Wiekszość z nas już pewnie po letnich urlopach i wyjazdach...niestety

I jak to mole książkowe kazdy pewnie jechał z walizką pełną książek

)
napiszcie co rzeczywiście przeczytaliscie w czasie urlopu i czy było to rozczarowanie czy pozytywne zaskoczenie???
Ja wzięłam dwie ale za to grube

Bylismy na Mazurach pogoda dopisywała tak więc lezenie na plaży z książką przeważało

Przeczytałam obie:
-"Ogród kosci" Tess Gerritsen-absolutna rewelacja jak wszystko tej autorki a może nawet lepsza

-"Wytwórnia wód gazowanych" D.Combrzyńska-Nogala niestety trochę mnie rozczarowała.Momentami nudnawa i własciwie o niczym. Może główny watek ciekawy ale w ogólnym słowotoku ginie. Lubie sagi ale ta jak dla mnie za mało wyrazista

I to by było na tyle jeżeli chodzi o urlop

Pidzielcie się swoimi odkryciami...