Dodaj do ulubionych

Safaga z maluchem - parę pytań

24.09.03, 11:41
Lecę za miesiąc do Safagi z półtorarocznym dzieckiem, mam parę pytań:

czy na miejscu można dostać pampersy i coś w rodzaju kefiru albo naturalnego
jogurtu?

jakie wycieczki polecacie? myślałam o Luksorze i Dolinie Królów, pustyni,
ewentualnie jakiejś krótkiej wycieczce łodzią po Nilu - nie za dużo, bo
będziemy tam tylko tydzień - co będzie najmniej męczące dla takiego malucha a
jednocześnie ciekawe dla starej matki?

czy kupować kompletne wycieczki oferowane przez biuro podróży, czy raczej
podróżować na własną rękę (pytam tylko pod kątem czy maluch to wytrzyma, bo
sama wolałabym na własną)

dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: Safaga z maluchem - parę pytań 24.09.03, 14:39
      Jeśli masz zamiar z tam małym dzieckiem wybrać się dl Luksoru lub
      (szczególnie!!!!) do Doliny Królów to SZCZERZE ODRADZAM.
      Cała wycieczka do Luksoru jest bardzo męcząca, a Dolina Królów to istne piekło -
      temp. w sierpniu i wrześniu 50 st.C (czasem więcej), a w grobowcach nawet 60-
      70 st.

      Wyjazd jeszcze w nocy, a powrót już nocą. Napięty program zwiedzania, ok.4-5
      obiektów (Kolosy Memnona, Świątynia Hatszepsut [gorąco jak diabli], Dolina
      Królów [piekielnie gorąco, bez zacienionego miejsca], wytwórnia alabastru,
      Karnak).

      Co do jogurtów, to sądzę, że możesz mieć problemy z kupieniem w niektórych
      miejscach, a tam gdzie będą mogą być drogie. Druga kwestia to czy nie obawiasz
      się, że "zemsta faraona" u tak małego dziecka może być dość niebezpieczna, lub
      chociaż powodująca poważne problemy?
    • Gość: alice Re: Safaga z maluchem - parę pytań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 14:54
      tydzień temu wróciłam z safagi byłam tam z synkiem rok i 5 mies. Jeżeli moge ci
      coś doradzić to zapomnij WYBIJ SOBIE Z GŁOWY wycieczke zarówno do Kairu i do
      Luksoru z dzieckiem.Mąż został z synkiem a ja na nie pojechałam.Byłam zmęczona
      okropnie i bogu dziękowałam że nie przyszło mi do głowy tak katować własnego
      dziecka.Sprawa jogurtów:w moim hotelu(Holiday Inn) codziennie do śniadania były
      4 rodzaje jogurtów, do tego mleko, kakao, płatki śniadanoiwe także tym nie masz
      sie co przejmować.
      • pc_maniac Re: Safaga z maluchem - parę pytań 24.09.03, 15:09
        Gość portalu: alice napisał(a):

        > Sprawa jogurtów:w moim hotelu(Holiday Inn) codziennie do śniadania były
        > 4 rodzaje jogurtów, do tego mleko, kakao, płatki śniadanoiwe także tym nie
        masz sie co przejmować.

        Tak, ale forumowiczka nie napisała w jakim hotelu będzie. Mało tego, nie
        napisała nawet w ilugwiazdkowym. A jogurty, kakao nie są we wszystkich
        tamtejszych hotelach standardem!!!
    • aluc Re: Safaga z maluchem - parę pytań 24.09.03, 22:43
      dzięki za info, hotel wysokogwiazdkowy ;) więc mam nadzieję, że jogurt będzie
      zemsty się nie boję, maluch zaprawiony w podróżach

      jak rozumiem, te wycieczki, o których piszecie, były wycieczkami
      zorganizowanymi, z jakimśtam programem

      ja raczej myślę o programie własnym, typu wynajęta taksówka, kolosy, jeden-dwa
      abonamentowe grobowce nie za głębokie, bez "zwiedzania" typu ciężkiego, raczej
      powłóczenie się po okolicy

      i jeszcze jedno - jadę w ostatnim tygodniu października, mam nadzieję, że
      pogoda już będzie znośniejsza

      a co z pustynią, Nilem i pampersami?
      • pc_maniac Re: Safaga z maluchem - parę pytań 24.09.03, 23:40
        Taksówka niewiele tutaj zmieni, bo i tak będziesz musiała trzymać się planu
        narzuconego przez policję turystyczną i podążać z aktokarami biur podróóży w
        konwoju. A konwoje organizowane są jedynie 1-2 razy dziennie. No chyba, że
        jedziesz bezpośrednio do Luksoru i stamtąd będziesz się wybierała taksówkami.

        Z drugiej strony, gdy przyjżałem się hurgadzkim taksówkom, to nie daj Boże
        wybrać się nimi dalej niż po Hurgadzie. Przecież bez klimatyzacji to umordujesz
        się w pięćdziesięciostopniowym upale zdecydowanie bardziej niż w klimatyzowanym
        autokarze. Tym bardziej, że i tak będziecie jechać w tym samym konwoju, gdzie
        zdecydowana większość autokarów ma toalety i lodówki.
      • pc_maniac Re: Safaga z maluchem - parę pytań 24.09.03, 23:49
        aluc napisała:

        Piszesz, że "zemsta faraona jest dla Twojego dziecka niegroźna bo jest
        zaprawiony w podróżach. Czy mam z tego wnioskować, że już byłaś w Egipcie i
        dziecko przeszło już "faraona"? Bo jeśli nie, to chyba tak naprawdę nie
        interesowałaś się tym zagadnieniem. Jeśli ta choroba niektórych dorosłych
        potrafi złożyć do łóżka na kilka dni, (dreszcze, gorączka biegunka,
        odwodnienie), to faktycznie musisz mieć potomka Schwartzenegera ;o)

        > jak rozumiem, te wycieczki, o których piszecie, były wycieczkami
        > zorganizowanymi, z jakimśtam programem

        Na szczęście zorganizowane. Na własną rękę z małym dzieckiem, gdzie wszyscy
        Egipcjanie liczą żeby zedrzeć z Ciebie ostatnią kasę byłoby proszeniem się o
        kłopoty.

        > ja raczej myślę o programie własnym, typu wynajęta taksówka, kolosy, jeden-
        dwa
        > abonamentowe grobowce nie za głębokie, bez "zwiedzania" typu ciężkiego,
        raczej
        > powłóczenie się po okolicy

        W grobowcach panują oszmarne wrunki. Jeśli w sierpniu i wrześniu temperatura w
        grobowcu (płytkim) sięga 70 st. C, to pod koniec października niech nawet
        sięga tylko 50 st. C.

        > i jeszcze jedno - jadę w ostatnim tygodniu października, mam nadzieję, że
        > pogoda już będzie znośniejsza

        W styczniu temperatura jest ok. 30 st. C!!! To nie jest Chorwacja - to jest
        Afryka!!!

        > a co z pustynią, Nilem i pampersami?
        Nil nadal płynie, a pampersów nie potrzebowaliśmy, więc może ktoś inny z
        forumowiczów odpowie na to pytanie.
        • Gość: alice Re: Safaga z maluchem - parę pytań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 08:21
          nie jestem przekonana czy ten wątek to nie jest jakaś podpucha...Sama jaestem
          mamą i nie wyobrażam sobie tak beztroskiego i co tu dużo mówić głupiego
          podejścia do bezpieczeństwa i komfortu własnego dziecka.Jak pisze aluc jej
          dziecko ma 1,5 roku więc jak może być zaprawione w podróżach...Pampersy są, ale
          nie wszędzie.Trzeba mocno się natrudzić żeby je znależć i na pewno nie w tak
          małej miejscowości jak Safaga.
          • michalinka11 Re: Safaga z maluchem - parę pytań 25.09.03, 09:54
            To mnie trochę nastraszyłyscie, bo my jutro wylatujemy z córcią ( 15 mies) do
            Hurgady na dwa tygodnie. Ale ja to najbardziej obawiam sie, zeby nie było
            opisywanych tutaj wielokrotnie na forum niespodzianek ze strony biur podróży.
            Hotel tez mamy wysokogwiazdkowy, wiec tam to mysle, ze powinno byc ok. My
            jednak bierzemy ze soba wszystko: Pampersy, pieluszki kąpuszki, mini apteczkę
            na wszelki wypadek (leki dla dorosłego na wypadek problemów to pewnie tam sie
            dostanie, ale dla córci wolę wziąc te polecone przez naszą pediatre), troche
            soczków (ale bez przesady) i sprawdzonego jedzonka w słoiczkach na wypadek
            problemów z tamtejszym jedzeniem. Fakt, troche bagazu będzie, ale jako, ze
            jestesmy z W-wy i stad lecimy, to chyba tego nie odczujemy, bo na lotnisko
            udamy sie taksówka, a tam zdamy bagaz i po kłopocie. Myślę, ze w hotelu za
            napiwek znajdą sie chetni z obsługi do pomocy we wniesieniu tego do pokoju, a
            z powrotem tego taszczyc nie bedziemy, bo pewnie zuzyjemy. Ale wiesz Aluc
            myslę, ze wycieczki z synkiem będziecie musieli odpuscic, bo od znajomych
            wiemy (byli w zeszłym roku pod koniec pazdziernika), ze jest tam jeszcze
            okrutnie gorąco o tej porze. My nastawiamy sie czysto na rekreacje, a jak
            córcia podrośnie to może wrócimy kiedys do Egiptu na zwiedzanie. Poki co jedno
            z nas pojedzie do Kairu, a drugie na którąś z wycieczek fakultatywnych, a
            dziecko będzie w tym czasie wypoczywac w osrodku pod opieka drugiego z nas.
            Nie wiem jak Twój synek, ale nasza Dominisia na pewno by takiej wycieczki nie
            wytrzymała, za to uwielbia bawic sie w piasku, wiec pewnie będzie zadolona, ze
            przez dwa tyg. będzie miec taką wielka piaskownicę :-)). Acha i my
            zaszczepilismy córcie przeciwko żółtaczce typu A, tak dla bezpieczenstwa.

            Pozdrawiamy i życzymy udanego wypoczynku
            Michalinka i Dominisia :-))
            • aluc Re: Safaga z maluchem - parę pytań 25.09.03, 12:15
              dzięki Michalinko za info i brak natrętnego dydaktyzmu
              też mam zamiar zabrać zapas, pytam na wszelki wypadek
    • aluc Re: Safaga z maluchem - parę pytań 25.09.03, 12:10
      dzięki za informacje i pouczenia ;)
      wątek nie podpucha, po prostu się pytam

      a może ktoś po prostu był w Egipcie niekoniecznie latem?
      • Gość: Piter Re: Safaga z maluchem - parę pytań IP: 213.25.39.* 25.09.03, 13:09
        Ja byłem z 9-cio mies. maluszkiem w lipcu w Hurghadzie. Oczywiście przed
        wyjazdem pełna mobilizacja, zabraliśmy pampersy (można było mniej bo były
        dostępne w aptekach), kąpieluszki - przydały się a nie widziałem na miejscu
        (może dlatego, że nie szukałem), soczki i zupki (na miejscu były ale nie
        musieliśmy kupować - zawsze to jeden risk mniej). Młody kąpał sie w morzu i
        basenie, pływał na całodniowe wycieczki stateczkiem na nurkowanie (on
        oczywiście nie nurkował! :-)) i wcinał pyszne egipskie bułeczki (bez tego nie
        dawał nam spokojnie zjeść żadnego posiłku). Nikt z nas nie złapał "faraonowej
        pomsty" (jak mówią bracia Czesi), mimo że hotel nie był "full wypas". Na
        wycieczki do Kairu czy też Luksoru nie pojechaliśmy (może za kilka lat?) ze
        względu na temperatury (i Młodego oczywiście). My mieliśmy ze sobą normalny
        wózek spacerowy (nie jakąś "laskę") w której Młody spał kiedy chciał - polecam
        takie rozwiązanie. Nie było problemów z załadowaniem wózka do samolotu - po
        prostu podjeżdżałem nim pod schody i oddawałem obsłudze do schowania w
        jakimś "bagażniku" a po wylądowaniu odbierałem zaraz na płycie lotniska. Gorzej
        jest ze spacerowaniem po Hurghadzie z wózkiem ponieważ krawężniki mają tam
        wyjątkowe wysokości i przydaje się współpraca dwóch dorosłych przy
        przenoszeniu. Poza tym jest dość zabawnie bo Egipcjanie uwielbiają małe dzieci
        i co chwila ktoś nas zaczepiał i chciał zabawiać naszego Młodego. Żona tochę z
        tego powodu cierpła ale Młody był wniebowzięty.
        Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku w Egipcie.

        PS. Pamiętaj o porządnych filtrach do opalania - my uzywaliśmy dla niego 60-
        tki. (ale to był lipiec)
        • pc_maniac Re: Safaga z maluchem - parę pytań 25.09.03, 15:15
          To prawda, że Egipcjanie wprost uwielbiają dzieciaki. Z resztą jak przyglądałem
          się na plażach, to właśnie tatusiowie głównie zabawiają swoje pociechy.

          Co do krawężników w Hurgadzie to nawet nas dorosłych bolały kolana od ciągłego
          wchodzenia i schodzenia na nie. Są ok. 5 razy wyższe niż najwyższe w Polsce.
          Ale nie ma im się co dziwić. W tym kraju zdażają się bardzo często "gumy" w
          samochodach i to w postaci rozerwania opony z powodu różnicy ciśnień związanych
          ze sporymi zmianami temperatur i dzięki takim krawężnikom nie ma obawy, że coś
          najedzie na pieszego.

          Moja córka pewnie niedługo sama będzie robiłą prawo jazdy na wózki dziecięce,
          ale kiedy była mała, to kupiłem kiedyś taki fotelik z szelkami jak przy
          plecakach. Może to byłoby rozwiązanie na te ichniejsze krawężniki?!

          Co do soczków... tam mają zdecydowanie większy wybór, a jeśli kupisz w kartonie
          czy pasteryzowanej fabrycznie butelce, to sądzę, że i Ty się mniej nanosisz i
          dziecko będzie w niebo wzięte, że z takich pysznych i orientalnych owoców ma
          picie. W zamian będziesz miała w bagażu więcej miejsca na inne produkty, o
          które tam trudniej.
    • Gość: Dorota Re: Safaga z maluchem - parę pytań IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 29.09.03, 12:27
      tez jadę z półtorarocznym dzieckiem i 4 letnim do tego wszystkiego.
      Mam pytanie, jakie hotele polecacie na taki wyjazd z dziećmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka