miladzia1
14.09.06, 09:52
do listopada musze malego( prawie 5m-c) przestawic na butle albo choć znaleźć
odpowiednie dla niego mleko. Juz nie wiem co robić, najpierw był nan, potem
bebiko, potem nutramigen, bo stwiedzono że to prawdopodobnie nietolerancja
laktozy, teraz bebilon 2. Wszytsko oczywiscie pod kontrola pediatry. I znów
to samo.kolki, ból brzuszka, budzi sie codziennie o 3, 4 rano z płaczem,
przelewa się w brzuszku, pręży się, do tego kłopoty z zasypianiem, których
nigdy wczesniej nie było.Każde mleko pił ok tygodnia i objawy się nie
zmieniały, wiec nowe i nowe. Dostaje teraz dwa razy po 100ml melka na dobe!Co
robić?Czemu tak się dzieje?Po pozostałych mlekach były jeszcze stany
niepokoju i zaparcia, teraz po bebilonie(pije 7dzień) najpierw było lepiej
poprawiała sie kupa ale teraz od trzech dni bardzo się objawy kolki nasiły.
Nie dostaje niczego innego do jedzenia, pije rumianek, wode przegotowaną,
podaje debridat (7dzień) 3 razy po 2,5ml, infacol 3 razy po 5ml, poza tym
pierś(pilnuje diety, nie jem niczego co mogłoby mu szkodzić) układam na
brzuszku, pilnuje żeby się odbiło, puszcza bączki ale z płaczem!W
międzyczasie wyjechal mąż, nie ma go już dwa i pół tygodnia, czy to możliwe
żeby maluszek czuł się z tego powodu taki nie spokojny?czy to stąd te kolki?w
listopadzie jedziemy do męża, przeprowadzamy się, ja ide do pracy!Dużo
zmian.Czy to możliwe żeby te wszytskie objawy były na tle emocjonalnym?No i
do tego ciągle nowe mleko!Co robić, jak mu pomóc i jednak wprowadzić mleko, a
może dać spokój na razie, podać owoce, zupki, a potem znów mleko, tylko czasu
mam już mało, z mlekiem walcze od miesiąca i dalej jestem w punkcie wyjścia,
proszę o rade!
z góry dziękuje
pozdrawiam