Philippy Gregory. Czytałyście? Potężna "cegła" (700 stron) ale uważam że
naprawdę warto. Historia sióstr Boleyn, opowiadana przez Marię, tło
historyczne, emocje, wszystko idealnie gra-po prostu połknęłam. Film pod tym
samym tytułem-stosunkowo słaby (obejrzany oczywiście po książce)