atruviell
24.10.05, 18:29
Panie doktorze, mam pytanie - czy spadek apetytu u 3,5 m-cznego malucha jest
zawsze związany ze stanem chorobowym? Dotychczas mieliśmy raczej odwrotny
problem - synek jadł 6x160 ml mleczka (Bebilon Pepti), a od jakiś dwóch
tygodni apetyt ma w kratkę - w nocy je dobrze, w dzień zaś różnie od 80-150
ml, łącznie ok. 800 ml na dobę. Z tego powodu nie został zaszczepiony, bo
nasza Pani doktor obawiała się infekcji (synek miał podobno "zaczerwienione
gardło ale zagaszone"). Twierdziła, że apetyt powinien wrócić do normy w ciągu
3-4 dni. Owszem, troszkę się poprawił ale dalej nie jest to to co było
wcześniej. Synek bardzo się ślini, wkłada łapki do buzi, ssanie gryzaczka
sprawia mu ulgę - więc być może chodzi o ząbkowanie - czy to może być
przyczyna osłabienia apetytu? Wygląda to tak: synek sprawia wrażenie głodnego
(zwykle 3-4 godziny po ostatnim posiłku), zaczyna ssać mleko, po jakiejś
chwili (zwykle po 80-110 ml) zaczyna się krzywić, płakać, wypycha smoczek
języczkiem, a kiedy próbuję kontynuować karmienie zaczyna histerycznie
wrzeszczeć dopóki nie odstawię butelki. Zdarza się to raz lub dwa razy
dziennie. Co to może być? Dodam, że uszy są w porządku - sprawdzone.