Dodaj do ulubionych

Bez tytułu

IP: *.renicom.pl / *.renicom.pl 26.09.04, 12:26
Czytając forum miałam nadzieję, że dowiem się czegoś nowego, znajdę pomocne
informacje przed wyjazdem itp, bo wydawało mi się, że po to forum założono.
A tymczasem po raz kolejny przerabiamy: ceny wiz, żółtaczkę,
pracę "beznadziejnych" rezydentów i biur podrózy. Może teraz będą wałkowane
ceny opłat paliwowych? Jeśli Ktoś jest zadowolony z wyjazdu to z pewnością
pracuje w BP. Większość piszących "po" krytykuje poprzedników, mając się za
bardziej bywałych w świecie, lub wszechwiedzących. Egipcjanie to dla częsci z
nas oszuści najłagodniej zwani arabusami.
Mam sentyment do wszystkich krajów arabskich - może dlatego, że dawno temu
mieszkałam w jednym z nich, do którego dziś nie można pojechać- / teraz ja
się chwalę/ i jest mi trochę przykro. Ale jeśli w Egipcie jest tak brudno i
źle, biura są beznadziejne, rezydenci nic nie robią - to dlaczego tam
wracamy ?

Obserwuj wątek
    • Gość: Marco Re: Bez tytułu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 12:32
      Moim zdaniem dlatego,iż jest to kraj jeszcze zbytnio nie zadeptany przez
      turystów,mimo ich znacznego ostatnio napływu ,w przeciwieństwie np.do Grecji.
    • Gość: cs Re: Bez tytułu IP: *.k380.webspeed.dk 26.09.04, 12:45
      takie sa cechy naszego ludu: Ja wiem lepiej od innych, najlepsze jest to, co ja
      kupilem no i wszyscy inni maja nizsza inteligencje ode mnie.
      • Gość: eva2412 Re: Bez tytułu IP: *.renicom.pl / *.renicom.pl 26.09.04, 22:19
        Skoro więc wszystko wiedzą najlepiej i wszystko widzieli - to po co jadą do
        kraju który jest wg. nich taki beznadziejny? Dla mne to zagadka. Pozdrawiam
        prawdziwych sympatyków Egiptu.
        • Gość: deo Re: Bez tytułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:41
          Jest wydaje mi sie wyraźna i istotna różnica między jedziemy do Egiptu a
          wracamy tam z powrotem.
          Jedziemy wg mnie dlatego .że jest to kanon turystycznego swiata - Egipt każdy
          szanujący sie turysta musi zobaczyc dalej relatywnie tanio - pogoda
          gwarantowana - mimo wszystko dobre hotele i pięknie prezentujące sie w folderach
          i obecnie swoista moda na Egipt .
          A wracamy to znowu nie tak wielu a wśród nich bedą chyba w wiekszości prawdziwi
          pasjonaci - tacy zawsze sie znajdą w stosunku do każdego chyba kraju a i bedzie
          cześc która swoiście dowartościowuje się w Egipcie bo niby gdzie w Polsce za
          takie pieniądze będziesz mieszklał w luksusowym hotelu i za 2 PLN bedą ci
          służyć i niemal jeśc z ręki .
          Gdzie indziej w Europie zachodniej czujemy sie pariasami świata a w Egipcie
          wręcz odwrotnie panami świata >
          Natomiast też zalecałbym jednak obiektywizm - współczesny Egipt to jednak
          bieda z nędzą oprócz swoistych enklaw hotelowych dla turystów . Stąd nie każdy
          musi zakochiwac się w biedzie i padac na kolana przed zupełnie inną
          mentalnością .
          • koalabis Re: Bez tytułu 27.09.04, 01:36
            W pełni podpisuję się pod tym co napisał(a) neo. 100% prawda!
            • Gość: eva2412 Re: Bez tytułu IP: *.renicom.pl / *.renicom.pl 27.09.04, 19:51
              Naprawde nie było moją intencją przekonywanie kogokolwiek do zakochania sie w
              Egipcie. Realia świata arabskiego znam dość dobrze i to od tej drugiej strony.
              To co podoba się Tobie, mnie nie musi. Chodzi mi o to, że część z nas po 1-
              krotnym pobycie w tym kraju określa ludzi w nim mieszkających w sposób
              powiedziałabym bardzo brzydki. Czy nie można napisać Egipcjanin zamiast brudny
              arabus? I dalej będe twierdzić ,że częśc tak piszących mimo wszystko tam wróci.
              Na pewno z powodów które wymieniłeś.
              Czy czytałeś wątki typu " ostrzeżenie dla Polek",lub "co wybrać Sharm czy
              Hurghadę". Jak nie przechwałki to wulgaryzmy. Oczywiście nie dotyczy to
              wszystkich tam piszących. jeśli kogoś obraziłam to przepraszam.
              Dziękuję za odzew i pozdrawiam.
    • Gość: Dunia Re: Bez tytułu IP: *.tt.iac.es 27.09.04, 23:30
      > się chwalę/ i jest mi trochę przykro. Ale jeśli w Egipcie jest tak brudno i
      > źle, biura są beznadziejne, rezydenci nic nie robią - to dlaczego tam
      > wracamy ?

