wojtek37k
06.05.08, 19:39
Musze czekać do czwartku rano , później 3,5 godziny w samolocie ,
luknę trochę hotel , może basen zalicze aby jakoś to przetrwać -
drink , jescze jedna noć , przewiezienie sprzętu na łódź i ...
wreszcie pod wodą , juz mnie ściska na samą myśl . Pozdrowić od
kogoś manty ? Koleżanka pisze sms-y że widzi je teraz wiosna na co
drugim nurze .
Pozdrawiam "uzależniony" Wojtek