tebaska 21 lat temu To zależy od wielu czynników: - w jakim towarzystwieczy /czy my ich znamy i akceptujemy/ - czy mamy zaufanie do własnego dziecka - gdzie będą nocować, - czy dziecko jest samodzielne /odpowiedzialność, zaradność życiowa,/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ada Re: Wakacje nastolatka IP: *.jjs.pl 21 lat temu Każdy rodzic zna swoje dziecko, jeżeli ma się zaufanie do własnego dziecka,to uważam, że należy pozwolić mu na wakacyjny wyjazd. Czasami rodzice nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że ich dzieci sa rozsądne, samodzielne. Nie można "zamykać ludzi w klatce", bo wtedy nic się nie stanie, to jest wygodne dla rodziców, ale nie rozwija naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka Re: Wakacje nastolatka IP: *.acn.waw.pl 21 lat temu taaa,kazdy rodzic zna swoje dziecko?? rodzice wielu moich znajomych mysla ze ich dzieci to jakies aniołeczki... oczywiscie tak nie jest... wszyscy sa zdolnie do wszystkiego w grupie, wiec ich anioleczki wyprawiaja mnostwo ciekawych rzeczy. jedynie mozna miec zaufanie do tych co maja mocny charakter,wtedy wiadomo ze latwo sie poddadza woli ototczenia i nie beda robic glupich rzeczy jezeli innym by sie zachcialo. ale malo jest takich osob,skrajne wyjatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka Re: Wakacje nastolatka IP: *.acn.waw.pl 21 lat temu sory,mialo byc oczywiscie latwo sie nie poddadza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilllla Re: Wakacje nastolatka IP: *.net.tom.lub.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu a jacy my bylismy w wieku naszych dzieci?? kazdy powinien uczyc sie na swoich bledach, bo przeciez nie mozna trzymac dziecka pod kluczem!!! to nie jest sposob na zapewnienie dziecku bezpieczenstwa. to swiadczy tylko o naszej slabosci Odpowiedz Link Zgłoś
naiwna24 Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu ta pani psycholog to ma przerost formy nad treścia. 90% psychologow powinno sie postawic pod sciana i wystrzelac, nie nadaja sie do tego. Jesli dzieciak ejst w miare rozsadny, to nalezy Go puscic. lepiej zeby pojechal tam majac nasza zgode niz po prostu uciekl. Dzieciaka trzeba uswiadomic , dziewczynki zabezpieczyc i po prostu zaufac. Przypomnijcie sobie jak sami byliscie mlodzi. nie pamieta wół jak cielęciem byl?? i zazdrosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolka Re: Wakacje nastolatka IP: *.chem.uni.torun.pl 21 lat temu A właśnie pamiętamy jak byliśmy młodzi, pamiętamy- zaufanie zaufaniem, ale jak ma się 16 lat... CZy mamusie szanowne swoich nastoletnich córeczek już nie pamiętają jak to jest, jak jakiś cudny macho wyślepiał się w nie cały wieczór i jak te iskry aż latały od tej atmosfery w koło?A jak się hormony burzą, to się raczej nie myśli o mamusi, tylko "aaaaaaa!!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zsa Re: Wakacje nastolatka IP: *.mlyniec.gda.pl 21 lat temu świete,słowa świete słowa :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu widać że pani albo nie ma dzieci albo nigdy nie była sama wypuszczana z domu i trzymana w klatce nie każda dziewczyna jest taka jak ją pani rysuje oczywiscie są wyjątki; ale wracając do pani "aaaaa" czy to aby musi zdarzyć się na wakacjach ze znajomymi jezeli dziewczyna chce cos zrobic to prosze mi wierzyć ze taki wyjazd nie jest do niczego potrzebny wręcz odwrotnie woli sie zostac w domu i rodziców gdzieś wysłać a samej pilnować dom lub po prostu nie zwracając niczyjej uwagi robic to co chcemy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_53 Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu Mam 2 synów i nigdy nie wyjeżdżali sami.Skoro rodzice są odpowiedzialni za dzieci nieh jadą z dziećmi razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu czy kiedy któryś z synów bedzie chciał sie przespać z dziewczyna także będzie pani siedzieć obok i przyglądać sie czy dobrze wszystko robi? moze troche wiecej zaufania? skoro chce pani ich wychowac a nie szkolić bo sądze że to pani własnie robi to dlaczego nie pozwolic na troche wolności... Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu Niezależnie od tego jak bardzo wydaje się, że zna się swoje dziecko taki wyjazd jest obarczony ryzykiem. Ryzykiem, że w grupie dziecko zrobi coś głupiego Odpowiedz Link Zgłoś
xilamalix Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu Hmmm, doskonale pamietam jak w 1szej klasie liceum po raz pierwszy trawę paliłem na ławce przed szkołą. Rodzice pozwalali mi jeździć wszędzie, a co się na takich wyjazdach robi...łezka się kręci. Generalnie...paląc trawę i pijąc dużo skończyłem studia i zacząłem pracę, a szalonych wyjazdów mam sporo znajomych lekarzy, inżynierów i dziennikarzy. Teraz sam jestem ojcem i co mam zrobić...3mać dzieciaka pod kloszem? Dzieci trzeba informować i kontrolować na odległość, ale muszą sobie umieć radzić same, również z różnymi chuciami :) Pozdrawiam, XilamaliX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Wakacje nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu masz rację,mnie rodzice niby pilnowali,niby krótko trzymali,a i tak robiło się to co się chciało,wiadomo,w pewnych granicach....mozna powiedzieć,że potrafiłam zarówno nie przeginać i mieć dobre stosunki z rodzicami,a jednocześnie bawić się na maxa:)i najzdrowiej było,jak o wszystkim nie wiedzieli;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia, lat 16 Ja swojej 15 letniej córce pozwolę IP: *.bphleasing.pl 21 lat temu pojechać pod namiot. Na razie skończyła rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu i to rozumiem brawa i szacunek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agata_s2 Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu Nie można zabraniać dzieciom wyjazdów. Jak będą chcieli zrobić coś głupiego zrobią to zawsze. Np. jak mama będzie w pracy. Ja po raz pierwszy samodzielnie wyjechałam w wieku 14 lat i nie zaszłam w ciąże, nie wpadłam w narkomanię, nie popadłam w alkoholizm, a papierosy paliłam wcześniej jeszcze przed tym wyjazdem. Więc mi się wydaje, że skoro dziecko chce jechać to niech jedzie. Mój ojciec raz chciał mi zabronić wyjazdu, bo to był taki niespodziewany, ale mi mi zaufał i nawet zawiózł na dworzec w środku nocy. Dzięki tym wyjazdom nauczyłam się gospodarności środkami fiansowymi, a rodzice nabrali do mnie większego zaufania. Podkreślam, że etap pytania o zgodę mam już dawno za sobą - mam pracę i swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt tytul : puszczec NASTOLATKOW? IP: *.botany.gu.se 21 lat temu Puszczec (kogo, co?) nastolaTKI. A moze sie myle? Obecnie moj kontakt z jezykiem polskim ogranicza sie do takich mediow jak gazeta i czasem sama joz nie wiem co myslec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rex Re: tytul : puszczec NASTOLATKOW? IP: *.telia.com 21 lat temu Chyba jest poprawnie. Gdy piszesz nastolaTKI to ma sie na mysli zenskie (=dziewczece) nastolatki. puszczac rodziCOW, puszczac latawce ( ale nie latawcow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bu-Ba Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu NIE PUSZCZAĆ, a jeśli to już z dobrą opieką (najlepiej policyjną lub ochroniarską) bo zwykły nauczyciel nie da sobie rady z rozkapryszonymi bachorami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody1990 Re: Wakacje nastolatka IP: 80.51.180.* 21 lat temu Ja mam 15 lat i jade na wakacje na 2 tyg. Jakby mnie rodzice nie puścili to pomyślałbym o ich lekkim zacofaniu, rozumiem że się o mnie martwią itd.ale taki wyjazd niczego nie zmieni na gorsze co najwyżej mogę nabrać doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caroll Re: Wakacje nastolatka IP: *.toya.net.pl 21 lat temu Puszczać, czy nie puszczać? Temat ważny, ale akurat w tym artykule potraktowany moim zdaniem zbyt pobieżnie, stereotypowo i wbrew pozorom...nieprofesjonalnie, co dało sie szczególnie odczytać w wypowiedzi pani psycholog, która w sposób dość jednostronny, powiedziałbym - podrecznikowy - starała się rozstrzygnąć ów dylemat. Uderza w tym wszystkim, jak równiez w opiniach dyskutantów brak chyba najwazniejszego elementu - "kwalifikacji" wychowawczych rodziców (stąd jednostronność). Sprawa jest zasadnicza, bo tocza się - budzace moje zdziwienie - spory nad kwestią, kto tak naprawdę powinien mieć wpływ na wychowanie młodych ludzi. Dawniej była to rodzina i szkoła, dziś o roli szkoły lepiej nie mówić. Pozostaje rodzina - a tu sytuacja w swej szerokiej masie staje się niekiedy wiecej, niż tragiczna. Doczekaliśmy czasów, gdzie kariera rodziców kształtuje obraz i funkcjonowanie całej rodziny. Standartowo uzywany jest zwrot "nie mam czasu", dziecko staje się niewygodnym konkurentem kariery ojca/matki. Przesuniete zostały cele, które w sposób naturalny i niezmienny sa przypisane do doskonalenia miedzypokoleniowego. Nie należę już do najmłodszych, sam mam kilkunastoletniego syna.I doskonale pamietam czasy, gdy sam jako nastolatek udawałem sie na wakacyjne wojaże. Praktycznie schemat wakacyjny był zawsze do siebie podobny: lipiec to przeważnie wynajmowanie całego pietra domu u gospodarzy na wsi nad jeziorem, w sierpniu zaś przygoda z autostopem po kraju (z reguły kończyło się na Wybrzeżu). Cały czas w stałej, sprawdzonej paczce chłopaków i dziewczyn. Znali nas doskonale wszyscy rodzice, czesto przesiadalismy u siebie w domach. Porównuję to wszystko do dzisiejszej sytuacji i widzę głebokie róznice. Nasi rodzice lepiej nas znali, potrafili znajdować czas dla naszych spraw, a jednocześnie zasadniczo inaczej pojmowali swoją rolę wychowawczą, dziecko było przede wszystkim wielką odpowiedzialnością i bezlitosnym sprawdzianem ich "kwalifikacji". Dlatego też ich to zasługą było, że mieliśmy zakodowane wewnętrzne hamulce, które nie pozwalały - mimo swobody zachowań - przekraczać pewnych granic, które i w naszym głębokim przekonaniu były nieprzekraczalne. Wprawdzie był i alkohol (czasem nawet sporo), paliło się papierosy (nie było aż takiej medialnej nagonki) i robiło się wiele "ciekawych" rzeczy, aby było weselej, ale nigdy nie kończyło sie to w niedobry sposób.Nawet trzeba było uzywać subtelnych zabiegów, by całować się z dziewczynami. Inna rzecz, że za naszych czasów nie było narkotyków i tak powszechnego dzisiaj chamstwa i buractwa (vide dresy). Nie było też tak, że w towarzystwie imponował najbardziej rzucajacy się prostak.To procentowało wychowanie w rodzinie. Te doswiadczenia uwazam za bardzo cenne, nauczyłem się wielu rzeczy, m.in. jak gospodarować forsa (zawsze na wakacje zarabiałem sam, czasami b. cięzko, jak np. przy rozładunku wagonów) i potrafic samodzielnie radzić sobie w przeróznych sytuacjach.I myślę, że mam spora przewagę nad tymi, którzy byli chowani pod kloszem, lub ich rodzice ograniczali swoja rolę do wydawania nakazów i zakazów. Przynajmniej dzisiaj moje dziecko ma pewność, że swojemu staremu to on już nie naściemnia. I wie, czego się trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moloko Puszczać nastolatków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu Nastolatki same będą się puszczać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koper jestem na zdjeciu!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu pozdro dla reszty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koper Re: jestem na zdjeciu!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu mielismy rok temu po 25, 26 lat. jacy z nas nastolatkowie! ale dziekuje autorowi!!! i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koper Re: jestem na zdjeciu!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu oczywiscie mowie o zdjeciu na stronie glownej a nie w artykule Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamhasla Re: jestem na zdjeciu!!!!!!!!!!!!!!1 21 lat temu Koper szukaj dobrego adwokata i skarż gazetę za wykorzystanie Twojego wizerunku bez Twojej zgody. Nie będzie się mogła gazeta tłumaczyć, że to widok ogólny lub zdjęcie tłumu, bo to zdjęcie jest zrobione ewidentnie wam. No chyba, że jesteś osobą publiczną, wtedy nic ci sie nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: jestem na zdjeciu!!!!!!!!!!!!!!1 IP: 212.244.115.* 21 lat temu Koper! Ja tez jestem , Bogu dzieki, ze mam kapelusz na buzi. A dzis mam lat 28 i dwojke dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bkt Re: Wakacje nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu wydaje mni sie ze jezelirodzic ma zaufanie do swojego dziecka to nie powinno byc problemu z wyslaniem dziecka na samodzielny wyjazd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrawka Re: Wakacje nastolatka IP: *.sidnet.biz / *.biz 21 lat temu Moim zdaniem najważniejsza jest znajomość własnego dziecka W koncu nie mówimy tu o 5 letnim maluchu tylko o dorastającym dzieciaku, ktorego rozwoj sledzimy od malego i ktorego dobrze znamy. Jesli wiec mamy do niego zaufanie i jeszcze nigdy nie udalo mu sie go stracić to owszem. W koncu wiek dziecka nie wiem w tym momencie najistotniejszy (aczkolwiek mamy swiadomosc iz jestesmy za dziecko w pelni odpowiedzialni) bo moze byc dojrzaly emocjonalnie, rozwazny 16 latek, a moze byc niedojrzaly i nieodpowiedzialny 20 latek, wiec moim zdaniem wszystko zalezy od tego na ile znamy swoje dziecko, na ile znamy jego srodowisko i rowiesnikow i na ile mu ufamy i wiemy ze sobie poradzi na samodzielnym wyjezdzie wakacyjnym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Można i tak jak na zdjęciu :) IP: 193.0.117.* 21 lat temu Nastolatki pokazane na zdjęciu ilustrującym artykuł wyjeżdżają bez rodziców, a ktoś starszy się nimi opiekuje :) Więc można i tak. Na obozach harcerskich dzieciaki się fajnie bawią, a ich rodzice nie boją się że "wpadną w złe towarzystwo" i "w grupie będą robić coś głupiego". I wszyscy są zadowoleni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof P. Re: Wakacje nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu rok temu w wieku 17 lat pojechałem za zgodoą rodziców na "kilka" dni pod domki. Wiedzieli gdzie jesyeśmy, mieli z nami kontekt. Ale działo się co działo. Było ekstra. Oczywiście alkochol itp, ale z UMIAREM... Odpowiedz Link Zgłoś
weronal trochę ten temat za późno-wakacje w toku 21 lat temu wg powinni puszczać jeśli tylko małolat wykazuje zdrowy rozsądek, bo wtedy lepiej pozna życie. Dzieci których rodzice "w majtkach trzymali" są okropnie wkurzający i nie dają sobie rady na ogół w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nastolatka Re: Wakacje nastolatka IP: 217.153.6.* 21 lat temu pamietam swoje wakacyjne wyjazdy... libacja do samego rana..5 dni i wszyscy wpijani hehe no i letnia miłość:D:D:D tak tak rodzice powinni pozwalać na takie wyjazdy:) trzeba oczywiscie sie liczyc ze pociecha nie bedzie (zazwyczaj) grzeczna:) ale kazdemu naleza sie chwile szalenstwa:)a po powrocie dziecko bedzie potulne (Kac) jak baranek..no i w koncu zrozumie ze rodzice potrafia byc wyrozumiali i "cool" ..pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Wakacje nastolatka IP: *.zeelandnet.nl 21 lat temu no pewnie ze trzeba pozwalac niech pija puki moga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary kumaty zgred Re: Wakacje nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu jak mamy zaufanie , to puszczać , a jak nie ma zaufania to i tak nic już nie pomoże , a dziecko wcześniej czy później odwiedzimy w więzieniu albo kostnicy lub w kostnicy więziennej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J&J Re: Wakacje nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu Taki wyjazd to sprawdzian dla rodziców na jakiego człowieka wychowali swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 potem dzieci mają dzieci 21 lat temu na które pracują rodzice.Rodzice powinni być za to karani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: potem dzieci mają dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21 lat temu Nieprawda! Jeśli dziecko jest rozsądne, nie będzie ich miało. A kwestia : puszczać czy nie puszczać 15/16latka to tylko sprawa zaufania Rodziców do swojej Pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slawek Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu Nie ma odpowiedzi dobrej Tak lub NIE, trzeba bardzo dokładnie znać swoje dziecko i wiedzieć na ile możemy mu pozwolić.Nie puściłbym 13-latki, ale wśród 15-16latków znam przypadki osób z dobrze ukształtowanym systemem wartości i odpowiedzialnych. Wyjazd taki powiniem być jednak przez nas , opiekunów monitorowany. Powinniśmy mieć stały kontakt z osobą dorosłą ( opiekunem ). Samodzielny wyjazd bez opieki osoby dorosłej nie może mieć miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kropka Re: Wakacje nastolatka IP: *.autocom.pl 21 lat temu Za dwa tygodnie bede miec 17-naste urodziny.Moi rodzice postanowili,ze przez cale dwa miesiace bede siedziec w Krakowie.Perfekcyjnie mydlac im oczy pojechalam z chlopakiem i jego kolegami pod namioty.I co??Wrocilam cala i zdrowa,a w portfelu zostalo mi jeszcze''coś'.Nie przecze- mam wyrzuty sumienia,ale nie chce siedziec tutaj dwa miesiace wdychajac spaliny.Rodzice mi nie ufaja,chociaz staram sie sprostac im wymaganiom,nie lubia moich znajomych,ani mojego chlopaka-to boli.Jestem nastolatka ,wiec nie bede mowic rodzicom czy nalezy dzieciaki puszczac czy nie....ale zastanowcie sie czy wolicie byc klamani czy wolicie stanowic punkt zaczepny dla waszych dzieciakow.Najwazniejsze zebyscie nie rzucali od razu ''nie'''-zastanowcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajomy Re: Wakacje nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu oczywiście że tak Ja nieraz byłem sam i nie tylko na koloniach. kolonie też są pewnym rodzajem samotnym wyjazdem bo wychowawcy nie zawsze są w stanie upilnować parudziesięciu nastolatków.;)) Odpowiedz Link Zgłoś
aannuullaa Re: Wakacje nastolatka 21 lat temu Zdecydowanie tak. Oczywiście przy zalożeniu, ze sa to normal;ni rodzice, którzy inetersuja się swoim dzieckiem (ale chyba tak, bo inaczej nie interesowaliby się również jego wakacjami). Normalni rodzice rozmawiaja ze swoja "pociechą", znają jej charakter, wiedzą (mniej więcej) co moze jej przyjść do glowy. Przy tym jesli rodzice rozmawiają z "pociechą", tłumaczą to i owo i rozwijają pociechę intelektualnie, a nie tylko fizycznie, to pociecha jest w miarę wyważonym czlowiekiem. A w takim razie najgorszym nieporozumieniem jest brak zaufania i zakazy! Sama jeździłam mając 17,18,19 idt lat i nigdy nic złego się nie stało, choć głupich rzeczy robilimy wiele. ale zawsze w granicach rozsądku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allla Re: Wakacje nastolatka IP: *.net.tom.lub.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu najwazniejsze jest zaufanie do wlasnego dziecka. jesli my mu nie zaufamy- ono nie zaufa nam. najpierw szczera rozmowa pozniej troszeczke zaufania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tato-psycholog nigdy przenigdy IP: 84.217.62.* 21 lat temu czym grzeczniejsze dziecko tym gorzej, wtedy taki autorytet jak pan nauczyciel moze wymusic szantazem czy grozba petting,obmacywanie, i wtedy taka dziewczynka jest sparalizowana, gdy dziewczynka jest bardziej otwarta, podwazajaca autorytety moze wtedy nastapic seks z jakims starszym chlopakiem, moze ja gdzies zaprosic a potem dac alkohol, zreszta dziewczynki ciagle sa narazone, one polowy nie mówia, podrywaja ich ciagle, mlodzi,starzy, i grzecznie i ostro, potem zaluja i sie wstydza przyznac... Odpowiedz Link Zgłoś