Dodaj do ulubionych

HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH

IP: 62.135.62.* 31.08.03, 22:24
PO PIERWSZE TURYSCI NIE WIEDZA NA CZYM POLEGA PRACA REZYDENTOW. NIE CZYTAJA
UMOW KTORE PODPISUJA.
TO NIE REZYDENCI ROBIA REZERWACJE W HOTEACH, TYLKO BIURA PODROZY, I TO NIE
ICH WINA ZE SA ZMIANY, DOPUSZCZALNE W UMOWACH PRZEZ NICH PODPISANYCH W POLSCE.
COS NIEDOBREGO SIE DZIEJE Z NASZYM SPOLECZENSTWEM, BO BICIE I OBELZYWE
WYZWISKA WOBEC REZYDENTOW SWIADCZA O POZIOMIE KULTURY WIEKSZOSCI POLSKICH
TURYSTOW.
POLACY MAJA KOMPLEKSY ZAWSZE SIE CZUJA GORZEJ TRAKTOWANI.MAJA PROBLEMY
JEZYKOWE I NIE POTRAFIA SIE W OGOLE POROZUMIEC W NAJPROSTSZYCH SPRAWACH
WYDAJE IM SIE ZE JAK BEDA MOWIC GLOSNO I WYRAZNIE PO POLSKU TO BEDA
ZROZUMIANI:)))
W WIEKSZOSCI KUPUJA OFERTY LAST MINUTE I ZADAJA POKOJU Z WIDOKIEM NA MORZE
LUB MAJA INNE SPECYFICZNE ZADANIA
LUDZIE KUPUJA HOTEL 5 GWIAZDEK A POTEM ZALUJA 1 FUNTA (65 POLSKICH GROSZY)
NA NAPIWEK DLA BAGAZOWEGO WOLA SAMI TARGAC WALIZKI DO POKOJU(PROSZE SOBIE
WYOBRAZIC JAK TO WYGLADA W 5 GWIAZDKOWYM HOTELU)
MAJA PRETENSJE ZE W EGPCIE JEST ZA DUZO EGIPCJAN W HOTELACH NA WAKACJACH:)))
NIE WSPOMINAJAC,ZE BIORA SOBIE NA NOC LEZAKI PLAZOWE DO POKOJU W OBAWIE ZE
NIE ZNAJDA WOLNEGO RANO:))))
NARZEKAJA ZE W LECIE W EGIPCIE JEST ZA GORACO HAHAH I NA PUSTYNII JEST ZA
DUZO KURZU I NIE MA ROSLINNOSCI
A DODATKOWO SA PRETENSJE O BRAK POLSKICH FLAG PRZED HOTELAMI I BRAK POLSKIEJ
KUCHNI W HOTELACH
DZWONIA O 7 RANO DO REZYDENTA Z POLSKICH KOMOREK ZE SKONCZYL SIE PAPIER
TOALETOWY , A CHYBA LATWIEJ ZADZWONIC DO RECEPCJI Z POKOJU!!!!

CIAG DALSZY NASTAPI..
Obserwuj wątek
    • Gość: Minius Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 31.08.03, 22:33
      Oczywiście nie wywiązywanie się z umowy na wyjazd do Kairu dla całej grupy,
      która przyjechała na tydzień do Egiptu, a miała tą wycieczkę zagwarantowaną to
      również wina turystów?

      PRZECIEŻ POWINNI BYLI ZE SOBĄ Z POLSKI ZABRAĆ AUTOKAR I KIEROWCĘ A NIE UWAŻAĆ
      REZYDENTA "ZA SŁUŻĄCEGO" JAK TO SKOMENTOWAŁA JEDNA Z REZYDENTEK ALFASTARU

      Czego Wy turyści jeszcze chcecie od rezydentów, przyjechaliście do Egiptu więc
      co za problem żebyście sobie sami zorganizowali wycieczkę pieszą do Kairu?!

      A, że mieliście ją zagwarantowaną w Polsce... Przecież rezydent nie jest od
      takich przyziemnych dupereli. ON JEST STWORZONY DO WYŻSZYCH CELÓW.

      Panie rezydencie - gdzie mamy Panu postawić piramidę? A może świątynię???
    • Gość: evka Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.03, 22:36
      Nie zabieram glosu w sprawie rezydentow....nastapi to dopiero po moim powrocie
      ale chetnie sobie tu poczytam.Przynajmniej z tego postu wiem gdzie szukac
      mojego jak bedzie nieuchwytny>>>>>>>w kafejce internetowej :) o!
    • Gość: Minius Zapomnieli zabrać turystów - NIE NASZA SPRAWA IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 31.08.03, 22:39
      Acha, zapomniałbym.
      Oczywiście zapomnienie zabrania z hoteli 4 turystów na wycieczkę do Luxoru oraz
      statkiem po Nilu to też nie jest sprawa REZYDENTÓW.

      A zasuwaj na piechotę durny turysto, może kiedyś dogonisz resztę wycieczki.
      • Gość: evka Re: Zapomnieli zabrać turystów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.03, 22:43
        chyba sobie z ZOO wielblada wypozycze...jakos do samolotu w bagaz go
        wepchne.Tam widze, bedzie jak znalazl....jak zapomna mnie zabrac :)
    • Gość: Aga Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:14
      Prosze o wyjasnienie: na czym polega praca rezydentow?
      Wielu Polakow nie potrafi mowic w zadnym innym jezyku tylko w Ojczystym. I
      niekoniecznie musi to byc ich wina - niektorzy maja problemy z nauka jezykow
      obcych, niektorzy sa na to za starzy (a w naszym starym systemie w szkolach
      uczono glownie rosyjskiego)... Wydaje mi sie, ze rezydent jest po to, aby
      pomoc turyscie... nawet jesli chodzi o papier toaletowy (chyba takie przypadki
      nie zdarzaja sie codziennie:)). Jesli juz mowimy o cywilizacji i probujemy
      porownywac sie z turystami innych krajow, moze tez warto przytoczyc znana
      wszystkim zasade, jaka panuje na calym swiecie: KLIENT TO NASZ PAN!
      Jezeli nie lubicie swojej pracy (wymaga poswiecenia, cierpliwosci i
      umiejetnosci negocjacji) to wracajcie do kraju i zalatwcie sobie jakas
      papierkowa robote...
      Pozdrawiam;
      • Gość: turysta Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:20
        jezeli zna sie rosyjski to w egipcie tez sie mozna porozumiec..... a w sklepie
        jak beda zle reszte wydawac to mozna to usprawiedliwic ze nie kazdy sie
        dodawanie moze nauczyc? To tak samo jak jezykow. Latwo tlumaczyc wlasne
        lenistwo w taki sposob.
        • Gość: Aga Sabah al foul, ya gameel:)) IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:30
          Zdradzil Cie adres IP turysto-rezydencie, zreszta taki sam jak moj - ja tez
          pisze z Hurghady. W ilu jezykach potrafisz mowic pracusiu?
          • Gość: rezydenci Re: Sabah al foul, ya gameel:)) IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:36
            sabah el nur ja asel!!
            wcale sie nie ukrywam.. a mowie w pieciu , a Ty? pozdrowienia z Hurghady dla
            leniuszka..
            • Gość: Aga Shwaija... ya sokkar... IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:51
              Tak sie sklada, ze mieszkam w Hurghadzie ladnych pare lat, moj maz jest
              Egipcjaninem (arabski, kairski, a nie jak Twoj straganowy:)), moj ojciec jest
              Szwedem (szwedzki), matka Polka (polski), skonczylam studia na wydz.
              Polonistyki (polski stylistyczny i gramatyczny - kier.filologia polska -
              lacina)na UW, mature pisalam z hiszpanskiego, mowie takze plynnie po
              angielsku...
              • Gość: Minius Re: Shwaija... ya sokkar... IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 01.09.03, 00:17
                I jeszcze jedna sprawa którą poruszył rezydent w tym wątku - języki obce.

                Praktycznie spokojnie można się dogadać z Egipcjanami, niestety z rezydentami
                nie, choćby z opisanej przeze mnie przyczyny bojkotowania jakichkolwiek
                kontaktów z Polakami.

                JAKI W TAKIM RAZIE NALEŻY ZNAĆ JĘZYK ABY POROZUMIEĆ SIĘ Z REZYDENTEM?

                Może łapówkowy?
              • Gość: bylciu Re: Shwaija... ya sokkar... IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 01.09.03, 00:22
                Agnieszko masz racje ... kazdy rezydent jest inny .. ale to że przewodnik
                egipski mowi po angielsku nie zwalnia rezydenta z umiejetnosci mówienia po
                arabsku (choc troche ). Ja miałem fantastyczna mozliwość poznania egipskiego
                przewodnika a że moja cała rodzina zna angielski nawiazalismy fantastyczny
                kontakt zakończony wspólnym spacerem na dwie rodziny. Co do
                rezydentów ..hmmmmmmmm ... temat jak Nil. Pozdrawiam. żałuję że pobyt w Egipcie
                trwa 2 tyg. Egipt jest inny niz ulice Hurgady to ludzie tworza klimat.
      • Gość: PONY Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 08:48
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Prosze o wyjasnienie: na czym polega praca rezydentow?
        > Wielu Polakow nie potrafi mowic w zadnym innym jezyku tylko w Ojczystym. I
        > niekoniecznie musi to byc ich wina - niektorzy maja problemy z nauka jezykow
        > obcych, niektorzy sa na to za starzy (a w naszym starym systemie w szkolach
        > uczono glownie rosyjskiego)... Wydaje mi sie, ze rezydent jest po to, aby
        > pomoc turyscie... nawet jesli chodzi o papier toaletowy (chyba takie
        przypadki
        > nie zdarzaja sie codziennie:)). Jesli juz mowimy o cywilizacji i probujemy
        > porownywac sie z turystami innych krajow, moze tez warto przytoczyc znana
        > wszystkim zasade, jaka panuje na calym swiecie: KLIENT TO NASZ PAN!
        > Jezeli nie lubicie swojej pracy (wymaga poswiecenia, cierpliwosci i
        > umiejetnosci negocjacji) to wracajcie do kraju i zalatwcie sobie jakas
        > papierkowa robote...
        > Pozdrawiam;

        Popieram w 100%! Owszem,niektorzy turysci zachowuja sie dziwnie i czasem
        niegrzecznie...(mysle,ze to dlatego, ze nieczesto wyjezdzali w przeszlosci za
        granice-o ile w ogole-, a ze ostatnio Egipt jest tanszy niz wakacje nad
        polskim morzem...) Zadaja czasem niemozliwego od rezydenta, ale gdyby ci
        robili co do nich nalezy i potrafili wszysrko na spokojnie objasnic
        niewyedukowanemu turyscie - nie pisaloby sie o nich takich rzeczy na forum i
        turysci nie bylibyod poczatku do rezydentow tak nastawieni...po za tym 5*
        hotel w Egipcie nie kosztuje wcale zbyt wiele (z reszta to nie sa tak na
        prawde 5*hotele wg standardu europ.) i bardzo mozliwe,ze ludzie choc raz w
        zyciu chca zakosztowac luxusu i odkladali dlugo na taki pobyt...w zwiazku z
        czym nie maja majatku i staraja sie zaoszczedzic jak najwiecej(dlatego sami
        targaja swoje walizki - co w tym zlego...przeciez nie sikaja na srodku
        recepcji - sa GOSCMI,wiec to chyba ich sprawa,co robia ze SWOIM bagazem...).
        Ja tez nie zawsze "bakszyszowalam" poniewaz tez mialam ograniczone fundusze
        (choc akurat walizek sama nie targalam ).
        Pozdrawiam =o)
    • Gość: Imo Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 81.219.125.* 31.08.03, 23:33
      Jeśli ciąg dalszy ma nastąpić to może szanowny rezydent odpowie mi na pytania:
      1. dlaczego nie pojawiacie się na wyznaczone dyżury??
      2. dlaczego nie odbieracie telefonów od turystów??
      3. czy osoba, która dostała hotel 3 gwiazdkowy zamiast czrerogwiazdkowego nie
      ma prawa się denerwować?? W jakiej umowie i którego biura jest dopuszczalna
      taka sytuacja??
      4. Czy winą turysty jest to, że na tablicy nie pojawiła się prawidłowa
      informacja o wylocie do kraju tylko nie wiedzieć czemu znalazła sie ona w
      innym hotelu?

      Byłam świadkiem tych wszystkich sytuacji, wróciłam z Hurghady wczoraj.
      Acha, i bardzo proszę, zanim zamieścicie swoje spostrzeżenia, być może i
      często słuszne, spróbujcie najpierw ustosunkować się do zarzutów skierowanych
      do Was.

      • Gość: REZYDENCI Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:46
        Gość portalu: Imo napisał(a):

        > Jeśli ciąg dalszy ma nastąpić to może szanowny rezydent odpowie mi na pytania:
        > 1. dlaczego nie pojawiacie się na wyznaczone dyżury??
        POJAWIAMY SIE, CZASEM TYLKO OPOZNIENI ZE WZGLEDU NA KLOPOTY WYSTEPUJACE W
        INNYCH HOTELACH.
        DLACZEGO Z KOLEI PANSTWO - TURYSCI PRZYCHODZICIE NA DYZURY CZESTO NA PIEC MINUT
        PRZED ICH ZAKONCZENIEM?? TO POWODUJE OPOZNIENIA.
        > 2. dlaczego nie odbieracie telefonów od turystów??
        ODBIERAMY CZESTO O DRUGIEJ I PIATEJ RANO. JASNYM JEST ZE TURYSTA I REZYDENT TO
        TACY SAMI LUDZIE I TELEFONY O PIERWSZEJ W NOCY OGOLNIE UZNAWANE SA ZA
        NIEDOPUSZCZALNE... DO REZYDENTA NIE. MOZE POWINNY NAS OBOWIAZYWAC JAKIES
        GODZINY DOSTEPNOSCI... TYPU 22.00??

        > 3. czy osoba, która dostała hotel 3 gwiazdkowy zamiast czrerogwiazdkowego nie
        > ma prawa się denerwować?? W jakiej umowie i którego biura jest dopuszczalna
        > taka sytuacja??
        NIE JEST DOPUSZCZALNA..I NA SZCZESCIE U NAS SIE NIE ZDARZYLA..

        > 4. Czy winą turysty jest to, że na tablicy nie pojawiła się prawidłowa
        > informacja o wylocie do kraju tylko nie wiedzieć czemu znalazła sie ona w
        > innym hotelu?
        > OCZYWISTY BLAD REZYDENTA. I ZA NIEGO POWINNIEN REZYDENT PRZEPROSIC.

        > Byłam świadkiem tych wszystkich sytuacji, wróciłam z Hurghady wczoraj.
        > Acha, i bardzo proszę, zanim zamieścicie swoje spostrzeżenia, być może i
        > często słuszne, spróbujcie najpierw ustosunkować się do zarzutów skierowanych
        > do Was.
        JA BYLAM SWIADKIEM WYZYWANIA MNIE OD K... DZ.... BO NIE PODOBAL SIE KLIENTOWI
        HOTEL... I CO PANSTWO ODPOWIECIE NA TO. DLACZEGO GINIE KULTURA GDY WYJEZDZAMY
        ZA GRANICE?
        JESTESMY BEZKARNI BO ANONIMOWI???

      • Gość: Gość portalu: REZYDENCI Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 62.135.62.* 31.08.03, 23:47
        Gość portalu: Imo napisał(a):

        > Jeśli ciąg dalszy ma nastąpić to może szanowny rezydent odpowie mi na pytania:
        > 1. dlaczego nie pojawiacie się na wyznaczone dyżury??
        POJAWIAMY SIE, CZASEM TYLKO OPOZNIENI ZE WZGLEDU NA KLOPOTY WYSTEPUJACE W
        INNYCH HOTELACH.
        DLACZEGO Z KOLEI PANSTWO - TURYSCI PRZYCHODZICIE NA DYZURY CZESTO NA PIEC MINUT
        PRZED ICH ZAKONCZENIEM?? TO POWODUJE OPOZNIENIA.
        > 2. dlaczego nie odbieracie telefonów od turystów??
        ODBIERAMY CZESTO O DRUGIEJ I PIATEJ RANO. JASNYM JEST ZE TURYSTA I REZYDENT TO
        TACY SAMI LUDZIE I TELEFONY O PIERWSZEJ W NOCY OGOLNIE UZNAWANE SA ZA
        NIEDOPUSZCZALNE... DO REZYDENTA NIE. MOZE POWINNY NAS OBOWIAZYWAC JAKIES
        GODZINY DOSTEPNOSCI... TYPU 22.00??

        > 3. czy osoba, która dostała hotel 3 gwiazdkowy zamiast czrerogwiazdkowego nie
        > ma prawa się denerwować?? W jakiej umowie i którego biura jest dopuszczalna
        > taka sytuacja??
        NIE JEST DOPUSZCZALNA..I NA SZCZESCIE U NAS SIE NIE ZDARZYLA..

        > 4. Czy winą turysty jest to, że na tablicy nie pojawiła się prawidłowa
        > informacja o wylocie do kraju tylko nie wiedzieć czemu znalazła sie ona w
        > innym hotelu?
        > OCZYWISTY BLAD REZYDENTA. I ZA NIEGO POWINNIEN REZYDENT PRZEPROSIC.

        > Byłam świadkiem tych wszystkich sytuacji, wróciłam z Hurghady wczoraj.
        > Acha, i bardzo proszę, zanim zamieścicie swoje spostrzeżenia, być może i
        > często słuszne, spróbujcie najpierw ustosunkować się do zarzutów skierowanych
        > do Was.
        JA BYLAM SWIADKIEM WYZYWANIA MNIE OD K... DZ.... BO NIE PODOBAL SIE KLIENTOWI
        HOTEL... I CO PANSTWO ODPOWIECIE NA TO. DLACZEGO GINIE KULTURA GDY WYJEZDZAMY
        ZA GRANICE?
        JESTESMY BEZKARNI BO ANONIMOWI???
        Gość portalu: Imo napisał(a):

        > Jeśli ciąg dalszy ma nastąpić to może szanowny rezydent odpowie mi na pytania:
        > 1. dlaczego nie pojawiacie się na wyznaczone dyżury??
        POJAWIAMY SIE, CZASEM TYLKO OPOZNIENI ZE WZGLEDU NA KLOPOTY WYSTEPUJACE W
        INNYCH HOTELACH.
        DLACZEGO Z KOLEI PANSTWO - TURYSCI PRZYCHODZICIE NA DYZURY CZESTO NA PIEC MINUT
        PRZED ICH ZAKONCZENIEM?? TO POWODUJE OPOZNIENIA.
        > 2. dlaczego nie odbieracie telefonów od turystów??
        ODBIERAMY CZESTO O DRUGIEJ I PIATEJ RANO. JASNYM JEST ZE TURYSTA I REZYDENT TO
        TACY SAMI LUDZIE I TELEFONY O PIERWSZEJ W NOCY OGOLNIE UZNAWANE SA ZA
        NIEDOPUSZCZALNE... DO REZYDENTA NIE. MOZE POWINNY NAS OBOWIAZYWAC JAKIES
        GODZINY DOSTEPNOSCI... TYPU 22.00??

        > 3. czy osoba, która dostała hotel 3 gwiazdkowy zamiast czrerogwiazdkowego nie
        > ma prawa się denerwować?? W jakiej umowie i którego biura jest dopuszczalna
        > taka sytuacja??
        NIE JEST DOPUSZCZALNA..I NA SZCZESCIE U NAS SIE NIE ZDARZYLA..

        > 4. Czy winą turysty jest to, że na tablicy nie pojawiła się prawidłowa
        > informacja o wylocie do kraju tylko nie wiedzieć czemu znalazła sie ona w
        > innym hotelu?
        > OCZYWISTY BLAD REZYDENTA. I ZA NIEGO POWINNIEN REZYDENT PRZEPROSIC.

        > Byłam świadkiem tych wszystkich sytuacji, wróciłam z Hurghady wczoraj.
        > Acha, i bardzo proszę, zanim zamieścicie swoje spostrzeżenia, być może i
        > często słuszne, spróbujcie najpierw ustosunkować się do zarzutów skierowanych
        > do Was.
        JA BYLAM SWIADKIEM WYZYWANIA MNIE OD K... DZ.... BO NIE PODOBAL SIE KLIENTOWI
        HOTEL... I CO PANSTWO ODPOWIECIE NA TO. DLACZEGO GINIE KULTURA GDY WYJEZDZAMY
        ZA GRANICE?
        JESTESMY BEZKARNI BO ANONIMOWI???


        • Gość: Minius Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 31.08.03, 23:58
          Gość portalu: Gość portalu: REZYDENCI napisał(a):

          > > 2. dlaczego nie odbieracie telefonów od turystów??
          > ODBIERAMY CZESTO O DRUGIEJ I PIATEJ RANO. JASNYM JEST ZE TURYSTA I REZYDENT
          TO
          > TACY SAMI LUDZIE I TELEFONY O PIERWSZEJ W NOCY OGOLNIE UZNAWANE SA ZA
          > NIEDOPUSZCZALNE... DO REZYDENTA NIE. MOZE POWINNY NAS OBOWIAZYWAC JAKIES
          > GODZINY DOSTEPNOSCI... TYPU 22.00??

          Jeśli wyjazd do Luksoru jest wyznaczany na godzinę na godzinę 4:30, a o
          godzinie 5:30 turysta dowiaduje się, że wycieczka już wyjechała nie zabierając
          go, to oczywiście o tej godzine telefon do rezydenta jezt nad wyraz
          niedopuszczlny. TAKI HAM TURYSTA POWINIEN CZEKAĆ DO 8:00 żeby panicz rezydent
          się wyspał.

          Czemu Panicz rezydent nie odpowiedział na zarzut nie zabrania turystów na rejs
          po nilu chociaż turyści byli na liście i byli nawet zgłoszeni do recepcji
          hotelu, więc musieli go opuścić o 4:30?

          Czemu nie odpowiedziano na mój zarzut, że osoby, które przyjechały na
          siedmiodniowy pobyt w Hurgadzie z wycieczką do Kairu nie mogły do niego
          pojechać, bo żaden rezydent nie pojawiał się na dyżurze, oraz (dziwne ale
          prawdziwe) wszyscy równocześnie wyłączyli na 4 dni telefony komórkowe?!

          Widać jedyne pytanie na które można się doczekać to odpowiedź, że "w naszym
          biurze nie było zamian hoteli czterogwiazdkowych na trzygwiazdkowe".

          O reszcie udajecie, że nie umiecie czytać?!
          • Gość: Jadwiga HURGHADA, OPINIE O REZYDENTACH IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 12:55
            Wam chyba się w głowach poprzewracało od tego stanowiska REZYDENTA.
            Psioczycie, że turysta do Was dzwoni o 5 nad ranem. Ja wraz z trójką dzieci i
            mężem miałam jechać na wycieczkę do Kairu z ALFA STAR. Recepcja hotelu, tak jak
            to było ustalone , obudziła nas o 3:30 nad ranem. Autokar miał przyjechać po
            nas o 4:10.
            Jeszcze o 5:00 nikt się po nas nie zjawił. Za to oczywiście wszyscy rezydenci
            mieli powyłączane komórki. Oczywiście muszą się wyspać snem sprawiedliwego,
            moje zaś dzieci nie. Egipcjanie zwijali się i uwijali by nam pomóc. Stawali na
            głowach i jedyne co się dowiedzieli, to że autokar był już dawno w pozostałych
            hotelach i już odjechał.

            O 8:00 dowiedziałam się, że pojechano bez nas. Nie usłłyszałam ze strony
            żadnego rezydenta nawet słowa przepraszam.

            ŚWIĘTE KROWY z Was. Powinniście najpierw gary zmywać w hotelach, a dopiero
            później zająć tak odpowiedzialne stanowiska jak opiekunowie turystów i
            przedstawiciele biur podróży - BO TYM WŁAŚNIE POWINNIŚCIE SIĘ ZAJMOWAĆ W
            EGIPCIE, a nie pouczaniem nas, że jesteśmy niekulturalni i zawracamy Wam głowę.

            Z opisaną powyżej sytuacją zapomnienia zabrania na rejs po nilu 4 osób (gdzie
            osoby te zostały na okres trwania rejsu wykwaterowane z hotelu) również miałam
            styczność, choć na szczęście nie dotyczyła mnie. Ja bym Was za to zabiła

            Beszczelność i hamstwo w Waszym wydaniu wyziera nawet tu na internecie.
            • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O REZYDENTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 13:15
              Wlasnie!!!
        • Gość: Imo Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 81.219.125.* 01.09.03, 00:13
          1. Nie wiem z jakiego jest Pan biura i o jakim spóźnieniu rozmawiamy. Sytuacja
          o której wspomniałam nie była jednorazowa a turyści czekali na rezydenta po 3
          godziny. Nie dziwie się, że po 3 godzinach odchodzili zrezygnowani.
          2. To, że turyści dzwonią o drugiej lub piątej nad ranem zwłaszcza w Egipcie
          nie powinno nikogo dziwić. Właśnie o tej godzinie często wyjeżdża się do Kairu
          czy Luksoru. Proszę się nie dziwić, ze po 1,5 godziny oczekiwania pod hotelem
          przez grupę na autokar, ktoś nie wytrzymuje i wykręca numer do rezydenta. Ma
          przecież prawo wiedzieć co się dzieje!

          No i ostatnia sprawa. Sama pracuję w usługach, mam codziennie kontakt z
          wymagającym klientem, jednak nigdy nie pozwoliłabym sobie na tak ostry ton
          wobec nich nawet pod anonimowym nickiem na żadnym z for.
        • aphelion DO REZYDENTA PROSZE O POMOC !!!!! 02.09.03, 13:38
          pliz mam prosbe rozbilem fajke wodna ktora byla prezentem slubnym dla szwagrow
          mozna ja kupic tylko w egipcie czy jest jakas szansa ze moge was prosic o
          odkupienie jej w egipcie ????
          szukam ludzi dobrej woli napewno sie jakos odwdziecze
          ps.s moge podeslac zdjecie jeszcze calej fajki wodnej
          WIEM ZE PROSBA JEST NIE TYPOWA ALE TYLKO TAK MOGE NAPRAWIC SZKODE
          PROSZE O JAKIS KONTAKT
          NA japat@hoga.pl
          Janusz Pater
          z gory dziekuje chociaz za odpowiedz
          • radioaktywny Re: DO REZYDENTA PROSZE O POMOC !!!!! 02.09.03, 16:44
            Szanowny forumowiczu, nie sadze aby konieczny byl zakup oryginalnej sziszy w
            Egipcie. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Łodzi przy ul. Legionow - 50 metrow
            od placu Wolnosci miesci sie sklep z egipskimi pamiatkami prowadzony przez
            mieszkajacego w Polsce egipcjanina, tam za niewygorowana cene /taniej niz w
            Egipcie/ mozna nabyc fajke wodna i tyton do niej.
            Pozdrawiam serdecznie. radioaktywny_@poczta.onet.pl
            • Gość: 123 Re: DO REZYDENTA PROSZE O POMOC !!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 19:39
              W Warszawie kupisz ją w Samirze w Al.Niepodległości, a jeżeli nie to wystarczy
              zapytac w którymkolwiek barze tureckim lub arabskim. Napewno pomogą. powodzenia
      • Gość: evka Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.03, 23:47
        nio, mialam isc spac ale zaczyna byc ciekawie :)
        Jedno juz wiem napewno - swojego rezydenta szukac nie bede (zapasowa srajtasme
        zabiore na wszelki wypadek).
        I na szczescie ja mowic w trzech jezyka i ja dac sobie rada ;)
        Buzka
        Specjalne pozdrowienia dla J.P rezydentow :)
    • Gość: Photon Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 01:02
      Muszę przyznać ze faktycznie dyskusja jest ostra, ale ja pomimo ze jestem
      typowym turystą ktory raczej nie bazuje na calodobowej opiece rezydenta staram
      sie zrozumiec niektoore zarzuty z jednej i z droogiej strony...
      1/ zmiany hoteli : wiemy jaka jest sytuacja, ze hotele w egipcie sa mocno
      oblezone i nie zawsze uda sie wszystko dopiac na ostatni goozik... moim zdaniem
      najwiekaszy problem jest w tym ze biura podroozy w polsce, przy zakoopie
      biletu, nie informuja o problemach tylko pokazja piekne foldery nastawiajac
      turyste na rajskie wakacje a siebie na 10% prowizje od sprzedanej wycieczki. z
      droogiej strony nie dziwie sie turyscie któremu zmieniaja upatrzony hotel na
      inny choc bywa tak ze ten inny moze okazac sie lepszy.
      2/ jestem w stanie zrozumiec rezydenta któremu opadaja rece skoro turysta
      dzwoni do niego ze mu sie papier odtylni w toalecie skonczyl. Szczerze mowiac
      ja bym sie wstydzil bo kazdy myslacy czlowiek wie ze od tego jest obsługa
      hotelowa a nie rezydent...
      • Gość: Photon Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 01:14
        CD
        3/ to ile zna sie jezykow to jest prywatna sprawa kazdego z nas i ani rezydent
        nie powinien potepiac ludzi niewladajacych wieloma jezykami jak i kazdy z nas
        turystow powinien czuc ze to iz nie mowi np po angielsku nie daje mu prawa do
        robienia z rezydenta osobistego tłumacza
        4/ jesli chodzi o wycieczki i nie zabieranie turystow to mysle ze sam bym sie
        niezle wpienil gdybym wstal o 4.00 i czekal na autokar ktory o mnie
        zapomnial... ale znowu wine upatruje z obu stron... jesli to wycieczka
        organizowana przez biuro i rezydenta to powinien on zadbac oto zeby turysta na
        nia pojechal, z drogiej strony skoro organizuje ja rezydent to napewno on lub
        jego kolega na nia jedzie wiec gdyby taki przecietny, zapobiegliwy turysta
        zapytal o nr telefonu na ktoory w razie czego mozna dzwonic a z kolei
        zapobiegliwy rezydent podal Imie i komoorke opiekuna wycieczki to bylo by mniej
        niepotrzebnych zlosci i konfliktów...

        mozna by tak dloogo spierac sie w obie strony a zawsze wina bedzie lezala po
        obydwu ... ja wyjezdzam z alfą pod koniec miesiaca, mam zamiar zyc w zgodzie z
        rezydentem i wierze ze wszyustko bedzie OK, mam nadzieje ze sie nie zawiode :)
        pozdrawiam
        wszystkich
        Krzysiek PHOTON
        • Gość: rezydenci Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 62.139.254.* 01.09.03, 01:27
          dzieki za obiektywna opinia. udanych wakacji
          • Gość: gabi22 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.magma-net.pl 01.09.03, 07:47
            A ja jetsem baaardzo zadowolona z opieki rezydenta. Po przyjeżdzie do hotelu
            okazało się, że zamiast 2 tygodni mamy tylko 1 tydzien rezerwacji. Rezydent
            zareagował błyskawicznie i wszystko załatwił. Dzwonił potem do nas do pokoju,
            żeby się upewnić, czy wszystko o.k. To było bardzo miłe i profesjonalne. Dzięki
            Hany.
    • Gość: olusia111 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.astra.com 01.09.03, 12:14
      Widzę, że ciekawa dyskusja się tutaj nawiązała. Ja nie chcę nikogo atakować ale
      spróbujcie troszkę bardziej przyjżeć się pracy rezydentów, to nie jest spokojne
      siedzenie za biureczkiem przez 8 godzin, tylko wielka latanina i dyspozycyjność
      przez 24h. Oni nie mają wolnych weekendów, a często się zdarza ( zwłaszcza w
      okresie wakacyjnym ), że mogą zapomnieć o jakimkolwiek wolnym dniu przez kilka
      tygodni...ciekawe jak Wy byście się wtedy czuli. Rozumiem, że jest to ich
      praca, sami się na nią zdecydowali i nikt ich nie trzyma...ale ludzie, troszkę
      litości. My się wygrzewamy w ciepełku na plaży albo na basenie a Oni w tym
      upale muszę załatwić mnóstwo różnych spraw biegając po całym mieście i jeżdżąc
      tymi śmierdzącymi busikami...ciekawe czy tak bardzo lubicie się w nich gnieść?
      Znam takich rezydentów, którzy będąc tam od ponad roku, może dwa razy byli na
      plaży...odpocząć a nie usługiwać turystom.
      Jestem bywalczynią Hurghady, też zdarzało mi się ponarzekać, ale z czasem jak
      popatrzyłam jak wygląda ta praca zdałam sobie sprawę, że to jest naprawdę
      ciężki kawałek chleba...to rezydenci zbierają ochrzany za zmiany hotelu (
      jestem w stanie zrozumieć, też bym się wkurzyła, tyle, że to nie oni tutaj
      nawalili ), za to, że klamka nie działa, jedzenia jest za mało, jest za gorąco,
      za sucho, za jasno, za ciemno...za wszystko, a co oni są temu winni?? Ale
      co...przecież rezydent musi załatwić wszystko
      ( i załatwi bo tak naprawdę Oni naprawe bardzo się starają żeby wszyscy byli
      zadowoleni więc dzwonimy do niego o 5 rano, po co tyle spać...błagam
      zastanówcie się następnym razem sięgając po telefon nad ranem...może sami
      umiecie sobie poradzić, poćwiczyć swoje języki obce w recepcji...wykażmy się
      odrobiną zaradności.
      Rezydent to nasz przyjaciel a nie wróg, to ważne jaki jest ale postarajmy się
      tym, którzy są tam długo zawieźć troszkę przyjacielskiego zachowania i Polskiej
      otwartości.
      Wiecie jaka jest teraz sytuacja, czytacie, że są takie problemy z
      hotelami...walczcie teraz o to aby biuro zapewniło Wam, że znajdziecie się w
      hotelu za który zapłaciliście, ale róbcie to w Polsce przed wyjazdem. Rezydent
      to nasz przyjaciel a nie wróg, to ważne jaki jest ale postarajmy się tym,
      którzy są tam długo zawieźć troszkę przyjacielskiego zachowania i Polskiej
      otwartości.
      To tyle chciałam powiedzieć
      Pozdrowionka dla wszystkich - dla naprawdę padających z nudów rezydentów (mam
      nadzieję, że kiedyś dołączę do Waszej elity ), dla turystów, tych lepszych i
      tych gorszych. :)))
      • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 12:37
        To wszystko co piszesz byloby sluszne,gdyby rezydenci wywiazywali sie ze
        swoich obowiazkow...owszem nie powinno sie obarczac wina rezydentow za zmiane
        hotelu,ale niech sie postaraja i zalatwia hotel tak jak w umowie to napisano
        (tej samej lub wyzszej kategorii). Wiem,ze czesto nie sa w stanie nic
        zrobic,ale niech przynajmniej probuja...albo sprawiaja takie wrazenie ;o)(oni
        nawet tego nie robia). Po za tym gdyby sprawdzali,czy zabrali na wycieczke
        wszystkich turystow nikt nie musialby do nich dzwonic o tej 5 rano. Akurat w
        tej sytuacji nic po za telefonem do rezydenta nie mozna zrobic...A przede
        wszystkim duza czesc rezydentow jest na prawde nieuprzejma- po prostu olewa
        turyste!!! I nawet jesli uzywa grzecznosciowych zwrotow i zyczy milego
        pobytu,to slychac,ze jest obojetnie wyklepana formolka. Ten spor nie wzial sie
        znikad,a naprawde rezydenci nie sa czesto nawet na 3 z plusem...Oczywiscie,ze
        sa tez tacy na 5,ale tych jest mniej...niestety. Oni pracuja my wypoczywamy?
        Nie-oni zle pracuja my zle wypoczywamy - tak to czesto wyglada.....
        • Gość: olusia111 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.astra.com 01.09.03, 13:47
          To chyba kiepsko trafiłaś...mimo wszystko mam nadzieję, że następnym razem
          będzie lepiej i nie będą się już "lały" takie opinie. Ale to nie zależy tylko
          od rezydentów..w większosći od turystów.
          Pozwodzenia
          • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 13:57
            nie zgadzam sie z Toba...=o( A tak sie sklada,ze mnie sie nic wielkiego nie
            przydazylo - nie przyjechal po nas bus na nurkowanie,ale dowiedzielismy
            sie,gdzie sie mamy udac i dojechalismy tam taksowka (na miejscu okazalo sie,ze
            zapomnieli o jeszcze dwoch hotelach),za kt. nam nikt nie oddal i to mnie
            akurat nie urazilo, bo to tylko 20 funtow,ale nikt nas nie przeprosil - po
            prostu to juz jest tam normalne! Niestety!!!... nie uwazam,zeby to byla moja
            wina...poczytaj tez troszke na innym forum,turysci sie ciagle skarza - i nie
            na brak papieru toaletowego,czy zle jedzenie (ta pierwsza skarga to skrajny
            przypadek,a druga nawet jesli sie pojawi,to nie dotyczy przeciez
            rezydentow,nawet jesli jest do nich kierowana...)najczesciej nie jest to wina
            turystow.... Prawda jest taka,ze wiekszosc rezydentow powinna pracowac w innym
            zawodzie!!!
            • Gość: olusia111 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.astra.com 01.09.03, 14:35
              To powiedz mi w takim razie co uważasz za obowiązki rezydenta??? Tylko nie
              pisz, że opiekowanie się turystom bo takie opinie też już czytałam, a w tym
              jednym słowie jest wszystko.
              Ja nie mówię, że rezydenci są bez winy ale nie zwalajmy wszystkiego na nich.
              Oni nie są w stanie zrobić i załatwić wszystkiego i to nie dlatego, że nie chcą
              tylko najzwyczajniej nie mają takich możliwości. Rozumiem turystów, którzy nie
              otrzymali tego za co zapłacili, że nie przyjechał po nich autokar
              itp.rzeczywiście trudno tu znaleźć wytłumaczenie. Wiem też, że w takim
              przypadku "przepraszam" niewiele by znaczyło dla Polskiego turysty, i tak
              rozpętała by się burza...
              • Gość: Kaktus Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 14:55
                Gość portalu: olusia111 napisał(a):

                > To powiedz mi w takim razie co uważasz za obowiązki rezydenta???

                no właśnie ... gdyby BP każdemu dało wykaz obowiązków rezydenta byłoby wszystko
                jasne, turysta wie czego może wymagać a rezydent już nie odważy się odmówić, a
                tak co ?? ... jest to jakiś tam wewnętrzny dokument biur (akurat niedawno o to
                pytałem) a w ofertach pojawiają się słowa "opieka rezydenta" czy jakoś tak, co
                w sumie być może i prowadzi do nadinterpretacji słowa opieka :-((( Sam nie wiem
                dokładnie czego mogę wymagać o takiej osoby, ale jak opieka to opieka i w
                granicach przyzwoitości (nie o 4 rano :-))) będę zwracał się z każdym problem,
                którego sam nie dam rady rozwiązać.
                Mam nadzieję, że uniknę niepotrzebnej wojny, w końcu jadę odpocząć a nie użerać
                sie z kimś, ale jeżeli już dojdzie do tego ... to przegrany będzie tylko
                jeden ... i to nie będę ja :-)))
                • Gość: olusia111 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.astra.com 01.09.03, 15:11
                  Super uwaga, wszędzie zapisane jest "opieka rezydenta" - czyli pętla na szyję
                  dla Nich samych i dla biura też. Faktycznie dobrze by było żeby mieli ściśle
                  określone zadania i obowiązki.Ale z drugiej strony znając kilku rezydentów
                  wiem, że nie mogli by wyciągnąć świstka ze swoimi obowiązkami, pomachać
                  turyście przed nosem i powiedzieć, że coś nie należy do ich obowiązku i nie
                  pomóc...chociaż czasami napewno taka złota lista by sie przydała.
                  Cieszę się jednak, że ktoś zrozumiał o co mi chodzi...dajmy tym biedakom
                  chociaż się wyspać i uwierzmy we własne możliwości.
                  A Tobie życzę wspaniałego wypoczynku..i żeby nie było przegranych
                  • Gość: Kaktus Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 15:24
                    podziękuję Ci po powrocie ... teraz nie zapeszam ;-)))
                • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 15:16
                  Masz racje - nie jest nigdzie sprecyzowane,co nalezy do obowiazkow rezydenta,
                  albo mnie nic o tym niewiadomo,a szkoda.... A jesli nie zabiora Cie o 4 rano
                  na wycieczke,to uwierz mi,ze bedziesz dzwonil do reydenta,bo niby do kogo
                  innego....Oczywiscie nie rzycze Ci tego!!! Milego wypoczynku bez stresu =o)
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Kaktus Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.knurowski.net 01.09.03, 16:43
                    Gość portalu: Ala napisał(a):

                    > Masz racje - nie jest nigdzie sprecyzowane,co nalezy do obowiazkow rezydenta,
                    > albo mnie nic o tym niewiadomo,a szkoda.... A jesli nie zabiora Cie o 4 rano
                    > na wycieczke,to uwierz mi,ze bedziesz dzwonil do reydenta,bo niby do kogo
                    > innego....Oczywiscie nie rzycze Ci tego!!! Milego wypoczynku bez stresu =o)
                    > Pozdrawiam

                    nie nooo Ala ... w takim przypadku to Ci się nie dziwię, sam nie wiem jakbym
                    się zachował, podejżewam że na telefonicznych poszukiwaniach by się nie
                    skończyło i dowałbym drania. Pisząc o telefonach o 4 rano miałem na myśli
                    lżejsze grzechy aniżeli ten w Twoim przypadku. To akurat zakrawa już na skandal
                    i mam nadzieję, że nie pozostawisz sprawy bez echa. Ale z tego co czytam, a
                    robie to systematycznie bo wyjazd coraz bliżej ;-) wiele osób nie zna granicy
                    pomiędzy byciem wymagającym, a byciem upierdliwym. Chociaż posty o zachowaniu
                    rodaków mnie nijak nie dziwią, pracowałem kilka lat za granicą i wiem dokładnie
                    co potrafią, aż wstyd.

                    A tak BTW to jestem z sąsiedniej miejscowości ;-)
                    • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 18:25
                      No no =o). Akurat mnie sie to nie przydazylo (na szczescie),ale
                      znajomym....Mysmy az tak nie ucierpieli.Po nas tez nie przyjechali jak
                      mielismy jechac na nurkowanie (mieli byc o 8.10 - sprawdzalismy dzien
                      wczesniej na tablicy ogloszen biura i dodatkowo pytalismy rezydentki - w
                      recepcji dowiadujemy sie,ze byli po nas ale o 7.30 i dzwonili do pokoju nr
                      1024,pod czas gdy nasz mial nr 1204...bez komentarza). Na szczescie telefon do
                      rezydentki - pierwsza nie odebrala telefonu, druga zaspanym glosem powiedziala
                      nam,ze mamy sobie wziac taksowke do hotelu Waves,poniewaz tam jest baza
                      nurkow,w kt. wykupilismy wycieczke za posrednictwem Eximu. Dodala jeszcze,ze
                      odda nam pieniadze,ale nie musze pisac,ze zadnych pieniazkow nie
                      dostalismy...Nurkowanie bylo przed naszym wylotem,wiec nie zdazylismy sie
                      upomniec o nasza "forse". Zrobilismy to juz na lotnisku. I nawet nie chodzi o
                      pieniazki,bo to bylo ok. 16zl,ale gdy sie przypomnielismy,to rezydent nas po
                      prostu olal. Powiedzial tylko, ze o niczym nie wie,tzn. wie,ze po nas nie
                      przyjechali,ale nic o oddawaniu pieniedzy nie wie. Na szczescie nurkowanie
                      bylo tak swietna sprawa,ze w ogole o tym zapomnielismy,ale nie chce myslec co
                      by bylo,gdyby zadna rezydentka nie odebrala telefonu...=o( Nie wiedzielibysmy
                      gdzie jechac...Dodatkowo okazalo sie,ze nie tylko po nas wtedy nie
                      pt=rzyjechano... Radze pytac o wszystko przy wykupywaniu wycieczki...
                      Milego pobytu!!! Pozdrawiam =o)
                    • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 18:29
                      z Knurowa? To rzeczywiscie obok =o) Hihi. Mam tylko jedna kolezanke w Knurowie.
                      Pozdrawiam =oP
              • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 15:12
                Hmmmm...chyba sie nie dogadamy...nie denerwuj sie prosze... ja nie chce Cie
                atakowac. Wcale tez nie uwazam,ze WSZYSCY rezydenci sa winni, ze WSZYSTKO jest
                ich wina,a tym bardziej nie mysle wcale,ze maja WSZYSTKO robic... Widac
                poprostu,ze jest mnostwo przypadkow niedbalstwa rezydentow. A to co mi
                najbardziej przeszkadza,to to,ze najczesciej maja turyste w dupie
                (przynajmniej tak sie zachowuja). Cos w tym jest. Po za tym te wszystkie
                pretensje do rezydentow zamieszczone na forum nie sa smieszne. niestety ci
                ludzie maja najczesciej racje. =o( Nie mozna tez powiedziec, ze WSZYSCY Polacy
                maja tylko pretensje... Ja juz sie nie mieszam wiecej,bo i tak nic nie
                zmienie...mam nadzieje,ze mnie nic takiego jak tutaj niektorych nie spotka,bo
                w przyszlym roku tez zamierzam odwiedzic Hurghade,bo mi sie strasznie
                podobalo!!! =o)
                Pozdrawiam, Ala
                • Gość: olusia111 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.astra.com 01.09.03, 15:37
                  To co piszesz też jest prawdą...ale widzisz, Ty umiesz przyznać, że to co się
                  dzieje nie jest tylko winą rezydentów, a niestety mało ludzi to
                  potrafi...zawsze musi być kozioł ofiarny
                  • Gość: Ala Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: *.dronet.gliwice.pl 01.09.03, 15:49
                    Masz oczywiscie racje. Cisze sie,ze doszlysmy do poruzumienia..wielu ludzi
                    tego niestety nie potrafi...i to jest przyczyna wiekszosci konfliktow.
                    Pozdrawiam raz jeszcze =o), Ala
    • leo76 Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH 01.09.03, 13:05
      wow, ciekawe rzeczy mozna tu wyczytac
      ja bede w Hurghadzie od 11 wrzesnia z Oasisa i mam nadzieje ze rezydent bedzie
      ok.
      pozdrawiam rezydentów
      ps. wiem ze rezydenci w Sharm są ok/
      • Gość: mINIUS HURGHADA, OPINIE O REZYDENTACH IP: 81.219.125.* 01.09.03, 16:41
        Ja również nie uważam, że cała wina leży po stronie rezydentów, ale oburzanie
        się z ich strony na telefony o godzinie 5 nad ranem, że kogoś autokar nie
        zabrał to już jest impertynencja.
        Tak się składa, że nikt o tej godzinie nie dzwoni z duperelami.

        Turyści faktycznie przesadzają z pretensjami o zamianę hoteli. Widać nawet po
        tym forum, że ponad 90% osób już w Polsce stara się upatrzyć sobie jakiś hotel,
        a to duży błąd. Jeśli jakiś hotel ma nieciekawy widok z okna to przecież nie
        jest powód do zgrzytania zębami. Przecież nie jedziemy tam by wysiadywać w
        oknie całe 2 tygodnie.

        Z drugiej zaś strony niech rezydenci nie mówią, że są zawaleni robotą, bo na
        jedo biuro nie przypada tam 1 rezydent ale najmniej czterech, więc gdyby
        podzielili sobie ten okres między siebie, to może ich praca byłaby bardziej
        wydajna i widoczna.
        Tyle, że jeśli żaden z rezydentów nie przychodzi na dyżur, które sami sobie
        ustalili, a przez 4 dni wszyscy mają wyłączone telefony komórkowe, to coś jest
        tutaj nie tak. A co? Czemu wszyscy boją się to otwarcie napisać? Jest to
        jednoznaczny i beszczelny bojkot i szantaż turystów. Bo przecież przez te 4 dni
        mogą zdarzyć się poważne wypadki, choroby, kradzież pieniędzy czy dokumentów,
        zaginięcie turysty czy też napad na turystę. No i mogą się zdarzyć przypadki,
        opisywane powyżej, nie zabieranie turystów na zarezerwowane i opłacone przez
        nich wycieczki.
        I z kim taki turysta ma się skontaktować w takich przypadkach? Z Panem Bogiem?
        Jeśli nawet obsługa hotelowa nie może takiego rezydenta odszukać przez parę dni?

        Powiedzmy sobie szczerze. W Hurgadzie trwa akcja szantażowania turystów przez
        rezydentów. Wiem o takich przypadkach w ALFA STAR i TRIADA, czy również w
        innych biurach? Nie wiem. Ale Polacy bardzo lubią naśladownictwo i jeśli
        takiemu procederowi nie położy się kres, to gwarantuję, że rozprzestrzeni się
        on z powodzeniem również na inne biura lub inne miejscowości wypoczynkowe w
        Egipcie. No bo jeśli tamci rezydenci mają całkowity święty spokój z turystami,
        a nie poniosą za to żadnych konsekwencji...

        Przecież jeśli w czasie 9 dni byłem świadkiem niezabrania polskich turystów aż
        trzykrotnie, to znaczy, że zaczyna to być już regułą. Resztę czasu spędziłem na
        rejsie i tam nie zdarzyły się takie sytuacje - ukłony i wyrazy podziwu dla Pana
        Radka - oby więcej tak zaangażowanych rezydentów jak on.
    • Gość: PS Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: 217.96.79.* 02.09.03, 14:24
      Ton tej wypowiedzi najlepiej oddaje stosunek rezydentów do turystów - nic
      dodać, nic ująć. To nie rezydenci są dla turystów, tylko odwrotnie, a właściwie
      to rezydenci są turystami.
    • Gość: gosia Re: HURGHADA, OPINIE O TURYSTACH IP: server:* 02.09.03, 21:26
      Wypowiem się na temat rezydentów, na których trafię, po powrocie tj. po
      22 .09.03. Na jedno tylko chcę zwrócić uwagę Szanownym Paniom i Panom
      Rezydentom na co nikt nie zwrócił do tej pory uwagi. Szanowni Państwo - to
      jest wasza PRACA, jesteście za to wynagradzani. Traktujcie poważnie swoją
      pracę. Wy jesteście w pracy, my turyści na wakacjach. Potem role się odwrócą.
      My wrócimy do pracy a wy możecie się pobyczyć. Starajcie się by to co robicie
      było jak najlepszej jakości. Sama pracuję i do mojej pracy się przykładam. W
      kraju nie wyobrażam sobie np. sytuacji, i wy zapewne też sobie nie
      wyobrażacie, że telefon po karetkę pogotowia milczy, telefony w urzędach nie
      są odbierane, nie ma kto udzielić podstawowych informacji, a w sklepie
      ekspedientaka podejdzie do lady lub nie bo taki ma akurat kaprys, przykłady
      możnaby wyliczać bez końca.
      Czy wy będąc petentem, już u siebie w kraju, tolerujecie nieróbstwo, na pewno
      nie. Oburzacie się , wrzeszczycie, bo też macie jak inni wymagania, nie wierzę
      że tak nie jest. Dlaczego w kraju potrafimy nie lekceważy swojej pracy? a
      tam hulaj dusza. Jeśli obowiązki was przerastają zrezygnujcie, nie każdy wszak
      może mieć predyspozycje do wykonywania tak specyficznego zawodu jakim jest
      niestety zawód rezydenta, polegający na służeniu innym: radą, pomocą, opieką.
      Nie każdy turysta jest cwany, zaradny i da sobie radę sam. OLEWUSY DO DOMU!!!
      • Gość: evka Re: OPINIE .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 21:48

        I tu w calosci popieram.Na ich miejsce jest duzo chetnych.Ja tez po powrocie
        czyli 20-go napisze co bylo dobre a co zle.Na razie mam coraz wiekszego
        stracha przed lotem wiec tylko czytam ale tu juz nie wytrzymalam i musialam
        napisac :)
        Buzka....spanikowana Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka