Dodaj do ulubionych

przeżyłam..

29.07.05, 18:50
choc nadal sie trzese z zimna i ze strachu.. przezylam najwieksza burze w
moim zyciu, polaczona z najprawdziwszym huraganem. wokol mnie - inny swiat -
polamane drzewa, zniszczone samochody, znaki drogowe i sygnalizacja swietlna
wyrwana z asfaltu razem z kablami, po drodze wypadki i rwace rzeki zamiast
ulic. nigdy tak sie nie balam, gdy w centrum wielkiego miasta bylam
calkowicie bezbronna wobec sily natury, wobec walacych wokol piorunow i
upiornego wycia huraganu. teraz moi drodzy, a szczegolnie moja ulubiona Inko -
powiedzcie mi prosze czy rzeczywiscie mniej ryzykuje nie jadac do Egiptu?
czy rzeczywiscie mam wybrac inny kierunek, lub wrecz zrezygnowac z
jakichkolwiek wyjazdow? lepiej zostac nas naszym morzem, nad jeziorami, w
gorach? boje sie ogladac wieczorne wiadomosci, by uslyszec ilu ludzi
ucierpialo lub zginelo. i od czego? od burzy.. zabawne, prawda? ja juz wiem,
ze raczej nie bede sie wiecej bala w Egipcie niz dzis pol godziny temu. i
niniejszym wszelkie dyskusje typu jechac czy nie uwazam juz za jalowe, pewnie
niektorzy odetchna z ulga.. to tyle, mam nadzieje, ze ta zaraza z zachodu Was
ominie, nie zycze nikomu takich BOMBOWYCH wrazen..
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 29.07.05, 18:53
      Bardzo się cieszę, że przeżyłaś burzę.
      Tylko po jaką jasną-ciasną potrzebujesz przenosić ją na forum i znów przeżywać
      burzę forumową.

      Nie jątrz.
      • annie2003 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 29.07.05, 18:57
        moze dlatego ze wrazenia byly tak silne, ze musialam jakos odreagowac. naprawde
        nikomu nie zycze takich przygod, majac jeszcze swiadomosc ilu ludzi wlasnie w
        centrum zginelo od uderzen piorunow. moze sie zagolopowalam, przepraszam. ale
        inteligentni i madrzy ludzie pomina ten watek milczeniem, nie zalezy mi by ktos
        odpisal, po prostu musialam to z siebie wyrzucic. i naprawde teraz mi Egipt nie
        straszny.

        PS: wlasnie sa newsy o bombach w Hiszpanii..
        • monik39 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 29.07.05, 20:37
          A ja przeżyłam i burzę- stojąc na ławce na przystanku i trzęsąc się ze strachu
          czy piorun we mnie uderzy-i zamachy w Szarmie (tak naprawdę gdybym została w
          jednym z miejsc o godzinę dłużej byłoby po mnie. Straszne przeżycia i nikomu
          tego nie życzę.
          • Gość: gość [...] IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.07.05, 21:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 29.07.05, 21:22
          No ile zgineło osób od burzy? Jestem ciekawa, bo ja na razie nic nie słychać o
          żadnych ofiarach. Burza to nie terroryzm. Wolisz zginąć z własnej głupoty
          (jadąc do Egiptu) czy od nieszcześliwego zbiegu wypadków, np. pioruna?
          • Gość: Anatol Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 21:42
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2846933.html
          • annie2003 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 29.07.05, 22:10
            a Ty Inka, jak ta hiena, tylko patrzysz ile osób ucierpiało. gdyby nikomu nic
            się nie stało tobys tylko ręka machnęła? i nie rozumiesz, że "udział" w zamachu
            jest tak samo dziełem przypadku jak bycie w centrum takiej burzy? tak samo nie
            miały wpływu na to ofiary w Sharm, jak i kobieta która kilka tygodni temu
            zginęła od pioruna tuż obok mojego biura..
            • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 29.07.05, 22:14
              Po części masz rację ale tylko w tym, że śmierć ludzi w Szarm el-Szejk była
              nieoczekiwana, z zaskoczenia a teraz jak tam pojedziez i zginiesz to będzie to
              wyłącznie na własne życzenie ponieważ jest to TERAZ miejsce wysokiego ryzyka.
              • aga72 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 29.07.05, 22:21
                inko, jesteś nie wyjęta...:)))
                > śmierć ludzi w Szarm el-Szejk była
                > nieoczekiwana, z zaskoczenia
                jasne... a ktoś, kto zginął od pioruna oczekiwał tej śmierci
                • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 29.07.05, 22:48
                  Piorun to nie atak terrorystyczny a wyjazd do Egiptu jest teraz sporym ryzykiem
                  i głupotą jest tam się teraz pchać.
                  • Gość: Tytus Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 23:16
                    > i głupotą jest tam się teraz pchać.
                    Dobrze, zgadzam się z Tobą (czysto hipotetycznie naturalnie, chociaż może i
                    nie ? ) , jadę bo mam taki kaprys, będę spać w hotelach 1,2* ,jeździć
                    miejscowymi autobusami,pociągami itp. Jestem debilem-ok. Bilet kupiłem i nawet
                    przez myśl mi nie przyszło go zwracać,i nie chodzi o stratę pieniędzy, są
                    najmniej istotne. Tylko teraz powiedz mi co dalej? Jestem idiotą ,pcham się tam
                    z powodu głupoty, życie jest warte ceny biletu (według Ciebie) , i proszę Cię
                    tylko o jedno- powiedz mi co z tego wynika- według Ciebie? Bo dla mnie nic-to
                    moja prywatna sprawa. Mma nadzieję ,że nie zabraknie Ci nagle elokwencji,
                    czekam na odpowiedź ( ups, nakarmiłem trolla, sorry )
                    • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 29.07.05, 23:20
                      A po co mam z Tobą dyskutować skoro na starcie nazywasz mnie trollem? Spadaj
                      koleś.
                      • Gość: Tytus Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 23:27
                        Tak jak myślałem- poza wyzywaniem od debili, nie masz nic więcej w kwestii
                        swoich "racji" do powiedzenia. Z uwagi na to ,że sam wobec siebie użyłem
                        Twojego "argumentu"- użyłas drugiego- "spadaj" .Nie ma jak konstruktywna,
                        rzeczowa i przesycona logicznymi "argumentami" dyskusja, prawda ? ;)
                        • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 00:01
                          Patrz wyżej.
                          • Gość: Tytus Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 00:21
                            I wszystko w temacie karmienia trolli- sama zrezygnowała. Może to metoda?
                            Przytakiwać ? ;)
                  • Gość: annie2003 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 09:07
                    Inka dziecino, jeszcze Cie dokarmie - tu nie chodzi o rodzaj i forme o "ataku",
                    tu chodzi o sam fakt zagrozenia - doslownie z kazdej strony; moze to byc
                    terrorysta, moze to byc "glupia" burza, ktora skutecznie sparalizowala prawie 2-
                    milionowe miasto. wszedzie jest niebezpiecznie . naprawde nie rozumiesz, czy
                    uparcie nie chcesz zrozumiec, by ns troche jeszcze podraznic?
                    • Gość: Tytus Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 10:01
                      Ona nawet nie drażni ,co raczej śmieszy swoim dziecinnym pojmowaniem istoty
                      terroryzmu. To nie są debile ,którzy bombę za ciężkie pieniądze (koszt,
                      organizacja zamachu, ryzyko wpadki-to kosztuje poważne pieniądze) zdetonują
                      gdzie popadnie np w hotelu 1, czy 2 gwiazdki. Cel jaki mają -sam w sobie chyba
                      słuszny-banda bogatych nierobów żyje kosztem tyrających nędzarzy (z tym się
                      zgadzam i popieram- ale nie środki jakimi dążą do równości). Niemniej jednak w
                      świetle działań grup terrorystycznych z lat np. 70 tych , jest to metoda
                      całkowicie nieskuteczna, z czego niestety nie zdają sobie sprawy. Z drugiej
                      strony, przynajmniej w egipcie, zastosowano zasadę- największy wróg, w
                      najlepszych hotelach. Większości polaków ,czy to nie stac na nie, czy (w moim
                      przypadku i na pewno w wielu innych) nie chcę i nie lubię
                      kiczowatych "luksusów", więc wbrew pozorom akurat my jesteśmy bardziej
                      bezpieczni niż Niemcy, Włosi czy inni "krezusi" , czy np w Londynie-gdzie nikt
                      nie patrzył, kto jest kto, czy ile ma pieniędzy-tylko dostał bombkę równo. Z
                      kolei patrząc na bandycki napad m.in. Polski na Irak ( typowa powtórka- SS-
                      bandyci którzy napadli na Polskę, Polskie wojsko-obrońcy pokoju, bandytyzm w
                      tym samym wydaniu, pod -typowe dla kościółkowych- frazesami i ładnymi
                      określeniami łajdactwa na gębach) mają rację. Szkoda ,że cierpią niewinni
                      ludzie , a nie bandyci odpowiedzialni za decyzję napaści na inny kraj.
                      • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 11:15
                        "To nie są debile"? A kto? Super inteligentni, mądrzy ludzie??? Puknij się w
                        łeb! To są właśnie debile, degeneraci, bandziory z popieprzoną psychiką. To
                        samobójcy-oszołomy i walą tam, gdzie jest dużo ludzi, żeby zginęło jak
                        najwięcej.
                        • Gość: mala Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 23:08
                          pewnie, ze to nie debile, to po prostu ludzie, ktorzy mysla inaczej niz Ty, tak
                          ciezko sie z tym pogodzic?! niestety nie jestes wszechwiedzacym pepkiem swiata..
                    • Gość: Inka [...] IP: 62.233.195.* 30.07.05, 11:10
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: annie2003 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 13:42
                        no i po raz kolejny wyszlo Twoje prawdziwe ja.. az smiac mi sie chce.. moze sie
                        zdziwisz, ale bynajmniej stara nie jestem, daleko mi do tego tak samo, jak
                        slownictwo, ktorym operujesz, godne zasmarkanej gowniary, wiec nie dziw sie, ze
                        tak Cie tu traktuja. i dotrzymuj slowa na przyszlosc, juz kilka razy
                        obiecywalas, ze masz juz dosc dyskusji i sobie stad idziesz, a jednak cos Cie
                        tu ciagle trzyma.. zastanawia mnie ta ilosc nienawisci i jadu w Tobie, Ty az
                        prosisz o to, by komus znowu cos sie w Egipcie stalo.. ale niewazne, Ty tam nie
                        jedzies (ufff..), ja jade i mnostwo innych ludzi, bynajmniej nie towarzystwo
                        wzajemnej adoracji, ale pewnie z checia Ci opowiemy jak bylo fajnie. o ile
                        oczywiscie nie zalatwi nas kolejna burza, ktora powoli znowu nadciaga.
                        zazdroszcze, ze zycie Cie tak oszczedzilo, ze nie slyszalas o przypadkach
                        uderzenia pioruna w dom. i zazdroszcze czasem, ze cale dnie siedzisz w domu (z
                        nosem w necie). moze komputer zamien na wiadomosci lub ksiazke, moze choc
                        troche logiki to Cie nauczy, bo co Twoj wpis, to powod to usmiechu (nie
                        wylaczajac tego, gdzie sama sobie zaprzeczasz w jednym zdaniu). dzieki za
                        wpisy, juz mi sie humor poprawil, szczerze! moze jednak te trolle sa nam w
                        zyciu potrzebne :)))))
                  • aga72 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 30.07.05, 10:15
                    piorun to tak, jak atak terrorystyczny - uderza niespodziewanie i może cię
                    dosięgnąć nawet, gdy siedzisz w swoim domu przy kompie. kompletny brak logiki
                    u ciebie.
                    • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 11:18
                      Jak jest straszna burza to się siedzi w domu albo ucieka w bezpieczne miejsce a
                      nie igra z nią, jeszcze nie słyszałam żeby kogoś strzelił piorum w domu, a jak
                      Was bomba w Egipcie dopadnie to już raczej nie będziecie mieli gdzie uciekać.
                      • Gość: Tytus Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 12:58
                        <"To nie są debile"? A kto? Super inteligentni, mądrzy ludzie???
                        Wszyscy zrozumieli, tylko Ty nie . Pisząc "to nie są debile" miałem na myśli
                        racjonalność ich działań w odniesieniu do swoich kosztów, celów i założeń.
                        Wiem ,że to trudne ale staraj się wnikać trochę głębiej w sens wypowiedzi a
                        swoją energię poświęconą na chamskie wypowiedzi przeznacz na próbę logicznego
                        myślenia, bo jedno i drugie naraz zdecydowanie Ci nie wychodzi
                        • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 13:07
                          A Ty się lepiej pakuj i jedź do Egiptu a nie się wymądrzaj. Ja myślę logicznie
                          i nie jadę do Egiptu bo nie chcę zginąć a ty jedź chojraku i baw się bombowo.
                          Kończę te jałowe dyskusję z fanatykami Egiptu. Co miałam do powiedzenia to
                          powiedziałam. I ani ja was nie przekonałam ani wy mnie więc nie ma sensu dalej
                          rozmwiać.
                        • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 13:09
                          I nie wszyscy zrozumieli, tylko towarzystwo wzajemnej adoracji, jestem na forum
                          Egipt i liczyłam się z atakami na moje poglądy ale mam to w dupie, tak samo czy
                          zginiecie w Egipcie czy nie.
                          • Gość: szlag mnie trafia REKORD ŚWIATA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 13:25
                            ustaliła niejaka INKA.Napisała 120parę postów nie wnosząc do dyskusji NIc!
                            ZERO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Jedno wielkie ZERO.
                            Oprócz tego,że ma ładną sylwetkę i nie opala się w topless i jest
                            niebezpiecznie jechac do Egiptu,nie napisała NIC,
                            NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Ani zapytania o
                            Egipt(bo to forum Egipt),ani informacji o Egipcie(no bo skąd ,jak tam była).
                            Idź na forum Włochy,tam Twoje miejsce,zapytaj się jakie są i gdzie najtańsze
                            kwatery(nie wszystkich stać ,ja to to rozumiem),jedź autobusem 50 godzin
                            (najbardziej ekstremalny sport).
                            Skąd u 25letniej dziewczyny tyle chamstwa?.
                            A do pozostałych:
                            NIE KARMIĆ TROLI !!!
                            OLEWAJCIE posty Inki,nie odpowiadajcie niespełnionej kobiecie.
                            • Gość: Inka Re: REKORD ŚWIATA. IP: 62.233.195.* 30.07.05, 13:35
                              A skąd u Was tyle głupoty? Pouczacie mnie z zasad kultury i dobrego wychowania
                              a popatrzcie jak Wy się zachowujecie. Pyskujecie, wyzywacie mnie. A tobie
                              głupku radzę po prostu nie czytać moich postów - nikt Ci przecież nie każe.
                              • Gość: szlag mnie trafia Re: REKORD ŚWIATA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 13:42
                                Czy do swoich uczniów też mówisz : głupku,suko,debilu?
                                • Gość: Inka Re: REKORD ŚWIATA. IP: 62.233.195.* 30.07.05, 13:58
                                  Ja nie mam żadnych uczniów.
                                • Gość: Anka Re: REKORD ŚWIATA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 14:22
                                  Nie czepiaj się biednej Inki :)) Takie "bogate" słownictwo - głupek, debil,
                                  suka raszpla itp.- wynosi się z domu. Pewnie jej tauś mówił do żony 'suko', do
                                  synka 'debilu', córeczkę wołał per 'głupek' a babcię nazywał 'starą raszplą'.
                                  Gdzie biedactwo miało nauczyć się wyrażania poglądów bez obrażania kogokolwiek,
                                  nie mówiąc już o umiejętności powiedzenia komuś, że jest głupi nie używając
                                  tego słowa.
                                  • Gość: Inka [...] IP: 62.233.195.* 30.07.05, 18:00
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • aga72 Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... 30.07.05, 18:52
                        inko, przecież napisałam powyżej, ze nawet i wdomu piorun cię może trafić
                        (niestety znam taki przypadek). jak widać nie tylko logiczne myslenie ale w
                        czytanie ze zrozumieniem tekstu jest twoja słabą stroną. przeczytałam większość
                        twoich nie skasowanych postów i dochodzę do wniosku, że dyskusja z tobą jest
                        sprawą zupełnie bezowocną.
                        bez odbioru i nie pozdrawiam.
                        • Gość: Inka Re: Bardzo się cieszę, że przeżyłaś... IP: 62.233.195.* 30.07.05, 19:36
                          I nawzajem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka