magdalena_pi
22.01.07, 08:26
Normalnie szok - nie wiem co się mojej małej porobiło (skończyła 3 m-ce).
Karmie ją butelką moje mleko i mieszanka. Od kilku dni karmienie to
masakra - no może przesadziłam ale lekko z pewnością nie jest...dostaje butle
mniej więcej o tych samych porach, widać, że jest głodna. I zaczyna się :
wyginanie , prężenie, odpychanie butelki, płacz potem jak jej przejdzie zjada
pierwszą butelke z moim mlekiem (przeważnie 60 ml) odbije jej się chyba ,że
płacze że chce jeść , daje jej butelke z mieszanką ( 100 ml - bebilon, teraz
je 5 razy dziennie bez nocek ) i panienka ... a to się rozgląda, czasem
szczeli uśmiszkiem, a i paluszkami się pobawi a bo czemu nie - musi przecież
sprawdzić ganice mojej wytrzymałości albo z kolei znowu płacz, wyginanie się,
wysuwanie języka i odpychanie nim smoczka butelki. Za każym razem jak wypije
to i biore ją do odbicia, utule, ucałuje i tak jak to troche potrwa to w końcu
jak przysypia to zje to mleko. ( w sumie je jakieś 30- 50 minut !)Wczoraj
zmieniłam jej smoczek na ten z dwiema dziurkami( miała z jedną dziurką) i
rzeczywiście pomogło na jedno karmienie a potem znowu... Dodam że Zuzka przez
cały dzień jest pogodnym, uśmiechniętym dzieckie po jedzeniu zasypia i śpi
spokojnie.
Przepraszam, że się tak rozpisałam ale musiałam to jakoś opisać.
Prosze o rade bo osiwieje, chyba jutro podejde z nią do pediatry bo nie wiem
czy to normalne ... niby zjada wszystko ale czy takie jazdy karmieniowe to
norma już w naszym życiu ???