Dodaj do ulubionych

glupie w kazdym wieku

10.07.09, 17:42
Witajcie,
potwierdzam że egipską chorobą dają się zarazić nie tylko
niedoswiadczone małolaty ale i wykształcone i atarkcyjne babki ktore
nastolatkami nie są już od kilkunastu lat;-)
Moj habibek z Hrg okazal się modelowym oszustem. Kosztował mnie pare
groszy np. wycieczka czterokołowcami, soczki , slatki owocowe ,
winka i tego typu zachcianki ale wiadomo - przecież mało zarabia.
Wszystko rekompensowały niewątpliwie miłe chwile.
Czar zacząl pryskac gdy obwiescił ze chce slubu ale ten kosztuje
10.000 funtów. Chyba koles przesadził. Przed wyjazdem zażyczył sobie
ode mnie 200 dolarów i telefonu. Nie dalam ani jednego ani drugiego.
Już po powrocie zaczęłam kruszeć i nawet myślałam by mu te kase
posłać ale wtedy zmienił zdanie i zażądał 2000 na wynajem mieszkania
i cos tam jeszcze. nawet nie ściemniał o chorbach i innych
tragediach. Zażadalam szczególowych tłumaczeń ale dowiedziałam się
ze jeśli kocham to pomogę bez pytania:-)
Dni mijaja habibek nie daje znaku życia.I choć wiem, że to oszust
modelowy to i tak tęsknie i mam nadzieje sama nie wiem na co.
Piszę to wyłacznie po to by potwierdzić że na egipską chorobę
zapadają rózne osobniczki;-)
Nie umieszczam nigdzie zdjęć ponieważ sądze ze to już lekka
przesada. A poza tym chce ocalić resztki dobrego samopoczucia i
myśleć że jednak w miarę wierny jest;-)
A tak przy okazji końcówka tel. to 55;-)
Obserwuj wątek
    • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 18:10
      Witaj!
      To co opisałaś zdecydowanie potwierdza,że nikt nie jest bezpieczny z "kolegami" mam nadzieję,że gorzki smak tęsknoty złagodzi nieco fakt,że nie straciłaś większej ilości pieniędzy. Przykro mi - ale cóż to nastroju Ci nie poprawi. Trzymaj się ciplutko i nie odpuszczaj mu, bo na pewno jeszcze się odezwie i będzie próbował- swoją drogą są niesamowicie wytrwali na drodze do naszych portfeli.
      Pozdrawiam
      • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 21:53
        u mnie bylo podobnie ,czyli ten sam scenariusz,stracilam tylko 300 eiro ,ale i
        tak zaluje bo to moja kasa,np za to moglam kupic sobie kosmetyki,tesknie ale za
        czym?za kims kto lubi moja kase..,nie to nienormalne,z tego co wiem facet dalej
        poluje,i dalej pisze do mnie i dzwoni ,liczy jeszcze na ..kase,chcial na slub ze
        mna 1000 euro,komputer i drobne prezenty,powiedzialam ze ja tez chce,uwaga
        kobietki ,pan poluje w hotelu regina ,pozdrawiam
        • ladyinred23 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 21:56
          Czy możesz podać jego imię, bardzo proszę...chociaż pierwszą literę.
          • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 22:14
            ma na imie salah,jest tam menagerem od 2 miesiecy ,ale znam tam wielu podrywaczy
            powiedz o kogo ci chodzi,pisza do moich kolezanek sms ,albo gadaja na
            skeypie,poz,acha jeszcze jedna uwaga czesto podaja falszywe imie,ja mojego
            spisalam z paszportu,ale wiem ze podaje roznym kobietom rozne imiona-zawodowi
            oszusci
            • ladyinred23 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 22:21
              Wiem, że podają różne imiona, też mam numer paszportu "mojego", on
              też tam pracuje krótko, w poprzednium hotelu był menedżerem, nie
              wiem co robi w Reginie, nie powiedział mi. Czy moge do Ciebie
              napisać na prywatna pocztę?
              • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 22:33
                ok,8230945 gg
                • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 10.07.09, 22:35
                  moj skayp malgosiaczech,ok mamy wspolnych znajomych,mam dobra intuicje
                  • amiraamira do egiptoszki, bardzo wazne!!!Telefon... 11.07.09, 10:39
                    Hej, czy ostatnie cyfry jego telefonu to: 434555? Daj mi prosze
                    znac, to dla mnie b. wazne. dzieki.
            • enjotka Re: glupie w kazdym wieku 11.07.09, 18:48
              dziewczyny! oświeciłyście mnie!!! oni podają różne imiona - to jest
              fakt, ale ja właśnei sobie uświadomiłam, że "mój" habibek inne imię
              mi podał, a inne nosił na identyfikatorze (który zresztą miał na
              sobie może ze 2 razy), a jak go o to zapytałam, to powiedział, że mu
              źle wydrukowali, hehehe ;) uwierzyłam mu, ale jak to dobrze, że nic
              z tego nie wyszło, a do domu wróciłam z czystym sumieniem, pełnym
              portfelem i mnóstwem fajnych wspomnień :) ale tak serio - to już
              jest jakiś dramat z tymi różnymi imionami...myślicie, że prowadzą
              jakieś zeszyty, gdzie zapisują jak dla której się nazywają? hehehe ;)
        • dinah33 Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 19:58
          gosia0409 napisała:

          u mnie bylo podobnie ,czyli ten sam scenariusz,stracilam tylko 300 eiro ,ale i
          tak zaluje bo to moja kasa,np za to moglam kupic sobie kosmetyki,tesknie ale za
          czym?za kims kto lubi moja kase..,nie to nienormalne,z tego co wiem facet dalej
          poluje,i dalej pisze do mnie i dzwoni ,liczy jeszcze na ..kase,chcial na slub ze
          mna 1000 euro,komputer i drobne prezenty,powiedzialam ze ja tez chce,uwaga
          kobietki ,pan poluje w hotelu regina ,pozdrawiam

          nie wierzę, nie wierzę że można być tak naiwnym....sorry
    • alyl Re: glupie w kazdym wieku 11.07.09, 20:59
      witam w klubie, też należę do niego:)))
      • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 11.07.09, 22:10
        wielki ten klub sie robi.tak maja zapiski,ale w jezyku arabskim,ja ukradlam
        mojemu kilka kartek i przetlumaczylam,dowiedzialam sie o slowackim i
        rosyjskim-haremie,z imionami raczej sie nie gubia,maja dobra pamiec,oszusci sa
        bardzo inteligentni,a pozatym i tak maja po kilka imon,najlepiej zebyzmy jechaly
        tam w jednym terminie,kolezanka moja jest od wczoraj w hotelu regina i
        oczywiscie mam swierze informacje pozdrawiam
        • ladyinred23 Re: glupie w kazdym wieku 11.07.09, 22:34
          Witaj Gosiu
          podziel się tymi nowościami, jestem bardzo ciekawa co tam się
          dzieje, pozdrawiam
    • egipotoszka Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 19:53
      Cześć dziewczyny,
      bardzo przepraszam że po rozpętaniu tematu zniknęłam ale sprawy
      zawodowe pochłonęły mnie całkiem.Szczegolnie przepraszam amiramirę
      za te chwile niepewności.Nie to nie ta koncowka.Dodam jeszcze jedną
      cyferkę - 055. Jasneniebo dzięki za konkretny niezjadliwy i
      podnoszący na duchu wpis .Gosia przykro mi.Wiem co czujesz.
      Najgorsze że ja tez wciąż nie mogę przestać myślec. Habibek calkiem
      zamilkł . A ja i tak nie moge uwolnić się od myśli - może on wcale
      nie taki zły?Turystki go rozpouściły ale są szanse na wyleczenie? I
      potem przecież to sensu nie ma.Kasy nie wyślę, sprowadzić go raczej
      nie sprowadze.Wcale nie wiem czy tu byłby tak atrakcyjny? Bez braku
      wkacyjnej atmosfery i paru innych okoliczności?Ale i tak wkółko
      myślę o nim i prawda to ze serduszko nie sługa.
      Że pozwole sobie sparafrazowac klasyka;-)Eh dziewczyno jaka glupia
      bylaś Araba spotkałaś pokochałaś...
      Może jednak ktoraś z naszych historii zakończy się happy endem.
      Czego wszystkim nam życzę:-)
      • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 20:40
        Dzisiaj mam melancholijny nastrój więc odpowiem tekstem mojej ukochanej piosenki

        Starego Dobrego Małżeństwa "SZCZĘŚCIE"

        Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
        Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
        Myśmy długo na siebie czekali.
        Jaki ruch w niebiosach! Słyszysz burzy świst?

        Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
        Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
        Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
        Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień? ...

        Czemuż ono w mroku szuka treści
        I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
        Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
        Oprócz mego lęku, oprócz twoich łez ...

        Jestem po prostu smutna i tak po lekturze Twojego postu mi się skojarzyło.......
        Pozdrawiam
        • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 21:14
          jasneniebo napisała:

          > Dzisiaj mam melancholijny nastrój więc odpowiem tekstem mojej ukochanej
          > Jestem po prostu smutna i tak po lekturze Twojego postu mi się skojarzyło......

          jasneniebo trochę mnie zmartwiłaś tym Twoim smutkiem mam nadzieję że to tylko
          chwilowy dół i jutro będzie ok, bo zabrzmiało bardzo smutno. Buziaki
          • ewelina75_1 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 21:28
            rubio.3 napisała:


            > jasneniebo trochę mnie zmartwiłaś tym Twoim smutkiem mam nadzieję
            że to tylko
            > chwilowy dół i jutro będzie ok, bo zabrzmiało bardzo smutno.
            Buziaki



            I ja dołaczam sie do tych słów -pozdrawiam ciepło
            • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 21:43
              tak drogie dziewczyny,a wiec dzis przed poludniem napisalam do mojego habisia
              sms tej tresci-moj drogi,chetnie do ciebie przyjade ,tesknie za toba ,ale
              potrzebuje pieniedzy ,skoro tak chcesz mnie tam widziec ,wyslij mi prosze
              pieniadze,i co dziewczyny nagle przestal mnie kochac,juz nie teskni,i jak tu nie
              miec dola,ze potrzebuja od nas tylko sexu i kasy,oczywiscie mam pieniadze na
              urlopy ,ale to smutne ,a co by bylo gdybym naprawde niemiala?pozdrawiam
              • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 21:58
                no niestety smutne to wszystko jest i strasznie ciężkie do przełknięcia.
                Najgorzej chyba , że oni tylko w wiadomy sobie sposób zresztą dość skuteczny
                chyba nas poniżają i to tak naprawdę najbardziej boli. O wytrwałości pisały
                dziewczyny nie raz , o podtrzymywaniu kontaktów też dokąd jesteśmy potrzebne,
                latamy te pare razy do roku i co z tego życie z nimi to nie wycieczka na której
                przez kilka dni dają z siebie wszystko , to zajebiaszczo ciężki kawałek chleba.
                Ja nie jestem w stanie się przebranżowić z europejki na spokojną egipcjankę
                nawet według nich wyzwoloną. Nie po to zasuwałam przez 20 lat w Polsce , żeby
                teraz jakiś vip / był wątek o vipach/ co bidet widzi w hotelu mną pomiatał.
                Gosia Ty pisałaś o swoim związku na innym forum, i dlatego jest o tyle bardziej
                przykro ,że jak widać nic chyba z tego szybkiego ślubu i chęci pomocy nie
                będzie . Może to i dobrze dla Ciebie. A my silne kobiety się jakoś otrząśniemy i
                nie ma co płakać , bo nie są tego warci. Pozdrawiam i buziaki
                • yalvar Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:00
                  Nietzsche kiedys napisal:-Co nas nie zabije,to nas wzmocni.I tak do tego podejdzcie.Moze przegralyscie jakas bitwe w waszym zyciu,ale nie znaczy,ze cala wojne;)zycie toczy sie dalej,i wiele bitew pewnie jeszcze przyjdzie wam stoczyc,na drodze do wlasnego szczescia!Czas leczy rany-banalne,ale prawdziwe.Ja tez leczylam sie z pewnego fatalnego zauroczenia do cudzoziemca,i zajelo mi to ponad rok.Wiec wiem,ze takie rany zabliznia sie,dajcie sobie po prostu czas..Wszystkiego dobrego!
                  • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:19
                    yalvar wszystko się zgadza, tylko staniemy się nie długo po tych leczeniach ran
                    cyborgami chyba, nie pozostanie nam nic innego jak wziąć pigułkę. czas , czas to
                    lekarstwo, tylko że człowiek zaczyna wątpić w te całe uczucia , i robi sobie
                    murek koło siebie, jak za bardzo otwarty porażka , jak przymknięty to mu umyka
                    coś i tak całe życie gonienie za króliczkiem. Pozdrawiam
    • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 22:17
      I jeszcze jedno co mi się nasunęło. Oni nie chcą w zdecydowanej większości
      wiązać się z nami nawet jak jesteśmy super porządne. Wystarczy , że pokarzemy że
      znamy swoje prawa jeśli będziemy żyły w Egipcie i to już nas dyskwalifikuje, bo
      oni szukają naiwnych kobiet, które właśnie podzielą się kasą i co tam jeszcze
      mają , ale nic nie będą żądać. Taki test ja zrobiłam i niestety jak powiedziałam
      o ślubie w urzędzie a nie o świstku, który można potargać w każdej chwili i że
      mam prawo zapisać w kontrakcie te nie wygodne dla nich rzeczy to usłyszałam że
      jestem taka sama jak egipcjanki i moje drogie jestem już spalona. Niektórzy z
      nich mają pieniądze nawet duże jak na warunki egipskie ale nie chcą się dzielić
      a od nas tego wymagają. To nie fair i to się tyczy tych wykształconych egipcjan
      przede wszystkim, którzy pochodzą z dobrych , bogatych rodzin, nie poszlakowana
      opinia to jest priorytet dla nich. A to że są gorsi w zachowaniu od padalca to
      już inna broszka, o tym niestety nie chcą dyskutować. Pozdrawiam
      • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:47
        Rubio3!
        TO MINIE DLA CIEBIE MAM TO:

        Kulturka

        Piosenka dla Jurka

        To jest piosenka dla Jurka
        na temat życiowych zmian
        whisky z lodem pod spodem
        i znam już ducha stan
        Jurka
        a on wie
        czy on wie
        co dręczy mnie

        To jest piosenka dla Jurka
        na cienkiej strunie tu gram
        whisky z lodem pod spodem
        i wyśpiewa mi sam
        Jurek
        jakie zło
        omija go
        wielkim łukiem

        ref.
        Pijemy sobie przez telefon
        tyle na ile nas stać
        wystarczy whisky i lodu
        by z ducha spraw raport zdać

        Mówimy sobie przez telefon
        prawdy na które nas stać
        żeby się z życiem rozprawić
        wystarczy do szklanki coś wlać

        To jest piosenka dla Jurka
        nie wszystko da się grać z nut
        trzeba się w siebie wsłuchać
        i liczyć na szczęścia łut
        Jurku
        pisze los
        zwrotki trzy
        a czwartą ty
        BUZIAKI
        • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:55
          jasneniebo kamień z serca. To dzwoń na skypa do mnie może whisky nie bardzo ale
          winko domowe się znajdzie, ja tez tak często mam ale jurka jakoś nie mogę
          znaleźć. Buziaczki i cieszę się bardzo że to przejściowe. Mogę Ci podać numery?
    • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:27
      dziewczyny my zyjemy na innej planecie,mnie jest tylko szkoda naiwnych
      ,mlodych,ladnych kobiet,niektore niechca robic testow,boja sie ze straca
      chabisia,ja wiem ze wytestowalam mojego jak chcialam,i wiiem ze kazdy test
      przegral,ale powiem wam cos ze zadzwonila do mnie kobieta i powiedziala ze moj
      habis jest super facetem,jest tylko ona w jego zyciu,i gdy pokazalam jej sms
      ktore pisze do mnie,powiedziala ze on sie chyba pomylil,a ja jej powiedzialam ty
      glupia pipo twoje imie i tel,ja juz dawno znalazlam w jego tel,nawt sms nam
      kopiuje,bo mu sie niechce dwa razy pisac,a ona ze go strasznie kocha,niektore sa
      nie do uratowania,powiem wam panie ze dalam mu taka szkole jak chyba zadna
      dotychczas i chyba na dlugo mnie zapamieta,no i czekam na jego kase na bilet bo
      niemam za co lecic,pozdrawiam
      • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:38
        GIOSIEŃKO!
        COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE KOCHANA

        2+1
        Requiem dla samej siebie

        Właściwie nic nie stało się, mała śmieszna rzecz
        Moje ja, najbliższe mi
        Niejasne coś, co w każdym tkwi
        Z lat, gdy słowo "przyjaźń" miało jeszcze treść i sens
        Kiedy miłość była prostym drwieniem serc

        Tamto moje ja w jeden zwykły dzień
        Jak najgłupsza rzecz zginęło mi gdzieś
        Tamto moje ja w jeden zwykły dzień
        Opuściło mnie

        Za oknami wciąż na pozór ten sam świat
        I tylko mnie troszeczkę mniej
        Coś odeszło, coś, co waży mniej niż gram
        A jednak się nie stało lżej
        Żegnaj, stary cieniu, co poszedłeś spać
        Witaj, nowa twarzy nauczona grać

        Póki o tym wiem, póki wiedzieć chcę
        Niech Ci przyjrzę się, czy dobrze Cię znam
        Póki o tym wiem, póki wiedzieć chcę
        Niech Ci przyjrzę się, czy dobrze Cię znam

        WIESZ,ZE DASZ RADĘ,A JA CIĘ BĘDĘ WSPIERAĆ
        BUZIAKI POZDRAWIAM
        • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:45
          jasneniebo-dziekuje,tylko szkoda bo potem czlowiek juz niewierzy w nic,i gdy
          bedzie naprawde ktos wartosciowy tez nie bedziemy ufac
          • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:56
            Gosiu0409!
            W życiu jest tak,że jaką miarka dajesz taką odbierasz, to jest coś w co wierzę. Każde kłamstwo wraca do człowieka wtedy gdy zupełnie nie jest na to gotowy i to mnie pociesza. Wiara powróci bo jesteś mądra dobra osobą i za jakiś czas ból będzie mniejszy a niespodziewanie jakiś człowiek poda ci spontanicznie rękę i świat nabierze kolorów............. Somewhere over the rainbow.
            Pozdrawiam
            • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 00:04
              ale wiesz jasneniebo, potem ciężko się otworzyć i nie mówię o egipskich
              miłościach bo to głupotki / prawie 4000 km/ takie życie się tylko niektórym
              udaje. Po różnych wtopkach w Polsce potem jak się nie otworzysz to słyszysz , że
              nie umiesz kochać, że kamień itp itd to przykre bo tak nie jest tylko nie każdy
              ma tyle cierpliwości żeby poczekać chwilę na prawdę nie dużą i się przekonać ,
              że jak już lód stopnieje to parzy kaloryfer nawet w lecie.
      • rubio.3 Re: glupie w kazdym wieku 14.07.09, 23:57
        gosia zróbmy zrzutkę bo ja tez niby nie mam za co lecieć. he he
        • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 08:59
          tak ,ja juz teraz wiem ze jestem jak lod,i chyba najwazniejsze co jest w zyciu
          to przyjazn,i to ze my na tym forum mozemy wspierac sie nawzajem,bo ja osobiscie
          gdybym nie zaczela szperac i czytac,nie dowiedzialabym sie nigdy ze przytula
          mnie waz,a kasy na bilet dalej niemam....pozdrawiam
          • beti.9 Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 09:42
            gosia0409 napisała:
            ,a kasy na bilet dalej niemam....pozdrawiam



            Gosia 0409.ja tak samo swojemu napisałam , ze straciłam prace i nie
            mam na bilet ,zeby mi wysłał.to odpisał ze on nie ma pieniedzy (choc
            wczesniej pokazywał mi jaki on jest wielki biznesmam), no i mineło
            kupe czasu a ja nie pojechałam bo jak nie ma na bilet to trudno .
            • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 11:43
              ja pojade ale z przyjaciolkami i to tam gdzie bardzo cieplo,ale niewiem jak
              zareaguje jak jakis personel hotelowy poprosi mnie o nr tel,napluje w twarz,albo
              od razu zapytam ile kasy chcesz zigolo..
              • jasneniebo Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 11:56
                Gosiulku!
                Wystarczy zdecydowanym tonem laa halas emszi szokran ( czytaj polska wymowa)
                czyli...... wystarczy nie odejdź dziękuję DZIAŁA !!
                Pozdrawiam
                • alyl Re: glupie w kazdym wieku 15.07.09, 22:31
                  jedna starsza Pani powiedziała mi powiedzonko o mężczyznach: "Jak sięga , to
                  przysięga. A jak dostanie to przestanie" , i to nie tylko chodzi o naszych
                  "habibków" z Egiptu, oni są tacy na całym Świecie, jeżeli chodzi o sex. pozdrowionka
    • tojaalunia Re: glupie w kazdym wieku 20.07.09, 10:32
      Mogę się dopisać do tych dawno nie nastolatek, a mimo to głupich... ;)
      • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 29.07.09, 20:00
        nie jestezmy glupie ani naiwne,poprostu jestezmy uczciwe,glupie to oni z nas robia
    • hobi777 Re: glupie w kazdym wieku 29.07.09, 19:49
      ja też całe życie naiwna. A ile macie lat? :) Ja przynaję się do
      swoich 27.
    • tojaalunia1 Mnie jeszcze nie dogodzili Szpiro! 30.07.09, 07:47
      Szpiro czyżby zazdrość przez ciebie przemawiała?
      Primo: żaden Egipcjanin mi jeszcze nie dogodził...
      Secundo: mój mąż jest wystarczająco dobry w te klocki - powiedziałabym świetny...
      Tetrio: w związku z powyższym sama nie rozumiem czemu tak mnie do niego ciągnie
      i czemu nie mogę przestać o nim myśleć. Było tak od pierwszego momentu kiedy go
      zobaczyłam i jest do tej pory mimo, że próbuję o nim zapomnieć. Jeśli nie
      rozumiesz, że na tym forum jest dużo normalnych kobiet, a nie same sexturystki
      to może nie wypowiadaj się zbyt często bo możesz kogoś zranić. Nie przyszło ci
      to do głowy?
      Pewnie mi nie uwierzysz, ale ja jestem atrakcyjną kobietą (nie blondynką!), nie
      stęsknioną komplementów, ani adoratorów. Skończyłam studia i mam dobrą pracę. I
      nigdy nie zdradziłam męża! Na myśl o moim Habibi zachowuję się jak idiotka, sama
      o tym wiem, a ty nie masz prawa mnie oceniać.
      • carollak1 Re: Mnie jeszcze nie dogodzili Szpiro! 30.07.09, 10:03
        hej tojaalunia1,
        opisz swoją historię, jak się poznałas z tym swoim habibi, masz z
        nim kontakt, czy cos między wami było....bardzo lubie takie historie.
        ja jestem tez bardzo kochliwa, dlatego z kazdego urlopu wracam na
        skrydłach, ale to uczucia to tylko platoniczne bo tez mam męża. I
        choc nieraz myslę że chciałabym to rzucić w cholere i przeżyc taki
        goracy romans bo ja zawsze taka poukładana i trzeba robic tak jak
        należy i jednak rozum jak na razie bierze górę.
        Wracam i ciagle myslę, tęsknię, wpominam te usmiechy, miłe słowa,te
        spojrzenia i ten wodzący za mna wzrok.... ale mija jakis czas i
        dochodzę do siebie już jest dalej OK. I wiem że to głupie... ale
        chyba nie mamy na to wpływu, serce szaleje w tych egzotykach ;)
        pozdrawiam
        • tojaalunia1 moja historia 30.07.09, 10:36
          Carollak1 zazdroszczę trochę, że potrafisz zapomnieć... i to jeszcze po każdym
          urlopie ;)
          Wiesz, ja nie jestem kochliwa. ZAWSZE gdy byłam zajęta (nawet gdy to był tylko
          chłopak, nie mąż czy narzeczony) byłam wierna. Jeśli ktoś mi się spodobał z
          wyglądu (rzadko bo jestem wybredna ;) to sobie patrzyłam, czemu nie. Tak samo
          patrzyłam na ładną kobietę czy dziecko jak na przystojnego mężczyznę - jak na
          ładny obrazek. Komplementy - fajne czemu nie - czasem gdy nie były początkiem
          podrywu. Podryw mnie nie interesował, jak wyglądam wiem, więc komplementy mile
          widziane głównie od swojego osobistego mężczyzny. Nigdy nikt nie zdziałał nic
          komplementami. Jeśli mi się ktoś nie podobał (nie chodzi o sam wygląd, raczej o
          całokształt) nie było szans na nic. Nigdy też nie poszłam na całość z nieznanym
          mężczyzną. Sex był zawsze z miłości.
          A teraz...
          Byłam z mężem na wakacjach. On jest barmanem. Patrzył na mnie jak na ósmy cud
          świata. Uśmiechał się zabójczo. Komplementy - troszkę. Po prostu wyznał, że
          jestem piękna. Nie było ściemniania, wmawiania głupot. Przez cały pobyt były
          więc głównie spojrzenia, uśmiechy, kilka zamienionych słów. Niewiele. I jedno
          krótkie spotkanie. Pocałunek. Krótki, fantastyczny pocałunek. Taki po którym
          uginają się kolana... Po prostu była między nami chemia - od samego początku, od
          pierwszego spojrzenia.
          Teraz kontakt sms-owo-mailowo-telefoniczny. Ciężko opisać co się ze mną dzieje
          gdy o nim myślę... Z nim chyba podobnie. Obydwoje wiemy, że nie możemy być
          razem, ale nie potrafimy zapomnieć.
          Czuje się jak kretynka, ale jedyne czego pragnę to zobaczyć go znów... Inne
          sprawy zeszły na dalszy plan. Ciągle myślę i marzę. Czuje się jak jakbym miała
          16 lat!
          • hobi777 Re: moja historia 30.07.09, 10:42
            Jak dobrze, że jest to forum i można dowiedzieć się, że jest nas tak wiele. U
            mnie historia nieco inna, ale efekt ten sam, czuję się jak nastolatka :)
            • tojaalunia1 Re: moja historia 30.07.09, 11:27
              Hobi777 a jak to wygląda u ciebie?
              Efekt znamy a geneza?
              Podziel się swoją historią - niech mam pocieszenie, że nie ja jedna zwariowałam ;)
            • carollak1 Re: moja historia 30.07.09, 11:29
              och kobietki, tak to z nami jest, a myslałam że tylko ja mam takie
              problemy po urlopie :) mąż schodzi na dalszy plan, denerwuje mnie,
              nie lubię jak się przymila do mnie....ale potem to mija uswiadamiam
              sobie jakie sa realia i żyję dalej. Oni sa dla nas bardzo atrakcyjni
              choc myslę że to tylko ....zauroczenie, jakby wyglądało z nimi
              życie...czy dalej byli by tacy czarujący????? Potrafią i wiedzą jak
              oczarowac kobiety i też chcę wierzyc że to my tylko jedyne dla nich
              jestesmy ale czy tak jest.....????

              Napisałam kochliwa...ale to za duzo powiedziane, chodziło mi o to że
              gdy ktos na mnie miło spojrzy, usmiechnie sie słodko, powie miłe
              słowa to tak jakoś przyjemnie sie robi na duchu (choć tu zaznaczam
              że i tu w kraju to słyszę ale tam co co innego, choc nie wiem
              dlaczego?) ale zawsze trafi sie ten jedyny do którego ciągnie
              najbardziej. I tak jak pisałam ja ułozona, odpowiedzialna baba,
              nigdy bedąc w związku nie zdradziłam choc różne pokusy były
              potrafiłam twardo stapać po ziemi ale tam......nie wiem co się
              dzieje.. te słońce tak przygrzewa że po prostu serce głupieje :) i
              mam ochotę zrobic coć głupiego, szalonego..ale potem zastanawiam się
              jaki bedzie finał czy warto....ja zostawie męża, habibi się znudzi
              mną i co dalej..... zostanę sama bez niczego i nikogo. To tylko
              jeden ze scenariuszy które pisze życie zawsze może byc inaczej.....
              Tam jest inne życie, taka beztroska, my tu zapracowane, zmęczone
              tymi pochmurnymi dniami, zimą itd tam w odżywamy, tryskamy energią
              i czujemy sie piękne i to powoduje tą chęć pozostania tam z poznanym
              ukochanym :)

              ale warto mieć miłe wspomnienia, marzenia i życ nadzieją bo co bez
              tego znaczyło by życie w tej szarej codzienności :)


              i cały czas juz myslę o następnym wypadzie do egiptu....mąż mnie
              samej nie puści więc tylko z mężem, ale moze to i dobrze bo aż się
              boję co by mogło byc gdybym tam sama poleciała np. z kumpelą....???
              a tak mąż działa jak hamulec....

              pozdrowienia dla wszystkich zakochanych
            • carollak1 Re: moja historia 30.07.09, 11:55
              u mnie zaczęło się tak, po przyjeździe do hotelu widywałam go przy
              barze był bardzo atrakcyjny ale taki macho. Pewnej nocy byłam z
              mężem na tarasie hotelu a on przy barze na dole, spojrzał tam z dołu
              i ten jego boski usmiech, powalający....uśmiechał się do mnie jak
              żaden inny..czułam się jak w bajce. Inni też posyłali mi usmiechy,
              całusy ale ten jego był zabójczy ;) od tego czasu zerkał na mnie,
              jak byłam na basenie patrzał w moja stronę...i takie tam. Gdy tylko
              zauważył że mąż jest trochę dalej ode mnie podchodził mówił jaki to
              mój jest szczęśliwym facetem mając taką kobietę, słodził...ja mu
              powiedziałam że wszystkim kobitom tak mówi ale on wyparł się że
              nie... i takie tam i te jego oczy i ten usmiech powalały mnie, nie
              wiedziałam co się dzieje dookoła... Potem zawsze znalazł jakąś
              okazję żeby oczko puścić, pocałunek przesłać..oczywiscie tak żeby
              mąz nie widział..oni to potrafią, lata praktyk czynią cuda ;) choć
              muszę przyznać że ja go nie widziałam z innymi kobietami do których
              by się wdzięczył ale wiem że jest inaczej. Nie brałam jego nr
              telefonu ani nie dałam mojego, ani meila bo nie chcę tego ciagnąć,
              po co mam się męczyć myślami o nim, było minęło, zostały
              wspomnienia :) a on znajdzie nastepną może bardziej chętną bo ja
              niestety nic więcej mu nie mogłam ofiarowac choc nie
              powiem...bardzobym chciała ;) w takim lekkim skrócie wakacyjna
              historia
              • wspomnienia.egipt Re: moja historia 30.07.09, 12:16
                Pewnego razu zaczepił mnie ot tak sobie, na terenie hotelu w którym
                ja wypoczywałam (z mężem) a on pracował. Potem przelotne uśmiechy,
                wzrok, i zagabywanie gdy nikogo przy mnie nie było, a jak ktoś był
                to gierki słowne bo lepiej znaliśmy angielski niz reszta
                towarzystwa. Komplementy ktore wtedy wydawały mi się powalające
                teraz uważam ze niezbyt wyszukane. Jaki to szczęściarz z mojego męża
                i jaka piękna jestem, że skradłąm jego serce bo przecież mógł wybrac
                każdą, ale chce powalczyć o tą miłość mimo że wie że będzie trudna.
                Choc nic między mną a tym arabem fizycznego nie wydarzyło się to
                czasem i tak czuję jakbym zdradziła męża, bo mysli miałam gorące.
                Ciesze się że szybko się wyleczyłam i teraz z większą starannością
                pielęgnuję mój związek.
                W tym roku znów jedziemy do Egiptu i nie ma już na mnie
                mocnych :D:D:D
                Wierze że kazde doświadczenie czegoś uczy i czemuś służy, choć
                czasem czuję że się zeszmaciłam przez same te myśli to jestem
                silniejsza, a wyrzut sumienia to moja kara którą będę dźwigać
                jeszcze długo.

                30 latka, wykształcenie powyżej przeciętnej i b.dobra praca tu w
                Polsce
              • tojaalunia1 Re: moja historia 30.07.09, 14:31
                Carollak1 u mnie byłoby podobnie gdyby nie to spotkanie w ostatni wieczór. Wcale
                nie zamierzałam tego ciągnąć. Wręcz wolałam żeby pozostał wakacyjnym
                wspomnieniem. Numer podałam mu spontanicznie wcale się nie zastanawiając. Wtedy
                w głowie miałam tylko to, że już nigdy go nie zobaczę i że bardzo mi się to nie
                podoba... A teraz nie potrafię skończyć tej znajomości. Najgorsze, że już myślę
                o tym jakby męża namówić żeby mnie puścił samą... tzn. z koleżankami...

                Wspomnienie.egiptu nie powinnaś pisać, że się zeszmaciłaś. Zakazane myśli są
                rzeczą bardzo ludzką i chyba nieobcą każdemu. Powinnaś być dumna, że się im
                oparłaś. A, że nie ma na ciebie mocnych - no cóż, jeszcze 2 miesiące temu też
                byłam tego pewna... ;)



                • hobi777 Re: moja historia 30.07.09, 18:00
                  u mnie tak jak pisałam było nieco inaczej...
                  Do Egiptu pojechałam z facetem. Zakochałam się po uszy (w Egipcie) i
                  zaczęłam myśleć co by zrobić, żeby zostać tu na dłużej. Poznaliśmy
                  kilku miejscowych i oczywiście było zasypywanie komplementami itp.
                  oczywiście było to bardzo miłe, ale nic poza tym. Natomiast spodobał
                  mi się animator, nie tyle fizycznie, co jego sposób bycia. I pewnie
                  nic by z tego nie było, gdyby nie fakt, że mój facet nie lubi
                  dyskotek. Po nawiązaniu znajomości z innymi Polakami z hotelu
                  zaczęłam bawić się także wieczorami. I w momencie kiedy przyszłam
                  sama na dyskotekę animator postanowił się mną zaopiekować ;) Był
                  bardzo miły i przy tym bardzo bezpośredni. Powiedziałam, że jeśli
                  szuka dziewczyny do łóżka to niech lepiej zainteresuje się kimś
                  innym :) Jednak mimo, że nic nie dostał wiernie towarzyszył mi
                  każdego wieczoru, dzięki temu mogłam poznać go nieco bliżej. Pewnego
                  razu powiedziałam o tym, że chciałabym zostać w Egipcie.
                  Zaproponował, że mogę z nim pracować nawet od zaraz (faktycznie
                  szukał animatora). Powiedziałam, że mam pracę w Polsce i nie mogę
                  zostać ot tak, ale jeśli się uda to przyjadę :) W hotelu jak była
                  okazja (brak świadków) mówił, że tęskni, że czekał aż przyjdę itp.
                  Nie ukrywam, że było to bardzo miłe i że moje myśli też nie są
                  powodem do chwały ;) Jeśli chodzi o mojego faceta to jest najlepszym
                  facetem, niestety z powodu bardzo poważnego problemu, już wcześniej
                  chciałam się rozstać. Po naszym powrocie problem się powtórzył i
                  stwierdziłam, że wyjazd to idealna okazja, bo będę miała okazję
                  spełnić swoje marzenia, a jednocześnie leczenie ran na odległość też
                  może być łatwiejsze. Rozmawiam z moim animatorem i on na mnie czeka.
                  Nic sobie nie obiecaliśmy. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu planować,
                  poza tym nie jestem na to gotowa. Po prostu chciałabym oderwać się
                  trochę od polskiej rzeczywistości. Mamy wynajmować razem mieszkanie,
                  ale na zasadzie partnerskiej (2 łóżka). Powiedział, że mnie szanuje
                  i nie zrobi nic czego bym nie chciała. Ja mam jednak pewne obawy i
                  boję się rzucić wszystko i wyjechać. Myślę o tym non stop i
                  zastanawiam się czy nie jestem za stara na takie porywy :) Dodam, że
                  powiedział, że jestem pierwszą osobą, której nie udało mu się zdobyć
                  i bardzo mnie za to szanuje. Nie kryje się z tym, że miał już
                  niejedną turystkę i przynajmniej wiem, że w tej kwestii mnie nie
                  oszukuje ;)
                  • son.of.rambow Re: moja historia 30.07.09, 20:38
                    Dlaczego Wy dziewczyny nie macie ochoty na przygody z kolesiami z bardziej
                    cywilizowanych krajów jak Portugalia, Grecja czy cokolwiek innego z EU. W ten
                    sposób załatwiłybyście dylemat "czy chodzi mu o kasę", no i wizy nie
                    musiałybyście sponsorować gdyby okazało się, że to ten jedyny. A może to właśnie
                    o to chodzi że podryw nie szedłby tak łatwo bez wyraźnej przewagi materialnej?
                    • tojaalunia1 Re: moja historia 31.07.09, 07:41
                      son.of.rambow napisała:

                      > Dlaczego Wy dziewczyny nie macie ochoty na przygody z kolesiami z bardziej
                      > cywilizowanych krajów jak Portugalia, Grecja czy cokolwiek innego z EU. W ten
                      > sposób załatwiłybyście dylemat "czy chodzi mu o kasę", no i wizy nie
                      > musiałybyście sponsorować gdyby okazało się, że to ten jedyny. A może to właśni
                      > e
                      > o to chodzi że podryw nie szedłby tak łatwo bez wyraźnej przewagi materialnej?

                      Odpowiedź jest bardzo prosta - my nie jeździmy na podryw...
                      • son.of.rambow Re: moja historia 31.07.09, 11:49
                        Jak to zwał tak zwał ale co ma, albo nie ma Egipcjanin takiego czego
                        nie ma biedny, (jak na europejskie standardy) facet z np. Cypru.
                        Nie mówcie, że są przystojniejsi bo przejrzałam foty z fotobloga i
                        nie sądzę żeby znalazłoby się dużo dziewczyn, które określiłyby tych
                        kolesi jako wartych grzechu.
                        • wspomnienia.egipt Re: moja historia 31.07.09, 12:11
                          >son.of.rambow napisała:
                          > Jak to zwał tak zwał ale co ma, albo nie ma Egipcjanin takiego
                          czego
                          > nie ma biedny, (jak na europejskie standardy) facet z np. Cypru.

                          Son Ty się czepiasz dla mnie jasne jest ze zadna z "głupich w każdym
                          wieku" tego nie planowała. I nie myśli o tym co ma Europejczyk, co
                          Muslim czy Azjata. Wierz mi GDYBYM PLANOWAŁA skok w bok to nie
                          potrzebuję jechac do Egiptu, a GDYBYM SZUKAŁA(kolejnego) męża to na
                          99% byłby to Polak.
                          Ja z tych wszystkich postów wywnioskowałam że nasze zachowanie było
                          dla nas samych zaskakujące.

                          Myślę że forum powstało dlatego że różnice kulturowe są jednak
                          ogromne i dziewczyny/kobiety są zdezorientowane. Zdezorientowane
                          tamtym światem, zaskoczone sobą i całą tą sytuacją.

                          Nigdy nie przepadałam ze muslimami więc podwójnie zaskakujące było
                          dla mnie że jakiś gość z tamtego świata mógł mi zawrócić w głowie.
                          Dostałam kolejną lekcję pokory, ale jestem mądrzejsza i twardsza o
                          kolejne doświadczenie. Muslimów jak nie lubiłam tak nie lubię i
                          gdybym znalazła wczasy za podobne pieniądze i na podobnym poziomie w
                          Europie to bez zastanowienia wybrałabym Europę, ale póki moje
                          finanse nie pozwalaja mi na to, to będę smażyć się na tamtejszych
                          plażach.



                          • tojaalunia1 Re: moja historia 31.07.09, 14:24
                            Zgadzam się z Tobą wspomnienie.egiptu. Gdybym miała zamiar romansować o wiele
                            łatwiej byłoby tu w Polsce. I taniej, i spotkać się można bez większych
                            problemów... Nie wiem dlaczego wszystkich oceniać jedną miarką: Polki to
                            sexturystki, Egipcjanie - czarusie dybiący na biedne niewinne kobiety?
                            Tymczasem my "głupie w każdym wieku" chcemy po prostu wspólnie pocieszyć się,
                            poszukać porady, czasem może sprowadzić do pionu. Czujemy się lepiej wiedząc, że
                            nie jesteśmy same w naszym szaleństwie.
                            Na mnie moje szaleństwo spadło jak grom z jasnego nieba. Było nie tylko
                            nieplanowane, ale i niechciane. Teraz się męczę, ale znając mnie wybiję sobie z
                            głowy mojego czarookiego przystojniaka (gdzie tam Habibkom z fotoblogu do mojego
                            Adonisa!) i następnym razem pojadę już uzbrojona w wiedzę i doświadczenia, które
                            właśnie zdobywam.
                          • son.of.rambow Re: moja historia 31.07.09, 14:37
                            Pytanie raczej kierowałam do nałogowych z wiecznymi dylematami
                            typu "czy on chce mnie czy moje pieniądze", a mimo wszystko co roku
                            wracającymi do "habibków". Nie łatwiej byłoby zmienić grunt na mniej
                            obfitujący w oszustów by uniknąć podobnych dylematów? Nie ma
                            podobnych forów dotyczacych facetów z Grecji czy np. Hiszpanii czyli
                            że w Europie mimo wszystko jest bezpieczniej, także odpowiednie fora
                            o facetach z Tunezji i Tucji nie są tak oblegane jak to, choć nie
                            wątpie że tam też można znaleźć niezłe kwiatki.
                            Naprawde nie mam zamiaru nikogo nawracać na europejskie wakację ale
                            jak czytam że ktoś ma dylemat czy wysłać oszustowi 10K$ "na wizę"
                            albo czy to bezpiecznie dzielić pokój z facetem którego prawie nie
                            zna w kompletnie obcym kraju to napradę cięzko mi pojąć takie
                            zachowanie. Pytając o różnicę między egipskimi i europejskimi
                            facetami próbuję znaleźć przyczynę takiego zachowania. Troche
                            podróżowałam po krajach sródziemnomorskich i miałam okazję poznać
                            paru facetów podczas moich wycieczek. Niestety ci z pn. Afryki dosyc
                            blado wypadali ze swoimi odpowiednikami z Grecji czy Cypru. Nie mogę
                            przypomnieć sobie nawet jednej cechy, która spowodowałaby
                            zauroczenie do tego stopnia żeby oddać oszczędności mojego życia.
                            Czyżby mnie coś ominęło?
                            • hobi777 Re: moja historia 31.07.09, 22:55
                              sin.of.rambow zazdroszczę twardego stąpania po ziemi :) Ale tak
                              niestety jest, że jednej wpadnie w oko Europejczyk, a drugiej
                              Egipcjanin. Pewnie niewiele z nas planowało poznać hahibka podczas
                              wakacji. A prawda jest taka, że oni uwodzą nas tym, że potrafią
                              okazać nam zainteresowanie i sprawić, że czujemy się wyjątkowo, a
                              nie oszukujmy się, większość z nas uwielbia taką adorację :)
                              • gosia0409 Re: moja historia 31.07.09, 23:08
                                kazda kobieta lubi jak ja sie adoruje,przeciesz my sie urodzilazmy po to aby nas
                                kochac,a to ze tam sa odpowiednie warunki,slonce,klimat,no to co ,trzeba uzywac
                                zycia tylko z umiarem,
                            • amiraamira Re: moja historia 01.08.09, 15:50
                              Son.of.ranbow o gustach sie nie dyskutuje. Ja jestem z Egipcjaninem,
                              ktory dla mnie jest najprzystojniejszym mezczyzna na swiecie, poza
                              tym podoba mi sie ciemna skora, a Grecy czy Cypryjczycy maja dla
                              mnie za jasna karnacje. W kazdym kraju znajdzie sie przystojniak i
                              mniej przystojny koles. Wszystko jest kwestia gustu.
                              Europejczycy roznia sie przede wszystkim tym od Egipcjan, ze sa
                              swobodni seksulanie i seks przed slubem to u nas norma. Przecietny
                              Grek czy Portugalczyk nie narzeka na brak partnerek seksulanuch,
                              wiec nie szuka nagminnie wsrod turystek. Egipcjanin szuka, bo ma
                              male szanse na seks z Egipcjanka. To po pierwsze. Po drugie bieda,
                              nie da sie ukryc.
                              Poza tym dla mezczyzn od zawsze najbardziej liczy sie wyglad
                              partnerki, jesli tylko facet moze sobie na to pozwolic, bo jest
                              przystojny, bo ma kase, to bierze sobie bardzo atrakcyjna partnerke.
                              Dlaczego kobiety mialaby nie miec tego prawa? W koncu jest
                              rownouprawnienie. Jesli ktoras z pan ma ochote na utrzymanka, to why
                              not?? Faceci robia to od zawsze i jakos nie wzbudza to takiej
                              krytyki.Jesli kobiety maja na to ochote, to tez niech to robia. Jest
                              pelno niezaleznych i bogatych kobiet, ktore moze tak jak faceci
                              mialyby na to ochote.
                              • radek.ostrzolek Re: moja historia 01.08.09, 15:54
                                amiraamira napisała:

                                > Son.of.ranbow o gustach sie nie dyskutuje. Ja jestem z
                                Egipcjaninem,
                                > ktory dla mnie jest najprzystojniejszym mezczyzna na swiecie

                                Moze wrzuc jego fotke:-)
                                Bob ,Hamada i inni tez podobno sa nieziemskimi przystojniakami dla
                                swoich wielbicielek:-)
                              • son.of.rambow Re: moja historia 01.08.09, 18:54
                                Ja absolutnie nie odmawiam nikomu prawa do dobrej zabawy ze swoim habibkiem,
                                jeżeli ma taką fantazję, mamy XXIw przecież. Grajcie jednak z nimi w otwarte
                                kary, płaćcie i wymagajcie, nie płaćcie i płaczcie...
                    • misiek82.1 Re: moja historia 31.07.09, 13:18
                      son.of.rambow napisała:

                      > Dlaczego Wy dziewczyny nie macie ochoty na przygody z kolesiami z
                      bardziej
                      > cywilizowanych krajów jak Portugalia, Grecja czy cokolwiek innego
                      z EU. W ten
                      > sposób załatwiłybyście dylemat "czy chodzi mu o kasę", no i wizy
                      nie
                      > musiałybyście sponsorować gdyby okazało się, że to ten jedyny. A
                      może to właśni
                      > e
                      > o to chodzi że podryw nie szedłby tak łatwo bez wyraźnej przewagi
                      materialnej?



                      Facet to facet jesli nie ma kregosłupa moralnego to nawet z europy
                      i tak bedzie nie wporzatku dla tej jedynej ,której to wmawia .
                      Osobiscie znam Portugalczyka ,który ma narzeczona ze swojego kraju
                      dodam ze od roku mieszka i pracuje w Angli .Ta narzeczona przylatuje
                      do niego co dwa miesiace na tydzien dodam ze ona swiata poza nim nie
                      widzi ,a on jak ona wraca do Portugali to sprowadza sobie dziewczyny
                      na noc ,spaceruje z nimi za reke po miescie ogólnie wali ja po
                      rogach az przykro patrzyc.Obserwuje ta sytuacje od roku i jestem
                      zdegustowana
            • 2009wa-wa Re: moja historia 30.07.09, 20:15
              hobi777 napisała:

              > Jak dobrze, że jest to forum i można dowiedzieć się, że jest nas
              tak wiele. U
              > mnie historia nieco inna, ale efekt ten sam, czuję się jak
              nastolatka :)
              Dziewczyno ty masz 27 lat to kwiat zycia, najlepsza mldosc, nie
              rozumiem Ciebie dlaczego mowisz o sobie ze jestes juz stara? a co
              powiesz majac 40 czy 50 lat? Widzialam kobiety na dyskotece w tym
              wieku ktore czuly sie bardzo mlodo, daj spokoj uzywaj zycia poki
              czas!!!i nie rob z siebie niewolnicy, masz prace mozesz podrozowac,
              mozesz miec kazdego faceta i co Ci wiecej trzeba?
              • hobi777 Re: moja historia 30.07.09, 22:04
                absolutnie nie uważam, że jestem stara :) Miałam na myśli to, że
                wyjeżdżając zmieniłabym swoje życie o 180 stopni. Rzuciłabym pracę i
                wyjechała pracować za dużo mniejszą kasę. Kojarzy mi się to z
                zachowaniem nastolatki, którą już nie jestem :)
                • miriam.5 Re: moja historia 30.07.09, 22:17
                  hobi777 czyli juz postanowiłas nie jechac czy dalej zastanawiasz
                  sie ??????????
                  • hobi777 Re: moja historia 30.07.09, 22:34
                    Zastanawiam się. I najbardziej denerwuje mnie mój brak zdecydowania.
                    Z jednej strony wiem, że to może mnie sporo kosztować i nic z tego
                    nie wyjdzie, ale tak bardzo chcę wierzyć, że tak będzie dla mnie
                    dobrze...
                    • tojaalunia1 Re: moja historia 31.07.09, 07:38
                      Hobi777 uważaj. Co prawda gdybym była wolna jechałabym tam bez zastanowienia,
                      ale nie wiem czy na dobre by to wyszło...
                      Wiem, że to ładnie wygląda bo przyznał się do kontaktów z turystkami (nadzieja,
                      że jest szczery) i jeszcze mówi, że cię szanuje bo jako jedyna się nie oddałaś.
                      Ale wiesz, na niektórych mężczyzn to działa jak płachta na byka... "Łatwe
                      zwycięstwo tanią czyni zdobycz" - jak powiedział mistrz Szekspir. W drugą stronę
                      to też działa - im więcej się namęczy żeby cię zdobyć będziesz dla niego
                      bardziej smakowitym kąskiem. A ty się zakochasz i będziesz cierpieć. Oczywiście
                      to tylko jeden możliwy scenariusz, ale sama wiesz, że duża część związków
                      polsko-egipskich się rozpada. Jeśli masz na tyle odwagi jedź i zobacz jak
                      będzie, ale przemyśl dobrze i zaplanuj co zrobisz jak on okaże się inny niż się
                      wydaje. Cokolwiek postanowisz życzę ci szczęścia :)

                      A ja... Myślę i myślę... i tak bym chciała go zobaczyć... wiem, że sama tam nie
                      pojadę, jego też nie zaproszę. Może pojadę z rodziną w przyszłym roku. Ale gdy
                      myślę rozsądnie wcale nie uśmiecha mi się jechać w to same miejsce i całe
                      wakacje spędzić na planowaniu jak i gdzie by się z nim spotkać. :/ Po takim
                      rachunku sumienia WIEM, że podtrzymywanie tej znajomości nie ma sensu jednak nie
                      mogę się zdobyć by to skończyć. Łudzę się, że jeszcze przez chwilę będę czerpać
                      radość z jego wiadomości, może jeszcze zadzwoni i usłyszę ten cudowny głos...
                      Chcę jeszcze przez chwilę czuć się jak ta 16-tka i napawać się motylkami w
                      brzuchu i przyspieszonym tętnem na każdą myśl o nim...
                      • hobi777 Re: moja historia 31.07.09, 12:02
                        Pewnie masz rację. Żyję jakimiś złudzeniami, ale z nimi jest tak pięknie :)
                        Muszę przyznać, że nie nastawiam się na miłość. Bardziej chodzi mi o poznanie
                        kultury. Od dawna interesuję się islamem, ale wiadomo, że wiedza teoretyczna a
                        praktyka to dwie różne sprawy. Co do habisia to nie jest Egipcjaninem, a
                        Tunezyjczykiem i niby oni wszyscy tacy sami, ale jednak różnice są, chociażby
                        takie, że nie jest obywatelem Egiptu, a turystą. Póki co postanowiłam sobie, że
                        chcę jechać, ale nieco później niż zaplanowałam. On w październiku jedzie na 3
                        tygodnie do Tunezji, a ja nie chcę zostać sama. Ciekawa jestem jego reakcji, bo
                        obiecałam, że będę we wrześniu. Możliwe, że zatrudni kogo innego i nie będzie
                        już dla mnie miejsca, ale liczę się z tym, uznam to za znak :)
                        • tojaalunia1 Re: moja historia 31.07.09, 13:28
                          Hobi na miłość raczej nie trzeba się nastawiać... sama przyjdzie... ;)
    • jkk27 Re: glupie w kazdym wieku 30.07.09, 15:39
      Dziwi mnie jedno
      wiecie, że oni sypiają z mnóstwem kobiet, a mimo to robicie to samo?
      Nie boicie się chorób itd?
      To jawna lekkomyślość
      • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 31.07.09, 07:43
        jkk27 o ile wiem to większość z nas nie spała ze swoimi czarnookimi czarusiami i
        pewnie wiele nigdy się nie prześpi... A chyba mi nie wmówisz, że przez pocałunek
        też mógł mnie czymś zarazić? No chyba, że jakimś gronkowcem... ;)
        • wspomnienia.egipt Re: glupie w kazdym wieku 31.07.09, 08:30
          >jkk27 o ile wiem to większość z nas nie spała ze swoimi
          >czarnookimi czarusiami i pewnie wiele nigdy się nie prześpi...

          dokładnie, większośc z Nas tego nigdy nie zrobi.

          nie szukamy kochanków wśród Europejczyków (mimo że pewnie byłoby
          łatwiej), bo w ogóle nie szukamy tego rodzaju rozrywki. A po za tym
          to nie forum o przygodach w Grecji czy Włoszech.

          Myślę że żadna z nas "głupich w każdym wieku" nie potrafiłaby
          znaleźć żadnej racjonalnej przesłanki dla związku z czarnookim
          habibkiem. Mimo że motyle w brzuchu są niesamowitym uczuciem to nie
          warto dla nich rzucać się w ramiona przygodnie poznanego pana
          ręcznikowego.
          Serio, dziś śmieję się z siebie, w życiu nie wdałabym się w Polsce w
          pomans z ręcznikowym, naganiaczem sklepowym czy kelnerem.
          • alyl Re: glupie w kazdym wieku 01.08.09, 21:27
            Bo w Polsce sklepikarze, kelnerzy, itp. nie umieją tak oczarować kobiety. My
            kobiety lubimy być adorowane, a Polacy tego nie potrafią.
            • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 03.08.09, 07:55
              Pewnie, że o gustach się nie dyskutuje... Ja też nie zachwyciłabym żadnym
              facetem z fotoblogu. I to jest właśnie dowód na to jak oni czarują.

              A ja podjęłam decyzję. Kończę z Habibkiem zanim tak naprawdę się zaczęło. Nie
              mogę tak żyć. Mąż denerwuje mnie coraz bardziej, nie mogę się nad niczym skupić,
              nie mogę pracować. Ciągle tylko planuję jak i kiedy jechać do Egiptu.
              Przemyślałam jednak wszystko i teraz wiem, że to nie jest dobry pomysł. Pojadę,
              zużytkuję go seksualnie i wrócę z wyrzutami sumienia. Pewnie wtedy jeszcze
              mocniej bym tęskniła, a mąż denerwowałby mnie coraz bardziej... Jestem dorosła,
              wybrałam faceta na dobre i na złe, mam rodzinę i muszę to szanować. Habibka
              muszę potraktować jako pokusę, której mogę i chcę się oprzeć. Nie wiem czy będę
              miała wyrzuty do samej siebie jak wspomnienie.egiptu czy może większy szacunek,
              że jednak się oparłam? Zobaczymy. Na razie muszę powiedzieć mu o mojej
              decyzji... Napiszcie, że dobrze robię bo tak mi źle, że już więcej go nie zobaczę!
              Swoją drogą ten "mój" to żywcem jak z żurnala wyjęty (nie tylko w mojej opinii,
              ale wszystkich kobiet, które go widziały)... Cholernie przystojny. Nie chcę być
              jednak pierwszą, która umieści jego podobiznę na fotoblogu. Poczekam, aż inna to
              zrobi... ;)
              • jasneniebo Odpowiedź 03.08.09, 08:37
                Witaj,
                Pewnie,że robisz dobrze.Są wartości nie warte żadnych wyrzeczeń takie jak rodzina. Napisałaś,że mąż jest na dobre i złe, teraz jest dla Ciebie to złe, ale minie zapomnisz i wszystko wróci do normy- mam nadzieję. Tego Ci serdecznie życzę i trzymam kciuki. Bądź dzielna- dasz radę.
                Pozdrawiam
                • rubio.3 Re: Odpowiedź 03.08.09, 09:06
                  Ja też myślę, że dobrze robisz, i nie będzie Ci tak bardzo ciężko tę decyzję
                  przełknąć, bo nie warto w życiu stawiać na iluzje i złudzenia. Przerobiłam ten
                  scenariusz i wcale się z tym dobrze nie czuję. Trzymam kciuki i powodzenia
              • wspomnienia.egipt Re: glupie w kazdym wieku 03.08.09, 11:56
                Lunia, oczywiście że robisz dobrze.
                Moja rada to zupełne ignorowanie jego wiadomości. Przepraszam, że
                być może uogólniam i myślę stereotypowo, ale nie wierzę, że Ty
                jesteś tą jedyną dla niego.
                Dlaczego nie chcesz umieścić zdjęcia?? Boisz się że może okazać się,
                że jakaś inna się znajdzie?? Albo jeszcze gorzej, że nie znajdzie??
                Nie zawracaj sobie nim głowy, Twoje życie jest tu i teraz. Czy
                jesteśmy, aż tak płytkie że rzucimy wszystko dla paru pięknych słów
                i seksu (może okazać się że wcale nie tak dobrego)??
                • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 03.08.09, 12:13
                  Dzięki dziewczyny! Zdaje się, że rozsądek mi się na trochę wyłączył, ale zaczyna
                  wracać do normy :))

                  Wspomnienia.egipt - wcale nie boję się, że znajdą się inne oczarowane moim
                  Habibi. Co więcej - tak jak ty nie wierzę, że jestem tą jedyną. Może i ja
                  uogólniam i myślę stereotypowo, ale naprawdę ciężko uwierzyć, że TAKI facet nie
                  wykorzystuje swojej urody... Nie boję się też, że żadna się nie znajdzie bo to o
                  niczym nie świadczy... Nie chcę umieszczać zdjęcia ani pisać kto to ponieważ nie
                  zrobił mi na razie nic złego. Wyobraziłam sobie co ja bym czuła gdyby on wstawił
                  gdzieś moje zdjęcie z opisem: "uważać bo obiecuje, a później nic nie daje..."
                  Z co jeśli to ta perła? Ten jeden, jedyny, wyjątkowy, szukający prawdziwej
                  miłości, a ja go tak zawiodę umieszczając jego podobiznę w internecie? ;)
                  • alyl Re: glupie w kazdym wieku 03.08.09, 23:40
                    lepiej na starość żałować, że się coś zrobiło, niż żałować ,że się nie
                    zrobiło... oto moja dewiza :))
                    • wspomnienia.egipt Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 06:19
                      alyl napisała:

                      > lepiej na starość żałować, że się coś zrobiło, niż żałować ,że się
                      > nie
                      > zrobiło... oto moja dewiza

                      alyl tu nie chodzi o romans, skok w bok, zabawę, zdradę, tu chodzi o
                      kobiety które GENERALNIE są szczęśliwe w swoich związkach. Nie sa
                      nastolatkami, mają ułożone życie prywatne i zawodowe, A tu nagle
                      pstryk i dostaja małpiego rozumu... Można potem żałować że się "nie
                      zrobiło" tak aby powalczyć o stały związek, który tymczasowo stracił
                      na atrakcyjności o ten żar w małzeństwie, który przygasł. Tak na
                      marginesie to myślę że rozpalenie tego żaru wymaga mniejszej pracy i
                      nakładów finansowych niż romans z habibkiem.
                    • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 12:02
                      Alyl a ile ty masz lat jeśli wolno zapytać?

                      Ja ponownie zgadzam się z koleżanką zwaną wspomnienia.egipt. Zdecydowanie
                      bardziej żałowałabym, że nie próbowałam walczyć o małżeństwo tylko pozwoliłam
                      żeby rozpadło się z powodu pierwszego kryzysu. I to dla kogo? Dla jakiegoś
                      pięknego Araba, z którym nigdy nie ułożyłabym sobie życia i dla którego jestem
                      jedną z wielu???

                      • wspomnienia.egipt Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 12:34
                        tojaalunia1 napisała:
                        >
                        > Ja ponownie zgadzam się z koleżanką zwaną wspomnienia.egipt

                        aluniu po prostu byłyśmy w podobnej sytuacji i to łączy
                        trudno się więc nie zgodzić :) myślę że trudno wymyślić bardziej
                        racjonalne argumenty, a żeby z "tego" się wyleczyć trzeba sobie
                        przemówić do rozsądku.

                        Ps. Jutro stanę po raz kolejny na egipskiej ziemi :D ale się
                        cieszę :):):) Wiem że "nigdy nie mów nigdy" to mądre powiedzenie...
                        ale tym razem jestem zabezpieczona i oprócz polisy, probiotyków,
                        szczepionki WZW, jestem uodporniona na wdzięki habibków :) jadę
                        spokojna, wiem co mnie może spotkać.
                        Choć nie, nic nie mówię, bo TEN wyjazd z którego wróciłam zauroczona
                        też nie był moim pierwszym, więc nie zapeszam i będę mieć się na
                        baczności ;)




                        • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 13:04
                          Ależ ci zazdroszczę tego pobytu w Egipcie :)) Choć ja powinnam mieć kwarantannę
                          więc bardzo dobrze, że moja noga tak prędko tam nie stanie... ;)

                          Dobrze, że nie mówisz "nigdy", ale myślę, że ryzyko ponownego postradania
                          zmysłów nie jest zbyt duże :)) Ja kolejnym razem będę miała nauczkę. Teraz już
                          nie tylko wiem, że oni prawią takie dyrdymały wielu kobietom, ale też mam
                          świadomość czym się kończy (albo może skończyć) popadanie w zauroczenie jakimś
                          pięknym Czarusiem. Chyba warto słuchać komplementów tylko jednym uchem,
                          przystojniakom TYLKO się przyglądać i co najwyżej trwać w uniesieniu jakie
                          jesteśmy piękne i pożądane... ;)

                          Życzę udanego urlopu! Pozdrów ode mnie ziemię egipską bo naprawdę kocham ten
                          kraj - z habibkami czy bez.
                          • wspomnienia.egipt Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 13:22
                            tojaalunia1 napisała:

                            > Ależ ci zazdroszczę tego pobytu w Egipcie :)) Choć ja powinnam
                            mieć kwarantannę
                            > więc bardzo dobrze, że moja noga tak prędko tam nie stanie... ;)
                            >
                            Ja swoją przeszłam i choć Egipt bardzo kusił gdy wybierałam dla
                            siebie prezent, którym miał być jakiś samotny zimowy wyjazd,
                            wybrałam mało orientalne zaściankowe polskie SPA, bo też
                            stwierdziłam że kwarantanna jest wskazana :D

                            Idziesz w dobrym kierunku, choć teraz pewnie ta tęsknota (za czym??)
                            boli to wierzę ze niedługo śmiać się z siebie będziesz.
                            A jesienia gdy kolejne "głupie w każdym wieku" będą szukać info o
                            Egipcie natrafia na ten wątek to będziesz już "po drugiej stronie"
                            • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 13:34
                              Muszę przyznać, że to "bycie po drugiej stronie" brzmi kusząco ;)

                              Ciekawe kiedy znajdzie się jakaś "głupia w każdym wieku" oczarowana "moim"
                              Habibkiem? ;)
                      • heern Jacy oni piekni kazdy widzi:-) 04.08.09, 13:41
                        I to dla kogo? Dla jakiegoś
                        > pięknego Araba, z którym nigdy nie ułożyłabym sobie życia i dla
                        którego jestem
                        > jedną z wielu???
                        >

                        Robole z polskiej budowy lepiej wygladaja!!!


                        www.foblo.pl/profil/facecizegiptu/blog/wpis/shazly-osman

                        www.foblo.pl/profil/facecizegiptu/blog/wpis/nino-mounir-animator-z-bella-vista


                        www.foblo.pl/profil/facecizegiptu/blog/wpis/bob-z-hotelu-roma


                        • tojaalunia1 Re: Jacy oni piekni kazdy widzi:-) 04.08.09, 14:37
                          Nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba ;)
                          Każda potwora znajdzie swego amatora ;)
                          itepe, itede...
                          Może kiedyś wstawię zdjęcie "mojego" Czarusia choćby po to żeby pokazać, że
                          istnieją też przystojni Egipcjanie obok tych okazów, których przedstawiłaś ;)
                          • sniezynka1984 Re: Jacy oni piekni kazdy widzi:-) 04.08.09, 17:35
                            tojaalunia1 napisała:

                            > Nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba ;)
                            > Każda potwora znajdzie swego amatora ;)
                            > itepe, itede...
                            > Może kiedyś wstawię zdjęcie "mojego" Czarusia choćby po to żeby
                            pokazać, że
                            > istnieją też przystojni Egipcjanie obok tych okazów, których
                            przedstawiłaś ;)

                            Pewnie jacyś istnieją,tak samo,jak są przystojni Eskimosi czy
                            Aborygeni.Jednak ci osobnicy za urodziwi nie są,a kilku jest wręcz
                            odpychająco brzydkich.Patrzac na pracę, ktorą wykonują, pewnie zbyt
                            wykształceni i zamożni rownież nie są.Nie wiem czym takie "ciacho"
                            może zaimponować kobiecie.
                • gosia0409 Re: glupie w kazdym wieku 03.08.09, 12:13
                  naturalnie ze nie warto poswiecic rodziny dla fascynacji,czesto kiepskiego
                  sexu,tym bardziej ze czesto dla nich jestezmy tylko kolejna turystka,slyszalam
                  juz kiedys jak ktorys z nich opowiadal ze nie ma szacunku do kobiet ktore
                  przyjezdzaja na wczasy z mezami ,apotem laduja w ramionach kelnera,i zapytal czy
                  one tak robia na kazdym urlopie,pozdrawiam
    • white_heart arabska wierność??? 04.08.09, 13:20
      tak sobie myslę, że oczekiwanie wierności od mężczyzn, którzy wyrośli w
      środowisku, gdzie poligamia jest szeroko akceptowana, wręcz pożądana -
      jest co najmniej błędem w założeniu...
      • tojaalunia1 Re: arabska wierność??? 04.08.09, 13:31
        Jakiej wierności? Raczej szczerości - to znaczy nie wmawiania kilku
        (kilkunastu/kilkuset) kobietom równocześnie, że: tylko ciebie kocham, na ciebie
        czekałem i tylko ty jesteś w moim sercu...
        • white_heart Re: arabska wierność??? 04.08.09, 14:27
          tojaalunia1 napisała:

          > Jakiej wierności? Raczej szczerości - to znaczy nie wmawiania kilku
          > (kilkunastu/kilkuset) kobietom równocześnie, że: tylko ciebie kocham, na
          ciebie
          > czekałem i tylko ty jesteś w moim sercu...

          hmm ... :)) czy to oznacza, że nadal flirtowałabyś z facetem, który
          powiedziałby ci na przykład "miałem już 30 dziewczyn od początku sezonu, z
          kilkoma nadal smsuję, ale ich tu nie ma, za to jesteś ty i dlatego właśnie
          chodź, pokażę ci jak mieszkam"? :))

          • tojaalunia1 Re: arabska wierność??? 04.08.09, 14:44
            To oznacza, że nie uwierzyłabym, że jestem ósmym cudem świata i nie
            zaangażowałabym się.
            A "mieszkanie" może bym poszła zobaczyć gdybym miała na to wystarczająco dużo
            tupetu, wyrachowania i luźniejsze obyczaje (czy jak to nazwać)... Nie mam jednak...
            Generalnie na pewno jest wystarczająco dużo kobiet gotowych na seks i nie
            musieliby udawać miłości. Zapewne jednak przyświecają im wyższe cele (wiza i/lub
            pieniądze)...
            • white_heart Re: arabska wierność??? 04.08.09, 14:55
              tojaalunia1 napisała:

              > To oznacza, że nie uwierzyłabym, że jestem ósmym cudem świata i nie
              > zaangażowałabym się.
              > (....) Zapewne jednak przyświecają im wyższe cele (wiza i/lu
              > b
              > pieniądze)...


              Kochana, dokładnie tak - oni mają swoje CELE - które najczęściej stoją w
              sprzeczności z naszymi. No i dlatego wolą mieć do czynienia z kobietą
              zaangażowaną, ponieważ taka jest łatwiejsza do manipulacji...

              I powiem ci, co się dzieje, gdy zgodzisz się już zobaczyć to
              jego "mieszkanie". a więc - jesteś prowadzona prosto do hotelu "na
              godziny". i częstowana następnymi bajeczkami...... naprawdę warto
              oszczędzić sobie takich wrażeń ;)


    • damaris-damaris Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 14:10
      a ja po przeczytaniu ,drugiej czesci tego watku ,utwierdzam sie tylko w
      przekonaniu ,ze cos takiego jak milosc do grobowej deski nie istnieje,i to cale
      przysieganie o tym,ze bedziesz jedyna /jedyny ,to farmazony,
      bo jak widac zycie wciaz pokazuje ,ze to niemozliwe kochac kogos z ta sama
      intensywnoscia przez. cale zycie,kiedy konczy sie tzw chemia milosci ,prawda
      jest taka,ze wiekszosc z mila checia opuscialby swego partnera i poszukala
      nowego.'i tak na pewno dzieje sie w tych waszych zwiazkach.jestescie iles lat po
      slubie ,chemia wygasla ,to co was trzyma to oksytocyna -hormon przywiazania plus
      wspolne dzieci ,badz majatek.a prawda jest taka ,ze milosc(w rozumieniu
      namietnosc,pasja) juz przeminela...
      stad te fascynacje ,to wzdychanie ,i motylki w brzuchu..
      monogamia mezczyzn?nie wierze!
      ale i w monogamie kobiet powoli przestaje wierzyc.
      zmienia sie kultura ,zmienia sie i obyczajowosc.
      a tak a propos, na koniec jeszcze,czy wiecie ,ze te wasze niewinne flirty bez
      konsumpcji ,w oczach inteligentnych facetow to juz jest zdrada?!
      kiedy pytano mezczyzn o to ,czym jest zdrada ,wiekszosc mowi o tym ,ze
      zaangazowanie emocjonale partnerki ,w inna relacje ,to jest zdrada,cos co
      bardziej ich dotyka anizeli szybki numerek na boku.
      bo faceci wiedza,ze kiedy kobieta sie angazuje ,kiedy pojawiaja sie uczucia ,to
      jest duze prawdopodobienstwo ,ze wydarzy sie cos jeszcze.dlatego mezczyzni boja
      sie ,tych motylkow,ktore nie sa ich sprawka..a tego drugiego....
      zycze wam milych wojazy..i
      naprawde wysokiego poziomu serotoniny:)
      • tojaalunia1 Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 14:53
        Moja wiara w wierność też minęła gdy sama się przekonałam jak trudno ulec pokusie.
        Nie powiedziałabym jednak, że z chęcią opuściłabym swojego partnera i poszukała
        nowego. I nie tylko dlatego, że motylki wywołał we mnie Arab. Po prostu zdaję
        sobie sprawę, że w przypadku "nowego, lepszego modelu" motylki kiedyś też miną.
        Nie mam zamiaru zmieniać partnera co kilka lat.

        I wiem doskonale, że moje zachowanie to już zdrada...

        Podsumowując: miłość to nie tylko motylki i chemia. To przyjaźń, zaufanie, więź
        i poczucie bezpieczeństwa. W każdym małżeństwie są gorsze i lepsze chwile i
        tylko my zdecydujemy czy chcemy przetrwać te gorsze. Niestety nie zmieniamy się
        zbytnio po ślubie. Dalej jesteśmy zwykłymi grzesznikami wystawionymi na pokusy,
        którym nieraz trudno się oprzeć.
        • 2009wa-wa Re: glupie w kazdym wieku 04.08.09, 15:14
          Drogie panie bardzo milo sie czyta wasze madre wypowiedzi o
          wiernosci i pokusie, to samo zycie gdyby tego nie bylo byloby nam
          bardzo nudno.
          Przykre sa fakty kiedy habis zawroci w glowie, ona mysli ze jest
          najpiekniejsza na swiecie gdyz ma o 10 lub wiecej latek mlodszego
          kochasia porzuca dzieci i meza gdyz on ja kocha, jezeli ktorakolwiek
          z was mysli ze jego milosc jest prawdziwa to sie bardzo myli, on ma
          inny cel, na pewno zadna madra kobieta nie da sie nabrac na jego
          piekne oczy. Zycze wam milego urlopu na plazy z rodzinka bez habisia
          i jego pieknych slowek, bo to nikomu do szczescia nie jest potrzebne.
          • anika2605 Re: glupie w kazdym wieku 05.08.09, 10:34
            1005 racja!!! Oby tylko większośc na tym forum tak do tych związków
            podeszła:-)
            Ja swojego poznałam w hotelu, czyli tak jak zwykle. Sprzedawał
            wycieczki, na które potem pojechaliśmy całą grupą. Od pierwszego
            spojrzenia mnie zaintrygował, bo był inny niż pozostali. Nieśmiały,
            bo dopiero zaczynał pracę..Co jakiś czas podchodził do mnie kiedy
            się opalałam i zagadywał.Nie podrywał..Normalna rozmowa.. Pod koniec
            wyjazdu poprosił o przetłumaczenie jakiejś oferty z angielskiego na
            polski. Zrobiłam to dopiero w domu i wysłałam mu maila. Napisałam
            smsa, żeby zajrzał do poczty.Zero odzewu.. Więc po jakimś czasie
            napisałam jeszcze raz, pytając czy dostał maila. I tak się
            zaczęło..:-) Więc tym razem, to nie on podrywał, ale ja:-))Potem
            podał mi namiary na skypa, więc rozmwialiśmy kilka razy. Wiedziałam,
            że zrobię wszystko, aby wrócić do Egiptu. I wróciłam za pół roku z
            koleżankami. Spędziliśmy ze sobą 7 wieczorów na spacerach i niestety
            również 2 noce:-)Gorące i takie, których się nigdy nie zapomni:-)
            Sytuacja była jasna od początku. Powiedział, że ma żonę.. Nie chciał
            kasy, nawet nie próbował o niej mówić..Rozmawialiśmy o wszystkim,
            chyba szczerze..

            Teraz są sygałki, czasami smsy, czasami rozmowy na skype. On wie i
            ja wiem - jesteśmy jak z innych planet. Powiedział, że jak
            europejczycy przyjeżdżają do Egiptu to czują się jakby byli na
            Marsie. A oni, kiedy słyszą o naszym życiu też uważają, że z Marsa
            przybyliśmy..

            Tak więc oddałam mu kawałek serca, ale z umiarem. Takie moje
            słodkie, egzotyczne wspomnienie:-) Nigdy nie chciałabym być jego
            żoną, pomimo wielkiej urody. Cieszę się myślą, że coś takiego się
            przydarzyło. Będzie co wspominać na starość:-) I w tym roku po
            Ramadanie znów planuję wyjazd:-) Będzie to już trzecie spotkanie. Na
            razie tylko brakuje mi towarzyszki na wyjazd, aby nie wzbudzać
            podejrzeń męża:-) Więc gdyby któraś była chętna, to ... zapraszam..


            Nie traćcie dla nich głowy, proszę.. Nie warto. Bawcie się... Carpe
            diem:-)



            • carollak1 Re: glupie w kazdym wieku 05.08.09, 10:49
              o Boże anika2605, a ja myslałam że nie jesteś w żadnym związku, to
              bym to jeszcze zrozumiała że chcesz się zabawić, wyszaleć (twoja
              sprawa z kim) ale ty męża masz i tak lekko to traktujesz, bez
              zadnych wyrzutów!!! to dziewczyny mężatki mają wyrzuty, że tylko
              pomyślały o innym a ty ciągniesz to dalej nie widząc nic złego i co
              więcej chwalisz się jeszcze.
              Bez komentarza
              • anika2605 Re: glupie w kazdym wieku 05.08.09, 11:02
                A może one tylko tak piszą, że mają wyrzuty od samego patrzenia na
                nich..? A już dawno "poszły na całość..?:-)
                Ja napisałam szczerze i wcale nie sądzę, żeby za to palić mnie na
                stosie. Czy jest różnica, czy męża zdradzimy w Polsce czy w jakimś
                innym zakątku świata..? Mam 35 lat i pracuję w bardzo dużej firmie w
                duzym mieście. Wiem co się dzieje na szkoleniach. I meżatki, i
                te "wolne, ale w związku" oraz te co "krzyżem w kościele leżą robią
                to samo..Więc nie jestem osamotniona, wierz mi..
                Chciałam napisac tylko o tym, że Egipcjanie nie zawsze ciągną kasę i
                przestrzec przed zakochaniem.
                Tylko tyle:-)
                • cynnamonido Re: glupie w kazdym wieku 05.08.09, 11:25
                  anika2605 napisała:

                  Wiem co się dzieje na szkoleniach. I meżatki, i
                  > te "wolne, ale w związku" oraz te co "krzyżem w kościele leżą
                  robią
                  > to samo..Więc nie jestem osamotniona, wierz mi..


                  Aniko, chyba nie o to chodzi, żeby odnosić swoje postępowanie do
                  tych wszystkich kobiet, które zdradzaja swoich facetów, tylko poczuć
                  empatię w stosunku do swojego zdradzanego partnera. Moralność na
                  zasadzie "inni kradną miliony, ja mogę ukraść tysiąc" nie jest
                  żadnym wytłumaczeniem.
                  Nie zamierzam nikogo oceniac ani pouczać, na mój taki a nie inny
                  pogląd napewno rzutuje moja sytuacja życiowa i podkreślam, ze chcę
                  jedynie pokazać chociazby kawałek "drugiej strony medalu"

                  Czy jest różnica, czy męża zdradzimy w Polsce czy w jakimś
                  > innym zakątku świata..?

                  Z punktu widzenia zdradzonego męża - nie. Zdrada to zdrada, nawet
                  jeśli ubrać ją w spódniczkę w bambusowych liści, umiejscowić nad
                  brzeciem ciepłego morza i przygrywać jej rzewne melodie na uklulele -
                  zawsze będzie miała kwaśny odór zgnizlizny. Odór, ktorego nie da się
                  pozbyć w żaden możiwy sposób ;)
                  • anika2605 Re: glupie w kazdym wieku 05.08.09, 11:35
                    No dobrze.. Moja moralność jest nieco słaba..:-) Jedno zdanie
                    wytłumaczenia: moje życie seksualne nie istnieje. Nie z powodu
                    stresującej pracy, zaniedbanego wyglądu, braku czasu, miłości ale z
                    powodu bardzo małej potrzeby mojego męża. Tego bardzo brakuje nawet
                    jak ktoś jest tak stary jak ja;-)
                    Ale może zostawmy to, odchodzimy od tematu..Głupota może się różnie
                    przejawiać w każdym wieku:-) Niektóre oddają im serce, pieniądze, a
                    inne ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka