09.09.05, 00:31
Panie Doktorze, na początku chciałam Panu ogromnie podziękować za dotychczasowe rady. Dzięki Panu jestem spokojniejsza jeśli chodzi o karmienie moich dzieci.
Muszę Panu napisać jeszcze, że nawet nasza Pani Doktor pediatra na moje zdania typu "ale Pan dr Albreht tak zaleca" nieraz zmienia zdanie i każe się Pana "słuchać".
A teraz do rzeczy...
mój synek od 2 miesięcy (ma teraz 3) histerycznie krzyczy zaraz po zrobieniu kupki, podpowiedział nam Pan, że jest to dyschezja. Ostatnio robił już kupki tylko 2 razy dziennie, ale od 3 dni ich ilość zwiększyła się do ok 6 na dobę. nie są rzadsze, no może troszeczkę, ale krzyki po ich zrobieniu sięgają zenitu. Jeszcze nigdy tak nie krzyczał, i bardzo trudno mu się uspokoić (wcześniej twało to tylko kilka minut). Mamy termin na październik w czd, ale ja nie dam rady patrzeć jeszcze miesiąc na tę jego męczarnię. Czy jest jakiś sposób, żebyśmy mogli 100 % stwierdzić czy jest to dyschezja, a nie jakaś inna przyczyna? Jeśli tak to ile to może jeszcze trwać, i czy można jakoś zmniejszyć objawy?
Dodam jeszcze że od 1,5 miesiąca jest na nutramigenie.
Obserwuj wątek
    • piotr-albrecht Re: dyschezja 09.09.05, 09:18
      Dyschezja przy krzykach po oddaniu stolca a nie przed to rozpoznanie mniej
      prawdopodobne. Na razie spróbowałbym maści Rectosol (bez recepty) - podaje się
      doodbytniczo 1 raz dziennie niewielką ilość powiedzmy przez 10 dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka