Dodaj do ulubionych

Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie

IP: 213.25.39.* 31.07.03, 15:57
Jeśli przypadkiem dałeś się nabrać na ten hotel - przygotuj się na kiepskie
wczasy
Jeśli wybrałeś opcję AI - przygotuj się na serię mniejszych i większych
wkurw..ń
Jeśli wybrałeś ofertę rodzinną - sam sobie jesteś winny. Tak samo zresztą jak
niżej podpisany, który spędził w tym syfie 2tygodnie z 2 dzieci, żoną i
babcią (tychże dzieci)
Jeśli się dopiero zastanawiasz - broń cię Panie Boże od popełnienia takiego
głupstwa.
Chętnie wyłuszczę szczegóły jeśli ktoś jest zainteresowany

Piter
Obserwuj wątek
    • monia76 Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie 31.07.03, 17:11
      Gość portalu: Piter napisał(a):

      > Jeśli przypadkiem dałeś się nabrać na ten hotel - przygotuj się na kiepskie
      > wczasy
      > Jeśli wybrałeś opcję AI - przygotuj się na serię mniejszych i większych
      > wkurw..ń
      > Jeśli wybrałeś ofertę rodzinną - sam sobie jesteś winny. Tak samo zresztą jak
      > niżej podpisany, który spędził w tym syfie 2tygodnie z 2 dzieci, żoną i
      > babcią (tychże dzieci)
      > Jeśli się dopiero zastanawiasz - broń cię Panie Boże od popełnienia takiego
      > głupstwa.
      > Chętnie wyłuszczę szczegóły jeśli ktoś jest zainteresowany
      >
      > Piter

      wyluszcz, wyluszcz. co prawda kupilam inny hotel, ale chetnie poslucham
      dlaczego w przyszlosci mam sie wystrzegac royala
    • Gość: Mag Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 19:12
      A o co chodzi? Bo jadę tam pod koniec sierpnia i słyszałam, że to całkiem
      dobry hotel.
      • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 01.08.03, 11:18
        • Gość: ilo Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.pl 01.08.03, 13:09
          też o nim myślałem, co jest nie tak?
          • Gość: leon Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.kghm.pl 01.08.03, 13:59
            Słuchaj pajacyku zwanym Piter-tak się składa, że byliśmy razem w Royalu.
            Kojarzę ciebie z rodzinką (syn Jacuś?), robiłeś za dużo hałasu. Ja także byłem
            z rodziną i nie mam praktycznie większych zastrzeżeń. Ale zawsze znajdą się
            jacyś "światowcy" co za niewielkie (przyznajmy)pieniądze są niezadowoleni.
            • Gość: Malko Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 80.50.20.* 01.08.03, 14:01
              Co Piter nabroił - opowiedz...
            • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 01.08.03, 14:46
              Gość portalu: leon napisał(a):

              > Słuchaj pajacyku zwanym Piter-tak się składa, że byliśmy razem w Royalu.
              > Kojarzę ciebie z rodzinką (syn Jacuś?), robiłeś za dużo hałasu. Ja także
              byłem
              > z rodziną i nie mam praktycznie większych zastrzeżeń. Ale zawsze znajdą się
              > jacyś "światowcy" co za niewielkie (przyznajmy)pieniądze są niezadowoleni.
              Leon - a może twoje prawdziwe imię brzmi Kasia - bezradna rezydentka
              Selectours'u, która nie potrafiła załatwić njajprostszych spraw natomiast
              świetna była w oferowaniu wycieczek po bardzo "atrakcyjnej" cenie?
              Co do hotelu i moich wielkopańskich wyobrażeń to fakt - nie spodziewałem się,
              że 5-osobową rodzinę kwateruje się w pokoju w którym są 2 singlowe łóżka i
              wąska sofa nie nadająca się w żadnym przypadku do spania (nie było zresztą
              nawet pościeli)nie wspominając o zepsutej klimatyzacji, a manager hotelu
              dopiero po osobistej z nim rozmowie proponuje pokój z wystarczającą liczbą
              miejsc do spania (Pani Kasiu - pani nieporadność przy załatwianiu tej sprawy
              była wstrząsająca). Albo o tym, że mimo wykupionej opcji AI nie mogę zabrać z
              restauracji bułeczki dla dziecka bo cerber przy wejściu ma do mnie o to
              pretensje.
              Tyle. Jeśli ktoś chce proszę bardzo - nie należy jedynie oczekiwać luksusów - i
              pamiętajcie RoyPal to hotel co najwyżej 2** i nie są to gwiazdki
              zachodnioeuropejskie.
      • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 01.08.03, 14:15
        No więc może krok po kroku:

        0. Należy się przygotować na straszne wrażenie jakie robi otoczenie hotelu
        oglądane z zewnątrz. Jak nasz autobus podjeżdżał pod hotel pomyślałem sobie "O
        ku...a tutaj chyba kręcili MAD MAX'a" Z terenu hotelowego wrażenie jest lepsze
        ale estetom może przeszkadzać budowa nowego budynku głównego Royal Palace z
        lewej oraz innego hotelu z prawej strony.

        1. Zakwaterowanie:
        - pokoje w budynku głównym mają podobno dość znośny standard, natomiast w
        piętrowych bungalowach jest już b. różnie - część jest dość poważnie naznaczona
        piętnem czasu, część po modernizacji (nie widziałem żeby w zmodernizowanych
        mieszkał jakikolwiek Polak - głównie mieszkają w nich tubylcy)Rozróżnienie
        jednych od drugich jest dość łatwe. Stare mają okna tarasowe w kolorze srebrnym
        a zmodernizowane w kolorze brązowym. Generalnie sypialnie są malutkie ok 10-
        12m2. w szafach może brakować półek a wieszaków też jak na lekarstwo (my
        mieliśmy 4 szt.) Łazienki przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy - grzyb na
        suficie, odpadająca i poobtłukiwana glazura, brudny (wręcz czarny) silikon
        położony w kilku warstwach. Wieszak na ręczniki przy próbie powieszenia
        ręczników rozpadł się na części podstawowe. W pierwszym pokoju, który udało nam
        się zmienić na inny w drugim dniu pobytu, na podłodze łazienki smętnie
        dogorywał karaluszek, bynajmniej nie największy jakiego tam widziałem, ot
        jakieś 5 cm. Ponieważ byliśmy grupą 3 dorosłych + 2 dzieci
        zajmowaliśmy "apartament" 2 sypialnie + przedpokojo-living-room + łazienka. W
        łazience nie było niestety umywalki ani lustra. Umywalka znajdowała się w
        przedpokojo-living.... z okrągłym lusterkiem na wysięgniku. Przedpokojo-
        living... sprawiał strasznie „norowate” wrażenie ponieważ jedyne okno miało
        wymiary 60x60 cm i umieszczone było we wnęce umywalkowej pod sufitem.
        Klimatyzacja działa albo nie. Na trzy pokoje które wraz z rodziną udało nam się
        zwiedzić w dwóch nie działała wcale (znaczy nie chłodziła) za to we wszystkich
        niemiłosiernie hałasowała. Na oko wszystkie urządzenia AC w bungalowach
        pochodzą z lat osiemdziesiątych. Po kilkukrotnych monitach w recepcji udało się
        AC zmusić do pracy, choć do naprawy regulatora temperatury w sypialni mojej
        mamy hotelowy "inżynier" zgłosił się w momencie kiedy siedzieliśmy na
        spakowanych walizkach w dniu wylotu do Polski.
        Pościel i ręczniki - mimo bardzo przyjacielskich stosunków z
        naszym "sprzątaczką" (bakszysze z naszej strony oraz obściskiwanie i
        obcałowywanie naszych dzieciaków z jego strony) prześcieradła w większości
        zaczynały się pruć a kolorek znacznie odbiegał od bieli, ręczniki zdarzały się
        nowe mięciutkie i duże ale normą były zużyte cienkie namiastki frotowych
        ręczników mające za sobą kilka(naście) sezonów turystycznych. Problem polegał
        na tym, że po prostu porządnych ręczników było bardzo niewiele i nasz "friend"
        nie był wstanie więcej ich skombinować.
        W sypialniach brak było lampek nocnych przy łóżkach. Okna na werandę miały
        szczeliny wysokości ok 3 cm. Przed ew. wizytami insektów zabezpieczaliśmy się
        opryskując dziury Rajdem przywiezionym z Polski (w sumie w pokojach znalazłem
        tylko 2 karaluchy) Inni mieli mniej szczęścia bo mieli plagę mrówek faraona w
        swoich pokojach - my nie.

        2. Plaża i morze - woda jak wszędzie gorąca, ale dno usłane kawałkami gruzu
        betonowego (na pewno nie są to kawałki rafy - trochę nurkuję a i dom budowałem
        więc potrafię odróżnić jedno od drugiego :-))Nie ma szans na ciekawe doznania
        estetyczne w trakcie nurkowania z plaży, chyba, że ktoś lubi oglądać leżące na
        dnie opony samochodowe, zużyte części do łodzi, urwane kotwice, flaszki i co
        tylko można do wody wrzucić - wystarczy wypłynąć 5 metrów poza boje
        wyznaczające hotelowe kąpielisko ze szczególnym uwzględnieniem okolic mola-
        przystani dla łodzi. RAFY TUTAJ NIE MA. Parasole na "plaży" ustawione są
        niezmiernie ciasno, wręcz stykają się krawędziami, leżaki stare, metalowe dość
        poważnie zużyte, materace też nie należą do najnowszych. Ręczniki na plaży
        bezpłatnie tylko dla AI ale było tak pół na pół trochę nowszych trochę starych
        (i b. starych). Obsługa plaży radzi sobie doskonale w wyciąganiu kasy od
        naiwniaków liczących, że jeśli przyjdą na pusta plażę to zajmą miejsce w
        pierwszym rzędzie. Wczesnym rankiem wszystkie leżaki pod parasolami w pierwszym
        rzędzie są pozajmowane przez "milusińskich" plażowych (kładą swoje ręczniki,
        jakieś materace dmuchane i inne tego typu akcesoria) a następnie odstępowane za
        bakszysz co gościom hotelowym (sam dałem 5$ za tygodniową rezerwację
        konkretnego miejsca). Na plaży raczej nie należy spodziewać się piasku - coś
        piaskopodobnego znajduje się jedynie w wąskim pasie pomiędzy brzegiem morza w
        pierwszym rzędem leżaków, dalej to już ubita skorupa suchej ziemi. Za pasem
        parasoli i leżaków znajduje się boisko do siatkówki plażowej - niestety pokryte
        dość grubym żwirem co po pierwsze uniemożliwia grę z tzw.. poświęceniem (kilku
        straceńców przepłaciło to zakrwawionymi kolanami i łokciami) po drugie
        natomiast rozgrzewa się do temperatury absolutnie uniemożliwiającej grę bez
        obuwia - na plaży w hotelu 100m dalej goście grali boso na milutkim piaseczku
        ale to był GIFTUN a nie RoyPal.

        3.Jedzenie, restauracje i bary
        Śniadanie i lunch serwowane są w restauracji "Greencośtam" przypominającej
        raczej porządną stołówkę niż restaurację hotelową.
        - Śniadania po 10 dniach staja się nie do zniesienia monotonne. Przemiennie
        serwowane są robione "online": naleśniki (cukier puder albo sos czekoladowy -
        może zabraknąć i wtedy bieda), "omlety" bez mąki (w wersji roztrzepane 2 jajka
        only lub z pomidorem, cebulą i papryką) albo jajecznica (tą znajdujemy w
        podgrzewaczach). Oprócz tego jajka na twardo, pomidory, 2 rodzaje sałatek,
        oliwki, puree ziemniaczane(!), jakieś ichnie parówki pokrojone w plastry (na
        gorąco) , zawsze ten sam blado-żółty ser, słonawy ser biały (fetopodobny) oraz
        zawsze ta sama mortadela z ziarnami pieprzu. Do tego jakieś słodkie ciasteczka,
        mleko, płatki, dżem oraz sok pomarańczowy (syrop rozcieńczony wodą)i jakiś taki
        ciemnoczerwony ale nie ryzykowaliśmy. Sok wyciskany ze świeżych pomarańczy
        przynoszą do stolika w małych kieliszkach i wciskają niezorientowanym a po
        wypiciu przynoszą rachunek 7LE za szt. (AI również musza za ten "CUD" płacić).
        Nie należy siadać przy stoliku na którym nie ma nakrycia (dotyczy wszystkich
        posiłków) bo można czekać i 15min. aż ktoś łaskawie je przyniesie
        (przypominanie niewiele tutaj pomaga) z kawą i herbata problem jest podobny.
        Generalnie obsługa w "Greencośtam" wyspecjalizowała się krążeniu po sali
        z "niewidzącym" wzrokiem (samo machanie nie pomagało - wsparte stłumionymi
        okrzykami już tak). Może to jest czepianie się szczegółów ale wyobraźcie sobie,
        że na stołach przy filiżankach nie było łyżeczek do pomieszania kawy czy
        herbaty a jeśli już przynieśli to nie zdarzyło nam się (jadaliśmy w 4 os +
        jeden "infant" który siedział w wózku i zapychał się bułkami) dostać więcej niż
        dwie.
        - Lunch - dotyczy jedynie AI, głównie kurczaki w kawałkach na różne sposoby
        (ale hola-hola zawsze tylko jeden typ na jeden posiłek),wątróbka (często), ryż,
        czasem makaron, ziemniaki, sałatki, melon, arbuz albo nic, 2 rodzaje ciasta -
        nawet niezłe. Z napojami był niezły cyrk - w AI mamy je już przedpłacone więc
        należy nam je podawać jak najwolniej żeby zniechęcić do picia. WAŻNE - należy
        szybko zorientować się w funkcjach poszczególnych osobników na sali - ci co
        zbierają talerze nie podają napojów itp itd. Lunch trwa od 13 do 15 i należy
        tego przestrzegać - nam odmówiono podania kawy do ciasta ponieważ było 2 min.
        po trzeciej mimo że siedzieliśmy w restauracji i jedliśmy lunch od ok. 14.30.
        - Kolacja - całe jedzenie jest generalnie niezłe choć jeśli ktoś był wcześniej
        w hotelu 4**** w Szharm gdzie stoły były pełne owoców morza, owoców świeżych i
        innych pys
        • Gość: Iwona Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 89.0.1.* 01.08.03, 14:32
          Mogę uwierzyć we wszytsko co napisałeś, ale:
          - hotel został zbudowany 2 lata temu więc nie może mieć starszego wyposażenia
          - wejście i recepcja sprawiają bardzo miłe wrażenie (byłam tam na spotkaniu z
          rezydentem) więc nie rozumiem jak na samym początku mogłeś pomyslec to co
          pomyślałeś
          - śniadania- standard, wszędzie tak dają jeść (np. w Grecji było bardzo
          podobnie)

          • Gość: Piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 01.08.03, 14:57
            Gość portalu: Iwona napisał(a):

            > Mogę uwierzyć we wszytsko co napisałeś, ale:
            > - hotel został zbudowany 2 lata temu więc nie może mieć starszego wyposażenia
            Droga Iwono jesteś w błędzie, hotel jest dość leciwy co sprawia, że niestety
            infrastruktura jest lekko zużyta. Być może 2 lata temu odnawiano budynek główny
            ale pamiętaj, iz wiele osób trafia do piętrowych bungalowów, które pamiętają
            czasy bardzo odległe choc z zewnątrz sprawiają niezłe wrażenie
            > - wejście i recepcja sprawiają bardzo miłe wrażenie (byłam tam na spotkaniu z
            > rezydentem) więc nie rozumiem jak na samym początku mogłeś pomyslec to co
            > pomyślałeś
            Sorry sorry już wyjaśniam - miałem na myśli otoczenie (a właściwie prowadzone
            budowy) wokół hotelu i widok sprzed hotelu. Jeśli chodzi o bryłę budynku
            głównego to rzeczywiście z ulicy wygląda nieźle ale dookoła (szczególnie w
            kierunku na południe) madmaxowo jest.
            > - śniadania- standard, wszędzie tak dają jeść (np. w Grecji było bardzo
            > podobnie)
            A tak tak przecież sie nie czepiałem - raczej opisywałem stan jaki był - smutna
            była tylko chłodna herbata i kawa (też nie zawsze). Pieczywo za to było bardzo
            bardzo
        • Gość: Beata Do Pitera IP: *.acn.pl 01.08.03, 14:52
          Nie znam hotelu, o ktorym piszesz, jednak czytając (nie do konca, bo za długo)
          mam wrażenie jakbym była w hotelu Effiel - 2 gwiazdki z Exim tours (sprzedany
          jako 3+ 4 lata temu).
          No cóz, albo pech, albo jestes bardzo wymagającym gościem.

          Na przyszłosc polecam Ci hotel Sheraton Miramare - sprawdzony osobiscie.
          Wróciłam bardzo zadowolona obsluga, wystrojem i architekturą.
          Jednak nie jestem pewna czy Tobie spodobałby sie ponieważ:
          - pokoje nie maja 30 metrow
          - wchodza czasami mrowki z ogrodu (bo tam zyją)
          - omlety tez sa bez mąki
          - dżemy tylko w 5 smakach do wyboru
          - plac zabaw dla dzieci około 100 metrow od budynku głównego, żeby nikomu
          - dzieci nie przeszkadzaly i czuły sie swobodnie
          - lezaki drewniane, więc od wody na dole moga mieć obdrapania
          - pan leniwie porusza sie w recepcji
          - a płatki kwiatów spadaja na ziemię i nie zawsze od razu ktos z obsługi
          podbiega, żeby posprzątać
          - do tego gołe Polki na plazy hotelowej(całkowicie) pokazywały wszystkie swoje
          walory
          - nie ma rafy przy plazy, za to mozna znaleźć kraby

          HOTEL MA 5 GWIAZDEK I UWAŻAM, ŻE JEST SUPER. Acha zapomnialabym piasek jest
          rownież ubity, bo niestety taka uroda Egiptu (chyba w Mariocie był nawieziony).
          jesli chcesz piaseczek jak marzenie, to polecam polskie plaże oraz Zatoke
          Alkudyjska na Majorce (z tych tańszych) oraz Mauritius, Dominikanę i cos tam
          jeszcze.
          Pozdrawiam i współczuje wszystkim gościom hotelu, ktorzy mieli okazje poznac
          Pana Pitera. Ja bym go chyba udusiła gdyby zakłócal mój spokój.
          • Gość: Beata Re: Do Pitera IP: *.acn.pl 01.08.03, 14:56
            Zapomniałabym, my też nie wynosilismy jedzenia ze sniadani. Kiedy bylismy
            głodni to kupowalismy sobie pyszne jedzonko na plaży w barku, ktory nie
            wygladał na restauracje z pięcioma gwiazdkami. Chyba to było lepsze niż
            rozciapciana bułeczka po 5 godzinach i przechowywana w temperaturze 35-40
            stopni.
            jak to dobrze, ze w moim hotelu było mało dzieci
          • Gość: Piter Re: Do Pitera IP: 213.25.39.* 01.08.03, 15:30
            Gość portalu: Beata napisał(a):

            > Nie znam hotelu, o ktorym piszesz, jednak czytając (nie do konca, bo za
            długo)
            > mam wrażenie jakbym była w hotelu Effiel - 2 gwiazdki z Exim tours (sprzedany
            > jako 3+ 4 lata temu).
            > No cóz, albo pech, albo jestes bardzo wymagającym gościem.
            >
            > Na przyszłosc polecam Ci hotel Sheraton Miramare - sprawdzony osobiscie.
            > Wróciłam bardzo zadowolona obsluga, wystrojem i architekturą.
            > Jednak nie jestem pewna czy Tobie spodobałby sie ponieważ:
            > - pokoje nie maja 30 metrow
            - to mi ne wadi
            > - wchodza czasami mrowki z ogrodu (bo tam zyją)- mrówki z ogrodu
            - też ne wadi
            > - omlety tez sa bez mąki
            - przecież ja takie wolę (nie chciałem byc posądzony przez jakiegoś purystę
            kulinarnego, że roztrzepane jajko nazywam omletem :-))
            > - dżemy tylko w 5 smakach do wyboru
            - Ooo! u nas tylko jeden, ale nie było problemu z podjęciem decyzji!!!
            > - plac zabaw dla dzieci około 100 metrow od budynku głównego, żeby nikomu
            > - dzieci nie przeszkadzaly i czuły sie swobodnie
            - mnie nie przeszkadzają, a Twoje dziecko (pamiętam, że jeździcie razem) już
            pewnie wyrosło z wieku kiedy zdarza się popłakać - proszę nie traktuj tego jako
            uszczypliwości - to po prostu zazdrość
            > - lezaki drewniane, więc od wody na dole moga mieć obdrapania
            - nasze były metalowe ale też były odrapane - kurde prawie Sheraton :-))
            > - pan leniwie porusza sie w recepcji
            - a u nas byli w recepcji bardzo mili i uczynni
            > - a płatki kwiatów spadaja na ziemię i nie zawsze od razu ktos z obsługi
            > podbiega, żeby posprzątać
            - liberum veto to jest nieuprawniona złośliwość
            > - do tego gołe Polki na plazy hotelowej(całkowicie) pokazywały wszystkie
            swoje walory
            - to rzeczywiście może byc nieapetyczne, ale zaręczam Ci, że my byliśmy
            tekstylni
            > - nie ma rafy przy plazy, za to mozna znaleźć kraby
            - u nas były kraby też - bardzo sie spodobały mojemu 4-letniemu synowi, a
            niektóre hotele mają rafę przy plaży, np Iberotele w Makadi Bay
            >
            > HOTEL MA 5 GWIAZDEK I UWAŻAM, ŻE JEST SUPER. Acha zapomnialabym piasek jest
            > rownież ubity, bo niestety taka uroda Egiptu (chyba w Mariocie był
            nawieziony).
            - Nie oczekiwałem piaseczku i napisałem o tym dla ostrzeżenia ewentualnych
            niezorientowanych, choć jak napisałem wcześniej sąsiednie hotele miały
            zorganizowane piaszczyste plaże (Giftun i Grand Beach)
            >
            > jesli chcesz piaseczek jak marzenie, to polecam polskie plaże oraz Zatoke
            > Alkudyjska na Majorce (z tych tańszych) oraz Mauritius, Dominikanę i cos tam
            > jeszcze.
            - Moim zdaniem najpiękniejsze plaże są na Helu (ale ta pogoda – brr),
            Dominikana też owszem owszem ale 10h w samolocie musi poczekać aż dziecka
            podrosną :-))
            > Pozdrawiam i współczuje wszystkim gościom hotelu, ktorzy mieli okazje poznac
            > Pana Pitera
            - a dziękuję poznałem kilka osób i nawet się zaprzyjaźniłem
            Ja bym go chyba udusiła gdyby zakłócal mój spokój
            - to fakt też bym udusił takich, którzy zakłócają mój spokój, jeśli zaś ktoś
            nie lubi małych dzieci to powinien wybrać sie na coś bardziej ekstremalengo -
            może biegun południowy??
            I uwież mi na słowo, że jak się jest gdziekolwiek z rocznym brzdącem to
            przeważnie starasz sie być jak najciszej bo mały "gad" właśnie śpi i marzysz o
            tym żeby sie nie obudził.
            Poza tym (to dla wszystkich) – olejcie problemy życia codziennego – bierzcie
            sprzęt i hop do wody na rafie, nie ma nic piekniejszego na świecie niż
            nurkowanie na rafie – tutaj Beata pewnie się ze mną zgodzi?
            Pozdrawiam
            Piter
            • Gość: Beata Re: Do Pitera IP: *.acn.pl 01.08.03, 21:15
              Alez oczywiscie, że sie zgodzi. przepraszam za swój ton i koncowa ironie, ale
              niestety tak brzmiały w Twoim liscie Twoje wypowiedzi. Ja bym ich zabiła gdyby
              w moim pokoju cos kapalo, a dziecko spałoby w przedpokoju.
              Tez jestem wymagajacym klientem. A na przyszlość, nie jedzie sie do Hurgady, sa
              lepsze miejsca. El Gouna, Sherm.

              A swoja droga, czy mozesz mi polcecic jakis hotel w Tunezji? Bo chyba sie tam
              wybieram, skoro Egipt jest cały zapchany i nie ma miejsc do 19 sierpnia. Tylko
              taki dobry, z fajnym piaseczkiem i 5 dżemami do wyboru.
              • Gość: piter Re: Do Beaty IP: 213.25.39.* 04.08.03, 11:31
                Mimo wszystko szukaj czegoś w Egipcie. Sama wiesz - rafy!!! Może coś na Synaju -
                cywilizacyjnie są kilka długości przed kontynentalnym Egiptem (choć może to
                tylko wrażenie). Jeśli chodzi o Tunezję to doświadczenia mam z czasów kiedy z
                kasą było gorzej więc i hotele były tańsze. Polecam okolice Sousse i Port El
                Kantaoui - plaże były ok.
        • oryginal Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie 02.08.03, 00:33
          > 1. Zakwaterowanie:
          > - pokoje w budynku głównym mają podobno dość znośny standard, natomiast w
          > piętrowych bungalowach jest już b. różnie - część jest dość poważnie
          naznaczona
          >
          > piętnem czasu, część po modernizacji (nie widziałem żeby w zmodernizowanych
          > mieszkał jakikolwiek Polak - głównie mieszkają w nich tubylcy)

          Jestem Polką i mieszkałam w bungalowach, w tych po modernizacji.

          > Generalnie sypialnie są malutkie ok 10-12m2. w szafach może brakować półek a
          wieszaków też jak na lekarstwo (my mieliśmy 4 szt.)

          U mnie sypialnia była ogromna. A w niej bardzo duże łóżko małżeńskie, lampki
          nocne, telewizor, szafeczki, fotele...

          >>Łazienki przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy - grzyb na suficie, odpadająca
          i poobtłukiwana glazura, brudny (wręcz czarny) silikon położony w kilku
          warstwach.

          Tu częściowo się zgadzam. Mimo że apartament był cudowny, łazienka była raczej
          kiepska. Mała, ciasna, aczkolwiek czysta i schludna.

          > Umywalka znajdowała się w
          > przedpokojo-living.... z okrągłym lusterkiem na wysięgniku.

          Ja podobnie miałam taką umywalke, tyle że przy niej ogromne lustro praktycznie
          na całą ścianę.


          > RAFY TUTAJ NIE MA.
          O tym wie praktycznie każdy wyjeżdżający do Hurghady. Przy plażach raf tutaj
          nie ma.

          > - Śniadania po 10 dniach staja się nie do zniesienia monotonne. Przemiennie
          > serwowane są robione "online": naleśniki (cukier puder albo sos czekoladowy -
          > może zabraknąć i wtedy bieda), "omlety" bez mąki (w wersji roztrzepane 2
          jajka
          > only lub z pomidorem, cebulą i papryką) albo jajecznica (tą znajdujemy w
          > podgrzewaczach). Oprócz tego jajka na twardo, pomidory, 2 rodzaje sałatek,
          > oliwki, puree ziemniaczane(!), jakieś ichnie parówki pokrojone w plastry (na
          > gorąco) , zawsze ten sam blado-żółty ser, słonawy ser biały (fetopodobny)
          oraz
          > zawsze ta sama mortadela z ziarnami pieprzu. Do tego jakieś słodkie
          ciasteczka,
          >
          > mleko, płatki, dżem oraz sok pomarańczowy (syrop rozcieńczony wodą)i jakiś
          taki
          >
          > ciemnoczerwony ale nie ryzykowaliśmy.

          To rzeczywiście kiepski wybór. Tak wyglądają zazwyczaj śniadania na wczasach,
          wiesz? Nie serwują łososia albo kalmarów.


          > - Kolacja - całe jedzenie jest generalnie niezłe choć jeśli ktoś był
          wcześniej w hotelu 4**** w Szharm gdzie stoły były pełne owoców morza, owoców
          świeżych...

          Byłam i hotel po pierwsze, mimo że również 4*, był dużo gorszy (tak samo mówiły
          osoby, które były w 5* i w Hurghadzie, i w Sharmie). A rybę to dopiero zjadłam
          na statku.


          Przepraszam, ale mam wrażenie drogi Piterze, że sam sobie niestety obrzydziłeś
          wakacje, doszukując się wad nawet tam, gdzie ich nie było. Przekonuje mnie do
          tego opis śniadania.
          • Gość: do oryginal Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 03:27
            Oki, masz absolutną rację, że nie ma co narzekać. I najważniejsze to jest to,
            że mimo tych narzekań uważam wakacje za całkiem udane. Napisałem, że hotel
            (moim zdaniem) odbiega od tego czego można sie spodziewać, ale przecież hotel
            to nie cały Egipt i co najważniejsze to nie cały urlop!!! Jeśli komuś z Was
            hotel "nie spasi" to róbcie wszystko żeby w nim jak najmniej przebywać. Moja
            propozycja - RAFY!!!
          • Gość: mat Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 10:09
            Orginal pisze bzdury. W Magawish w Hurghadzie jest kilometr plaży z piaskiem
            (jak nad Bałtykiem) która kończy się rafą (przy odpływie na wierzchu)
        • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 05.08.03, 16:05
          Sorki ale chyba nie wszystko co pisałem o RoyPal zmieściło się na forum - coś
          tak nagle sie urywa w okolicach kolacji. Szkoda bo później już było naprawdę
          kilka pozytywów - na przykład o chlopakach z Masters Club z którymi nurkowanie
          to sama przyjemność - a i warto zrobić kurs (ok 220$) na OWD. O basenie 20x50m.
          O dużej ilości zieleni itp
          • Gość: leon Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.kghm.pl 06.08.03, 06:39
            Ty Piter daj już sobie i innym spokój z tym Royalem. Najpierw rzuciłeś
            złowrogi tytuł " Nigdy więcej..." a potem pomału się wycofujesz. A propos
            twoich domysłów nie jestem żadną rezydentką. Czy rezydentka widziała na plaży
            zadymę o leżaki twojej "Homolkowej " rodzinki z pseudo gwiazdą hotelu-rosjanką
            z córeczką?
            • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 07.08.03, 11:08
              O tak - słyszałem że było dość ostro. Dobrze, że sobie wtedy spokojnie
              nurkowałem na rafach. Podobno Ruska wpieprzyła się mojej rodzinie pod parasol
              kiedy byli w morzu i stwierdzila, że to jej miejsce od 15 lat :-)).
              Pewnie ty luzaczku byś sie przeniósł dla dobra przyjaźni polsko-rosyjskiej i
              żeby nie zakłócać sobie wakacyjnego nastroju. Odpuść bo ten przykład nie był
              najlepszy.
        • Gość: kubacki Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 00:04
          Witam! Jade do royal-a 26 sierpnia i wlasnie mnie bardzo podlamales. Jakie sa
          szanse i jak sie wyklucac z obsluga recepcji jesli dadza mi taki "przytulny
          pokoik" jaki dali tobie?
          kubacki@wp.pl
    • Gość: Dor Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.eatntn01.nj.comcast.net 06.08.03, 16:06
      Zastanawiam sie po co niektorzy jezdza na wakacje.Opuszczaja swoj wspanialy
      dom i narazaja sie za swoje wlasne pieniadze na tyle nieprzyjemnosci.
      Ludzie !!!! Na wakacje jezdzi sie po to,zeby wypoczac,naladowac sie pozytywna
      energia na caly rok,poznac piekne miejsca,innych ludzi,zawrzec przyjaznie.
      Czesto jednak zeby osiagnac ten cel trzeba zmienic co nieco w sobie samym.
      Nauczyc sie tolerancji dla ludzi z krajow o odmiennych obyczajach niz
      nasze,nauczyc sie usmiechac (bo czesto usmiech zalatwi wiecej niz
      tip),odrzucic postawe roszczeniowa wobec innych.
      Hotel nie taki jak sobie wyobrazalismy,jak nam obiecywano w biurze i folderze?
      A ile czasu spedzamy w wakacje, w Egipcie w pokoju hotelowym?
      Chyba nie jedziemy tak daleko zeby spedzac czas w pokoju.Obsluga nie taka?
      A czy my Polacy znamy obowiazujaca na calym swiecie zasade wynagradzania
      obslugi hotelu,restauracji napiwkiem?
      Zasada ta ma szczegolne znaczenie w kraju takim jak Egipt.
      Nie wiem czy wiecie,ze obsluga hoteli w Sharm el Sheik przyjezdza z Kairu na
      pol roku.Maja tydzien wakacji.Czesto sa to bardzo biedni ludzie,ktorzy
      utrzymuja cale rodziny.Sa bardzo slabo oplacani przez wlascicieli hoteli bo
      reszte maja zalatwic napiwki.
      Pozdrawiam wszystkich i zycze milych wakacji.
      Dor.
      • Gość: kubacki Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 00:21
        Sorki stary ale dla ciebie 1500zł to malo? Jezeli jakis koles w biurze
        turystycznym mowi ci ze jedziesz do zayebistego hoteliku a okazuje sie ze to
        jest jedna wielka dziura to mozna sie czuc lekko oszwabionym! jestem troszke
        pesymistycznie nastawiony do mojego wyjazdu do royal ale mozesz mi wierzyc
        PITER ze jak mi cos nie podpasuje to pomszcze i ciebie rozkrecajac taka burde
        ze beda o niej pisac w wyboczej po moim powrocie! placisz to wymagasz - nie
        wazne czy placisz 1000zł czy 5000zł ale to sa twoje ciezko zarobione pieniadze!
        w koncu wykupiles/tak jak i ja/ hotel 4* a nie nocleg na campingu.
        • oryginal Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie 15.08.03, 16:11
          Ale po co Panie Kubacki od razu się denerwować i być negatywnie nastawionym do
          wyjazdu? Jak Pan trochę dokładniej poczyta to forum, to zauważy, że znaleźć tu
          można wiele pozytywnych opinii o hotelu, nawet potem Piter coś tam pozytywnego
          skrobnął.
          Więc może trochę więcej optymizmu i wiary w to, że będą to najbardziej udane
          wakacje w życiu. A nie z góry już przygotowywać zbroję i włócznię i szykować
          się do ataku.
        • Gość: Piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 18.08.03, 09:52
          Spoko, spoko. Z obsługą nie ma co walczyć, szczególnie jeśli chodzi o pokoje -
          my załatwoliśmy wszystko wyjątkowo milutko z managerem hotelu (konieczna dobra
          znajomość angielskiego) bo rezydentka olała sprawę. To, że ostatecznie pokój w
          którym mieszkaliśmy nie miał standardu nawet *** to inna sprawa - ale miał
          przynajmniej wystarzczającą liczbę łóżek.
          Pamiętaj, żeby w restauracji nie siadać w rejonach obsługiwanych przez
          niejakiego Hazema i powinno być spoko.
          Polecam Hossniego i całą ekipę z Masters Clubu do nurkowania - jeśli kurs super
          było z Ahmedem. Rafy dla mnie przebijają wszystkie pozostałe atrakcje Egiptu
          stukrotnie.
          Mimo wszystko życzę miłych wakacji.
    • Gość: Iza Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.pepsico.plusnet.pl 08.08.03, 14:44
      Piter, bardzo mi się podoba Twoj styl (lubie takie poczucie humoru). Fajnie, ze
      tak szczegolowo opisales hotel i okolice ;-), szkoda, ze Ci obcielo tekst. Jade
      14.08 do Sharm do hotelu Sharm Holiday, zobaczymy jak tam bedzie (tym bardziej,
      ze nie moge sie nigdzie doprosic o opinie o tym hotelu). Ten hotel maja tylko
      chyba dwa polskie biura podrozy, na roznych forach nic o nim nie pisza, wiec
      jestem strrrrasznie ciekawa jak bedzie. Chcialabym tylko uniknac "karaluszkow"
      i pajaczkow (arachnofobia).
      Napisze jak wroce.

      Przy Twoim humorystycznym stylu nie mozesz byc ponurym i wrogo nastawionym do
      swiata ludkiem, wiec nie zarzucam Ci tego co pozostali :(
      Trzymaj sie i napisz cos jeszcze.
      • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 08.08.03, 15:38
        Uff, dzięki! Już zaczynałem myśleć o wzięciu Prozac'u. ;-)
        I powaga, naprawdę szkoda, że część tekstu wcięło bo nie lubię tragicznych
        zakończeń i pozytywy zostawiłem właśnie na koniec. A tu klops, opis kończy sie
        na kolacji (tak jak bym jej nie przeżył :-))

        PS. Jeśli masz uczulenie na koty (albo kocią sierść) to ostrzegam przed dużą
        ich liczba w okolicach hotelowej restauracji w trakcie każdej kolacji. Mnie tam
        nie przeszkadzały a nawet czasami pomagały bo "młody" przestawał marudzić na
        ich widok. Poza tym są inne i moim zdaniem ładniejsze niż nasze "dachowce".
    • Gość: Agios Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 217.153.7.* 08.08.03, 15:28
      Kochani Koledzy i Koleżanki. Byłem w Royalu w czerwcu i Bogu Wszechmogącemu
      dziękuję, że nie spotkałem tam Pitera z jego rodzinką. Żeby takich uniknąć
      rodaków zacząłem jeździć za granicę. Ale i tam dotarli. Każdy normalny człowiek
      powinien wiedzieć, że:
      1.Egipt to kraj trzeciego świata, każdemu hotelowi trzeba obciąć gwiazdkę
      2.Hurghadę wybudowano na pustyni, a pustynia to nie jest miękki puszysty
      piaseczek.
      3.Standard zależy od ceny a nie nazwy, gwiazdek czy oczekiwań. Royal to
      najtańsze 4* w Egipcie. Za półtora tysiąca na głowę chyba trudno się spodziewać
      czegoś na poziomie Pitera.
      4.Trzeba być kompletnym kmiotem, żeby wynosić jedzenie ze stołówki. NA CAŁYM
      ŚWIECIE JEST TO NIEDOPUSZCZALNE!!!! Tak samo jak wnoszenie jedzenia czy napojów
      na teren hotelu. I tylko rodacy tego nie rozumieją.
      5.Royal oferuje bardzo przyzwoite warunki za cenę jaką sie za niego płaci. Nie
      dawałem bakszyszów i świetnie funkcjowałem: i dostałem inny pokój i naprawiono
      mi wodę w łazience. Wystarczy sie uśmiechnąć zamiast chodzić nadętym.
      6.Drogi Piterze! Należy odżałować trochę kasy, kupic pięć gwiazdek na Kanarach
      i tam próbowac wynosić bułki ze stołówki.
      7.Jedzenie było ok i urozmaicone, napoje do śniadanka dwa rodzaje i bardzo
      smaczne, obsługa na poziomie. jak na tę cenę Royal jest bardzo dobry.

      Czego i Wam życzę. Do zobaczenia za rok w Portugalii. Podobno tam rodacy skarżą
      się, że morze jest strasznie zimne:) A było się uczyć geografii!!!! To nie
      morze, to Atlantyk, a on jest barrrdzo zimny.
      • Gość: b Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 15:31
        Bardzo podobam mi to podumowanie. Ja też się pod nim podpisuję
      • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 08.08.03, 16:21
        Gość portalu: Agios napisał(a):

        > Kochani Koledzy i Koleżanki. Byłem w Royalu w czerwcu i Bogu Wszechmogącemu
        > dziękuję, że nie spotkałem tam Pitera z jego rodzinką. Żeby takich uniknąć
        > rodaków zacząłem jeździć za granicę. Ale i tam dotarli. Każdy normalny
        człowiek
        >
        > powinien wiedzieć, że:
        > 1.Egipt to kraj trzeciego świata, każdemu hotelowi trzeba obciąć gwiazdkę
        Tak tak Ale temu co najmniej dwie
        > 2.Hurghadę wybudowano na pustyni, a pustynia to nie jest miękki puszysty
        > piaseczek.
        Wcale nie oczekiwałem, choć sąsiedni hotel takowy posiadał
        > 3.Standard zależy od ceny a nie nazwy, gwiazdek czy oczekiwań. Royal to
        > najtańsze 4* w Egipcie. Za półtora tysiąca na głowę chyba trudno się
        spodziewać czegoś na poziomie Pitera.
        Może jestem frajer albo nie potrafię liczyć ale jakoś mi drożej wyszło niż
        Twoje 1,5 tałzena - raczej coś koło 3.

        > 4.Trzeba być kompletnym kmiotem, żeby wynosić jedzenie ze stołówki. NA CAŁYM
        > ŚWIECIE JEST TO NIEDOPUSZCZALNE!!!! Tak samo jak wnoszenie jedzenia czy
        napojów na teren hotelu. I tylko rodacy tego nie rozumieją.
        Taaak. Słowo stołówka doskonale tutaj pasuje. I przyznam, że jednorazowe
        ścięcie z powodu niedojedzonej bułeczki mojego syna wystarczyło mi całkowicie.
        > 5.Royal oferuje bardzo przyzwoite warunki za cenę jaką sie za niego płaci.
        Nie
        > dawałem bakszyszów i świetnie funkcjowałem: i dostałem inny pokój i
        naprawiono
        > mi wodę w łazience. Wystarczy sie uśmiechnąć zamiast chodzić nadętym.
        A ja dawałem bakszysze i przymilnie sie uśmiechałem i też naprawiali. Ale
        pamiętaj o tym, że ja tam pojechałem na wczasy a nie na obóz survivalowy. Po
        prostu liczba usterek przekraczała rozsądne rozmiary i tyle.
        > 6.Drogi Piterze! Należy odżałować trochę kasy, kupic pięć gwiazdek na
        Kanarach i tam próbowac wynosić bułki ze stołówki.
        Ale mnie się Egipt podoba i tyle, a stołówka to stołówka.
        > 7.Jedzenie było ok i urozmaicone, napoje do śniadanka dwa rodzaje i bardzo
        > smaczne, obsługa na poziomie. jak na tę cenę Royal jest bardzo dobry.
        Tak i nie. Popytaj ludzi, którzy jechali do hoteli 4**** w Egipcie jakie mieli
        jedzonko i napoje i owoce(oczywiście,że można pewnie trafić gorzej) Royal
        Palace karmił można powiedzieć dość równo (jeśli chodzi o jakość) ale
        monotonnie.
        > Czego i Wam życzę. Do zobaczenia za rok w Portugalii. Podobno tam rodacy
        skarżą
        >
        > się, że morze jest strasznie zimne:) A było się uczyć geografii!!!! To nie
        > morze, to Atlantyk, a on jest barrrdzo zimny.
        Trzeba się było rzeczywiście uczyć. Atlantyk nie jest tak ciepły jak Morze
        Czerwone ale pisanie, że jest "[...]barrrdzo zimny" to lekka przesada.
        Zapewniam Cię, że woda jest znacznie cieplejsza niż w Bałtyku - osobiście
        pławiłem się przez kilka czerwcowych dni w okolicach Biaritz (FR) i tyle.
        Pozdrawiam
        • Gość: Iza Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.pepsico.plusnet.pl 08.08.03, 17:58
          Piter, trzymaj sie!!! Boże, aki ten narod zawziety! Kazdy ma prawo do wyrazania
          swojej opinii, nieprawdaz? Po to sa rozne gusta i gusciki, zeby nam sie weselej
          zylo!
          Cieple pozdrowionka dla zwasnionych stron ;-)
        • oryginal Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie 08.08.03, 23:13
          Ja bym tylko prosiła Pitera by skomentował mój wpis pozostawiony kilka dni
          temu. Zazwyczaj się o to nie proszę (a wręcz nigdy mi się to nie zdarzyło) ale
          czuję ogromną pustkę dyskusyjną nie mając odpowiedzi.
          • Gość: Maged Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 23:31
            This time I'll write in english! Whatever r ur comments,we should respect it,
            but I have to make it clear that all comments against a hotel any hotel is not
            the fault of the hotel or the personel there in egypt. It's here in Poland,
            they are weak,they don't give the real picture, the most important is
            (sprzedaż, prowizje) no matter what will be there.As egyptian and a guide a 3*
            hotel is a completely enough hotel for mostly polish pocket, rooms are enough
            large with air condition, shower, WC, TV tel.but the problem are with the tour
            operators who goes to the sales offices there to get the lowest room rates to
            get the highest profit, but tell me is there anithing now for free??? 1+1=2
            and here in poland to ( robić sziusziu, zapłacic za to ) and there in egypt it
            would be a schandal that they had to pay 1 funt za toalety. Please think logic
            & fair.Again, to jest sprawa operatorzy a nie hotele w hurghadzie.
            Pozdrawiam.
            • oryginal Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie 10.08.03, 15:02
              Sjur, sjur.
      • Gość: ana Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: phoenix:* / 192.168.4.* 15.08.03, 15:59
        Super wypowiedź zgadzam się z tobą w 100%. ja 2 lata temuw Turcji spotkałam
        podobną "słomiarską" rodzinkę .2-tygodniowe wczasy kosztowały 1500zł. A Pani X
        na widok pustego stołu (na którym rano miało być śniadanko)w środku nocy mówi
        do mnie tak: Wie Pani synek mi mówi może zjem jutro homara? A ja mu na to chyba
        kur.. komara! No i chyba nic dodać nic ująć. Pozatym, że następnego dnia jej
        szanowny małżonek poszarpał rezydentkę, bo był mały grzyb w łazience(co z tego,
        że wilgotność pow. 80%) i straszył reportażem w TVN, bo on ma oczywiście
        znajomych. Było nam cholernie wstyd przed obsługą hotelu, bo to naprawde mili
        ludzie, a warunki uważam były OK - pokój, kuchnia, łazienka, klimatyzacja - to
        chyba nieżle za te pieniądze?!?
        Jakiś dziwny zbieg okoliczności z tą rodzinką Pitera:)))
        • Gość: Piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 18.08.03, 09:56
          O rany, co za "słomiarska" wypowiedź. Sama się powinnaś ze sobą poszarpać.
          • Gość: Krzych Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.241.45.* 18.08.03, 10:47
            a jak byś nazwał swoją wypowiedź w linku poniżej:

            https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=6813336&a=7233322

            Wcześniej ci (z premedytacją z małej) nawet kibicowałem w zmaganiach z innymi
            forumowiczami, chociaż i tak uważalem, że troche przesadzałes.
            Jeśli jednak w hotelu zachowywałeś tak jak w poście powyżej dałeś tego
            przykład, to nie dziwię się, że cię wszyscy na drzewo (palmę) posyłali.

            Buractwo najwyższych lotów, słoma z butów...

            • Gość: piter Re: Nigdy więcej Royal Palace **** w Hurghadzie IP: 213.25.39.* 19.08.03, 10:28
              Uff. Teraz to mi trochę wstyd za to co napisałem we wspomnianym przez ciebie
              poście. Ale to był taki wentyl bezpieczeństwa, przez który musiałem dac upust
              frustracji - mimo wszystko starałem się nie uzewnętrzniać złości w trakcie
              urlopu :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka