moleslaw 21.12.10, 08:23 ale ze względu na ilość nieprzeczytanych książek własnych i spodziewany przypływ świąteczny tychże muszę ograniczyć wizyty w bibliotece Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moleslaw Re: Wstyd się przyznać 21.12.10, 10:53 Czytam czytam tylko stos nowych nie maleje, na jedną przeczytaną ( czy to własną czy biblioteczną) przypada nawet i kilka odłożonych jeszcze na pózniej. "Wiedzmin" czeka od roku kurcze tylko pierwszy tom preczytałam no czy to nie wstyd? A nowe wpadają i do bibliotek regularnie chadzam no co zrobić jak mnie ksiażki ze wszechstron wołają. Odpowiedz Link
neomila Re: Wstyd się przyznać 21.12.10, 11:29 eee, to żaden wstyd, tylko, powiedzmy - pewna nadwyżka. Lepsza nadwyżka, niż posucha... Odpowiedz Link
jk3377 Re: Wstyd się przyznać 21.12.10, 16:06 eheh to ja bym juz musiala sie pograzyc...u mnie tez kilka juz okolo roku czeka,bo zawsze cos nowego innego znajde...w bibliotece tez juz nie wiem kiedy bylam ostatnio,ale jakie to ma znaczenie skoro wciaz czytam...fakt,ze ostatnio mniej bo mniej czasu jakos,juz nie to co w wakacje,ale i troche wzrok mi sie pogorszyl na swieta nie przewiduje na prezent ksiazek,wiec moze doczytam wreszcie te zbiory Odpowiedz Link
neomila Re: Wstyd się przyznać 21.12.10, 17:08 A u mnie Święta bez prezentów książkowych to jak... Święta bez choinki. Muszą książki być pod choinką. Dlatego skupuję je od jesieni i głęboko chowam przed domownikami Odpowiedz Link
kamkap Re: Wstyd się przyznać 22.12.10, 14:39 Ja mam tak samo. Zbyt duży napływ nowych książek do czytania w w stosunku do "przerobu" Ale co tam. To żaden wstyd Odpowiedz Link