pilne do piotr-albrecht

02.06.05, 15:32
Panie doktorze wiem, że to moje palenie jest złe, ale moje dziecko ma kontakt
z nikotyną tylko przez mój pokarm a z wypowiedz pana wywnioskowałam, że
najwięcej negatywnych skutków pociąga za sobą bierne palenie. Moja córa nie
przebywa w pomieszczeniach gdzie się pali. Z mężem palimy na polu nie w domu,
więc dzieciak nie oddycha nikotyną tylko tlenem. Bardzo proszę o napisanie mi
czy tym odizolowaniem od dymu papierosowego zmniejszyłam ryzyko i czy dobrze
pana zrozumiałam.
    • martaizabela Re: pilne do piotr-albrecht 03.06.05, 10:11
      Nie oszukuj się- dym papierosowy jest w Twoim ubraniu, włosach, osadza się na
      skórze. Nie rozumiem Cię- zastanów się, czy w razie zagrożenia Twojego dziecka
      w jakiejś nieprzyjemnej sytuacji walczyłabys o nie jak lwica i przegryzłabyś
      gardło każdemu, kto by mu chciał wyrządzić krzywdę? Jeśli odpowiedź brzmi tak,
      to pomyśl, że to właśnie Twój nałóg jest tym wrogiem i już wiesz, co masz
      zrobić. Jeśli natomiast nie potrafisz wyeliminować takiego zagrożenia, to co
      będzie jeśli kiedyś naprawdę będziesz musiała stoczyć prawdziwą bitwę o swoje
      dziecko (niekoniecznie na pięści).
      • demika Re: pilne do piotr-albrecht 03.06.05, 11:25
        Owszem palenie bierne jest gorsze ale dziewczyno zastanów się!!Palisz,karmisz
        więc nikotyna i tak dostaje się do organizmu twojego dziecka.Pomyśl co jest
        ważniejsze Twój nałóg czy zdrowa dzidzia?
        • edytafg1 Re: pilne do piotr-albrecht 03.06.05, 18:50

          "Zdrowotne zagrożenia dla dziecka szkodliwymi substancjami Wiele kobiet po
          zakończeniu ciąży powraca do nałogu. W ten sposób zarówno bierne palenie, jak i
          karmienie piersią stają się dla dziecka istotnym zagrożeniem. Największym
          problemem jest fakt „przechodzenia” szkodliwych substancji i nikotyny do mleka.
          Jakość mleka matki znacząco spada, dziecko jest obciążane szkodliwymi
          substancjami, a nawet „przyjmuje” nikotynę. Sytuacja taka powstaje zwłaszcza
          wtedy, gdy ostatni papieros był niedawno wypalony. Zawartość nikotyny we krwi
          maleje o połowę dopiero po upływie około 1,5 godziny. Równie długo trwa
          obniżanie poziomu nikotyny we krwi. Praktycznie nie da się tego wyeliminować w
          okresie karmienia. Palenie wpływa również na działanie wielu hormonów, u
          nałogowych palaczek może dochodzić do różnego rodzaju zaburzeń, m.in. do
          opóźnionego wytwarzania mleka, a nawet do produkcji jego mniejszych ilości.
          Długoterminowy, niekorzystny wpływ palenia na zdrowie dziecka i matki nie
          został jeszcze do końca zbadany. Niektórzy naukowcy widzą liczne powiązania
          pomiędzy paleniem a nagłymi zgonami dzieci. Do bezpośrednich reakcji dzieci na
          palenie należą między innymi niepokój, kolki, wymioty, zmniejszony wzrost wagi
          dziecka oraz zaburzenia w ssaniu. Ze względu na niekorzystny wpływ palenia
          podczas karmienia piersią zaleca się rezygnację z palenia w tym okresie.
          Eksperci odradzają, by nałogowe palaczki na korzyść palenia rezygnowały z
          karmienia piersią. O wiele lepsze efekty przyniesie rezygnacja z palenia lub
          redukcja liczby wypalanych papierosów w okresie karmienia piersią. Bezpośrednio
          przed karmieniem zaleca się zachowanie dłuższej przerwy w paleniu."

          www.bambini.pl/news/articles/1091015491str2bm4368.html


    • piotr-albrecht Re: pilne do piotr-albrecht 05.06.05, 22:21
      Dobrze Pani zrozumiała, choć gdybym chciał byc bardzo drobiazgowy to do pokarmu
      dostaje się nie tylko nikotyna ale i inne przyswajane przez Panią w czasie
      palenia związki chemiczne nie koniecznie korzystne dla dziecka.
Pełna wersja