ewaxf
01.03.10, 16:25
Pani Doktor, pisze do Pani bowiem zaczał mnie mocno niepokoic
problem ulewania u naszego, obecnie 6,5 miesiecznego synka. Synek
jest prawie od urodzenia na mleku modyf. i od zawsze ulewa. Mial
robione badania usg, byl u gastrologa - stwierdzony refluks, na
wszelki wypadek dostal Bebilon Pepti. Od jakiegos miesiaca mniej
ulewa zaraz po posilku, jednakze zaczal sie bardzo duzo ruszac i
bawiac sie na podlodze czy na macie ciagle obraca sie z plecow na
brzuszek i na odwrot. No i problem ulewania wrecz sie zwiekszyl -
bawiac sie na brzuszku synek bardzo bardzo ulewa, nawet 2 godziny po
jedzeniu. Ulewa wszystkim: mlekiem, zupką, owocem (sloiczkowe).
Dajemy mu mleko zageszczone kleikiem (na 150 ml dostaje 1 miarke od
mleka kleiku) i ok pol godziny po jedzeniu zawsze jest "uwieziony" w
lezaczku lub na rekach (nie znosi tego, ale wlasnie chcielismy w ten
sposob zapobiec ulewaniu). Nie da sie jednak utrzymac synka za dlugo
w lezaczku czy na rekach, bo sie denerwuje. W ciagu godziny bawiac
sie na podlodze potrafi ulac po kilka razy i nie sa to male ilosci.
Bardzo sie tym niepokoje a jednoczenie nie moge zabronic dziecku
zabawy, bo przeciez dzieki lezeniu na brzuszku rozwija swoje
umiejetnosci ruchowe. Prosze o informacje czy moj niepokoj jest
uzasadniony? Dodam ze synek bardzo dobrze przybiera na wadze (wazy
ponad 9 kg, przy czym jest baaaardzo dlugi ;)) Czy jest jakis sposob
by zapobiec ulewaniu? Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.