tou
18 lat temu
Nie wiem czy dobrze myślę, ale chyba przez te upały i dużą wilgoć pranie nie dość, że długo schnie to potem śmierdnie.
Mam taki duży koc z polaru.
Wyprałam go, wypłukałam i powiesiłam w łazience.
Długo sechł, bo jest duży. Ale po 3 dniach, gdy go zdejmowałam śmierdział taką kiszonką.
Tak jakby się zakisił na tym sznurku.
Co zrobić, aby tego uniknąć?
Niestety nie mam balkonu, więc pranie wieszam tylko i wyłącznie w łazience.