goziek
11.09.07, 20:00
Witam!córeczka ma 4,5 miesiąca-wcześniak,ma prawdopodobnie nietolerancję
laktozy i od 2 miesiąca życia dostaje bebilon niskolaktozowy+ debridat 2x2,5ml
dziennie, miała okropne kolki, śluzowate stolce i gazy, po zastosowaniu
bebilonu unormowało się wszystko ale od pewnego czasu znów zaczeła płakac w
czasie jedzienia i po jedzeniu, strasznie męczy ją odbijanie, odija jej sie po
kikla albo i więcej razy po jedzeniu,przychodzi pora następnego karmienia a
jej się jeszcze odbija.. często ulewa twarożkiem, ostatnio tez słabo
przybrała, waży 5200g,ale urosła 7cm;
przy urodzeniu 2200g i 47cm, nie wiem czy moze uodporniła sie na debridat,
czy to mleko przestało jej służyc?? lekarz twierdzi,ze jest ok ale słabo
przybrała w ostatnim miesiacu to cos jest nie tak?? strasznie męczy ją to
odbijanie i nie może nawet przez to spac,budzi sie z płaczem i znó odbijanie i
tak w kółko...mamy juz butelki antykolkowe dr browna, daje jej mleko przez sen
i tez sie obudzi i płacze zanim jej sie nie odije...? a może to złośnik jak
mawia jej p. dr?
spróbowałam jej dawac tylko soczek jabłkowy, raczej nic sie nie działo, ale
teraz juz jej nic nie daję bo się boję o te bóle brzuszka, od czasu do czasu
podaję tez lakcid...stolce różnie1-3 na dobe,zielonkawo-żółte.
proszę o poradę również p. doktor bo sie zamartwiam...