      Ja wroce, bo sa tam najblizsze Europie rafy, bo klimat bardzo mi podpasowal i
      poniewaz podobal mi sie kolor morza. Satysfakcjonuje Cie taka odpowiedz ? ;)
      • cairo7 Re: Bez tytułu 28.09.04, 02:04
        Dunia ma racje!A swoja droga bardzo czesto podczas pobytu jak unikam rezydentow
        to jest wszystko ok.......
    • marieia Re: Bez tytułu 29.09.04, 10:23
      ja tez tam wroce
      nigdzie nie ma takich raf (poza karaibami i malezja ale tam juz troche dalej i
      znacznje drozej) w zasiegu reki nurkowanie i snurkowanie jest odpoczynkiem dla
      oka dlatego tam wracamy...
      do tego na kazdym kroku ruiny, zabytki itd itd wiec przygoda nas przyciaga
      pozdrawiam wszystkich egiptomaniakow
      M
      • dunia77 Re: Bez tytułu 29.09.04, 11:40
        > nigdzie nie ma takich raf (poza karaibami i malezja ale tam juz troche dalej i
        > znacznje drozej)

        He ? A Indonezja, Filipiny, Malediwy ? (generalnie wiekszosc poludniowej Azji).
        I BTW, przy wyjezdzie 2tyg i dluzszym Malezja, Filipiny i Indonezja beda
        kosztowaly Cie tyle, co i Egipt.
        Bylam na Filipinach i nurki sa boskie, wszystko tanie, cudne biale plaze (zwirek
        w Egipcie sie moze schowac), krajobrazy rajskie... (mozna obejrzec w linku ponizej)
        A co najwazniejsze - brak tloku pod woda, na rafie max. dwie-trzy lodki, a
        czesto tylko i Twoja...

        Ale zagdzam sie, ze przy krotkim pobycie (tydzien) Egipt jest bezkonkurencyjny.
        • marieia Re: Bez tytułu 29.09.04, 11:47
          fotki widzialm super!
          zgadzam sie z Toba ale dla mnie teraz te wszystkie egzotyczne kraje sa poza
          zasiegiem zaplanowlam sobie na IX/X wypad nad lagune do turcji polatac na
          paralotni ale nic z tego los nade man czuwal i wszsytkie plany sa nieaktualne
          niestety.... co do wypadow na nura to zdecydowanie najlepiej wspominam wyjazdy
          (indywidualne bez BP) na kariaby cudnie tam... Indonezja czeka na mnie moze
          kiedys....
          pozdr
          M
        • Gość: Karolka do Duni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 11:54
          Dunia a opowiedz mi o tej wyprawie do Malezji czy na Filipiny... moze sie
          odkocham w Egipcie, jesli to faktycznie takie porównywalne cenowo;)
          • dunia77 Re: do Duni 29.09.04, 12:19
            > Dunia a opowiedz mi o tej wyprawie do Malezji czy na Filipiny...

            W Malezji nie bylam, mam nadzieje wybrac sie tam lub do Indonezji jesienia w
            przyszlym roku.

            Filipiny mnie urzekly, na pewno tam jeszcze wroce. Kraj jest wyspiarski, sklada
            sie z wielu tysiecy mniejszych i wiekszych wysp. Od czasow okupacji
            amerykanskiej da sie spokojnie dogadac po angielsku - wlasciwie z kazdym.

            Nie wiem, co bys chciala wiedziec. Lot kosztuje juz od 500 euro, w zaleznosci od
            miejsca, do ktorego chcemy poleciec. Ja bylam na wyspece Panglao u wybrzezy
            wyspy Bohol (tej z Czekoladowymi Wzgorzami). Lecialam do Cebu liniami Qatar
            Airways, potem promem na Bohol i taksowka na Panglao. To jest wlasciwie jedyny
            minus tego kraju - dojazd trwa wieki (u nas ponad 30 h), na wiekszosc wysp nie
            da sie doleciec i trzeba pchac sie promem (tanio). Mieszkalismy na plazy Alona
            Beach w bambusowych bungalowach doslownie na plazy. Dzien pobytu (nocleg,
            wyzywienie - super, owoce morza, swieze soki, drinki, wszelkie zachcianki i
            codzienny godzinny masaz pod palmami na plazy) dla dwoch osob kosztowal nas 25
            euro.
            O nurkowaniu nie bede sie rozpisywac, bo Filipiny to top 10 nurkowych destynacji
            na swiecie i w sumie w necie da sie wszystko znalezc. Tam, gdzie bylismy, raczej
            nie ma grubej zwierzyny, ale mnostwo drobnicy ('nemo' co piec metrow), korale o
            wiele ladniejsze i zroznicowane niz w Sharm (moim zdaniem). Miejsce super do
            sunurkowania, bo nie ma od razu uskoku rafy, tylko takie lagodne zbocze
            porosniete koralowcami i zamieszkane przez milony rybek ;). Rafa nie zaczyna sie
            od razu przy brzegu, wiec mozna spokojnie wejsc do wody. Dopiero po ca. 200 m od
            brzegu jest uskok.

            Klimaty sa oczywiscie kompletnie inne niz Egipt, inne krajobrazy, jedzenie,
            mentalnosc ludzi... wiec nie wiem, czy Ci sie spodoba.

            Nie wiem, co bys jesczce chciala wiedziec - pytaj :)

            Dunia
            • Gość: Karolka Re: do Duni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:41
              Przelot z Okęcia?? jak to załatwiałas- na własna ręke czy przez BP?? rozumiem
              ze jak juz sie znajdę na tej wyspie to mam grzecznie leniuchować przez dwa
              tygodnie czy powinnam coś zwiedzić?? warunki w chatkach spartańskie?? no i jaka
              pogoda zimą??? Egipt to Egipt, ale mam ochote uciec jak najdalej od polskiej
              bezinteresownej złośliwości i zawiści, która jak choroba toczy ten naród.
              • dunia77 Re: do Duni 29.09.04, 12:54
                > Przelot z Okęcia??

                Mieszkam w Niemczech, wiec z Frankfurtu.

                > jak to załatwiałas- na własna ręke czy przez BP??

                Na wlasna reke. Bilet kupilam w BP, zakwaterowanie rezerwowalam przez net.
                Sa jednak biura w Niemczech, ktore takie wyjazdy organizuja.

                > ze jak juz sie znajdę na tej wyspie to mam grzecznie leniuchować przez dwa
                > tygodnie czy powinnam coś zwiedzić??

                W sumie na Filipinach jest calkiem sporo do zobaczenia (choc raczej cuda natury
                niz zabytki w sensie europejskim). Ja nie nastawialam sie na zwiedzanie, bo
                robilam kurs nurkowy i przede wszytkim chcialam odpoczac. Z Panglao warto zrobic
                wycieczke na Bohol, zeby obejrzec Czekoladowe Wzgorza, tarsiery (najstarsze
                ssaki) i polynac rzeka Lomboc (zajmuje jeden dzien, wynajmuje sie samochod z
                kierowca). Bylismy tez ogladac delfiny.
                Jesli masz czas i ochote, to mozna podrozowac z wyspy na wyspe.

                > warunki w chatkach spartańskie??

                W zaleznosci od ceny. Nasze byly ok, co prawda niewielkie (ale kto siedzi w
                pokoju w takim miejscu !), ale z lazienka, wentylatorem lub ac... bylo ok.

                > no i jaka pogoda zimą???

                Super ! Temp. ca 30 stopni, woda ca. 27-28 stopni. Ja bylam w marcu i bylo ok.
                Wez pod uwage, ze to jest prawie na samym rowniku, wiec czasem pada...
                gwaltownie, ale bardzo krotko... a potem jest znow piekna pogoda.
                generalnie jest spora wilgotnosc powietrza.

                mam ochote uciec jak najdalej od polskiej
                > bezinteresownej złośliwości i zawiści,

                To Ci sie z pewnoscia tam uda, ja nie spotkalam ani jednego Polaka...
                Generalnie na Panglao wiekszosc turystow to brac nurkowa, wiec atmosfera jst
                bardzo w porzadku. Nie uswiadczysz turystow narzekajacych na niewygodne lezaki itp.

                Dunia
                • Gość: Karolka Re: do Duni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 13:01
                  Dzieki Dunia - juz dzwonilam do męża ze uciekamy w nowe miejsce- pomysł mu sie
                  spodobał, wiec troche determinacji i moze niedługo obejrze Czekoladowe Wzgórza:)
                  • dunia77 Re: do Duni 29.09.04, 15:19
                    :)
                    Pewna doza determinacji sie przyda, zwalszcza biorac pod uwage podroz :)
                    Ale w zamian za to mozna znalezc sie w jednym - moim zdaniem - najpiekniejszych
                    miejsc na Ziemi...
                    Gdybys miala pytania, pisz na dunia77 at o2 kropka pl
    • Gość: Krisu Re: Bez tytułu IP: *.point-group.pl 29.09.04, 10:33
      a kto powiedział, ze wracamy??? (swoja droga ciekawe, to ile osob wraca do
      Egipru), bylem w dwoch krajach arabskich i wiecej do zadnego nie mam zamiaru
      pojechac - nie narzekam, tylko mowie, ze bylem widzialem i to nie moja kultura.
      • marieia Re: Bez tytułu 29.09.04, 10:48
        do "Egipru" chyba ciezko wracac? natomiast do Egiptu wraca bardzo wiele turystow
        M
    • Gość: Ktoś Re: Bez tytułu IP: *.hestia.pl / 81.210.14.* 29.09.04, 10:37
      Jeżeli nie znalazłaś na forum pomocnych informacji i niczego nowego się nie
      dowiedziałaś to są dwie opcje.
      1. albo nie przeczytałaś forum od samego początku (informacje zawarte we
      wcześniejszych postach mocno się różnią w swej treści od obecnie
      zamieszczanych),
      2. albo wiesz już wszystko i nie możesz już zgłębić swojej obszernej wiedzy.

      pozdrawiam
      • Gość: eva2412 Re: Bez tytułu - Do Ktosia IP: *.renicom.pl / *.renicom.pl 29.09.04, 15:25
        Po pierwsze nie pisałam, że niczego się nie dowiedziałam z tego forum.
        Po drugie nigdy nie będę wiedziała wszystkiego i nie twierdziłam, że już wiem.
        Po trzecie jeśli czytasz forum, to z pewnością zauważyłes ile ostatnio jest
        wulgarnych odpowiedzi.
        Po czwarte ośmieliłam się stwierdzić, że trudno jest opisać własne odczuia i
        być z czegoś zadowolonym bo zaraz znajdzie się Ktoś, kto będzie cię traktował z
        ironią i wyższością, czego twoja odpowiedź jest najlepszym dowodem.
        • Gość: Ktoś Re: Bez tytułu - Do Ktosia IP: *.hestia.pl / 195.116.182.* 29.09.04, 15:59
          "Czytając forum miałam nadzieję, że dowiem się czegoś nowego, znajdę pomocne
          informacje przed wyjazdem itp, bo wydawało mi się, że po to forum założono."

          W przeciwieństwie do Ciebie ja uważnie czytałem to co napisałaś - cytat
          powyżej. Skoro nie dowiedziałaś się niczego nowego to nic się nie dowiedziałaś
          bo wszystko już wiedziałaś. Po drugie musisz wiedzieć wszystko skoro niczego
          nowego się tu nie dowiedziałaś bo jak na moje oko to ilość informacji dla
          osoby, która uważnie czyta posty, a szczególnie te od początku istnienia forum,
          są w takiej ilości oraz o takiej wartości, że wsiadasz w samolot, lecisz do
          Egiptu i zwiedzasz w oparciu o zawarte na forum informacje cały Egipt (sam tak
          osobiście zrobiłem i swoimi spostrzeżeniami podzieliłem się z forumowiczami).
          Ostatnio forum zeszło na psy - potwierdzam i jest to opinia wielu osób. Nie
          traktuję Ciebie z ironią i wyższością - to raczej Ty potraktowałaś w ten sposób
          osoby, które wcześniej się z pożytkiem dla innych na przedmiotowym forum
          wypowiadały.

          Nie bierz sobie tak wszystkiego do serca - pozdrawiam
          • anuulka Re: Bez tytułu - Do Ktosia 29.09.04, 17:01
            Bede mowic za siebie... Do Egiptu pierwszy raz (i nie ostatni! bo mam nadzieje
            szybko tam wrocic) pojechalam pod koniec sierpnia. Jeszcze miesiac wczesniej na
            temat tego cudnego kraju nie mialam zielonego pojecia nie liczac pewnych
            informacji ktore nabywamy w szkole. Na moje szczescie trafilam na to forum.
            Czytalam kazdy watek ktory wpadl mi w oko, porownywalam odpowiedzi, kilka osob
            udzielalo mi porad bezposrednio na email i wysylalo zdjecia... Gdyby nie to nie
            wiem jak dalabym sobie rade w Egipcie z niektorymi kwestiami, jak zachowalabym
            sie w pewnych sytuacjach jak odnalazlabym sie jako kompletnie zielona osoba. A
            jednak.. jadac tam wiedzialam juz naprawde duzo. Ludzie z mojej grupy
            niejednokrotnie dziwili sie skad tyle wiem kiedy pomagalam im wybrnac z
            niewygodnych sytuacji. Wydaje mi sie wiec ze forum jest potrzebne i przydatne
            dla kolejnych turystow oraz dla tych ktorzy tam jeszcze wroca. Wulgaryzmy sa bo
            gdzie ich nie ma (wystarczy zajrzec do komentarzy pod byle ktorym artykulem w
            portalach internetowych), to samo dotyczy obelg. Moze poprostu trzeba zaczac je
            ignorowac i przyswajac tylko wartosciowe informacje. Wiem ze nie odkrywam
            Ameryki w konserwach i sama czasem sie daje poniesc emocjom odpisujac na tego
            typu posty ale nie generalizujmy ze forum jest Be nic tu nie ma i niczemu sie
            nie przydaje.
            • madzia112 Re: Bez tytułu - Do Ktosia 30.09.04, 12:44
              Podobnie jak moja przedmówczyni, dzięki forum jechałam do Egiptu "dobrze
              przygotowana" i naprawdę wiele informacji pomogło mi odnaleźć sie w tej
              zupełnie innej rzeczywistości. Nie będę tu wymieniać wszystkiego , ale na
              przykład taka trywialna rzecz, jak lekarstwo na zemstę f. - mnie wprawdzie nie
              dopadła, ale mojemu mężowi bardzo przydał się kupiony w Polsce nifuroksazyd -
              nasz hotel był położony na uboczu, więc zakup antinalu nie był sprawą prostą.
              Naprawdę wiele innych mniej i bardziej ważnych rzeczy dowiedziałam się właśnie
              z forum. No cóż, wiadome że znajdą się i tacy których anonimowość internetu
              zachęci do wulgarnych wypowiedzi. Są też i tacy, dla których forum egipskie
              jest dobrym miejscem do chwalenia się gdzie to nie bywali, ile świata nie
              zjeździli i jak bardzo czują się lepsi od tych , którzy niczego poza Egiptem
              nie zwiedzili ( lub poprostu się tak z swoimi wojażami nie obnoszą ). No ale
              tak już jest - czytając wypowiedzi trzeba poprostu oddzielić cenne informacje
              od tych niepotrzebnych dodatków - a forum jest jak najbardziej potrzebne i
              przydatne.
              Pozdrawiam,
              Magda
              • Gość: Iza Re: Bez tytułu - Do Ktosia IP: *.adm.uj.edu.pl 01.10.04, 10:01
                Zupełnie nie rozumiem na te okropne narzekania ludzi. Ja dopiero jadę do
                Egiptu, ale po lekturze wpisów na forum już wiem, że Polacy otrzymują
                najczęściej pokoje w najgorszej części hotelu, że trzeba pomóc sobie samemu
                wkładając do paszportu parę dolarów na recepcji, że nie można liczyć na
                rezydentów itp. Ja to wszystko wiem od ludzi, którzy dawali dobre rady i już
                wiem, jak się nastawić na pobyt tam. Nie zamierzam narzekać, tylko po prostu
                muszę zadbać sama o siebie. I jeszcze jedno - czytając opinie na temat biur
                podróży doszłam do wniosku, że nie można się tym kierować, bo właściwie każde
                biuro organizujące wycieczki do Egiptu zostało w jakiś sposób skrytykowane.
                Mniej lub więcej ale jednak. Poza tym Polacy naprawdę lubią narzekać. Narzekają
                na niższy standard (przecież od dawna wiadomo, że egipskie gwiazdki nie są
                odpowiednikiem gwiazdek europejskich), narzekają na to, że biura przyznają
                więcej gwiazdek niż ma hotel (wystarczy przeglądnąć parę katalogów, ofert i
                przekonać się, że w jednym biurze hotel ma 3* w innym 4* - można wyciągnąć
                średnią), narzekają na rezydentów,( choć od dawna wiadomo, że raczej nie można
                na nich liczyć a jeśli już to jest to miły akcent). Uważam, że zamiast ciągle
                mieć pretensje lepiej przed wyjazdem dobrze się przygotować i wiedzieć na to
                się nastawić. Takie jest moje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka