Dodaj do ulubionych

Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu

01.03.08, 13:29
Wczoraj wróciliśmy z Egiptu. Impreza Rejs po Nilu - 2 tygodnie. Biuro Sun &
Fun. Super impreza, ale chciałbym przekazać kilka uwag.
1. Było zimno - w Abu Simbel wręcz lodowaty wicher.
2. Na statku dostaliśmy pokój na rufie, nad silnikami.Zadna noc nie przespana,
hałas i drgania.
3. Zakupy róbcie jak sie trochę opalicie.
4. W Egipcie są sklepy wolnocłowe z tanimi kosmetykami i alkoholami. W ciągu
48 godzin od przylotu do Egiptu macie prawo robić tam zakupy. Nie warto
kupować na bezcłówce w Polsce ( tylko na podróż )- po co dźwigać.
5. Nie warto zabierać dużo ciuchów w stylu sportowym.Na miejscu jest do
kupienia za małe pieniądze dobra egipska bawełna. Np t-schort w cenie 20/25
funtów tj. 4/5 $.
6. Uwaga na osoby opiekujące się wycieczkami. Prowadzą nas tam gdzie mają
umowy z punktami, a nie tam gdzie jest faktycznie tanio. Przykład: p. Natalia
zawiozła naszą grupę w Assuanie do sklepu ze złotem i powiedziała, że tu jest
tanio i pewnie i że cena 1 grama złota 18 karat to 38 - 40 $. Dużo osób
zrobiło zakupy. Po czym po powrocie do Hurghady w sklepie hotelowym ( Hotel
Royal Palace )okazało się że cena wyjsciowa takiego samego wyrobu to 30 $ !!!
Podobnie rzecz sie ma z papirusem i perfumami.
7. W drugim tygodniu zakwaterowani byliśmy w hotelu Royal Palace. Hotel b.
dobry. Tylko nie wolno brać bungalowów z prawej strony patrząc od hotelu w
stronę morza ponieważ mieści się tam droga gospodarcza. Wszelkie studzienki na
tej drodze przykryte sa lekką blachą i w nocy nadjeżdżający samochód robi
piekielny łoskot najeżdżając na to coś.
8. Ogólnie wrażenia rewelacja, z tym, że tego typu impreza jednak jest
męcząca. A pociąg do Kairu to rewelacja. Znaczy jedzie szybko, ale warunki
fatalne. Sprawę ratuje tylko egipska Finlandia dostępna " na wolnym rynku ".
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Gdyby ktoś chciał sie dowiedzieć czegoś więcej chętnie służę pomocą.
Obserwuj wątek
    • janan2 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 01.03.08, 22:12

      > 3. Zakupy róbcie jak sie trochę opalicie.
      >Co to znaczy bo nie kumam.Czyżby trzeba się upodobnić do tuziemców?To raczej
      nie jest możliwe.Wyjaśnij jak możesz.
      • miriam_73 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 01.03.08, 23:15
        Białas nieopalony to (potencjalnie) sygnał, że białas jest jeszcze nie
        zorientowany w cenach i mozna mu wstawić każdy bajer i ceny z kosmosu na dzień
        dobry; jeszcze nie jest też przypuszczalnie "obyty" z targowaniem :)))
        Białas opalony, to sygnał, że delikwent już może mieć trochę orientacji i
        doświadczenia a zatem nie będzie już tak łatwo.
        To tak myślę w skrócie o to chodzi :)))
        • pc_maniac Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 02.03.08, 01:00
          Prawdę powiadasz :D

          Zresztą chyba w wątku "Pierwszy raz do Egiptu..." też ta sprawa była
          opisywana.
          • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 02.03.08, 07:51
            Dokładnie o to chodzi. A druga sprawa to fakt, że Egipcjanie podają niektóre
            ceny " z kosmosu ". Należy się " otrzaskać", pójść do sklepów ze stałymi cenami
            i dopiero wtedy polecam zakupy.
            Mój przykład:
            zaraz po przylocie moja małżonka poczuła, ze może mieć problemy żołądkowe.
            Poszliśmy do apteki po Antinal. Sympatyczny sprzedawca podał nam lek i zażądał
            10 funtów. Następnego dnia w tej samej aptece nasi znajomi zakupili Antinal, ale
            juz po cenie 5 funtów za opakowanie. I taka jest cena Antinalu 5 funtów. Niby
            drobiazg ale egipcjanie robią tak cały czas.
            pozdrawiam
            • janan2 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 02.03.08, 10:50
              zibi-1960 napisał:

              > Dokładnie o to chodzi. A druga sprawa to fakt, że Egipcjanie podają niektóre
              > ceny " z kosmosu ". Należy się " otrzaskać", pójść do sklepów ze stałymi cenami
              > i dopiero wtedy polecam zakupy.
              Tak tez nam to przyszło na myśl.W naszym przypadku to naiwne rozumowanie,Biały
              czy opalony zasada zawsze ta sama,cena dzielona przez 3 i z tego targować albo
              odstąpić.Oni to uwielbiają a my urealniamy ceny choć czasami różnie bywa.Znamy
              to z innych krajów a Egipt na zasadzie analogii jest identyczny.Dziękuję za
              podpowiedzi.Już myślałem że inne względy wchodzą pod uwagę jakieś lokalne
              fanaberie.Jednak wszystko w normie.Pozdr.
              • pc_maniac Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 02.03.08, 16:19
                > czy opalony zasada zawsze ta sama,cena dzielona przez 3 i z tego
                targować albo odstąpić.

                Hm, przez trzy powiadasz?

                Za wiele rzeczy (szczególnie poza Hurghadą) można cenę zapłacić
                dzielona przez 10 ;o)
                • janan2 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 02.03.08, 21:14

                  >
                  > Hm, przez trzy powiadasz?
                  >
                  > Za wiele rzeczy (szczególnie poza Hurghadą) można cenę zapłacić
                  > dzielona przez 10 ;o)
                  Przez trzy to minimum,samo nawiązanie kontaktu,potem już leci,cena w dół, a
                  potem czasami sprzedawca za Tobą.Znamy te obyczaje a moja ślubna jest w tym
                  celująca.Staramy się też robić zakupy poza enklawami turystycznymi gdzie bywa
                  najdrożej i ciężko wyciągnąć to przez 3.Ale czym dalej tym taniej ale
                  niekoniecznie lepiej.W targowaniu z miejscowymi trzeba się uzbroić w cierpliwość
                  nie wykazywać zbytniego zainteresowania,a że czasami ręce bolą z gadania to cały
                  urok ich obyczajowości.Dzięki za podpowiedz.Pozdr.
    • platynka.iw Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 03.03.08, 09:12
      zibi-1960 napisał:
      > Wczoraj wróciliśmy z Egiptu. Impreza Rejs po Nilu - 2 tygodnie. Biuro Sun &
      > Fun. Super impreza, ale chciałbym przekazać kilka uwag. [ciach]
      A jakies zabytki tam widziales? Bo z opisu wynika, ze najwazniejsze to zakupy, targowanie, bezclowka, pogoda... Napisz nam swoje wrazenia z tych cudnych miejsc :-)
      Pozdrawiam, Iwi
      • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 03.03.08, 20:04
        platynka kochanie ty moje widziałem wszystko co jest w programie. jestem pod
        ogromnym wrażeniem. ale przecież nie moge komus udzielać wskazówek jak ma
        przezywać spotkanie z tysiącami lat historii. czy mam ci napisać, że w Karnaku w
        sali kolumnowej " słuchałem " kapłanów tej świątyni! otóż takie rzeczy są tylko
        i wyłącznie indywidualna sprawa każdego chociaż trochę wrażliwego człowieka. są
        to sprawy ducha.
        natomiast cena złota czy oryginalnego papirusa w Asuanie, cena cudownie
        zmiksowanej herbaty czy przyprawy do mięs na bazarze w Kairze to już jest
        zupełnie inna sprawa
        pozdrawiam
        ps.
        podjęliśmy wczoraj decyzję z małżonką, że we wrześniu lecimy ponownie do Hurghady!!!
        • deoand Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 03.03.08, 20:47
          Hej Zibi .. a co nie ma już innych miejsc na świecie gdzie
          nie byliście ?

          Hurghade juz znasz .. warto popróbować innych ciekawych miejsc
          na świecie .. chocby dla porównania .. tak sądzę

          pzdr deo

          Jesli już to Sharm .
        • platynka.iw Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 04.03.08, 10:12
          zibi-1960 napisał:
          > platynka kochanie ty moje
          Zibi skarbenku moj najslodszy :-)

          > widziałem wszystko co jest w programie. jestem pod
          > ogromnym wrażeniem.
          :-)

          > ale przecież nie moge komus udzielać wskazówek jak ma
          > przezywać spotkanie z tysiącami lat historii.
          Oczywiscie, ze nie! Pytalam o Twoje przezycia, jakie zrobily na Tobie wrazenie :-)

          > czy mam ci napisać, że w Karnaku w
          > sali kolumnowej " słuchałem " kapłanów tej świątyni!
          TAK! TAK MI PISZ!
          A wiesz, ze ja tez ich zawsze slysze? Czuje zapach kadzidel... i widze ich, ogolonych, w nieskazitelnie bialych, dlugich szatach i sandalach jak przebiegaja gdzies dyskretnie... :-)

          > natomiast cena złota czy oryginalnego papirusa w Asuanie, cena cudownie
          > zmiksowanej herbaty czy przyprawy do mięs na bazarze w Kairze to już jest
          > zupełnie inna sprawa
          Wiem... ale jakze przyziemna fuj ;-)

          > podjęliśmy wczoraj decyzję z małżonką, że we wrześniu lecimy ponownie do Hurgha
          > dy!!!
          GRATULUJE! Witamy w gronie egiptomaniakow chorych na chronicus egyptus :P;P:D

          Caluski rowniez dla zoneczki :-*
          Ajłonka
          • janusz.amir Re: Do Platynki 04.03.08, 10:38
            Skoro lubisz takie mistyczne przeżycia to przeczytaj książkę Szepty Pustyni
            autorstwa Barbary Erskine.
            Gwarantuję że Ci się spodoba.
            A najlepiej to przeczytaj ją w Egipcie siedząc w cieniu palm nad Nilem w Luxorze.
            Ja tak zrobiłem.
            Pzdr.
            Janusz
            • miriam_73 Re: Do Platynki 06.03.08, 18:53
              Czy tytuł oryginału tej ksiązki to Whispers in the Sand?
              • janusz.amir do Miriam 07.03.08, 08:57
                Dokładnie o tej książce pisałem.
                Czyżbyś ją czytała?
                Janusz
    • nebraska22 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 06.03.08, 14:50
      hej
      a ja mam takie pytanko - może trochę nie pasujące klimatem do
      opisanych wewnętrznych przeżyć ale też całkiem ważne. cy w cenie
      mieliście zawarte opłaty za bilety wstępu do zwiedzanych miejsc czy
      płaciliście dodatkowo? bo ja się wybieram na rejs i chciałabym
      wiedzieć ile kasy na te wstępy wziąść. Dzięki z góry za podpowiedź.
      Karolina
      • judyta_26 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 06.03.08, 18:01
        Witam

        Czy jest możliwość dostania od Ciebie fotek np ze statku?? Byłeś w 4* czy
        5*...jeśli tak to proszę prześlij na e-mila judytaak@o2.pl gdyż jestem Ciekawa
        jak to wszystko wygląda:)

        Pozdrawiam
        • 45s11 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 06.03.08, 20:08
          Czy to prawda , że w pociągu do Kairu- siedzenia są tak brudne , że
          więcej tam kurzu i pcheł niż materiału ?????
          • morlokh Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 07.03.08, 06:31
            Zależy od szczęścia, ale z tą przewagą brudu i pcheł nad materiałem to przesada.
            Raz jechałem wagonem bezprzedziałowym, w rozkładanych fotelach wygodniejszych
            niż cokolwiek w naszym Inter City. Nie był nowy, ale jak mówię: IC może się
            schować. Raz nieco gorszym, i raz faktycznie kiepskim, przedziałowcem, ale bez
            drzwi do przedziałów.

            Zresztą, siedzenia to nie tragedia. Tragedia to ubikacje, szczególnie dla kobiety...
            • ewkaewka17 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 07.03.08, 08:44
              Ja jechałam w wagonie sypialnym z pościelą, ręcznikami, sniadaniem i
              kolacją. Toaleta? To zależy ile osób w wagonie miało zemstę:) Byłam
              z Exim i mieliśmy całe dwa wagony.
          • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 09.03.08, 06:48
            45s11 napisał:

            > Czy to prawda , że w pociągu do Kairu- siedzenia są tak brudne , że
            > więcej tam kurzu i pcheł niż materiału ?????
            witam.
            Aż tak brudno to nie było. Trzeba wyposażyć się w jakieś narzuty, ręczniki i
            sprawa wygląda od razu lepiej. Ale pociąg jedzie b. szybko. Ubikacja, jak to
            ubikacja w pociągu. Komfortu nie ma. Natomiast co do jej czystości to na
            początku było czysto. Potem było brudno. Ponieważ mieliśmy dwa wagony tylko dla
            polskiej grupy, to ciekawe kto tak nabrudził?!Ale da się przeżyć. W nagrodę
            zakwaterowano nas w b. eleganckim hotelu ( Pyramidon, czy jakoś tak ) . nasz
            pokój miał widok na piramidy, wszędzie czyściutko. Po kąpieli i napiciu sie
            dobrej kawy byliśmy jak nowo narodzeni i gotowi do spotkania z piramidami i
            sfinksem. Dla mnie bomba.
            pozdrawiam
        • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 09.03.08, 06:39
          judyta_26 napisała:

          > Witam
          >
          > Czy jest możliwość dostania od Ciebie fotek np ze statku?? Byłeś w 4* czy
          > 5*...jeśli tak to proszę prześlij na e-mila judytaak@o2.pl gdyż jestem Ciekawa
          > jak to wszystko wygląda:)
          >
          > Pozdrawiam
          witam cię serdecznie.
          Otóż z tym będzie problem, ponieważ zdjęcia robię moim starym Zenitem xp ( taka
          fobia, wszyscy sie ze mnie śmieją, ale jakość tych zdjęć jest rewelacyjna ).
          Natomiast nagrałem około 4 godzin filmu. Spróbuję część filmu ze statku
          wykadrować i ci przesłać. Generalnie statek to bajka. Pomijając fakt
          zamustrowania w pokojach rufowych, wszystko było super. Po pierwsze: duży górny
          pokład z basenem, leżakami do opalania, i barem. Rewelacja opalasz się i
          podziwiasz widoki. Rzecz niezapomniana. Niezapomnianych wrażeń otrzymaliśmy od
          sprzedawców poruszających sie po Nilu na łódkach. trzeba to zobaczyć na własne oczy.
          Po drugie: bardzo dobra obsługa, czysto.
          Po trzecie: rewelacyjne jedzenie, nasz kucharz świetnie przyrządzał pieczone na
          oliwie bakłażany w jakiejś panierce. no palce lizać.
          Ogólnie rewelacja. Zastanawiam się czy są dłuższe wycieczki statkiem, np. w górę
          i w dół Nilu. Myślę, że to by był niezły wypoczynek.
          Byłem na opcji wyjazdowej 4 *.
          pozdrawiam i szczerze polecam
      • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 09.03.08, 06:26
        witam.
        wszystkie bilety ( łącznie z popływaniem sobie feluką po Nilu ) były wliczone w
        cenę imprezy. Oprócz wycieczki fakultatywnej do Abu Simbel ( w cenie 75 $ od
        osoby ). Zapłaciliśmy również " bakczysz " naszej przewodniczce w czasie trwania
        rejsu ( po 25 $ od osoby ).
        Ile zabrać kasy? Jeżeli jedziesz sama i musisz kupić sporo prezentów to zabierz
        500/600 $. Wliczam w to troszkę wyrobów ze złota.
        pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku
        • janan2 Re:do zibi-1960 09.03.08, 08:19
          Ale się opisałeś(aś).Ale wreszcie konkrety,nie stałe malkontenctwo.Każdy wybiera
          zresztą jak chce.Sami wykupiliśmy też rejs i po usilnym polowaniu na
          forum(głównie czytam) zawarłem umowę w której zaznaczone jest zamustrowanie na
          górnym pokładzie z dala od rufy.Czy będzie to miało jakieś znaczenie tam,czy
          znowu spotkam się ze stwierdzeniem że taki zapis to pobożne życzenie.Miałem
          gdzie indziej taki przypadek.Jak sądzisz,a może bakszysz i nie zawracać sobie
          d...y zapiskami?Druga sprawa to niepokojąca składka na przewodnika.Nie żeby z
          tego powodu zbankrutować,ale nie lubię być naciągany.Już raz płacone za darmo
          nie jedzie więc o co biega z tą składką czy bakszyszem jak kto woli?Podpowiedz
          jak możesz.Pzdr.
          • aeki Re:do zibi-1960 09.03.08, 08:30
            Składka nie jest dla przewodnika.
            On płaci bakszysz w twoim imieniu różnym usługodawcom.

            Nie musisz potem np. za noszenie bagażu z i do statku do pociągu płacić
            • janan2 Re:do zibi-1960 09.03.08, 09:31
              aeki napisał:

              > Składka nie jest dla przewodnika.
              > On płaci bakszysz w twoim imieniu różnym usługodawcom.
              >
              > Nie musisz potem np. za noszenie bagażu z i do statku do pociągu płacić
              Wolał bym jednak sam,bez pośredników wręczyć bakszysz boyowi lub np.kelnerowi
              czy kierowcy,tak do tej pory robiłem w innych krajach.To bardziej czytelne bez
              podtekstów.A może jestem już przewrażliwiony na tym punkcie (u nas
              łapówek)ciągle coś ktoś chce wyłudzić.Trzeba się dostosować do tamtejszych
              zwyczajów,więc nie ma w zasadzie o co kruszyć kopii.
      • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 09.03.08, 06:52
        nebraska22 napisała:

        > hej
        > a ja mam takie pytanko - może trochę nie pasujące klimatem do
        > opisanych wewnętrznych przeżyć ale też całkiem ważne. cy w cenie
        > mieliście zawarte opłaty za bilety wstępu do zwiedzanych miejsc czy
        > płaciliście dodatkowo? bo ja się wybieram na rejs i chciałabym
        > wiedzieć ile kasy na te wstępy wziąść. Dzięki z góry za podpowiedź.
        > Karolina
        witam.
        wszystkie bilety ( łącznie z popływaniem sobie feluką po Nilu ) były wliczone w
        cenę imprezy. Oprócz wycieczki fakultatywnej do Abu Simbel ( w cenie 75 $ od
        osoby ). Zapłaciliśmy również " bakczysz " naszej przewodniczce w czasie trwania
        rejsu ( po 25 $ od osoby ).
        Ile zabrać kasy? Jeżeli jedziesz sama i musisz kupić sporo prezentów to zabierz
        500/600 $. Wliczam w to troszkę wyrobów ze złota.
        pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku
        • zibi-1960 Re: Powrócilismy z 2 tygodniowego Rejsu po Nilu 09.03.08, 07:13
          Podaję wam link z fajna stronką na której jest pogoda w Hurghadzie;
          wetter.rtl.de/welt/uebersicht.php?id=62463&ort=Hurghada
          • deoand Re:do janan 2 09.03.08, 11:12
            Nie musisz potem np. za noszenie bagażu z i do statku do pociągu
            płacić
            Wolał bym jednak sam,bez pośredników wręczyć bakszysz boyowi lub
            np.kelnerowi

            Janan .. W Egipcie Ziobry nie znali , nie znają i znać chyba nigdy
            nie będą stąd jeśli oprócz bakszyszu grupowego dasz bakszysz
            indywidualny to zapewniam Ciebie , że nikt się na Ciebie nie
            obrazi !!!
            i CBA ścigać nie będzie .

            Taki kraj !!!

            pzdr deo
            • janan2 Re;do deo 09.03.08, 11:43
              bakszyszu grupowego dasz bakszysz
              > indywidualny to zapewniam Ciebie , że nikt się na Ciebie nie
              > obrazi !!!
              > i CBA ścigać nie będzie .
              >
              > Taki kraj !!!
              >
              > pzdr deo
              Aha.Ale jestem ciemniak.Dobrze że się choć nie obrażą jak dwa trzy razy płacisz
              za to samo.U nas to nie jest możliwe,płacisz i płacisz,podatek od podatku i
              jaszcze od tego podatek i ciągle żle i mało.Widać stoją na wyższym poziomie pod
              tym względem.Jednak lepiej ułożone zasady bakszyszu w Egipcie,po prostu wolna
              wola.Jednak z tej naszej pełnej "kultury" w tym względzie nabawiłem się chyba
              jakiejś fobii,wolę płacić tylko to co niezbędne.Całą resztę uznaję za zamach na
              mój portfel,pośredników też.To jakaś odchyłka.Wychodzi że lepszy tamten kraj i
              system.Przynajmniej ZUS-u nie ściągną.Ale tak też przesadnie jestem czuły w tym
              punkcie że z hotelu na statek wybrałem podróż po świętej ziemi egipskiej
              osiołkiem,spływ kajakiem lub ich miejscową dłubanką,spanie w papirusach lub
              innych szuwarach więc komu dać ten bakszysz.Slubnej za prowadzenie osiołka
              odpada bo to jej obowiązek,osiołek zadowoli się karmą, może bakszysz potraktować
              jako deser a w szuwary boy mi niepotrzebny.Chyba przesada z tymi dopytywaniami i
              liczeniem.Może lepiej już siedzieć przy barku?Ale stało się,jadę dopytuję i
              dziękuję wszystkim za podpowiedzi.Pzdr
              • deoand Re: Re;do janan 09.03.08, 12:31
                Tak naprawde to bakszysz trzeba dawać sprzątajacemu kajutę /
                u mnie pokój hotelowy/ pewno obsługujacemu stolik kelnerowi
                i kto wie czy nie recepcjoniście przy zakwaterowaniu na
                statek ... jak nie chcesz na rufie ... na pewno musisz się
                przypomniec rezydentowi o gwarancjach biura w Polsce .. ale
                czy to wystarczy ...

                Cała reszta to po prostu zabawa w targowanie , która jednak
                wchodzi w krew .. za duzo w Egipcie nie wydasz i nie
                kupisz przecie

                a zresztą sam zobaczysz

                pzdr deo
                • janan2 Re: Re;do deo 09.03.08, 15:07
                  deoand napisał:

                  > Tak naprawde to bakszysz trzeba dawać sprzątajacemu kajutę /
                  > u mnie pokój hotelowy/ pewno obsługujacemu stolik kelnerowi
                  > i kto wie czy nie recepcjoniście przy zakwaterowaniu na
                  > statek ... jak nie chcesz na rufie ...
                  > Tak przywykłem jakoś i nijak pojąć nie mogę po co ta składka na
                  przewodnika?Ale ja tępy jestem.To jeszcze gorzej niż niewymieniony celowo tutaj
                  zakazany login (chyba się nie obrazi jak przeczyta).Ale wszystkiego dowiem się
                  na miejscu i dostosuję do obyczajów nie wychodząc przed orkiestrę.Nie tak
                  straszno,szybko się uczę,byleby mnie tylko nikt nie nabił w butelkę,wtedy bywam
                  nieprzyjemny.Pzdr.
                  • deoand Re: Re;do janan 09.03.08, 15:52
                    hahahahahahah ano łudź sie , że nie nabiją ciebie w
                    butelkę ...

                    przeciez każda cena , którą wytargujesz musi byc zawyżona
                    bo inaczej sprzedajacy by splajtował .. ponizej ceny kosztów
                    przeciez ci niczego nie sprzeda .. ale to jakos
                    przebolejesz .. gorzej pewno będzie z Polakami , którzy będą się
                    przechwalac jakich to sukcesów nie odnieśli i Arab im
                    jeszcze dopłacił aby zechcieli kupic papirusa ..hahaha

                    no co tam możesz przepłacic ??
                    ano papirusy w Instytucie Papirusa ale to w Kairze czy to w
                    dobrym sklepie ..ale to normalne .. te złote kartusze ,
                    które sprzedaja z łodki niemal ... u jubilera ceny sa
                    zbliżone ..za dużo nie potargujesz ... a złota przywiszkę z
                    Nefretette warto kupic .. choc w sumie to grosze ..

                    za piwo to sie nie targuj ..powinno kosztowac doliczywszy
                    inflacje od moich czasów z 6-7 funtów egipskich w kawiarence ..
                    a na statku to pewno więcej ..więc weź sobie all na
                    statek ...

                    a ty to nie sam się wybierasz na wycieczki .. ???

                    no to wtedy to ciebie dopiero oszukaja hahah

                    pzdr deo .. nie załamuj się będzie dobrze
                    • janan2 Re: Re;do janan 09.03.08, 17:13

                      >
                      > a ty to nie sam się wybierasz na wycieczki .. ???
                      >
                      > no to wtedy to ciebie dopiero oszukaja hahah
                      >
                      > pzdr deo .. nie załamuj się będzie dobrze
                      Jak bym się tak zaczął byle czym załamywać to lepiej w domu siedzieć.Nie
                      wybieram się sam,zawsze mam swojego cerbera i to od lat, czasem inna przywieszka
                      z rodziny.Problemów raczej nie ma,a na statku to owszem all.Aż wstyd się
                      przyznać tak to tutaj zdyskredytowano.Biorę jednak coś bardziej krzepkiego bo z
                      tych klubowych napojów to co najwyżej faraon może o sobie przypomnieć.Pzdr.
                      • zibi-1960 All na statku 10.03.08, 19:16
                        Panowie, na statku nie ma wyboru. Na statku czy masz opcję imprezy 4*, czy 5*, czy all wszyscy traktowani są równo. Wszyscy maja 3 posiłki, kajuty o takim samym standardzie, a za piwo czy inne napoje trzeba płacić kelnerowi ( piwo na statku kosztuje 27 funtów - w sklepach 7/8 funtów ). Zamawiając cokolwiek nie płacimy tylko zapisywane jest to " na zeszyt". Całość reguluje się z chwila odbierania paszportów w recepcji statku. A co do " targowania się " to faktycznie traktuje sie to jak rodzaj sportu a nie sposobu na zbicie ceny. W Egipcie jest po prostu tanio. Ale, ponieważ Egipcjanie rzucają ceny " z kosmosu " nabijać w butelkę sie nie wolno. Najlepiej jest pójść do sklepów ze stałymi cenami i wtedy będziecie wiedzieli wszystko. Przykład: mój kolega na bazarze w Kairze bardzo ostro targował pasek który mu sie spodobał. To było widowisko, uwierzcie mi. Koniec końców kupił dwa paski w cenie 70 funtów. Po powrocie do Hurghady poszliśmy do sklepów ze stałymi cenami. I mości panowie i piękne panie co widzimy w sklepie. Otóż widzimy takie same paski w cenie 35 funtów za sztukę. Ups i konsternacja.Ale co mieliśmy frajdy podczas targowania tego nikt nam nie odbierze.
                        pozdrawiam
                        • deoand Re: All na statku 10.03.08, 20:45
                          Zibi ale mnie zaskoczyłes .. a ja myślałęm , że jak masz
                          all to na statku masz piwo w ramach all a ty piszesz , że
                          nie ...

                          naprawdę nie pomyliłes się .. nie wiem czuję się zaskoczony ...

                          ale ceny piwa pewno Stelli ?? jak poszły w górę .. cztery
                          lata temu w Romie w restauracji 14 funtów w lodówce w pokoju
                          10 w sklepiku tzn kawiarence obok 6 funtów ...

                          na statku nie wiem nie byłem ... tak czy siak osto w górę ..

                          ale jak piszesz rejs warty polecenia i Egipt Starożytny
                          też ...

                          pzdr deo
                          • zibi-1960 Re: do deo 11.03.08, 05:01
                            witam
                            deo na statku jest, jak na Egipt, drogo. Kawa, cola w puszce, herbata - 10
                            funtów. Piwo ( Sakkara ) - 27 funtów, drinki alkoholowe - 30 funtów. Każdy ma 3
                            posiłki, z tym, że tylko do śniadania napoje są w cenie. Natomiast na statku był
                            sklep z pamiątkami i tu były ceny normalne. Ale wszystko to jest nic w
                            porównaniu z atmosferą, widokami i tak wogle. Byliśmy w Egipcie po raz pierwszy
                            i postanowiliśmy ( jak się uda ) we wrześniu polecieć jeszcze raz. I to właśnie
                            do Hurghady. Zyczę ci udanych wakacji, nie pożałujesz.
                            pozdrawiam
                          • janan2 Re: All na statku 11.03.08, 16:23
                            deoand napisał:

                            > Zibi ale mnie zaskoczyłes .. a ja myślałęm , że jak masz
                            > all to na statku masz piwo w ramach all a ty piszesz , że
                            > nie ...
                            >
                            > naprawdę nie pomyliłes się .. nie wiem czuję się zaskoczony ...
                            To nie zaskoczenie,to oszczędności.Niewiele się pomyliłeś.Tak mi wyjaśniono u
                            touroperatora.3 posiłki i niektóre napoje w cenie to all,a 2 posiłki bez napoi
                            to HB.Zobaczymy na miejscu,ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o
                            pieniądze.To bardzo szybko się zmienia,nawet w trakcie sezonu.Pzdr.
                            • anka0127 Re: All na statku 11.03.08, 21:54
                              Z tym all'em na statku to zalezy z jakiego biura. Z Alfy nie ma mozliwosci
                              wykupienia all, wszyscy mają FB (3 posilki, napoje do sniadania chyba),
                              natomiast w Rainbow Tours mozna all na statku wykupic dodatkowo za sto pare zlotych.
                              • 1lora12 Re: All na statku 12.03.08, 13:13
                                Czy z Hurghady można pojechać pociągiem do Kiru?
                                • platynka.iw Re: All na statku 12.03.08, 13:20
                                  1lora12 napisała:
                                  > Czy z Hurghady można pojechać pociągiem do Kiru?
                                  Mialas na mysli Kair?
                                  Raczej nie....
                                  Mozna lokalnym autobusem.
                                  Albo samolotem.
                                  Pociagiem? To chyba trzeba by sie dostac np. do Luksoru czu Queny i tam wsiasc.

                                  Pozdrawiam, Ajłonka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka