Dodaj do ulubionych

Egipt od A do Z. Wróciłam.

09.09.07, 14:28
To był niezapomniany wyjazd, gorąco polecam. Nasz przewodnik miał na
imię Imad, trochę sztywny i niezbyt rozmowny, ale merytorycznie w
porządku. Tylko ta godzina na piramidy - to było zdecydowanie za
mało! Biegaliśmy tam prawie, tak że zdążyliśmy wejść do Chefrena i
obejść Cheopsa, ale już dojść do Mykerinosa nie daliśmy rady. A co
dopiero usiąść i zastanowić się nad tym cudem.

Hotele mieliśmy 3* i wbrew temu co słyszałam wcześniej, na prawdę
nie czuliśmy potrzeby mieszkania w większym luksusie :) W Sharmie
trafiliśmy do Creative Badawia, który bardzo polubiliśmy.
Czyściutki, kameralny, miła obsługa, dobre jedzenie, chęnie byśmy
tam wrócili. W Hurgadzie mieszkaliśmy w hotelu Zahabia, może nie był
aż tak miły, ale na jeden dzień tam spędzony zdecydowanie
wystarczył. No i przy swojej plaży miał rafę, której się nie
spodziewaliśmy. Chociaż to co później zobaczyliśmy w Sharmie
zdecydowanie ją przebiło, ale na początek dała nam wiele frajdy.

Jeśli macie jakieś pytania, pytajcie śmiało.
Obserwuj wątek
    • rys551 Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 10.09.07, 13:53
      Proszę o info w sprawie pociągu do Kairu. Czy znzne Ci są hotele z
      oferty fortuna 4* z Al w których byli kwaterowani ludzie? Wyjeżdżam
      06.10.Pozdrawiam.
      • kamcia.1 Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 10.09.07, 23:21
        Nie wiem do jakich hoteli trafili ludzie z 4*. Pociąg był bez
        przedziałów, ale z bardzo wygodnymi fotelami. Poza mrozem, który
        obudził nas w środku nocy, podróż była nawet wygodniejsza niż
        samolotem.
    • platynka.iw Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 10.09.07, 13:58
      Jak Ci sie podobal Asuan?
      Co zrobilo na Tobie wieksze wrazenie-Luksor czy Kair?
      Zwiedzaliscie cos na wlasna reke??

      Pozdrawiam, Iw
      • kamcia.1 Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 11.09.07, 00:27
        Program był dość napięty, więc ze zwiedzaniem na własną rękę trudno.
        Skorzystaliśmy z fakultetów do Abu Simbel, wioski nubijskiej, a w
        Sharm na G.Mojżesza i nurkowanie Intro. Pozostał więc w zasadzie
        czas na wieczorne spacery. Tak więc w Asuanie wybraliśmy się na
        bazar i poczuliśmy się niezwykle gdy przez długi czas nie
        spotkaliśmy żadnego Europejczyka a w bocznej uliczce poczuliśmy
        wyraźny zapach szczurów. W Hurgadzie też darowaliśmy sobie płacenie
        10$ za city tour i obeszliśmy starszą część miasta sami, co daje
        zdecydowanie więcej radości :) Z mała grupką wybraliśmy się też na
        pokaz świtło i dźwięk pod piramidami. Mieszkaliśmy w Gizie więc
        olaliśmy wszystkich trąbiących taksiarzy i wybraliśmy się
        spacerkiem. W penym momencie zabłądziliśmy, ale znalazło się dwóch
        chłopców, którzy wskazywali nam drogę. Trafiliśmy na jakieś osiedle
        z wąskimi uliczkami, którymi co chwilę przejeżdżał koń lub osioł i
        byliśmy nie lada atrakcją dla miejcowych. Mieliśmy chwilami
        wątpliwości, bo za kolejnymi zakrętemi uliczki były coraz
        ciaśniejsze i ciemniejsze, ale doprowadzili nas bezbłędnie :) Z
        powrotem natomiast (szliśmy już dużą ulicą) dołączył do nas tajniak,
        którego istnienie odkryliśmy dopiero jak zatrzymał ruch samochodów
        ułatwiając nam przejście przez drogę.

        Co do Asuanu, jak chyba w każdym miejcu w Egipcie zdziwiła mnie
        bieda. Myśleliśmy, że tak duże miasto będzie wyglądać inaczej.
        Podobała mi się atmosfera na tamtejszym bazarze, zwłaszcza jeden
        duży sklep z przyprawami gdzie nienachalny sprzedawca odpowiadał na
        dużo naszych pytań :) Trochę żałowałam, że feluki stoją zamiast
        pływać, ale nawet podróż motorówką między wysepkami do wioski
        nubijskiej była badzo przyjemna.

        Pytając o Kair masz na myśli Wielkie Piramidy? One zrobiły na nas
        niesamowite wrażenie. Żałuję, że nie widziałam innych, ale może
        kiedyś... Natomiast sam Kair, poza miejcami do zwiedzania raczej
        mnie przeraził. Hałas i śmieci. Mamy zdjęcie góry śmieci z łypiącym
        szczurem na tle piramid. Tego się nie spodziewałam.
        Zabytki luksorskie to trochę co innego, ciężko mi porównywać.
        Karnak, grobowce w Dolinie Królów, czy też Abu Simbel też było
        niezwykłe. Chyba po prostu podobało mi się wszytko :))) Dodam
        jeszcze rybki i wschód słońca nad Synajem, tyle przeżyć w tak
        krótkim czasie jeszcze nigdy nie doznałam.
        Pozdrawiam i życzę wszystim tak udanych wakacji :)
    • aeki Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 10.09.07, 14:45
      poproszę o nazwę statku
      • kamcia.1 Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 10.09.07, 23:29
        Statek nazywał się Miss World. Był naprawdę fajny i zasłużył na
        swoje 5* egipskich. szkoda tylko, że nie można płynąć na całej
        długości Nilu od Asuanu do Kairu :)
        • dora19791 Re: Egipt od A do Z. Wróciłam. 11.09.07, 10:25
          Pod koniec maja tez bylismy z alfa na Miss Word-fajniutki statek:)
          Mielismy kajute na gornym pokladzie:)Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka