w czym tam przyjdzie chodzić po tej gorącej patelni!?.Z dywanem kłopot.Robactwo już zżarło ze starości,ale jeszcze lata he he.Tylko musisz uważać bo okrutnie huśta.Ale po co Ci dywan do Maroka!?Tam król ostro pilnuje rewolucjonistów,więc nie w głowie im manify i samoloty przeca latają.No nie!?Tak troszę pofantazjowałem wraz z Tobą dla rozlużnienia atmosfery przeżywających hi hi.
        • diveisfun Do Antyegipska 23.08.13, 11:33
          Witam.
          Napisała Pani "Jestem Europejską dziewczyną". Z przykrością muszą Panią poinformować, że nie. Nie zdaje sobie Pani jeszcze z tego sprawy, ale tak jest. Nie kraj urodzenia, obywatelstwo, położenie kraju którego paszportem lub paszportami się Pani posługuje decydują o "europejskości". Podstawowe wartości Europy, teraz już dużej wspólnej gromadki państw są Pani zupełnie obce. Tolerancja, wyrozumiałość, otwartość na inne kultury i narodowości nie są Pani mocną stroną. Więc proszę się nie ośmieszać i nie mówić, że jest Pani Europejką. Urodziła się Pani tutaj, jest Pani tylko "geograficznie" ale nie "mentalnie".
          Co do Karaibów i Kanady, to owszem pięknie. Jeżeli będzie Pani lądowała w Vancouver to widoki piękne. Podziwiam za każdym razem. Oprócz marnej kawy kraj jest cudowny i olbrzymi, jest co zwiedzać. Aha, jeżeli jednak kawa i pączki to tylko w Tim Hortons. Pycha.
          Z Karaibów zaś moja koleżanka przywiozła sobie taki mały "surprise" w postaci tasiemca, który jadł ją dosłownie od środka. Chudła i nikt nie wiedział co się dzieje. Podejrzewali raka. Dzięki lekarzom z Niemiec (jest obywatelką tego kraju) wyleczono ją w instytucie chorób tropikalnych. Proszę więc zwrócić szczególna uwagę na higienę. Podobnie jak w Egipcie. Ona tego robaczka zjadła wraz z owocem.
          Życzę miłego urlopu, tylko już proszę nie pisać, że jest Pani Europejką. Pozdrawiam.
          Życzę pięknych wakacji
          • anula415 Re: Do Antyegipska 23.08.13, 12:31
            diveisfun - brawo!
            pozdrawiam.
        • ola_dom Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 12:32
          antyegipska napisała:

          > Ps.W tym roku zimą planujemy Wyspy Karaibskie(rejs z Kanady)może ktoś, kto był
          > założy wątek i podpowie ,co i jak;)Z góry dzięki;)

          No pewnie! Zaraz będzie ze 100 wątków o Karaibach na forum EGIPT :>
          To najwłaściwsze dla nich miejsce. Także dla Twoich "przemyśleń". Pewnie, że masz prawo je tu pisać, bo forum jest dla wszystkich. Szkoda tylko, że nie ma to sensu...:)
        • rojb.erek Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 17:07
          jak ktoś zieje jadem i nienawidzi odmiennych niż swoje decyzje to należy dać mu powód.
          oto on:
          ja niczego nie trace, za nic jeszcze nie zapłaciłam, nie byłam jeszcze w egipcie.........
          i chce tam jechać we wrześniu. do Taby dokładnie, na Synaj....
          dodam ,że płace podatki, wiem co robie i jaka jest sytuacja, nie jestem egiptomaniaczką...
          to teraz po-wyżywaj się na mnie
          • kaskaolsztyn Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 18:44
            Witam.Nie domagaj sie slownej chłosty.Chcesz jechac no problem obys zalapala sie na jakiekolwiek loty bo sytuacja w egipcie poki co nie napawa optymizmem.Podziwiam i staram sie zrozumiec mimo wszytko.Placisz podatki-gratuluje oby byly na tyle wyskokie zeby starczyly na pokrycie kosztow charteru dla tak niesubordynowanych turystow jak ty-Ja takze place podatki i nie wyzarazm zgody aby wlasnie moje podatki poszly na beztroske takich ludzi jak ty mila pani.
            Pozdrawiam i zycze szczesliwego powrotu na lono ojczyzny.
            • rojb.erek Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 25.08.13, 11:07
              do kaskaolsztyn:
              Miła Pani, gratuluje opłacania podatkow i bardzo dziekuję za troskę o moje bezpieczeństwo i życzenia szczęśliwego powrotu.
              ja rozumiem ,że MSZ sugeruje nie lecieć ,ale nadal jest to sugestia, zatem nie rozumiem tej zajadłej nagonki na tych co albo chcą albo częściej sa zmuszani przez polityke BP do takiego lotu. jesteśmy na szczeście w wolnym poniekąd kraju i każdy decyduje sam za siebie.
              nie chcesz nie leć i kropka.
              jednocześnie też powstrzymaj bądz zachowaj dla siebie jad jakim obdarowujesz ludzi którzy chcą tam jechać. rozumiem, że nie chcesz by Twoje podatki opłacały czyjkolwiek powrót z skądkolwiek, ale zaręczam ,że w jakimś twoje pieniądze idą na bardziej idiotyczne cele. myslę, że to co ja oplacam w zupełnosci wystarczy na charter dla mnie.
              tak czy inaczej zasada ,że jeśli ktoś nienawidzi bez powodu nalezy niezwłocznie mu tego powodu dostarczyć w Pani przypadku się sprawdziła.
              nie ma sensu dywagować bo jeśli ktos będzie chciał to i tak tam poleci, tym-bardziej, że miejmy nadzieję jakoś się tam poukłada szybciej niż poźniej.(skrócono już tam godziny policyjne)
              ale bardzo dziękuję za Pani wypowiedz.pozdr
    • pietusza Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 17:24
      Nie tylko Polacy jeszcze latają do Egiptu, właśnie siostra (jest teraz w hotelu w Makadi Bay) napisała mi e-maila, że do ich hotelu przyjechała świeża dostawa Anglików - kilkanaście osób.
      • pluton232 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 20:59
        Moim zdaniem problem z polską turystyką polega na tym, ze 90 procrent tam wyjeżdżających to niestety bieda turyści. Jadą do Egiptu tylko dlatego, ze tylko tam, stać ich na wakacje pod palmami w 5* hotelach AL. Nie ma co się obrażać ale taka jest prawda. Pracują cały rok, by za jak najmniejszą cenę wypocząć. Czasami biorą kredyt na wyjazd.

        I w przypadku takich ludzi jestem skłonna zrozumieć, że żal im każdej złotówki. Przykre, ale niestety prawdziwe jest to, że wiele z tych osób naprawdę nie ma pojecia co dzieje się w Egipcie, bo nie czyta, nie ogląda, tylko coś usłyszy czasem w radiu.

        Nie uwierzyłabym w to, gdyby nie rozmowa z moją fryzjerką. Opowiedziała mi jak zdziwiła się w biurze podrózy, że nie może kupić wakacji w Egipcie.

        Na tym forum pojawiają się tacy zwykli turyści. Podkreślam..pojawiają się.

        Bo jak rozumieć tych, którzy twierdzą, że w ciągu roku jeżdżą tam po kilka razy? Muszą mieć pieniądze i czas. Oczywiście są tu tacy, co twierdzą, że tanie linie, a potem znajomi.

        OK, ale na tym forum przewijają się od dłuższego czasu pewne osoby. Mam do was kilka pytań. Skąd macie tyle urlopu i pieniędzy? Rozumiem, że pracodawca daje wam 4 razy po tygodniu w roku, ale warto podkreślić, że koszt lotu nie jest mały.

        Podejrzewam, że niektórzy z tego forum, poza pracownikami biur podrózy, to globtroterzy czasowo lub nie, obsługujący turystów za pieniądze.

        Jak rozumieć tych, którzy twierdzą, że w ciągu roku jeżdżą tam po kilka razy? Muszą mieć pieniądze i czas. Oczywiście są tu tacy, co twierdzą, że tanie linie, a potem znajomi.

        OK, ale na tym forum przewijają się od dłuższego czasu pewne osoby. Mam do was kilka pytań.

        Skąd macie tyle urlopu i pieniędzy? Rozumiem, że pracodawca daje wam 4 razy po tygodniu w roku, ale warto podkreślić, że koszt lotu nie jest mały. Podejrzewam, że niektórzy z tego forum poza pracownikami biur podrózy, to globtroterzy czasowo lub nie, obsługujący turystów za pieniądze.

        Kim są pozostali? Domyślam się.

        Nie zapomnę, jak do odprawy stałam obok kolejki do Egiptu, Tylu przedstawicieli prywatnej inicjatywy nie spotkałam nigdy jednocześnie. Po 40 minutach wspólnego stania nasłuchałam się tyle o robolach, którzy"teraz harują by pan mógł opalić piszczele. Ktoś odpowiedział, że trzeba wiedzieć jak zagonić bydło do roboty.

        • mernar Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 21:57
          Nie należę do bywalców tego forum, ale bywałem w Egipcie dośc często.
          Nie wiem co na celu miała Twoja wypowiedz, mozna by pomyśleć że to zazdrość. Dużo obrażania mało konkretów.

          Zadam Ci dwa pytania
          1) Czy pływałeś kiedyś z żłówiami, widziałeś dziewiczą rafę koralowej, nurkowałes w korytarzach i jaskiniach?
          2) Czy wiesz ile wolnego czasu ma przedstawiciel wolnego zawodu np. lekarz, prawnik, architekt?


          • rohita Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 22:11
            Z tą zazdrością to dałeś, Egipt od zawsze jest najtańszy, tańszy niż Rumunia Bułgaria Tunezja ;) i tu niestety trochę racji ta Pani ma.
          • pluton232 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 22:18
            1) tak
            2)tak
          • miriam_73 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 23:48
            Podpisuję się pod Twoja konstatacją, Mernar.

            A Plutonowi uprzejmie odpowiadam: a co to jest "pracodawca"??? Ewidentnie nie masz pojęcia, czym są wolne zawody i jak funkcjonują.

            Nie bój nic, nie kradnę, tylko uczciwie i bardzo ciężko pracuję - na swoim, właśnie w wolnym zawodzie. Sama siebie zatrudniam (i żeby nie było niedomówień - tylko siebie, więc nikogo nie eksploatuję) i pracuję tyle, żeby mi na te - strasznie będące ci solą w oku - podróże starczało. Nie wiem, co to "pracodawca" bo w wolnych zawodach to pojęcie raczej nie występuje. Mam swoją działalność i świadczę usługi w swoich specjalnościach. Mam unikatową wiedzę i doświadczenie w swojej dziedzinie, zdobyte latami ciężkiej pracy, wyrzeczeń i nieludzkiego czasem zmęczenia, efektywnie pracuję w 4 językach. Dzięki temu miałam okazję i możliwość pracować przy wielu największych transakcjach w tym kraju. I po prostu biorę za to odpowiednie wynagrodzenie. W wolnym zawodzie jest tak, że czasem pracuje się po 12-16 godzin na dobę, jak jest closing to bywa że i non stop. Potem mogę sobie zrobić przerwę. Mam widać to szczęście, że od lat współpracuję z dobrymi kancelariami, które uczciwie i terminowo płacą, doceniają specjalistów i z którymi można sobie różne warunki współpracy pouzgadniać. Dodatkowo, żeby nie było, że jestem złym krwiopijcą, z wyboru (odpowiedniej deklaracji) biorę urzędówki (choć naprawdę nie muszę, w tej chwili można oświadczyć radzie że się tego nie bierze), ot tak, uważam, że powinnam dzielić się swoją wiedzą z tymi, których na prawnika zwyczajnie nie stać (dla Twojej informacji - za skomplikowana sprawę w sądach administracyjnych, która może wymagać nielichego zaangażowania, czasu, pism, badań i analiz, otrzymuje się od sądu łącznie ok 250 PLN... Brutto. Dużo?). A, i jeszcze na dokładkę chce mi się uczyć studentów (na szczęście latem mają przerwę ;-). W weekendy, bo zaoczny też człowiek, i potrzebuje rzetelnej wiedzy.

            I wyobraź sobie, że wtedy zwyczajnie można (a nawet trzeba) sobie 2-3 razy w roku zrobić wyjazdowo-nurkowy urlop (chociaż w tym roku na 2-tygodniowym byłam pierwszy raz od 2009 r....) do ciepłych krajów, poza tym w weekendy, święta itp. również świetnie się nadają do zmontowania sobie kilkudniowych wyjazdów. Na swoją pozycję i specjalizację pracuję od 15 lat i nie wstydzę się tego, że mogę na tym zarobić tyle że starcza na wygodne życie oraz robienie tego, co lubię, czyli podróżowanie i nurkowanie. And so what?

            Kocham podróże od małego, kiedyś nie było mnie na to stać (student co do zasady nie zarabia, nie mam zamożnych rodziców, tyle, że wyniosłam z domu wpojoną zasadę, że wymagam przede wszystkim od siebie, ciągle się uczę i że jak coś robię, to robię to solidnie. I wiesz co? To jest taki kapitał podstawowy, który bardzo szybko procentuje), to po prostu podjęłam pracę w tej dziedzinie i każde studenckie wakacje, długie weekendy, sylwestry itp jeździłam jako pilot. Ciężka i niewdzięczna praca, wbrew temu co się niektórym wydaje. Ale podróżowałam a nie jojczyłam, że mnie na to nie stać.

            Natomiast od 1999 r. jeżdżę tylko turystycznie, najczęściej na własną rękę, bo tak jest wygodniej i swobodniej, po Europie zresztą to żaden problem. Umiem wyszukiwać sobie promocje biletowe (przykłady z tego roku? BCN za 300 PLN bezpośrednio LOT-em, Tel-Aviv tymże za 550 PLN, Ryga za 60 euro z Air Baltic, teraz z nimi za tydzień znowu lecę na weekend za podobną cenę do Wilna, dzisiaj wyhaczyłyśmy z koleżanką z kancy Lizbonę za bdb cenę , jak na ten kierunek, też u "tradycyjnego" przewoźnika, itd. - wszystko jest kwestią chęci i cierpliwości). To, ze ty tego nie potrafisz, nie znaczy że się nie da. Korzystam też z programów lojalnościowych w liniach lotniczych i hotelach i również dzięki temu da się często i komfortowo podróżować. Jak mi się nie chce kombinować - kupuję gotowca (np. hotel plus przelot), ale tylko poza Europę.
            Nie mierz innych według siebie - to tak nie działa.
            • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 19:52
              Barwo Miriam.. Tak trzymać! Pełen szacun :)
        • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 23:03
          pluton232.
          Coś ci się zacięło nie tylko w kompie!Wyluzuj!Ciągle o tym portfelu i gdzie taniej czy drożej.Masz jakieś fobie!?Każdy ma to, na co zasłużył lub na ile styka mu umiejętności.Wyboru też dokonuje sam po uważaniu.Możesz sobie to w ogóle wyobrazić!?.Czego znowu czepiasz się "podejrzanych" pracowników BP czy jakichś obieżyświatów.Pewnie bywają czasami,ale to nie norma.Z drugiej strony no to dlaczego ma coś dawać pracodawca!?Spróbuj nim zostać.Wtedy nikt nie będzie cie pytał o czas,pieniądze i urlop.Sam sobie wszystko przydzielisz jak wszystko wypali i się domknie.Więc czym tak się podniecasz i co przez ciebie przemawia!?Więc myśl bo cię zazdrość zeżre.A innym nie żałuj.
          • pluton232 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 23:40
            Wyobraź sobie, że nie jestem kimś kogo sobie wyobrażasz.

            I przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy mają inny pogląd. I pomyśl, że są tacy dla których Egipt, to turystyczna wiocha.

            Wiem, wiem nurkowanie, zabytki, itp. Ale większość jedzie tam bo tanio i ... Wybacz, ale jak widziałam na lotnisku tę kolejkę do Egiptu i słyszałam co mówią to jechali się.. cytuję.. nachlać .. a nie nurkować czy zwiedzać
            • gladi3 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 23:50
              bieda turysci to w Polsce za kwaterke za 30dychy!mi idzie 10tys z wydatkami na 2 os i uwazam ze to nie malo kwota.
              • rohita Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 23.08.13, 23:58
                W Egipcie trzeba wybierać hotele biznesowe tylko ze śniadaniem. Jak masz ALL w Sharm / Hurghada to chyba wiadomo co się tam będzie działo i po co się tam jedzie :))))))) ale cóż to nie tylko Egipt. Taka np Majorka z niemcami ;) Jadą tacy sami jak od nas do Egiptu.
              • singsing74 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 00:10
                Moim zdaniem pojęcie bieda turystów nie odnosi się do braku pieniędzy lecz brakach samej chęci poznawania świata ze względu na brak wiedzy, języka, zaradności itp. Za 10 tys. potrafiłbym sobie zorganizować 2 miesiące wakacji w Europie. Fakt, że nie w hotelu z pięcioma słonikami ale mi nie o to na wakacjach chodzi. Dla mnie bieda turysta to taki, który za murami hotelu czy jednego miasteczka jest bezradny jak dziecko, a takich mamy w kraju sporo bo większość nawet nie stara się nauczyć podstawowych zwrotów w jakimś popularnym języku. Czekają, aż ktoś weźmie ich za rączkę i przeprowadzi przez cały pobyt jak dzieciaka na półkoloniach. Taki gość boi się wyściubić nosa poza bramy hotelu, dlatego tyle słychać o walkach o leżaki w pobliżu baru. Niech nie odpisują ci, których to nie dotyczy bo wiem, że nie każdy taki jest ale jednak większa część naszych turystów tak postępuje. Piąty raz w tym samym hotelu więc czują się jak u siebie więc odwołanie oferty to dla nich jak trzęsienie ziemi. Smutna prawda ale prawda.
          • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 20:10
            Fajnie się was wszystkich czyta... hahaha.. Dobra lektura do poduszki.. LOL
            • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 20:20
              @Kasia!?
              Właśnie się zastanawiałem,celowo wkręcając Cię w wypowiedz kiedy wyleziesz z tej nory!?Jednak poskutkowało.Coś jednak śledzisz czasami,choć już tak się nie udzielasz jak to "drzewiej" bywało lata temu.Więc tak prowokacyjnie,ale pomogło jak widać.
              • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 20:25
                Co Jananie prowokatorze jeden? :P W ząbki dawno nie dostałeś co?? Ciekawe czy masz jeszcze ten hełm z przyłbicą, czy już ci zardzewiał?

                Ja cały czas tu śledzę ale nie zawsze chce mi się pisać :) Jakoś odechciało mi się pyskówek..
                • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 20:46
                  Zakuty łeb i to z przyłbicą(wprawiłem nową ,bo stara skrzypiała)noszę stale.Teraz ślubna ciągle się ciska i wypominki(od ostatniego wypadu do Egiptu),więc jest taka konieczność ochrony przed jakim komitetem powitalnym co najmniej wałka.A i przez monitor czasami też jakaś piącha wyskoczy.Więc nic z Twoich zamiarów.Fortepian szczękowy ma poki co pełna ochronę.A z pyskówkami,no to jak Irhana powiada.Czasami dla wesołości i z nudów warto się pomocować na argumenty,ironię czy kpinę jak ktoś się o to prosi nieświadomie czasami.
                  • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 21:24
                    No też prawda. Czasem z nudów można się trochę powałkować dla wesołości. Ale nie wszyscy się na tym wałkowaniu znają i później jakieś obrazy majestatu i temu podobne rzeczy..
                    Widzę dużo nowych na forum .. A starych coraz mniej. Takie niedobitki tylko. No cóż czasy się zmieniają... Egipt się zmienia. Co to z tego będzie jeden Allah raczy wiedzieć.
                    Trochę za dużo zamieszania wokół tego wszystkiego. Jechać, nie jechać? Niech każdy odpowiada za siebie. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia i nikt mi nie wmówi, ze jest inaczej, więc czasem warto ugryźć się w język :P
                    Ja się tylko cieszę, że zdążyłam coś nie coś liznąć tego Egiptu. Nie wiem do jakiego typu turysty się zaliczam... czy do bieda turysty czy innego typu? Nie mam pojęcia. Wiem jedno, ze lubię wygodne hotele (4-5*) z All Inclusivem ale nie lubię z dupą siedzieć na leżaku i oglądać hotel od wewnątrz. Lubię z niego wyjść i coś nie coś zwiedzić... choćby to był zwyczajowy standard danego miejsca/kraju... Bo co mi po hotelu w Egipcie jeśli Piramid nie zobaczyłam? Jeśli nie byłam w Luksorze, Abu Simbel.. Nie płynęłam Nilem... Nie pojechałam do Izraela z Sharmu?..Itd. Itp.. Wiem, ze to pikuś w porównaniu z tym co zwiedziły i zobaczyły chocby: Miriam, Irhana.. i wielu innych z tego forum jak i ty sam Jananie.. Ale dla mnie jest to akurat dużo i ja się z tego bardzo cieszę :)).
                    Każdy ma inne możliwości i tego się trzymajmy :))
                    No to pogadałam sobie a teraz wracam do swojej norki :PP
                    Chyba, ze komuś jeszcze przydzwonić w przyłbicę???


                    >>> C'est la vie <<<
                    • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 21:48
                      Już lepiej nie...z tym przydzwonić.Ciągle mi tu coś i tak dzwoni z jazgotu.Tego było by już za wiele.Poza tym po co!?Tak my sobie pogaworzyli,więc obejdzie się bez gwałtownych ruchów.Można czasami popisać jak temat interesujący.Ten taki był akurat.A czy się pojedzie,no i kiedy,no to nie wiadomo.Sytuacja niepewna mimo wszystko.Zresztą tych opozycyjnych bieda turystów, co tu jeszcze pisują jest co raz mniej.Przeważają all,barki,baseny i złote klamki,lecieć,zostać,przestraszyć się teraz czy dopiero po powrocie!?.Czym takim zaimponuje(w tym Tobie i mnie)jak mamy "włóczęgostwo" jako drugą naturę i warto czasami oglądać i poznać inne kraje jak Egipt z perspektywy tych kup kamieni w Gizie czy tam jakich grobowców lub podwodnego świata(długo by wymieniać),a nie hotelu.Więc jakby temat w naturalny sposób wygasa.Aha!Nie wymieniaj mnie w tak godnym towarzystwie podróżników.Nie dorosłem i jeszcze tyle do zobaczenia!.Poza tym ja zawsze jestem wszędzie pierwszy raz i nie mam czym imponować.Chciałbym do Egiptu,ale jak będzie to się zobaczy.Pzdr.
                      • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 21:59
                        Dorosłeś czy nie to i tak ja przy tobie wyglądam dość blado :P

                        Nie wiem czy zauważyłeś, ale jak zaczynamy ze sobą gaworzyć to temat naturalnie wygasa..
                        • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 22:40

                          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/niepokojace-prognozy-ekspertow-zbliza-sie-ogromna-tragedia/zctw6
                          • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 23:50
                            Co Wy się tak nisko cenicie ? Ja na przykład nigdy nie widziałam największej egipskiej atrakcji i najbardziej znanego miejsca czyli Hurgady, aż mi czasem wstyd :D nie byłam tez na rejsie po Nilu, a to też znajduje się na mojej liście atrakcji Egiptu, które kiedyś koniecznie muszę zobaczyć/zaliczyć. Nie wspomnę o rybkach i tym całym podwodnym świecie, który czeka az do niego dorosnę :D
                            • janan2 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 25.08.13, 13:08
                              Eee tam.Od razu nisko!Normalnie!Trzeba coś widzieć,a na jednym razie zazwyczaj się to nie kończy.Nawet Kasia wspomina coś,że blada.To akurat można zrozumieć.Ale jak lektyka i zasłony,no to Słońce nie opali,więc i blada hi hi.Ale to taka bladość zakutego łba jak u mnie.Też nie opali o!

                              Masz jeszcze duuużo do zwiedzenia.Jak już wreszcie "dorośniesz" no to na podwodne światy czasu Ci nie starczy.To akurat uzależnia.Błąd z tą HRG.Od tego trzeba chyba było zacząć!!!Hotel barek,leżak przyrośnięty do ręcznika, a ten z kolei do pupy,no i basen.Straszne atrakcje Cię ominęły.Nil to Ci chyba nie umknął.Widziałem kiedyś fotkę jak pływałaś z amebami czy tam krokodylami w zawodach sportowych.Więc znowu nie szpanuj tak i Ty z tą "bladością" w temacie.
                              • kasia_p45 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 25.08.13, 14:15
                                Ha ha ja to zawsze blada bo prawie nigdy nie leżę na leżaku. Jak się opalę to gdzieś w ruchu albo przez wodę. Nawet w hotelu nie usiedzę na jednym miejscu zbyt długo..
                                Muszę się zawsze gdzieś pokręcić. Posiedzieć to mogę chwilkę przy posiłku, kawce, piwku lub jak się czymś zmęczę :P W wodzie tez odpoczywam - mogę leżeć brzuchem do góry jak na tapczanie :P
                                A tak poważnie to Irhano koniecznie odwiedź Hurghadę i Dorotke Aishe - jestem prawie pewna, ze znajdziecie wspólny język :))
                                • irhana Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 25.08.13, 18:07
                                  Jak już kiedyś tam dotrę, to bardzo chętnie zwiedzę z Dorotką Hurgadę, jeszcze chętniej pojadę do tej agroturystyki nad Nil ale to chyba tylko taki chwyt reklamowy jest z tą agroturystyką ... tak czy inaczej hoteli zwiedzać nie będę, raczej jakiś apartamencik sobie wynajmę.

                                  Z tymi rybkami to ciężka sprawa, bo jak ich nie widzę to uwielbiam pływać, a jak zaczynam je dostrzegać, to zwiewam z wody z prędkością światła i przenoszę z się z pływaniem na basen. Nie wykluczam jednak w przyszłości przełamania tego czegoś co mnie gnębi wszak dżungli też się panicznie bałam i w zeszłym roku ten strach przełamałam. Nie żebym teraz była szczególną miłośniczką tropikalnych lasów i wszelkich robali tam żyjących ale jest już o niebo lepiej niż było kiedyś. Nadal jednak jakoś bardziej akceptowalne są dla mnie pustynne robale i będąc na pustyni nawet o nich nie myślę :-)
    • egipt_br Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 24.08.13, 07:13
      Tu są sami sfrustrowani ludzie , nieliczni piszą do rzeczy . Zastanówcie się nad sobą !!!
      • zawalski1972 Re: A kto chce jechać mimo wszystko? 25.08.13, 06:45
        Wróciliśmy 13.08.2013 z Sharm. W hotelu duży spokój, miejscowi bardzo mili i uczynni. Dolar napiwku robił swoje. Na ulicach Sharm widać było wojsko z ostrą amunicją, ale tylko obserwowali co się dzieje. Na targu w Naaba spokojnie, niewielu jednak turystów. Widać już było, iż obłożenie hoteli jest małe, w naszym około 60%, ale miało to swoje plusy: luz na basenach, brak jakichkolwiek kolejek w restauracjach. Ogólnie wyprawa bardzo się udała, ale w obecnej sytuacji na 100% bym nie poleciał. TZ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka