Dodaj do ulubionych

pranie kurtki???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
Witajcie, pierwszy raz czeka mnie pranie kurtki w automacie i zastanawiam się
czy mogę ją odwirować na 800 obrotach, czy wcale? Oznakowanie na metce jest
takie, żeby prać w 30st i nie ma zakazu wirowania (poliester), ale jakie
macie doświadczenie z praniem kurtek i czy dajecie płyn do zmiękczania?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: izalil Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
      myślę że sposób prania zależy od wypełnienia, jeśli masz w środku puch albo
      pierze lepiej nie ryzykuj tylko oddaj kurtkę do pralni, a jeśli na metce masz
      oznaczenie że sama możesz wyprać to może spróbuj odwirować na próbę na małych
      obrotach, jak nic się nie stanie to nastepnym razem daj wirowanie na maksa. Ja
      moje ciuchy i kurtki odwirowywuję na 1400 obrotów i nic złego z nimi się nie
      dzieje.
      płyn zmiękczający - zawsze!!!

      pozdr
      • Gość: madziorek Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
        Dziękuję serdecznie, zrobię tak jak piszesz, a kurtka nie jest wypełniona
        puchem, więc myślę, że "przeżyje" normalne pranie :-)
        • Gość: izalil Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
          jak kurtka?
          • madzioreczek Re: pranie kurtki??? 23 lata temu
            A dziękuję za pamięć :-) Kurtka przeżyła z redukcją wirowania na 600, mąż
            zadowolony, bo czysta i ładnie pachnie, ale tak sobie myślę, że moją wypiorę w
            żelu. W ogóle ta moja pralka strasznie mało wody pobiera do prania, w starej
            pralce automatycznej babci pranie pływa w wodzie, a tu czegoś takiego nie ma,
            co prawda nie zauważyłam zacieków od proszku, ale chyba wypróbuję żel do tej
            mojej. Co myślisz?
            Pozdrawiam
            • Gość: izalil Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
              ja kiedyś kupiłam żel do prania ale jak sie skończył to wróciłam do
              tradycyjnego proszku, sama nie wiem dlaczego, może jeszcze kiedyś przekonam
              się do żelu
              a co do zacieków od proszku to chyba zależy od ilości bielizny. ja w piątek
              robiłam pranie czarnych rzeczy i napchałam do pralki tyle ciuchów ile się dało
              aż bęben ledwo się obracał z przeładowania, jak się pranie skończyło to na
              wszystkim miałam straszne zacieki i musiałam podzielić pranie na dwie części i
              jeszcze raz je wypłukać, i tak chciałam zaoszczędzić na czasie a wyszło mi dwa
              razy dłużej
              nie wiem czy zacieki robią sie po żelu, ale napewno jak napchasz do pralki za
              dużo bielizny to ona będzie bardzo ściśnięta i nie wszędzie dotrze woda żeby
              wypłukać mydliny, a poza tym nie tylko brak zacieków świadczy o dobrym
              wypłukaniu, jak ostatnio prałam swoją kurtkę to mimo że prałam ją osobno to po
              wyjęciu wydała mi sie jakaś taka lepka i jak potarłam materiał to robiła sie
              piana ale ponowne wypłukanie juz pomogło
              metodą prób i błędów dojdziesz do wprawy
              pozdrawiam

              ps

              z jakiego miasta piszesz?
              ja - z warszawy
              • madzioreczek Re: pranie kurtki??? 23 lata temu
                Hej
                w tym załadunku chyba coś jest, chyba lepiej faktycznie mniej napchać niż
                później mieć gorzej wypłukane, szczególnie jak się ma pralkę z klasą AA coś za
                coś niby mniej wody, ale płukanie może być gorsze jakościowo.
                Żelu w końcu nie kupiłam, ale i kurtki jeszcze nie wyprałam, jakoś tak zimno
                ostatnio, a ona taka cieplutka :-)
                Co do miasta to ja też piszę ze stolicy... tyle, że Wielkopolski.
                Poznanianka pozdrawia Warszawiankę :-)
      • Gość: jolunia01 Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
        Kurtkę mojej córki - wypełnienie puch i dakron, pokrycie 100% poliester -
        prałam normalnie w pralce automatycznej na 40 stopni i wirowałam 1000 obr./min.
        Później szybko schła powieszona w przewiewnym, ale ciepłym miejscu na
        ubraniowym ramiączku. Nie prasowałam z powodu lenistwa, ale to bardzo nie
        przeszkadzało i nie ujmowało jej urody.
    • Gość: alga Re: pranie kurtki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
      Powinnaś ją wywirować, nie powstaną wtedy zacieki
    • Gość: malgosia Re: pranie kurtki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
      ja piorę nawet w 40tu stopniach ale wiruję bardzo krótko. Sama szukam
      odpowiedzi na pytanie czy można gdzieś w Warszawie ufarbować kurtkę puchową.
      Pozdrawiam,
      Malgosia
      • Gość: doduś Re: pranie kurtki??? IP: 81.15.156.* 22 lata temu
        Z mojej puchowej kurtki po wypraniu wychodzą pióra. Moze ktoś wie jak temu
        zapobiec ?
    • Gość: Dori Re: pranie kurtki??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22 lata temu
      Ja ostatnio przechodzę koszmar prania jasnofioletowej puchówki. oczywiście na
      jasnej kurtce szybko widac wszelkie plamki :-(
      było tak:
      1 pranie: perła i płyn zmiekczający, na 30 stopni, syntetyki. oczywiscie nic
      sie nie doprało (nie było plam typu smar czy cos takiego, zwykłe "autobusowe"
      przykurzenie - jak to bywa gdy sie w jasnych ubraniach podrozuje srodkami
      masowego razenia)
      2 pranie (zaraz po tym pierwszym) - zel Persil wzielam do posmarowania
      wszystkich brudnych miejsc na kurtce plus nalałam pełną miarkę. i płyn
      zmiekczajacy. wreszcie sie doprało. ale miałam jeszcze płyn impregnujący
      (kupiony w decathlonie, nie pamietam nazwy, biała butelka, fioletowa zakretka),
      ktory trzeba było zaaplikowac w pralce. po cyklu namaczania kurtki (zeby jej
      kolejny raz nie prac pełnym cyklem) wyjełam juz ledwie "zywą", pióra
      oklapnięte, pożal sie Boze. Kurtka smierdziała i nie chciała sie pozbyc zapachu
      tego impregantu. i długo jeszcze go miała. :-( po zamoczeniu przy kolejnym
      praniu dalej pośmierduje tym ohydnym impregnatem, a oczywiscie wcale nie była
      wodoodporna.
      za miesiąc:
      pranie kolejne: persil, posmarowane plamy plus miarka i płyn zmiękcz. - nie
      wyprało sie.
      pranie ostatnie (teraz schnie) - proszek persil do kolorów, vanish w płynie na
      brudne miejsca + do proszku. 30 stopni, na bawełne.
      Uff, udało sie. kurtka zdradza nadal pewien nieprzyjemny zapaszek, ale mam
      nadzieje, ze jak wyschnie, to przestanie smierdziec tym impregnatem.
      pozniej zamierzam ją popsikać impregnatem w sprayu wyprobowanym juz na innych
      rzeczach. bez zapachu, działający.

      mozliwe, ze to był błąd, ze od razu nie uprałam kurtki na 40 stopni, ale jakos
      sie bałam, bo metka krzyczała, ze 30 to max. suszenie oczywiscie trwa ze 3 dni.
      a w miedzyczasie musze roztrzepywac mokre pióra, zeby szybciej to szło.
      Aha, odwirowuje zawsze na 800.
      Czy Wy tez macie az takie przejscia z jasnymi puchówkami?
      • byhanya dozowanie proszku 22 lata temu
        nowoczesne pralki energooszczedne wymagaja oszczedzania proszku. wsypujw ½
        dawki proszku do miekkiej wody i malego zabrudzenia. jak pranie nie bedzie
        wedlug was calkiem czyste dodajcie calgonu (kalfortu) bedzie idealnie i
        zaoszczedzicie na i tak drogim proszku!
      • byhanya Re: pranie kurtki??? 22 lata temu
        co do kurtek impregnowanych nie dodawalabym plynu do plukania- wiekszosc
        preparatow impregnujacych tego nie wytrzymuje i rozpuszcza sie! sprawdzajcie na
        metce!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka