aks-75
28.12.07, 10:57
Dzien dobry,
ten sam temat poruszylam juz na forum "zdrowie malego dziecka", ale
nie otrzymalam tam zadnej odpowiedzi na razie, a bardzo dreczy nas
ten problem.
prosze o rade. Moj prawie 4-miesieczny synek nigdy nie byl karmiony
piersia. Najpierw byl karmiony NAN1 HA, ale lekarz-alergolog
stwierdzil skaze bialkowa (synek mial silna wysypke na twarzy) i
przepisal Bebilon pepti, wysypka, ani ulewanie nie cofnely sie,
teraz testujemy nutramigen, ale wysypka ciagle sie nie cofa,
ulewania jakby wieksze, zielone kupy, kilka razy na dzien, na
bebilonie raz dziennie. A buzia ciagle wyglada fatalnie, pomaga
tylko hydrocortyzon, ale tylko na pare dni, potem swedzaca wysypka
wraca, synek ma rowniez rozne zmiany na skorze glowy i szyi, troche
liszaji na raczkach i nozkach (raczej nie swedza). Czy fakt, ze
zmiany skorne utrzymuja sie oznacza, ze przyczyna nie tkwi w mleku,
lecz uczula cos innego, np. kot, ktorego mielismy jeszcze przed
pojawieniem sie synka? Czy uczulenie na kota moze przypominac skaze
bialkowa? Czy w tym wieku mozna przeprowadzic juz testy z krwi i czy
sa miarodajne? z gory dziekuje za pomoc