Dodaj do ulubionych

exim tour - ostrożnie

IP: 195.116.199.* 08.10.03, 14:28
Właśnie wróciłam z dwutygodniowych wakacji w Egipcie. Nie po raz pierwszy
wracałam z zagranicznych wakacji, również nie po raz pierwszy z Afryki, ale
za to po raz pierwszy z tak ogromną ulgą, po raz pierwszy nie mogłam się
doczekać powrotu do Polski. I to nie tylko dlatego że po przyjeździe z Egiptu
Polska wydała mi się czysta, a wszystko dobrze zorganizowane choć ta
kiego brudu ( żeby nie powiedzieć gorzej ) nie widziałam jeszce nigdy.
Najbardziej dopiekła mi firma, która ten wyjazd zorganizowała (choć trudno tu
mówić o jakiejś organizacji ). Na samym początku miła pani w biurze,
uprzedzona o tym, że jadę z dzieckiem i potrzebuję pewnego standardu usług,
zapewniła mnie, że właśnie taki standard podczas pobytu w Hurgadzie i
rejsu po nilu zapewni mi firma EXIM Miał być czysty, dobry hotel z porządnie
działającą klimatyzacją, doskonałe autokary z klimatyzacją i toaletą,
luksusowy pięciogwiazdkowy prom i bardzo dobry hotel czterogwiazdkowy w
Kairze. Do tego kompetentni i mili rezydenci oraz profesjonalny przewodnik.
Krócej wymieniać co było, więc od tego zacznę. Tylko ostatni punkt programu -
przewodnik - Pan Maciej Malczewski. Mam nadzieję, że nie obrazi się za
publiczne wymienianie jego nazwiska, ale naprawdę warto je wspomnieć, bo
tylko dzięki niemu rejs po Nilu nie zostanie w mojej pamięci tylko koszmarem.
A teraz o tym czego nie było. Rezydentka, która odebrała nas z lotniska
ograniczyła się tylko do wyrzucenia nas w środku nocy pod hotelem i
zostawienia nas w towarzystwie Egipcjanina, który miał znać język polski i
angielski. Nie znał. Prosta z pozoru procedura meldowania sie w hotelu trwała
40 min. W środku nocy i z dzieckiem zasypiającym mi na rękach. Rewelacja.
Nazajutrz jak meteor przemkną drugi rezydent, który podobno był w zastępstwie
jakiegoś trzeciego. Skąd wzięli tak chamskiego i aroganckiego gówniarza
trudno wyczuć. Na wstępię podał nam listę leków przeciwbiegunkowych,
zapowiadając, że i tak większość z nas zachoruje. Mial rację. Tylko czemu nie
powiedziala mi tego miła panienka w biurze????
Następną atrakcją okazał się pokój - nie posprzątana łazienka, brudne
ręczniki, którymi ktoś chyba sobie wcześnie czyścił buty . Dodatkową atrakcją
okazała się klimatyzacja. Mniejsza o to, że jej huk utrudniał zaśnięcie,
gorzej że działała w ściśle określonych godzinach, których logikę mogą pojąc
tylko Egipcjanie. Były momenty, że trudno było wieczorem wytrzymać w hotelu,
tym bardziej, ze otwieranie okien było mocno ryzykowne. Ktoś regularnie palił
smieci niedaleko naszego hotelu i gryzący dym utrudniał egzystecję w pokuju
nawet przy zamkniętych oknach. O komarach nie wspominam. Nie wiem czy warto
wspominać o karaluchu w łazience bo był tylko jeden i na szczęście nie
pokazywał się zbyt często. Opuszczałam ten hotel z duża ulgą, miałam
nadzieję, że po rejsie już do niego nie trafię. Nadzieja matką głupich.
Trafiłam na jeszcze gorszy pokój, w nim działał tylko nawiew, chłodzenie juz
nie. Egipcjanie tego nie rozróżniają. Dla nich klimatyzacja była sprawna. Bez
komentarza. Jedzenie delikatnie mówiąc było nienajlepsze. Jak czegoś
zabrakło, to ci co nie zdążyli mieli pecha. Rzadko coś uzupełniano. Ow
czarowny hotel nazywał się EL SAMAKA . Radzę zapamietać nazwę. Ale
kompletnym koszmarem okazał się rejs. Autobus w stylu naszego starego ogórka,
bez toalety, z klimą działającą od czasu do czasu, padł umęczony 15 km od
celu podróży. Następne autokary w innych miejscach były niewiele lepsze.
Następna nazwa warta zapamiętania to NILE BRIDE !!!!!!!!!!!!!. Brudne, zalane
wodą z Nilu lub wodą z rur śmierdzące pudło, z chamskim "menażerem", które
miało być pięciogwiazdkowym luksusowym promem. Po 12-godzinnnym oczekiwaniu,
po 3-godzinnej awanturze zmieniono mi kabinę z zalanej, brudnej i zatęchłej,
na kolejną zalaną, brudną i zatechłą, po to by po następnej godzinie zmienić
mi ją na w miarę suchą, śmierdzącą i mniej brudną. Z awantury, którą "
menadżer " statku zrobił naszemu przewodnikowi ( za to że ośmielił się mnie
bronić i chciał mi pomóc) dowiedziałam się, że na tym statku grupy z Exim
Tours miały już podobne problemy Część grupy w proteście przeciwko poniżajcym
warunkom w kabinach spała na górnym pokładzie, na leżakach przy basenie. Dla
części z nich była to podróz poślubna. Na pewno zapamiętają ją na długo,
Wspomnę jeszcze o zniszczonych bagażach. Mnie przy transporcie walizki z
nadbrzeża na statek potargano bardzo porządną walizkę Samsonite, która przez
5 lat podróżowała ze mną po świecie, w Afryce też już była. Nic dziwnego -
miły pan pchał ją nogą po dziurawym betonie ( walizka ma wygodne kółka i
raczkę ). Pani z naszej gruby urwano rączkę. I tak miałyśmy szczęście. Na
naszych oczach kompetentna obsługa tego statku zrzuciła komuś walizkę do
Nilu. "Menadżer " statku roześmiał mi się w nos na pytanie co ma zamiar
zrobić w sprawie mojej zniszczonej walizki - powiedział,że i tak mu nie
udowodnię, że to jego ludzie zniszczyli mi walizkę, więc mogę się cmoknąć.
Jedzenie na tej przeklętej łajbie pokonało nawet mój strusi i nawykły do
dziwnych potraw żołądek, który leczę do dzisiaj. Wobec tych wszystkich
przygód drobne problemy w hotelu w Kairze w stylu nie dostarczenia mojego
bagażu w dniu odjazdu do autobusu ( 3 razy dzwoniłam do recepcji i upewniałam
się, że nie mam go przynieść sama ) to naprawdę błahostka. Godzina odlotu do
Polski została nam podana o godz. 20:45 w poniedziałek ( odlot był we wtorek
o 15:30 ) i pani była bardzo zdziwiona, ze się denerwujemy, ze tak
późno.Rozmawiałam z kilkoma turystami niemieckimi, holenderskimi i polskimi,
którzy mieli wczasy wykupione w Niemczech - wszyscy mieszkali, talk jak ja w
trzygwiazdkowych hotelach i zapłacili cenę porónywalną do naszej - poziom
usług w ich przypadku różnił się diametralnie od naszego. Dla ułatwienia
oceny dodam jeszcze, że równie niezadowoleni była para z naszej grupy z
hotelu pięciogwiazdkowego. Tym, którzy nie chcą zmarnować swoich pieniędzy i
pełni wykorzystać swój urlop radzę się dobrze zastanowić nad wyborem biura
podróży.
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: exim tour - ostrożnie 08.10.03, 15:27
      Byłbym wdzięczny gdybyś opisała hotel w którym przebywałaś w dziale

      Hotele w Egipcie:
      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=14938
      Dzięki temu forumowicze bardzo szybko mogliby odnaleźć informacje o tym
      obiekcie nie będąc narażeni na przekopywanie tego forum w celu odnalezienia
      potrzebnych im informacji.

      Z góry dziękuję
      PC_M.
    • Gość: Zenek Tafiło właściwie, hehe IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 08.10.03, 17:12
      Ja byłem Egipcie i było zajebiście, wcale nie uważam, że jest taka przepaść
      między Polską a Egiptem, lecąc tam nastawiałem się na coś o wiele gorszego i
      przez takich "francuskich" pieseczków jak Pan miałem złe wyobrażenie, fakt,
      kible w drodze do Kairu to pomyłka ale polskie niektóre dworcowe i nie tylko
      WCety nie odbiegają od nich standartem, nikt tam nie będzie koło Ciebie skakał
      i podstawiał Ci pod małego "basenu", skoro jesteś taki nieporadny, nie znasz
      ani pół języka to nie wychylaj dupy ze swoijej wiochy bo po takich jak Pan
      tylko obciach pozostaje, jesteś wyjątkowo niedojrzały skoro małe dziecko
      zabierasz na takie wycieczki (delikatne napisane, dosłownie pal..) itd...
    • Gość: Gosia Do Amazoncom IP: *.acn.pl / *.acn.pl 08.10.03, 19:43
      Hmmm... To ja bardzo współczuję, bo chyba miałaś pecha :( ja też byłam w
      hotelu El Samaka i raczej nie narzekam. Klimatyzacja rzeczywiście była głośna
      ( wierzę, że małemu dziecku trudno było się przyzwyczaić) i w pierwszej chwili
      dałam się nabrać, że to tylko nawiew, ale trzeba było pilnikiem czy pensetką
      pomajstrować trochę przy sprzęcie i zrobiła się z niego klimatyzacja całkiem
      porządna ;) co łazienki, to nie była brudna, a ręczniki zmieniali nam prawie
      codziennie ( może dlatego, że raz zamiast 2 funtów bakszyszu niechcący daliśmy
      15 - wtedy chłopak sprzątał chyba pół godziny ;) ...fakt, był w łazience jakiś
      dziwny zapach, ale to chyba nie była kwestia brudu. może to z rur, albo z
      jakichś roślin na zewnątrz. a karaluch pojawił się i u nas, ale co tam jeden
      karaluch. komarów nie było prawie w ogóle, mogę policzyć na palcach ile razy
      spotkałam się tam z komarem. to było dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.z
      dymem wlatującym przez okna też się nie spotkałam. co do jedzenia, to trudno
      mi powiedzieć, czy było dobre, bo jadłam niewiele (teraz żałuję)ze strachu
      przed zemstą faraona. i tak nie pomogło :) ale za to parasole na plaży były
      moim zdaniem najlepsze i najbardziej pomysłowe w całej hurghadzie. nie było
      idealnie, ale to w końcu nie hotel 5-gwiazdkowy i osobiście miło wspominam. w
      końcu w hotelu i tak spędza się stosunkowo niewiele czasu. pozdrawiam i życzę
      udanego wypoczynku na następnych wakacjach :)
      • czytelnik22 Re: Do Malkontent-com 08.10.03, 21:48
        Ja za to byłem w lutym na rejsie i bylismy zakwaterowani na Nile Bride, jeżeli
        chodzi o pokoje to oczywiście nie były takie jak w hotelach 5*, ale i nikt
        takich się nie spodziewał, bo na żadnych objazdówkach takich nie ma nie tylko
        dla Polaków i nie tylko z Exima. Czytałem gdzies wspomnienia Niemców, którzy
        tez twierdzili że łazienka w Sheratonie Miramare była takiej wielkości jak
        kabina na statku. Pewnie, że zdarzają się statki luksusowe gdzie rejs kosztuje
        5 razy tyle ile płaci się za niego w Polsce, ale nikt rozsądnie myślacy za
        niespełna 3 tysiace zł na 2 tyg. luksówsów się nie spodziewa. ALe co do
        jedzenia faktem jest, że nie było przeważnie szwedzkiego stołu ale jeden raz
        kiedy był w czasie wieczorku orientalnego jedzenie było chyba smaczniejsze niż
        w Sheraton Miramare gdzie byłem w sierpniu. Zresztą wszyscy na mojej wycieczce
        byli ze statku zadowoleni, nikt nie miał zemsty faraona.
        A tymi co nocowali na pokładzie w proteście przeciwko nieładnym kabinom to
        bardzo mnie ubawiłaś, może jeszcze był strajk głodowy w celu poprawy jedzenia i
        picie wody z Nilu w celu obniżenia ceny napojów.

        Jedym słowem kolejna malkontentka jakich w wakacje na tym forum było
        zatrzęsienie, teraz na szczęście już mniej.
        • Gość: agnienienia Re: Do Malkontent-com IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 09.10.03, 07:09
          Z przerazeniem przeczytałam ta opinie, dwa tygodnie temu wróciłam z Egiptu,
          gdzie równiez byłam z Eximem i nic takiego nie miało miejsca. Przyłaczem sie do
          opinii czytelnika22, malkontentów i wiecznie ze wszystkiego niezadowolonych
          ludzi nie brakuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • pc_maniac Re: Do Malkontent-com 09.10.03, 07:59
            Specyfika budowy statków nie pozwala na tworzenie na nich kajut o rozmiarach
            pokoi hotelowych.
            Co do specyficznego zapaszku jaki rozchodzi się z egipskich łazienek, to
            bardziej przyczyna leży w niewydolności tamtejszego systemu kanalizacyjnego.
            Kiedy był budowany ten system np. w Hurgadzie nikt nie przewidywał, że w ciągu
            kilku lat Hurgada rozbuduje się dwudziestokrotnie. Ale przecież nikt nie
            mieszka w łazience, lecz zagląda tam na krótko.

            Jestem nieco zdziwiony opisaną sytuacją na statku. Widziałem sporo tych
            statków i powiem, że są ładniejsze i brzydsze. Ale 5* są na prawdę czyste i
            schludne. Możliwe zaś, że pewne osoby po zrobieniu już na wejściu awantury
            zostały po prostu "potraktowane" inaczej i jako nauczkę za awantury dostały
            kajuty najczęściej przyznawane personelowi. Egipcjanie też ludzie i również
            czasem bywają złośliwi. Kultura tego kraju ma głęboko zakorzenione zasady
            bakszyszu. Jeśli ktoś jedynie wymaga, nie dając nic od siebie...
            Co do zniszczonych walizek. A gdzie byliście gdy je wnoszono? Ja byłem w tym
            czasie obok Boya i i widziałem jak taszczy kilka walizek na raz. Dostał
            bakszysz na koniec i oboje byliśmy zadowoleni.
            Może przyczyną gorszego traktowania Polaków jesteśmy sami winni?!

            Coraz częściej Polacy postrzegani są przez Egipcjan jako pijacy, pieniacze i
            prostaczki, innymi słowy "drużyna Leppera".
    • Gość: agios Re: exim tour - ostrożnie IP: 217.153.7.* 09.10.03, 08:33
      Troszkę Ci się dziwię Amazoncom i mam kilka uwag do Twojego listu. Po pierwsze
      przecież wiedziałaś, o której wylatujesz więc skąd zdziwienie, że kwaterowana w
      hotelu jesteś w nocy? Po drugie jeśli jeździsz to powinnaś wiedzieć, że
      rezydent rzadko kwateruje w hotelu, najczęściej zostawia ludzi w hotelach i
      jedzie do końca autokarem. Po trzecie na zemstę faraona chorują praktycznie
      wszyscy i trudno mieć o to pretensje do biura, wystarczyło spędzić przed
      wyjazdem godzinę na forum. Po czwarte, i to już naprawdę mnie zadziwia, jak
      słowo honoru nie widziałem w Egipcie autobusów „ogórków”!!! Czy ktoś je
      widział? Uwag mam dużo więcej, ale się powstrzymam.
      I jeszcze uwaga natury ogólnej: wyłażą nasze narodowe kompleksy – Niemców
      traktują inaczej niż nas. No jasne, sam widziałem jakie pokoje dostawali Niemcy
      w moim hotelu: nówki, świeżo po remoncie, apartamenty dwupokojowe. Tylko trzeba
      być zupełnie naiwnym aby sądzić, że za te same pieniądze. Poza tym jak się ktoś
      wybiera do Egiptu to niech dowie się czegoś o kraju, a jeśli uznaje tylko
      sterylność to proponuję Wyspy Kanaryjskie. Bo najbardziej mnie wkurzają ludzie,
      który nie dostrzegają syfu i brudu u siebie i żenującego poziomu polskich usług
      turystycznych i za gówniane w gruncie rzeczy pieniądze oczekują cudów za
      granicą.
      • Gość: mariusz Re: exim tour - ostrożnie IP: 195.205.44.* 09.10.03, 11:58
        bardzo mi sie podobala ostatnia wypowiedz jest w niej wiele prawdy o nas
        niestety
        akurat z eximem nie bylem w egipcie tylko tunezji i nie moge powiedziec zlego
        slowa
        hotel o ktorym piszesz to *** a wiec w egipskich warunkach to ** - nie wymagaj
        za wiele wczesniej zacznij od siebie
        zainwestuj w przewodnik poczytaj o kulturze o tym co w danym kraju moze cie
        spotkac, jaki jest poziom zycia nie sadz ze pomimo panujacej tam biedy ty
        znajdziesz sie jako ta wybrana na wyspie szczescia
        sprzdawca w biurze zawsze chociaz troche nagina in plus to co mozesz zastac na
        miejscu ale dzisiaj nie jest trudno to skonfrontowac na formu czy w sieci
        ludzie wiecej samodzielnosci!!!!!
    • Gość: Nitka Re: exim tour - ostrożnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 12:20
      Taaak kwestia zemsty mnie rozbawiła...obyta turystka i nie powiedzieli jej w
      biurze.

      Bawi mnie także "nie pierwszy raz w Afryce"...no to chyba pierwszy a jak nie
      pierwszy to wczesniej Tunezja...bo proszę Pani...Afryki Pani nie
      widziała...skoro to co Pani opisała jest syfem.

    • Gość: PS Re: exim tour - ostrożnie IP: 217.96.79.* 09.10.03, 12:34
      Napisałaś tyle wieści błahej treści, że chce mi się tylko śmiać! Pretensje do
      rezydenta, że nie powiedział o zemście faraona che, che, che - dobre. Cos mi
      się zdaje, że jesteś t y p o w ą polską turystką roszczeniową - i to z górnej
      półki. A dałaś komuś napiwek? Pzdr.
      • Gość: Iwona Re: exim tour - ostrożnie IP: 89.0.1.* 09.10.03, 13:00
        To właśnie rezydent powiedział o "zemście" nie powiedziała o niej pani z biura-
        ta która sprzedawała ofertę.
        Cała ta opisana sytuacja przypomina mi tą, którą przeżyłam równo 4 lata temu na
        objazdówce po Egipcie. Wtedy z nami w grupie była też jedna pani,
        która "zwidziła cały świat" i była bardzo niemile zdziwiona faktem, że w
        Egipcie doba hotelowa kończy się o godz. 12. To było na statku musieliśmy się
        wykwaterować z kajut pomimo tego, że wyjeżdżalismy z Luksoru o godz 15 (były 2
        kajuty na złożenie bagażu i ewentualne oblucje), natomiast ta pani w ramach
        protestu założyła strajk głodowy (nie zjawiła sie na kolacji poprzedniego dnia
        i śniadaniiu) oraz strajk okupacyjny (zamknęła się w kajucie). Nie pomogły
        negocjacje rezydenta i managera statku, pani wyszła pełna godności z kajuty na
        5 minut przed odjazdem autokaru. To tylko jedna opowieść z wielu bardzo
        barwnych na temat tej pani i jej zachowania na wycieczce, wierzcie mi wszyscy
        mieli jej serdecznie dosyć i naprawdę odetchnęli jak objazdówka się skończyła,
        potem trzeba tylko się było pilnować aby nie położyc się zbyt blisko niej na
        plaży i nie jeśc posiłków w tym samym momencie i wszystko było O.K.

        Bardzo współczuje tym wszystkim, którzy byli z autorką watku na jedej
        wycieczce.
        • Gość: PS Re: exim tour - ostrożnie IP: 217.96.79.* 09.10.03, 13:32
          Masz rację - o zemście nie uprzedziła naszej podróżniczki kobietka w Biurze w
          Polsce (jeszcze śmieszniej). Nie zmienia to chyba faktu, że bohaterka tego
          wątku to roszczeniowiec i malkontent i że najlepiej to jej by było chyba na
          plaży w Mielnie. Pzdr.
    • Gość: luśka Re: exim tour - ostrożnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 13:37
      Brakuje mi to jeszcze do pełni szczęścia narzekania na:
      - zbyt wysoką temperaturę powietrza;
      - zbyt dużą siłę wiatru;
      - zbyt ciepłą wodę w basenie i zbyt słoną w morzu;
      - zbyt "opaloną" obsługę hotelową ...
      - zbyt cuchnące wielbłądy
      może ktoś jeszcze coś dopisze???

      PS. Na następne wakacje polecam Karaiby. Będzie dla normalnych ludzi więcej
      miejsca w Egipcie.
      • Gość: Iwona Re: exim tour - ostrożnie IP: 89.0.1.* 09.10.03, 13:49
        dodatkowo jeszcze:
        - zbyt ostre słońce,
        - brak krokodyli w Nilu,
        - brak typowo polskich potraw np. zurek, pierogi z kapustą lub schabowy,
        - żadnych napisów po polsku nie wspominając o tym, ze obsługa nie mówi w tym
        języku,
        itp. itd
      • Gość: beduin Re: exim tour - ostrożnie IP: 213.212.199.* 29.10.03, 12:26
        Smiejecie sie ze turysci moga narzekac na wszystko lacznie z temperatura?
        Pracuje jako rezydent w Sharm. Kiedys pan chcial napisac skarge. Wiecie na co -
        bo go nikt nie uprzedzil jak kupowal wycieczke, ze na safari w srodku sierpnia
        jest tak goraco! Zle znosi wysokie temperatury! GRATULACJE POLACY!!!
        • neferet_iti Re: exim tour - ostrożnie 29.10.03, 13:30
          A ja spotkałam kiedyś podczas urlopu w Hurghadzie panią, która była zdziwiona,
          że Egipt jest krajem islamskim i była oburzona, że nikt w biurze jej tego nie
          powiedział (bo gdyby wiedział to by nie pojechała).
          Od razu uprzedzam, że nie jestem rezydentką, pilotką ani nie mam nic wspólnego
          z żadnym biurem podróży. Ale zgadzam się co do tego, że część turystów
          wybierając się zagranicę nie raczy niczego przeczytać o danym kraju, niczego
          dowiedzieć się we własnym zakresie. Mało tego, często nawet nie zadają pytań w
          biurach podczas rezerwacji wycieczki. Interesuje ich zazwyczaj głównie cena
          (promocje). A niby skąd osoba obsługująca klienta w biurze ma wiedzić, że gość
          wybiera się do danego kraju po raz pierwszy w życiu?
          Rozumiem tych, którzy długo i starannie wybierali hotel, gromadzili informacje
          a potem okazywało się, że otrzymywali coś innego. Rozumiem też tych, którzy
          denerwują się, kiedy rezydent zachowuje się tak, jakby turyści mu
          przeszkadzali, zapominając, że to on jest dla nas, a nie my dla niego. Ale z
          drugiej strony, żeby np. dzwonić do rezydenta aby interweniował w hotelu, bo
          np. „klucz się w zamku zacina” albo „żarówka się wypaliła” (autentyczne, byłam
          świadkiem rozmowy jednego gościa o tym zdarzeniu!)? Takie sprawy załatwia się z
          obsługą hotelu ewentualnie w recepcji i naprawdę nie jest tu potrzebna biegła
          znajomość angielskiego. Niestety, wielu turystów oczekuje, że będą traktowani
          jak wycieczka z przedszkola.
          • Gość: beduin Re: exim tour - ostrożnie IP: 213.212.203.* 06.11.03, 16:41
            Czy wiecie, ze Polacy nie wiedza, ze w krajach muzulmanskich jest teraz
            Ramadan? I sa oburzeni, ze wszystkie zabytki sa zamykane wczesniej, ze nic po
            poludniu nie da sie zalatwic. BO IM NIKT NIE POWIEDZIAL! Ludzie na rany
            Chrystusa, poczytajcie cos o krajach, do ktorych jezdzicie. Nie tylko o
            promocjach!!! Chyba zrobie sie rasista - POLSKIE NIEDOUCZONE BURAKI - NA
            KSIEZYC!!!
            • Gość: zosia Re: exim tour - ostrożnie IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 13:54
              Wlasnie, kiedy konczy sie Ramadan?? Bo chyba jeszcze sie zalapie na koncowke.
              Wybieram sie 27 listopada.

              Zosia.
      • Gość: kantalopka Re: exim tour - ostrożnie IP: 213.212.203.* 06.11.03, 16:44
        Myslisz sie jesli myslisz, ze nie ma narzekan na zbyt slona wode. Bylam w tym
        roku w Egipcie i slyszalam, jak na statku ludzie na to narzekali. A jedna pani
        powiedziala, ze strasznie jej sie to morze nie podoba, bo jest za niebieskie.
        Ona woli Baltyk - ma normalna (???) barwe.
    • Gość: evka Re: exim tour - ufff... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 13:47
      No to ja sie cholernie ciesze, ze...w moim hotelu traktowano mnie na rowni z
      turystami z Niemiec i Wloch (bylam w tym hotelu jedyna Polka ), nie spotkalam
      karalucha, nie widzialam komara, rezydentke widzialam nawet za czesto, boy nie
      zniszczyl mi walizek ( niewiele brakowalo a nawet mnie zanioslby na plecach do
      pokoju - bakszysz dziala cuda !!), nie wstawalam o dosc smiesznej porze by
      zarezerwowac lezak - nawet reczniczek na lezaczku czekal na mnie ( bakszysz
      hi,hi), jedzonko dokladali nawet na talerz !!nie wspomne ,ze talerz nosil za
      mna kelner...BAKSZYSZ !!
      Juz wiesz dlaczego mialam cudowny urlop ?? BAKSZYSZ !!!!dziala cuda....
      Klimatyzacja dzialala caly czas, a pokoj w dniu wyjazdu opuscilam o 17-
      tej...to na dobicie niektorych hi,hi....
      Caluski i nie gniewac mi sie tu za moja wypowiedz ale jak czytam te narzekania
      to mam ochote otworzyc biuro podrozy "Wczasy na Ksiezycu"...
      Ewa
      • Gość: kasia Zemsta IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 11.10.03, 17:25
        byłam dwa razy w Egipcie i jadłam wszystko.. i wiecie,co? nie miałam zemsty:)))
      • Gość: normalna Re: exim tour - ufff... IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 22:50
        evka , P O P I E R A M , święta racja w tym co piszesz...
        nawet nie sam bakszysz , ale NORMALNA KULTURA czynią cuda...
    • Gość: ninka Re: exim tour - ostrożnie IP: *.net.pl 12.10.03, 01:34
      a ja ja rozmumiem. Moi drodzy, kazdy wybierajac sie w podróż ma jakies
      wyobrażenie swojego wyjazdu.Byc może ta pani byla żeczywiscie tylko w Tunezji
      (wspominajac Afryke), ale przeciez mogła trafić tam do zupełnie dobrego hotelu
      3* ( np. Jinene k/Sousse). Uwazam, że znaczna część winy za to, że wróciła
      nizadowolona z imprezy ponosi pośrednik sprzedajacy wycieczke.
      Jego obowiazkiem jest przedewszystkim uświadomić klienta o specyfice tego
      kraju,warunkach jakie panuja tam w hotelach, o zagrożeniach sanitarnych itp.
      Dobrze wiecie, że często panienki sprzedajace nam taka imprezę nie maja pojecia
      o podstawowych wiadomościach na temat kraju docelowego. Nie rozumiem dlaczego
      to klient musi sie (jak sugerujecie) douczać o tym dokad jedzie, jeżeli biro
      sprzedajace wycieczke dostaje za to całkiem przyzwoitą prowizję ( z tego co
      wiem od 6-10% wartości imprezy). To od niego powinniśmy dowiedzieć sie o
      wszelkich niedogodnościach, czy specyfice regionu, do którego jedziemy. Często
      klienta, który wczesniej spędził wczasy w 3* hotelu np. w Hiszpaniii ( O.K. na
      Wyspach Kanaryjskich) nie orientuje sie jakie niespodzianki moga go czekać w 3*
      w Egipcie. Klient nie ma obowiazku tego wiedzieć,ZA TO BIURO SPRZEDAJĄCE I
      OWSZEM - POWINNO. To samo dotyczy zwyczaju bakszyszu,czy wielkosci kabin na
      statku. Poza tym moja uwaga- nie bojkotujmy piszacych na tym forum, bo przeciez
      każdy z nas może po powrocie z urlopu może wrócić rozczarowany...
      ninka
      • Gość: agnienienia Re: exim tour - ostrożnie IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.10.03, 09:23
        Jasne......???? Czy kiedykolwiek obie Panie miały chociazby katalog z opisem
        hoteli w RĄCZKACH???? Tak sie składa, ze w takim katalogu nie tylko sa opisy
        hoteli, ale takze dosyc opszerny opis danago kraju, zwyczajów w nim panujacych
        oraz sporo cennych rad (tak jest w przypadku Eximu, byłam dwa razy i zawsze
        najpierw brałam katalog, zeby poczytac!!!!). Dziwie sie osoba, które kupuja
        wycieczke zagraniczna O NIC NIEZAPYTAJA, NIC NIEPOCZYTAJA(bo tak jest
        najczesciej), a potem dopiero maja pretensje!!!!!!!Tylko do kogo????Do jakiejs
        osoby sprzedajacej wyjazd, do rezydenta na miejscu, do recepcjonisty w hotelu,
        do osób majacych "przyjemnosc" podrózowania z taka osoba, NIIIIEEE powinny miec
        TYLKO pretensje do SIEBIE!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ewa Re: exim tour - ostrożnie IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 15.10.03, 18:04
      Własnie wczoraj wróciłam z Hurghady, byłam 2 tygodnie z biurem Exim i jestem
      bardzo zadowolona! Wcześniej naczytałóam sie w internrcie narzekańi ostrzezeń,
      że jechałam z dusza na ramieniu! Ale nic! Tez przyleciałam w środku nocy (3) a
      moje kwaterowanie trwalo najwyzej 10 minut! Rezydenci tak strasznie opisywani
      okazali sie bardzo mili, pani Ewa świerczyńska pomogła nam następnego dnia
      zmienić pokój, bo mieliśmy zapchany odpływ w prysznicu. Hotel nie był rewelacją
      (3 gwiazdki) ale był bardzo przyjemny, klimatyzacja też nie działał zbyt cicho,
      ale można sie przyzwyczaić! Tak wiec ja bardzo miło wspominam wakacje z Eximem!
    • sloneczniczek Re: exim tour - ostrożnie 29.10.03, 22:26
      hejka.. dopiero dzis trafiłam na to forum - dlatego tak pozno odpowiedz do
      tego tematu....
      jednak, gdy w temacie zobaczyłam ostrzezenie na temat EXIMTOURs.. to odrazu
      mnie to zaciekawiło.

      Na przełomie lipca i sierpnia spędziliśmy w Egipcie z moim Mężem cudowną
      podróż poślubną :) byliśmy tam z EXIMEM - i od początku do końca byliśmy
      bardzo zadowoleni :) (wiadomo - kilka niedociągnięć organizacyjnych było.. ale
      takich, które można wybaczyć ;))
      Byliśmy kilka dni w hurghadzie, później na rejsie i w el gouna. szczerze
      mówiąc to nie chciało sie nam wracac do polski...
      Na rejsie spędziliśmy kilka dni na statku NILE BRIDE - kajutę mieliśmy bardzo
      przyzwoitą.. choć z przyczyn oczywistych mniejszą niż hotelowy pokoj. Mamy
      zdjęcia zrobione w kajucie - więc mam "dowod" na to, ze była ładniutka :)
      jeśli ktoś chce to oczywiście mogę udostępnić ;)
      Dobrze wiedzieliśmy, że w Egipcie hotele 3* są klasy niskiej, a 4* są okej -
      dlatego wzięliśmy opcję 4* - wyobraźcie sobie, że Exim ulokował nas w hotelu
      HiltonPlaza 5* !! gdzie traktowano nas dosłownie "po królewsku" :))) gdy
      dopadła mnie zemsta faraonka, moj Mąż zszedł do restauracji i zapytał, czy
      może wziąść śniadanie dla mnie do pokoju... momentalnie wezwano kelnera - i
      jedzonko przyszło ;) pewnego razu w pokoju czekało na nas ciasto.. i kosz
      owoców... - było to serio bardzo miłe :)
      W Egipcie spędziliśmy cudowne chwile, poznaliśmy świetnych Egipcjan :) i mamy
      zamiar tam powrócić - pewnie z Eximem :)
    • Gość: ck Re: exim tour - ostrożnie IP: *.acn.pl 03.11.03, 21:49
      sami się nie mogą połapać w swojich programach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka