boaz-11
13.09.15, 16:14
Są stałym elementem Chełmińskiego pejzażu. Czy rano w południe czy nocą spotkasz ich w bramach na deptaku no i na plantach. Umacniają tam ducha alkoholem mieszanym z tanim winkiem i piwkiem. Dlugo tu mieszkam, mijam ich codziennie a nic o nich nie wiem. Ilu ich jest?, Kim są?, Z czego żyją?. Gdzie mieszkają?. Proponuję wątek poświęcony tej grupie. Jedno jest pewne. Dopóki kogoś nie pobiją , okradną lub podpalą nikt nie będzie interweniował. Ani Straż miejska, Policja ani Urząd Miejski.
Niemniej w uznaniu dla ich menelskiej wytrwałości dedykuję im piosenkę na melodię batiarów lwowskich ,, o północy się zjawili...,,
Na deptaku proszę pana,
chodzą od samego rana..
dwa chełmińskie męty,
w ustach mają skręty.
Mordy u nich bardzo straszne,
a oddechy kwaśne.
A oddechy kwaśne hej tajoj..
Och Chełmno moje Chełmno,
tu meneli bardzo pełno.
Och Chełmno moje Chełmno,
tu meneli pełno jest.
Tajoj, tajoj.
A fikołek fiku miku ,
zawsze przy korytku.
Zawsze przy korytku..
A więc z miejskiej kasy,
biorą urzędasy, biorą urzędasy...
... że aż strach...
Och Chełmno...
PS. Nie wiem dlaczego ale nieraz wolę popatrzeć na meneli niż załatwiać sprawy z niektórymi urzędasami.
.